Gość: babe in the
IP: *.ssp.dialog.net.pl
03.04.10, 16:50
Jako dziecko, wysyłali mnie do Siemianowic na tydzień wakacji,
tak ze trzy razy.Nie mogłam naCIESZYĆ SIĘ tej gwary, zwłaszcza
rozmów podsłuchiwanych w tramwajach.Sympatycznych.Przyjaznych.
Jak nigdzie indziej w Polsce.
Bajtel i > ty giżdzie jeden< były pierwsze ze słów przeze mnie
zapamiętanych.