Dodaj do ulubionych

Jak NFZ szkodzi chorym na serce

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 23:42
NFZ szkodzi. Pacjentom i placowkom ochrony zdrowia. Burdel to lagodne
okreslenie tego co dzieje sie w tej instytucji. Polecam dzienniekarzom
lekture nowej instrukcji wprowadzania danych o udzielanych swiadzczeniach
medycznych do systemu START. Kto to wymyslil bo mam ochote posadzic tego
palanta przed komputerem niech sprobuje wprowadzac te wielocyfrowe kody bez
bledu. Od wczoraj NFZ mial udostepnic ta aplikacje - i jej nie udostepnil a
jedynie poroniona instrukcje.
Czekam na wyjasnienia slaskich poslow LSD dlaczego nie interweniuja w sprawie
drastycznie zanizonych stawek za punkt w specjalistyce. Te niskie stawki
przekladaja sie na gorszy dostep naszych pacjentow do swiadczen medycznych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pacjent Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.01.04, 09:27
      Furman na furmanke,Panas na Marsa.Banda ignorantow.Amen
    • Gość: wro23 Łapiński do kazachstanu! IP: *.ds.uni.wroc.pl 17.01.04, 12:05
      tylko tam jest centralna kasa chorych,
      co za idiota z tego łapińskiego,
      skąd się tacy biorą?
    • Gość: anty Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 12:25
      NFZ=Narodowa Formacja Zagłady
    • Gość: arek Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: 212.244.93.* 17.01.04, 12:48
      Afera ze SKÓRAMI w Łódzkim pogotowiu to nic w stosunku do NFZ.
    • Gość: A.S. Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.acn.pl 17.01.04, 13:37
      Za to Millerowi, co spadl z 600 metrow i tak gada jakby spadl z wysokosci dwa
      razy wyzszej, nie brakowalo niczego i nadal nie brakuje z opieki zdrowotnej.
      Ciekawe, czy potracono mu z pensji za pobyt w szpitalu, jak to wprowadzono,
      odkad czerwone swinie znowu sie dorwaly do koryta (od poczatku 2002 roku).
      • Gość: Pllek Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.milocin.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 22:30
        No dobrze , ale z tego wynika ,że NFz placi za duzo tym malym szpitakiom ze nie
        odsylaja chorych dalej? bo skoro tak wszyscy walczą o tego chorego to moze
        chodzi o za duze pieniądze? a może lekare w klinikach placzą ze nikt do nich
        nie trafia. a tu ferie dzieci ma nart trzeba wysalac. moze to w tym problem?
        • Gość: mar Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 18.01.04, 11:20
          Jezeli to chodzi o pieniadze lekarzy z duzych klinik to sie czlowieku razemm z
          rodzina lecz na zawal w malym szpitaliku tak jak 30 lat temu . Swiat od tego
          odzedl
    • Gość: Plek Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.milocin.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 22:35
      Ale z tego przeciez wynika że nfZ placi za duzo i szpitalom i klinikom .
      dlatego tez tak mają pretensje i walcza o klijenta. Lekarze z klinik bo nie
      trafija do nich pacjenci gotowi na pelna współprace z lekarzami.... A o co
      chodzi ? wiadomo!
      • Gość: maro Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 18.01.04, 11:24
        moze lepiej nic nie placic, niech lekarze za darmo lecza, trzeba obciac
        wszelkie pieniadze na sluzbe zdrowiam leczyc sie w domu albo u znachora, bedzie
        taniej!
    • czdar Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce 18.01.04, 11:54
      Nie tylko zawały.Niedawno leżałem(dosłownie tylko leżałem) w
      powiatowym "centrum"(już "zreformowanym")na oddz.wewnętrznym z powodu
      napadowego migotania przedsionków.( kto to przeżywał ten wie jak nieprzyjemna
      to choroba).Na moją rozpaczliwą prośbę o umiarowienie dyżyrny internista
      odpowiedział ,że jedyny dyżurujący anestezjolog jest zajęty i może umiarowią
      mnie następnego dnia.(chodzi o kardiowersję).O umiarowieniu farmakologicznym
      też mowy nie było, gdyż na oddziale mieli tylko rytmonorm,który już brałem(
      brak podstawowych ratujących życie leków)Jestem lekarzem i trochę orientuję się
      w internie.Z umiarowieniem napadowego migotania przedsionków nie można czekać,
      gdyż grozi to niebezpiecznymi powikłaniami zatorowymi( do zgonu włącznie)Tak to
      wszystko wygląda od strony nieszczęsnego chorego.Najbiedniejsi są naprawę
      chorzy.Oni są naprawę bezbronni i bezradni wobec tej jakiejś biurokratycznej
      znieczulicy.Nie życzę nikomu znalezienia się w podobnej sytuacji
      (także "reformatormom")Jednak reformatorom życzę, aby mieli więcej serca i
      odpowiedzialności.Dziękuję.Pozdrawiam.
    • Gość: Plek Re: Jak NFZ szkodzi chorym na serce IP: *.milocin.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 18:56
      Nie zrozumieliscie mnie Zgadzam sie niech placom najlepszym za leczenie. Tylko
      co ma fnz do tego ze na sile przetrzymuja chorych w malych szpialach. to znaczy
      z tego wynika ze lekarz przetrzymuje pacjenta zamiast go wyslac bo chce zeby
      dostac jak najwiecej kasy. Jakby fzn nie placil tak duzo tym malym to by nie
      bylo takiego problemu? a z drugie strony czy to nie jest przypadkiem sprzeczne
      z etyka lekarską - to trzymanie u siebuie wiedząc ze gdzie indziej pomogą tak
      jak trzeba. poza tym nie wiem czy wiecie ale decyzje o lecze4niu i wyslaniu
      pacjenta dalej moze podjac tylko i wyłącznie lekarz, a njais tam durny
      biurakrata zabiurka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka