Dodaj do ulubionych

WSUS Katowice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 13:50
Jeśli ktoś wybiera się na tę uczelnię - szczerze odradzam. W tym
roku skończyłam w tej szkole zaocznie kierunek dziennikarstwo z
komunikacją społeczną. Ta uczelnia to przykład kompletnego braku
organizacji, niedoinformowania i braku komunikacji między dziekanem,
dziekanatem a studentami. Najbardziej poinformowani i pomocni są
panowie z szatni.... Na trzecim roku zmieniono nam umowę, zasady
zdawania egzaminu licencjakiego, jedyne czego w tej szkole się
pilnuje to regularnych opłat i odsetek.
W razie jakichkolwiek problemów najlepiej radzić sobie samemu, bo
dziekanat nic nie jest w stanie zrobić. Oprócz kilku kompetentnych i
sympatycznych wykładowców, szkole brakuje stałej kadry. Jest mało
zajęć, zajęcia warsztatowe są teoretyczne, nie ma czasu na praktykę,
za to traci się czas na nieistotne przedmioty. Program jest
nieprzymyślany, zupełnir nieciekawy, a każde słowo reklamy szkoły to
tylko ładnie brzmiące słówka PR-u.
Zdecydowanie nie polecam, jak na prywatną uczelnię, gdzie student
oprócz wysokiego poziomu edukacji powinien spodziewać się przyjaznej
i kompetentnej obsługi ze stroy dziekanatu - ta szkoła nie ma się
pochwalić.
Obserwuj wątek
    • Gość: mądrapolkapo... Re: WSUS Katowice IP: *.c201.msk.pl 14.06.10, 14:13
      Potrzebowałaś aż 3 lat żeby dowiedzieć się po co są prywatne
      "uczelnie'? To napisz teraz na ten temat artykuł.
    • Gość: co kto lubi Re: przechowalnia? IP: *.c201.msk.pl 14.06.10, 14:22
      Są uniwersytety, akademie i politechniki gdzie młody człowiek może
      zdobyć wykształcenie poparte stosownym dokumentem. I są to wyższe
      uczelnie. Są też "wyższe szkoły". Co one biorą i co dają to wiedzą
      tylko ci co tam uczęszczają.
      • Gość: Rad. Re: przechowalnia? IP: *.rmf.pl 26.07.10, 12:57
        Obroniłam dyplom licencjata (rok po ukończeniu studiów) na tej uczelni w
        Katowicach. W tym roku będę kontynuowała studia na Uniwerystecie Warszawskim na
        socjologii. Jak się chce to się da...a zaoczni (sama studiowałam zaocznie na
        wsusie) - zawsze trochę narzekają. Zwłaszcza ci, ktorzy maja cisnienie na prace
        w zawodzie, a po drodze robia jaies glupoty zeby opłacic studia (sila rzeczy nie
        moga sobie pozwolic na praktyki zawodowe, a na zjazdach co dwa tyg., nie ma za
        duzo praktycznych zajec).

        Pozdrawiam i zycze wiecej szczescia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka