Dodaj do ulubionych

Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac...

IP: *.chello.pl 26.07.10, 11:22
Pani wychodzi o 5:30 z psem, a później są zasrane chodniki i wszechobecny
smród i brud :) gdzie ta straż miejska która kara restauratorów, a nie potrafi
zrobić porządku z właścicielami psów, które srają gdzie popadnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: nie_gluchy Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.slcj.uw.edu.pl 26.07.10, 11:26
      pies sra po cichu. Taka roznica
      • Gość: nara Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.chello.pl 26.07.10, 11:54
        jak się wysra to szczeka ze szczęścia i też robi larmo
        • Gość: Jarząbek Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: 88.220.70.* 26.07.10, 11:57
          Nie sądź wszystkich po sobie, nie każdy po wysraniu hałasuje ze szczęścia.
          • surfen Porada dla mieszkańców - pozwy zbiorowe 26.07.10, 12:38
            forumprawne.org/prawo-wykroczen/140927-cisza-nocna.html

            www.emetro.pl/emetro/1,85651,8176826,W_walce_z_halasem_pomoga_pozwy_zbiorowe.html
            "- Mieszkańcy dostali do ręki skuteczny oręż w postaci instytucji pozwu zbiorowego. Wystarczy, że skrzykną się w co najmniej 10 osób i pójdą do prawnika, który potem będzie ich reprezentował przed sądem. Koszty takiego procesu przestają być barierą, gdyż mieszkańcy umawiają się z prawnikiem na procent od wygranej sprawy, a więc to on ponosi ryzyko. Pozwanym mogą być rozmaite osoby fizyczne i prawne, w zależności od konkretnego przypadku - np. właściciel lokalu, który notorycznie hałasuje i mimo próśb oraz apeli mieszkańców nic nie robi, by to zmienić."
            • blonde.redhead24 Re: Porada dla mieszkańców - pozwy zbiorowe 26.07.10, 13:49
              Nie jestem do końca przekonana, czy pozew cywilny jest w tym momencie tak oczywisty.

              Hałas to przykład tzw. immisji pośrednich. Czyli uboczny skutek działań
              właściciela nieruchomości na nieruchomości sąsiednie. Nie powstaje dlatego, że
              ktoś wytwarza go celowo (tylko np. ktoś prowadzi bar i skutkiem pośrednim jest
              to, że głośna muzyka daje się we znaki sąsiadom).

              Art. 144 Kodeksu Cywilnego stanowi, że "właściciel nieruchomości powinien przy
              wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały
              korzystanie z nieruchomości sąsiednich PONAD PRZECIĘTNĄ MIARĘ, wynikającą ze
              SPOŁECZNO-GOSPODARCZEGO PRZEZNACZENIA nieruchomości i STOSUNKÓW MIEJSCOWYCH".
              Jeśli ktoś narusza ten przepis, można wystąpić do sądu z roszczeniem z art. 222
              par. 2 Kodeksu Cywilnego: o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie
              naruszeń.
              Z tym, że hałas musi być PONAD MIARĘ sprzeczny ze społeczno-gospodarczym
              przeznaczeniem nieruchomości (a przecież miasto robi z Mariackiej ulicę, która
              ma tętnić życiem, i mieszkańcy sami podpisali na to zgodę). I nie może PONAD
              MIARĘ naruszać miejscowych stosunków. A te stosunki nie są takie do końca
              oczywiste...

              To tyle, jeśli chodzi o pozwy cywilne. Może ktoś z czytelników ma jeszcze inne
              pomysły na środki prawne dostępne w podobnej sytuacji.
              Bo sama instytucja pozwów zbiorowych nic tu nie zmienia, decyzja sądu nie będzie
              inna tylko dlatego, że zgłasza się się z pozwem dziesięć osób pojedynczo czy naraz.

              Ale być może jestem w błędzie. Jeśli tak, proszę mnie poprawić :)

              • jazmig Niech Uszok wyrzuci Godlewskiego 27.07.10, 09:06
                Ludzie mają prawo do ciszy nocnej a jak ktoś chce balować, to niech
                to robi w odpowiednio wyciszonym lokalu. Muzyka nie musi zakłócać
                spokoju w nocy.

                Godlewski robi sobie kampanię, ale wyborcy rozliczą PO w jesiennych
                wyborach.
    • settembrini Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 11:32
      Przesunięcie ciszy nocnej jest rozwiązaniem doraźnym, ale wydaje się być krokiem
      w dobrym kierunku. Docelowo powinna to być zmiana przeznaczenia lokali
      mieszkalnych bezpośrednio przylegających miejsc rozrywki, ale na to potrzeba czasu.
      • Gość: Hann-a Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.centertel.pl 26.07.10, 11:36
        Pan Godlewski tak sobie może przesunąć ciszę nocną. Coraz więcej bezprawia w tym
        mieście.
      • Gość: Jarząbek Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: 88.220.70.* 26.07.10, 11:57
        A może niech lokale rozrywkowe dla niekulturalnego bydła przenieść na odludzi?
        • settembrini Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 13:46
          Lokale dla bydła? Póki co ty wyrażasz się jak zwykły pastuch. Dość często
          odwiedzam lornetę i żadnych zwierząt nie dostrzegłem.
          • Gość: czytajacygazety Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.com-promis.3s.pl 26.07.10, 17:04
            Tak?Ja codziennie w centrum w nocy słyszę te ścierwa wydzierające się na całe
            gardło.Miastem rządzą ludzie nie mający za grosz przyzwoitości,centrum nocami
            opanowują bandy pijanej hołoty i PO jako kandydata na prezydenta zamierza
            wystawić tego Godlewskiego.Wybór jak między dżumą a cholerą.Myślę,że zmierza to
            wszystko do tego,że w ciągu dzwudziestu lat liczba mieszkańców Katowic spadnie
            poniżej 100 tysięcy
            • settembrini Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 18:58
              A później obudziłeś się zlany potem. Przykro mi, ale moja odpowiedź jest równie
              merytoryczna jak twoja przystaje do rzeczywistości.
      • Gość: Bel Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 01:50
        Ja bym tam zrobił z tych mieszkań burdeliki, a ludzi tam
        mieszkajacych wyprowadził pod most.
    • Gość: bajerun Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.chello.pl 26.07.10, 11:34
      Kierunek słuszny ale na boga - bez półśrodków!!! Cisza do północy? Wiele to nie
      zmienia skoro wtedy dopiero się wszystko zaczyna.

      W Hiszpanii wiele dyskotek i pubów w ogóle otwiera się koło 0-2, a wszyscy
      grzecznie zamykają prawie punkt 5 a na miasto wyjeżdżają zastępy czyszczarek.

      LORNETA z MEDUZĄ - opinie
      • Gość: czytelnik Cisza nocna powinna zostać. IP: 217.153.211.* 26.07.10, 12:24
        Stary... co ty porównujesz? Hiszpanię do Polski? Zupełnie inna mentalność, inny klimat (tam wczesnym wieczorem jeszcze się nie bawią, bo jest za gorąco!), a przede wszystkim, gdzie Katowice i gdzie duże hiszpańskie miasta zaliczane do metropolii, jak Madryt czy Barcelona? Poza tym czym innym jest zabawa na wakacjach wśród tłumów innych turystów, którzy nie muszą wstać następnego dnia do pracy, a czym innym Katowice, gdzie turystów raczej brak, a do pracy wstać trzeba.
        • Gość: bajerun Re: Cisza nocna powinna zostać. IP: *.chello.pl 26.07.10, 12:42
          masz racje, Kato to trzeci świat.
        • Gość: centralny Nie. IP: 62.29.174.* 26.07.10, 12:46
          Własnie chcemy to zmienić. Zwłaszcza mentalność ludzi PRLu
    • Gość: marian w Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 11:37
      Precz z Oszukiem!!!! Precz!!!! Niech wypieprza z naszego miasta!!! Już dosć
      tego krecenia lodów przez jego przydupasów!
      • settembrini Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 11:43
        A co to ma wspólnego z prezydentem Uszokiem? Każdy inny podejmie taką samą
        decyzję- opowie się po jasnej stronie :) W tym sporze nie da się nasycić wilka i
        oszczędzić owcę. Centrum miasta musi żyć, jeśli to miasto ma mieć przed sobą
        przyszłość.
        • Gość: Jarząbek Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: 88.220.70.* 26.07.10, 11:56
          Bzdury, centrum wcale nie musi żyć, równie dobrze można zbudować dla bydła wyraj
          na peryferiach, z dala od ludzi.
        • Gość: jaga Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.chello.pl 27.07.10, 23:03
          Przyszlosc budowana na nocnych rozrywkach, rykach, wrzaskach, alkoholu? Ladna ta
          przyszlosc, nie ma co. Przyszlosc to miejsca pracy, bogate spoleczenstwo, a nie
          pijani goscie pubow.
          • settembrini Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 28.07.10, 00:45
            Każde miasto na pewnym etapie swojego rozwoju stoi przed takim dylematem jak
            obecnie Katowice. Gdańsk likwiduje całkowicie ciszę nocną w kwartale
            rozrywkowym, Kraków ja ogranicza, podobnie jak Wrocław. Plan rozwiązań
            związanych z Mariacką to nie żaden wyjątek. Miejsca rozrywki i alkoholizowania
            się to jak najbardziej komplementarne usługi w stosunku do tych jakie świadczą
            tzw. standardowe zakłady pracy. Jedne bez drugich nie istnieją.
    • trupyirobaki pewno ze zabawa i zysk jest ważniejszy!! 26.07.10, 11:51
      człowiek musi sie gdzies w nocy zabawić tzn pojeść i popić i posłuchac
      dyskoteki i nie mają prawa ludzie jedni zabraniac ludziom drugim !
      Niech sie jedni usuną .
      Gazeta jest dla mnie najwspanialszym pismem w polsce. Podpowiada mi jak życ i
      jak myslec. Bez niej bym sie zagubił. Trwaj nam gazeto , trwaj !
      • holtze zmiany 26.07.10, 12:05
        niestety mieszkancy mariackiej i mam nadzieje w przyszlosci rowniez
        innych ulic w centrum katowic (miedzy innymi ja) musza pogodzic sie z
        wielkomiejskim zgielkiem przez 24 godziny na dobe. wystarczy wymienic
        okna i zalozyc odpowiednia instalacje wentylacyjna (oczywiscie po
        uzgodnieniu z miejskim konsrwatorem zabytkow) aby mieszkanie nawet na
        mariackiej zamienilo sie w oaze ciszy.

        oczywiscie czym innym jest wielkomiejski zgielk a czym innym
        karczemne awantury - miasto jak zwykle zapomnialo skoordynowac
        dzialania promujace mariacka ze sluzbami porzadkowymi ktore moglyby w
        mily sposob pouczac tych odrobine glosniejszych imprezowiczow tak jak
        dzieje sie to w dzielnicach zabawy londynu czy berlina...

        • Gość: shr Re: zmiany IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 14:24
          Wszystko fajnie, ale dlaczego ja mam sam płacić za nowe okna i nowa instalację
          tylko dlatego, że miasto sobie teraz wymyśliło koncepcję ulicy rozrywki?
          Niech więc miasto zrefunduje mi koszt adaptacji mieszkania do zachcianek i
          koncepcji władz miasta.
          • settembrini Re: zmiany 26.07.10, 22:47
            A dlaczego m.in. ja mam partycypować w kosztach podnoszenia wartości twojego
            mieszkania? Jak ktoś mieszka pod lasem, to mam mu fundować moskitierę?
            • sss9 Re: zmiany 26.07.10, 23:36
              settembrini napisał:

              > A dlaczego m.in. ja mam partycypować w kosztach podnoszenia
              wartości twojego
              > mieszkania? Jak ktoś mieszka pod lasem, to mam mu fundować
              moskitierę?

              jeżeli ten las dzięki staraniom urzędników wyrósł nagle po tym, jak
              ktoś od wielu lat mieszkał na pustkowiu, to owszem, powinieneś
              zafundować mu moskitierę i ogrodzenie chroniące go przed np. dzikami.

              i o co ten cały krzyk?
              jeżeli miasto uważa, że mieszkania na Mariackiej szaleńczo zyskały na
              wartości dzięki nocnemu życiu, to niech zaproponuje mieszkańcom,
              którzy nie są o tym przekonani, że je wykupi za bajeczne sumy bądź
              zaproponuje zamianę na inne, nowe, gdzieś "na pustkowiu", czyli
              takie, na które obecnie nie stać lokatorów tej ulicy.
              w ten sposób mieszkania wolne od malkontentów miasto będzie mogło z
              piorunującym przebiciem opylić młodym i nowoczesnym, nastawionym
              hedonistycznie gogusiom, którzy dotąd mogli tylko pomarzyć o życiu
              nad nigdy niezasypiającą knajpą.
              wiadomo, takich chętnych są tysiące, więc w przetargu m.kw. powinien
              poszybować w rejony cen warszawskich. ale gdyby jednak młodzi i
              nowocześni hedoniści okazali się nie tak głupi, to może puste
              mieszkania ktoś wykupi na biura i problem zniknie jak... rzygowiny z
              chodnika podczas ulewy?
              • settembrini Re: zmiany 26.07.10, 23:57
                zadzieram kiece i kupuje okna, moskitiery i o co tylko ktokolwiek sie do mnie
                zwroci, sluze rowniez moimi meblami, przeciez ludzie tyle sie za mlodu
                nasluchali, ze kazdemu wedle potrzeb.
                zdecydowana wiekszosc nieruchomosci przy mariackiej nalezy do gminy.
                • sss9 Re: zmiany 27.07.10, 00:10
                  myślałem, że jesteś hetero... cóż, za to na V Marszu może wreszcie
                  będzie naprawdę wesoło. ;)
            • Gość: shr Re: zmiany IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.10, 09:59
              Nie podwyższać wartość mojego mieszkania, tylko skompensować mi utratę jego
              funkcjonalności powstałą na skutek podniesienia przez miasto poziomu hałasu.
              • settembrini Re: zmiany 27.07.10, 11:31
                Hałasu to doświadczać możesz co najwyżej w ciepłe letnie wieczory, które
                stanowią statystycznie nie więcej niż 10% ogółu wieczorów w roku. W pozostałe
                dni nie ma czego kompensować. Zatem miasto może co najwyżej ponieść 10% kosztów
                wymiany stolarki okiennej.
        • settembrini Re: zmiany 26.07.10, 22:45
          Dziś w ciągu zaledwie około 30 minut minęły mnie na Mariackiej 2 patrole
          policyjne i jeden straży miejskiej.
          • Gość: Hann-a Re: zmiany IP: *.centertel.pl 27.07.10, 02:44
            Lemoniada czynna czwartek- niedziela. Wtedy balangowicze z głośnymi wrzaskami
            wracają z Mariackiej i są to godz. 0,30-5,30. Patrole 0 22,00- i to w
            poniedziałek . No śmiechu warte.
            Lepiej niech w godzinach powrotu hołoty staną tam gdzie Ci parkują samochody,do
            których nachlani wsiadają. Tylko o tym policja też nie wie i nie wie w których
            miejscach parkują?
      • babcia.klozetova Re: pewno ze zabawa i zysk jest ważniejszy!! 26.07.10, 13:48
        trupyirobaki napisał:

        > człowiek musi sie gdzies w nocy zabawić tzn pojeść i popić i posłuchac
        > dyskoteki i nie mają prawa ludzie jedni zabraniac ludziom drugim !
        > Niech sie jedni usuną .

        Zacytuję tu (z pamięci) etalon definicji wolności obywatelskich - konstytucję
        francuskę: "Każdy jest wolny. Wolność pojedynczego człowieka kończy się tam,
        gdzie zaczyna wolność innego". W imię tak pojętej (ograniczonej jednak) wolności
        wprowadza się ograniczenia przepisami formalnymi: ograniczenia prędkości na
        drogach, zakaz palenia tytoniu czy hałasowania w nocy. Z jakiego powodu wolność
        wrzeszczenia i rozrabiania ma być lepsza od prawa do wypoczynku i spokoju
        innych, będących w większości (mieszkańców ul. Mariackiej jest chyba więcej niż
        rozrabiających, głośnych klientów barów).

        Popierasz Waść typowo polską metodę zabawy: "bez rzygawki nie ma zabawki" -
        nachlać się, nawrzeszczeć, to polski sposób na rozrywkę!


        > Gazeta jest dla mnie najwspanialszym pismem w polsce. Podpowiada mi jak życ i
        > jak myslec. Bez niej bym sie zagubił. Trwaj nam gazeto , trwaj !

        Nie kpij! Mogę tak samo powiedzieć o katabasach pouczających w niedzielę swoje
        owieczki! :-P
      • Gość: maizone Re: pewno ze zabawa i zysk jest ważniejszy!! IP: 195.177.86.* 27.07.10, 12:19
        Już nigdy się nie wyśpisz, ho ho ho
    • Gość: Jarząbek Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: 88.220.70.* 26.07.10, 11:53
      Kuurrrr... jakim prawem zaspokajanie czyichś potrzeb ponadpodstawowych
      (rozrywka - pomijam już jej najniższy poziom: alkohol i wrzaski przy
      prymitywnej muzyce) ma odbywać się kosztem potrzeb podstawowych
      (odpoczynek)innych.
      Ten świat staje na głowie...
      • Gość: z centrum Takim prawem że to jest Centrum IP: 62.29.174.* 26.07.10, 12:11
        Chcesz mieć wieś spokojną, wieś cichą to wyprowadź się na przedmieścia.
        • Gość: Jarząbek Re: Takim prawem że to jest Centrum IP: 88.220.70.* 26.07.10, 12:15
          Nie pieprz: prawo jest jedno, czy dla centrum czy dla wsi. Czemu hałaśliwe bydło
          nie wyprowadzi się na peryferie? To nie mieszkańcy wprowadzili się do parku
          rozrywki, ale to im się wepchnięto. G mnie obchodzi chęć zarobku i rozrywki
          kosztem innych, idąc Twoim tokiem rozumowania złodziejowi trzeba oddać portfel,
          bo potrzebuje.
          • Gość: centralny mylisz się, prawo nie jest jedno IP: 62.29.174.* 26.07.10, 12:25
            prawo może być kształtowanie dowolnie mając na uwagę uwarunkowania
            • blonde.redhead24 Re: mylisz się, prawo nie jest jedno 26.07.10, 13:57
              nie do końca dowolnie, bo wtedy nie mielibyśmy do czynienia z prawem, ale raczej
              bezprawiem

              tutaj nastąpił ewidentny konflikt interesów, jeśli ktoś będzie go chciał
              rozstrzygnąć prawnie, musi któryś z nich postawić na pierwszym miejscu, kosztem
              drugiego

              nie wydaje mi się, żeby władze poświęciły interes ogólny (rozwój miasta,
              rozbudowę jego części kulturalno-rozrywkowej, związane z tym wpływy do budżetu)
              na rzecz partykularnych interesów mieszkańców Mariackiej
              • Gość: centralny Re: mylisz się, prawo nie jest jedno IP: 62.29.174.* 26.07.10, 14:04
                chyba nie zrozumiałaś mnie.
                prawo może i jest jedno w postaci zbioru ustaw, ale tak jak nie karze się ludzi
                taką samą karą za przewinienia róznej wagi, tak może i powinno ono się różnić w
                zalezności od państwa, województwa, miasta, dzielnicy czy ulicy.

                prawo to jest własnie regulacja sporów i na Jagiellońskiej czy Mikołowskiej
                powinno dać się uchwalić ciszę, a na Mariackiej nie.

                to tak jak z zabudową - przy lotnisku nie buduje się wysokich budynkow, ale to
                nie znaczy że prawo wszedzie powinno ich zakazywać etc.
                • Gość: blonde.redhead24 Re: mylisz się, prawo nie jest jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 17:11
                  wiesz, właśnie poniżej napisałam, że już rozumiem ;P

                  prawo w ogóle nie jest jedno, bo generalnie jest z jednej strony:
                  - zbiorem norm, które mają być respektowane (np. norm moralnych, które istnieją
                  niezależnie od tego, czy ktoś je zapisze, czy nie, bo są abstrakcyjne)
                  - a z drugiej strony zbiorem przepisów, które istnieją po to, żeby te normy
                  respektować (np. umieszczonych w kodeksach i innych ustawach)

                  ale to taka uwaga na marginesie ;P

                  w każdym razie nic nie stoi na przeszkodzie wydania rozporządzenia, które
                  obowiązuje na terenie A, a nie obowiązuje na terenie B - jeśli tylko odpowiedni
                  organ jest do tego uprawniony mocą ustawy.

                  czyli to oczywiste, że masz rację :) w przeciwnym razie zamiast prawa mielibyśmy
                  jakieś generalne ujednolicenie i zrównanie wszystkiego do jednego poziomu
            • blonde.redhead24 Re: mylisz się, prawo nie jest jedno 26.07.10, 14:02
              a, sorry, właśnie zauważyłam, że nie pisałeś o dowolności w kształtowaniu prawa
              w sensie, że każdy może je tworzyć tak, jak mu się podoba, ale miałeś na myśli
              różnicę między aktami prawa miejscowego i aktami powszechnie obowiązującymi w
              całym kraju ;)
              no tak, to przyznaję rację :)

              normy ogólne obowiązują nas wszystkich, ale jeśli władze Katowic uregulują
              kwestię np. ciszy nocnej inaczej, niż władze Bydgoszczy czy Torunia, mają do
              tego prawo
        • Gość: czytajacygazety Re: Takim prawem że to jest Centrum IP: *.com-promis.3s.pl 26.07.10, 17:13
          Ciekawe.Moja rodzina mieszka w centrum od czasów przedwojennych (ponad 80 lat).Z
          jakiego powodu mam zmieniać to dla bandy wrzeszczącego bydła?!Gdzieś jest
          granica,której nie można przekraczać.Już i tak ten kraj od dłuższego czasu
          przypomina trzeci świat
      • krusty_the_clown Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 12:12
        pogasic swiatlo o 22, paciorek i do lozka. aha! rece na koldrze!
      • Gość: Zbyszek Lewactwo zaczyna się panoszyć IP: *.algo.radman.pl 26.07.10, 12:16
        Lewactwo jest gorsze od zarazy, mend i wszy. No ale wybrałyśta frajery, to mata.
        Zgłośta się do Kutza, sorry... Kuca. On taki Kutz, jak Bronek hrabia.
      • Gość: centralny Takim prawem że to jest Centrum IP: 62.29.174.* 26.07.10, 12:17
        Chcesz mieć wieś spokojną, wieś cichą to wyprowadź się na przedmieścia, tam
        będziesz Ty i parę domów. Cisza gwarantowana. Centrum jest dla wszystkich. A
        wszyscy robią hałas
        • Gość: pl Re: Takim prawem że to jest Centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 17:27
          otóż nie - hałas robi tylko buractwo.
      • Gość: xxx Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.aster.pl 26.07.10, 13:39
        jarząbek -absolutnie popieram... a tym, co tak się wkurzają, że im
        nie dają się pobawić życzę dobrej pamięci tego co lansowali, gdy już
        sami będą mieli ochotę na odrobinę ciszy. Tak to już niestety u nas
        jest, że nie dzieli się miasta na części użytkowe i mieszkalne -
        rozwiązywałoby to problemy. Ale póki mamy tak jak mamy, może zwykły
        szacunek do prawa do ciszy się jednak należy? Hałas to dziś jeden z
        największych 'zanieczyszczeń' środowiska. Jest cała masa innych
        rozwiązań - zaczynając od wyciszenia lokalu - czyżby aż tak wielu
        chciało na tym oszczędzić? I jeszcze jedno - mieszkałam kiedyś w
        Londynie i widziałam jak to się tam rozwiązuje - w dzielnicach
        mieszkalnych, tam gdzie otwarte są puby czy bardzo popularne teraz
        bary, to bar odpowiedzialny jest za ciszę. I społeczeństwo na tyle
        cywilizowane by tą ciszę szanować. Tak, ludzie mają prawo do zabawy,
        tak jak i reszta do ciszy. Więc zamiast tak pluć na tych co tej
        ciszy chcą, zamiast wyprowadzać ich na wieś, może najnormalniej w
        świecie uszanować i znaleźć kompromis - bawić się w wyciszonych
        klubach ale szanować tą ciszę poza nimi. Amen.
        • Gość: centralny Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: 62.29.174.* 26.07.10, 13:59
          No to wlasnie najwyższy czas był aby wydzielić te czesc rozrywkową.
    • Gość: ctom Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: 217.116.100.* 26.07.10, 12:10
      Jako mieszkaniec bliskich okolic centrum powiem tak: ok, ale jeśli przesuwamy
      godziny ciszy nocnej na, powiedzmy 24tą, to w całych Katowicach, żebym mógł
      zrobić głośną imprezę pod domem prezydenta Uszoka - i pogadamy za pół roku.
      Bardzo mi się podoba to, ze o przesunięciu ciszy nocnej w centrum decydują
      ludzie mieszkający na cichych przedmieściach.
      Problemem na Mariackiej nie są głośne lokale (bo w nich rzeczywiście można
      zamontować dźwiękoszczelne szyby) tylko ludzie siedzący na deptaku z piwem
      kupionym w Żabce...
      • polsz Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 12:23
        10/10
      • babcia.klozetova Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 13:55
        Gość portalu: ctom napisał(a):

        > Problemem na Mariackiej nie są głośne lokale (bo w nich rzeczywiście można
        > zamontować dźwiękoszczelne szyby) tylko ludzie siedzący na deptaku z piwem
        > kupionym w Żabce...

        Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (poza lokalami gastronomicznymi) jest w
        Polsce zabronione! I żadne zmiany w ciszy nocnej nie mają tu nic do rzeczy -
        wezwać SM lub policję, która wytłumaczy 'konsumentom', że popełniają wykroczenie!
        • Gość: centralny nieprawda IP: 62.29.174.* 26.07.10, 14:07
          mozna wystapic o specjalne zezwolenia.
    • Gość: centralny Zabraliby się za tych psiarzy, którzy obsrane chod IP: 62.29.174.* 26.07.10, 12:14
      niki wszędzie w mieście zostawiają, a nie nękali ludzi którzy przyczyniają się
      wreszcie do wyjścia z impasu i martwoty śródmieścia.
    • Gość: prawnik zmiana taka jest niemożliwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 12:30
      brak jest bowiem podstawy prawny do regulowania przez organy samorządu
      terytorialnego czasu obowiązywania ciszy nocnej. Nadto, jako zę problem ten
      nie jest problemem lokalnym, zagadnienie to możę naleźć się wyłącznie w
      przepisie rangi ustawowej por. m.in. sprawa plastikowych torebek
      • Gość: Mr Q Re: zmiana taka jest niemożliwa IP: *.broker.com.pl 26.07.10, 19:35
        Bzdura. Wskaż mi KONKRETNY przepis regulujący cisze nocną?
    • Gość: alkocholik. Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: *.omi.pl 26.07.10, 12:36
      Zmieniając godziny ciszy nocnej na pewno:
      - Wstrzymał słońce
      - Ruszył ziemię
      - Ślaskie wydało go plemię...

      Proponuję także w ramach ożywiania Mariackiej wydawać bezpłatnie piwsko od
      rana do wieczora toć to dopiero ją ożywi.....

      No i przedstawicielki najstarszego zawodu powinny dawać od 22 do 6 z 50%
      promocją ...

      Będzie się działo !!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kk Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: *.infotech.tu-chemnitz.de 26.07.10, 12:39
      Skoro menele i nieroby chcą balować nocami, to znieśmy ciszę nocną. Nikt, kto
      wstaje na 6 do roboty nie baluje po 22. A co będzie jak menelom i nierobom
      skończy się forsa w połowie wieczoru? Miasto dorzuci czy zalegalizuje włamy i
      kradzieże? W cywilizowanych krajach wystarczy jedna skarga, jednego mieszkańca
      i głośny lokal może stracić koncesję. Polska to niestety dziki i skorumpowany
      kraj rządzony przez mafię w białych kołnierzykach z miejskiego ratusza.
    • Gość: zbforjude Żadna "polnische schwein" nie ma takiego prawa IP: *.algo.radman.pl 26.07.10, 12:57
      To tak jakby jakaś "polnische schwein" chciała zmienić kolejność dni tygodnia
      w gminie... np. w Kattowitz po poniedziałku miał by być czwartek? Cisza nocna
      jest jednym z fundamentalnych praw białych ludzi. No chyba że Polacken nie
      zaliczają się do białej rasy.
    • Gość: vbn POLAK TO CHAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 12:57
      Polak nie rozumie, że "tętniący życiem" nie oznacza 120 decybeli, pijackich
      ryków, piskliwego śmiechu na pół dzielnicy, zużytych prezerwatyw i
      potłuczonych butelek plus resztek jedzenia na chodniku, sikania po bramach.
      Polak nie rozumie, że można się bawić nie przeszkadzając innym. Hałas jest
      przyjacielem chamstwa, a jeśli prawo ma być naginane, aby chamom dać komfort,
      aby prostactwu oddać publiczną przestrzeń, to splunąć na takie prawo nie
      warto. Nie jestem starcem, kawał świata zwiedziłem a takiego chamstwa jak w
      mojej Polsce ze świecą szukać. Nie prawo zmieniać, tylko ludzi kultury uczyć!
      Palenia zakazują (bo komu by się chciało porządną klimatyzację zamontować),
      nawet na wolnym powietrzu zakazują - ale ryczeć po nocy i ludziom nerwy
      rujnować już jest OK. Co za naród badziewny.
      • Gość: zbforjude Re: POLAK TO CHAM IP: *.algo.radman.pl 26.07.10, 13:16
        Całkowicie się z Tobą zgadzam - przyjacielu w poglądach. "Polish jokes" nie
        wzięły się przecież ze ślepej nienawiści, prawdaż? Polskie bydło należałoby
        bezwzględnie edukować, zamiast ludzi przyzwoitych spychać na margines. Niestety
        bastardyzacja tybylców jest na rękę kolonizatorom Polski działającym w
        porozumieniu również z GW, więc nadzieje na normalność są chyba daremne.
      • Gość: ULA Re: POLAK TO CHAM IP: 81.210.100.* 26.07.10, 13:41
        Zgadzam się w 100% . Tak własnie jest .Jeżeli się zezwala na
        działanośc to dawaj ile wlezie. Każdemy się dobrze mówi bo
        przychodzi się zabawić a mieszka sobie w ciszy i spokoju. Niech
        sobie pomieszka w centrum to się przekona jak to jest,. Jak zwykle
        nasza polska zasada , mnie nie przeszkadza to co mnie to obchodzi. A
        chamsko szerzy się i juz.
      • Gość: xxx Re: POLAK TO CHAM IP: *.aster.pl 26.07.10, 13:42
        vbn - 100% popieram
      • babcia.klozetova Re: POLAK TO CHAM 26.07.10, 14:06
        Gość portalu: vbn napisał(a):

        > Polak nie rozumie, że "tętniący życiem" nie oznacza 120 decybeli, pijackich
        > ryków, piskliwego śmiechu na pół dzielnicy, zużytych prezerwatyw i
        > potłuczonych butelek plus resztek jedzenia na chodniku, sikania po bramach.

        Te resztki jedzenia, to najczęściej częściowo strawione! Jako, że Polacy już
        dawno hołdowali zasadzie "bez rzygawki nie ma zabawki". :-(

        Popieram w całości Twoją wypowiedź. Widziałam jak życie nocne wygląda np. w
        Paryżu, w tzw. dzielnicy łacińskiej (6eme arrondissement) - nikt tam nie
        wrzeszczy na ulicy, nie leje po bramach czy pod drzewkiem. W lokalach, za
        zamkniętymi drzwiami, toczy się głośne życie, na zewnątrz, w ogródkach nie ma
        mowy
        o jakichś koncertach czy konkursach karaoke - to tylko we wnętrzach.
        Nawet tradycyjne granie studentów zbierających kasę na czesne odbywa się tylko
        we wnętrzach.
      • Gość: dodam, że Re: POLAK TO CHAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 16:06
        bawiłam się w miastach prawie całej Europy i bardzo wielu w USA, nawet w takich
        dzielnicach jak ta od amsterdamskich seksualnych profesjonalistek. Nie
        przypominam sobie wycia po nocy, czy ogłuszających decybeli, ścian trzęsących
        się od basów. Wieczorami w Waszyngtonie kiedy jest ciepło, niektóre restauracje
        i kluby otwierają ogromne okna i drzwi na ulice, część gości stoi nawet na
        chodniku, ale nie ma mowy o burdach, nadmiernym hałasie. Ludzie po prostu
        zachowują się w cywilizowany sposób. Jeśli gra się głośno, to w środku (dotyczy
        to zarówno maleńkich kultowych klubów jak Jazz Alley i dużych dyskotek) -
        właściciele dbają o porządek, izolują ściany, etc. Podobne wrażenia przywiozłam
        z tropików, gdzie siłą rzeczy imprezy wychodzą na ulicę - owszem, gra się, ale
        nie na maxa, i nie ma zasady "pijem aż oślepniem". Być może w jakichś
        spelunkach na obrzeżach miast jest inaczej, ale przecież tu dyskusja tyczy
        centralnych dzielnic polskich miast. Może u nas jest za tanio? Może każdego
        awanturnika stać na tyle alkoholu, że potem rzyga jak kot na chodnik?
        Kurczę, nawet we Francuskiej Dzielnicy w Nowym Orleanie - miejscu niekończącej
        się zabawy, gdzie wielu amerykańskich turystów w urlopowym nastroju nadużywa
        alkoholu i odnosi się wrażenie, że cała Bourbon Street jest na bani - nie ma
        burd, niekontrolowanego darcia gęby, totalnego bezhołowia. No tak, ale tam gra
        się jazz, a nie disco polo.
        Na koniec drobna anegdota. Robiłam zakupy w centrum handlowym pod Waszyngtonem.
        Zobaczyłam młodego mężczyznę biegnącego szybko jednym z pasaży. Natychmiast
        zatrzymał go jeden z ochroniarzy i spytał "Excuse-me, sir. Is this an
        emergency?" I wytłumaczył, że jak nie jest "emergency", to uprzejmie prosimy nie
        biegać, bo mógłby pan kogoś potrącić. Ci Amerykanie, z których Polacy tak lubią
        się śmiać, wiedzą, że nie należy ludzi trącać. Ot, takie różne kultury...
        • Gość: kkk Re: POLAK TO CHAM IP: *.ip.netia.com.pl 26.07.10, 17:31
          Taka wspaniała historia okraszona mnóstwem przykładów, a wszystko to
          na nic. Na Mariackiej nikt się nie drze, ogólny klimat imprezy
          niczym nie odbiega od tych wyżej wymienionych, a cały problem
          polega, że nawet zwyczajnie rozmawiające w ogródku osoby można teraz
          udupić na podstawie donosu złośliwego sąsiada.
          • Gość: ale Re: POLAK TO CHAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 20:19
            jak sasiad na pierwszym pietrze, temperatura 30 stopni i okno musi byc otwarte,
            to ten "normalnie rozmawiajacy" slyszalny jest tak, jakby z nami w lozku lezal.
            od tego wlasnie jest cisza nocna. a czlowiek, ktory chce miec prawo wypoczac w
            nocy i nie sluchac co dziunie pod oknem "normalnie" (czyli w dzisiejszych
            czasach glownie rzucajac ku*wami) maja sobie do powiedzenia nie musi byc
            "zlosliwy". niech sobie opowiadaja, gdzie ich lokatorzy nie beda musieli sluchac.
      • Gość: jaga Re: POLAK TO CHAM IP: *.chello.pl 27.07.10, 23:22
        Masz 100% racji. Polak to cham. Pretensje do Europy, a zachowanie z dziczy
    • przembal Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... 26.07.10, 13:21
      Narzekanie mieszkanców okolic Mariackiej jest jak najbardziej słuszne ale i
      bezcelowe. Wiedzą gdzie mieszkaja - na deptaku, który z założenia miał właśnie
      tak wygladać. obecna sytuacja po raz kolejny pokazuje nieudolność Uszoka -
      zrobili deptak o charakterze rozrywkowym, majacym byc miejscem koncertów,
      wystaw oraz lokalizacji klubów nocnych a teraz zastanawiaja sie po 2 latach od
      otwarcia, gdy ulica wkońcu zaskoczyła "co tu zrobić z protestami?". Sukces 2
      klubów z Mariackiej pokazuje, że Katowicom bardzo potrzebna jest taka ulica
      jak Mariacka i mam nadzieje, że bedzie rozwijac sie dalej. Ciekawi mnie czy sa
      protesty o hałas w okolicach pl. Wolności tam też troszke ludzi wieczorami bywa
      • Gość: Ula Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: 81.210.100.* 26.07.10, 13:49
        Czy wyście wszyscy powiariowali. Cisza ocna to fundamentwalne prawo
        kazdego człowieka. Przecież zmiana mieszkania to utopia, bo przecież
        nikt nie ma takich pieniędzy na zamianę i kto głupi sie zgodzi na
        mieszkanie nad klubme muzycznym. Budynke mieszkalny jest od tego
        żeby w nim mieszkać i spać a lokale niech hałasuja tma gdzie nikomu
        nie przszkadzają i tyle. Niech Ci co są za przeptrowadzą się do
        mieszkań tam gdzie są lokale to szybko zmienią zdanie. Oczywista
        bzdura. Nikt z pracowników urzędu miasta nie mieszka w takich
        budynkach a jedynie to zalezy im na podatkach od tych lokalu.
        Niestety jestem za ciszą nocną i juz.
        • Gość: Kaja Władze Katowic ponad prawem IP: 188.33.183.* 18.08.10, 22:08
          Prawo do snu jest jednym z fundamentalnych praw człowieka.My zostaliśmy go
          pozbawieni. Mieszkam w prywatnym mieszkaniu znajdujacym się na Mariackiej nad
          24h na dobę czynnym pubem. Alkohol po 4zl, ludzie piją na umór, przeraźliwe
          wrzaski, bijatyki, tłuczenie szkła. Pracę zaczynam o 7.30 rano. Jestem cholernie
          przemęczona. Mam dość. W kamienicy mieszkają też małe dzieci. Zwierzęcę wrzaski
          trwają czasem nawet do 9 rano (!). Policja interweniuje- za co jestem naprawdę
          wdzięczna- ale pomaga to na jakieś 10 minut. Potem wszystko wraca do "normy".
          Władze miasta, nie tylko zezwoliły na knajpę 24h/7- co jest najgorsze- pozwoliły
          aby ludzie siedzieli w ogródku na zewnatrz lokalu przez całą dobę (!)- gdyby
          siedzieli wewnątrz, dałoby się to znieść- a tak życie mieszkanców zamieniono w
          koszmar. Prezydent Uszok mieszka na Podlesiu, więc mało go chyba obchodzi, co
          dzieję się w centrum miasta. Niech władze miasta wykupią od prywatnych
          właścicieli ich mieszkania, po cenach rynkowych (cennach sprzed otwarcia
          całodobowej knajpy!), a mieszkańcom mieszkań komunalnych niech zaoferują
          mieszkania w innej części miasta. Wtedy uważam byłoby to fair. Na razie jest to
          po prostu nie liczenie się z człowiekem. Naprawdę obrzydliwe.
      • Gość: ctom Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: 89.25.149.* 26.07.10, 21:24
        Oj, ale to nie takie proste. To nie oni zamieszkali "na deptaku" tylko deptak
        powstał w momencie, gdy już tam mieszkali. To jest wielki problem w Katowicach -
        zmienia się jakieś miejsce a nie bierze pod uwagę tego, ze ludzie tam mieszkają.
        Wyobrażasz sobie, że Tobie pod domem "odpalą" dyskotekę, a potem na Twoje
        protesty będą opinie, że wiesz gdzie mieszkasz - koło dyskoteki?
    • tty0 Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari 26.07.10, 13:56
      W kodeksie wykroczeń jest napisane:

      "Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca
      spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu
      publicznym,
      podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny."

      Nie ma tu nic o żadnej "ciszy nocnej". Władze mogą sobie ustawić "ciszę nocną"
      nawet na piątą w nocy, ale jeśli mieszkańcy uznają że hałas im przeszkadza w
      spoczynku, to nadal mogą złożyć zawiadomienie, a sąd może przyznać im rację.
      Władze miasta nie mają uprawnień do zmiany ustawy.
    • Gość: spoizna Władze Katowic obiecują: burdele są potrzebne ! IP: *.xdsl.centertel.pl 26.07.10, 14:05
      Ten Godlewski niewie ze na Maryjackiej jest larmo bo tam som burdele
      kture miasto PO-piera bo utopiło 12 milionuw i teraz trzeba jakos to
      rozliczyć .PO popiera bo to jest formacja ktura najlepsze zeczy robi
      na Cmentarzu,patrz Schetyna ,Drzewiecki Chlebowski Sobiesiak oni
      tylko to potrafiom i nic pozatym 3 lata i zero efektów tylko chieny
      cmentarne cos robiom na boku .
    • Gość: shr Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 14:14
      "osoby, które zamieszkały na Mariackiej muszą pamiętać, że godziły się na
      pewne uciążliwości"
      Taa... na pewno, jak zamieszkały kilka lat temu, to się godziły.
      Miasto sobie wymyśliło z kosmosu, że akurat deptakiem zrobi Mariacką i teraz
      wszyscy przymusowo muszą się dostosować, bo jak nie to wykwaterowanie?
      NAJPIERW trzeba przemyśleć koncepcje centrum a nie wymyślać jakieś chore idee
      fixe i całą rzeczywistość do tych idei dostosowywać na siłę.
      • Gość: Hann-a Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.centertel.pl 26.07.10, 15:08
        Godlewski z ramienia PO chce startować na Prezydenta Katowic. No następny
        świetny kandydat na Prezydenta naszego miasta.
    • Gość: katowiczanka Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: 213.227.87.* 27.07.10, 08:28
      Jestem wstrząśnięta postawą panów Godlewskiego i Warzechy. Zmiana prawa
      rozwiązaniem problemu! Nie wiem czy się śmiać, czy złościć. Rozwiązanie
      problemu, to takie załatwienie sprawy, żeby obie strony były zadowolone. Jeśli
      ktoś od urodzenia mieszkał w dzielnicy w miarę spokojnej, a teraz budują mu
      pod nosem centrum rozrywki, to nie jest w porządku. Ba, to jest chamstwo! I
      nie informuje się mieszkańców o konsekwencjach, nie pyta się o zgodę, tylko
      liczy się kasę. Ci co przyjadą się pobawić z Zabrza, czy innych miejsc wracają
      potem do siebie, do cichych mieszkań, więc pytanie ich o opinię jest
      manipulacją socjotechniczną. Co mogłoby być rozwiązaniem? Propozycja
      przeprowadzki w inne miejsce na koszt miasta. Choć zapewne niejedna osoba z
      bólem będzie opuszczała swój rodzinny, kiedyś ciepły dom. Takie przeprowadzki
      powinny być wliczone w koszty remontu ulicy! A opustoszałe mieszkania można
      zamienić na hotele dla przyjezdnych, biura otwarte za dnia lub inne obiekty
      użyteczności publicznej. Trzeba chcieć i szanować innych ludzi i ich prawa. A
      nie drwić i zmieniać prawo! Teraz mieszkańcom nie pozostaje nic innego jak
      pozwy zbiorowe. Doprowadzenie przez władze miasta do takiej sytuacji świadczy,
      że urzędnicy z urzędu miasta nie nadają się na swoje stanowiska, bo nie
      potrafią myśleć, przewidywać i organizować.
      • Gość: Hann-a Re: Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mari IP: *.centertel.pl 27.07.10, 09:27
        To,że władze Katowic nie liczą się z opinią mieszkańców /dotyczy to nie tylko
        uszoka/ wiadomo nie od dziś. Władze wiedzą,ze mieszkańcy Mariackiej,ani innych
        ulic w Centrum nie wystapia z pozwami zbiorowymi. Ich po prostu nie stać ani
        opłacic pełnomocników,ani na opłaty sądowe.
        Myślę,że panowie są tak pewni,że nikt z mieszkańców nie odważy się wystąpić
        przeciwko decyzjom władz miejskich,że moga robić co chcą.
        Zapominają,ze cierpliwość ludzka też ma swoje granice.
        I władza,którą posiadają nie została im dana od Boga, ale od ludzi . i ci
        ludzie- mieszkańcy Katowic mogą powiedzieć dość i im podziękować w mniej lub
        bardziej kulturalny sposób. Kiedyś było modne wywożenie na taczkach. A teraz
        zobaczymy.
    • polsz nie wszyscy się zgadzali 27.07.10, 10:21
      mówiąc o tym, że wprowadzając się na Mariacką mieszkańcy wiedzieli, że będzie
      to hałaśliwy deptak wprowadza się wszystkich w błąd. Zaledwie jakieś 10%
      mieszkańców tej ulicy wprowadziło się tam w ostatnich latach. Pozostali
      mieszkali tam zanim jeszcze Uszok zaczął niszczyć to miasto. Na siłę zrobiono
      im deptak, pozbawiono możliwości dojazdu do domu a teraz na siłę pozbawia się
      ich nawet prawa do wypoczynku. W imię czego? Ano by zrealizować poroniony
      pomysł imć Uszoka o "nowym centrum". Tak władza uszczęśliwia ludzi.
    • Gość: menda Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 12:36
      Ci wlodarze to jacys skonczeni debile. Rozumiem sytuacje, gdyby Mariacka od wielu lat byla miejscem rozrywki i glosnych lokali, a kazdy wprowadzajacy sie tam wiedzialby w co sie pakuje.

      Tymczasem niektorzy ludzie mieszkaja tam nim jeszcze w ogole powstal kretynski pomysl deptaka w tym akurat miejscu. Pozniej debile wymyslili, ze tu ma byc deptak i ma byc nocne zycie miasta majac totalnie w d* ludzi, ktorzy juz tam mieszkaja.

      Ci ktorzy popieraja takie chamskie rozwiazania niech wezma gumowy mlotek i mocno pierd* sie w swoj glupi leb. Ciekawe gdyby kupili mieszkanie w jakiejs w miare cichej okolicy, a pozniej przylazl Oszuk z innym oszolomem Godlewskim i powiedzieli "od teraz tu beda deptak i tetniace zyciem glosne nocne lokalne". Na pewno piana by wam z ryjow nie schodzila.

      Takie miejsca trzeba robic z glowa i myslec o wszystkich stronach. Najlepiej jakby byly ulice, w ktorych na dole sa rozne rozrywkowe lokale, puby, knajpki itd, a na gornych pietrach biura. Wtedy nikt by nikomu nie przeszkadzal i bylby spokoj.

      To co robia soltys i jego zgraja plus matoly pokroju Godlewskiego to zagrania debilow pod publiczke. Takie przasne z wąsami sobie-panstwo "bo tak!". Jezdzcy bez glowy - cos im wpadnie do lba i robia bez przemyslenia jakie to moze niesc za soba konsekwencje.

      Skonczy sie tym, ze ludzie pojda do sadu i wygraja sprawe, a odszkodowanie beda placili wszyscy mieszkancy. Wszystko z powodu pierwszej wody kretynstwa włodarzy.
      • Gość: La` Purtek impreza na Mariackiej.... IP: 195.177.86.* 27.07.10, 15:30
        Spoko, Spoko!!!
        Bawilem sie wszedzie na Swiecie! Ale tu jest najlepiej! Bede tutaj
        ZAWSZE! Nastepnym razem wezme WuWUZELE, gwizdek i akordeon-
        • Gość: jaga Re: impreza na Mariackiej.... IP: *.chello.pl 27.07.10, 23:38
          poziom rynsztoka
    • Gość: kogut Władze Katowic obiecują: koniec ciszy na Mariac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 21:28
      podoba mi się jak opisywani ludzie bawiący się na ulicy Mariackiej tym
      bardziej, że z licznych obserwacji mogę stwierdzić że 90 % mieszkańców tej
      ulicy to non stop pijani menele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka