Dodaj do ulubionych

Po interwencji "Gazety" Ignacy Molicki odzyskał...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 15:32
Jestem policjantem i nie raz miałem taką sytuacje kiedy próbując zatrzymnać
klienta do kontroli on nie reagował na nasze polecenia przez kilka
kilometrów. Dawaliśmy mu sygnały swietlne i dzwiekowe a mimo to sie nie
zatrzymywał. Później do końca nie wiadomo z kim ma sie do czynienia, naraża
sie własne życie i nie tylko. Klient później tłumaczy się że nas nie widział,
myslał że to przebierańcy albo inne śmieszne wytłumaczenia. No i oczywiście
później doda w sądzie że zatrzymał sie po stu metrach a nie po dwóch
kilometrach a policjanci byli w dodatku bardzo nieuprzejmi i wcale nie mieli
włączonych sygnalow!! W innym kraju mógłby już byc zastrzelony albo dostałby
wielka grzywne ale u nas oczywiście zwykłe roztargnienie. Nikt nie bierze pod
uwage co może oznaczać niezatrzymanie sie do kontroli i jakie zagrożenie
nieść za sobą. No i wspołczuje teraz tym policjantom bo pewnie się tłumacza
za soją bez wątpienia solidną pracę... bo wersje ich i klienta się nie
zgadzają. Komu uwierzą? Juz odpowiedziano na to pytanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mlody Re: Po interwencji "Gazety" Ignacy Molicki odzysk IP: *.urzug.uni-duesseldorf.de 28.02.04, 16:01
      DROGI PANIE POLICJANT! TAKA MALA ROZNICA : W INNYM 'NORMALNYM' KRAJU NIE MA
      TAKIEGO PROCEDERU , JAK POPRZEBIERANI POLICJANCI ZATRZYMUJACY AUTA; W NOCY W
      LESIE !!!!!!!!!!!!!!!!! WBIJ SE TO PAN DO TEGO ZACNEGO LBA !!!!! I WTEDY PISZ
      PAN KOMENTARZE !
      • Gość: koni Re: Po interwencji "Gazety" Ignacy Molicki odzysk IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.04, 21:35
        szkoda ze w tym bieddnym kraju mamy taka policje
        • Gość: harc mistrz Re: Po interwencji "Gazety" Ignacy Molicki odzysk IP: 62.233.241.* 28.02.04, 21:54
          Opisany w Gazecie kierowca zareagował na taką próbę zatrzymania prawidłowo.
          Jeśli zwykłe bandziory przebierają się za policjantów i w taki sposób
          pozbawiają ludzi aut, to dopóki takie rzeczy mają miejsce, nie warto się
          zatrzymywać na szosie w okolicznościach niepewnych.
          Policja musi się z tym zjawiskiem uporać, a póki co zatrzymywać pojazdy w
          poblizu oświetlonych skrzyżowań i miejsc zabudowanych albo monitoringowanych.
          Na drodze biegnacej przez lasy lub chaszcze, albo na ciemnym zadupiu, strach
          się zatrzymać nawet na wezwanie. Takie czasy.
          • Gość: ??? Re: Po interwencji "Gazety" Ignacy Molicki odzysk IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.04, 07:54
            Kiedys nawet jakis madrala z KG Policji wypowiadal sie przy okazji
            policjantow "przebierancow", ze nie ma obowiazku zatrzymywac sie na wezwanie
            policji poza obszarem zabudowanym - nalezy zatrzymac sie dopiero w obszarze
            zabudowanym lub ew. jak sie zna okolice to pod nablizszym posterunkiem.
            I wydaje mi se, ze taka powinna byc procedura. Poza tym co robia policjanci w
            srodku nocy w lesie? Moze piluja zwierzyny?
            Do roboty "kochani" policjanci - szukac bandytow, zlodziei i zrobic sobie
            czystke z mafii w swoich szeregach. Pza tym dobrze by bylo czasami pomyslec, a
            nie tylko cytowac kodeks.

            TT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka