Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 15:35 niesamowicie pozytywny czlowiek, oby wiecej takich! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Oleg Re: Johann Bros: dyżurny ratownik górnośląskich z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 17:25 taa szczególnie jak ryczy po pracownikach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cegiełka Re: Johann Bros: dyżurny ratownik górnośląskich z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 19:38 A niech ryczy. Ale coś robi a nie tylko gada. Lepsze to niż ci co są grzeczni, uładzeni, nie ryczą i nic nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopez Re: Johann Bros: dyżurny ratownik górnośląskich z IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 07.04.11, 00:35 Ja nie wiem, czmu go jeszcze nikt za mobbing nie pociagnal do sadu, ale to sie kiedys tak skonczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 20:35 Treść postu jest niedostępna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RRRR! Re: ciekawe IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.12, 16:16 Bros urodził się w śląskiej rodzinie w Wodzisławiu Śląskim. Wychowały go kobiety: mama, babcia i ciotki. Jako szkołę średnią wybrał Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe w Katowicach. Mieszkał u ciotki i odkrył w sobie duszę hipisa, chociaż nigdy nie zapuścił długich włosów, bo bał się reakcji w szkole. Po maturze w przeciwieństwie do kolegów nie poszedł na studia. - Ciągle szukałem tej upragnionej wolności. Zrozumiałem jednak, że jej nie osiągnę bez niezależności finansowej. W kraju nie tylko była siermięga, ale też marne możliwości dorobienia się. Postanowiłem więc wyjechać - wspomina Bros. Celem miała być daleka, tajemnicza, nieznana i egzotyczna Nowa Zelandia. Skończyło się na kolejnej ciotce, tym razem w Hamburgu. Brosowi tak spodobało się to portowe, a dzięki temu kosmopolityczne miasto, że postanowił zostać. Zapisał się do Szkoły Kupieckiej i zaczął handlować. Jak przyznaje, nie był specjalnie wybredny: kawa, tekstylia, dżinsy, wszystko, na czym można było zarobić. I zarobił bardzo duże pieniądze. Paca urodziła się w Myszkowie jako córka przyszłej posłanki Stanisławy Pacy. - Szkoła muzyczna, bardzo poukładany rozkład dnia i życia. Potem przyszedł czas studiów. Bez wahania wybrałam prawo. Po ukończonej aplikacji pracowałam jako prokurator w Katowicach. Wszystko zmieniło się wraz z poznaniem Johanna... - przyznaje. Bros pod koniec lat 80. wrócił do Katowic. Uruchomił sieć dyskontów, chciał też mieć fabrykę kawy, dlatego kupił w Szopienicach stary browar. I wtedy wszystko się zmieniło. - Poznałem Monikę. Zaimponowała mi jej znajomość sztuki. Zaczęliśmy kolekcjonować dzieła, skupiać wokół siebie artystów. Zamiast budować fabrykę, odnowiliśmy stary browar - wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracownik praca IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.12, 23:48 Pracuje się u Pana Brosa dobrze, choć mógł by pomyśleć czasem o pracownikach którzy odwalają naprawdę kawał świetnej pracy i liczą na podwyżkę przynajmniej raz na 3 lata ;/ pozdrawiam, Pracownik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jokel Re: praca IP: *.plastcom.pl 05.02.12, 09:55 Jo niy wiym czy jak Bross ryknie czasym na kogoś, żeby mu polske lynistwo przegonić, abo pusty łeb luftnońć to źle...? Myślicie że w polskich firmach sie po pracownikach niy wrzeszczy, sie niy mobuje? W mobingu jes Polok jedynym i nojlepszym specjalistom, bo niywiela w niym sumiynia Odpowiedz Link Zgłoś
pit-zeolit Re: praca 05.02.12, 16:16 Gość portalu: jokel napisał(a): > Jo niy wiym czy jak Bross ryknie czasym na kogoś, żeby mu polske lynistwo przeg > onić, abo pusty łeb luftnońć to źle...? Myślicie że w polskich firmach sie po p > racownikach niy wrzeszczy, sie niy mobuje? W mobingu jes Polok jedynym i nojlep > szym specjalistom, bo niywiela w niym sumiynia Musi was mobować, bo robić się wam nie chce, ryle jedne. Parsk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.12, 11:54 a kto niema pracy Odpowiedz Link Zgłoś