Dodaj do ulubionych

Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie

IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.10, 12:03
No to moja żona juz nigdy nie zda tego durnego egzaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.corp.vattenfall.com / 10.36.24.* 16.12.10, 12:13
      Może to i lepiej.
      Jeśli ktoś nie jest w stanie zdać egzaminu to znaczy, że nie przyswoił sobie umiejętności jazdy samochodem a tym samym nie będzie stanowił zagrożenia dla pozostałych uczestników ruchu.
      • Gość: krissy Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 16.12.10, 12:19
        "Przecież szkoły uczą kierowców, a nie operatorów fiatów punto" zgadzam sie w 100%.

        Zdasz egzamin,kupisz nowiutka, dla przykladu, Alfe i wjedziesz w pierwsze lepsze auto przed toba,bo nie jezdzi tak samo jak punciak???

        • Gość: Mic Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.10, 12:25
          Zdawaliście/byliście kiedyś lamusy w tym najbardziej skorumpowanym, idiotycznie położonym, ośrodku (katowicki oddz.) ?
          Rozumiem też , że w Polsce ci co mają PJ jeżdżą zgodnie z przepisami. Niestety moje doświadczenia z codziennie pokonywanych kilometrach i statystyki temu przeczą.
          • Gość: richie_rich Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.static.multimetro.pl 16.12.10, 12:37
            Tak, zdawałem. Jeśli masz dowody na to, że ten ośrodek jest tak bardzo skorumpowany - zgłoś to odpowiednim organom. Ale pewnie za cienki z Ciebie bolek. Lamusie.
            • Gość: cho Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.10, 12:41
              Organy zgłoszenie juz miały i z tego co wiem, sprawa jest nadal w toku. Lamusie.
          • Gość: gość Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.10, 12:39
            wyobraź sobie , że były czasy kiedy kursanci jeżdzący syrenami i maluchami zdawali na 125p , a ci co jeździli fiaciorami trafiali warszawy lub....jak ja żuka z trzema biegami !!!!
            • Gość: swoboda_t Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.telesim.com.pl 16.12.10, 14:49
              Ja robiłem kurs Fiatem Uno w czasie, gdy szkoły dopiero przechodziły na punciaki, jeszcze kilka miesięcy wcześniej w niektórych szkołach były maluchy. Katowicki WORD miał wtedy punciaki i fiesty, a egzaminowany dostawał auto jakie akurat było dostępne. I jakoś ludzie zdawali, a wtedy trzeba było zrobić cały plac, nie jakieś tam losowanie. Dziś się chyba niektórym w d..ach poprzewracało. Jak nie umiecie zdać egzaminu innym modelem podobnej wielkości, to chyba lepiej, żebyście wcale nie jeździli ;-)
          • Gość: hmmm Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 14:14
            Gość portalu: Mic napisał(a):

            > Zdawaliście/byliście kiedyś lamusy w tym najbardziej skorumpowanym, idiotycznie
            > położonym, ośrodku (katowicki oddz.) ?
            > Rozumiem też , że w Polsce ci co mają PJ jeżdżą zgodnie z przepisami. Niestety
            > moje doświadczenia z codziennie pokonywanych kilometrach i statystyki temu prz
            > eczą.

            a co plac manewrowy nie trzyma poziomu, wyjazd jest pod górkę a z drugiej strony jest jak na złość postawiony znak stopu. Ulice ciasne albo wręcz wielopasmowe zawalone bardzo dużym ruchem, miasto jak na złość nie położone na nizinie.
            Więc jak widzisz miasto idealnie nadaje się do sprawdzenia umiejętności. Jak ktoś nie czuje się na siłach powinien faktycznie omijać to miejsce i wybierać choćby Tychy. O wiele prościej do zdawania
        • Gość: joxyz Madrala IP: *.sileman.net.pl 16.12.10, 18:30
          Jak jestes taki madry to zapraszam cie na 45 minutowa jazde moim 8 metrowym Iveco z przyczepa 750kg ktora nie widac w lusterkach bo jest wezsza od samochodu. Pojezdzisz trosze po waskich uliczkach, wjedziemy w slepa uliczke na osiedlu z ktoraj bedziesz cofal 100 metrow (ja musze tam wjezdzac 2 razy dziennie).
          I tak dla scislosci jazde zaczniemy tak jak osoba egzaminowana - ona zaczyna o luku a my pojedziemy od razu na ta slepa uliczke na osiedlu.
          Tylko nie mow ze nie potrafisz - przeciez masz prawo jazdy kategorii "B" od kilku lat.
          Taka jazda dla ciebie to powinien byc maly Pikus.
          Najpierw pomysl zanim cos napiszesz!
          • Gość: ja Re: Madrala IP: *.c201.msk.pl 16.12.10, 20:35
            Kurcze, ale masz przewalone życie. Ja bym na Twoim miejscu się zabił z takimi problemami... A tak poważniej nie opisałeś nic nadzwyczajnego.
      • watrix Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo 16.12.10, 12:32
        Wszystkie jazdy miałem na Punto, a egzamin zdawałem na Corsie. Zdałem bez problemu za pierwszym razem. Te 3 samochody (Punto, Corsa, Yaris) są gabarytowo podobne, więc nie wiem o co płacz.

        Jak to mówią, złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy...
        • Gość: richie_rich Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.static.multimetro.pl 16.12.10, 12:36
          Podbijam! Też miałem wszystkie jazdy na Punto, egzamin na Corsie. I choć nie zdałem egzaminu za pierwszym razem to stało się tak z powodu mojego błędu, a nie dlatego, że nie znałem samochodu. Przecież Corsa czy Yaris nie mają gazu po lewej stronie...
          • bokertov1947 Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo 16.12.10, 13:04
            Czy to znaczy, ze w przyszlosci musze kupowac tylko Toyoty – bo inaczej moj instynkt samozachowawczy nie pozwoli mi na jazde inna marka?
            A tak chcialem miec Porscha!
          • kato28 A nie wiesz o co chodzi?? 17.12.10, 00:06
            Ano o to że większośc szkół jazdy uczy jak zdać egzamin a nie jak prowadzic auto. Wszystko się odbywa na zasadzie "jak zobaczysz w tej szybie coś tam to max kierownicą w lewo a jak w tamtej coś tam to max w prawo". No ale taka metoda bierze w łeb kiedy inne auto ma się na kursie a inne na egzaminie...
          • Gość: All Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.10, 20:56
            ... że nie mają gazu po lewej stronie? Gdzie więc?
        • Gość: Anonim Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.rootnode.net 16.12.10, 13:06
          Płacz jest chyba głównie o system egzaminów, który wymusza taki a nie inny sposób prowadzenia kursów. Szkolenia nie uczą jeździć, tylko zdawać egzamin (czyli właśnie: obsługiwać taki a nie inny model samochodu).

          Sam pamiętam jak bodaj 10 lat temu mnie uczono na zasadzie: żeby wykonać jakiś tam manewr na placu należy skręcić kierownicę do oporu w momencie gdy palik minie lewy tylny słupek. A może miał być w połowie długości tylnej wycieraczki? W każdym razie coś w ten deseń...
          • test1410 Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo 16.12.10, 15:11
            Niestety masz rację, mnie coś koło 5 lat temu też tak uczono. Mimo, że instruktor wiedział, że umiem jeździć (ruszyć, zmienić bieg, wjechać do garażu) znacznie większym autem (polonezem - świetny pojazd na egzaminy).
            Dzięki "prowadzeniu" samochodu jeszcze przed kursem, zdałem egzamin - podczas cofania na łuku skręciłem za mocno kierownicę i bez korekty zahaczyłbym lusterkiem o tyczkę w pachołku, ale dzięki temu że sam umiałem wcześniej parkować w garażu bez problemu skorygowałem.
            Stosując wiedzę z kursu co najwyżej mógłbym się zatrzymać, albo jak osoby zdające razem ze mną przejechać po pachołku.
    • Gość: prezessss ale w czym problem? IP: *.miks.uj.edu.pl 16.12.10, 12:29
      w czym problem?
      • Gość: mik A juz poprawili hamulce w Toyotkach? IP: *.gl.digi.pl 16.12.10, 12:35
        No i te 100 koni, to se kursanci poszaleja.
    • Gość: richie_rich Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: *.static.multimetro.pl 16.12.10, 12:34
      Halo, halo, drodzy państwo. To egzamin na prawo jazdy kat. B, czyli pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 t, a nie tylko i wyłącznie Fiatem Punto!

      Skoro instruktorzy płaczą, to dupy z nich, a nie instruktorzy jeśli nie potrafią nauczyć kursantów jeździć dobrze i poprawnie samochodami.

      Skoro płaczą kursanci to dupy z nich, a nie kierowcy. Ciekawe ilu z nich po zdaniu egzaminu na prawo jazdy pobiegnie do salonu, komisu, na giełdę, by kupić właśnie Punto, "bo przecież na takim mnie uczyli"...
      • Gość: gość Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.10, 12:47
        instruktorzy płaczą , bo rzeba będzie wymienić tabor! klienci to wymuszą. w sumie to i dobrze , bo niektórzy zaniżając koszt kursu doprowadzają swoje auta do ruiny......mojego syna dziewczyna znalazła najtańszy kurs......szkoła jazdy z jednym samochodem cały czas psującym się, ale było tanio!!!
    • Gość: an166 Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.10, 12:46
      Drodzy kursanci, prawko otrzymujecie na prowadzenie samochodu dowolnego, a nie na prowadzenie Fiata Pandy!!!!
    • Gość: ,, yaris IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.10, 12:49
      a jak sie panu jezdzi avensisem?
    • slonina62 Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie 16.12.10, 13:05
      Ktoś zdaje jeszcze w Katowicach egzaminy? Chyba ludzie gazet nie czytają Afera w WORD Katowice. Handlowano prawami jazdy. Nawet jak ktoś jeździ bardzo dobrze, to tam nie zda, albo będzie zdawał 10 razy albo musi dać łapówkę. Radzę omijać złodziei
      • Gość: lamusy Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.10, 13:28
        W zeszłym roku zdałem za pierwszym razem, nie płaciłem nikomu nic poza ustawowymi kwotami.

        Za to widziałem na placu manewrowym kobity rozjeżdżające pachołki na siódmym z kolei podejściu...
        • test1410 Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo 16.12.10, 15:33
          Także zdałem za 1. razem - opłaty ustawowe płatne w kasie.
          Znajomi którzy nie zdali, wiedzieli dlaczego i uznawali, że egzaminator miał rację.
      • Gość: jorge Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.10, 13:34
        Zdawałem w kwietniu tego roku. Zdałem za 1 razem. Nikomu nic pod ladą nie wręczyłem.
      • o.ja.cierpie.dole w Katowicach jest korupcja a gdzie indziej nie ma? 16.12.10, 16:22
        skoro tak myślisz, to mało o życiu wiesz
      • Gość: Joanna @slonina62 IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.10, 19:35
        A ja się z Tobą nie zgodzę. Nie przesadzaj i nie rozdmuchuj skali problemu. Ja zdawałam w Katowicach. Nie uważam się za kierowcę super dobrego, ale przyzwoitego. Zdałam teorię za pierwszym razem i egzamin praktyczny za pierwszym razem. Na placu wykorzystałam jedną dozwoloną poprawkę manewru, reszta poszła OK. Tak samo na mieście. Nikomu nie płaciłam za prawko, nie dawałam kopert, plików banknotów, ani lewych przelewów. Zapłaciłam za kurs w dobrej szkole i tyle. Zdane. Za pierwszym razem. W Katowicach. Nie przesadzaj więc, a jak się komuś wydaje, że jest Kubicą po kursie to potem oblewa na drobnych dupsach.

      • Gość: Kiwi Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.10, 09:44
        Zadałem za pierwszym razem bez dodatków w postaci kompert itp.
      • Gość: gosc Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 11:56
        Zdałam za pierwszym razem w Katowicach bazując tylko i wyłącznie na własnych umiejętnościach.
      • Gość: Lena Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.sti.net.pl 17.12.10, 20:15
        Zdawałam w Kato i zdałam :) ośrodki, w których wykryto afery bardziej dbają później o uczciwość. Afera miała miejsce dawno temu i ludzie odpowiedzialni za sytuację ponieśli konsekwencje :)
    • rojberek Kursant, który wybiera szkołę ze względu na auto, 16.12.10, 13:16
      ... które ta szkoła posiada jest kompletnym idiotą. Wybiera się taką szkołę gdzie dobrze uczą a nie gdzie zamiast Toyotą jeździ się Fiatem itp.
      Najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby egzaminy były przeprowadzane na różnych samochodach a osoba egzaminowana losowałaby pojazd przed samych egzaminem.
      Co to za kierowca, który potrafi jeździć Toyotą a nie potrafi BMW itp. itd.
      • Gość: jokel Re: Kursant, który wybiera szkołę ze względu na a IP: 83.238.118.* 16.12.10, 13:48
        A ja widzę tutaj mały problem. Człek uczy się jeżdić, otrzaska się trochę z autem, poczuje się pewniej, a tu ci zmienią gablotkę... to nie jest w porządku. Wsadzcie tych kursantów od razu do "Żuka", niech na nim ezaminy zdają skoro to żadna różnica jak niektórzy twierdzą!
        • Gość: Qbin2001 Re: Kursant, który wybiera szkołę ze względu na a IP: *.broker.com.pl 16.12.10, 17:44
          Czyli wynika z tego, że powinien się uczyć jeździć na kilku samochodach, za każdym razem inne autko do jazdy. Przestań jęczeć, bo tylko pokazujesz, że marny z ciebie kierowca i tyle. Uważam, ze połowie kierowców powinno się odebrać prawa jazdy i uczyć na nowo - jazdy, poszanowania innych na drodze, kultury i przepisów drogowych.
          • Gość: emeryt68 Re: Kursant, który wybiera szkołę ze względu na a IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.10, 19:15
            Widzisz Qbin,,, Opowiem ci bajeczkę. Był koniec lat osiemdziesiątych. Kiedyś bardzo dawno temu..kurs prawa jazdy organizował LOK. To taka organizacja komunistyczna paramilitarna. I ten LOK dla młodzieży też takie kursy
            organizował. Posiadał ten LOK takie samochody ja "maluch", Fiat 125, i Polonez. I ta młodzież uczyła się na tych trzech rodzajach aut jeździć. Nie wiedząc na jakim będzie zdawała egzamin.
            A teraz jak się nauczy na Fiacie, zdawać będzie na Yarisie, to po zdaniu będzie jeździć na jakim aucie? Tyle do wyboru!!!
            A o "miernocie" za kierownicą nie ty będziesz osądzał!
        • rojberek Re: Kursant, który wybiera szkołę ze względu na a 16.12.10, 21:44
          A co za różnica jakim autem będzie zdawał a na jakim się uczył? Jakoś nikt nie krzyczy, że powinien uczyć się i zdawać egzamin na takim aucie jakim będzie jeździł!? A może chciałbyś żeby wprowadzono zasadę - zdawałeś na Punto wolno Ci prowadzić tylko Punto?
          Jeśli nauczysz się dobrze jeździć jednym to każdym innym w jego klasie też powinieneś potrafić sobie dać radę - jak nie, to znaczy że kiepsko poszła nauka i czas uczyć się dalej.
          Jak słyszę te lamenty, że te egzaminy są takie trudne to ręce opadają - ja jakoś nie miałem najmniejszego problemu żeby zdać egzamin na prawo jazdy i jest takich osób sporo - ale niestety reszta nieuków i kompletnych beztalenci uparcie twierdzi, że to egzaminator go nie lubił, wiatr wiał za mocno, deszcz padał, inne auta były na drodze, pieszy mu przeszedł przez jezdnię, ptak nasrał na szybę itp. itd.
    • Gość: jaris? Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.10, 14:20
      toyota Yaris to jak klasa nizej w porownaniu do Punto. To auto jest o 20 cm krotsze, zdanie egzaminu tym autem powinno byc latwiejsze. Swoja droga ciekawe jest to, ze nie wybierano najtanszej wersji tylko 100KM oraz 5-drzwiowa. Kursantowi w zupelnosci by wystarczyla najtansza wersja. Wreszcie czesc instruktorow wymieni zajezdzone punta na mniej zajezdzone yarisy... przynajmniej taka zaleta tego bedzie
    • Gość: Lore nazwy własne z dużej litery IP: *.cable.smsnet.pl 16.12.10, 16:17
      wstyd GW, opiniotwórczy dziennik (portal)...
    • kato28 Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie 16.12.10, 19:55
      Na te durne krzyki jest rozwiązanie. Kilka różnych aut i losowanie przed egzaminem. Trafi się Toyota, to egzamin na Toyocie, trafi się Peugeot to na Peugeocie. To by chyba było normalne.
    • Gość: ja Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: *.c201.msk.pl 16.12.10, 20:39
      Może jakby szkoły miały np 3 różne auta i uczyły jeździć a nie zdawać egzamin to by nie było takiego lamentu. Zaraz się odezwą tacy co powiedzą że kurs będzie droższy - będzie dla tych co potrzebują więcej czasu aby się nauczyć jeździć. Jeden matematyki nauczy się w szkole, inny musi brać korki i to nikogo jakoś nie dziwi. Ale prawko każdy musi mieć po 30h za kierownicą... Trochę chory system
    • fiacik-f1 Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie 16.12.10, 22:15
      Przed wojną były prawa jazdy na różne samochody, między innymi na Forda T. Może czas wrócić do tych czasów :)
    • Gość: hihihihihi Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.c194.msk.pl 17.12.10, 04:34
      skoro niektorym sprawia trudnosc jazda innym autem na egzaminie, to proponuje dawac im prawo jazdy tylko na Punto - powinni byc zadowoleni :-)
    • ml09 Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie 17.12.10, 05:24
      Ha ha Ha moja Mama swego czasu zdawała egzamin jadąc ..... Wołgą i to czarną ;)
      I co ? Da się ?
    • Gość: Miklos Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.10, 06:46
      Drobny szczegół - Toyota jest sześciobiegowa. Kursanci w większości są szkoleni na samochodach pięciobiegowych. Przełożenia nieco się różnią. Jednymi z kryteriów egzaminu są płynność i elastyczność jazdy, które podczas jazdy z nową sekwencją mogą być nienajlepsze. Wyjątkowo drobiazgowy egzaminator mógłby się do tego przyczepić.
      • Gość: qwerty Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: 188.33.80.* 17.12.10, 08:13
        Za brak tylko i wyłącznie płynności jazdy nikogo się nie oblewa.
    • Gość: platfus beauty Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.10, 07:32
      dziwne się wydaje,że do przetargu na samochody egzaminacyjne zgłosiła się tylko toyota.Ciekawe co na ten temat mają do powiedzenia inne firmy.Należałoby sprawdzić jakie postawiono waruni do przetargu.Wydaje mi się,że 100 konna,sześciobiegowa najnowsza wersja toyoty budzi poważne wątpliwości.Wydaje mi się,że yaris 60 konny,pięciobiegowy też spełniałby wymogi egzaminu,tym bardziej że decyzja co do wyboru samochodu należy do WORD.
    • arrowthe Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie 17.12.10, 09:43
      I dobrze! Powinni mieć różne auta w każdym ośrodku, grunt żeby rozmiar był mniej wiecej ten sam. Kursanci powinni być szkoleni do jazdy samochodem osobowym, a nie fiatem punto czy toyotą yaris. Jak chodziłem na kurs 8 lat temu, to w szkole mieli starego fiata tipo, nową fiestę, starą fiestę, poloneza, punciaka i jakiegoś golfa (niepamiętam, którego). Kursanci byli potem wsiąść do dowolnego auta tej klasy (kompaktówka) i jechać. Egzamin zdawałem w gliwicach akurat w czasie wymiany samochodów, plac robiłem chyba na nowiusieńskich fiestach a na miasto pojechałem nissanem micrą. Jakoś nie było problemów.
    • Gość: Daję pomysł. Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyocie IP: 46.112.134.* 17.12.10, 13:59
      Może taki sposób drastyczny:
      w WORD-ach egzaminy powinny być na jednym typie samochodu np marka X model Y, ustalonego drogą losowania np, raz na 3 lata.
      W tym samym czasie powinien obowiązywać zakaz ( pod rygorem utraty licencji ) prowadzenia szkoleń na tym samym modelu.
      Może wtedy zaczęli by uczyć jeździć a nie zdawać egzamin.
      • mrb62 Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo 17.12.10, 19:26
        Generalnie macie rację, jest jednak jedno ale: sytuacja każdego egzaminu to sytuacja stresowa, jeśli do tego dołożyć pierwsze w życiu prowadzenie kompletnie nieznanego auta, to debiutant może się pogubić. Kierowcą jestem od blisko 20 lat, ale pamiętam swoje wrażenia, gdy po kilku latach jeżdżenia jedną marką przesiadłam się w tym roku na inną. Pierwsze dni to był koszmar, a była to zmiana na lepsze. Model nowocześniejszy, zrywniejszy, ze wspomaganiem kierownicy, a ja klęłam, że nie mogę się z nim dogadać i tęskniłam za moim starym rzęchem. Chcę, przez to powiedzieć, że każdy kursant powinien mieć możliwość odbycia chociaż kilku jazd na tym typie samochodu, na którym potencjalnie będzie zdawał egzamin, właśnie po to, by uniknąć podobnych sytuacji.
        • Gość: cho Re: Już nie fiat, teraz egzaminy na prawko w toyo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.10, 16:25
          I to jest JEDEN JEDYNY głos rozsądku na tym wątku, wśród tych wszystkich, co to "za pierwszym razem", "z palcem w tyłku" i pewnie 15 lat temu na zupełnie innych zasadach...
          Jak ma taki jeden z drugim jechać autem kumpla, to to auto najpierw pól godziny ogląda, a potem następne dwie marudzi, jak mu się źle jedzie, bo tu wszytsko inne. Ale kursant ma na zupełnie obcym aucie i w sporym stresie zdac egzamin. No weźcie się ludzie trohę opanujcie, a nie bądźcie bardziej papiescy od papieża, bo czytać się tego nie da. W gębie każdy mocny, ale jak zasuwa swoim 20-letnim rzęchem na lans do silesii po podwójnej ciągłej, to wszystko jest w porzadku, przecież prawo jazdy ma...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka