Dodaj do ulubionych

Polscy kolaboranci

28.07.04, 16:46
Slazakom z Ostoberschlesien czesto zarzuca sie kolaboracje majaca przejawiac
sie poprzez podpisywanie Volkslisty. Tyle, ze ci Slazacy to najczesciej z
dawien dawna obywatele Rzeszy, nie majacy z Polska nic wspolnego.
Tymczasem malo kto zstanawai sie nad tym, ze najwiekszymi kolabarantami
drugiej wojny byli wlasnie Polacy, bo jak inaczej nazwac najpierw tzw.
intelektualistow lwowskich wspolpracujacych z Sowietami (np. Boy-Zelenski), a
potem takiego Berlinga czy Wasilewska?
Skoro ZSRR byl jednym z okupantow to jak nazwac polskiego generala, ktory
dezerteruje z polskiej armii Andersa, zeby tworzyc armie u boku okupanta?
Obserwuj wątek
    • Gość: warta Tak samo bylo w czasie I wojny swiatowej IP: *.icpnet.pl 28.07.04, 16:48
      ROZDZIAŁ VII

      Rewolucja

      W lecie 1915 roku wrogowie zaczęli zrzucać na nas z powietrza ulotki.
      Ich treść mimo różnic w formie prawie zawsze była taka sama: nędza w Niemczech
      staje się coraz większa, wojna nigdy się nie skończy, a nadzieje na wygranie są
      coraz mniejsze. Naród w ojczyźnie tęskni za pokojem, ale zarówno "militaryzm"
      jak i Kaiser nie pozwalają na to. Cały świat - dobrze o tym wiedząc - nie
      prowa¬dzi wojny przeciwko narodowi niemieckiemu, lecz wy¬łącznie przeciwko
      człowiekowi, który sam ponosi od¬powiedzialność - przeciwko cesarzowi. Dlatego
      wojny nie zakończy się, aż ten wróg pokoju nie ustąpi. Libe¬ralne i
      demokratyczne narody po zakończeniu wojny przyjmą naród niemiecki do związku
      światowego po¬koju, którego gwarantem będzie zniszczenie "pruskie¬go
      militaryzmu".
      Większość ludzi po prostu śmiała się z tych pokus.
      Jednak na jeden punkt tego rodzaju propagandy należało zwrócić uwagę. Na
      każdym odcinku frontu, gdzie znajdowali się Bawarczycy, zniechęcano ich do Prus
      zapewniając, że tylko Prusy były winne wojnie, że alianci nie czują absolutnie
      żadnej wrogości, zwłaszcza do Bawarczyków, nie można jednak pomóc im tak długo,
      jak długo służyć będą pruskiemu militaryzmowi i za nich " wyciągać z ognia
      kasztany".
    • willi2 Re: Polscy kolaboranci 28.07.04, 16:48
      Okreslenie Ostoberschlesien jest wymyslone przez nazistowskich dygnitarzy.
      Dla mnie nie istnieje zaden Ostoberschlesien tylko Oberschlesien.

      nie czas na podzialy !
      • elver.b Re: Polscy kolaboranci 28.07.04, 16:50
        Nie na calym Oberschlesien byla Volkslista.
        Zreszta Ostoberschlesien to pojecie jakie pojawilo sie juz w roku 1922, po
        trzech polksich napasciach na Gorny Slask i okupacji jego wschodniej czesci
        przez to panstwo.
    • bartoszcze Re: Polscy kolaboranci 28.07.04, 20:07
      elver.b napisał:

      > Slazakom z Ostoberschlesien czesto zarzuca sie kolaboracje majaca przejawiac
      > sie poprzez podpisywanie Volkslisty. Tyle, ze ci Slazacy to najczesciej z
      > dawien dawna obywatele Rzeszy, nie majacy z Polska nic wspolnego.
      Ten zarzut w umysle każdego inteligentnego człowieka upadł w okolicach lipca
      1945 roku, kiedy już nawet do Zawadzkiego dotarło, że podpisanie volkslisty w
      GG i podpisanie jej na Śląsku to nie to samo, zwłaszcza że nawet biskupi
      zalecali Ślązakom podpisywanie volkslisty.


      > Tymczasem malo kto zstanawai sie nad tym, ze najwiekszymi kolabarantami
      > drugiej wojny byli wlasnie Polacy, bo jak inaczej nazwac najpierw tzw.
      > intelektualistow lwowskich wspolpracujacych z Sowietami (np. Boy-Zelenski),
      A na czymże polegała ta kolaboracja Boya?? Na tym, że pracował przez rok na
      Uniwersytecie Lwowskim, gdzie cenzurowano mu prace jak popadnie?
      Ejże..

      > a potem takiego Berlinga czy Wasilewska?
      To faktycznie niesamowicie reprezentatywne persony..

      > Skoro ZSRR byl jednym z okupantow to jak nazwac polskiego generala, ktory
      > dezerteruje z polskiej armii Andersa, zeby tworzyc armie u boku okupanta?
      A nie masz już o kim dyskutować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka