Gość: Poznaniak
IP: *.ourweb.net
11.10.10, 09:02
Piątek. Wyjazd z Poznania z ekipą z Niemiec do Warszawy. Hans nie marudzi na pociąg- w końcu jedziemy Intercity. Wizyta w warszawskiej firmie i z jednym Francuzem, jednym Szwajcarem i trzema Niemcami mamy jechać następnego dnia do Katowic, gdyż firma X ma tam swoją filię. Skoro świt ładujemy się do Intercity i jaazda. Nieświadomy Hans chwali PKP, iż z podobną prędkością jeżdżą niemieckie koleje regionalne. O naiwny- nie wyprowadzam go z błędu, iż te 160km//h to tylko na paru trasach w tym kraju. Jedziemy na Śląsk- ponoć jeden z najbogatszych regionów kraju. Sam na Śląsku jeszcze nie byłem, ale przed wyjazdem czytałem "waszą" propagandówkę- silnie gospodarczo region, tradycja, niskie bezrobocie, multum inwestycji. To samo "ściemniam" zagranicznym gościom, którzy poza Niemcami widzieli tylko Warszawę. Wysiadam z pociągu i k****a szok! Jakbym się cofnął w czasie do początku lat 90-tych. Wita obskórny dworzec,smród i zapach uryny dookoła. Wychodzimy z dworca i tu szok jeszcze większy. Dookoła nieopisany syf- niby centrum miasta a pod estakadą dworca piętrzą się góry śmieci w których grzebie paru bezdomnych. Na ulicach jakieś stragany ze zgniłymi warzywami! Zupełnie jak w Poznaniu w początku lat 90-tych! W centrum (?) panuje nieopisany bałagan, obok dworca straszy jakaś rozpadająca się kamienica bez okien, pod estakadą stoi jakiś samochód-wrak, nieopodal drugi. Taksówka i jedziemy do filii firmy- dookoła architektoniczny nieład, brud, smród, dużo meneli, wszystko wysprejowane malowidłami Ruchu lub GKS-u. Wrażenia z wizyty- masakra! Wasza komunikacja to jakiś trup- widziałem po drodze tylko jeden w miarę nowy tramwaj, reszta to jakiś postkomunistyczny złom! Widok niespotykany gdzie indziej- węgierskie Ikarusy na ulicach. I wy jesteście gospodarczym prymusem- nie widziałem bardziej brudnego, zasyfionego miasta. Kilka dni potem byłem w Rzeszowie, już z samym Hansem- niby biedne miasto a czysto aż lśni.