Dodaj do ulubionych

Przychodzi baba do lekarza ...

27.05.04, 16:10
A wiec wspolna inicjatywa Filozosi i mojej skromnej osoby.
Tak nam zeszlo na wspominki o Smoleniu, Pugaczowej, kabarteach itd. epoki
siermieznego komunizmu.
nasza propozycja: podzielcie sie tym, co utkwilo Wam w pamieci z lat raju na
ziemi. Przede wszystkim chodzi nam o dowcipy z epoki, kultowe programy TV czy
radia, ale nie te oficjalne, ale bardziej robione wbrew systemowi, albo obok
niego.
Na przyklad, jak scenka z serialu "Alternatywy 4", kiedy Aniol namawia Coxa,
aby ten donosil mu o wszystkich dziwnych rzeczach jakie zauwazy. Nastepnego
dnia przychodzi Cox i opowiada jak to widzial Balcerkowa w sklepie:
kupila dziesiec jaj, a potem ustawila sie w kolejce i znowu kupila dziesiec
jaj, i znowu ... :-)))
Zdrowko :-)
Obserwuj wątek
    • filozosia Re: Przychodzi baba do lekarza ... 27.05.04, 16:19
      Dla mnie doskonały był tekst z filmu "POszukiwany, poszukiwana" gdzie jeden z
      bohaterów pędził bimber- natomiast gosposi oświadczał, że bada zawartość cukru
      w cukrze:)
      • filozosia Re: Przychodzi baba do lekarza ... 27.05.04, 17:48
        Czy ktoś pamięta piosenkę Laskowika pt "Monika".?
        • Gość: olo Re: Przychodzi baba do lekarza ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 18:08
          Na zjeździe PZPR
          -Jo jest górnik z kopalni Bytom, kaj jest kiełbasa się pytom.
          Po przerwie towarzyszu, po przerwie.
          Po przerwie
          -Jo jest górnik z kopalni Brzeszcze, jo o kiełbasa nie wrzeszcze, jo sie tylko
          pytom kaj jest mój kamrat z kopalni Bytom.
        • aqua Re: Przychodzi baba do lekarza ... 28.05.04, 09:32
          "Panna Monika to ma cud urodę.."

          Dalej to pamiętam tylko w zarysie
          • aqua Re: Przychodzi baba do lekarza ... 28.05.04, 10:22
            "Ale czasami sobie ją sknoci,
            Mam na myślli modę"
            • pulk.julen Re: Przychodzi baba do lekarza ... 28.05.04, 10:32
              aqua napisał:

              > "Ale czasami sobie ją sknoci,
              > Mam na myślli modę"
              Ja nie wiem czy to jest ta sama piosenka .
              Pamiętam kawałek:

              Monika...............
              NIe podobasz mi się w tej bluzeczce w kwiatki
              brzydkie są guziczki i rękawki
              staroświceki krój wszerz i w zdłuż
              ściągaj nie denerwuj mnie .........

              Te barchany też po diabła w groszki, jakieś takie grube bez wartości
              gumka taka wąska-pije w brzuch, ściągaj nie denerwuj mnie .....

              Te pończoszki też ci nie pasują, tutaj lecą oczka , tam się prują
              ................................................................

              Było kilka zwrotek. Nie pamiętam niestety.
              • aqua Re: Przychodzi baba do lekarza ... 28.05.04, 10:35
                Tak, to ta sama piosenka.
    • Gość: olo Re: Przychodzi baba do lekarza ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 18:29
      Na lewo sklep , na prawo sklep, a w środku dekoracja
      Tu nie ma nic, tam nie ma nic, tak rządzi demokracja.

    • Gość: olo kolejna przyśpiewka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 18:31
      Wsiąść do pociągu bylejakiego, nie dbać o bagaż nie dbać o bilet
      Trzymając w ręku kartki na cukier, patrzeć jak Gierek ma wszystko w dupie.
      • filozosia Re: Kabaret Olgi LIpińskeij 27.05.04, 18:40
        Kiedyś doskonały politycznie /Turecki/. Szczególnie fajny odcinek, gdzie do
        kabareciku przychodzi "kontrol" z Mysiej. Doskonała w tej roli Joanna
        Żółkowska /peruga/. Obecne kabareciki są niestety tak nędzne, że należy je
        omijać- dobre to były 10 lat temu. Ciekawe kto corocznie przyznaje O.Lipińskiej
        nagrody ? I za co ?
    • Gość: olo Historia pewnego człowieka w PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 21:15
      Za Bieruta żył
      Za Ochaba tył
      Za Gomułki sechł
      A za Gierka zdechł

      Historia nie dopisała dalszego ciągu
      • Gość: -?- Re: Historia pewnego człowieka w PRL-u IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 23:44
        Przychodzi baba do lekarza.Lekarz bado i pado. Wszystko w porzadku.Co pani
        brakuje? Baba na to -Bony M.
        • Gość: -?- Re: Historia pewnego człowieka w PRL-u IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 23:52
          Lociec pado do Jasia:
          Dzisiejszyj nocy bocian przyniosl ci w prezyncie siostrzyczke.
          Chcesz jom lobejrzec?
          Niy - pado Jasiu - wolobym lobejrzec tego bociana.
          • Gość: olo Re: Historia pewnego człowieka w PRL-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 00:06
            Jaroszewicz pojechał do Moskwy z wizytą. Żeby było taniej czy szybciej (już nie
            pamiętam) ruscy wepchnęli go do rurociągu "przyjaźń" Wychodzi w Płocku taki
            umordowany a Gierek się pyta czemuś Piotrek taki umęczony. Na to Jaroszewicz.
            Bom k..wa cały czas pod prąd płynął.
            • pulk.julen Re:o ruskich 28.05.04, 08:18
              Spotyka się dwóch kolegów : Misza i Wania. Misza ma tylko but na jednej nodze.
              Wania mówi: Misza, co ja widzę , ty zgubiłeś jeden but !
              Wania na to: nie, ja jeden znalazłem !!!
              :)
              • Gość: olo Idziemy w pole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:21
                Jeżeli na polu rośnie rzepak, żyto i pszenżyto i przyjdzie słota, to co
                najpierw się zbiera?
                Najpierw zbiera się plenum PZPR.
    • Gość: olo cytat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:28
      "Hamulcem postępu jest nadmiar zasad demokracji" - tow. Edmund Dąbrowski z
      Lublina na Krajowej Konferencji Delegatów na IX zjazd PZPR.
      (małe vademecum PeeReLu, Agora 1990)
      • pulk.julen Re: cytat 28.05.04, 08:36
        z ajkiegoś przemówienia Gomułki;
        w roku 1945 Polska stała nad brzegiem przepaści, teraz zrobiliśmy ogromny krok
        naprzód.....
        • pulk.julen Re: cytat 28.05.04, 08:39
          No jeszcze możnaby napisać: dlaczego w Rosji szyny kolekowe mają inny rozstaw,
          ale się nie podejmuję na forum:)
        • Gość: olo Re: cytat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 08:41
          O postępie gospodarczym świadczy fakt, towarzysze, że przed wojną w domach nie
          bylo ani jednego telewizora, a niedługo będzie on w każdym domu.
          tenże sam tow. Wiesław (tak mi się zdaje)
          • pulk.julen Re: cytat 28.05.04, 08:45
            Z parodii przemówienia gomułki : kury polskie, biorąc przykład z bohaterskich
            kur radzieckich, postanowiły znosić o 1,2 jajka więcej.
            A może to wcale nie parodia ?
            • elver.b zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 09:38
              Czym sie rozni demokracja radziecka od amerykanskiej?
              W Zwiazku Radzieckim obywatel ma prawo do wolnosci i krytyki.
              W USA obywatel ma prawo do wolnosci takze po krytyce :-)
              • pulk.julen Re: zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 09:57
                A z tymi szynami, wiesz dlaczego ?
                • elver.b Re: zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 10:57
                  Niestety nie, ale chetnie sie dowiem ;-)
                  • pulk.julen Re: zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 11:00
                    elver.b napisał:

                    > Niestety nie, ale chetnie sie dowiem ;-)
                    Hm, chyba nie wypada na forum. Admin by mnie wywalił :) Nadam na priv.ok?
                    • Gość: olo Re: zagadka lotewska z epoki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 11:36
                      Zapytali cara: A może by tak zrobić szersze wasza wysokośc, to i obcy pociągiem
                      pancernym nie wtargną. Cóż wasza wysokość sądzi, robić szersze?
                      - Na chuj szersze?
                      Należy tak powiedziec, co by pytania nie dało się usłyszeć.
                      • pulk.julen Re: zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 11:48
                        Gość portalu: olo napisał(a):

                        > Zapytali cara: A może by tak zrobić szersze wasza wysokośc, to i obcy
                        pociągiem
                        >
                        > pancernym nie wtargną. Cóż wasza wysokość sądzi, robić szersze?
                        > - Na chuj szersze?
                        > Należy tak powiedziec, co by pytania nie dało się usłyszeć.
                        Dokładnie tak. Trochę mi było głupio to napisać ! Ale kawał dobry, czasem nie
                        uda sie uniknąć wulgaryzmu- bo kawał nie ma sensu.
                        A może to wcale nie kawał ?
                        • Gość: olo Re: zagadka lotewska z epoki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 16:51
                          W połowie lat siedemdziesiątych poszliśmy na koloniach na spotkanie z
                          nieodżałowanym Z. Maklakiewiczem. Mialem wtedy lat kilka , ale zapamiętałem
                          kawał i zasadę wulgaryzmów w dowcipach. Jeżeli ma być przekleństwo to takie aby
                          wzmocniło pointę a nie zastąpiło.
                          A oto kawał:
                          Zamknięto do tiurmy Styrlitza, Klossa i Czapajewa.
                          Przesłuchują Klossa, dzień, dwa, trzy trochę szpilek pod paznokcie, wiertełko w
                          zęby i Hans, bohater, sypie.
                          Wzięli Styrlitza. Dzień, trzy, tydzień. Zapałki pod paznokcie, woda po kolana,
                          prądem bohatera i po dwóch tygodniach gieroj sypie.
                          Zabrali się za Czapajewa. Tydzień z prądem, tydzień pod prąd w więziennej
                          fosie, miesiąc w izolatce. Pejczyki, biczyki i inne, a tu nic. Po trzech
                          miesiącach Czapajew załamany, ubity, bez sił, kładzie się w celi pod ścianą i
                          mówi do siebie. "Noż, kurwa, jak se nie przypomnę, to mnie zabiją"
                          Dziękuję za uwagę.
                          • pulk.julen Re: zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 17:25
                            Czapajew był bohaterem wielu dowcipów i zawsze śmiesznych. Ten, który napisałeś
                            jest świetny i nie był mi znany.
                            Teraz mój.
                            Pytają Czapajewa :
                            -Czapajew , a 10 l spirytu ty by wypił?
                            -Da
                            - Czapajew, a wannę spirytu ty by wypił?
                            -Da
                            - CZapajew , a jezioro spirytu ty by wypił?
                            -Niet, ogórcew nie chwatit !
                            • elver.b Re: zagadka lotewska z epoki 28.05.04, 17:34
                              Pulk, masz maila;-)
                              • pulk.julen Re: To ja też........... 28.05.04, 18:30
                                Skoro dopuściliśmy wulgaryzmy /czasem rzeczywiście kawał bez jakiegoś taam
                                słowa jest do bani/ to opowiem stary ale mój ulubiony kawał;
                                Dwaj ludożercy złapali białego człowieka i postanowili ugotować na nim zupę
                                ryżową. Wrzucili go do kotła i gotują. Jeden z ludożerców miesza w kotle i co
                                jakiś czas pac białego chochlą w głowę. Drugi ludożerca mówi:
                                - no co ty, nie dość, że na nim zupę gotujesz, to jeszcze go lejesz ?
                                A pierwszy na to :
                                - a po co ryż wpierdala ?
                                • Gość: olo wracamy do czerwieni drodzy państwo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 20:32
                                  Jedno z pytań ankiety przygotowanej na weryfikację nauczycieli w PRL (oj nie
                                  byó wcale śmiesznie)" Która z legalnie działających w PRL organizacji najlepiej
                                  realizuje idee porozumienia narodowego?"
                                  Odpowiedź: Chyba PCK, bo to i Polski i Czerwony i Krzyż.
                                  • pulk.julen Re: wracamy do czerwieni drodzy państwo... 28.05.04, 20:45
                                    Dobre:)
                                    • pulk.julen Re: wracamy do czerwieni drodzy państwo... 28.05.04, 21:14
                                      Jedzie góral na furze i zatrzynał go miastowy facet.
                                      - Góralu, podwieziecie mnie do miasta.
                                      - a co mom nie podwiezć !
                                      Podróżny siada obok górala. A góral przygląda mu się i mówi:
                                      - a psesiądzcie sie panocku na koniec !
                                      - ależ dlaczego, przecież tu mi wygodniej a miejsca starczy dla nas obu !
                                      - no niby prowda, ale jak sie polcjo trafi, to mandat napise ze cerwonej smaty
                                      na końcu fury ni mom.
                                      :)
                                      • Gość: jurek Re: wracamy do czerwieni drodzy państwo... IP: *.arcor-ip.net 30.05.04, 13:57
                                        Pomidor, to ziemniak , ktorego w drodze do komunizmu krew zalala.
                                        • carrramba Re: matrymonialne 30.05.04, 14:44
                                          Właściciel biura matrymonialnego dzwoni do klienta:
                                          - mam dla pana doskonałą ofertę, kobieta z piękną willą !
                                          - a ładna ta kobieta ?
                                          - A co to do rzeczy ? W takiej dużej willi,to w ogóle nie musicie się często
                                          spotykać !
                                          pozdr.
                                        • carrramba Re:o mężu 30.05.04, 14:48
                                          Żona mówi do męża: Ty to jesteś taki pierdoła, kran cieknie, ściany brudne,
                                          samochód zepsuty, nawet gdyby zrobili mistrzostwa świata na największego
                                          pierdołę, to zająłbyś dopiero drugie miejsce ! Taki z ciebie pierdoła !
                                          • koczisss O polaku, Rusku... 30.05.04, 16:33
                                            Zlapal diabel Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywe: Kociol, albo powiedza liczbe dla ktorej on nie bedzie znal wiekszej.
                                            Niemiec: Miliard.
                                            Diabel: Dwa miliardy. Do kotla!
                                            Rusek: Bilion.
                                            Diabel: Dwa biliony. Do kotla!
                                            Polak: Od h*ja i troche.
                                            Diabel zaklopotany nie wie ile to jest...
                                            Diabel: A ile to jest?
                                            Polak: Umiesz liczyc ziarenka piasku?
                                            Diabel: Tak.
                                            Polak: A widzisz to drzewo?
                                            Diabel: Widze.
                                            Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa w pizdu.
                                            • koczisss O polaku, Rusku... 30.05.04, 16:34
                                              Na ksiezycu londuje pierwsza amerykanska, zalogowa expedycja. Neil Amstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gosci: Chinczyk, Rusek i Polak.
                                              - Jak to tak ? - Amerykanin ma glupia mine.
                                              Chinczyk:
                                              - Nas jest duzo, brat podsadzil brata i jestem.
                                              Rusek:
                                              - Nasza agentura spisala się na medal, i bylismy szybsi.
                                              - No a ty ? - pyta Amerykanin Polaka.
                                              - Daj mi spokoj, z wesela wracam...
                                              • carrramba Re: O Unii.. 30.05.04, 16:38
                                                Co mają wspólnego fundusze z Unii Europejskiej i kosmici ?
                                                - ciągle o nich słyszysz ale nigdy nie widziałeś !
                                              • koczisss O polaku, Rusku... 30.05.04, 16:41
                                                Zorganizowano zawody we wbijaniu gwozdzia w deske za pomoca glowy. Do rywalizacji stanelo trzech zawodnikow: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec:
                                                Uderza raz.. dwa.. trzy.. - gwozdz wbity.
                                                Drugi Polak:
                                                ... raz.. dwa... - wbity.
                                                Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:
                                                Raz... - wbity !
                                                Nastepuje ogloszenie wynikow:
                                                - Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwozdzia zla strona.

                                                Siedza Polak, Amerykanin i Japonczyk w saunie. 120 stopni. Goraco jak cholera. Nagle japonczyk unosi dlon, przystawia kciuk do ucha, maly palec do ust i mowi jak do telefonu:
                                                - Sprzedac! Sprzedac wszystko !
                                                Po chwili amerykanin robi to samo. Polak się pyta:
                                                - Eee, panowie, co wy robicie ?
                                                Japonczyk odpowiada:
                                                - Sluchaj stary: Ja mam firme, handluje, prowadze interesy, no i wlasnie sprzedalem pakiet akcji.
                                                Polak:
                                                - Ale jak?
                                                Japonczyk:
                                                - Sluchaj - w kciuku mam sluchawke, w palcu mikrofon i korzystam z tego jak z telefonu!
                                                Amerykanin przytakuje. Polak:
                                                - Acha....
                                                Temperatura 130 stopni. Goraco jak w piecu, panowie się poca.. marazm.. Nagle Japonczyk ni stad ni zowad krzyczy:
                                                - Kupic! Kupic wszystko !
                                                Amerykanin i Polak patrza się na niego jak na idiote i pytaja co jest. Ten odpowiada:
                                                - Panowie... mowilem juz ze mam firme, no i wlasnie kupilem pakiet akcji.
                                                - Ale jak ?!?
                                                Japonczyk:
                                                - W uchu mam sluchawke, w gardle mikrofon..
                                                - Aaaaaacha..
                                                Temperatura 140 stopni.. goraco... panowie nie wytrzymuja, juz chca wychodzic, wtem nagle Polak wstaje, kuca i nadyma się jak do sraki i krzyczy:
                                                - Uwaga panowie!!! Fax idzie !!!!

                                                Diabel zalozyl się z Polakiem, Ruskiem i Niemcem, ktory lepiej wytresuje psa. Po roku czasu przychodzi do Ruska. Rusek, chudziutki, z wystajacymi rzebrami, a pies spasiony, ze ledwo moze się ruszac. Rusek wyciaga kielbase, daje psu, a ten zaczyna sluzyc.
                                                Potem poszedl do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, lapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kielbase - pies zaczyna tanczyc.
                                                Wreszcie przyszedl diabel do Polaka. Ten zapasiony, ledwie miesci się w fotelu, a psa prawia nie widac. Polak wyciaga kielbase, "pewnie tez da psu" mysli diabel, a on sam zaczyna zjadac. Na to pies odzywa się ludzkim glosem:
                                                - Daj mi, ach daj mi...

                                                Francuz, Anglik i Polak zlapali zlota rybke, ktora w zamian za uwolnienie, obiecala spelnic po jednym ich zyczeniu.
                                                - Ja ma taka brzydka i stara zone - mowi Francuz - chce miec ladna i mloda.
                                                - Na mnie szef w pracy się zawzial - mowi Anglik - daj mi nowa prace z wyzsza pensja.
                                                - A moj sasiad ma stado krow - mowi Polak - spraw, aby mu te krowy pozdychaly...

                                                Kanibale zlapali 3 bialych turystow: Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa się rada plemienna, z ktorego co zrobia (tj. w jaki sposob go skonsumuja).
                                                Rusek - najglosniej protestowal, ze on jako obywatel CCCP itd... wiec dlugo nie myslac przeznaczyli go na zupe.
                                                Amerykaniec:
                                                - Jestem obywatelem USA, musze porozumiec się z konsulatem!
                                                - Upiec go !
                                                Polak:
                                                - ... /to jest dluga milczaca cisza/
                                                - A ty skad jestes ? - zapytal się wodz.
                                                - Z po.. po.. z Polski.
                                                - Polska! Tam studiuje moj syn! Badz moim gosciem bracie. Co bedziesz jadl? Zupe czy mieso?

                                                W pewnym miescie zorganizowano zawody w piciu napojku narodowego.
                                                (Teraz mowi komentator na tych zawodach.)
                                                - Prosze panstwa na scene wychodzi zawodnik francuski, bedzie pil napoj narodowy Francji tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, ..., piata i zlamal się, zlamal się zawodnik francuski.
                                                - Ale na scene wchodzi zawodnik polski, bedzie pil napoj narodowy Polski tj. zytnia butelkami, no i pierwsza, druga, ..., dziesiata i zlamal się, zlamal się zawodnik polski.
                                                - Ale na scene wychodzi glowny faworyt zawodnik rosyjski, bedzie pil napoj narodowy Rosji tj. bimber czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, ..., pietnasty i zlamal się, zlamal się czerpak zawodnik rosyjski bedzie pil bimber prosto z wiadra.

                                                Pewien Rusek złowił w rzece złotą rybkę.
                                                - Puśc mnie, a spełnię twoje jedno zyczenie.
                                                - No, nie wiem.. Ladna zone mam, pieniadze mam... nic mi nie potrzeba. Chyba ze... Juz wiem! Chce zostac bohaterem Zwiazku Radzieckiego.
                                                W jednej chwili pojawiaja się wokol czolgi, w rekach ruska dwa kalasze, a pol metra przed nim pojawia się gasienica Tygrysa. Rusek widzi, ze to smierc zaglada mu w oczy i krzyczy:
                                                - Q*.*a, posmiertno priznajut!!!
                                                • carrramba Re: Między ludożercami. 30.05.04, 17:17
                                                  -moja żona gdzieś zginęła, nie widziałeś jej ?
                                                  -nie...
                                                  -a co żujesz?
                                                  • koczisss O Ślązakach 30.05.04, 17:26
                                                    Stopyko się Gerdo z Trudom:
                                                    Gerdo: Trude, Ty se kup nowe gerdiny bo ja wszystko widza co Ty ze swoim starym wyrobiasz...
                                                    Trude: A Ty se kup nowe bryle, bo ja nie ze swoim wyrobiom ino z Twoim.

                                                    Alojz skonczyl robota, ale nie chcialo mu się dzwigac lopaty, wiec zostawil ja na podszybiu, a na lopacie napisal: "Francik, wez mi na wierch lopata, bo zech jej zapomniol".
                                                    Nastepnego dnia zjezdza na dol, lopata dalej stoi, a obok napis:
                                                    "Alojz, nie gorsz się, ale jo jej nie widziol".
                                                  • Gość: olo Re: Między ludożercami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 17:26
                                                    Choć dowcipnie, to przestało być czerwono
                                                  • carrramba Re: cZERWONO 30.05.04, 17:45
                                                    Oficer radziecki ma wytłumaczyć żołnierzom jakie zniszczenia są po wybuchu
                                                    bomby atomowej:
                                                    - towarzysze, wyobrazcie sobie, ze nie na kto wypic 10 litrów wódki, nie 20
                                                    litrów, nie 100 litrów .....

                                                    Chruszczow wizytuje PGR:
                                                    - Dobrze wam sie żyje towarzysze ?- zażartował sobie
                                                    - Dobrze- zażartowali towarzysze.
                                                  • koczisss Re: cZERWONO 30.05.04, 17:51
                                                    Spotkalo się dwoch facetow: Francuz i Rusek. Francuz, ciekawy swiata, pyta:
                                                    - Wania, a ty gdie ziwiosz?
                                                    - Ja ziwu wo Wladywostokie.
                                                    - Hm... a eto dalieko ot Moskwy?
                                                    - Nu dalieko, tri tysiaczi wiorst.
                                                    - Nu dalieko...
                                                    - A ty, Fransua, gdie ziwiosz?
                                                    - Ja ziwu w Paryzie.
                                                    - Pariz, Pariz... eto dalieko ot Moskwy?
                                                    - Nu dalieko, czietyrie tysiaczi wiorst.
                                                    - Czietyrie tysiaczi wiorst? Jej Bohu, kakaja glusz!

                                                  • koczisss Re: cZERWONO 30.05.04, 17:52
                                                    Radziecki statek podplywa do afrykanskiego portu. Marynarz rzuca line cumownicza na brzeg, krzyczac do Murzyna stojacego na nabrzezu:
                                                    - Dierzi linu!
                                                    Murzyn nie rozumie. Rosjanin znow rzuca cume krzyczac: - Dierzi linu!
                                                    Murzyn stoi bez ruchu. Rosjanin pyta:
                                                    - Gawari pa ruski?
                                                    Cisza.
                                                    - Parlez vous francais?
                                                    Cisza.
                                                    - Sprechen Sie Deutsch?
                                                    Cisza.
                                                    - Do you speak English?
                                                    - Yes, I do.
                                                    - No to dierzi linu!
                                                  • koczisss Re: cZERWONO 30.05.04, 17:53
                                                    Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach.
                                                    - Japończycy napisali rozprawę naukową "Wprowadzenie do nauki o słoniach".
                                                    - Amerykanie napisali książkę "Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach".
                                                    - Żydzi napisali trzytomowe dzieło "Słoń a sprawa żydowska".
                                                    - Rosjanie napisali 2 dzieła: "Rosja - praojczyzna słoni" i "Radziecki słoń - największy komunista na świecie".
                                                    - Kubańczycy napisali: "Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego".
                                                  • koczisss Re: cZERWONO 30.05.04, 17:53
                                                    Na granicy rozmawiaja dzieci polskie i rosyjskie:
                                                    - A my mamy chleb! - wolaja dzieci rosyjskie.
                                                    - A my mamy chleb z maslem!! - rzekly na to dzieci polskie.
                                                    - A my mamy Stalina!!! - rzucily polityczna wypowiedz dzieci rosyjskie.
                                                    - My też mozemy miel Stalina!!! - odrzucily gryps dzieci polskie.
                                                    - To nie bedziecie mieli chleba z maslem!!! - wiadomo kto rzekl.
    • koczisss Re: Przychodzi baba do lekarza ... 30.05.04, 17:58
      W przedziale pociagu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z corka. Po pewnym czasie pociag wjezdza w tunel. W ciemnosci slychac cmok i trzask.
      Oto co mysla sobie osoby w przediale:
      Matka: Ale mam porzadna corke, ktorys ja pocalowal, a ona go w pysk...
      Corka: Ale mam glupia matke, frajer ja pocalowal, a ona go w pysk...
      Francuz: ale mi się udalo, pocalowalem ja, a w pysk dostal kto inny...
      Rusek: Co jest??? Najpierw mnie caluja, a potem bija...
      Polak: Wy się tam calujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie*.*lę!!!
      • koczisss Ruski 30.05.04, 18:01
        Miedzy Stanami Zjednoczonymi a Zwiazkiem Radzieckim mial się rozegrac turniej bokserski. Jednak dzien przed turniejem zawodnik radziecki zlamal sobie reke podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie mysla: "Jesli nikogo nie postawimy na ringu, to co sobie pomysla o nas Amerykanie! Musimy kogos niezwlocznie znalezc!". I poszli szukac. Patrza, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do niego i mowia:
        - Iwan, jak wytrzymasz jedna runde na ringu bokserskim, to dostaniesz 100 dolarow.
        - Ano, wytrzymam... - odparl Iwan.
        Nadszedl dzien rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i obserwuja. Walka się rozpoczela. Iwan stoi posrodku i rozglada się, bo przeciez tu tak kolorowo, swiatelka, kamery, pelno ludzi, wszyscy patrza się na niego. Tylko jakis facet lata dookola niego i bije go po twarzy.
        Koniec rundy pierwszej. Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mowia:
        - Iwan, jak wytrzymasz druga runde, to dostaniesz 200 dolarow!
        - Ano, wytrzymam.
        Rozpoczela się runda druga. Iwan znowu się rozglada dookola, bo nigdy w zyciu nie byl na zawodach bokserskich. I znowu jakis facet lata i bije go po twarzy.
        Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegaja do Iwana i mowia:
        - Iwan, jak wytrzymasz trzecia runde, to dostaniesz 500 dolarow!
        - Wytrzymam, wytrzymam.
        Runda trzecia. Iwan znowu się rozglada i znowu jakis facet biega dookola niego i bije go po twarzy.
        Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegaja do Iwana i z entuzjazmem proponuja:
        - Iwan, jak wytrzymasz czwarta runde, to dostaniesz 1000 dolarow!
        - Teraz, k**** nie wytrzymam! Teraz mu wpier****! - odpowiada Iwan.
        • carrramba Re: Ruski 30.05.04, 20:20
          W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie.
          Chruszczow zwraca się do Gomułki:
          - Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
          - No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
          - I coście zrobili ?
          - Zdjęliśmy sztukę.
          - Dobrze. A co z reżyserem?
          - Został zwolniony z pracy.
          - Dobrze. A autor ?
          - Nie żyje.
          - A toście chyba przesadzili...
          • Gość: olo Re: Ruski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 07:30
            W dalekiej tajdze radzieckiej kierownik zakupił piłę motorowę made in canada.
            Piła miała ciąć 3.5 ha lasu na pełną dniówkę. Niestety drwal Andriusza ściął
            jedynie 1,5 ha. Zgłoszono reklamację, piłę wymieniono. Po próbach okazało się,
            że Andriusza dał radę jedynie 2 hektarom. Przyjechała kanadyjska komisja
            oglądają piłę, biorą do rąk, jeden z mechaników pociąga za sznurek po czym
            odzywa się głos majstra.
            - Noż durak z ciebia Andriusza, smatri, taż ty motorka nie zapuscił.
            • elver.b zagadka estonska 02.06.04, 10:09
              z lat piecdziesiatych:

              Z jakimi panstwami graniczy Zwiazek Radziecki?
              Z jakimi tylko zechce :-)))
              • Gość: olo Re: zagadka estonska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 10:12
                Grisza a byłeś kiedyś w stanach. Pewnie, że byłem. W Uzbekistanie,
                Tadżykistanie i z wycieczką z biura turystycznego Specnaz w Afganistanie.
                • carrramba Re: 02.06.04, 13:17

                  W parku na ławce siedzi młoda dziewczyna i pali papierosa. Podchodzi stara
                  babcia i mówi:
                  - Oj dziecko, ty taka młoda , palisz w miejscu publicznym! Ja bym wolała seks z
                  męzczyzna !
                  - Ja też, ale mam tylko 15 minut:)
                  • carrramba Re: z wystawy w PRL 02.06.04, 13:44

                    Program pewnej wystawy rolniczej w PRL:
                    godz 11 przywóz nierogacizny i bydła rogatego
                    godz 12 przyjazd zaproszonych gości
                    godz 13 wspólny obiad
                    • wilym Re: z wystawy w PRL 21.06.04, 14:00
                      Uwazam, ze tak szlachetny i pozyteczny watek zasluguje na to, by wrocic na top.
                      proponuje wiec dowcip z malym pieprzem:

                      Dwaj Rosjanie jada pociagiem trans syberyjskim.
                      Wyszli na korytarz zapalic. Jeden mowi:
                      - O Zdrastwuj, kuda jedjosz ?
                      Drugi:
                      - O Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk
                      Pierwszy na to:
                      - O Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w
                      Maskwu...
                      Pala dalej patrzac sie w zamysleniu w okno i po
                      pewnej chwili jeden z nich mowi na to z zachwytem w glosie:
                      - Wot kurwa tiechnika!



                      • henry.morgenthau_jr.jr Przychodzi baba do lekarza ... 21.06.04, 14:03
                        ... z masztem w d...e

                        Lekarz : Co pani dolega ?

                        Baba : A co nie widzi pan ! "Dar Młodzieży"


                        Bye !
                        Killin' all german nazi pigs !
                        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                        • carrramba Re: Przychodzi baba do lekarza ... 21.06.04, 14:14
                          Na przyjęciu dziecko gospodarzy patrzy na kobietę w ciąży.
                          -Jasiu, czemu mi się tak przyglądasz?
                          - A bo ja wiem, co pani robiła !
                          • carrramba Re: Przychodzi baba do lekarza ... 21.06.04, 14:15
                            Jak rozpędza się manifestacje uliczne w Szkocji ?
                            Wychodzi policja z puszkami na datki dla chorych:)
    • carrramba Re: Przychodzi baba do lekarza ... 21.06.04, 14:18
      Kontroler złapał gapowicza.
      - co nie mamy bileciku ?
      Gapowicz obmacuje się po tułowiu..
      - a tam bilecik, jaki ja chudy jestem !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka