Dodaj do ulubionych

Psy bez kagańca i leniwa straż miejska

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 11:08
Wczoraj zwróciłem uwagę/Kce centrum/ strażnikowi miejskiemu ,że przed sklepem
przypięty jest amstaf bez kagańca.
Otrzymałem odpowiedź ,że brakuje ludzi a on ma inne zadania.
Jakie?Zakupy?
Zgłaszam ta sprawę do gazet może ,któraś coś ruszy.Psow bez kagańca są setki
na Katowicach...
Obserwuj wątek
    • otojatu Trzeba było Policje wezwać 14.12.09, 11:35
      Posiadacz tego "prosiaczka" dostał by 250zł mandatu



      Za pogryzienie osoby z ciężkim skutkiem właścicielowi czworonoga grozi kara
      pozbawienia wolności do lat 10. -. - Za wyprowadzenie psa bez smyczy i kagańca
      zapłacić możemy 250 zł. Tyle samo grozi za wypuszczenie go bez opieki i nadzoru.
      Za szczucie psem człowieka wyłożymy do 1 tys. zł. Tyle samo za drażnienie psa.
      Za inne szkody pokrywamy ich pełną wartość z własnej kieszeni
    • Gość: friend Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.chello.pl 14.12.09, 12:10
      za przeproszeniem :

      Czy ty masz fobię kagańca czy może założyłeś wytwórnię kagańców??


      Każdy odpowiedzialny psiarz wie co mu grozi , jeżeli dojdzie
      do pogryzienia kogokolwiek przez jego psa.
      Jeżeli nie wie to się dowie i zapamięta to na całe życie .

      Doceniam Twoje zaangażowanie i misję .
      Myślę , że 'pouczanie' przydałoby się wielu dumnym 'posiadaczom' ,
      którzy traktują całą resztę świata bezwzględnie - zostawiając swoje
      ekskrementy ku chwale i chorobie drugich na wierzchu.

      Polecam ANIMAL PLANET o 22-ej i 23-ej.
      Zobaczcie jak dobrze i źle dzieje się na świecie
      tym wspaniałym zależnym od człowieka zwierzętom.
      Tam nie ma kagańców , jest za to sprzątanie za swoim pupilem tego
      czego on sam nie potrafi, jest wspaniała socjalna opieka
      tam widać człowieczeństwo lub jego brak.

      czyste miasto

      pozdrowienia dla straży miejskiej w Katowicach.
      żądać opłaty corocznej za posiadanie psa
      można
      pod warunkiem , że to czemuś służy .
      Niech to ktoś wreszcie wyjaśni tzn. co dzieje się z podatkiem od psa,
      który trzeba uiszczać jeżeli nie jest się zwolnionym.
      W ubiegłym roku to było 45 zł.



      • Gość: Ja Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 13:18
        Kolejny szleniec uwziął się na psy i ich właścicieli. Ja też nie
        chodzę z psem w kagańcu, bo wiem, że nikomu nic nie zrobi. A jeżeli
        tak, to doskonale wiem co mi za to grozi. Poza tym nigdy nie zostaje
        spuszczany ze smyczy wsród ludzi, więc mogę być pewna, że nikomu nic
        nie zrobi.

        Może byś tak zaczął umieszczać posty na bardziej pożyteczne tematy,
        np. pijanych kierowców bądź przemocy itd, bo tego pełno wokół nas, a
        jednak dla Ciebie bardziej rażący jest widok psiaka bez kagańca niż
        pijanego człowieka za kierownicą samochodu...

        A jeżeli chodzi o podatek od posiadania psa, to czegoś takiego już
        nie ma. Teraz jest opłata. A na co zostaje spożytkowana? Na nic.
        • Gość: friend Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.chello.pl 14.12.09, 13:25
          CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM



        • Gość: Jana ?????????????????? IP: 81.219.121.* 14.12.09, 19:04
          "Ja też nie
          chodzę z psem w kagańcu, bo wiem, że nikomu nic nie zrobi"

          Rozumiem, że to martwy pies lub maskotka?

          Wiesz coś o takim czymś co się nazywa instynkt?

          polecam google

          Psy powinny mieć zakładane kagańce.Chyba ,że są na zamkniętym ogrodzonym
          podwórku bez możliwości jego opuszczenia.

          A co do kupek psich to nikt z Was nie chce mieszkać w wielkiej kuwecie?

          pozdrawiam
    • Gość: Mira Moja córka została pogryziona przez amstafa IP: 67.159.5.* 15.12.09, 22:44
      Było to rok temu w Katowicach na os.Odrodzenia.

      Właściciel psa pił sobie piwo przed sklepem.Pies był bez smyczy i bez kagańca.
      Gdy przechodziłyśmy pies rzucił się na moją Córkę.

      Gdyby nie szybka reakcja jednego z przechodniów byłoby po Mojej Córce!;-/

      Jeszcze raz dziękuje Panu Andrzejowi z ul.Tyskiej!Serdeczne Dzięki za uratowanie
      mnie i mojej Córeczki!

      Pies pogryzł jej rękę i nadszarpnął nogę.Córka ma 8lat a już ma okropne blizny
      na ciele.Wezwana Policja zabrała właściciela amstafa na komisariat.

      Psa zabrano do schroniska dla psów na obserwacje i badania.Na szczęście okazało
      się ,że pies nie miał wścieklizny.

      Nie interesowało mnie jaki wyrok dostał właściciel psa. Nie chciałam go więcej
      na oczy widzieć.

      Od Policji dowiedziałam się później ,że miał on wyrok w zawieszeniu i wrócił za
      te wykroczenie do wiezienia.

      Ja mu założyłam sprawę w sądzie cywilnym i co oczywiste wygrałam.Odszkodowanie
      nie zwróci normalnego wyglądu mej Córeczce ale pokazało temu "czemuś z psem" ,że
      oprócz wyroku sądu poniesie dodatkowe konsekwencje!

      Czytam na tym forum Wasze wypowiedzi i nie rozumiem jak możecie być tacy ślepi
      na krzywdę ludzką.Kpicie tu z wszystkiego!

      Pewnie chodzicie do kościoła i tam "pokazujecie " jacy to jesteście dobrzy i
      mili a tu wychodzi wasza prawdziwa natura...

      Bardzo mi z tego powodu przykro.

      Nie życzę nikomu tego co nam się przytrafiło.




      • otojatu Do:Mira 17.12.09, 11:42
        Współczuje!

        To musiało być okropne przeżycie...
        • Gość: harc mistrz =----> Re: Moja córka została pogryziona przez amstafa IP: 95.215.21.* 17.12.09, 12:53
          Nie miałem zamiaru włączać się do tej dyskusji, zapoczątkowanej prowokacyjnie
          przez wielo-nick'owego WoP-a, bo zamiast rzeczowych argumentów bije się tu tylko
          pianę i wypisuje inwektywy.
          Ale opisany ten przypadek z amstafem, skłania do kilku refleksji.

          Ja, harc mistrz, dwukrotnie zostałem pogryziony przez duże i bardzo
          niebezpieczne psy.
          Nie mam z tego powodu kompleksów, lubię psy i jasno oraz obiektywnie oceniam
          obecną sytuację.

          Niebezpiecznych psów jest około 5 %.
          Są to psy agresywne, najczęściej tzw. groźnych dla ludzi ras oraz psy źle
          ułożone, albo takie, nad którymi nie potrafią panować ich właściciele.
          Najgorszymi przypadkami są te psie bestie, które są w rękach niezrównoważonych
          młodzieńców, często szpanerskie psy bojowe do walk organizowanych pokątnie, albo
          takie, które celowo mają być agresywne, aby "podnosiły wartość" właściciela i
          stanowiły rodzaj przybocznego... czworonożnego "ochroniarza".
          O wyczynach tych "piesków" dowiadujemy się nieraz z mediów, opisujących
          pogryzienia ludzi.

          W Katowicach radni miejscy pod wpływem ogólnej histerii artykułowanej kilka lat
          temu w mieście na przerażających plakatach,
          uchwalili asekuracyjny, absurdalny i ośmieszający prawo "przepis gminny",
          nakazujący, aby "WSZYSTKIE PSY BYŁY PROWADZONE NA SMYCZY I W KAGAŃCACH".(!)

          Represyjność tego asekuranckiego przepisu rozciągnięto na 100 % psów.
          A wystarczyło dodać do niego tylko jedno słowo: NIEBEZPIECZNE (psy).
          I cały problem byłby załatwiony - a prawo przestrzegane.

          Ów przepis gminny jest to typowy "bubel prawny", do którego mało kto ma zamiar
          się stosować. Takie źle skonstruowane kodyfikacje, powodują lekceważenie prawa i
          ośmieszają jego autorów.
          Racjonalnych i praktycznych uzasadnień "z psiego punktu widzenia" jest wiele: a
          to, że pies musi się wybiegać, że pies reguluje swoją temperaturę otwartym
          pyskiem i wywieszonym jęzorem (bo nie ma "chłodzących" ciało gruczołów potowych)
          itp.).

          Poza tym, ten zły przepis gminny jest polem do rozmaitych nadużyć, a może nawet
          i... do korupcji.
          Bo funkcjonariusze policyjni na niektórych osiedlach... robią istne polowania
          mandatowe na emerytów i emerytki z małymi pieskami, wolno sobie biegającymi (bez
          kagańca i smyczy). Rypią im mandaty karne po 200 zł i straszą sądem grodzkim w
          razie odmowy płacenia.(!)

          DLATEGO TEN PRZEPIS GMINNY POWINIEN BYĆ PRZEZ RADNYCH MIEJSKICH ZMIENIONY
          (UZUPEŁNIONY) O TO JEDNO SŁOWO: "NIEBEZPIECZNE"!

          A wtedy represyjność przepisu będzie adekwatna do rzeczywistości i będzie
          dotyczyła głównie właścicieli PSÓW NIEBEZPIECZNYCH.
          (HKP)
          ...
          CZUWAJCIE!!!
          • Gość: JA Re: Moja córka została pogryziona przez amstafa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.09, 15:02
            Harc mistrzu pleciesz bzdury, nigdy nic Ci się nie podoba bo sam
            masz psy. O gadzinę trzeba dbać, przestrzegać prawa i porządku.
            Guzik mnie obchodzi czy lubisz psy czy nie. Ja nie chcę być
            obwąchiwana, mieć całe spodnie (bo o dziwo małe "podpłotowce" też
            mają zęby i spaczone charaktery). Więc skończ krytykować wszystkie
            przepisy a zacznij je przestrzegać.
            • Gość: harc mistrz & HKP Re: Moja córka została pogryziona przez amstafa IP: 95.215.21.* 17.12.09, 17:05
              Gość portalu: JA napisał(a):

              > Harc mistrzu pleciesz bzdury, nigdy nic Ci się nie podoba bo sam
              > masz psy. O gadzinę trzeba dbać, przestrzegać prawa i porządku.

              Ja, JA, nie plotę bzdur, tylko podchodzę do tej sprawy racjonalnie.
              Psy od niepamiętnych czasów zawsze żyły wśród ludzi i nadal będą mieszkały razem
              z nimi. Tego świata, JA, nigdy nie zmienisz!

              A przepisy (nawet te GMINNE) powinny być mądre, a nie głupie i jeszcze do
              tego... powodujące niepotrzebne konflikty.
              Cóż za pożytek z takiej "radosnej tfurczości prawnej" samorządowych mędrków,
              którą prawie wszyscy "olewają"???

              A inni nadużywają do robienia "kasy". Choćby nawet wzbogacającej, powiedzmy...
              budżet lokalny. ;-))))) CO TO SĄ ZA "METODY"?!

              Takie "przepisy gminne" ośmieszają PAŃSTWO I PRAWO!
              Szkodzą praworządności.
              Pewien b. minister sprawiedliwości powiedział mądre słowa, że "PRAWO POWINNO IŚĆ
              ZA DOŚWIADCZENIEM I POTRZEBAMI ŻYCIA - A NIE IŚĆ... PRZED ŻYCIEM". Złote,
              zaiste, to były słowa b. ministra.

              Karać powinno się czyny przestępne i dochodzić odszkodowań za ich skutki, a nie
              wymyślać idiotyzmy prawne, rzekomo "prewencyjne", które są na bakier ze zwykłą
              logiką i praktyką życiową.

              Ktoś, kto ma agresywnego i niebezpiecznego psa, taki ktoś w mądrym państwie
              prawnym - bał by się w ogóle wyjść z nim na ulicę, czy na osiedle z domu [bez
              kagańca i smyczy], gdyby taki rygorystyczny przepis (nawet "gminny") dotyczył
              tylko psów... NIEBEZPIECZNYCH(!).
              - Ja Ci to mówię, JA!
              (HKP)
              ...
              CZUWAJ, JA!!!

          • Gość: sabinka Re: Moja córka została pogryziona przez amstafa IP: *.mtvk.pl 18.12.09, 00:05
            > Ja, harc mistrz, dwukrotnie zostałem pogryziony przez duże i bardzo
            > niebezpieczne psy.
            > Nie mam z tego powodu kompleksów, lubię psy i jasno oraz obiektywnie oceniam
            > obecną sytuację.
            Tu nie chodzi o ciebie tylko o małe dziecko-rozumiesz czy nie do jasnej cholery?
            Jak ci to mam wytłumaczyć przygłupie.
            Nikogo nie interesuje ile raz został pogryziony taki ....
            • Gość: sabinka Re: Moja córka została pogryziona przez amstafa IP: *.mtvk.pl 18.12.09, 00:06
              No i skończyła mi się klawiatura....
    • Gość: CasaBlanca Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: 94.254.183.* 17.12.09, 15:59
      Na zakupach oferowali psie kotlety mielone razem z budą, dość tanio i bigos
      śląski ..ala Algier
      • Gość: os Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 17:51
        i CasaBlankę w puszce w sosie własnym !
        Taniutko ! Bo paskudztwo wyjątkowe !
        • Gość: Ag87 Do harcmistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 20:18
          To niby jak nie masz prawa jazdy ale lubisz auta to będziesz jeździł be uprawnień?

          Twoje argumenty są jak ten refren znanej piosenki "mniej niż zero..."
          • Gość: zuza Re: Do 87 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 23:46
            nie klekocz klawaturą nadaremno
        • Gość: ZiutaMać Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: 94.254.199.* 17.12.09, 21:55
          Zapomniałeś wulcu <os> że był też bigos śląski, czyli kapusta na łbie z gorola .
          • Gość: Hycel Ja bym tych opornych na przepisy IP: *.ln.rinet.ru 17.12.09, 22:31
            pozamykał u nas w schronisku z pieskami jakie wyłapujemy po osiedlach;-)

            Cienko , by piszczeli.

            Pan "HARCMISTRZ" pewnie nie był by już taki twardy.


            • Gość: zuza Re: Ja bym tych opornych na przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 23:44
              harcmistrz jest dobrym ,mądrym człowiekiem.
              Ktoś taki jak ty nie dorasta mu do pięt .
              Jesli naprawdę jesteś hyclem ,nie masz się czym chwalić,
              to plama na życiorysie.
              • Gość: Hycel Do zuza IP: *.ln.rinet.ru 18.12.09, 10:02
                Harcmistrz mi do pięt nie dorasta to racja.

                Żaden człowiek ,który zwierzęta traktuje półkę wyżej od ludzi nie jest dla mnie
                godnym rozmówcą.

                Tym bardziej człowiek ,który nie zakłąda psu kagańca bo go lubi.

                Ten i więcej tu ludzi z tobą na czele mają wypaczone spojrzenie na świat.

                Wyobraź sobie co by było jakby np.kibice codziennie dewastowali osiedle na
                ,którym mieszkasz.

                Zdaniem harcmistrza byłoby ok.Co z tego ,że są przepisy.Nie wszyscy kibice są
                groźni.Nie powiadamiajcie Policji.
                Sam mam dwóch synów kibiców i nic złego nie robią;-)

                Forumowicze pomyślcie zanim kolejny raz coś tak tępego napiszecie.

                ad.Hycel

                Nie skacz po mnie bo to ja z kolegami:
                -ratuje psy znajdowane na osiedlach przed mrozem
                (te bez smyczy bo piesek jest tresowany;-)
                -karmię dopóki się nie znajdzie dla nich nowego domu

                ps.2.Masz chyba ciężkie klapki na oczach.


                • Gość: zuza Re: Do hycla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 17:53
                  No widzisz Hycel,Ty masz 2-óch synów ,kibiców,którzy
                  nic złego nie robią i nie są groźni ,piszesz -nie wzywajcie
                  policji .
                  A ja mam 2 psy ,które są łagodne jak baranki i które kochają
                  ludzi .Nie mam zamiaru zakładac im kagańca .Poza własnym
                  ogrodem prowadzone są na smyczy,żeby nie pobrudziły komuś ubrania
                  witając się itp.
                  Tyle razy już pisałam ,że kaganiec dla agresywnego psa jest
                  obowiązkiem -obojętnie jakiego -amstaffa czy kundelka ,bo
                  te też trafiaja się "nerwowe".Za psa odpowiada właściciel
                  i ponosi wszelkie konsekwencje za jego czyny .I kropka.
                  Niestety nie jest realnym spowodowanie,że żaden pies nigdy już nie
                  skrzywdzi człowieka.Tak samo jak to ,że człowiek nigdy już nie
                  skrzywdzi drugiego człowieka .
                  Ile dziennie ginie ludzi bądź doznaje rozmaitych krzywd z rąk innego
                  człowieka ? A ile ludzi cierpi przez zwierzęta ? No ?
                  Bo mnie z tego wynika ,że to raczej drugiego człowieka powinnyśmy
                  się bardziej obawiac.
                  A jeśli rzeczywiście pomagasz bezdomnym zwierzętom -chwała Ci
                  za to . Oznacza to ,że jakiś wyjątkowy jesteś ,bo nie należy to do
                  obowiązków hycla.
                  Nie mam japonek na oczach ,zwierząt nie stawiam na wyższej półce
                  niż ludzi.Uważam jednak ,że każdemu żywemu stworzeniu należy się
                  szacunek.
                  • Gość: hycel do:zuza IP: *.ln.rinet.ru 18.12.09, 19:49
                    Ad."bo nie należy to do
                    obowiązków hycla"

                    Widać ,że zdaje Ci się ,że my jesteśmy tylko od wyłapywania psów...
                    To nie te czasy.Na co dzień opiekujemy się zwierzętami w schronisku.
                    T.z.n. karmimy je , pomagamy przy sczepieniach i t.p.
                    Nieraz pies jest u nas nawet pół roku zanim ktoś po niego przyjedzie.Przez ten
                    czas musimy z psami mieć codzienny kontakt.Te ,które się da (tzn psy nie
                    zachowujące się agresywnie) wypuszczamy innymi psami na większy wybieg.Z reguły
                    70% psów ,które przywozimy do schroniska są wygłodzone i chore.Są u nas jak
                    dzieci w domu dziecka...Staramy się im pomóc wejść "na inną drogę życia" z
                    nowymi właścicielami.
                    Ad.
                    "Nie mam japonek na oczach ,zwierząt nie stawiam na wyższej półce
                    niż ludzi.Uważam jednak ,że każdemu żywemu stworzeniu należy się
                    szacunek. "

                    Ad."No widzisz Hycel,Ty masz 2-óch synów ,kibiców,którzy
                    nic złego nie robią i nie są groźni ,piszesz -nie wzywajcie
                    policji ."

                    Nie mam synów kibiców.To był przykład dla harcmistrza, który prawo zawsze
                    interpretować będzie na swój sposób.Ciekawe może z pieskami wchodzi nawet do
                    sklepu?Bo lubi?


                    Moi Rodzice mają pięknego owczarka niemieckiego.Od nas z schroniska z
                    resztą.Kiedyś ktoś zostawił u nas przed bramą i odjechał;-/
                    Teraz ma z 4lata.Rodzice wykazują szacunek dla innych "żywych stworzeń"
                    wyprowadzając pieska na smyczy i w kagańcu.Wiedzą ,że nikt przechodząc obok nie
                    będzie się bał o siebie czy o swoje dzieci.
                    Nie muszą wołać na prawo i lewo ,ze ich pies jest łagodny(bo jest) i nic nie
                    muszą udowadniać.

                    Rodzice mają działkę na Muchowcu.Tam Ikar biega bez smyczy i bez kagańca.

                    Kolejna rzecz.Mamy mnóstwo zgłoszeń o pogryzieniach małych psów przez
                    większe.99% zgłoszenia z osiedli.Wiadomo małe pieski albo są zaczepne albo chcą
                    się bawić.A duże...Różnie to bywa.Nie będę się na ten temat rozpisywał.
                    Na takie zgłoszenia reagujemy tylko gdy osoba informująca nas o tym twierdzi ,że
                    nie ma w pobliżu właściciela od agresywnego psa.

                    Nie jesteśmy Policją ani Strażą Miejską.

                    Mimo wszystko radzę tu Wam wyprowadzać psy w kagańcach i nas smyczy a obejdzie
                    się bez kłótni an osiedlach czy na forum.

                    No i o wiele bezpieczniej będzie;-)

                    Wesołych Świąt i Do siego!





                    • Gość: zuza Re: do:Hycel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 20:47
                      No tak,owczarek niemiecki z racji swych gabarytów
                      może budzić u ludzi strach ,więc kaganiec mu się "należy"
                      /przepraszam wszystkie owczarki za to należy:) /.
                      Ale wyobrażasz sobie np.pekińczyka ,buldożka ,in .małej rasy psiaki
                      lub małe nierasowce w kagańcu ?? . Bo ja nie .
                      I dlatego zabieram głos ,bo taki np.Wopik/obojętnie jak się w danej
                      chwili zwie :)/ i jemu podobni
                      zgodnie żądają kagańców i prowadzenia na smyczy WSZYSTKICH
                      psów .Bzdura.
                      Nie mam nic przeciwko wprowadzaniu do sklepu psów :)
                      Robiłyby pewnie mniej szkody niż np.babsko obmacujące każdego
                      pomidorka w skrzynce i każdą mandarynkę zanim ją kupi .
                      Pięknych Świąt !
                    • Gość: harc mistrz ###### Re: Ja bym tych opornych na przepisy... IP: 95.215.21.* 18.12.09, 21:02
                      Gość: Hycel 17.12.09, 22:31 Odpowiedz

                      >...pozamykał u nas w schronisku z pieskami jakie wyłapujemy po osiedlach;-)
                      >Cienko , by piszczeli.
                      >Pan "HARCMISTRZ" pewnie nie był by już taki twardy.

                      Możesz sobie tylko o tym pomarzyć, Hyclu.
                      Widać z tego, że mało wiesz O PSACH I LUDZIACH, skoro piszesz takie androny.
                      Przepis o obowiązkowym chodzeniu wszystkich psów w kagańcach i na smyczy, jest
                      po prostu, absurdalny, niemądry i... powszechnie niewykonalny.

                      Sam dobrze wiem, kiedy mam wziąć psa na smycz, a kiedy np. założyć mu kaganiec
                      (choćby w autobusie, gdy znajdzie się w nim upierdliwy kierowca lub taki jak Ty
                      współpasażer).
                      Mój pies nikogo nigdy nie ugryzł i nigdy nie ugryzie, bo tak jest nauczony i
                      wychowany. Do wszystkich nastawiony przyjaźnie. To 4-letnia suczka, rasy
                      sznaucer black-silver (miniatura).

                      Porozmawiaj z weterynarzami i kynologami, to zobaczysz i usłyszysz, co Ci
                      powiedzą o tym kur...iozalnym "gminnym przepisie", nakazującym wszystkim psom
                      być w kagańcach i na smyczy.

                      PRAWO TRZEBA SZANOWAĆ I STARAĆ SIĘ JE PRZESTRZEGAĆ.
                      Ale niezbyt mądre przepisy, które są na bakier z logiką i zdrowym rozsądkiem, to
                      się je... zmienia!; a gdy jest arogancki i tępy opór lokalnych władz, i są do
                      tego jeszcze one (te "przepisy gminne") asekuranckim i korupcjogennym
                      procederem... to się je "olewa" albo działa prospołecznie i obywatelsku, w
                      kierunku ich zmiany przez... WYŻSZE OD gminnych... O R G A N Y .

                      I tak będzie z tymi "katowickimi" o pieskach przepisami!!!
                      Już jest złożony wniosek do RM Katowic o reasumpcję owej uchwały.
                      (HKP)
                      ...
                      CZUWAJ I MYŚL, HYCLU!!!

                      PS:
                      Jak nie da się tego zmienić na szczeblu samorządu gminnego, to trzeba to będzie
                      zrobić przez biura poselskie i... Sejm RP.
                      Złe i niemądre przepisy SZKODZĄ PAŃSTWU I PRAWU!!!





                      • Gość: WOP Do:harcmisztrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 22:52
                        Ty zmień gościu lekarza bo ten twój cie oszukuje!

                        Więcej już mam szacunku do Zuzy niż do ciebie ćwoku zawszony!


                        "PRAWO TRZEBA SZANOWAĆ I STARAĆ SIĘ JE PRZESTRZEGAĆ."

                        To ty może chcesz wyznaczać prawo???

                        Powinienieś mieszkać w jakiejś zapiździałej wiosce dala od ludzi komunisto
                        p...........y!


                        • Gość: zuza Re: Do:harcmisztrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 00:12
                          wopku sianko w główce wymień na świeże :)
    • Gość: Mam psa Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 02:27
      I nie jestem za tym, że wszytskie psy kaganiec mieć powinny. Jednak zostawianie psa przywiazanego tuż przed wejściem do sklepu bez kagańca to jakaś porażka...i guzik mnie interesuje co sądzi o nim jego właściciel (ilu wlaścicieli psów kótrzy zaatakowali ludzi twierdzili, ze to byl dla nich szok, bo "pies był takie kochany i spokojny"?). Smycz w takim wypadku nie pełni żadnej funkcji prewencyjnej w stosunku do jego ewentualnej agresji a jedynie chroni przed ucieczka psa. Oczywiscie pisze o sytuacji psow zostawionych tak, ze wchodzac do sklepu jestem w jego zasiegu.

      Czemu mam rezygnować z wejscia do sklpeu, obchodzić jakieś miejsce? Ah tak, powinnam wiedziec ze to kochany piesek, ktorzy nikogo nie zaatakuje...Sama mam spokojnego psa pieszczocha, ale w zyciu nie dam gwarancji za jego zachowanie/instynkt. KILKA LAT WYCHOWANIA, WZOROWEGO ZACHOWANIA PSA BEDZIE NICZYM WOBEC TYCH SEKUND GDY KOGOS ZAATKAKUJE.

      Rasowy, kundel, mały, duży...czcze gadki. Zostałam zaatkowana przez dwa malutkie kundelki na osiedlu na oczach wlascicielek. Zabawne? Może, w koncu takie to pomiedzy szczurem a psem bylo. Ale naprawde musialam miec pogryzione kostki? Bo ani smyczy, ani kaganca...bo to pupilek swej pani i norma jest spacerowanie po osiedlach bez smyczy/kaganca (albo lepiej: ze smycza w dloni, tylko psa barak na jej koncu bo biega gdzies sobie).
      • Gość: sabinka Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.mtvk.pl 19.12.09, 05:10
        Racja !
      • Gość: zuza Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 09:55
        Racja ! Dlatego wnoszę o nieprzywiązywanie psów
        przed sklepami ,bo ludzie i one same mogą czuc dyskomfort ;)

        • Gość: hycel ????Zuza IP: *.ln.rinet.ru 19.12.09, 10:20

          Albo masz 11lat albo nierówno pod sufitem albo dwie te opcje naraz...

          Jak możesz nieustannie się tak ośmieszać?koniecznie musi ci to sprawiać przyjemność.

          Zamieść tu na forum swoje zdjęcie to będziemy wiedzieli wszystko co a .....
          uwięzione jest w ludzkim ciele...
          • Gość: zuza Re: ????Hycel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 12:43
            Hyclu ! A nie wyczuł ,nie zauważył szanowny Hycel ,że
            napisane to było żartobliwie z puszczonym oczkiem ? :)
            Zero poczucia humoru ,no ale czego się po hyclu można spodziewac .

            Jeśli chcesz zobaczyc co znajduje sie w ludzkim ciele
            to sobie kup podręcznik do anatomii i zrób sobie porządne
            zdjęcie RTG :))A co jeśli okaże się ,żeś pusty w środku ??
            • Gość: zuza Re: ????Hycel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 12:46
              A ,i nie mam 11 lat a 98 ,ale jak widzisz nieźle
              się trzymam :)
      • Gość: harc mistrz & HKP Re: Psy bez kagańca i leniwa straż miejska IP: 95.215.21.* 19.12.09, 11:20
        Gość portalu: Mam psa napisał(a):

        > I nie jestem za tym, że wszystkie psy kaganiec mieć powinny. Jednak zostawianie
        > psa przywiązanego tuż przed wejściem do sklepu bez kagańca, to jakaś porażka...
        > i guzik mnie interesuje, co sądzi o nim jego właściciel (ilu właścicieli psów,
        które zaatakowały ludzi, twierdzili, że to był dla nich szok, bo "pies był taki
        > kochany i spokojny"?).(...)

        To spostrzeżenie forumowicza "Mam psa", które pozwoliłem sobie zacytować, jest
        bardzo cenne i ważne.
        Albowiem prawdą jest, że właściciele psów mają do ich zachowań - które mogą być
        uciążliwe lub nawet niebezpieczne dla innych osób - szczególnie subiektywny i...
        "wybaczający wszystko" stosunek.
        Więc w takich sytuacjach nie ma co liczyć na zrozumienie z ich strony, czy też
        jakikolwiek obiektywizm.
        Wtedy, trzeba zwrócić im kategorycznie uwagę, a w razie "pyskówki" z ich strony
        - zgłosić całą sprawę na policję.(!)

        Tak samo przywiązywanie psów przed sklepami jest często konfliktowe, bo one
        różnie się zachowują i ktoś np. nie ma absolutnie ochoty przeciskać się i omijać
        psa przy drzwiach sklepowych.
        Rozwiązanie powinno być proste, jeśli już chcemy koniecznie robić zakupy (przy
        okazji spaceru z psem?), to przywiążmy swego pupila gdzieś z dala od sklepu:
        przy jakimś drzewie lub barierce itp.
        Kulturalny "psiarz" powinien liczyć się z innymi ludźmi i nie może sprawiać
        niepotrzebnych problemów, związanych ze swoim psem.
        Pozdrawiam świątecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka