Dodaj do ulubionych

Fenomen teatru Korez

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 15:55
najciekawszy jest w tym tekście anonimowy aktor...
obstawiam w tej roli Jacentego Jędrusika
Obserwuj wątek
    • wicu27 Re: Fenomen teatru Korez 16.04.04, 16:06
      Szkoda że autor artykułu przemilczał złośliwie jeden znamienny fakt i nie zadał
      pytania, czy Korez mógłby zrobic taka karierę, gdyby w tym samym czasie Teatrem
      Śląski zarządzał jakiś dobry dyrektor.
      Bo na tle tego co wyrabiał, ten, no jak mu było?, w Teatrze Śląskim, to zespół
      animatorów teatralnych z Podlesia osiągał szczyty Royal Shakespeare Company!
      I tak się role odwróciły... Korez teraz powinien wystawić Dziady, Wesele,
      Kordiana i takie tam...
      • Gość: anonimowy_rezyser Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 16:10
        Cześć Jacenty, z domu klikasz czy ci w garderobie komputer zamontowali?
    • Gość: ha Re: Fenomen teatru Korez IP: 62.233.152.* 16.04.04, 17:13
      najciekawsze w tym tekście jest to, czego w nim nie ma (przekręcając
      schaeffera:).
      np: ballady kochanków i morderców CAVEa (autor nie lubi?), goście na SCENIE
      korezu, filmy, itd itp itd
      a może będzie czII?
      zobaczcie sobie korez.art.pl
    • Gość: teatr korek Re: Fenomen teatru Korez IP: 207.235.223.* 16.04.04, 17:22
      Czesc Mirek
      Nie przesadasz? I tak ci naslodzili, ze pewnie masz cukier na podlodze. Ciekawe
      ile taka przyjemnosc kosztuje.
      Teraz powinni napisac o Teatrze Nowym z Zabrza, bylby cykl pt. "kiepskie
      teatry"
      • Gość: hi Re: Fenomen teatru Korez IP: 62.233.152.* 16.04.04, 17:40
        o, witamy anonimowego aktora :)
        • Gość: panderosa Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 17:47
          Fenomenalny to jest ich pomysł na Ogródek Teatralny, latem, przed giecekiem.
          Gratulacje od wiernego fana. :)
      • Gość: gogo Re: Fenomen teatru Korez IP: 194.146.248.* 16.04.04, 17:47
        Strasznie mnie smiesza te podparte pieczatkami szkol teatralnych pretensje "anonimowych aktorow" o to ze talent nie podlega reglamentacji przez szkoly i urzedy. Korez to teatr zywy - nie ma znaczenia czy zarejestrowany na liscie dobr kultury. Z lista czy bez listy takim dobrem po prostu jest. Najciekawsze rzeczy na teatrlnym Slasku zeszly do off-u - zeby wymienic obok KOREZU chociazby "Teatr bez sceny". Korez jest jak lyk swiezego powietrza w zatechlej atmosferze urzedniczo- kulturalnych namaszczonych na oficjalne instytucje gnieciuchow. Zgadzam sie z opinia , ze zdobywanie publicznosci ulatwila mu dziesiecioletnia hibernacja Teatru Slaskiego ale ktos kto twierdzi ze to jedyna przyczyna popularnosci KOREZU mija sie z prawda. Korez to zywiol, korez to humor, korez to swiadomie dobierany i ambitny repertuar, korez to po prostu grupa ludzi z talentem i wyobraznia.
        • Gość: wydzial_kultury Re: Fenomen teatru Korez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 18:08
          cześć adnrzej
          teraz ty.. no bo jak bez sceny to kto?
          • Gość: gogo Re: Fenomen teatru Korez IP: 194.146.248.* 16.04.04, 18:15
            Zgadles tylko imie. Imie Rozy . Pmietaj - smiech jest grzechem a reszta jest... Eee... co sie bede wyglupiac...
            • Gość: chudoznik Re: Fenomen teatru Korez IP: 207.235.223.* 16.04.04, 18:23
              Andrzej pzodrów koniecznie panią Łucję !!
              jest de best. bez niej by nas nie było
              ekipa z Gliwic !!
        • Gość: garmaż Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 18:12
          ale człowieku co ty tu porównujesz
          każdy głupi może wziąść sie za Szefera czy Ionesco i gwarantuje ci że sie
          widownia posika ze smiechu. A krytycy napiszą piekne recenzje, jak dostana
          lampke szmapana.
          Teatr to Szekspir, Słowacki, Brecht Tółstoj i inni. Czy ich dzieła korez
          wystawi? wątpliwe
          Założe sie że ten dziennikarzyna ostatni raz w prawdziwym tetarze był przed
          matruą, gdy braki nadrabiał.
          Teatr musi miec budynek, scene, foyer. Musi mieć aktrów inspicjentów,
          suflerów . To robi atmosferę. Korez to po prostu żenada chłopców, którzy nie
          wyrosli z amatorki.
          Szkoda ze poswiecaja im całą kolumnę
          • gruboskorny_klon_bojowy Re: Fenomen teatru Korez 16.04.04, 18:20
            Gość portalu: garmaż napisał(a):
            ale człowieku co ty tu porównujesz
            > każdy głupi może wziąść sie za Szefera czy Ionesco i gwarantuje ci że sie
            > widownia posika ze smiechu. A krytycy napiszą piekne recenzje, jak dostana
            > lampke szmapana.
            > Teatr to Szekspir, Słowacki, Brecht Tółstoj i inni. Czy ich dzieła korez
            > wystawi? wątpliwe
            > Założe sie że ten dziennikarzyna ostatni raz w prawdziwym tetarze był przed
            > matruą, gdy braki nadrabiał.
            > Teatr musi miec budynek, scene, foyer. Musi mieć aktrów inspicjentów,
            > suflerów . To robi atmosferę. Korez to po prostu żenada chłopców, którzy nie
            > wyrosli z amatorki.
            > Szkoda ze poswiecaja im całą kolumnę'

            Nie trzeba tych wszystkich atrybutów, żeby robić atmosferę. Korez jest tego
            najlepszym przykładem.
          • Gość: Stanislawski Re: Fenomen teatru Korez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 18:23
            No powiedz nam powiedz co jeszcze musi mieć teatr?
            A jak ma perukarza to już jest teatr czy jeszzce nie, a jak maszyniste sceny, a
            jak garderobianą, a jak Bogusia Toszę?
          • Gość: gogo Re: Fenomen teatru Korez IP: 194.146.248.* 16.04.04, 18:24
            Tak synku masz racje. teatr to budynek, suflerzy, foyer, teatr to kurtyna, dyrektor , ksiegowa, teatr to wydzial kultury, fotele i zyrandole... Aktor i rezyser z pomyslem to juz nie teatr. Jakze korez moze byc teatrem jesli nie ma ksiegowej? Strazaka? Instruktora BHP? Pamietam dwie inscenizacje Shaefera w Teatrze Slaskim - niech im Pan Bog wybaczy... Smiech byl tam tak czesty jak deby na Saharze. A propos .... Jak wyobrazasz sobie granie Szekspira w zespole , ktory liczy pieciu aktorow?
            • Gość: Stanislawski Re: Fenomen teatru Korez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 18:28
              ja tam sobie wyobrazam tak: Wieczór Trzech króli - to juz masz trzech, no nie?
              Do tego dodajesz ze dwóch Edwardów, albo Ryszardów i jest piąteczka jak w mordę
              strzelił. Tylko kto by to mógł wyreżyserować? No pomyślmy... Czyzby znakomity
              obecnie reżyser Teatru Polskiego we Wrocławiu? No i Jak wam sie podoba?
              • gruboskorny_klon_bojowy Re: Fenomen teatru Korez 16.04.04, 18:33
                teatr to bezpośrednia relacja: aktor - widz.
                Dobry teatr to taki teatr, w którym widz będzie czuł to co przekazuje aktor:
                będzię wraz z nim kochał, nienawidził, weselił się i smucił.
                • Gość: Stanislawski Re: Fenomen teatru Korez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 18:39
                  Ja tam na przykład w Teatrze Slaskim zawsze czułem co aktor przekazuje i zawsze
                  było mi bardzo smutno... czy to znaczy, ze był to dobry teatr?
                  (tak przy okazji cześć fiedka dawno cie nie było i juz tęsknilismy;-)
                  • Gość: garmaż Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 18:44
                    nie dziwie sie
                    jadłeś pewnie słone paluszki i ci sie pić zachciało w połowie przedstawienia
                    a potem gdy sie już napiłeś w przeriw eto w II akcie siusiu. Przerabialiśmy już
                    nie takie numery
                    • Gość: Stanislawski Re: Fenomen teatru Korez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 18:51
                      Zgadłeś - wtedy tylko w Śląskim mozna było paluszki dostać, teraz dla odmiany
                      mozna dostać browara. Tylko raz mi nie było smutno jak Toszek przed premierą
                      Wesela rabnął, ze duch Stasia jest z nami! Acha i jeszcze jak zaczeli śpiewać w
                      Żołnierzu królowej Madagaskaru. Wtedy się ze śmiechu popłakałem! Potem
                      sprawdziłem w encyklopedii i to się nazywa kakofonia! Mówię ci gamraż
                      najfajniej w Slaksim było jak zaczynali spiewać albo tańczyć, albo jak Toszek
                      przemawiał! Poza tym zazwyczaj było nadzwyczaj smutno!
                      • Gość: garmaż Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 19:13
                        Gdyby Bogadn Tosza był takim głupokiem za jakiego go uwaząsz, co w rzeczy samej
                        jest szczytem chamstwa, to zapewniam cie że nie był by tyle lat dyrektorem na
                        Śląsku a poza tym nie awansowałby na stanowisko we Wrocławiu. Miej że troche
                        przywoitości gdy oceniasz porządnych ludzi.
                        • Gość: Stanislawski Re: Fenomen teatru Korez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 19:21
                          Nigdzie na napisałem że uważam go za "głupoka" (nawiasem mówiąc cóż to za
                          słowo?). Uwazam go jedynie za bardzo złego dyrektora teatru i jeszcze gorszego
                          reżysera. Uważam, ze jego zarządzanie przez kilkanascie lat doprowadziło teatr
                          na skraj artystycznego bankructwa. Na czym cierpi do dzisiaj cały zespół
                          aktorski - a w końcu kilku aktorów uważam tam za naprawde niezłych. Uważasz ze
                          już nie wolno mieć własnego zdania, czy może trzeba przed takimi "artystami"
                          pokłony bić?
                          • Gość: tetryk Re: Fenomen teatru Korez IP: 217.153.85.* 17.04.04, 16:57
                            trafiles w sedno...Biedny Teatr Polski we Wrocławiu.
                  • gruboskorny_klon_bojowy Re: Fenomen teatru Korez 16.04.04, 19:16
                    Gość portalu: Stanislawski napisał(a):

                    > "Ja tam na przykład w Teatrze Slaskim zawsze czułem co aktor przekazuje i
                    zawsze było mi bardzo smutno... czy to znaczy, ze był to dobry teatr?
                    > (tak przy okazji cześć fiedka dawno cie nie było i juz tęsknilismy;-)"

                    Ale o co chodzi?
                    Jaki Fiedka? To jakiś Rosjanin?
                    A może chodzi o Dostojewskiego, Panie Stanisławski???
                  • Gość: Martrwa dusza Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 20:11
                    > Ja tam na przykład w Teatrze Slaskim zawsze czułem co aktor przekazuje i
                    >zawsze było mi bardzo smutno... czy to znaczy, ze był to dobry teatr?

                    No tak, jak się widzi takie aktorstwo i repertuar, to nic innego nie zostaje
                    tylko smutek. A jeśli miarą wartości teatru ma być smutek to polecam pogrzeby.
            • Gość: garmaż Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 18:30
              to niech zwiększą zespól.
              Jest tak jak przed wiekami. W mieście jest jeden Szkspir i sporo komediantów
              poupychanych po jakiś peryfreynych scenkach
              • Gość: gogo Re: Fenomen teatru Korez IP: 194.146.248.* 16.04.04, 18:33
                Widze ze chcesz zniszczyc teatr instytucjonalny na Slasku... Kto bedzie chodzil do tych smutnych miejsc kiedy KOrez wezmie sie za Szekspira? Az tak zle im zyczysz? A tak w ogole to niesmiertelne frazy Szekspira odbijaly sie takze od murow Teatru Korez w pewnym spektaklu...
                • Gość: garmaż Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 18:37
                  najbardziej mnie wkurza to, ze gazeta, którą uważałem za obiektywną zaczeła
                  pisać o teatrach, włąściwie auważyła że są teatry w tym mieście, i zaczeli
                  pisać o nich od opsywania pseudokonań amatorów. A wtedy gdy sie Teatr Ślaski
                  remontował to nikt nie ruszył nawet palcem.
                  Wkurza mnie to. Powinna być jakaś klejnośc. Jak im sie nie podoba reprtuar
                  Sląskiej Sceny Narodowej to niech to napiszą i niech napiszą chociaż o histroii
                  teatru. NIech bedzie wtym jakaś heirarchia i porządek. Teraz jest burdel i
                  macenie. Wiem że dziennikarzyny to lubią, ale ludziommąci to w głowach
                  Wybaczcie mi,musiałem sie wyżalić, bo mnie nałądowało to
                  • Gość: gogo Bogdan Żałosny IP: 194.146.248.* 16.04.04, 23:36
                    Pseudodokonaniami amatora byly tzw. przedstawienia Bogusia T. niech mu Pan odpuści. Żadne mury ani kurtyny tym gniotom pomoc nie mogly, choc namaszczal je mowa zlotousta . Do tej ostatniej faktycznie talent mial co niektorym urzedasom z kwalifikacjami rezyserskimi w istocie rzeczy mylilo sie. Mial tez talent do wlazenia w tylek komisarzom od kultury a sugestywnosc jego mowy na Lucje naczelną tak dzialaladzia . ze gdy za dupe ja zlapal onegdaj uwierzyla iz piekna jest i światłą kultury mecenasową. Slodko te iluzje bylo podtrzymywac przez lat dziesiec.Na tym jednak przydzial zdolnosci w przypadku T zakonczyl sie. Amatorstwo kwitnie w Katowicach pod szyldami teatrow instytucjonalnych , w dodatku amatorstwo zaprawione butą i rutyną. Korez to przy nicj oaza profesjonalizmu i dobrego smaku.
                  • Gość: Ziutek Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 18:00
                    W pałni popieram.
                    Po pierwsze:
                    >zaczeli pisać o nich od opsywania pseudokonań amatorów. A wtedy gdy sie Teatr
                    >Ślaski remontował to nikt nie ruszył nawet palcem.
                    Nieobiektywna i arogancka GW dlaczego nie opisałaś największego sukcesu
                    atrystycznego Teatru Sląskiego, którym był remont?

                    Po drugie:
                    >Jak im sie nie podoba reprtuar Sląskiej Sceny Narodowej to niech to napiszą i
                    >niech napiszą chociaż o histroii teatru.
                    Oj, tu trochę ślisko z tą Śląską Sceną Narodową, że co, że niby jakiś "naród
                    ślaski" jest (to wtedy posac na: arnoldy, slezany harcmistrze i zmienić forum -
                    ale uwaga bo tam grzazko i brzydko czasem szowinizmem pachnie)
                    Co do repertuaru to jest zasada: "ciszej nad tą trumną" - widać jednak GW jej
                    przestrzega.
                    Ale fakt historię budynku teatru mogli opisać. Budynku podkreślam.

                    Po trzecie:
                    >NIech bedzie wtym jakaś heirarchia i porządek.
                    Skąd ja to znam? A, już wiem - Pietrzak Pod Egidą:"żeby był ład, porzadek,
                    morda w kubeł i do roboty". Tak trzymać towarzysze.

                    Po czwarte:
                    >Wybaczcie mi,musiałem sie wyżalić, bo mnie nałądowało to
                    Wybaczamy.
          • Gość: science Fenomen teatru Korez IP: *.88net.trzepak.pl 16.04.04, 18:25
            Teatr wcale nie musi, teatr może mieć te wszystkie (moim zdaniem - zbędne)
            dodatki. Czy nie zapominasz czym tak naprawdę jest teatr, czego uczą nawet w
            szkole podstawowej, teatr tworzą ludzie!
            I w najmniejszym stopniu o teatrze świadczy "budynek, scene, foyer", o poziomie
            teatru świadczy poziom emocji (zadowolenia, śmiechu, zachwytu, wzruszenia,
            płaczu czy zgorszenia) jak wywołuje u widza.
            Mnie "państwowe" teatry śląska nie zachwycają swoimi przedstawieniami... Jednak
            Korez ma to coś, ma coś w sobie, co zachwyca nie jednego człowieka, i nie jest
            to amatorskość!

            widz
          • Gość: Ziutek Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 17:37
            Garatuluję nicka "garmaż". Na zadnym forum żaden nick nie oddaje dak dobitnie
            poziomu autora jak ten.
            "Garmażeria, garmażernia, sklep lub dział gastronomii sprzedający gotowe
            potrawy."
            Zero inwencji, zero myślenia, tylko gotowe wyroby.
            No bo jak tu taki "garmaż" stwierdzi, że jest w Teatrze?
            Jak bedzie miał napisane "Teatr" na budynku.
            Potem wejdzie i z zamkniętymi oczami powie: jestem teraz w fojer.
            Usiądzie to będzie wiedział gdzie patrzeć bo ma scenę.
            Potem wejda Aktorzy, nie jacyś szatniarze! A każdy z dyplomem magistra sztyki
            zresztą. I co oni pokażą? "Szekspir, Słowacki, Brecht Tółstoj" - to wiadomoże
            to jest SZtuka. I jak sie wyjdzie i przyjdzie między znajomych, to wiadomo co
            powiedzieć i co oni sobie pomyślą: "Jej, jaki ten garmaż kutluralny, obyty . Ot
            światowiec po prostu."
            A W takim Korezie jak amatorzy coś robią a człowiek siedzi i nie rozumie, bo w
            szkole pani nie mówiła co autor miał na myśli. A naprzykład "Słowacki wilkim
            poeta był..." to wiadomo że co by nie zobaczyć to Wielkie jest i Sztuka też
            To jak z takiego Koreza wyjść i powiedzieć:"podobało mi się". A może to chała
            była i znajomi mnie obśmieją. To bo niby jak mnie wzrusza albo zmusza do
            myślenia to przeciż nie jest żadna sztuka.


    • Gość: kasiunia Re: Fenomen teatru Korez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 20:20
      Ja tam uważam, że Korez jest teatrem odpowiadającym wymaganiom widza, może się
      nie znam na teatrze, ale uwielbiam chodzić na przedstawiania do Korezu, i
      zawsze wychodzę z nich usatysfakcjonowany... :)
      pozdrawiam wszystkich teatromanów i cały Zepsół Teatru Korez
      kasia
      • sacco Re: Fenomen teatru Korez 17.04.04, 08:28
        Moje ulubione spektakle - Homlet i Biesiada z premedytacja. Polecam ! Zreszta wszystko co widzialem ma swoj poziom . "Wrozb kumaka" tu nie uswiadczysz.
    • nitka Re: monolog wewnetrzny magistra sztuki 17.04.04, 10:02
      Poznaly marne teatry mores
      Gdy sie w GCK-u pojawil KOREZ
      Dreczy magistrow sztuki pytanie
      Czy bez dyplomu mozliwe granie?
      My w akademiach wyzszych szkoleni
      A oni graja nie wyksztalceni?
      Jakze tak mozna grac bez pieczęci
      Co tez te glupia publicznosc neci?
      Mamy odpowiedz! To komedianci !
      Niskiej rozrywki reprezentanci!
      Lecz te nagrody... te zlote maski...
      Te festiwale i te oklaski...
      I ta publicznosc - sami studenci
      Co ich w tym graniu bez szkoly kręci?...
      Cos sie nie zgadza...trudno przezyje!
      W przerwie w bufecie zawisc zapije!
      • Gość: gogo Re: monolog wewnetrzny magistra sztuki IP: 194.146.248.* 17.04.04, 10:34
        Zlo bracie wcale nie tkwi w dyplomach
        Lecz w tych polglowkach i oszolomach
        Ktorym sie zdaje ze na dyplomie
        Spoczac wystarczy jak rdza na zlomie
        A potem tylko stanac na scenie
        By fan z zachwytu zapadł w omdlenie
        • Gość: garmaż Re: monolog wewnetrzny magistra sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 11:07
          O grafomanii i amatorzy coście na teatru słonce
          motyke podniesli
          i w usta wasze niewyprawione muz wrzątek
          wlali
          i wypluli
          bo by przełknąć sił nie stało
          słuchajcie o trupo bezecna
          nie profanujcie tego co pojąć nie potraficie
          nie depczcie tego co wzrokowi waszemu umyka
          Nie każdemu muza siedzi na ramieniu
          jakiż byłby świat gdyby tak było
          połóżcie więc motyke w kącie
          czas zamykać teatrzyk wasz
          czas zamykać
          • Gość: oj Re: monolog wewnetrzny magistra sztuki IP: 217.153.85.* 18.04.04, 11:49
            OJ przejetym do szpiku kosci. Ból istnienia tu skowyczy zranionego... Czyzby ranny łoś.
    • Gość: Tito Re: Fenomen teatru Korez IP: 217.153.85.* 19.04.04, 11:36
      TO JEST INTELIGENTNA ROZRYWKA. BŁYSKOTLIWA DAJĄCA DP MYSLENIA
    • Gość: Tito Re: Fenomen teatru Korez IP: 217.153.85.* 19.04.04, 11:36
      TO JEST INTELIGENTNA ROZRYWKA. BŁYSKOTLIWA DAJĄCA DP MYSLENIA
    • Gość: Tito Re: Fenomen teatru Korez IP: 217.153.85.* 19.04.04, 11:36
      TO JEST INTELIGENTNA ROZRYWKA. BŁYSKOTLIWA DAJĄCA DP MYSLENIA
      • Gość: 3bit Re: Fenomen teatru Korez IP: 194.146.248.* 30.04.04, 10:21
        Po trzykroc do pomyslenia
    • Gość: kaszparokov Re: Fenomen teatru Korez IP: 207.235.223.* 19.04.04, 17:22
      Ja jestem takiego zdania, że Korezom się po porstu fuksneło. Wiedzieli gdzie
      sie zakrecić i komu sie nisko ukłonić. Szkoda bo na pewno doszli do wszytskiego
      po trupie kilku grup które na prawde miały ochote grać coś poważnego i z
      najwyższje pólki, ale zgineli w tle rechotu korezowej publiczności. Mamy takie
      teatry na jkie sobie zasłużyliśmy
      • Gość: Ziutek Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 20:03
        > Ja jestem takiego zdania, że Korezom się po porstu fuksneło.
        No to wreszciew wróciliśmy do polskiego piekiełka. Sukces to skutek przekrętów,
        a nie pracy, to fuks i łut szczęścia. A brak sukcesów, to pech a nie skutek
        niedbalstwa i lenistwa. My już po prostu jesteśmy narodem pechowców. Pechowe
        położenie pechwe czasy itd. itp i mozna sie tarzać w nieróbstwie i głaskać po
        główce i pocieszać.

        >Wiedzieli gdzie sie zakrecić i komu sie nisko ukłonić.
        Tu już mamy myślenie typowego Działacza Kultury. Po co komu publiczność w
        teatrze. Przecież nie dla niej się robi spektakle. Trzeba wiedzieć jak i komu i
        co, no i wtedy wtedy jest kasa i można odstawiać chałturę. A żeby się nikt nie
        czepiał to puścimy Klasyków i spędzimy młodzież ze szkół (gdzie te czasy
        towarzysze jak zwiazki zawodowe widownię darmowymi biletami robiły i kasę
        nabijały).

        >Szkoda bo na pewno doszli do wszytskiego po trupie kilku grup które na prawde
        miały ochote grać coś poważnego i z najwyższje pólki
        Teraz "głęboki dokop": nie dość że lizusy, to urodzeni mordercy. Oj, brzydzimy
        się nimi i ręki nie podamy. A przeciez tamte grupy "miały ochotę" coś robić.
        Każdy wie, że to w Polsce jest synonim zwrotu "ciężko pracowały".

        >, ale zgineli w tle rechotu korezowej publiczności.
        No i tu jest pies pogrzebany. "Publisia" wredna, daje sie im chałturę,
        przepraszam "kulturę z wysokiej półki" - taką co to się sama obroni i odstawi
        się ją w prastarym akademickim stylu, to trza batem zapędzać.
        A do tego Koreza to proszę, sami przychodza jeszcze sie śmieją.

        >Mamy takie teatry na jkie sobie zasłużyliśmy
        Wy tak.
        • Gość: sztuka Re: Fenomen teatru Korez IP: 217.153.85.* 20.04.04, 21:24
          Sztuka o ktorej to mowia "z gornej polki" to jest w przypadku okolicznych sceniszcz pudrowany manekin.
      • Gość: robotnik slowa Re: Fenomen teatru Korez IP: *.netopyr.net / *.195.108.194.contactel.net 06.05.04, 18:26
        A jakiez to grupy zniszczyli? Ciekawe...
    • Gość: lublinianki Re: Fenomen teatru Korez IP: 202.47.247.* 20.04.04, 16:19
      MIREK NEINERT !!
      KOCHAMY CIE
      HARCERKI Z LUBLINA
    • Gość: Anuś Re: Fenomen teatru Korez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 09:24
      Uwielbiam Korez. W chwili obecnej jest w Katowicach bezkonkurencyjny. A dzięki
      Letniemu Ogródkowi Teatralnemu można zobaczyć naprawdę dobre rzeczy z całej
      Polski. W Korezie najbardziej podoba mi się aktorstwo. PO ostatniej wizycie w
      Teatrze Śląskim na Trainspotting (większego chłamu dawno już nie widziałam) w
      ramach swoistego "detoksu" zaaplikowałam sobie wizytę w Korezie. Pomogło ;-)
      • Gość: robocop Re: Fenomen teatru Korez IP: 194.146.248.* 24.04.04, 14:19
        A co widzialas w Korezie?
        • Gość: jac_nty Re: Fenomen teatru Korez IP: 202.47.247.* 24.04.04, 16:20
          hej Mirek,
          nie podpuszczaj dziewczyny
          ciebie widziała i jej to wystarcza !
    • Gość: fan fanfar fan Bez Pana Dyrektora Neinerta Mirosława IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 19:44
      ten teatr by nie istniał...
      chylę czoła
      kolega z Chorzowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka