Gość: Sigi
IP: *.g.pppool.de
25.05.04, 18:02
Słyszałem wiele opowiesci ludzi w pracy jeszcze na Slasku jak to poniekturzy
polacy sie pieknie i przyzwoicie zachowywali w Angli podczas wojny.Ludnosc
miejscowa gdzie stacjonowały jedynostki wojska polskiego przyjeły nowych
przybyszów na poczantku z entuzjazmem jako współtowarzyszy w walce z wspólnym
wrogiem lecz ten entuzjazmós prysnoł szybko jak banka mydlana do czego w
wielkim stopniu przyczynili sie sami polacy swoim gbórnym pijackim zachowaniem
wobec ludnosci miejscowej.Najgorsze to ze poniekturzy kradli pieniadze
miejscowym ludziom na wódkie,a działo sie to tak w Angli jest tradycja ze
mleczarz przywozi mleko pod dom i zostawia resztke pieniedzy na progu,obrotni
polacy cwaniaczki wykapowali szybko ten system w jaki sposób mozna poprawic
żołd na wódke i tak przez pewien czas opruzniali cale ulice z drobniaków az
miejscowa policja doszła do tego i zrobil sie skandal polak stracił szacunek
i uznanie ludzi miejscowych mieli ich dosyc byli radzi jak sie wyniesli na
front morał z tego ze na polakach wszendzie sie poznaja niestety taka jest
prawda!!!Tak skompromitowal sie polak w Angli jako sojusznik!!!