03.12.04, 21:30
Kocham jeden za dwoje.
Słońce po niebie, księżyc po niebie,
Gwiazdy po niebie, chmury po niebie -
Wszystko spoczywa na mojej głowie!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoją miłością musisz mi pomóc;
Musisz pokochać mnie więcej,
Bliżej wyciągnąć kochane ręce
Musisz!

Sam nie podołam, sam nie dam rady
Unieść tyle miłości.
Księżyc i gwiazdy, chmury i słońce,
Lody wciąż łamać, ciągle i ciągle,
Sił mi brakuje, o pomoc proszę!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoją miłością musisz mi pomóc;
Musisz pokochać mnie więcej,
Bliżej wyciągnąć kochane ręce
Musisz!

Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
Swoją miłością musisz mi pomóc;
Musisz pokochać mnie więcej,
Żebym się nie mógł w głęboką wodę
Rzucić!



Dla mnie to jednak dołujące :(
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kelo Re: Do Kelo 04.12.04, 06:26
      Widocznie niegdy nie czułeś, że jesteś kochany za mało, że zasługujesz na
      więcej. Stachura kochał do bólu swoją "gałązkę jabłoni", uciekał od niej i
      wracał. Aby zrozumieć ten wiersz, musisz zrozumieć "misję" Stachury, którą on
      sam sobie obrał: Unieść całą miłość świata, gwiazdy, chmury, słońce. Unieść to,
      czego my nie potrafimy unieść. W poezji Steda często znajdujemy odwołanie do
      Syna Człowieczego. Jakżesz to nam bliskie, prawda. To jest bardzo optymistyczny
      wiersz, Stachura tu sobie doskonale zdaje sprawę, że nie daje rady ciągnąć tego
      wózka, na który sobie nałożył zbyt wielki ciężar. Nie popada jednak w czarną
      rozpacz, wie gdzie szukać lekarstwa. Brzmi to jak szantaż? Nie, zważywszy na
      końcowe słowa, które brzmią "żebym się nie mógł..." nie, "nie musiał", bo wtedy
      byłby to szantaż. Stachura tak bardzo chce żyć, że prosi, bardzo prosi kobietę
      o miłość. A mężczyznom to nie przychodzi łatwo.
      pozdrawiam olo
      • carrramba Re: Do Kelo 04.12.04, 13:23
        kelo napisał:

        > Widocznie niegdy nie czułeś, że jesteś kochany za mało, że zasługujesz na
        > więcej. Stachura kochał do bólu swoją "gałązkę jabłoni", uciekał od niej i
        > wracał. Aby zrozumieć ten wiersz, musisz zrozumieć "misję" Stachury, którą on
        > sam sobie obrał: Unieść całą miłość świata, gwiazdy, chmury, słońce. Unieść
        to,
        >
        > czego my nie potrafimy unieść. W poezji Steda często znajdujemy odwołanie do
        > Syna Człowieczego. Jakżesz to nam bliskie, prawda. To jest bardzo
        optymistyczny
        >
        > wiersz, Stachura tu sobie doskonale zdaje sprawę, że nie daje rady ciągnąć
        tego
        >
        > wózka, na który sobie nałożył zbyt wielki ciężar. Nie popada jednak w czarną
        > rozpacz, wie gdzie szukać lekarstwa. Brzmi to jak szantaż? Nie, zważywszy na
        > końcowe słowa, które brzmią "żebym się nie mógł..." nie, "nie musiał", bo
        wtedy
        >
        > byłby to szantaż. Stachura tak bardzo chce żyć, że prosi, bardzo prosi
        kobietę
        > o miłość. A mężczyznom to nie przychodzi łatwo.
        > pozdrawiam olo

        Z tym kochaniem, to nie tak Kelo. Każdy ma w życiu chwile zwątpienia. Nie znam
        osoby, kóra by powiedziała : jestem tak kochany/kochana, ze bardziej nie można !
        Natomiast, w drugą stronę : kocham tak, ze bardziej już nie potrafię !-mówimy
        czy też myślimy często. I okazuje się, ze potrafimy jeszcze bardziej.

        Każdy z nas ciągnie jakiś "wózek", jednym to idzie lżej, innym ciężej.
        Proszenie o miłość, nie przychodzi łątwo nikomu. Poza tym, te prośby są
        bezcelowe. Czy mozna wyprosić miłość ? Nie. Absolutnie.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka