Dodaj do ulubionych

Własne reguły

29.03.04, 21:46
Dlaczego Górny Śląsk oraz inne regiony w RP pozbawione są możliwości
stanowienia własnego prawa w dziedzinach, ktore dotyczą samych regionów?
Pytanie to przewijało się w różnych dyskusjach, ale nie padły żadne
racjonalne argumenty za utrzymaniem obecnego stanu. Czy członkowie
społeczności regionalnych w Rzeczpospolitej są gorsi czy głupsi od obywateli
Niemiec, Austrii czy USA, że muszą gros swych spraw oddawać w ręce "mędrców"
w stolicy? Może zamiast powtarzać mantrę o nienaruszalności granic,
zbrodniach niemieckich czy jakichkolwiek innych, warto się zająć autentyczną
decentralizacją, czyli oddaniem większości kompetencji regionom i gminom?
Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: Własne reguły 29.03.04, 21:50
      Ruskie dziedzictwo Slezan.
      Ojropejskie wytympili, ino take jim uostauo.
      • Gość: kościelny Własne reguły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 21:53
        Kciaua by Dusza do Raju,
        ale grzychy niy dajóm!
        • slezan Re: Własne reguły 30.03.04, 00:39
          To fakt. Za własne grzechy żyjemy jak żyjemy. Mobilizacja społeczna w warunkch
          demokracji wymusiłaby odpowiednie rozwiązania ustrojowe. W spóleczeństwie jest
          jednak za dużo masochistów, którzy lubią jak centrala traktuje ich niczym
          idiotów, oraz żebraków, którzy wolą wisieć u warszawskiej kapsy niż żyć na
          własny rachunek.
          • Gość: marx Własne reguły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:53
            A przeca styknie wywjanować Nasz Szlónzek i nareszcie po swojymu żyć?!

            Wjanym - kapitau spoueczny.
      • Gość: jks Re: Własne reguły IP: *.ucd.ie 01.04.04, 22:19
        Ruskie tez (swiezej daty). Ale tradycja centralizmu w Europie jest w duzej
        mierze dzielem francuskim (az do przesady w "L'etat, c'est moi" - pewnie wiesz
        kto tak mowil)
        • slezan Re: Własne reguły 02.04.04, 10:47
          Ale to zdanieoddaje istotę absolutyzmu, który nie zawsze musiał łączyć się z
          daleko idącym centralizmem. Twórcy nowoczesnego, zbiurokratyzowanego i
          scentralizowanego państwa to jednak faktycznie Francuzi - pewien adwokacina i
          koryskański kapral, co przecierał szlaki Aodlfowi H.
          • fiodorus Re: Własne reguły 02.04.04, 10:53
            slezan napisał:

            > "Ale to zdanieoddaje istotę absolutyzmu, który nie zawsze musiał łączyć się z
            > daleko idącym centralizmem. Twórcy nowoczesnego, zbiurokratyzowanego i
            > scentralizowanego państwa to jednak faktycznie Francuzi - pewien adwokacina i
            > koryskański kapral, co przecierał szlaki Aodlfowi H."

            Niemogę zgodzić sie z tą tezą:

            1. Adolfofi A. szlaki przecierali raczej Fryderyk Wielki i Bismarck.
            2. A. de Toqueville trafnie zauważył, że centralizym rewolucyjny jakobinów a
            potem Napoleona był przedłużeniem scentralizowanej monarchii Richelieu'a i
            Ludwików.
            • slezan Re: Własne reguły 02.04.04, 12:41
              Widzę, że pragnienie wtrącenia swoich trzech groszy i germanofobia są u Ciebie
              silniejsze niż zdrowy rozsądek.
              1. Przeczytaj sobie o jakim dokładnie państwie pisałem. Porewolucyjna Francja
              była pierwszym państwem narodowym. Jakobini i Napoleon jakopierwsi rozprawili
              się z historycznymi regionami, wprowadzając wzięty z powietrza podział
              administracyjny.
              2. Lektura komiksów o Wandzie co nie chciała Niemca wyraźnie rzutuje na Twoją
              psychikę. No cóż, czym skorupka za młodu nasiąknie...
              Fryderyk Wielki nie miał nic wspólnego z nacjonalizmem, a Bismarck realizował
              wzorce napoleońskie. Dodam, że byl przy tym zdecydowanie mniej bezwzględny od
              B(u)onapartego, który w swej megalomanii bez wątpienia przypominał
              innego "małego kaprala".
              • Gość: ballest Re: Własne reguły IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 02.04.04, 12:55
                :-)2. Lektura komiksów o Wandzie co nie chciała Niemca wyraźnie rzutuje na
                Twoją
                psychikę. No cóż, czym skorupka za młodu nasiąknie...
                2. Lektura komiksów o Wandzie co nie chciała Niemca wyraźnie rzutuje na Twoją
                psychikę. No cóż, czym skorupka za młodu nasiąknie..."

                Ta Wanda byla przecuiez NIEMKA?

                --
                pyrsk
                ballest
                • slezan Re: Własne reguły 02.04.04, 18:56
                  A co, widziałeś jej paszport?
                  • ballest Re: Własne reguły 02.04.04, 22:16
                    Nie widzialem, ale wiem, bo kiedys czytalem, ze byla Germanka, poczekaj moze
                    cos znajde, ale nie obiecuje (chodzi o Wande z Crocova? )
              • fiodorus Re: Własne reguły 05.04.04, 15:35
                slezan napisał:

                > "Widzę, że pragnienie wtrącenia swoich trzech groszy i germanofobia są u
                Ciebie
                > silniejsze niż zdrowy rozsądek.
                > 1. Przeczytaj sobie o jakim dokładnie państwie pisałem. Porewolucyjna Francja
                > była pierwszym państwem narodowym. Jakobini i Napoleon jakopierwsi rozprawili
                > się z historycznymi regionami, wprowadzając wzięty z powietrza podział
                > administracyjny.
                > 2. Lektura komiksów o Wandzie co nie chciała Niemca wyraźnie rzutuje na Twoją
                > psychikę. No cóż, czym skorupka za młodu nasiąknie...
                > Fryderyk Wielki nie miał nic wspólnego z nacjonalizmem, a Bismarck realizował
                > wzorce napoleońskie. Dodam, że byl przy tym zdecydowanie mniej bezwzględny od
                > B(u)onapartego, który w swej megalomanii bez wątpienia przypominał
                > innego "małego kaprala"."

                Twoja gnostyczna wizja swiata, w której nacjonalizm (zresztą w różnych
                kontekstach, różnie przez Ciebie rozumiany) jawi sie jako źródło wszelkiego zła
                nie pozwala Ci, niejednokrotnie, spojrzeć obiektywnie na rzeczywistóść.

                1. To nie państwa narodowe "rozprawiły się z historycznymi regionami". Było to
                zjawisko długotrwałe, które rozpoczęła już monarchia absolutna a państwa
                narodowe tylko go dokończyły.

                2. Nie ma znaczenia (w konteście mojego wczesniejszego postu) czy Fryderyk
                Wielki był czy nie był nacjonalistą. Ważne jest to, że był władcą absolutnym,
                który zbudował państwo scentralizowane i imperialne. Tak więc był jednym z
                prekursorów imperializmu i centralizmu na niemieckim gruncie.
                • slezan Re: Własne reguły 05.04.04, 16:04
                  fiodorus napisał:

                  >
                  > Twoja gnostyczna wizja swiata, w której nacjonalizm (zresztą w różnych
                  > kontekstach, różnie przez Ciebie rozumiany) jawi sie jako źródło wszelkiego
                  zła
                  >
                  > nie pozwala Ci, niejednokrotnie, spojrzeć obiektywnie na rzeczywistóść.

                  Wybacz Fiedka, ale trujesz. Nie przypisuj innym wariantów własnych dewiacji.
                  Nacjonalizm nie zajmuje w moim myśleniu tego miejsca, które w Twom przypadku
                  okupują Niemcy:-)
                  >
                  > 1. To nie państwa narodowe "rozprawiły się z historycznymi regionami". Było
                  to
                  > zjawisko długotrwałe, które rozpoczęła już monarchia absolutna a państwa
                  > narodowe tylko go dokończyły.

                  Taaak? A to ciekawe, że Śląsk, Morawy, Karyntia czy Styria w całkiem niezłej
                  kondycji przetrwały absolutyzm habsburski. To ciekawe, że świadomość krajowa
                  mieszkańców Bretanii czy Normandii nie została wyeliminowana przez Burbonów.
                  Ciekawe też, że Ludwik XIV nie wprowadził departamentów.
                  >
                  > 2. Nie ma znaczenia (w konteście mojego wczesniejszego postu) czy Fryderyk
                  > Wielki był czy nie był nacjonalistą. Ważne jest to, że był władcą absolutnym,
                  > który zbudował państwo scentralizowane i imperialne. Tak więc był jednym z
                  > prekursorów imperializmu i centralizmu na niemieckim gruncie.

                  Prusy (bo wypada przypomnieć, że Fryc był władcą Prus) były scentralizowane już
                  wcześniej. Zdecentralizowana była Rzesza. Pomysł stworzenia scentralizowanego
                  państwa NIEMIECKIEGO Frycowi zapewne nawet nie zaświtał głowie.
                  W kontekście Twojego wcześniejszego postu ma znaczenie to, że Fryc nie był
                  nacjonalistą i że jego państwo nie miało charakteru narodowego. Przypomnę (bo
                  widzę, że swoich postów nie czytasz), że twierdziłeś, iż to Fryc, a nie
                  Napoleon, przecierał szlaki Hitlerowi. Informuję zatem, że III Rzesza była
                  państwem narodowym, a nacjonalizm stanowił istotny wątek w ideologii narodowo-
                  socjalistycznej. Wprawdzie był to nacjonalizm etniczny, a nie obywatelski, ale
                  związki z Napoleonem pozostają wyraźne.
                  >
                  >
                  • fiodorus Re: Własne reguły 05.04.04, 16:21
                    Slezanie!
                    Pozwolę sobie znów "wtrącić swoje trzy grosze", ryzykując kolejną reprymendę z
                    Twej strony!

                    1. Mojej głowy nic nie żadna idee fixe. Nie mam żadnych uprzedzeń co do Niemiec
                    ani Niemców.
                    2. Monarchie absolutne zostawiły fasady dawnych, średniowiecznych autonomii,
                    ale pozbawiły je treści. Państwom narodowym łatwo zatem bylo zlikwidować twory,
                    które były już tylko fikcją. Wsparłem się już raz De Toqueville'm: on świetnie
                    pokazuje to na przykładzie Francji.
                    3. Centralizm nie jest zjawiskiem, kcharakterystycznym dla nacjonalizmu. Jest
                    zjawiskiem znacznie wcześniejszym, siegającym starożytności. Podobnie
                    imperializm. A przecież te dwa elementy odgrywaly znaczącą rolę w koncjepcjach
                    Hitlera.
                    4. Świadomość krajową Bretanii czy Normandii zwalczali władcy francuscy od
                    drugiej poł. XV wieku (symbolicznym przykładem jest tu likwidacja Księstwa
                    Burgundii). Duże "zasługi" na tym polu oddał Richelieu: likwidując faktycznie
                    samodzielność prowincji. Wprowadzony przez niego urząd intendenta (urzędnika
                    krolewskiego, pochodzącego z nominacji) pozbawił całkowicie władzy Stany
                    Prowincjonalne i urzędy stanowe.
                    Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
                    • slezan Re: Własne reguły 05.04.04, 16:33
                      fiodorus napisał:

                      > Slezanie!
                      > Pozwolę sobie znów "wtrącić swoje trzy grosze", ryzykując kolejną reprymendę
                      z
                      > Twej strony!
                      >
                      > 1. Mojej głowy nic nie żadna idee fixe. Nie mam żadnych uprzedzeń co do Niemie
                      >
                      > ani Niemców.

                      Terefere:-)

                      > 2. Monarchie absolutne zostawiły fasady dawnych, średniowiecznych autonomii,
                      > ale pozbawiły je treści. Państwom narodowym łatwo zatem bylo zlikwidować
                      twory,
                      >
                      > które były już tylko fikcją. Wsparłem się już raz De Toqueville'm: on
                      świetnie
                      > pokazuje to na przykładzie Francji.

                      A co było treścią tych autonomii? Nie tylko instytucje, ale przede wszystkim
                      tozsamość ludzi, a ta mogła się karmić symbolami nawet w postaci instytucji
                      fasadowych, ale swoich. Porewolucyjna Francja zaczęła systematycznie eliminować
                      te symbole.

                      > 3. Centralizm nie jest zjawiskiem, kcharakterystycznym dla nacjonalizmu. Jest
                      > zjawiskiem znacznie wcześniejszym, siegającym starożytności. Podobnie
                      > imperializm. A przecież te dwa elementy odgrywaly znaczącą rolę w
                      koncjepcjach
                      > Hitlera.

                      Relacja między centralizmem dawnym i centralizmem państw narodowych jest taka
                      jak między demokracją ateńską a demokracją współczesną. Hitlera nie byłoby bez
                      Napoleona (lub jego odpowiednika). Bez Fryca można go sobie wyobrazić.

                      > 4. Świadomość krajową Bretanii czy Normandii zwalczali władcy francuscy od
                      > drugiej poł. XV wieku (symbolicznym przykładem jest tu likwidacja Księstwa
                      > Burgundii). Duże "zasługi" na tym polu oddał Richelieu: likwidując faktycznie
                      > samodzielność prowincji. Wprowadzony przez niego urząd intendenta (urzędnika
                      > krolewskiego, pochodzącego z nominacji) pozbawił całkowicie władzy Stany
                      > Prowincjonalne i urzędy stanowe.

                      Mylisz co najmniej dwie rzeczy - operacje na świadomości i pozbawienie
                      prerogatyw rodzimych instytucji. Na Śląsku także Habsburgowie pozbawili
                      uprawnień zgromadzenia stanowe i inne śląskie władze. Świadomość krajowa na tym
                      szczególnie nie ucierpiała, bowiem instytucje te nadal istniały, choć jedynie
                      jako symbol odrębności prowincji. Podobnie w Bretanii istniały BRETOŃSKIE stany
                      prowincjalne.

                      > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!

                      A jauważam, że fasolka pozostanie bretońska!
                      • fiodorus Re: Własne reguły 05.04.04, 17:03

                        1. "terefere"?
                        Ciekawy przyczynek do dyskusji, Slezanie
                        Hm... nie mam na to za bardzo argumentu!

                        2. Rzeczywiście symbole mogą dla wielu stanowić substytut rzeczywistości.

                        3. Z tego co piszesz to państwa absolutne zabrały samorządom rzeczywistą władzę
                        a zostawiły symbole, które zaczęły likwidować państwa narodowe. Czyli monarchie
                        absolutne były gorsze od państw narodowych?! No chyba, że dla Ciebie sybole są
                        ważniejsze?

                        4. W czym centralizm powiedzmy porewolucyjnej Francji był gorszy od egipskiego
                        despotyzmu? Bo jeżeli dobrze CIę zrozumiałem to to właśnie chciałeś napisać?

                        5. Bez Fryca nie można sobie wyobraźić Bismarcka. Bez Bismarcka nie można sobie
                        wyobrazić Hitlera. Imperializm, najpierw pruski, a potem wielkoniemiecki
                        wykazuje pewną ciągłóść tradycji i koncepcji.

                        6. Nie mylę zmian świadomości z likwidowaniem stanowych instytucji. Po prostu
                        pisałem tu o tym drugim zjaweisku.
                        Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
                        • slezan Re: Własne reguły 05.04.04, 17:36
                          fiodorus napisał:

                          >
                          > 1. "terefere"?
                          > Ciekawy przyczynek do dyskusji, Slezanie
                          > Hm... nie mam na to za bardzo argumentu!

                          Nie będziemy chyba dyskutować o kwestiach wiary?:-)

                          > 2. Rzeczywiście symbole mogą dla wielu stanowić substytut rzeczywistości.
                          >

                          Symbole są elementem rzezywistości.

                          > 3. Z tego co piszesz to państwa absolutne zabrały samorządom rzeczywistą
                          władzę
                          >
                          > a zostawiły symbole, które zaczęły likwidować państwa narodowe. Czyli
                          monarchie
                          >
                          > absolutne były gorsze od państw narodowych?! No chyba, że dla Ciebie sybole

                          > ważniejsze?

                          Jeżeli przetrwała tożsamość i róznorodność kulturowa, łatwiej było przywrócić
                          rangę instytucjom. Państwa narodowe rozpoczeły ujednolicenie na płaszczyźnie
                          tożsamości i kultury, a to pozostawia znacznie trwalsze skutki.
                          >
                          > 4. W czym centralizm powiedzmy porewolucyjnej Francji był gorszy od
                          egipskiego
                          > despotyzmu? Bo jeżeli dobrze CIę zrozumiałem to to właśnie chciałeś napisać?
                          >

                          Był z pewnością inny, nie wiem czy gorszy. O egipskim despotyzmie wiemy
                          stosunkowo niewiele - stąd trudno porównywać.

                          > 5. Bez Fryca nie można sobie wyobraźić Bismarcka. Bez Bismarcka nie można
                          sobie
                          >
                          > wyobrazić Hitlera. Imperializm, najpierw pruski, a potem wielkoniemiecki
                          > wykazuje pewną ciągłóść tradycji i koncepcji.
                          >

                          Bismarcka można sobie wyobrazić bez Fryca. Mógł taki Bismarck pojawić się w
                          Austrii i tam zacząć realizować ideę narodowego państwa niemieckiego. Wtedy
                          pisałbyś, że nie można sobie wyobrazić Bismarcka bez Józefa II.

                          > 6. Nie mylę zmian świadomości z likwidowaniem stanowych instytucji. Po prostu
                          > pisałem tu o tym drugim zjaweisku.
                          > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!

                          Brzmi to coraz bardziej histerycznie:-)
                          • fiodorus Re: Własne reguły 05.04.04, 18:30

                            1. kwestia wiary?
                            wyznajesz religię "terefere"?

                            2. Pisałeś wcześniej o symbolach, teraz sprytnie poszerzyłeś znaczenie
                            wcześniejszej tezy: tożsamość i kultura to nie "symbol".

                            3. Rzeczywiście, nieweile wiemy o despotyźmie egipskim, ale mnie chodzilo o to,
                            ze centralizm (który był jedną z cech monarchi despotycznej) był pierwotny od
                            nacjonalizmu. Skoro piszesz, że o tej formie centralizmu nie wiele wiadomo to
                            nie możesz też wiedzieć na ile różnił sie od centralizmu państw narodowych.

                            4. W Austrii Bismarck nie mógł się pojawić. Ponieważ już po Józefiniźmie
                            monarchia ta zaczęła ewoluować w stronę mniej absolutystycznych rozwiązań,
                            czego ukoronowaniem były reformy 1867 roku.
                            Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
                            • slezan Re: Własne reguły 05.04.04, 18:38
                              fiodorus napisał:

                              >
                              > 1. kwestia wiary?
                              > wyznajesz religię "terefere"?

                              Jej podstawowy dogmat brzmi: Fidorus nie jest garmanofobem. Nie wyznaję jej,
                              bowiem uważąm, iż jest z gruntu fałszywa.

                              >
                              > 2. Pisałeś wcześniej o symbolach, teraz sprytnie poszerzyłeś znaczenie
                              > wcześniejszej tezy: tożsamość i kultura to nie "symbol".
                              >
                              Pisałem również o tożsamości, co wyraźnie przeoczyłeś. Tożsamość to także
                              identyfikacja z symbolami, a symbole składają się również na kulturę. Nie
                              łapiesz tych związków?

                              > 3. Rzeczywiście, nieweile wiemy o despotyźmie egipskim, ale mnie chodzilo o
                              to,
                              >
                              > ze centralizm (który był jedną z cech monarchi despotycznej) był pierwotny od
                              > nacjonalizmu. Skoro piszesz, że o tej formie centralizmu nie wiele wiadomo to
                              > nie możesz też wiedzieć na ile różnił sie od centralizmu państw narodowych.

                              Ale mogę wiedzieć, że się różnił. To raczej oczywiste. Centralizm
                              przednacjonalistyczny miał przede wszystkim zupełnie inną legitymizację niż
                              obecny.

                              > 4. W Austrii Bismarck nie mógł się pojawić. Ponieważ już po Józefiniźmie
                              > monarchia ta zaczęła ewoluować w stronę mniej absolutystycznych rozwiązań,
                              > czego ukoronowaniem były reformy 1867 roku.

                              Prusy po Frycu też ewoluowały w stronę mniej absolutystycznych rozwiązań.
                              Bismarckowskie Niemcy nie są uważane za państwo absolutystyczne.

                              > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!

                              Musisz z tym jakoś żyć.
                              • fiodorus Re: Własne reguły 06.04.04, 16:24

                                1. Nie będę się dalej spierał o to, ze nie jestem wielbłądem. Pogadaj o tym ze
                                swoim kumplem Ballestrem.

                                2. Napisałeś wyraźnie o zlikwidowaniu symboli.
                                O tożsamości pisałeś wcześniej. Czyż nie jest to ideologizacja języka?

                                3. No tak... zgadzasz się, że niewiele wiesz o despotyźmie egipskim, ale (jak
                                piszesz): "mogę wiedzieć, że się różnił". Brawo! Moja Ty wyrocznio!!!

                                4. W prusach tendencje leberalne okazały się przejściowe a w Austrii, nie.
                                Państwo Bismarcka formalnie było monarchia konstytucyjną, ale de facto było
                                scentralizowaną, zbiurokratyzowaną monarchią wykazującą większość cech m.
                                absolutnej.
                                Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
                                • slezan Re: Własne reguły 06.04.04, 20:44
                                  fiodorus napisał:

                                  >
                                  > 1. Nie będę się dalej spierał o to, ze nie jestem wielbłądem. Pogadaj o tym
                                  ze
                                  > swoim kumplem Ballestrem.

                                  Jakoś nie intrygujesz mnie na tyle, bym poruszał ten temat w dyskusjach z
                                  Ballestem (bo to o niego pewnie chodzi).
                                  >
                                  > 2. Napisałeś wyraźnie o zlikwidowaniu symboli.
                                  > O tożsamości pisałeś wcześniej. Czyż nie jest to ideologizacja języka?
                                  >

                                  Sądziłem, że dla oczytanej i inteligentnej osoby związek między symbolami a
                                  tożasmością jest oczywisty. Na którymś z etapów tego wnioskowania musiałem się
                                  jednak pomylić.

                                  > 3. No tak... zgadzasz się, że niewiele wiesz o despotyźmie egipskim, ale (jak
                                  > piszesz): "mogę wiedzieć, że się różnił". Brawo! Moja Ty wyrocznio!!!
                                  >

                                  Do tego wystarcza średnia ogólna wiedza na temat cywilizacji starożytnych i
                                  państw narodowych. Skoro jej nie posaidasz, to wypada mi odesłać do programów
                                  edukacyjnych na Discovery (o lekturze nie śmiem nawet wspomnieć).

                                  > 4. W prusach tendencje leberalne okazały się przejściowe a w Austrii, nie.
                                  > Państwo Bismarcka formalnie było monarchia konstytucyjną, ale de facto było
                                  > scentralizowaną, zbiurokratyzowaną monarchią wykazującą większość cech m.
                                  > absolutnej.

                                  Taaak? A jakież to cechy monarchii absolutnej posiadało "państwo Bismarcka"?

                                  > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!

                                  Czyżby to było rozpaczliwe wołanie o pomoc?
    • slezan Re: Własne reguły 29.03.04, 23:39
      No cóż, Panowie. Macie jakieś propozycje? Poza tym, że Śląsk ma być polski, bo
      to już słyszałem.
      • Gość: rop9 Re: Własne reguły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 00:51
        I na tym poprzestańmy. Dobrej nocy.
    • Gość: builder Re: Własne reguły IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 30.03.04, 00:51
      Polska jest biedna jako calosc`!
      podziel ja na regiony to katastrofa!
      regiony nie moga samodzielnie dzialac` bo nie sa do tego przygotowane i nie
      maja szans!
      i przestan`cie pieprzyc` gupoty!
      • slezan Re: Własne reguły 30.03.04, 00:56
        Skoro zatem Polska jest biedna jako całość to także nie może działac sama i
        trzeba uczynić z niej region jakiegoś bogatego państwa, np. Finlandii.
        A jeżeli rodzina albo pojedynczy człowiek są biedni to też nie mogą działać
        sami i trzeba ich gdzieś zamknąć. Gdzieś, gdzie będa mieli skromną, ale
        całodobową opiekę.
        • Gość: V&Builder Re: Własne reguły IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 03.04.04, 21:02
          slezan
          Data: 30.03.2004 00:56 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          --------------------------------------------------------------------------------
          Skoro zatem Polska jest biedna jako całość to także nie może działac sama i
          trzeba uczynić z niej region jakiegoś bogatego państwa, np. Finlandii.
          A jeżeli rodzina albo pojedynczy człowiek są biedni to też nie mogą działać
          sami i trzeba ich gdzieś zamknąć. Gdzieś, gdzie będa mieli skromną, ale
          całodobową opiekę.

          bzdury opowiadasz!
          z ramienia wolnych krajo`w europejskich mozna zalozyc`, ze nawet najbiedniejszy
          naro`d ma prawo dzialac` politycznie i kulturalnie tak jak mu na to pozwala
          umysl i zaplecze!
          i nikt nie ma prawa w to ingerowac`(owszem!, istnieje mozliwos`c` nieprzyjecia
          do grona czy wspolnoty)
          twoje poglady sa co najmniej skrajne i nie sadze bys` cos` za pomoca nich w
          zyciu zdobyl!
          widze, ze lubisz rzadzic` innymi (mam racje?)
          no chyba, ze
    • slezan Re: Własne reguły 30.03.04, 14:00
      Pierwsze rozwiązania, które proponuję:
      1. Przywrócenie Skarbu Śląskiego i opracowanie czytelnych reguł rozlizeń z
      Warszawą w oparciu o doświadczenia międzywojenne
      2. Podział administracyjny w ramach regionów ustalany jest przez regionalny
      parlament - to on decyduje czy są powiaty czy nie, jakie są ich granice i
      wielkość.
      3. Ordynację wyborczą do parlamentu regionalnego przyjmuje sam parlament, do
      gmin - rady gmin.
      • arnold7 Re: Własne reguły 30.03.04, 16:19
        Zaraz Kijonka i jego poplecznicy z forum zaczna krzyczec o zagrozeniach, jakie
        niesie ta propozycja dla tzw. "polskosci Slaska"

        • hierowski Re: Własne reguły 30.03.04, 16:56
          Ordynację do rady gmin wybiera rada gminy ????????
          • slezan Re: Własne reguły 30.03.04, 20:01
            Skoro ordynację wyborczą do sejmu przyjmuje sejm, to dlaczego władze gminy nie
            miałyby opracowywać i przyjmowac własnego systemu wyborczego?
            • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 10:36
              Tak slezan, każda gmina przyjmuje swoją ordynację wyborczą, uchwala swoje
              prawa, ma swoją policję, może jeszcze własną politykę zagraniczną. W ten sposób
              cofniemy się do organizacji społecznych ludów pierwotnych.
              Jak to się ma do rzeczywistych tendencji, szczególnie w Europie, w której dąży
              się do unifikacji praw, rozciągnięcia ich na całe państwa. Powiedz prawdę,
              jesteś przeciwko zjednoczonej Europie.
              • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: 212.160.160.* 31.03.04, 19:39
                Moja gmina prowadzi własną politykę zagraniczną. Nazywa się to "Współpraca z
                miastami partnerskimi". Własnej policji niestety nie posiadamy, ale dość mocno
                jest od naszego urzędu uzależniona policja państwowa (bez naszych pięniędzy
                daleko nie zajadą, bo na paliwo mają jedynie do 4 każdego miesiąca - reszte
                daje gmina). Własne prawa uchwalamy od 1989 roku (nazywa się to "prawo
                miejscowe"). Do pełni szczęścia brakuje nam tylko możliwości NIEODDAWANIA
                wypracowanych u nas podatków do centali, aby potem czekać na to ile nam w
                ramach subwencji wrócą. Jakoś od 1989 nie cofnęliśmy się do ludów pierwotnych,
                tylko dzięki temu udało się przybliżyć moją gminę do standartów europejskich
                (choć jeszcze jest wiele do zrobienia). Czyli Kolego Aqua coś nie tak w tym
                przypadku z argumentacją. Szkoda
                • aqua Re: Własne reguły 01.04.04, 14:00
                  Kolego Piotrze, chyba jednak źle odczytałeś mój post, skoro mówisz, że coś nie
                  tak z moją argumentacją. Jak pamiętam, przedstawiłem tam tylko moje
                  przypuszczenia co do rozwoju wypadków, gdy pełnia władzy przejdzie w ręce
                  lokalnych kacyków. Rozwinąłem to trochę w sąsiednim moim poście. Argumentacji
                  tam nie było, a bezpośredniej dyskusji, co do tych przypuszczeń nie podjąłeś.
                  To, o czym opowiadasz, mieści się w granicach inicjatyw lokalnych i w żadnym
                  miejscu nie narusza ustroju państwa. Musisz przecież zauważyć, że twoja gmina
                  może dobrze funkcjonować, gdy istnieje centralna silna policja, sądownictwo,
                  inne instytucje regulujące choćby ochronę środowiska, ochronę osób słabszych i
                  wiele innych dziedzin, które na poziomie gminy, czy miasta mogą wydawać się
                  nieistotne, do czasu, gdy się okaże, że są istotne. Chyba nie chcesz sprawdzić,
                  co by było gdyby tego zabrakło.
                  Nie sposób jednak nie zauważyć i chyba ze mną się zgodzisz, że oddanie pełni
                  władzy ustawodawczej i wykonawczej w ręce niższych szczebli spowoduje
                  usamodzielnienie się tych jednostek i degradację państwa. Jest to sytuacja nie
                  do przyjęcia dla każdego, propaństwowo myślącego człowieka, znającego w dodatku
                  implikacje geopolityczne. Korzystna jednak dla ambicji lokalnych elit, w
                  dodatku, jeśli te elity mają zacięcie anarchistyczne i awanturnicze. Powiadasz
                  w innym poście jak marne są elity rządzące z Warszawy, wg twojego pomysłu, tych
                  elit w całej Polsce musiałoby być wielokrotnie więcej i jakość ich musiałaby
                  być wielokrotnie niższa. To jest kolejny argument przeciw daleko idącej
                  autonomii regionów.
                  Gdzie indziej zarzucono mi, że w ameryce taka regionalizacja się sprawdziła.
                  Trzeba mieć wiele złej woli, aby porównywać ustrój prawny w USA i w Polsce, aby
                  przypuszczać, że co tam jest dobre, to i tutaj się sprawdzi. Trzeba nie znać
                  historii Stanów Zjednoczonych, żeby mówić, że tam zawsze było cacy i piękna
                  demokracja i tym podobne bzdety. Takie teksty to można serwować na imieninach u
                  cioci. Błędne jest też mniemanie o jakiejś większej autonomii poszczególnych
                  stanów w ameryce. Centralny aparat przymusu jest tam szczególnie silnie
                  rozwinięty, poparty jeszcze wielką siłą i sprawnością sądownictwa, szacunkiem
                  dla konstytucji. Dorzucić można jeszcze tradycje obywatelskie, zamożność, co
                  też ma swoją wymowę.

                  Kolego Piotrze, łatwo jest rzucić hasło -autonomia- dążyć do niej, a co będzie
                  potem to będzie. Zawsze jakoś to będzie. Wyobraź sobie jednak, że ja nie chcę
                  sprawdzać na własnej skórze, jak to będzie potem, bo mam swoje doświadczenie i
                  mogę sobie wyobrazić, że będzie gorzej i że nie warto ryzykować. W dodatku, gdy
                  istnieje wiele przykładów scentralizowanych państw, jednorodnych narodowo, z
                  dobrym prawem, mających się zupełnie dobrze.

                  ps. jeśli nie będziesz miał czegoś istotnego do dodania, a tylko krytykę, to
                  lepiej nie odpisuj.

                  • slezan Re: Własne reguły 01.04.04, 14:55
                    Bardzo proszę o przykłady tych scentralizowanych państw wielkości Polski, które
                    mają się jakoby tak dobrze.
                    • slezan Re: Własne reguły 02.04.04, 19:59
                      Rozumiem, że Twoje stwierdzenie było prima aprilisowym żartem.
                  • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: 212.160.160.* 03.04.04, 20:14
                    Odchodząc od zarzucanego Ci przez Slezana żartu z okazji Prima Apirlis (a może
                    ma rację?) cała Twoja argumentacja w Tym przypadku ogranicza się do "nie bo
                    nie". A czasami umiałeś tak dobrze bronić swoich racji. Naprawdę szkoda
                    • Gość: aqua Re: Własne reguły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 09:17
                      Nie wiem kim jesteś i nie chce mi się analizować, czy jesteś Pioterem, Piotrem,
                      czy Piotrusiem, naprawdę szkoda, kolego.
            • arcykr Re: Własne reguły 14.04.04, 10:44
              slezan napisał:

              > Skoro ordynację wyborczą do sejmu przyjmuje sejm, to dlaczego władze gminy
              nie
              > miałyby opracowywać i przyjmowac własnego systemu wyborczego?
              A w ktorym panstwie gminy sa suwerenne?
    • slezan Re: Własne reguły 30.03.04, 22:26
      Czyżby milczenie oznaczało zgodę? No to dalsze propozycje:
      1. Utworzenie podległej władzom regionu policji regionalnej
      2. Powołanie w miastach i powiatach (jeżeli będą) policji
      municypalnej/powiatowej podległej władzom samorządowym
    • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: 212.160.160.* 30.03.04, 23:12
      Do tego należy dodać:
      1. Własny system edukacyjny (niezależny od programów nauczania przedmiotów
      humanistycznych układanych w tzw "centrali") dla szkół podstawowych, gimnazjów
      i średnich.
      2. Konieczność (jaka istaniała w przedwojennej Ąutonomii Śląskiej)
      zatwierdzania na obszar poszczególnych regionów ustaw państwowych o ile odnoszą
      się do szczególnie ważnych dla danego regionu dziedzin życia (np - Śląsk -
      restrukturyzacja górnictwa czy hutnictwa).
      3. Rozparcelowanie po różnych miastach (akurat w naszym przypadku) instytucji
      regionalnych (np. Komenda Policji w Gliwicach, ZUS w Chorzowie, Górnictwo i
      Energetyka w Bytomiu, Rolnictwo w Opolu, Inspekcja Celna w Cieszynie itd) - to
      zapobiegnie centralizacji w wydaniu regionalnym.
      • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 10:42
        Kolego Piotrze, toż to secesja, czy wystąpiłeś już z tymi przemyśleniami na
        forum innym niż wirtulne, czy ogłosiłeś w prasie swój autorski program reform
        administracji państwowej? Czekam z niecierpliwością na tę chwilę.
        • wilym Re: Własne reguły 31.03.04, 10:49
          Taki system obowiazuje chociazby w Stanach Zjednoczonych niedouczony kolego
          aqua.
          • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 11:17
            Cienko u ciebie z korepetycjami, brak kasy zmusza cię do szukania nowych
            adeptów? Tu ich nie znajdziesz, tu wszyscy znają poziom wilyma.

            ps. hasło drugiej Japonii (obecnie hameryki) wciąż żywe.
            • wilym Re: Własne reguły 31.03.04, 11:27
              Na brak kasy nie narzekam. Pojetnym adeptom korepetycje daje za darmo, Tobie
              niestety nawet Oxford nie pomoze, ale to juz nie moj problem :-)
              • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 11:47
                Korepetycje za darmo? Czyli bez wartości?
                Biedni ci twoi adepci, gdy mają takiego psora.

                Wilym, ty stale przejmujesz się moim poziomem wiedzy, czyli ta sprawa bardzo
                ciebie interesuje, dlatego przypuściłem, że chcesz mi udzielić darmowych,
                bezwartościowych jednak korepetycji. A może masz problemy z moją obecnością
                tutaj.
        • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 12:33
          Kolego Aquo, to jednak nie jest secesja. Takie struktury działały w
          przedwojennym Województwie Śląskim. Takie struktury działają do dziś w wielu
          krajach Europy Zachodniej, czy Ameryki Północnej. Opiera się to na twierdzeniu,
          że mieszkańcy lepiej wiedzą co jest im potrzebne, niż urzędnicy z dalekiej
          centrali. Wbrew temu co twierdzisz nie jest to więc mój program autorski. Żeby
          było śmieszniej dodam do tego, że poszczególne elementy tego "programu
          autorskiego reform administracji państwowej" były już dyskutowane przez
          parlamentarzystów zarówno poprzedniego jak i obecnego sejmu RP i to zarówno w
          rozmowach prywatnych, w rozmowach z wyborcami, w wywiadach prasowych czy
          wystąpienach sejmowych, nie są więc oderwane od polskiej rzeczywistości
          politycznej. Również od posłów polskiego parlamentu pochodzi pomysł o
          rozrzuceniu ośrodków decyzyjnych w różnych sprawach poza jedne miasto
          (Warszawę) bo w tym przypadku nie można nic załatwić, a tłumaczenie się
          koniecznością niewielkich odległości ośrodków decyzyjnych nie zdaje egzaminu
          przy dzisiejszej rozbudowanej komunikacji czy telekomunikacji, a również w
          czasach historycznych nie ma żadnego sensu, co dobrze obraduje przykład
          Deutsche Kaiserreich, gdzie wiele instytucji celtralnych zlokalizowanych było
          poza Berlinem (np. Wyższy Królewski Urząd Górniczy dla Prus w Tarnowskich
          Górach, Biblioteka Niemiecka w Lipsku)
          • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 13:01
            Swoją wypowiedź sformułowałem na podstawie kilku postów obecnych w tym wątku i
            ją w podtrzymuje. Złączenie wszystkich tych pomysłów skutkowałoby secesją
            każdej dzielnicy Polski, nie tylko Śląska. Być może te pomysły sprawdziły się w
            USA, być może dobrze funkcjonuję w Niemczech. Nie widzę żadnych przesłanek, aby
            mogły dobrze funkcjonować w Polsce. Może w dalekiej przyszłości, gdy polski
            wymiar sprawiedliwości osiągnie klasę sądownictwa Stanów, a elity regionalne,
            klasę elit niemieckich, takie pomysły sprawdzą się i w Polsce.

            z poważaniem
            aqua

            cytaty:
            Czyżby milczenie oznaczało zgodę? No to dalsze propozycje:
            1. Utworzenie podległej władzom regionu policji regionalnej
            2. Powołanie w miastach i powiatach (jeżeli będą) policji
            municypalnej/powiatowej podległej władzom samorządowym

            Skoro ordynację wyborczą do sejmu przyjmuje sejm, to dlaczego władze gminy nie
            miałyby opracowywać i przyjmowac własnego systemu wyborczego?

            1. Własny system edukacyjny (niezależny od programów nauczania przedmiotów
            humanistycznych układanych w tzw "centrali") dla szkół podstawowych, gimnazjów
            i średnich.
            2. Konieczność (jaka istaniała w przedwojennej Ąutonomii Śląskiej)
            zatwierdzania na obszar poszczególnych regionów ustaw państwowych o ile odnoszą
            się do szczególnie ważnych dla danego regionu dziedzin życia (np - Śląsk -
            restrukturyzacja górnictwa czy hutnictwa).
            3. Rozparcelowanie po różnych miastach (akurat w naszym przypadku) instytucji
            regionalnych (np. Komenda Policji w Gliwicach, ZUS w Chorzowie, Górnictwo i
            Energetyka w Bytomiu, Rolnictwo w Opolu, Inspekcja Celna w Cieszynie itd) - to
            zapobiegnie centralizacji w wydaniu regionalnym.
            • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 14:03
              Przyjęcie tych postulatów skutkowałoby nie jak powiedziałeś secesją, a
              federalizacją państwa polskiego, które obecnie jest nadmiernie zcentralizowane.
              Inną zupełnie sprawą jest, że w RP brak tradycji historycznych państwa
              federacyjnego (może poza unią lubelską czy przedwojennym Woj Śląskim). To nie
              pozwala przygotować odpowiednio młodych kadr do tych pomysłów poza, raczej
              mocno kontrowersyjnymi w odbiorze mieszkańców dawnej Kongresówki, dawnymi
              ziemiami Prus, najlepiej o w miarę nie naruszonej strukturze ludnościowej.
              Dlatego idee te wychodzą (czasami równocześnie) z Poznańskiego, Kaszub i
              Górnego Śląska (dawna Liga Regionów powstała około 1992).
              A czy taki system mógłby dobrze funcjonować w Polsce? Nie powiesz mi chyba, że
              sprawa rozwalenia Śląskiej Kasy Chorych w celu zrabowania (bo jak to inaczej
              nazwać) jej pieniędzy przez Warszawę, jest Ci jako mieszkańcowi tego regionu
              zupełnie obojętna. Przecież to obniżyło znacznie poziom leczenia w naszym
              województwie. Tak samo jest i w innych dziedzinach życia. Własny skarb (w
              postaci własnych podatków) nie pozwala na uznaniowość Wwy w dzieleniu się nie
              przez nich wypracowanymi pieniędzmi. Taki system nie byłby możliwy w państwie
              federacyjnym, gdzie 2 izba parlamentu skałda się z przedstawicieli
              federacyjnych regionów.
              A możliwość secesji jednego (lub większej liczby) regionu kazałaby prowadzić
              politykom warszawskim politykę wewnętrzną liczącą się ze zdaniem prostych
              obywateli (w regionach łatwiej jest sprawować nadzór obywatelski nad
              politykami, bo nie pozostają oni anonimowi).
              Inną zupełnie sprawą jest dojrzałość naszej klasy politycznej (czy nawet
              naszego społeczeństwa) do takiego systemu sprawowania władzy. Nasze obecne
              elity polityczne nie prezentują w większości przypadków zdroworozsądkowego
              myślenia nawet w sprawach oczywistych ("jesli nie ma pieniędzy to gospodarkę
              nakręci ich dodrukowanie i rozdanie potrzebującym (czyt sobie)") Ale wina za to
              leży również po stronie społeczeństwa odzwyczajonego w czasach komunizmu od
              samodzielnego myślenia i rozleniwionego nadmierną rolą socjalną państwa. Choć w
              wielu przypadkach nasze elity regionalne (często nie powiązane z wielkimi
              partiami) stanowią znacznie lepszy pozytywny przykład niż karierowicze lądujący
              we władzach państwa.
              Zastanów się więc nad tym czy lepiej samodzielnie wydawać zarobione przez
              siebie pieniądze (pochodzące z podatków) czy może płaszczyć się przed
              urzędnikami w Warszawie i w zależności od ich kaprysów uzależniać rozwój
              własnego regionu.
              Mnie odpowiedź na powyższe wydaje się jednoznaczna i oczywista.
              • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 15:00
                Dzięki za ten długi tekst, zdziwisz się, ale zgadzam się z tobą w bardzo wielu
                punktach, a o kasie chorych, namiastce regionalizmu, zgadzam się w zupełności.
                Diabeł pewnie tkwi w szczegółach i nieporozumienia między mami wynikają
                zapewne, w traktowaniu polityki regionalnej jako fetyszu, który wszystko
                załatwi, a najprędzej dobrobyt. Takie głosy często słychać z „waszej” strony.
                Ja mam spore obiekcje, że politycy regionalni podołają, że będzie autentyczny
                nadzór obywateli nad samorządami, że uczciwość będzie drogowskazem, a lepkie
                ręce będą powodem ostracyzmu towarzyskiego. Doświadczenia z okresu rządów
                postkomunistów wyraźnie pokazują, że jeśli w jakimś regionie do władzy dorwie
                się zgrana klika, to żaden nadzór społeczny nic nie wskóra, tylko niezależna,
                centralna prokuratura i policja, wolna od wpływu lokalnych kacyków.
                Społecznego zachowania obywateli nie da się zadekretować, jest to proces
                długotrwały, w Anglii trwający od średniowiecza, w Stanach od początków
                niepodległości, zapewne i w Polsce jest możliwy. Zaszłości historyczne mają w
                tym wypadku duży wpływ, o czym wielu publicystów w Polsce mówi, o czym mówi się
                i tutaj, ale stawia się przy tym Polaków w niekorzystnym świetle. Pewno i
                względy ekonomiczne maje duży wpływ, i ten wpływ (czytaj bieda) dla mnie jest
                bardziej istotny niż spustoszenia w sferze psychicznej spowodowane przez rządy
                komunistów.

                Kolego Piotrze, moja podejrzliwość w stosunku do idei regionów kształtowała w
                ogniu wielu dyskusji na tym forum, triumfalizmu co niektórych forumowiczów,
                pogardy dla Polaków, opcji niemieckiej jako jedynej drogi do porządku i
                dobrobytu. Z takim podejściem się nie godzę. Dlatego też będę zwalczał idee
                regionalizacji Polski lansowane przez RAS i przez ciebie osobiście.

                Z poważaniem

                aqua
                • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 15:40
                  Może ja tajkże Cię zdziwię Kolego, ale jestem człowiekiem niewierzącym w to, że
                  wszystkie obecne problemy Górnego Śląska znikną po uzyskaniu autonomii. Nie
                  znikną. Niektóre mogą nawet bardziej się zaostrzyć. Bardzo wiele zależy w tym
                  wypadku od lokalnych elit (niekoniecznie politycznych). Podstawą jest
                  zbudowanie najpierw społeczeństwa obywatelskiego, które będzie mogło korzystać
                  z dobrodziejstw autonomii (niekoniecznie podatkowej).
                  Policja Federalna istanieje zarówno w USA, Niemczech, jak również ostatnio jej
                  zalążki pojawiły sięw Polsce (CBŚ). Podział policji na municypalną (Straż
                  miejska) powiatową i wojewódzką (Policja Państwowa) dokonał się w naszym kraju
                  już dawno.
                  Pozostałe punkty z podanych powyżej powoli są wcielane w życie w naszym kraju
                  (nie bez bólów i oporów lokalnych kacyków). Zmianie ulega również system
                  edukacji (np. ścieżki regionalne).
                  A przy okazji czy zastanowiałeś sięnat tym dlaczego w polsce jest tyle biedy?
                  Czy nie jest to wpływ nadmiernych gwarancji socjalnych państwa? Nadmiernych
                  obciążeń podatkowych ludzi, którzy chcą uczciwie pracować? Niereformowania
                  struktur władzy od ponad kilkunastu lat? Dorwania się byłych polityków do
                  biznesu? Powszechnej korupcji?
                  Może nie za długo oblicze Polski ulegnie zmianie na lepsze? I mam nadzieję że
                  będzie można tego dokonać budując społeczeństwo obywatelskie zachowując
                  jednocześnie to co dobre, a nie niszcząc wszystko w wyniku rewolucji
                  społecznej, która zmieni jedynie ludzi u władzy, ale nie sytuację szarych ludzi
                  (vide Meksyk lata 1912 - 1920).
                  • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 16:19
                    Twój post tchnie optymizmem, którego we mnie jest coraz mniej. Ale podane przez
                    ciebie przykłady reform, mają się nijak do polityki regionalnej. Np. straż
                    miejska, to przechowalnia pociotków lokalnych kacyków, może nie wszędzie, może
                    to się już zmienia. Ich pracę można jednak porównać z ochraniarzami w
                    supermarketach.

                    Ech! jak tu z tobą dyskutować skoro też uważam, że wejście do Unii, będzie
                    przyśpieszonym kursem demokracji i myślenia obywatelskiego. Sama obecność w
                    Unii będzie miała korzystny wpływ na ogólny rozwój sytuacji w Polsce. Tak,
                    musimy być optymistami.

                    aqua

                    ps gdzieś tam niepotrzebnie odpowiadałem na post podróbki Twojej osoby.

                • slezan Re: Własne reguły 31.03.04, 16:48
                  Największą pogardą dla Polaków charakteryzują Się Twoje posty, aqua. Wynika z
                  nich, że Polacy są tak durni, tak beznadziejnie dzicy i barbarzyńscy, że nie
                  mogą przyjąć rozwiązań sprawdzających się w USA, RFN czy Szwajcarii. A ja
                  uważam, że sobie poradzą:-)
                  PS. Mamy tak fatalną ordyncję wyborczą, że trudno wyobrazić sobie gorszą,
                  policję niegodną zaufania i zdaniem aquy na to nas stać. Nie stać nas
                  natomiast, by w małych wspólnotach zająć się naszymi sprawami.
                  • aqua Re: Własne reguły 31.03.04, 17:02
                    Nie manipuluj moimi wypowiedziami, koleś, nie wkładaj w moje teksty swoich
                    wulgaryzmów. Myślisz, że każdy jest takim chamem jak ty.

                    Poza tym nie mów "nas", gdy myślisz o Polakach, ty nie masz nic wspólnego z
                    Polską, poza tym,że gdzieś tu dupę grzejesz.
                    • slezan Re: Własne reguły 31.03.04, 19:30
                      aqua napisał:

                      > Nie manipuluj moimi wypowiedziami, koleś, nie wkładaj w moje teksty swoich
                      > wulgaryzmów. Myślisz, że każdy jest takim chamem jak ty.

                      Myślę, że Ty jesteś po stokroć większym chamem, skoro tak gardzisz Polakami, by
                      uważać, że powinni być ubezwłasnowolnieni.

                      > Poza tym nie mów "nas", gdy myślisz o Polakach, ty nie masz nic wspólnego z
                      > Polską, poza tym,że gdzieś tu dupę grzejesz.

                      I poza tym, że "gdzieś tu" płacę podatki i poza tym, że zależy mi, by to
                      państwo było normalne i by jak ktoś znowu powie o małpie i zegarku, móc się z
                      nim nie zgodzić. Ty najwyraźniej lubisz panujący tu bałagan, a to o Twoim
                      uczuciu do Polski nie świadczy najlepiej. To już wolę moje czysto pragmatyczne
                      podejście.
                      • jaborygyn Własne reguły 01.04.04, 07:16

                        Dej sie ś Niym pokój!

                        Niy widzisz, iże to wodno zorta hómosowjetikusa?! Pod zoologicznóm uohrónóm.

                        Na Aprila sie pokozou w coukości.
                • arnold7 Re: Własne reguły 31.03.04, 20:37
                  aqua napisał:

                  > Dzięki za ten długi tekst, zdziwisz się, ale zgadzam się z tobą w bardzo
                  wielu
                  > punktach, a o kasie chorych, namiastce regionalizmu, zgadzam się w
                  zupełności.
                  > Diabeł pewnie tkwi w szczegółach i nieporozumienia między mami wynikają
                  > zapewne, w traktowaniu polityki regionalnej jako fetyszu, który wszystko
                  > załatwi, a najprędzej dobrobyt. Takie głosy często słychać z „waszej̶
                  > 1; strony.
                  > Ja mam spore obiekcje, że politycy regionalni podołają, że będzie autentyczny
                  > nadzór obywateli nad samorządami, że uczciwość będzie drogowskazem, a lepkie
                  > ręce będą powodem ostracyzmu towarzyskiego. Doświadczenia z okresu rządów
                  > postkomunistów wyraźnie pokazują, że jeśli w jakimś regionie do władzy dorwie
                  > się zgrana klika, to żaden nadzór społeczny nic nie wskóra, tylko niezależna,
                  > centralna prokuratura i policja, wolna od wpływu lokalnych kacyków.
                  > Społecznego zachowania obywateli nie da się zadekretować, jest to proces
                  > długotrwały, w Anglii trwający od średniowiecza, w Stanach od początków
                  > niepodległości, zapewne i w Polsce jest możliwy. Zaszłości historyczne mają w
                  > tym wypadku duży wpływ, o czym wielu publicystów w Polsce mówi, o czym mówi
                  się
                  >
                  > i tutaj, ale stawia się przy tym Polaków w niekorzystnym świetle. Pewno i
                  > względy ekonomiczne maje duży wpływ, i ten wpływ (czytaj bieda) dla mnie jest
                  > bardziej istotny niż spustoszenia w sferze psychicznej spowodowane przez
                  rządy
                  > komunistów.
                  >
                  > Kolego Piotrze, moja podejrzliwość w stosunku do idei regionów kształtowała w
                  > ogniu wielu dyskusji na tym forum, triumfalizmu co niektórych forumowiczów,
                  > pogardy dla Polaków, opcji niemieckiej jako jedynej drogi do porządku i
                  > dobrobytu. Z takim podejściem się nie godzę. Dlatego też będę zwalczał idee
                  > regionalizacji Polski lansowane przez RAS i przez ciebie osobiście.
                  >
                  > Z poważaniem
                  >
                  > aqua

                  Jesli Polska jeszcze nie dorosla do decentralizmu, to czas zaczac, najlepiej od
                  obszarow, ktore mialy juz do czynienia z zachodnim sposobem rozumienia
                  demokracji i spoleczenstwa obywatelskiego. Narzucany z gory azjatycki
                  centralizm w polaczenia z tkwiacym w polskiej mentalnosci warcholstwem jak
                  dotad skutkuje kuriozalna jak na warunki europejskie sezonowoscia waszego
                  panstwa. A duza czesc Slaska nieszczesliwym zrzadzeniem losu jest rowniez pod
                  jego administracja, w zwiazku z tym dobro tego panstwa jest naszym dobrem. Ale
                  jak znowu znikniecie z mapy Europy to moze tu bedzie lepiej? Kto wie?
                  Potraktujcie to jako wypowiedz swiadomego obywatela panstwa polskiego, ktoremu
                  zalezy na pomyslnosci administrowanej przez to panstwo czesci Slaska.
                  A w zwiazku z tym zalezy mu na rozsadnym dysponowaniu jego podatkami!


            • arnold7 Re: Własne reguły 31.03.04, 20:24
              aqua napisał:

              > Swoją wypowiedź sformułowałem na podstawie kilku postów obecnych w tym wątku
              i
              > ją w podtrzymuje. Złączenie wszystkich tych pomysłów skutkowałoby secesją
              > każdej dzielnicy Polski, nie tylko Śląska. Być może te pomysły sprawdziły się
              w
              >
              > USA, być może dobrze funkcjonuję w Niemczech. Nie widzę żadnych przesłanek,
              aby
              >
              > mogły dobrze funkcjonować w Polsce. Może w dalekiej przyszłości, gdy polski
              > wymiar sprawiedliwości osiągnie klasę sądownictwa Stanów, a elity regionalne,
              > klasę elit niemieckich, takie pomysły sprawdzą się i w Polsce.

              Elity byly na Slasku, trzeba bylo tego nie ruszac.
              Silne panstwo to panstwo silnych regionow. A wy Polacy chcecie naprawde kolejny
              raz sprawdzic, ze slabe panstwo to panstwo sezonowe? Czy moze tych myslacych
              jest za malo i decyduje elektorat czytajacy i to rzadko co najwyzej Fakt, Nie
              czy Nasz Dziennik?




              • arcykr Re: Własne reguły 14.04.04, 10:48
                arnold7 napisał:

                > Elity byly na Slasku, trzeba bylo tego nie ruszac.
                Takie pretensje to do Hitlera i Stalina.

                > Silne panstwo to panstwo silnych regionow.
                Niekoniecznie.
    • slezan Re: Własne reguły 01.04.04, 16:20
      Bawimy się dalej? No to jakie macie propozycje odnośnie ordynacji wyborczej do
      regionalnego parlamentu. Ile izb, ilu posłów itp.
      • slezan Re: Własne reguły 01.04.04, 19:08
        System prezydencki czy parlamentarno-gabinetowy?
        • Gość: jks Re: Własne reguły IP: *.ucd.ie 01.04.04, 22:22
          A moze krola?
          • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: 212.160.160.* 01.04.04, 23:20
            A wiysz że to niy jes gupi pomysł?
          • slezan Re: Własne reguły 05.04.04, 13:37
            Jesteś monarchistą? Mnie bliższe są jednak idee republikańskie. Kto miałby
            zasiąść na górnośląskim tronie, wysuniesz swoją kandydaturę?:-)
      • Gość: Pioter Re: Własne reguły IP: 212.160.160.* 01.04.04, 21:47
        Sprawa ordynacji.
        Jestem za zastosowaniem ordynacji pruskiej, niebezpośredniej a
        przedstawicielskiej (a może raczej nawet mieszanej), z wyłączeniem osób
        pobierających w jakikolwiek sposób zapomogi od państwa czy gminy. Może nie jest
        to demokratyczne w rozumieniu amerykańskim, ale ......
        1) nie ma problemu z jasnym określeniem, który z polityków reprezentuje
        interesy bisnesu i do tego jakiego (1/3 parlamentu wybierana przez biznes -
        dawny tzw "cenzus majątkowy")
        2) wszystkie uchwalane prawa mają jasne odbicie w gospodarce samorządowej (1/3
        parlamentu dla przedstawicieli powiatów i miast)
        3) odpada problem niskiej frekwencji wyborczej (osoby pobierające zasiłki nie
        są uprawnione do głosowania)
        4) odpada sprawa polityków - demagogów (skoro i tak nie można kupić głosów
        biedoty obietnicami wyższych zapomóg to poco to deklarować)
        5) bezpośredniemu wyborowi podlega jedynie 1/3 parlamentu, co pozwala zawsze
        utworzyć stabilne władze wykonawcze nie na bazie partii politycznych, a
        fachowców
        6)zróżnicowanie początku kadencji poszczególnych grup posłów, co zniweluje
        efekt znany z Sejmu RP, że każdy następny sejm nie zajmuje się sprawami
        rozpoczętymi przez poprzedników i niektóre ustawy leżą w fazie projektów po
        kilkanaście lat
        7)w wyborach bezpośrednich wprowadzić okręgi jednomandatowe, a nie metody
        podliczania głosów dobre dla partii, pozwoli to wykreować rzeczywistych liderów
        8)wprowadzić system pozwalający na odwołanie danego deputowanego bez
        rozwiązywania parlamentu, przez tych, którzy go wybrali, o ile nie spełnia ich
        oczekiwań lub postępuje niezgodnie z wolą wyborców
        Demokracja w systemie bezpośrednim utraciła już swój walor, bo wartość oddanego
        pojedyńczego głosu w danej sprawie nie pokrywa czasami kosztów jego uzyskania,
        a zwykli obywatele wogóle nie czują żadnej możliwości wpływu na rządzących,
        szczególnie jeśli Ci nie spełniają wcześniejszych obietnic.
        • ballest Wanda Germanka! 02.04.04, 22:23
          Slezan paszportu Wandy nie widzialem, ale wiedzialem, ze wiem co pisze:

          "Nie lepiej z krolewna Wanda i jej ojcem Krakiem. Wedle kronikarza Wincentego
          Kadlubka jest ona corka Grakha przybylego z dzisiejszej Karyntii, co by
          wskazywalo na rzymskie pochodzenie. Od jej imienia nazwano podobno
          rzeke "Wandal" (stad Wisla) a lud Wandalami. Czy warto chlubic sie koligacjami
          z tym germanskim plemieniem, ktore potem tak okrutnie zlupilo Rzym, ze przeszlo
          do historii jako symbol niszczycielstwa? Dzisiejsza wersja legendy wywodzi sie
          z pozniejszych kronik Jana Dlugosza, zrobila zreszta kariere miedzynarodowa,
          poswiecil jej sztuke sam wielki Goethe, a opere Dworzak."

          Pamietaj Slezan, Moniuszko i jego Halka, to to samo co Sienkiewicz i jego
          Krzyzacy!
          Nie wierz w powiesci i inne pierdoly!
          • slezan Re: Wanda Germanka! 02.04.04, 23:01
            Ale to nie ja zaczytywałem się w komiksach o Wandzie - dla mnie to postać
            zupełnie obojętna. Co innego dla Fiodorusa:-)
            • rico-chorzow Re: Wanda Germanka! 02.04.04, 23:24
              slezan napisał:

              > Ale to nie ja zaczytywałem się w komiksach o Wandzie - dla mnie to postać
              > zupełnie obojętna. Co innego dla Fiodorusa:-)

              Slezan!pozdor!dziś jest dzień wolny od FANFARONA-FIODORUSA,ładny dzień i
              kładzie się w spokoju.

              Rico-Chorzow.
          • hierowski Re: Wanda Germanka! 07.04.04, 09:23
            Wandale byli spox, szczególnie jak mieszkali w Afryce
    • slezan Re: Własne reguły 14.04.04, 08:55
      No to jak wyobrażacie sobie realizację zasady subsydiarności?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka