Gość: Talon
IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl
23.09.04, 11:17
"To incydentalne przypadki - uspokaja Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii
Węglowej", ale się uśmiałem...Szanowny za przeproszeniem rzecznik, chyba do
górnictwa trafił prosto z waflowni. Otóż już nawet najstarsi górale nie
pamiętają, kiedy się ów proceder rozpoczął a obecnie rozKWITa pod bramą
każdej kopalni. Talony węglowe braci górniczej(obecnej i emeryckiej),
skupowane przez "dilerów" idą jak ciepłe bułeczki, bo czyż opłacałoby się
komukolwiek "gnać" samochodem kilkaset km po węgiel, żeby zapłacić za niego
cenę obowiązującą w kasie? a tutaj diler i kupiec są zadowoleni i od nich
Panowie zarzadzający Kompanią należy się uczyć ekonomii i handlu...co jest
niestety smutne.