Gość: Ślązaczka
IP: *.adsl.inetia.pl
16.03.11, 06:59
Korfanty ,LUDOWI GÓRNOŚLĄSKIEMU,obiecał KROWĘ ,za uczestnictwo w powstaniu. To przez tę obietnicę, MATKI ŚLĄZACZKI, posłały swoich synów na bratobójczą wojnę domową,bo KROWA ŻYWICIELKA była wartością bezcenną dla reszty rodziny !!! Korfanty ,jednak ,z obietnicy się nie wywązał....krowy nie dał !!!!!!!!!!!!!!!! Do SWOICH MATEK ŚLĄZACZEK w większości synowie nie wrócili ....zginęli . W latach 90-tych ,już wiekowa Ślązaczka tak komentowała : " Ja..on(Korfanty) doł mom KROWA,...ale ona mo WYMIĘ w Warszawie , a pysk u NAS na śląsku!!!! Żere ta krowa bez umiaru ,a My swim dzieciom muszymy odiąć od gymby ,że tą pierone nafutrować (nakarmić). Ta Ślązaczka ,jak i inni uczestnicy tych "powstań" już nie żyją ,ale kłamstwo Korfantego będzie "wiecznie żywe"... na Moim umęczonym Ślonzeczku . Potomku Korfatego ...kaj ta KROWA !!!!!!!!!!!!!!!