Gość: er IP: *.rdns.sun-net.pl 24.06.11, 22:38 kobieto, po to kzgm wbilo te slupki, abym ja mogl chodzic po chodnikach! ja...pieszy. trudno to zrozumiec komus kto tylko jezdzi. nie masz gdzie parkowac. sprzedaj samochod! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jofu1 Re: Mieszkańcy na marginesie 24.06.11, 23:43 To może przeniesiemy się do średniowiecza? Albo zresztą po co tak daleko...można wrócić do komuny, gdy stało na parkingach po pare samochodów. Cóż "gościu" widać, gorycz i frustrację w Twoich słowach. Ale muszę Cię zmartwić samochodów jeszcze przybędzie i bo świat się zmechanizował a parkingi są potrzebne i w normalnych miastach świat jakoś można pogodzić drogi dla pieszych, ścieżki dla rowerzystów i parkingi dla samochodów. Czy ty myślisz, że skoro ktoś ma samochód to nie chodzi pieszo? Ja chodzę i mijanie samochodów zaparkowanych byle jak i byle gdzie jest dla mnie wielkim utrudnieniem. Chciałabym ładnego, zorganizowanego parkingu! Mieszkanka ulicy Dunikowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 01:26 > Chciałabym ładnego, zorganizowanego parkingu! Zapomniała pani dodać jeszcze darmowego, bo przecież 100 złotych miesięcznie to za dużo... Parkingów przybędzie, ale niech nikt nie będzie naiwny myśląc, że będą darmowe. Nadchodzą czasy w których do kosztów posiadania samochodu w mieście, trzeba będzie doliczyć opłatę za miejsce postojowe, co jest normą w cywilizowanych miastach. Skwery będą służyły w reszcie do spacerów i wypoczynku, chodniki dla pieszych, ścieżki rowerowe dla rowerzystów, a miejsce samochodów będzie na płatnych parkingach. Bezpłatne będą mogły być wytyczane przez spółdzielnie lub wspólnoty mieszkaniowe na własnym terenie, lub przez właścicieli kamienic na prywatnym terenie, jeśli taka będzie ich wola. Wtedy będziemy mogli powiedzieć, że wychodzimy ze średniowiecza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koszutkens Mieszkańcy na marginesie IP: *.waldex.3s.pl 25.06.11, 05:35 Racja tak jest na zachodzie. Płatne miejsca w mieście a jak się komuś nie podoba to na wioche mieszkać tam dużo wolnej przestrzeni i nie trzeba płacić za parking Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (.)(.) Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.beskidmedia.pl 25.06.11, 09:41 dokladnie. miejsce parkingowe to w miastach powinien byc dodatkowy i to duzy koszt posiadania samochodu. przynajmniej czesc ludzi przesiadzie sie wtedy na komunikacje miejska. i skoncza sie problemy z zastawionymi przez auta chodnikami, bo to nic przyjemnegi sie przeciskac miedzy samochodami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sav Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.mikolow.multimetro.pl 25.06.11, 09:47 Bije od ciebie socjalistyczne myślenie. Wiadomym jest, że ludzie nie mogą zrezygnować z samochodów bo nie wszędzie da się dotrzeć komunikacją zbiorową (np. do rodziny na wieś do której PKS już dawno przestał jeździć). Ale tacy jak ty każą mu kupić samochód (akcyza, VAT, opłata recyklingowa), paliwo (akcyza, VAT, podatek drogowy), ubezpieczenie (obowiązkowe OC) i jeszcze zapłacić za parking a potem chcieliby go jeszcze wydoić na bilet miesięczny na śmierdzącą i niesprawną komunikację mimo, że socjaliści już go okradli opłatami na samochód. Weź jeszcze napisz po socjalistycznemu, że samochód to luksus jest w dzisiejszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (.)(.) Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.beskidmedia.pl 25.06.11, 11:49 a parking za free to nie jest socjalistyczne myslenie? grunty w miescie sa bardzo drogie, dlaczego marnowac wiec je na bezplatne parkingi? i kto tu jest socjalista? nie twierdze ze wszedzie mozna sie dostac komunikacja publiczna ale po pierwsze duza czesc ludzi moglaby obyc sie bez samochdu w miescie (bo w miescie pracuja, maja blisko do sklepu itp) a jesli nie moga to niech wykupia sobie miejsce parkingowe a nie zastawiaja chodniki czy wymuszaja na wladzach miasta wybetonowanie kazdego kawalka zieleni. ps. nie da sie ukryc ze zapasc w komunikacji publicznej w tym kraju jest wlasnie wynikiem takiego pedu wszystkich do posiadania samochodu. ze slowackiego namestowa gdzie mam rodzine (male miasteczko) w kierunku rabcy i orawskiej polhory (wsie) jezdza 2 osobne linie (choc jadac do oravskiej polhory przejezdza sie przez rabce), mniej wiecej co pol godziny, takze w nocy, w niedziele i swieta. autobusy sa tanie i pelne. jak widac da sie obyc bez samochodu i to nawet na prowincji, nie mowiac juz o centrum kilkumilionowej aglomeracji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juzza Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 19:09 Nie można w taki sposób stawiać sprawy, że jeśli się zmusi ludzi wysokimi opłatami, to zrezygnują z samochodów i będą dojeżdżać komunikacją miejską. Ja mam (z Koszutki na Paderewa) 4 km do pracy, a rozsądne w czasie dotarcie do pracy komunikacją miejską w zasadzie jest nie możliwe, moja żona ma 9 km do pracy (większość wzdłuż Roździeńskiego) i gdyby chciała jeździć autobusem - to zajmuje to godzinę i 15 minut z trzema przesiadkami. Jeśli komunikacja wyglądałaby rozsądnie - chętnie bym z niej skorzystał. Problem parkingów w centrum i sąsiedzkich dzielnicach jest rozwiązywany w sposób idiotyczny - coraz więcej firm zagradza lub znakuje swoje miejsca, a przyjezdni, przy pełnej aprobacie miasta, parkują gdzie się da na chodnikach i trawnikach (wystarczy spojrzeć w co zmieniono skwer pomiedzy Korfantego, Rondem a bankiem PKO SA na skraju Koszutki). Co ciekawe - miasto pozwala na takie dzikie parkowanie i niszczenie zieleni ludziom z Sosnowca, Będzina, Chorzowa, Olkusza itd (wystarczy popatrzeć po tablicach rej. - a oni płacą podatki w miejscu zamieszkania). A co np. stoi na przeszkodzie, żeby wprowadzić przez Radę Miasta przepis, ze "zakopertowane" miejsca parkingowe są rezerwowane tylko w dni robocze w godzinach 8-18? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freja Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 19:33 > Ja mam (z Koszutki na Paderewa) 4 km do pracy, Nie rób scen człowieku :) Jeśli wszyscy znajdą sobie takie "problemy z dojazdem" jak Ty, to się okaże, że nie ma mieszkańca w mieście, który bez samochodu jest w stanie gdziekolwiek dotrzeć. Oczywiście, jeśli przyjmiemy, że zbiorkom ma mnie zabrać spod drzwi mieszkania i zawieźć pod biurko w robocie to faktycznie nic nie zastąpi samochodów, a tramwaje, autobusy i pociągi można zlikwidować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 20:39 chyba jestes bardzo mlodziutki,bez rodziny,zakupow nie robisz ,nie spieszysz sie by odebrac dziecko z przedszkola,zlobka czy szkoly,obiadu nie musisz gotowac,spaceru z dzieckiem zaliczyc -to tez musi być .Dorośniesz-przekonasz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freja Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 22:20 Pudło. Mam rodzinę, zakupy robię w sklepie osiedlowym do którego idę pieszo, do pracy jadę rowerem lub tramwajem do którego muszę dojść kawałek pieszo, dzieci do szkoły idą pieszo albo jadą rowerem, starcza czasu na gotowanie, bo nie marnuję czasu na stanie w korkach. Spacery z dziećmi uskuteczniam na nogach, albo na rowerze, w przeciwieństwie do otyłych kolegów i koleżanek moich dzieci, których otyli rodzice zabierają na "spacer" samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k2 Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.play-internet.pl 26.06.11, 13:03 > Ja mam (z Koszutki na Paderewa) 4 km do pracy, a rozsądne w czasie dotarcie do pracy kom > unikacją miejską w zasadzie jest nie możliwe, opowiesci z narnii... ja mieszkam na paderewie a pracuje na koszutce. jak jest cieplo jedze na rowerze (15 minut), a jak zimno to ide na tramwaj na 1go maja podjezdzam na koszutkę 14stką i po okolo 25 minutach jestem na miejscu licząc od drzwi do drzwi. da sie? chyba ze sie chce miec specjalny autobus od domu do pracy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kato Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.waldex.net 26.06.11, 17:23 Nie każdy pracuje fizycznie i może zgrzany i spocony do pracy wchodzić (po jeździe na rowerze). A co do jazdy tramwajem z Koszutki na Paderewa - jeśli pechowo musisz się dostać z tych bardziej oddalonych od linii tramwajowych części osiedli - to zajmuje godzinę - i o to właśnie chodzi. Nawet niedawno na gazeta.pl był artykuł jak nasza komunikacja organizacją odstaje od europejskich standardów - przede wszystkim oparciem wszystko o "rynek" i brakiem bezpośrednich linii łaczących osiedla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca/pieszy płać za parking, a jak nie stać to sprzedaj auto IP: *.rdns.sun-net.pl 25.06.11, 06:58 w tym zasyfionym przez auta mieście może wreszcie zrobi się z tym porządek jak w zachodniej Europie, a nie jak na Ukrainie, czy w Rosji. I niech nikt nie fanzoli, że na zachodzie mają mnóstwo parkingów w centrum, bo wręcz przeciwnie, Ilość samochodów w centrach starają się ograniczać m.in każąc płacić za wjazd lub słono za parkingi, których ilość raczej się ogranicza niż zwiększa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.play-internet.pl 25.06.11, 07:08 no jasne, a matka z wózkiem niech chodzi po drzewach, co za ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca/pieszy Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.rdns.sun-net.pl 25.06.11, 07:12 pojedź sobie do śródmieścia każdego większego miasta Europy. Tam poznasz co to prawdziwy deficyt darmowych miejsc parkingowych. U nas jest bajka, zwłaszcza, że poza miejscami parkingowymi mamy w Polsce do dyspozycji chodniki, trawniki itp., czego na zachodzie raczej nie praktykują, bo słono kosztuje. PS. W Pradze np. nie ma dosłownie żądnego darmowego miejsca w śródmieściu. W przeliczeniu 6zł/h płatne w parkomatach na wszystkich ulicaah. Za parking na obrzeżach centrum trzeba płacić 60zł/dobę nawet będąc gościem hotelowym i jakież było oburzenie Polaków przy recepcji jak się o tym dowiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 09:43 Samochodów w Katowicach dużo już nie przybędzie. W tej chwili mamy 600 samochodów na 1000 mieszkańców, gdy np. w Berlinie jest to nieco ponad 300, w Wiedniu mniej niż 400. "Średniowieczne" jest właśnie myślenie, że każdy może mieć samochód, jeździć nim i parkować gdzie chce i to najlepiej za darmo. Ja mam dwa samochody i trzeci służbowy, od dziecka kocham motoryzację, ale jednocześnie wiem, że samochód i miasto to nie jest udane połączenie. Na wspomnianym zachodzie zauważono to już kilkadziesiąt lat temu i konsekwentnie ogranicza się ruch i miejsce dla aut stawiając na transport zbiorowy, rowery i pieszych. Inaczej się nie da, to niemożliwe, żeby pomieścić auta wszystkich chętnych. To się nigdzie nie udało, nawet w USA czy budowanej od podstaw z myślą o samochodach Brasilii. Każdy by chciał dogodnych parkingów i oczywiście darmowych. Śmieszne jest stwierdzenie, że 130 zł na miesiąc to dużo. A ile wydajecie na kablówkę czy fajki? Parkowanie samochodu jest nieefektywne ekonomicznie i społecznie i jako takie musi kosztować. Na zachodzie utrzymanie auta jest znacznie droższe niż w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach i to powoduje, że wielu ludzi rezygnuje z tego - uwaga! - luksusu. Oczywiście mają do dyspozycji alternatywę w postaci sprawnego zbiorkomu czy rowerów. I w tym sprawdzonym kierunku należy iść, co nawet w Polsce już widać (nawet w samych Katowicach), kosztem udogodnień dla kierowców, któe są kosztowne i nieefektywne. Zresztą jazda i parkowanie w Kato to bajka w porównaniu z innymi dużymi miastami w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 09:45 P.S.: Co do słupków na chodnikach to zachodzi podejrzenie, że ma to jakiś związek z ruchem pieszych, któremu - o czym niektórzy zapominają - chodniki służą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sav Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.mikolow.multimetro.pl 25.06.11, 09:54 Tylko weź pod uwagę, że na zachodzie jesteś w stanie dotrzeć wszędzie komunikacją o prawie każdej porze. A teraz sobie popatrz na: polskie pociągi, polskie linie lotnicze, dojazd do mniejszych miejscowości, komunikację nocną w miastach. Nie rozumiem ludzi, którzy chcieliby mieć w miastach oazę spokoju, wszędzie dużo zieleni, brak samochodów - weź się człowieku wyprowadź na wieś, tam to wszystko jest. A nie zmuszaj socjalisto jeden do płacenia kolejnych haraczy na państwo bo nie potrafi ono zorganizować przestrzeni miejskiej wytyczając sensowne przestrzenie na parkingi. 130 złotych to jest 10% najniższego wynagrodzenia - idź powiedz ludziom, którzy tyle zarabiają, że dla ciebie są śmieciami i nie powinni mieć samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Mieszkańcy na marginesie 25.06.11, 11:06 Telewizor to 100% średniej krajowej. Też miasto/państwo ma mi to zasponsorować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 12:55 Ty masz jakiś uraz do słowa socjalizm? Rozumiesz jego znaczenie? Bo z twoich wpisów wynika, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 17:49 Z początku chciałem ci coś sensownie merytorycznie odpisać, ale zanim doczytałem do końća już wiedziałem, że nie warto. Bredzić potrafisz, to już wiemy, ale może byś coś z sensem napisał? Coś opartego na rzeczywistości, a nie utopii, że każdy zawsze i wszędzie będzie mógł pojechać autem i je zaparkować? BTW: Wychodzi na to, że do najbardziej socjalistycznych miast na świecie zalicza się Nowy Jork, gdzie blisko 60% gospodarstw domowych nie posiada samochodu (na samym Manhattanie to pewnie z 90%). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 11:15 Tak ,tak przerzućmy się na rowery, szczególnie w okresie od listopada do końca marca.Dlaczego mieszkańcy maja płacić za miejsca parkingowe bo najlepiej "wydoić" swojego!!!A gdzie centra przesiadkowe dla pracujących w Katowicach.Zabierzcie samochody pracowników wszelkich firm i instytucji państwowych z centrum na obrzeża miast to będzie ok.Z drugiej strony firmy z centrum powinny zapewnić parkingi swoim pracownikom najlepiej parkingi podziemne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 15:32 W Niemczech w miastach jeździ się na rowerach cały rok. Pod szkołami i biurami coraz mniej jest miejsc postojowych dla aut, a coraz więcej dla rowerów. Z resztą takie zimy jak my mamy przez ostatnie lata nie są wielkim utrudnieniem. Ja używam roweru (zwykły miejski) cały rok - wystarczy tylko cieplej się ubrać i jechać ostrożniej. A jeśli spadnie od czasu do czasu większy śnieg to podróż samochodem też masz z głowy, bo jeśli uda Ci się go wykopać z parkingu to jak zwykle zaskoczeni drogowcy nie dali sobie rady. > Z drugiej strony firmy z centrum powinny zapewnić parkingi swoim pracownikom najlepiej parkingi podziemne. Tutaj zgoda 100%. Niestety nie ma takiej możliwości, żeby na 1 pracownika przypadało 1 miejsce parkingowe. Ci którzy je mają w wielu przypadkach muszą i tak za nie zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
art_102 Trochę mnie rozbawiłes:) 25.06.11, 18:23 "Na zachodzie utrzymanie auta jest znacznie droższe niż w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach i to powoduje, że wielu ludzi rezygnuje z tego " - może z jednego auta ktos rezygnuje, ale zawsze pozastaja jeszcze ze trzy w rodzinie:) Zapominasz, ze w wiekszości krajów zachodnich, poza obleganymi miejscami, chodniki są właściwie puste, bo sie jeżdzi nie chodzi, a w rodzinie każdy ma samochód, którymi wiekszość dojeżdża do pracy. Ludzie czasami codziennie pokonują nawet ponad 100 km i to każdy w inną stronę. Myśli sie o ograniczeniu tego ruchu, ale to raczej ze względu na emisje spalin, nawet niektóre zakłady dopłacają do paliwa, jak kilku pracowników dojeżdża jednym autem. Co nie zawsze sie sprawdza, bo czasami po pracy cos sie załatwia, ale próby są. Mówisz, ze utrzymanie auta jest znacznie droższe, ale z tym też sie nie zgadzam, bo koszty paliwa są podobne, samochody sporo tańsze, a zarobki 10xwyższe, wiec gdzie jest to droższe, do tego eksploatacja auta jest tańsza, bo są świetne drogi, dlatego nie trzeba ciągle czegos dłubać w zawieszeniu, ani wypalać benzyny w korkach wlokąc sie "wiejskimi" drogami do Poznania czy Torunia. Co do parkowania w Kato i nie tylko, to mylicie dwie sprawy, a nawet trzy: bo niechlujne parkowanie, to jedno, brak miejsc to drugie, a sprzedaż czy dzierżawa prywaciarzom, to trzecie. Nie można oddawać dużego Odpowiedz Link Zgłoś
art_102 Re: Trochę mnie rozbawiłes:) 25.06.11, 18:30 Nie można oddawać duzego terenu w centrum miasta w prywatne ręce, bez zabezpieczenia interesów mieszkańców. Samochodów będzie przybywać, dorasta kolejne pokolenie, do tego dojazd w Katowicach jest fatalny, a miasto "rozciagnięte". Jak sie chce planować inwestycje, do tego skupione w jednym miejscu, to trzeba pomyśleć o samochodach, ale to jest oczywiste dla każdego, poza władzami. Uszok już zasyfił biurowcem Doline 3 stawów, która stała sie parkingiem dla pobliskiego biurowca, ale jak widać, on to olewa, bo po nim choćby potop.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Trochę mnie rozbawiłes:) IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 18:59 > Nie można oddawać duzego terenu w centrum miasta w prywatne ręce, bez zabezpie > czenia interesów mieszkańców. To prawda. Władze aglomeracji powinny zapewnić dobrze działający zbiorkom. > Samochodów będzie przybywać, dorasta kolejne pokolenie, Samochodów będzie ubywać, bo ci których dzisiaj stać na żęcha postawionego gdzie popadnie, nie będą już wkrótce mogli tego zrobić. > do tego dojazd w Katowicach jest fatalny, a miasto "rozciagnięte". Polecam wycieczkę do Wrocławia, Warszawy, Poznania. Zobacz co się dzieje za granicą Katowic, a potem pisz o fatalnym dojeździe i "rozciagniętych" miastach. > Jak sie chce planować inwestycje, do tego skupione w jednym miejscu, to trzeba pomyś > leć o samochodach, ale to jest oczywiste dla każdego, poza władzami. Jeśli masz na myśli strefę przy Korfantego, to chyba lepszej komunikacji nie znajdziesz (wyjazd prosto na DTŚ, a dalej gdzie chcesz). Parkingi będą budować inwestorzy pod biurowcami (oczywiście nie sądzę żeby były darmowe). Uszok już zasyfił biurowcem Doline 3 stawów, która stała sie parkingiem dla pobliskiego b > iurowca, ale jak widać, on to olewa, bo po nim choćby potop.. Nie słyszałem o dyrektywie z UM nakazującej parkowanie gdziekolwiek. Biurowca też nie budował UM, więc jeśli już musisz wylać dzienną porcję żółci, to chociaż czepiaj się prawdziwych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
art_102 Re: Trochę mnie rozbawiłes:) 26.06.11, 05:14 Nie chce mi sie komentować bzdur pt. Wrocław, Poznań, bo te miasta dobrze znam, a porównywanie luzu katowickiego jest o tyle nie na miejscu, ze tu sie nie buduje tylko burzy. . Wymienione miasta tętnią zyciem, a Katowice prywatą, ale ok, zostawmy to. Chcę tylko ustosunkować sie do twojego tekstu - " Nie słyszałem o dyrektywie z UM nakazującej parkowanie gdziekolwiek. Biurowca też nie budował UM, więc jeśli już musisz wylać dzienną porcję żółci, to chociaż czepiaj się prawdziwych problemów." - wiesz jakosć widzenia problemu zależy od pozycji siedzenia, poziomu jaki sie reprezentuje i wyobraźni. Co do biurowca w Dolinie, to jestes wyraźnie niedoinformowany, albo rżniesz głupa, ale pouczać lubisz. Na budowę biurowca na terenie rekreacyjnym, do tego miejskim UM musiało wydać zgodę i wydało, jdnocześnie nie obligując właściciela do zapewnienia takiej ilosci miejsc parkingowych, zeby pracownicy nie zasyfiali okolicy. Osobiście Uszok eksploatował sie w TV uspakajając miłosników tego regionu, ze co prawda zgodę wydał, ale niech sie ludzie nie obawiają, bo biurowiec bedzie mial elewacje z cegły i wpisze sie w okoliczne familoki.:)) Jak jest kazdy wie, Co do - "Nie słyszałem o dyrektywie z UM nakazującej parkowanie gdziekolwiek" -, to jestes żenujący. Miasto jest zobligowane do utrzymania porzadku na swoim terenie i zadbanie o przstrzeganie prawa. Wiec godzenie sie na robienie z doliny parkingu, parkowanie miedzy drzewami, na ścieżkach rowerowych, jest ewidentnym łamaniem prawa, a jego wyegzekwowanie należy do UM, bo po to miedzy innymi jest, i po to ma odpowiednie służby. Ale po co ja z toba gadam, przecie ty dobrze o tym wiesz, co nie? Jestes u koryta, czy taki bystrzak z ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Trochę mnie rozbawiłes:) IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 14:46 > Nie chce mi sie komentować bzdur pt. Wrocław, Poznań, bo te miasta dobrze znam, > a porównywanie luzu katowickiego jest o tyle nie na miejscu, ze tu sie nie bud > uje tylko burzy. Faktycznie, biorąc pod uwagę to co napisałeś musisz dobrze "znać" te miasta :) Dopisz jeszcze, że po Wrocławiu się jeździ a w Kato stoi w korkach, a Poznań to wielki plac budowy, to dopełni obraz Twojej "znajomości" tychże miast :) > jdnocześnie nie obligując właściciela do zapewnienia takiej ilosci miejsc parkingowych, zeby >pracownicy nie zasyfiali okolicy. No jasne, bo jak ktoś buduje dom to miasto musi go zobligować specjalną ustawą do budowy toalety słusznie podejrzewając, że lać będzie przez okno na ulicę... > Miasto jest zobligowane do utrzymania porzadku na swoim > terenie i zadbanie o przstrzeganie prawa. Wiec godzenie sie na robienie z doli > ny parkingu, parkowanie miedzy drzewami, na ścieżkach rowerowych, jest ewidentn > ym łamaniem prawa, a jego wyegzekwowanie należy do UM, bo po to miedzy innymi j > est, i po to ma odpowiednie służby. Oczywiście, że tak powinno być. Jednocześnie propagandziści tacy jak Ty, kiedy chwilowo brakuje im powodów do wylewania żółci, gardłują, że straż miejska istnieje chyba tylko po to, żeby gnębić niewinnych kierowców, którzy "na pięć minut dosłownie" zostawili samochód na trawie, bo musieli załatwić superważną sprawę w okolicy. Zróbcie zatem sezonowy zjazd malkontentów i ustalcie jedną wersję. Albo narzekacie, że straż nic nie robi, albo że gnębi "niewinnych" kierowców. Będziecie wtedy bardziej wiarygodni. Od razu uprzedzam, że wersja pt. "straż jest 'be', kiedy gnębi mnie, a jeszcze bardziej 'be' kiedy nie gnębi innych" też jest mało przekonywująca... Na marginesie jeśli rzeczywiście chcesz poruszyć jakiś temat, odpuść sobie osobiste przytyki. Argumenty ad personam to tylko i wyłącznie sygnał, że brak Ci tych merytorycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
art_102 Re: Trochę mnie rozbawiłes:) 27.06.11, 15:43 Przecież mówię, ze jesteś przy korycie:) I jeszcze takie dwie uwagi - jak komentujesz moją wypowiedź, to nie musisz jej cytować po kawału, ja pamięć mam dobrą, a i ludzie zazwyczaj potrafią czytać ze zrozumieniem, to i bez tych cytatów sie na twoich wypowiedziach poznają. Co do przytyków, to najpierw sam sie tego naucz, a potem sie czepiaj, no i konkretów w moich wypowiedziach nie brak, nie uprawiam takiego słowotoku jak ty. Piszę o konkretach, a ty o mnie. Boże co za gość, UM na bank. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasc Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.v-net.com.pl 25.06.11, 10:33 śmieci przybędzie; plastikowych toreb itd. W średniowieczu tego nie było; 90% odpadów było biodegradowalnych. Hoduj śmieci, bądź dumny, że żyjesz w cywilizowanym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
galtom Re: Mieszkańcy na marginesie 25.06.11, 08:44 Chodnik jak sama nazwa wskazuje nie jest prakingiem. Sam mieszkam na pl. Grunwadzkim i mam dość poblokawnych autami chodników. Ja auto tez mam ale nie zastawiam niem drogi pieszym. Trudno czesem stoj ulice/dwie dalej i zyje. Oczywiscie miasto powinno zadbac o parkingi. Skoro mozna wydawac pieniadze na idiotyczne zmiany skweru na pl. Grunwaldzkim, kretynska fontanne czy smutny i nijaki plac zabaw dla dzieci to i na parkingi pare zlotych powinno sie znalezc. Budowa parkingow to jedno a sciganie dziko parkujacych to drugie... a tym narazie nikt sie nie przejmuje :-( Polecam ten watek: fotoforum.gazeta.pl/72,2,733,76699027,76699027.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Mieszkańcy na marginesie IP: *.demo.pl 25.06.11, 10:54 Słupki wbili na krawędzi chodnika oraz na trawnikach. Nie rozumiem wiec dlaczego Pani Monika jest oburzona. Chyba jako poprawny obywatel, piszący do gazety, nie parkuje na chodnikach i trawnikach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.ingbank.pl 27.06.11, 14:58 problem polega na tym, ze moje podwórko składa sie z samych chodników i trawników. O praking przez ostatnie 40 lat (a moze 50?) nikt tam nie zadbał. Więc jeśli nie na chodniku i nie na trawniku, to nigdzie. Świat sie zmienia, a my mamy skansen. I o to mi chodzi. O, przepraszam, jest kawałek parkingu w miejscu gdzie kiedyś był palc z trzepakiem i śmietnik na odpady wielkogabarytowe. Te udogodnienia sie rozpadły, chyba ze starości, więc wysypany żwirem placyk mieszkańcy zaanektowali na parking. Tylko że aby na ten plac wjechać trzeba przejechać przez chodnik, o co tez są awantury. Ja nie chcę wszystkiego zabetonować, ale chyba trzeba próbować znaleźć jakiś balans. Bo za chwilę w miastach nie będzie mieszkańców , tak jak już nie ma w nich handlu. Centra miast usychają i to jest smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.rdns.sun-net.pl 28.06.11, 01:01 apropo, w Polsce mieszkańcy wszędzie anektują trawniki i chodniki na parkingi, bo w 99,99% jest to bezkarne. Miejsc parkingowych dla wszystkich mieszkańców i przyjezdnych w centrum i śródmieściu jest po prostu deficyt. Wyjściem nie jest rozbudowa parkingów do stanu:jedno miejsce parkingowe na jednego chętnego, bo będziemy mieli jeden wielki syfiasty parking, a nie miasto. Dodatkowych miejsc poza tym nikt za darmo nie wybuduje i nie będzie utrzymywał, a jak widać miejsca takie choć notorycznie wolne nie są zbyt popularne np Altus, czy pl. Grunwaldzki, bo trzeba zapłacić. A to jest właśnie normą w cywilizowanych dużych miastach Europy, gdzie zaparkować jeszcze trudniej. I wierz mi, że słaba atrakcyjność Katowic nie wynika ze słabej dostępności samochodem, czy małej liczby miejsc parkingowych. Wręcz przeciwnie, na tle polski mamy samochodowe eldorado i najniższe ceny nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dino Mieszkańcy na marginesie IP: *.centertel.pl 25.06.11, 11:40 swoboda_t pisze : " Śmieszne jest stwierdzenie ,że 130.-zł na miesiąc to dużo". To nie jest śmieszne - to jest bardzo śmieszne ! Wyobraź sobie ,że za te 130.- zł miasto nic Ci nie daje. Praktycznie każdy dzieciak może: porysować lakier, wpakować zapałkę do zamka Twojego samochodu albo jak będzie miał ochotę to wybije szybę .To nie są parkingi strzeżone - to są miejsca postojowe. To tak jakbyś chciał wejść do sklepu i za samo wejście musisz opłacić wstęp. Inna sprawa to fakt , że coraz więcej osób jeżdżących samochodami firmowymi parkuje poza parkingami płatnymi - bo obniżka kosztów działalności firmy . I jeszcze jedno -kto parkuje na chodnikach /gdy brak innego miejsca /- to posiadacze " karty niepełnosprawnych ". Wbrew pozorom bardzo często nie są to ludzie niepełnosprawni . A karta daje posiadaczowi poczucie bezkarności . Na Koszutce jest tyle miejsc gdzie można urządzić parkingi - potrzeba tylko trochę dobrej woli i planu zagospodarowania przestrzeni - a tego niestety brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 14:18 > Wyobraź sobie ,że za te 130.- zł miasto nic Ci nie daje. Ależ właśnie Ci daje! Daje Ci fragment miejskiego gruntu, który nie może być inaczej zagospodarowany (z zyskiem), bo stoi na nim Twój samochód! Nauczcie się w końcu ludzie, że przestrzeń miejska też ma swoją cenę, za którą ktoś płaci. Jeśli chcesz ją wykorzystać dla Twojego samochodu, zapłać za to. Jeśli chcesz aby samochód był dodatkowo strzeżony, zapłać za postój na parkingu strzeżonym. Może być też dodatkowo myty co jakiś czas, lub mieć doładowywany akumulator (nie wiem czy w Polsce już są takie usługi) za kolejne dodatkowe pieniądze. Samochód w mieście to luksus, na który jednych stać innych nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 17:59 Nic nie daje? A te kilkanaście metrów kwadratowych gruntu, to jest nic? Spróbuj postawić stragan czy kiosk - zobaczymy, czy wynajmiesz plac za 130 zł/m-c. A już nie mówię o prywatnym terenie. Miałem kiedyś stoisko w markecie i za ok. 8m2 buliłem 3000/m-c. Odpowiedz Link Zgłoś
feurig59 Mieszkańcy na marginesie 25.06.11, 12:24 aut bądzie więcej i auta będą kosztować coraz wiącej, jak choćby za miejsce parkingowe. miasta powinny doić jeszcze bardziej, wprowadzać w centrach zakazy parkowania i przejazdu, rozbudowywać strefy wolne od blaszanej lawiny i piszę to jako właściciel samochodu, ale w zamian miasta winne pieniądze pozyskane od dojonych przez nie ludzi przeznaczać na tereny zielone, na komunikacją miejską, która nareszcie zachęci ludzi do pozostawiania w domu swoich kanap na kółkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Mieszkańcy na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 12:34 niedawno slyszaląm wywiad z jakimś Japończykiem i na zadane pytanie co go w Polsce dziwi odpowiedzial,że nie moze zrozumieć ,że można u nas kupic samochod nie wykupiwszy wczesniej stalego miejsca parkingowego!!!! To jest logiczne. Ale jeśli chodzi o slupki odgradzające chodnik od uliczki samochodowej to mam mieszane uczucia.Pamiętam, jak chodziląm z dziećmi na spacer czesto wózkiem musialąm zjezdzac z chodnika i jechac ulica bo auta parkowaly,szczególnie przy domu lekarza i UŚiu na Grażyńskiego albo na Czerwinskiego a z drugiej strony kilka razy przyjezdzalą straz pozarna bo cos sie dzialo w któryms z mieszkan naszego bloku i nie wyobrażam sobie wtedy slupków a przypominam,że liczy sie każda minuta i brak czasu na szukanie kluczyka czy piłowanie slupkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 14:24 Jeszcze gorsze jest zastawianie, wciąż nielicznych (choć na szczęście sukcesywnie pojawiających się przy remontowanych lub nowo budowanych ulicach) ścieżek rowerowych. Ominięcie takiej przeszkody wjeżdżając nagle na ulicę (chodnik też jest zablokowany), można przypłacić życiem, bo kierowca za mną nie spodziewa się, że wtargnę na drogę, bo ścieżka mi "się skończyła". Odnośnie straży pożarnej - drogi pożarowe nie są zastawiane słupkami, co, niestety, skrzętnie wykorzystują właściciele samochodów i traktują jako strefę darmowego parkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mirafas Mieszkańcy na marginesie 25.06.11, 13:25 Jakbyśmy mieli w Katowicach jakieś władze, to może by pobudowały jakieś podziemne parkingi (np. pod Pętlą Słoneczna, pod Placem Wolności, pod byłym USC, pod Placem Grunwaldzkim, pod Rynkiem...). Miejsca jest dość, trzeba tylko wyrwać Oszuka i jego i ekipę z letargu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 14:30 Jeśli zorientujesz się co się dzieje w mieście to się dowiesz, że pod GK będzie ponad tysiąc miejsc, pod Dworcową będzie parking, pod Rynkiem dwa, i pod "kasztankiem" Piłsudskiego też. Podziemne parkingi to bardzo droga inwestycja i będą budowane w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, bo w Polsce chyba żadnego miasta nie stać na wyłożenie całej sumy z własnego budżetu. Na szczęście kryzys się powoli kończy i - miejmy nadzieję - że inwestorzy będą aktywniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 18:04 To, że miast nie stać to jedno. Gorzej, że inwestycje w parkingi podziemne są w Polsce bardzo ryzykowne i mało opłacalne. Przykładem niech będzie Poznań, gdzie bodajże trzypoziomowy parking w ścisłym centrum (pl. Wolności) świeci pustkami (rzadko zapełnia się choćby w połowie). W Gdańsku przetarg na inwestorów parkingów w centrum skończył się kilka miesięcy temu fiaskiem - nikt nie przystąpił. Obawiam się, że w Kato w przypadku Dworcowej i pl. będzie to samo. Bo parkingi podziemne to każdy chce, ale płacić za nie już nie bardzo. A płacić trzeba dużo, bo to cholernie droga inwestycja. Ba parking podziemny mamy już od 10 lat w Altusie. I co? I zawsze jest mnóstwo wolnych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 18:30 Takie są realia. Dobrze że na pewno powstanie parking pod znienawidzoną GK. Jakieś miejsca mają być pod Rynkiem, jeśli (mam nadzieje) miasto dostanie kredyt na inwestycję. Nasi kierowcy jeszcze za bardzo są przyzwyczajeni do tego, że wjeżdżając do centrum samochodem myślą że "zawsze gdzieś się uda stanąć" (na przykład na torach tramwajowych, bo przecież "nie było mnie tylko 15 minut"). Na zachodzie wjeżdżając do centrum po prostu odlicza się kasę na parking (bo kombinowanie jest niemożliwe albo nieopłacalnie drogie) lub, jeśli jazda autem nie jest absolutnie konieczna, wybiera zbiorkom. Pewnym sposobem jest zaostrzenie sankcji za parkowanie w miejscach niedozwolonych (obowiązkowe płatne odholowanie, opłata za postój i wysoki mandat) ale samorządy póki co nie chcą dokręcać śruby (kwestie spadku poparcia wśród mieszkańców nie są tu bez znaczenia) już i tak uważających się za uciśnionych polskich kierowców. Z drugiej strony, jeśli chcą żeby inwestorzy mieli szansę zwrotu kosztownych nakładów na parkingi, w końcu będą musieli skończyć z przymykaniem oka i boleśniej łoić łamiących prawo, aż się nauczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhutka @gmail.com Mieszkańcy na marginesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 14:38 Podobnie jak parking przy ulicy Damrota przed Bankiem PKO BP. Dziurawy i zdewastowany. miasto próbowało wprowadzić opłaty, protestowali kierowcy bo był w fatalnym stanie, pgodzilibymy sie z opłatami po remoncie. Obecnie jest enklawa urzednikow okolicznych biur, strefa zamknięta nawet niedzielę .Do banku prowadzi wąska droga , najpweniej pożarowa , strach pomyslec ze można tam jeżdzić lub zastawiać. Wczoraj piątek 24.06 2011 parking "urzędniczy "prawie pusty ale zamknięty. wszystkie miejsca w okolicy zajete, dla osób starszych to duży problem Zastanaiam się czy Urzedy sa dla obywateli czy to my jesteśmy dla urzedników. Ciekawe co jeszcze władze miasta wymyślą przed wyborami . Życzę samych sukcesów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dino Mieszkańcy na marginesie IP: *.centertel.pl 25.06.11, 16:21 drake o godz.14,18 napisał : "daje Ci fragment miejskiego gruntu , który nie może byc inaczej zagospodarowany /z zyskiem/bo stoi na nim Twój samochód " i dalej " przestrzeń miejska ma swoja cenę , za która ktoś płaci ". Otóż to : po pierwsze - gdyby te grunty miejskie były inaczej zagospodarowane - mój samochód by tam nie stał . Bo nie wyobrażam sobie postawienia samochodu na placu zabaw dla dzieci . Ale jeżeli stoją gminne nieużytki - to dlaczego nie zrobić z nich parkingów ! Powtarzam parkingów - a nie miejsc postojowych ! To bardzo istotna różnica . Chciałbym by jak piszesz " na tym fragmencie gruntu miejskiego" powstał cywilizowany może nawet piętrowy parking -taki jakie są w krajach zachodnich -w którym mój czy Twój samochód pozostanie bezpiecznie na noc. O wyposażeniu takiego parkingu w: myjnię , małą stacje paliw a może i warsztat drobnych napraw już nie wspomnę. Piszesz :"przestrzeń miejska ma swoją cenę , za którą ktoś płaci " - zgoda i ja chcę płacić ale jest warunek muszę wiedzieć , że płacę za coś konkretnego .Gdybyś spojrzał na Koszutkę to dziś masz to samo co było kiedy była budowana na początku lat 50 - tych. Do dzisiaj nic się nie zmieniło.Sześćdziesiąt lat minęło , w tym czasie aut przybyło o kilka tysięcy - a parkingów niestety nie. Puste tereny między blokami - jak były tak są nadal . I to jest właśnie ta "miejska przestrzeń która ma swoją cenę" za którą - niestety - nikt nie płaci. Dlatego mając szacunek dla pieniądza - również własnego - piszę o planie zagospodarowania przestrzennego dla tej dzielnicy, bez tego dalsza dyskusja będzie bezcelowa. I jeszcze jedno-polskie prawo o ruchu drogowym jest prawie corocznie modyfikowane nikt jednak nie chce wprowadzić zapisu - tak jak w Czechach - zakazującego postoju samochodów na chodnikach ! Dlaczego ? Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Mieszkańcy na marginesie IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 17:33 > Ale jeżeli stoją gminne nieużytki - to dlaczego nie zrobić z nich parkingów ! Powtarzam parkingów - a nie miejsc postojowych ! Zgoda, ale dyskusja toczy się w temacie stawiania samochodów na chodnikach, skwerach, drogach pożarowych i rowerowych itp. Nie są to "gminne nieużytki", a o takie raczej trudno w centrum miasta. Nawet jeśli jakiś plac jest chwilowo niewykorzystany, a park to bardziej dzikie chaszcze to nie są to nieużytki. Parkingi od miejsc postojowych różnią się jak zauważyłeś komfortem użytkowania, bezpieczeństwem zapewnianym pojazdowi i przede wszystkim ceną. Ty chciałbyś porządnych parkingów (grupa zamożniejszych mieszkańców też) ale nie łudźmy się, że będzie on kosztował 130 zeta za miesiąc. Za takie pieniądze możesz wynająć tylko kawałek miasta do postawienia auta, a sam widzisz po niektórych wpisach, że jest to ponoć "zdzierstwo". > Piszesz :"przestrzeń miejska ma swoją cenę , za którą ktoś płaci " - zgoda i ja > chcę płacić ale jest warunek muszę wiedzieć , że płacę za coś konkretnego W przypadku miejsca postojowego również płacisz za coś konkretnego - za fragment przestrzeni, której jest za mało w mieście, aby każdy mógł postawić swoje auto, a zatem dostęp do niej jest regulowany ceną. Prosta zasada ekonomii. Jeśli miejsca będą darmowe, to dostęp do nich będzie regulowany zasadą "kto pierwszy ten lepszy" albo - jak to w Polsce bywa - "kto cwańszy ten lepszy". Płacąc za miejsce gwarantujesz sobie dostęp do niego zamiast tych, którzy uważają, że płatne jest za drogie. > Puste tereny między blokami - jak były tak są nadal. To jest niestety najczęściej problem spółdzielni mieszkaniowych. Zamiast wyznaczyć cywilizowane miejsca do parkowania udają, że problemu nie ma, a mieszkańcy stawiają auta gdzie popadnie. Spółdzielnie z wypracowanych zysków wolą podnosić pensje zarządu niż ponosić koszty budowy miejsc parkingowych. > Dlatego mając szacunek dla pieniądza - również własnego - piszę o planie zagospodarowania przestrzennego dla tej dzielnicy, bez tego dalsza dyskusja będzie bezcelowa. Jak napisałem wyżej, MPZP w wielu przypadkach nic nie da, bo grunty będą własnością spółdzielni, wspólnot, prywatne itp. Plan może wyznaczyć pewne granice, zakazać budowy takich czy innych obiektów w danym miejscu, określać w przybliżeniu parametry powstających obiektów, może zakazać tworzenia parkingu w jakiejś strefie, ale nie wymusi na właścicielu gruntu tworzenia np. parkingu w danym miejscu. Przydałoby się oczywiście żeby taki plan w Katowicach był, ale MPZP to nie remedium na wszystkie bolączki mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Puste tereny między blokami - jak były tak są nada 25.06.11, 18:39 a co? Może wolisz wszystko zabetonować?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dino Puste tereny między blokami... IP: *.centertel.pl 25.06.11, 22:07 polsz o godz.18,39 napisał: "a co? Może wolisz wszystko zabetonować ?" Otóż problem nie polega na tym żeby wszystko betonować . Wystarczy popatrzeć jak to robią inni łącząc parkingi dla samochodów z zielenią . A takie "puste tereny między blokami" na Koszutce należą głównie do miasta Katowice i przy niewielkim nakładzie finansowym oraz odrobinie dobrej woli można przekształcić część trawników w miejsca postojowe dla samochodów mieszkańców. Odgradzając parking wysokim żywopłotem od reszty trawnika sądzę , że nikomu krzywdy się nie zrobi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Puste tereny między blokami... IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 22:41 Spółdzielnia do której należysz może wykupić grunty od miasta, jeśli takowe w pobliżu leżą odłogiem, albo je wydzierżawić - może zaciągnąć na ten cel kredyt, albo zrobić to z własnych środków. Lokatorzy mogą złożyć w tej sprawi petycję, z danymi kto z mieszkańców jest zainteresowany i ile jest w stanie zapłacić, ile miejsc jest potrzebne itd. PO TO JEST i Wy mieszkańcy płacicie za to, żeby takie rzeczy władze spółdzielni robiły w Waszym imieniu. Biorą za to spore pieniądze. Pewnie, że można siąść w kącie i narzekać że Unia Europejska, Komorowski, Tusk, Łukaszczyk, Uszok nie zrobili mi parkingu, a ja przecież chcę, ale można się też do sprawy zabrać z głową i załatwić taką sprawę w sposób jaki opisałem wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tutej drake, dodaj chłopinie, że to kosztuje IP: *.rdns.sun-net.pl 25.06.11, 23:23 bo kolega raczej liczy na darmowe odłogi, czytaj trawniki, na parkowanie. Jestem posiadaczem auta i mieszkańcem tytułowej Koszutki, ale nie życzę sobie, aby każdy wolny skrawek zieleni zagospodarowywać na parkingi. Chce porządnych chodników i zadbanych zieleńców jak w cywilizowanym centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petrus KZGM i logika ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 00:01 to jak ogień i woda...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lokator 5 Re: KZGM i logika EB-5 IP: *.zamek.net.pl 21.06.12, 20:03 Zawsze problem to ludzi na koszalińskiej problem to pracownica rudy lis zero znajomości tematu zero kultury takie małe nic i wielkie ambicje , a rozmawiać nie potrafi na poziomie . Może tylko miotła by pasowała bo wygląd już ma i wylot na Łysą G Odpowiedz Link Zgłoś
apostata99 Mieszkańcy na marginesie 26.06.11, 10:02 Sprawa wyglada znacznie gorzej niz opisana w liście. Mędzy godziną 9 rano a 15.30 mieszkancy koszutki praktycznie nie maja szans na zaparkowanie samochodów.Koszutka stała się bezpłatnym parkingiem dla wszystkich przyjezdnych, samochody parkowane sa na skwerach,zapraszam na ul. Broniewskiego. Ostatnio geniusze parkowania zaparkowali 3 samochody na przystanku autobusowym przy Al.Korfantego. Parkowanie na trawnikach tak weszło w krew,że miasto blokuje skwery ogromnymi głazami. Zdarza się parkowanie na skrzyżowaniu koło kiosku przy ulicy Morcinka lub wprost w parku przy placu Grunwaldzkim.Parkowanie na pasach czy chodnikach uniemozliwiajace ruch pieszym jest juz tradycją.Niestety mimo otwarcia parkingu przy Pl.Grunwaldzkim sytuacja sie nie zmieniła. parking jest nie wypełniony a samochody jak niszczyły zieleń tak niszczą. Co ciekawe czasami pojawia sie patrol Strazy Miejskiej i nie reaguje. Niestety zgadzam sie z tezą, że mieszkańcy sie nie liczą. Może jestesmy dobrzy w wielkich sprawach ale z małymy niestety sobie nie potrafimy radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dino Puste tereny między blokami IP: *.centertel.pl 26.06.11, 12:19 drake 25.06 o godz.22,41 napisał :" ...ale można się też do sprawy zabrać z głową ". Masz rację przykładem takiego "zabrania się do sprawy z głową " była przebudowa ul. Morcinka . Najpierw bezmyślny projekt a później jego wykonanie . Mowa tu o przebudowie ul.Morcinka od Czerwińskiego do ulicy Sokolskiej - gdzie od strony bloku mieszkalnego utworzono parking prostopadle do jezdni, pozostawiając pieszym bardzo mało miejsca na chodniku - dwie osoby z wózkami z dziećmi nie mają prawa się minąć ,bo po jednej stronie stoi blok mieszkalny a po drugiej samochody. Natomiast po przeciwnej stronie jezdni -czyli od strony Pl. Grunwaldzkiego -wybudowano parking wzdłuż jezdni . Czy nie można było wcześniej pomyśleć i przebudowę wykonać o 180*. Chyba można było. Jak to obecnie wygląda w praktyce możesz sprawdzić w dni robocze w godz. 8.oo - 15,oo . Ten parking nie został wybudowany dla mieszkańców tylko dla pracowników okolicznych biur i ich klientów. Jak za parking przed biurowcem zaczęto pobierać opłatę to część pracowników Urzędu Celnego, PFRON oraz innych firm zmieniła miejsce postoju swoich pojazdów. A piesi na ul. Morcinka - a kogo oni obchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drake Re: Puste tereny między blokami IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 14:25 Ehhh... no to jeszcze raz, tylko prościej. Jeśli spółdzielnia do której należysz wydzierżawi grunty dla swoich mieszkańców i zrobi dla nich parking, to miejsca te będą wyłącznie do dyspozycji owych mieszkańców. Będziesz płacił abonament za posiadanie miejsca pod blokiem, którego nikt inny nie zajmie. Może być w strefie zamkniętej, zamykane na podnoszony słupek, czy jak to inaczej spółdzielnia rozwiąże. Gdzie jeszcze widzisz trudność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capore Mieszkańcy na marginesie IP: *.centertel.pl 26.06.11, 13:48 Autorka listu żyje w czasach minionych. Miejsce parkingowe to towar jak każdy inny za który trzeba płacić. Nie ważne czy ktoś jest mieszkańcem, pracownikiem firmy czy gościem. To powierzchnia użytkowa która właściciel ( miasto , spółdzielnia ) powinno zarzeąd\ać w tym pobierać opłatę za je u użytkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łorety Mieszkańcy na marginesie IP: *.play-internet.pl 26.06.11, 15:39 czyli jak daje sie slupki zeby chodniki byly możliwe do przejscia to działa sie nielogicznie i przeciw mieszkancom? ciekawe tezy Odpowiedz Link Zgłoś
lokator55 KZGM EB 5 a uprzejmość 12.08.12, 17:10 Może to dziwne ale na Ligocie, Panewnikach zrobiło się zdecydowanie czyściej na chodnikach jak również na klatkach czyja to zasługa nie wiem ale GRATULUJĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrowicka.. Re: KZGM EB 5 a uprzejmość IP: 83.142.222.* 23.12.12, 23:00 Na Ligocie sprzątają w Sobotę i w Niedziele nie samowite to cuda się zdarzają ,w sumie to Boże Narodzenie się zbliż . A może po prostu normalność ? Jak brudno to trzeba sprzątać Wszystkiego dobrego dla sprzątających Odpowiedz Link Zgłoś