Dodaj do ulubionych

"Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na...

16.04.13, 19:10
To ma być reklama bloga czy jego potępienie przez światłe umysły z Wyborczej?
Obserwuj wątek
    • polsz "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 19:11
      pytanie do każdego katola: czemu przykazania boże spisane w biblii(dekalog) są inne niż te w katechezie?
      • Gość: QF Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 19:33
        Co to znaczy inne? Przecież wszystkie nakazy i zakazy zawarte w treści Ksiąg Wyjścia i Powtórzonego Prawa są wpisane do Dziesięciu Przykazań z Katechizmu. Zostały one oczywiście zredagowane, bo przecież ja nie potrzebuję mówić, że mam nie pożądać ani wołu, ani... tylko wiem, że chodzi o to, że mam nie pożądać ŻADNEJ RZECZY BLIŹNIEGO. Oczywiście każdy katol ma Biblię w domu i każdej chwili może przeczytać pełny oryginał z dwóch przytoczonych ksiąg Starego Testamentu bez żadnej cenzury. Tylko przeciwnicy kościoła katolickiego będą próbowali znaleźć jakieś teorie spiskowe.
        • logopeda9 Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 20:21
          Chwileczkę, a Czwórka gdzie zniknęła?
          "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich."
          • Gość: QF Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 22:49
            To nie żadna czwórka (czwarte przykazanie), tylko werset 4 rozdziału 20 Księgi Wyjścia. Przecież w tych wersetach (3-5) można jasno wyczytać, że chodzi o kult innych bogów oprócz prawdziwego jedynego Boga Jahwe. Ten, kto zna wyjście Izraela z Egiptu, zna na pewno przypadek chociażby ulania złotego cielca po to, żeby oddawać mu pokłon. Syntezą całego tego cytatu zawarte jest w pierwszym przykazaniu: NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ. Jeszcze raz powtarzam: Dziesięć Przykazań w Katechizmie jest SYNTEZĄ, natomiast każdy może sam przeczytać fragmenty Biblii, gdzie jest napisana całość, jak zresztą wspomniałem Dekalog zapisany jest w dwóch miejscach Biblii. Można sobie porównać.
            • frankyy Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:10
              Wykręcanie kota ogonem. Problemem nie jest samo przedstawianie "bogów" ale ich kult: cudowne obrazy słynące łaskami do których pielgrzymują "katole" i traktują je jak pogańskie fetysze. To właśnie ten fetyszyzm czyli przypisywanie jakichś cudownych mocy przedmiotom materialnym (obrazy, krzyżyki, figurki, etc) to nazywa Biblia bałwochwalstwem.
              Poczytaj sobie co mówi o tym katolicki teolog: opole.gazeta.pl/opole/1,35086,12877552,Magia_w_Kosciele__czyli_calowanie_relikwii_z_przekonaniem_.html
              • Gość: xx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.13, 23:27
                Całkowicie źle podchodzisz do sprawy.

                Po pierwsze, masz pismo, masz rozum, możesz je sobie zinterpretować w taki sposób jak sobie chcesz - serio. Nikt nie będzie Cię zmuszał do takiej albo innej wykładni.

                Po drugie, to o czym piszesz nazywa się Egzegeza, czyli jednolita wykładnia znaczenia Pisma Świętego. Katolicy są zobowiązani do respektowania wypracowanej egzegezy. Zwróć uwagę, że istnieje wiele wykładni, więc naprawdę jest w czym wybierać. Dla Ciebie przypuszczalnie lepszy byłby Kalwinizm, który dość radykalnie obchodzi się z świętymi i obrazami, które Cię tak denerwują. Proponuję zatem przejście na Kalwinizm.

                Po trzecie, zwróć uwagę, że egzegeza jest efektem wielowiekowej pracy bardzo wielu ludzi. Oczywiście jedni byli lepsi inni gorsi, niektóre interpretacje są lepsze inne gorsze, ale chyba zgodzisz się, że w bardzo wielu aspektach interpretacja nie jest możliwa bez kontekstu historycznego i szerszego kontekstu dzieła. Tak jak mówiłem w punkcie pierwszym, oczywiście masz swój rozum i swoje prawo do własnej interpretacji, przypuszczalnie sformułowanie "nie pożądaj żony bliźniego swego" trudno zinterpretować opacznie, ale jestem przekonany, że istnieje wiele fragmentów Pisma, których nie byłbyś w stanie w żaden sposób zinterpretować...
                • Gość: fisher Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.reverse.destiny.be 16.04.13, 23:45
                  Zdecydownaie konformistyczne podejscie.
                  tam gdzie to jest wygodne stosujecie doslowne znaczenie, tam gdzie wam na reke zmieniacie interpretacje tlo historyczne.

                  W judaizmie przynajmniej nikt niczego nie przekreca tylko dlaego, ze w danym momencie bedzie to ladnie wygladalo.
                  Przez wieki KK ustalal reguly tak aby sie tylko wzbogacic i upodlic tych ktorzy odwazyli sie miec odmienne zdanie.

                  Jesli o mnie to mozecie nawet na uszach stawac tylko :
                  - nie narzucajcie swojego swiatopogladu innym - zwlaszcza w systemie prawnym
                  - zacznijcie sie utrzymywac z wlasnych skladek
                  - dosc juz pasozytowania na Panstwie, ktore zdaje sie nadal jest objete jakas "klatwa papieska"..
                  -
                  • Gość: xx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 08:22
                    > Jesli o mnie to mozecie nawet na uszach stawac tylko :
                    > - nie narzucajcie swojego swiatopogladu innym - zwlaszcza w systemie prawnym
                    > - zacznijcie sie utrzymywac z wlasnych skladek
                    > - dosc juz pasozytowania na Panstwie, ktore zdaje sie nadal jest objete jakas "
                    > klatwa papieska"..

                    Panie Szanowny, proszę nie narzucać innym swojego światopoglądu. Tak długo jak działania KK mieszczą się w ramach prawnych idiotyczne wydaje się oczekiwanie, że KK nie będzie korzystał z regulacji na swoją korzyść.

                    Nie ma absolutnie żadnej przesłanki, aby KK miał w jakikolwiek sposób ograniczać lobbowanie, odbieranie środków czy też wprowadzanie odpowiednich regulacji prawnych. Tak samo jak katolicy mogą to samo robić ateiści, pedały czy cykliści. Wolna wola.
                    • hrabin1 Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 10:17
                      KK to archaizm i takie mentalne filtry, że nawet bardzo inteligentni przedstawiciele homo sapiens sapiens popadają w to bez reszty i są przy tym bezkrytyczni. Bo przecież wiara polega na braku negacji. Jak można negować świadomie coś co jest z technicznego punktu widzenia uśmierzaczem lęku przed śmiercią. Sprytny mechanizm, który przestaje działać u bardziej świadomych jednostek. (świadomość można stopniować) Gdyby jeszcze KK było bliżej do Jezusa... pół biedy.
                      Jako człowiek poruszający się bez żadnego kontekstu religijnego jeśli chodzi o własną duchowość, uważam, że Jezus to piękny przykład do naśladowania i źródło inspiracji. Uważam go również za postać historyczną. Nie wdając się w zbędne dysputy, używając intelektu można dojść do wniosku, że każda religia ma taką samą moc i przełożenie na życie duchowe wyznawcy. Jest to nasz wspólny mianownik (dla gatunku) i czy to będzie chrześcijaństwo czy wiara w najstarsze drzewo w wiosce to siła religii w odczuciu wierzącego jest generalnie taka sama i uderza w te same duchowe bębenki... Kwestia miejsca urodzenia i środowiska. wszystko, dziękuje.
                • polsz Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 19.04.13, 14:04
                  w myśl tej jednolitej nieomylnej wykładni jeszcze nie dawno ziemia była płaska a kobieta mniej warta od psa
              • Gość: QF Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 23:30
                Ja nie uważam, że obrazek, krzyżyk itp. mnie wyleczy lub wyczaruje kuferek złota. A nie modle się do krzyżyka czy obrazu, tylko do Boga. Nie widzę nic złego np. w pielgrzymkach do sanktuariów. Trzeba tylko zrozumieć, że ostatecznie to nie cudowny obraz czyni cuda, tylko Bóg.
                • Gość: dnt Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.bb.sky.com 16.04.13, 23:43
                  okropny z ciebie manipulant
                • Gość: ANo2 Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: 212.114.201.* 17.04.13, 00:05
                  "ma nadzieję, że także w przyszłości będzie w stanie żyć z tego, w co wierzy."
                  I o to wlasnie chodzi. Zarabiac jak ksiadz.

                • szewczykdratewka71 HA - Wyborcza i jej trole biją z gęby pianę ... 17.04.13, 18:02
                  ... zawsze gdy człowiekowi ciężko na duchu może przyjść na wyborczą i poczytać tępych troli nakręcanych przez cyngli z Czerskiej - od razu w człowieku rośnie samopoczucie :)
      • arius9 Jakiez to typowe 16.04.13, 22:14
        Trzeba byc skonczonym kretynem, aby twierdzic, ze antykoscielna jest lewica.
        Kazdy, ktopotepia gwalcenie dzieci i sianie nienawisci jest automatycznie przeciwny kosciolowi watykanskiemu, nie musi zaraz byc "lewica".
      • Gość: maxxx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: 173.233.196.* 16.04.13, 23:00
        > pytanie do każdego katola: czemu przykazania boże spisane w biblii(dekalog) są
        > inne niż te w katechezie?
        ```````````````````````````````````````````````````````````````````````
        ... albowiem kosciol katolicki wybral te ktore, mu odpowiadaly, np. pozwalaly handlowac wizerunkami swietych, figurkami, odpustami, itd. Oby tylko koscielny majatek rosl w sile!
        • calli Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:11
          Czy ten oszołom zapytał już księdza dlaczego jego firma przez 2 tys. lat nie przedstawiła najmniejszego dowodu na istnienie tzw. Jezusa Chrystusa, tylko musi się odwoływać do fałszerstw (Testimonium Flavianum, całuny i inne bzdety), żeby otumaniać naiwnych?
          • iffa4 Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:14
            Rany, a dlaczego boli cię to, że ktoś wierzy ?
            Nie wierzysz - ok.
            Ktoś wierzy - też ok.
            Dopóki mnie nie usiłuje nawrócić, jego wiara jest jego sprawą.

            PS - nie jestem katoliczką.
            • calli Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 00:20
              Boli mnie, że wmawia się ludziom biednym, naiwnym i niewykształconym bzdury, które mając pełną wiedzę o stanie ludzkiej wiedzy na temat tych idiotyzmów olaliby ciepłą struga. Co więcej, czyni się to wobec dzieci, które ze swej natury są bezbronne, bo podatne na indoktrynacje i propagandę.

              Jeżeli ktoś mając pełnię argumentacji decyduje się wierzyć - jego sprawa. Ale od wykorzystywania upośledzonych (w szerszym znaczeniu) - wara!
              • lukask73 ludziom biednym, naiwnym i niewykształconym 17.04.13, 02:35
                To może skup się na tych, co ludziom biednym i niewykształconym pożyczają 500 złotych na 9000% i później zabierają im domy. Wydaje się, że to jest nie mniej szkodliwe.
                • hrabin1 Re: ludziom biednym, naiwnym i niewykształconym 17.04.13, 10:32
                  szkodliwe jest to, że taka biedota materialno-mentalna szuka ratunku u bozi ponieważ ksiądz i środowisko od małego wskazuję na modlitwę jako remedium na zły los... do tego w niektórych przypadkach caritas da zupę i jakoś jest...
                  księża nie motywują do działania, nie wskazują praktycznych możliwości jakie ma człowiek (choćby nie wiem z jakiej patologii pochodził). ważne jest tylko, żeby chodzić do kościoła i dbać o zbawienie zamiast skupiać się na praktycznej stronie życia i modlić do bozi o mannę z nieba... kuria mać szlag mnie trafia na głupotę tego społeczeństwa... za 100 lat mentalność zmieni się na tyle i pod wpływem takich bodźców, że ta instytucja zemrze śmiercią naturalną.. amen
              • Gość: aa Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: 195.184.82.* 17.04.13, 05:22
                @call

                Czym w takim razie różnisz się od 'wojujących katoli'?
                Człowiek dorosły na rozum. Sam wybiera, jaką drogą chce iść.

                Ja byłam wychowana w wierze katolickiej. Chłonęłam ją jako dziecko. Później dorosłam i od niej odeszłam. Czyli wychowanie dzieci nie determinuje ich poglądów w wieku dorosłym.

                Ludzie, dajmy innym wierzyć w co chcą - oby tylko nikogo nie nawracali, jak call.
        • Gość: xx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.13, 23:29
          No, to po prostu wywrócił mi się cały światopogląd. Chyba przejdę na Kalwinizm... Co prawda będę się w ten sposób modlił do tego samego Boga, ale co tam!

          Masz jakiś problem z moim majątkiem? Powiem Ci krótko - odpie...się.
      • domasu Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:20
        bo mojżeszowi jedna kamienna tablica się stłukła na górze synaj.
        • Gość: jswg Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.04.13, 00:01
          Krzak nią gasił czy coś takiego
    • rojberek Dajcie sobie spokój z tym blogiem. 16.04.13, 19:29
      Taki niby otwarty na dyskusje, a komentarze, które nie są po jego myśli, ale nie są wulgarne tylko z mądrymi przesłaniami są przez tego gościa niedopuszczane (moderowane).
      Otwartość na dyskusję? Żartowniś! ;-P
      • iffa4 Re: Dajcie sobie spokój z tym blogiem. 16.04.13, 22:37
        Tak samo moderowane są komentarze na innych blogach, promowanych przez GW - choćby Kominek. Więc nie czyń z tego zarzutu.
        • Gość: maxxx Re: Dajcie sobie spokój z tym blogiem! IP: 173.233.196.* 16.04.13, 23:05
          Fakt, ze w kosciele rzymsko-katolickim istniala i wciaz istnieje cenzura, a Watykan zatrudnia koscielnego cenzora. Nie ma mowy o zadnej "otwartosci" tejze instytucji !
          • iffa4 Re: Dajcie sobie spokój z tym blogiem! 16.04.13, 23:16
            Kominek nie jest blogiem katolickim. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie :)
            A moderuje sam autor.
            Nie upatrujcie wszędzie ręki kościoła :)
      • shootthemall [...] 16.04.13, 23:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nieztegopodworka "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 19:36
      W psychiatri znamy rozne odchyly i choroby, ale zeby kazdy przypadek zaraz w Gazecie dyskutowac? A oprocz tego, to jest piekne w demokracji, kazdy moze gadac co mu slina na jezyk przyniesie, ale kogo to obchodzi? Musimy sie nauczyc wiecej "olewac", ot co.
      • Gość: bromborek83 Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.ghnet.pl 17.04.13, 00:08
        powiedz to o gejach... oni mają odchył, że 2 chłopów może stworzyć rodzinę hehehhehehehehe
    • Gość: lord Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.play-internet.pl 16.04.13, 19:48
      w cywilizowanych krajach religia jest sprawą intymną i prywatną każdego człowieka, tym się nie afiszuje, o nią się nie wypytuje.

      Wyjątkiem od tej reguły są m.in. muzułmanie i tacy właśnie katole - z religią na ustach do boju!
      • Gość: Ada Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:26
        Pewnie dlatego amerykański prezydent w trudnych sytuacjach zapewnia rodaków o modlitwie, Putin modli się w cerkwi, a Anglicy proszą Boga, aby chronił królową. O kościelnych ślubach, chrzcinach czy uroczystościach pogrzebowych "wielkich" świata Zachodu i Wschodu też nie warto wspominać.
        Jaki cywilizowany kraj masz na myśli, Chiny, Kubę, Koreę?
        • Gość: tomek Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 21:56
          Nawet ktoś, kto cywilizację ruską czy polską stawia wyżej od chińskiej, zasługuje na tolerancję. Ale to nie znaczy, żeby przyznawać mu rację.
        • Gość: maxxx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: 173.233.196.* 16.04.13, 23:09
          "Pewnie dlatego amerykański prezydent w trudnych sytuacjach zapewnia rodaków o modlitwie"

          ... ale np. w pracy o religii sie nie dyskutuje/nie rozmawia. I nie ma mowy (w USA) o czyms takim jak "lekcje religii", czy modlitwy w szkolach publicznych. Nie ma mowy o czyms
          takim jak odwiedzanie przez ksiezy prywatych domow/mieszkan "z koleda"...
          • Gość: xx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.13, 23:31
            > ... ale np. w pracy o religii sie nie dyskutuje/nie rozmawia. I nie ma mowy (w
            > USA) o czyms takim jak "lekcje religii", czy modlitwy w szkolach publicznych. N
            > ie ma mowy o czyms
            > takim jak odwiedzanie przez ksiezy prywatych domow/mieszkan "z koleda"...

            Typowy trol gazetowy.

            Kolego - w dópie byłeś guwno widziałeś...
            • shootthemall Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:46
              Gość portalu: xx napisał(a):

              > > ... ale np. w pracy o religii sie nie dyskutuje/nie rozmawia. I nie ma mo
              > wy (w
              > > USA) o czyms takim jak "lekcje religii", czy modlitwy w szkolach publiczn
              > ych. N
              > > ie ma mowy o czyms
              > > takim jak odwiedzanie przez ksiezy prywatych domow/mieszkan "z koleda"...
              >
              > Typowy trol gazetowy.
              >
              > Kolego - w dópie byłeś guwno widziałeś...
              to na pewno twoją starą tam spotkał :)
        • domasu Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:10
          francuską, niemiecką, skandynawską? akurat za przykłady dałaś czołowy postkom i dwie totalne konserwy. nietrafione.
        • lujiki Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 01:37
          Polecam Carlinga. Wtedy zrozumiesz moze o co chodzilo Twojemu przemowcy, ktory wyraznie napisal ze w cywilizowanych krajach wiara jest intymna i prywatna sprawa, o ktorej sie nie dyskutuje.

          Nie ma to zupelnie przelozenia na to co mowi amerykanski prezydent. Nie mieszaj wszystkiego, a szczegolnie zasad zycia spolecznego z polityka. To dosc proste. Na zachodzie nikt cie nie zapyta czy wierzysz, czy jakiego jestes wyznania. Nikt rowniez nie bedzie cie z tego powodu dyskredytowal. Koniec koncow nie jest to dyskutowane. Ludzie zwyczajnie nie rozmawiaja o wyznawanych religiach. Wynika to z szacunku do zycia prywatnego i wlasnych przekonan, ktore w jego obreb sa wpisane.

          Pozdrawiam
      • Gość: wasal Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:31
        W cywilizowanym kraju ludzie nie wychodzą na ulicę i krzyczą że lubią walić w doopę swojego fagasa i że właśnie sobie obciągali.Cywilizowani ludzie zachowują dla siebie to co robią ze swoim partnerem/partnerką bo innych to goowno obchodzi.
        • Gość: stasiu Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.play-internet.pl 16.04.13, 23:46
          skoro hetero może wyjść na ulicę i publicznie obściskiwać się ze swoją partnerką/partnerem płci przeciwnej, co jest powszechne w RP, to nie widzę powodu, aby homo nie mógł wyjśc i publicznie obściskiwać się ze swoim partnerem/partnerką płci tej samej. I to związek i to związek.

          A to, że ty akurat ciągle myślisz w tym momencie o obciąganiu, to twój problem - może jakiś specjalista?
    • mirafas "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 19:54
      Krzyżyk mu na drogę :P
      • douglasmclloyd Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 22:22
        mirafas napisał:

        > Krzyżyk mu na drogę :P

        Dla ciebie tylko but.
        • Gość: maxxx Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: 173.233.196.* 16.04.13, 23:12
          "Dla ciebie tylko but."

          Czy piszesz o podkutych buciorach, jakie uwielbiaja
          nosic czlonkowie faszystowskich bojowek?
    • jakubszuba Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 20:46
      "jestem gejem i się tego nie wstydzę"
      >brawo bracie, tak trzymaj, oby tak dalej, powodzenia
      "jestem katolem i się tego nie wstydzę"
      >debil, psychol, won do watykanu, po co afiszuje się z religią

      coś tu poszło w nie tą stronę co trzeba
      • Gość: mohh@gazeta.pl Re: Tolerancja pełną gębą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:20
        ech, pewnie myślisz, że jesteś super przenikliwy, ale przykładasz jedną miarę do różnych rzeczy, co jest znakiem, że nie jesteś zbyt bystry sory. Ludzie rodzą się homo, ale nie rodzą się katolikami. Każdy ma prawo krytykować cudze wybory, ale czepianie się kogoś za to, jaki się urodził jest już dyskryminacją/prześladowaniem/nietolerancją, nazwij to jak chcesz.
        • jegermajster Re: Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 23:06
          Ludzie zasadniczo nie rodzą się homo. Nie ma na to żadnych dowodów. zasadniczo - bo oczywiście są i takie przypadki. Większość to jednak efekt wychowania, kontekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.
          • wari Re: Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 23:27
            jegermajster napisał:

            > Ludzie zasadniczo nie rodzą się homo. Nie ma na to żadnych dowodów. zasadniczo
            > - bo oczywiście są i takie przypadki. Większość to jednak efekt wychowania, kon
            > tekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.

            Każdy ma prawo do napisania dowolnej bzdury, nieuku!
            • Gość: stasiu Re: Tolerancja pełną gębą IP: *.play-internet.pl 16.04.13, 23:49
              >Większość to jednak efekt wychowania, kon
              > tekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.

              dobre. Typowo katolskie - zrzucić orientację na wychowanie.

              Biorąc pod uwagę, że jakieś 95% homo wychowało się w rodzinach i środowisku hetero, to faktycznie są na to dowody. Dowody głupoty katoli!

              W ogóle to podejrzewam, iż jakby Jezus wiedział, jaką sektę przez siebie stworzy, to by dawno uciekł z krzyża...
              • jegermajster Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 00:14
                Gość portalu: stasiu napisał(a):

                > >Większość to jednak efekt wychowania, kon
                > > tekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.
                >
                > dobre. Typowo katolskie - zrzucić orientację na wychowanie.
                >
                > Biorąc pod uwagę, że jakieś 95% homo wychowało się w rodzinach i środowisku het
                > ero, to faktycznie są na to dowody. Dowody głupoty katoli!
                Zawsze rozbraja mnie intelektualna niezborność postępowych i oświeconych ludzi. I tak wg nich np płeć jest efektem wychowania, kontekstu kulturowego, ale pociąg seksualny do osobników tej samej płci już nie. Ale żeby wesprzeć twą tezę to jeszcze dodam, że 100% homoseksualistów zostało poczętych w związkach heteroseksualnych. Oczywiście dalej sobie możemy snuć rozważania dotyczące twych porażających swą przenikliwością tez. Tak czy owak jak szanowny interlokutor twierdzi 5% homo wychowało się w rodzinach homo. Ciekawi mnie jaki % nekrofilii wychowywało się w rodzinach nekrofilii etc
                • lujiki Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 01:59
                  A ja znow uwielbiam intelektualistow, ktorych intelekt deteminowany jest siwatopogladem. Co za marnotrawstwo.

                  Co do swiata nauki, to jest on w tej kwestii raczej zgodny. A z wlasnych obserwacji wnioskuje, ze jednak homoseksualisci sie nimi rodza. Niemniej wydaje mi sie, ze Ty nie miales okazji zadnego poznac by postawic pytanie, ktore by sie do tego odnosilo. Podejrzewam, ze strach przed odpowiedzia, ktora na pewno bylbys zawiedziony, jest olbrzymi. Ja odbieram to jako slabosc i naprawde Ci wspolczuje. Choc litosci we mnie nie ma.

                  Dobrym przykladem do zobrazowania tego jak bardzo sie mylisz jest nasz kraj. Twoj przedmowca wyraznie napisal ze wiekszosc homoseksualistow wychowuje sie w rodzinach heteroseksualnych. Jesli tak to ich wychowanie, co wiecej, wychowanie spoleczne, szkola, podworko i bliskie otoczenie, nie ma wplywu na ich orientacje. Nie slyszalem rowniez by plec byla efektem wychowania. Zakladam, bo tak mowi nauka, ze odpowiedzialne sa za to geny. Natomiast pewnie chodzilo Ci o zaburzenie dotyczace utorzsamiania sie konkretnej osoby z okreslona plcia. To problem bardzo bolesny i ciezki dla osob, ktore spotyka. Ale odnosze wrazenie, ze czlowiek z tak mala dawka empatii jak Twoja, nie bedzie w stanie tego zrozumiec.

                  Powinienes sobie darowac manipulacje typu nekrofilia. Niewielu sie na to nabiera. Oczywiscie poklask bedzie Ci dany i znajdzies swoja nisze. Niestety, i stwierdzam to z wielka przykroscia, nie przestaniesz byc czlowiem, ktory marnuje intelekt na uprzedzenia.

                  Uszanowanie
                  • jegermajster Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 03:39

                    Wycieczek osobistych nie zamierzam komentować. pewne jest natomiast, że nie jestem ze swymi poglądami w żadnej niszy. Żadnych dowodów na to, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie nie ma. dowody na to nie istnieją, a gadanie że nauka już dawno to odkryła jest własnie niczym innym jak zaklinaniem rzeczywistości, tak by zgadzała się ze światopoglądem. są osoby na pograniczu dwóch płci (w uproszczeniu) ale to całkiem osobny temat. Na to, że homoseksualizm jest najczęściej uwarunkowany kulturowo dowody i świadectwa akurat są. I nie ma nic z tym wsólnego taki czy sraki światopogląd. Weżmy sobie np. taki swięty legion tebański. To jednostka wojskowa w starozytnych Tebach (bardzo skuteczna) w której słuzyli homoseksualiści, w praktyce cała meska populacja Teb. Założenie było proste - mężczyźni, których łączy emocjonalna, czy fizyczna więź będą walczyli bardziej zaciekle. Oczywiście można sobie przyjąć, że akurat w określonym czasie - jakieś 2500 lat temu, na jakimś bardzo ograniczonym obszarze - nie większym niż Milanówek rodzili się mężczyźni genetycznie uwarunkowani jako homoseksualiści. Ten gen miała prawie cała męska populacja obywateliTeb, ale a niewolnicy juz nie. Może i wodę pili inna, albo GMO wsuwali, a może jakieś promieniwoanie wpłynęło na to, że wystapił taki fenomen. takich przykładów i świadectw także współczesnych jest mnóstwo.
                    Homo to sposób bycia i sposób zycia i wybór kształtowany przez wiele subtelnych, a czasami zwyczajnie oportunistycznych przesłanek - np związanych z modą. I żeby użyć mniej rażącego przykładu - jakaś część populacji lubi się tatuować. To nie znaczy, że rodzice, czy kolesie na podwórku biegali wytatuowani. Jak ktoś jara marychę to nie znaczy, że starzy jarali etc. Jak ktoś idzie do klasztoru i slubuje czystość, to nie znaczy, że miał starych w klasztorze, a matka była dziewicą etc.
                    Świat zewnętrzny ma wpływ na to co jemy, jak się ubieramy, czy się tatuujemy, czy zasuwamy na kursy salsy i gotowania, czy się odchudzamy, czy lubimy panienki chudsze, czy tłustsze, blondyny czy rude etc. Ale akurat na to zdecydujemy się tez bzykać chłopców ...no co to to nie. No niezwkły przypadek. A na koniec jeszcze jedna kwestia - a co z biseksualistami. We wtorek mają geny homo, a w środę hetero? Nu nu nu. Zwyczajnie wybór: żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek
                    • maaac Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 05:36
                      pl.wikipedia.org/wiki/Legia_Teba%C5%84ska
                      pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ty_Zast%C4%99p
                      300 osób to cała męska populacja Teb? Hmmm i to jest jeden jedyny twój dowód.

                      I nie jest prawdą, że takich dowodów jest mnóstwo. Jest wręcz przeciwnie już ten jest fałszywy.

                      Niestety mylisz się. Zarówno chęć jarania trawki, tatuowania, zdolność i chęć utrzymania wstrzemięźliwości seksualnej jak i wybór diety czy kontaktów seksualnych TO nie jest kwestia mody (choć i ta na nią wpływa) ale kwestia wewnętrznej budowy organizmu. To nie muszą być same geny ale i to co się działo z organizmem w czasie życia płodowego ale musi być coś więcej niż sama "moda".
                      • Gość: tomek Re: Tolerancja pełną gębą IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 08:13
                        Religijność też może być cechą organizmu. Skłonność do trwania w religii ojców też może być cechą organizmu. Zresztą te wszystkie przepychanki nie są odpowiedzią na wpis p. jakubaszuby. Nawet jesli homoseksualizm jest samą naturą osobnika , a katolicyzm samym wyborem, to nie ma powodu żeby katolicyzmu nie tolerować. Nie wiem w czym on może szkodzić niekatolickiemu otoczeniu.
                        • maaac Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 10:29
                          1. Trwałość poglądów może być kwestią osobniczą ale NIE skłonność do tej czy innej religii.
                          2. Odpowiadałem na wpis powyżej a nie na wpis założyciela podwątku.
                          3. Mogę ci jednak odpowiedzieć po raz kolejny (możesz pod spodem znaleźć mój wpis będący bezpośrednią odpowiedzią). Nietolerancja NIE dotyczy katolicyzmu. Nietolerancja dotyczy katolstwa, które jest czymś innym niż katolicyzm choć się pod nie podczepia. Katolstwo ideowo jest zbliżone do biblijnego faryzeizmu. To zresztą nie tylko problem katolstwa ale każdej ideologii, która nie toleruje innych ideologii i próbóje SIŁĄ narzucać swoje poglady innym. Także równo nie będę nietolerował katolstwa jak i wojującego ateizmu, fundamentalistów islamskich czy fundamentalistó sporśród Świadków Jehowy.
                          To narzucanie siłą innym swoich pogladów wychodzi przy dyskusjach o krzyżach w szpitalach. Każdy w szpitalu ma swój stolik. To jego "sfera prywatna". Może tam stawiać co chce i co nie wpływa na pracę szpitala. Może postawić symbol religijny albo np zdjęcie bliskich. Jednak są tacy, którym stolik nie wystarcza. Muszą jeszcze zawłaszczyć ścianę, która jest wspólna. I jak się im to wytyka wielece obrażają uważając że mają święte prawo do zawłaszczanioa WSPÓLNYCH elementów na WŁASNE potrzeby. To oczywiście NIE neguje szpitali wyznaniowych. Tam na ścianie która NIE jest wspólną własnością ale określonego wyznania może wisieć to co chce to wyznanie.
                          • Gość: tomek Re: Tolerancja pełną gębą IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 23:56
                            Nie wiem co to jest skłonność do tej czy innej religii . Religijność, to brak akceptacji istniejącego człowieka, dla nudnej i beznadziejnej perspektywy nieskończonego nieistnienia. To może być cecha osobnicza tak samo niezależna od woli jak homoseksualizm. Tak przynajmniej sobie wyobrażam. Można taką cechę oceniać, ale dobrze jest unikać ocen powierzchownych.
                            Zresztą również przy ocenianiu tolerancji. Z atrykułu nie wynika , że ten koleś narzuca komuś poglądy, zawłaszcza cudzą ścianę, cudzy teren albo publiczną przestrzeń. On obnosi się z WŁASNYMI poglądami na prywatnym blogu, którego można nie czytać. Można też czytać i krytykować, ale kulturalnie. Nie wiem czy to tego gościa zaliczasz do "faryzeuszowskich katoli" i ewentualnie na jakiej podstawie. Z artykułu wynika ,że on się takimi przezwiskami nie przejmuje. I możlwe, że wielu katolików się tym nie przejmuje. Oczywiście nie daje im to automatycznie prawa do sprawiania innym ludziom przykrości. Np stwierdzeniami w rodzaju: "Toleruję homoseksualistów, tylko nie lubię nachalnych pedałów, w publicznej łaźni pod prysznicem". albo "Denerwuje mnie jak zawłaszczają publiczną przestrzeń na swoje pedalskie parady" Albo: "Nie jestem antysemitą, tylko nie lubię tych chciwych parchów".
                            To podobne wzory poprawności wypowiedzi jak te "katole". A jak to mówił klasyk: " byle idiota potrafi nie być korekt, ale nie być idiotą to jest właśnie korekt".
                    • lujiki Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 13:14
                      To nie wycieczka osobista. Tylko spostrzezenie, o uprzedzeniu, bazujace na tym co piszesz. Jak juz mowilem nauka jest w miare jednomyslna co do homoseksualizmu. Ten aspekt natury ludzkiej jest dosc dobrze zbadany, wystarczy poczytac. Nie chcesz. Wolisz trwac przy swoim.Twoja rzecz. Maaac staral Ci sie w prostych slowach jakos to zobrazowac.

                      Co do moich spostrzezen, rozmow z osobami homoseksuamnymi, nie nauki to odnosze wrazenie, ze homoseksualista sie czlowiek rodzi. A takie dyskusje jak ta przerabiam od kilku lat. Nie ma takich danych, opracowan naukowych czy niezaprzeczalnych dowodow na potwierdzenie Towich slow.
            • jegermajster Re: Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 23:55
              wari napisał:

              > jegermajster napisał:
              >
              > > Ludzie zasadniczo nie rodzą się homo. Nie ma na to żadnych dowodów. zasad
              > niczo
              > > - bo oczywiście są i takie przypadki. Większość to jednak efekt wychowani
              > a, kon
              > > tekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.
              >
              > Każdy ma prawo do napisania dowolnej bzdury, nieuku!

              To prawda, że akurat niespecjalnie poświeciłem się naukom o homoseksualiźmie. Rozumiem jednak, że Ty masz temat zgłębiony i chociaż w najprostszy sposób przedstawisz dowody na to, że pewni ludzie się homoseksualistami rodzą i dowody na to, że się nimi nie stają.
          • Gość: xx Re: Tolerancja pełną gębą IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.13, 23:33
            Człowieku, nie pisz takich rzeczy - NIE WOLNO. Zbanują Ci konto, oplują i sponiewierają.

            Pamiętaj, teraz homo jest spoko. Wypada mieć kolegę homo, pracownika homo i w ogóle homo - ok, pamiętaj!!
          • shootthemall Re: Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 23:52
            jegermajster napisał:

            > Ludzie zasadniczo nie rodzą się homo. Nie ma na to żadnych dowodów. zasadniczo
            > - bo oczywiście są i takie przypadki. Większość to jednak efekt wychowania, kon
            > tekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.
            własnie udowodniłeś, że jesteś debilem i to raczej z urodzenia :)
            • jegermajster Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 00:00
              shootthemall napisał:

              > jegermajster napisał:
              >
              > > Ludzie zasadniczo nie rodzą się homo. Nie ma na to żadnych dowodów. zasad
              > niczo
              > > - bo oczywiście są i takie przypadki. Większość to jednak efekt wychowani
              > a, kon
              > > tekstu kulturowego etc. I akurat na to są dowody.
              > własnie udowodniłeś, że jesteś debilem i to raczej z urodzenia :)
              Dowody na to co napisałem akurat są i prymitywne obelgi tego nie zmienią.
        • Gość: bbb Re: Tolerancja pełną gębą IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 17.04.13, 01:55
          Schizofrenicy, pedofile też się tacy rodzą i co z tego? To, ze coś jest lub być może jest wrodzone nie oznacza, ze należy to chwalić czy być z tego dumnym. Co do argumentowi o biologicznych uwarunkowaniach homoseksualizmu to radzę nico więcej poczytać. Tak jest wiele badań które to sugerują, ale pewności na 100% i nie wyklucza się wpływów środowiskowych przynajmniej w pewnym stopniu. Mordercy seryjni tez się takowymi podobno rodzą (ciekawostka wielu morderców seryjnych w USA było orientacji homoseksualnej - Jeffrey Dahmer, Andrew Cunanan, John Wayne Gacy) ale nie wszystkie osoby z biologicznymi skłonnościami do morderstw je popełniają. Swoją drogą środkownika feministyczne LGB mają schizofrenie, jak im wygodnie to za wszystko obarczają kulturę, wychowanie, wszelakie czynniki społeczne, i odrzucają biologiczne, redukcjonistyczne wytłumaczenia wielu zjawisk jako przejaw konserwatyzmy, bigoterii prawicowości w nauce. Jednak jak im wygodnie to przyjmują pozycję redukcjonistyczną i orientację seksualną zwalniają z wpływów środowiskowych, doświadczeń w dzieciństwie - jeszcze do niedawna teza o uwiedzeniu młodych, zgwałconych przez kuzyna, wujka przyjaciela domu itp teraz jest uznawana jako homofobiczna, akceptowalne jest tylko wytłumaczenie genetyczno-hormonalne (choć geny gejostwa nie odkryto, mimo że coś tam się wspomina, że kilka genów może mieć na to wpływ ale nie ma na to wystarczających dowodów).
      • face42 Re: Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 22:23
        drobna uwaga,
        gejem jest się chyba z urodzenia, a katolem z wyboru...,
        więc jeżeli już, to nie tak poszło coś być może w obu przypadkach, aczkolwiek "nie poszło" nie tymi samymi ścieżkami...
        • maaac Re: Tolerancja pełną gębą 16.04.13, 22:56
          To nie tylko to.

          "Gejowatość" nie oznacza potępiania ludzi żyjących według innych kanonów niż on. Pragnienia ograniczania ich praw do życia tak jak oni chcą. No może prócz prawa do ograniczania komuś innemu praw.

          "Katol" to człowiek które nie tylko chce żyć według określonych prawideł - bo takiego nazwiemy katolikiem, ale który chce siłą narzucać swój styl życia innym. Wszystkich, którzy nie żyją tak jak on nie dość że potępia słownie to dąży do zmiany prawa tak by zmusić ich do życia według swoich kanonów. Katolik będzie przekonywał siłą argumentów "katol" argumentem siły (np standardowym i skądinąd dość często fałszywym "bo nas jest więcej i dlatego mamy rację"). A jeszcze jedna uwaga - katolik wierzy w Boga - "katol" w Kościół katolicki.

          PS.
          IMHO z "rodzeniem się jako gej" to jednak nie do końca tak. Mam wrażenie, że to jest bardziej złożone. Po prostu każdy z nas ma pewien procent "homo" i pewien procent "hetero" ciągotek. Większość ludzi ma znacznie silniejsze hetero niż homo i jak sytuacje nie są niezwykłe - typu miejsca w których znajdują się tylko mężczyźni (np więzienia) u tych gdzie jest "wyraźniejszy" poziom "homo" takie skłonności się nie ujawniają. Jednak taka osoba jak zostanie uwiedziona przez osobę "homo" mimo, że może przeżyć potencjalnie całe życie jako "hetero" może stać się "homo" lub "bi". I takich osobników mniej lub bardziej sadystycznym "leczeniem" można faktycznie "oduczyć" "chorobliwych" skłonności. Co innego jak ktoś ma ten procent skłonności "homo" bardzo wysoki. On będzie się od okresu dorastania interesować własną płcią i nikt go z tego nie "wyleczy". Oczywiście tak jak są skrajni "homo" to i są skrajni "hetero". Ich nawet długie odseparowanie od przeciwnej płci nie skłoni do seksu "homo". Tyle, że nie każdy człowiek na co dzień wykazujący zachowania "hetero" musi być naprawdę takim "zdecydowanym" "hetero".
          • lujiki Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 02:34
            Maaac.

            Ale ludzie, ktorzy sa zwyczajnie uprzedzni nie beda chcieli zrozumiec jak zlozona od strony nauki jest to sprawa. Oni nie chaca sluchac zdeklarowanych homoseksualistow, ktorzy mowia od zawsze skupiali swoja uwage na mezczyznach.

            Ludzie Ci by utwierdzic sie we wlasnych przekonaniach, musza przekonac innych. Strach przed przyznaniem sie do wlasnej niedoskonalosci, do posiadania uprzedznien sie przogromnym mechanizmem obronnym. I straszliwe marnotrastwo sily i intelektu.
            • maaac Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 05:16
              I to rozszerzę.

              Część osób, które muszą "utwierdzic sie we wlasnych przekonaniach" utwierdzają się nie tylko w przekonaniach ideologicznych ale seksualnych. Mają silne ciągoty "homo". Boją się ich. Strach przed tym, że ktoś odkryje, a nawet, że sami im ulegną, buduje ich nienawiść do homoseksualizmu.
              • lujiki Re: Tolerancja pełną gębą 17.04.13, 13:24
                Co rodzi kolejne problemy. Przede wszystki pewna forme frustracji ale rowniez niepokojaca doze agrecji. To glowny wynik podejscia do sprawy przez patriarchalne spoleczenstwo. Osoba taka oprucz wykrzyczenia sie na forach, moze dopuscic sie aktow przemocy, slownego ponizania, roznych form dyskryminacji nie jawnej, na osobach homoseksualnych. To jest problem spoleczny, o ktorym sie nie dyskutuje. Co gorsze, ciagle ma w naszym kraju edukacji seksualnej w szkolach, ktora prowadziliby specjalisci.

                To dosc niepokojace, bo w naszym kraju dawka homofobii jest ciagle spora.
    • la55 "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 21:06
      leczyc ,jeszcze nie jest za pozno! biedny ministrant,jak bardzo skrzywdzili chlopca,-to jednak zostawia trwaly slad(konieczna opieka psychologa)
      • jegermajster Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:26
        la55 napisał:

        > leczyc ,jeszcze nie jest za pozno! biedny ministrant,jak bardzo skrzywdzili chl
        > opca,-to jednak zostawia trwaly slad(konieczna opieka psychologa)
        Czy domniemujesz, że w młodości go jakiś pederasta molestował?
    • queserasera "Jestem katolem..." tj mam wewnętrzne przekonanie 16.04.13, 21:55
      (tzn wiarę), że jedyny(!) Bóg, stwórca wszechświata o niepojętym ogromie, 2000 lat temu na totalnym zadupiu in vitro zapłodnił nieletnią mężatkę po to, by tak spłodzony jedyny(!) Bóg-Syn mógł popełnić samobójstwo na krzyżu i tym sposobem przeprosić jedynego(!) Boga (czyli siebie samego) za to, że człowiek, którego SAM STWORZYŁ, jest be. I że szaman z Watykanu jest nieomylny (atrybut boski!) a kondom jest grzechem.
      W tym ujęciu katolicyzm to, delikatnie mówiąc, dysfunkcja mózgu i nie ma co się za nią wstydzić - inni mają żylaki, schizofrenie czy hemoroidy. Jednakże epatowanie chorobą, jaka by nie była, jest właściwe tylko tym, którzy prócz swej choroby nic nie maja do zaproponowania.
      Tak więc miej na uwadze, że mówiąc 'jestem katolem' mówisz jednocześnie JESTEM DURNIEM!
      • Gość: katoliczka Się przyczepiłeś pustej części szklanki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:16
        ... dla mnie ważniejsza jest ta pełna część szklanki.
        Mianowicie:
        "Kochaj Boga (...), a bliźniego swego jak samego siebie."

        I rozwinięcie:
        1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
        a miłości bym nie miał,
        stałbym się jak miedź brzęcząca
        albo cymbał brzmiący.
        2 Gdybym też miał dar prorokowania
        i znał wszystkie tajemnice,
        i posiadał wszelką wiedzę,
        i wszelką (możliwą) wiarę, tak iżbym góry przenosił.
        a miłości bym nie miał,
        byłbym niczym.
        3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
        a ciało wystawił na spalenie,
        lecz miłości bym nie miał,
        nic bym nie zyskał.
        4 Miłość cierpliwa jest,
        łaskawa jest.
        Miłość nie zazdrości,
        nie szuka poklasku,
        nie unosi się pychą;
        5 nie dopuszcza się bezwstydu,
        nie szuka swego,
        nie unosi się gniewem,
        nie pamięta złego;
        6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
        lecz współweseli się z prawdą.
        7 Wszystko znosi,
        wszystkiemu wierzy,
        we wszystkim pokłada nadzieję,
        wszystko przetrzyma.
        8 Miłość nigdy nie ustaje,
        (nie jest) jak proroctwa, które się skończą,
        albo jak dar języków, który zniknie,
        lub jak wiedza, której zabraknie.
      • Gość: Komar Re: "Jestem katolem..." tj mam wewnętrzne przekon IP: *.ghnet.pl 16.04.13, 22:19
        Wyjdzie w praniu
      • jegermajster Re: "Jestem katolem..." tj mam wewnętrzne przekon 16.04.13, 23:01
        A skąd to przekonanie, że jest durniem? Wiara W Boga jest łaską i nie każdy jej dostępuje. Niektórzy zaś wierzą, że Boga nie ma. może tez dostapili jakiejś łaski. Na pewno jednak ty żadnej łaski nie dostapiłeś. Twa wulgarna i prymitywna interpretacja Nowego testamentu świadczy o tym . Durniami były miliardy ludzi i tysiące wielkich artystów, naukowców etc którzy znaleźli tam inspirację. Ty zaś oczywiście jesteś mądry.
    • face42 "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 22:15
      "Nie ma co reklamować negacji, bo i po co Ten, kto tak bardzo proklamuje to, że czegoś nie ma, musi być bardzo tego niepewny”

      a może vice versa?
      ateiści i osoby zbliżone poglądami do nich są zdecydowanie mniej nachalni(nierzadko też mniej nachlani) niż wierzący-religijni-pielgrzymujący...
      • jegermajster Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:13

        > ateiści i osoby zbliżone poglądami do nich są zdecydowanie mniej nachalni(nierz
        > adko też mniej nachlani) niż wierzący-religijni-pielgrzymujący...
        A na czym ta nachalność niby polega? Może na paradach, na których duchowni z portretami czołowych działaczy pederastii manifestują swą nienawiść i pogardę do homo?
        • iffa4 Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 16.04.13, 23:49
          Parady są niestety drobiazgiem z porównaniu z nawałą krzyży choćby w salach szpitalnych czy szkołach. Parady są raz w roku. Krzyże wiszą codziennie i jeśli jesteś hospitalizowany w państwowym świeckim ! szpitalu, musisz na nie patrzeć.
          • jegermajster Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 00:23
            iffa4 napisała:

            > Parady są niestety drobiazgiem z porównaniu z nawałą krzyży choćby w salach szp
            > italnych czy szkołach. Parady są raz w roku. Krzyże wiszą codziennie i jeśli je
            > steś hospitalizowany w państwowym świeckim ! szpitalu, musisz na nie patrzeć.
            To prawda, to straszne, trzeba na te krzyże patrzeć. Sam się też czasami wzdrygam gdy np na każdej klawiaturze widzę +. trzeba by się zastanowić, czy to nie jest jakaś podstępna inwazja na nasz światopogląd. Może rzeczywiście należałoby tym wszystkim starym ludziom umierającym w szpitalu odebrać jakiś znak nadziei. postęp jest najważniejszy
            • Gość: sarge Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 00:44
              > to straszne, trzeba na te krzyże patrzeć

              Owszem, to dość kiepskie, jak się leży długo.

              > a każdej klawiaturze widzę +

              Kiepska manipulacja, + na klawiaturze jest znakiem matematycznym, a nie symbolem zajadłej i nienawistnej religii wpychanej do gardła nawet pacjentom szpitala w czasie rekonwalescencji.

              > należałoby tym wszystkim starym ludziom umierającym w szpitalu odebrać jakiś znak nadziei

              Ależ jeśli to dla nich ważne, to nikt im nie broni przynieść swojej biblii, krzyża czy co tam chcą. Ale czemu ma to być narzucane każdemu pacjentowi??
              • jegermajster Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 01:05
                Szkoda gadać na temat tego, czy ci wszyscy co leżą w naszych szpitalach maja choćby siłę podnieść głowę by sobie czytać Biblię etc. jednego jestem jednak pewien, że ci którzy traktują widok krzyża traktują jako inwazję na ich światopogląd i może doznają jeszcze jakiegoś wstrząsu powinni pomyśleć o tym czy są psychicznie i intelektualnie zrównoważeni. Osobiście uważam, że człowiek emocjonalnie i intelektualnie zrównoważony powinien ten widok zdzierżyć i uszanować to, że komuś on niesie nadzieję. Nie słyszałem też nigdy o przypadkach, by np jakas grupa turystów podczas pobytu np. w Tunezji czy egipcie doznała wstrząsu z powodu inwazji muzułmańskich symboli religijnych. Ale kto wie, może jacyś aktywiści i z tym zrobia porządek.
                I na koniec o nienawiści - jak na razie to najwięcej nieszczęść ludzkości przyprawiły ideologie lewicowe. W uproszczeniu - narodowy socjalizm, bolszewizm, maoizm etc. jakieś 200 mln ofiar tylko w XX wieku.
                • Gość: aaa Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: 195.184.82.* 17.04.13, 05:28
                  Leżąc wielokrotnie w szpitalach nie traktowałam widoku krzyża jako ataku na mnie, ale też nie był mi on przyjemny. Po to wybieram szpital świecki, żeby mi takich widoków oszczędzono. Mam do tego prawo. Jeżeli ja mam zdzierżyć, że komuś krzyż może dawać nadzieję, to ktoś powinien też zdzierżyć, że jeżeli leżę w pojedynczej sali, mam prawo obejść się bez tego znaku - jeśli tego sobie zażyczę. Po moim wypisie przecież krzyż można znów powiesić.

                  PS - na znaku + na klawiaturze nie ma powieszonego zamordowanego człowieka :)
                • garkuchta Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 06:38
                  @jegemajste

                  Stosuj wobec wszystkich taką samą miarkę.
                  Jeżeli żądasz tolerancji dla innych poglądów, bądź też tolerancyjny dla tych, którzy nie wierzą. Jeśli znak krzyża im przeszkadza - to ich problem i mają do tego prawo. Mają więc prawo do sali BEZ krzyża, półksiężyca, durszlaka z makaronem i do braku wizyt kapelanów szpitalnych. Kapelan może chodzić z przenośnym krzyżykiem, może rozdawać obrazki - żeby ci wierzący mieli coś jako pociechę. Co innego w szpitalu katolickim.

                  Nie wojujcie. Każdy niech żyje zgodnie ze swoją wiarą (lub jej brakiem), bez nawracania innych.
                  I tu jako osoba wierząca muszę zgodzić się z którymś z forumowiczów - parady gejowskie są hałaśliwe, ale nikt nie namawia do bycia gejem. Niestety w religii katolickiej dużo osób usiłuje narzucić innym swoje zasady życia - choćby przez odpowiednią legislację (aborcja, wolne dni w święta kościelne).
                • edeco brednie i łgarstwa 17.04.13, 06:38
                  cyt. "I na koniec o nienawiści - jak na razie to najwięcej nieszczęść ludzkości przyprawiły ideologie lewicowe. W uproszczeniu - narodowy socjalizm, bolszewizm, maoizm etc. jakieś 200 mln ofiar tylko w XX wieku."

                  Typowe kościelne zaczernianie obrazu, mataczenie i zwalanie na innych.
                  1. Kto zniszczył cywilizację Egiptu, Majów i.in. odmienne kultury jak słowiańską, w imię Boga i krzewienia jedynie słusznej religii?
                  2. narodowy socjalizm mordował z Bogiem na ustach i przy udziale Watykanu, jest na to wiele dowodów (Got mit Uns)
                  3. Kto był i jest wielkim hamulcowym rozwoju i postępu w nauce? Kto palił prace naukowe tylko dlatego, że zagrażały wielkiemu biznesowi kościoła, a wraz z pracami ich autorów?
                  4. można pytanie mnożyć, a odpowiedzi i tak nie będzie.
    • cezar85 gratuluję i powodzenia,ale nie dziękuję... 16.04.13, 22:20
      wróć za trzydzieści lat, kiedy to będziesz się wstydził większości dzisiejszych opinii.... chyba, że zostaniesz terlikowskim, wtedy módl się aby boga nie było, bo będziesz drugi w kolejce do kotła, zaraz po klerze
      • Gość: Trochę starszy pożyjemy, zobaczymy IP: *.free.aero2.net.pl 16.04.13, 22:34
        Mateuszu Ochmanie - nic się nie przejmuj, jeszcze masz dużo czasu aby przejrzeć na oczy.
        Nawet 22-latki robią czasami rzeczy dziwne ale to tylko kwestia czasu.
        A próbowałeś zmienić lektury, zmienić media które oglądasz albo towarzystwo w którym się obracasz?
        W każdym razie, nie załamuj się, jeszcze wszystko przed Tobą.
        Jak Ci jednak nie wyjdzie powrót do normalności... to zawsze możesz zostać Księdzem

    • douglasmclloyd Szkoda, że cię nie wyskrobali nt 16.04.13, 22:24
      • culebre Re: Szkoda, że cię nie wyskrobali nt 16.04.13, 22:40
        Cóż... Chyba lepiej wyskrobać, niż bardzo późna aborcja metodą "śliskiego kocyka" lansowaną przez bliskie tobie podwórkowo-oazowe kółka różańcowe, dewiancie.
    • gregoson "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 22:36
      mam kolegę, którego nazywamy ,,Wielebny". Fajny kumpel ale jak się wejdzie na tematy religijne to wyłazi z niego fundamentalizm katolicki. Chłopak jest impregnowany na wszelkie argumenty. Po kilku próbach rzeczowej dyskusji z nim doszedłem do wniosku, że to nie ma sensu. I unikam w rozmowach z nim poruszania tematów związanych z wiarą.
    • culebre A powinien się wstydzić, jest czego. 16.04.13, 22:37
      Tylko że wstyd jest czasami bardzo potrzebny, pozwala nam zastanowić się nad tym, co głosimy i robimy. A w przypadku tego młodzieńca wyjątkowo by się przydał. Może jeszcze dorośnie, dopadnie go wstyd i chociażby odrobina refleksji nad światem i rzeczywistością, chociaż wątpię, przypomina betonowy lud smoleński w wersji fejsbuniowej. Jak na razie mamy takiego oazowego hipsterka o malutkim rozumku.
      • Gość: wasal Re: A powinien się wstydzić, jest czego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:46
        co ma lud smoleński do wiary Chrześcijańskiej czubie,ty odróżniasz sektę czubów od wierzących w Boga?
        lud smoleński modli się do kaczora,my do Boga i nikt nam tego nie zabroni,żaden zboczony pedał
        • ex-con Re: A powinien się wstydzić, jest czego. 16.04.13, 23:06
          A co Ty tak o tych pedałach w każdym swoim poście? Za dużo na plebanii przesiadujesz?

          Sekta czubów i sekta wierzących w Boga to to samo. Wiara w urojenia jest dość powszechna, tylko te urojenia się zmieniają.
        • Gość: ja Re: A powinien się wstydzić, jest czego. IP: *.toya.net.pl 16.04.13, 23:30
          a to ten Twój Bóg tak każe Ci rzucać inwektywami?
    • dadelog "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 22:44
      Kolejny nawiedzony peudointelektualista pokroju Hołowni, który próbuje się wypromować i zarabiać na swojej pokazowej wierze. W dodatku te jego żałosne wywody na temat ateistów, podszyte świętoszkowatym poczuciem wyższości...po prostu śmiech na sali.
      Ale taki jest właśnie obraz tego "zaangażowanego", współczesnego katolicyzmu w Polsce, czyli przaśny, infantylny, radykalny w formie i pusty w swej treści, tak jak ten śmieszny koleś...
      • Gość: .. Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.free.aero2.net.pl 16.04.13, 23:39
        Jasne to nie to co ateiści, pokroju Dawkinsa, zarabiający kasiorę na swoim pokazowym ateizmie. Wygłaszający nadęte wykłady i wydający książki na temat religii, podszyte egocentrycznym poczuciem wyższości, z uporem maniaka zwalający wszystkie ludzkie wady na religię czy ideologię.. Po prostu śmiech na sali.
        Ale taki jest właśnie obraz tego 'wojującego' ateizmu czyli płytki, infantylny i często naiwny...
        • dadelog Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek 17.04.13, 00:53
          Dawkins w przeciwieństwie do tego odpustowego oszołoma jest jednym z najwybitniejszych współczesnych biologów i karierę zrobił przede wszystkim dzieki swojemu dorobkowi naukowemu, a nie ostentacyjnemu propagowaniu swojej wiary czy też niewiary. Był już sławny zanim wydał" Boga urojonego".
          Poza tym Dawkins przynajmniej, w przeciwieństwie do nawiedzonych wierzących, potrafi poprzeć swoje poglądy konkretnymi argumentami, tyle że wciąż zbyt wiele osób woli wierzyć w różne "cuda", zamiast myśleć samodzielnie i używać rozumu. Stąd takie agresywne ataki na ateistów.
          • Gość: bbb Re: "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 17.04.13, 02:24
            Dawkins jest sensowny ale też bywa arogancki i zacietrzewiony. łatwo mu idzie krytyka fundamentalistów, i co w tym dziwnego skoro to są często ludzi ograniczeni, i takich najczęściej wybiera jako jako cel krytyki. Jednak z wierzącymi (choć może nie dogmatycznie) naukowcami (a takich jest nieco, są w mniejszości ale z 30% naukowców by się znalazło), wybitnymi myślicielami już mu tak łatwo nie idzie. Pewnie, ze można łatwo zjechać wiarę jakiegoś mohera, taliba czy ortodoksyjnego żyda, ale już nie z naukowcami jak Francis Collins - Znany z przełomowych odkryć w dziedzinie chorób genetycznych. Kierował Projektem poznania ludzkiego genomu. Najwyraźniej jest całkiem sporo naukowców którzy potrafią łączyć wiarę - od deiezymu, przez teizm, katolicyzm do dosyć konserwatywnych odmian protestantyzmu, a także innych religii jak judaizm, buddyzm, hinduizm, islam - z nauką. A ojcem genetyki byłe Mednel - katolicki mnich, twórcą. teorii Big Bang katolicki ksiądz Georges Lemaître
    • iffa4 dlaczego? 16.04.13, 22:46
      Na początku zaznaczę - nie jestem katoliczką.

      Natomiast dziwię się waszym opiniom.
      Dlaczego chłopak ma się wstydzić tego, że pisze bloga o swoich poglądach i nawet się z tego utrzymuje ? Każdy ma prawo do swoich poglądów i nic nam do tego. Skoro są czytelnicy, widocznie jest zapotrzebowanie. Jak Kominek pisze na blogu, że był na masażu - to jest ok, a jak gość pisze, że wierzy - nie jest ok? A dla mnie właśnie Kominek ze swoim masażem jest śmieszny.

      I bardzo dobrze, że podchodzi do spraw wiary poważnie. Jeśli ktoś się deklaruje jako wierzący (niezależnie od tego, czy jest katolikiem, szyitą, buddystą), powinien przestrzegać zasad swojej wiary albo głęboko starać się przestrzegać. Rozejrzyjcie się wkoło. Katolicy, a żyją na kocią łapę. Katolicy, a kupują gumki w aptece. Katolicy, a kłamią w podaniach do przedszkola, że są samotnymi rodzicami. Ja nie oceniam, czy zakaz seksu przed ślubem jest słuszny, czy zakaz antykoncepcji jest słuszny, ale oceniam postępowanie. Do licha, jesteś katolikiem, to przestrzegaj swoich zasad. A jeśli nie - sorry, nie mów o sobie katolik, wypisz się z kościoła i żyj jak chcesz.

      To mi się w gościu podoba. Żyje spójnie ze swoimi przekonaniami i się tego nie wstydzi.
      No i ma poczucie humoru. Katolik nie może słuchać niedobrych kapel metalowych - to mnie rozwaliło :)
      • jegermajster Re: dlaczego? 16.04.13, 23:31
        Nareszcie jakiś mądry głos
    • fred_die "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 22:47
      "Nie ma co reklamować negacji, bo i po co Ten, kto tak bardzo proklamuje to, że czegoś nie ma, musi być bardzo tego niepewny"

      Ateiści za bardzo się nie reklamują o ile w ogóle, jedna akcja "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" to bardzo malutko.
      Za to wieszanie krzyża gdzie popadnie, procesje, transmisje mszy, budowa gigantycznych potworków to co to jest jak nie reklama? Im większy posąg JP2 tym większa niepewność.
    • popijajac_piwo Z czegoś trzeba będzie kiedyś zacząć żyć 16.04.13, 22:48
      A kto lepiej wydoi tłuste owce jak nie moralizujący kaznodzieja...
    • hol2 "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 22:49
      Katolem? A kto to taki? Może jednak katolikiem? W jakim my kraju żyjemy? ...i się nie wstydzę. Gratuluję odwagi i myślę że żaden katolik się nie wstydzi. To podstawa naszej wiary.
    • Gość: amorvertical Młody i głupi IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 22:54
      wyrażenie "bo tak uczy Kościół" dyskwalifikuje tego człowieka na wstępie.
      Kościół uczył, że ziemia jest płaska. Nawet posyłał za to na stos. I co? Kościół to są ludzie. A ci którzy akurat teraz rządzą polskim Kościołem to wyjątkowy zbiór półgłówków i kretynów wybranych niestety przez JPII i Dziwisza co najlepiej świadczy o nich samych.
      Zresztą, szkoda klawiatury na polemikę z kimś takim. W tym wieku robi się rewolucje, bo człowiek nie rozumie nic z tego świata i widzi go czarno białym.
      Poza wszystkim, co ma Pan Bóg wspólnego z Kościołem? Nic. Gdyby istniał dawno spuściłby ogień piekielny albo inne swoje moce i nawet goście nie dostaliby drugiego życia ani punktów w tej grze:)
    • japierdolik Synek jest faszystą a nie katolem. 16.04.13, 22:56
      Najwieksza porażka katolicyzmu jest to, że ludzie powszechnie go mylą z faszyzme. A jeszcze smutniejsze, to że nikt nie uważa za stosowne tego zmieniać ani wyprowadzać z błedu. Zero refleksji. Przyjdzie za to słono zaplacic i cenę poniosą katolicy. A korzyśc odniosą (już odnoszą) faszyści, jak np. Cejrowski czy ten tkwiący w błogiej nieświadomości 22 latek. Smutne.
      • Gość: maxxx Re: Synek jest faszystą a nie katolem... IP: 173.233.196.* 16.04.13, 23:01
        Dokladnie tak! Moglby bowiem napisac "jestem ekstremista (fanatykiem) religijnym i nie wstydze sie tego", lub tez "jestem idiota i nie wstydze sie tego"... na to samo wyjdzie!!!
    • Gość: "w nic nie wierze" Cyrku na planecie Ziemia ciąg dalszy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:59
      Ludzie od wieków potrzebowali wroga. To nadawało sens ich nic nie znaczącemu we wszechświecie życiu. To dodawało im sił do życia. I tak mamy wojenkę wierzący-ateiści, zachód-terroryści, Izrael-Palestyna, PO-PiS, klub-klub i inne bzdety. Marzę tylko o jednym żebyście już mnie nie spłodzili ponownie w tym piekle, w tym bagnie ciągłej wojny i bezcelowości istnienia,nakazów, zakazów, tego niewolnictwa narzuconego przez normy społeczne,polityków, korporacje, ideowców, religie czy prawa tego świata. Nic baranów (w szczególności kury domowe) nie nauczyła I i II wojna światowa ? O wojnach sprzed 1000 lat nie wspominam. NIE stworzycie tu utopii !! Tu nigdy nie będzie raju i nie ma go poza tym miejscem. Dlatego nie "spuszczajcie" do tego łez padołu dzieci. Bo trzeba być psychopatą lub idiotą żeby skazywać własne dziecko na niewolnictwo i cierpienia !!!
    • tsuranni artykuł o niczym 16.04.13, 23:00
      brak wstydu ze swojej ujemności o niczym nie świadczy... jedni są debilami i też się tego nie wstydzą, wszędzie afiszują się ze swoją głupotą, inni są homofobami i nawet są z tego dumni. Tak więc, drogi katolu, zal mi cię po prostu....
    • kingsizemax "Jestem katolem i się nie wstydzę". 22-latek na... 16.04.13, 23:01
      Co tu komentować ?Polski katolicyzm nie ma już nic wspólnego z chrześciaństwem !!!!!!!!!!
    • leslaw28 "Jestem zydolem i się wstydzę". 16.04.13, 23:02
      tak powinni pisac redaktorzy GW i proletariat zydowski atakujacy katolikow, ich religie i patriotyzm.

      Leslaw Dobrzanski
      • fred_die Re: "Jestem zydolem i się wstydzę". 16.04.13, 23:08
        Nie mieszaj do tego patriotyzmu, katolicyzm nie ma z nim nic wspólnego.
      • Gość: maxxx Re: Jestem... wlasnie, kim jestes??? IP: 173.233.196.* 16.04.13, 23:14
        Czy pan "Leslaw" musi powielac stereotyp twierdzacy, ze polscy ultra-katoliccy fanatycy to zazwyczaj tez zagorzali antysemici???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka