settembrini
21.09.04, 13:34
W okresie autonomicznym w Katowicach zajdowało się 14 konsulatów – francuski,
angielski, belgijski, duński, fiński, szwedzki, węgierski, łotewski,
hiszpański, czechosłowacki, włoski, austriacki, generalny konsulat niemiecki,
brazylijski.
9 dyrekcji wielkich koncernów górniczo-hutniczych (skupiających 50% krajowej
produkcji żelaza i stali, 20% produkcji węgla) – Katowicka Spółka Akcyjna dla
Górnictwa i Hutnictwa, Śląskie Kopalnie i Cynkownie Sp. Akc., Zakłady
Hohenlohego Sp. Akc., Rybnickie Gwarectwo Węglowe, Górnośląskie Zjednoczone
Huty Królewska i LauraSpółka Akcyjna Górinczo-Hutnicza, Huta Pokój – Śląskie
Zakłady Górniczo Hutnicze, Giesche Sp. Akc., Ferrum Sp. Akc., Zarząd
Przymusowy Dóbr i Zakładów Przemysłowych Księcia Pszczyńskiego
4 spółki akcyjne przemysłów chemicznego i drzewnego (Związek Koksowni Sp.
Akc., Lignoza Sp. Akc., Zjednoczone Towarzystwo Przmysłu
Drzewnego „Wschód”, „Solabor” – Przemysł Drzewny). Z zakładów przetwórczych,
obok starej huty „Ludwika” (Zakłady Munstermanna), produkującj róznego typu
stopy nieżelazna, powstało kilka nowych- wytwórnia maszyni konstrukcji
żelaznych „Elewator” (1923r.) czy fabryka żarówek „Helios” (1931r.)W pzreysle
Na początku lat 30 utworzono w autonomicznym woj. Śląskim, z siedzibą w
Katowicach, największe przedsiębiorstwo w Polsce, oparte na kapitale
amerykańskim i niemieckim, koncern Wspólnota Interesów Górniczo-Hutniczcyh
(po 1937 stopiowo przejmowany przez państwo)
W latach 20 znajdowało się w Katowicach: 53 banki, 25 przedsiębiorstw
przewozowych, 3 tys placówek handlowych, 2000 samodzielnych warsztatów
zrzeszonych w 28 cechach, 200 hoteli, restauracji, jadłodalni i szynków, 8
zakładów pogrzebowych
To co powyżej, to tylko niezbyt dokładny wybór z wydawnictw urzędowych o
tematyce gospodarczej. W umieszczeniu tego na forum kierowała mną tylko jedna
myśl- byśmy sobie uzmysłowili, jaki tu w okresie międzywojennym znajdowal się
potencjał. Dane te dotyczą wyłącznie miasta Katowice.
Aż wierzyć się nie chce jaką mieliśmy bazę dla powojennego rozwoju, przecież
technologie aż do lat ’60, ’70 nie zmieniły się tak gwałtownie (zresztą przy
takiej bazie znalazłoby się doskonałe centrum naukowe). Chce mi się
powiedzieć ożesz k... jak wiele straciliśmy!