Dodaj do ulubionych

rynek a tramwaj(e)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 12:12
Wpisałem to w jakimś wątku ale umknęło więc powtarzam.

Od pewnego czasu w kontekście przebudowy rynku lansowana jest koncepcja, że w
tunelu pod rynkiem puszczona będzie tylko linie E-W, natomiast linii N-S ze
względu na Rawę pod ziemię przenieść się nie da.
Otóż bez przesady Rawa nie jest znowu takim problemem - to tylko niwielka
rzeczka -troche cuchnąca. Ale co to jest za problem w porównaniu z budową
metra w Londynie wielokrotnie pod Tamizą (duża rzeka) już w XIXw czy Mexico
City - w zasadzie na bagnach (Mexico City to przeciez zasypane jezioro i teren
aktywny sejsmicznie). Wydaje mi sie mocno niewiarygodnym żeby nie dało się
schować torów tramwajowych linii N-S pod ziemię.

Mam wrażenie że wynika to ze "sknerstwa" władz miejskich, żeby nie wytknięto
im, że picują śródmieście kosztem dzielnic - niestety tak nie moża - wizerunek
miasta 0 -rzecz jak najbardziej konieczną - buduje właśnie centrum.

tu dla niedowiarków mapa metra w Londynie:
www.tfl.gov.uk/tfl/images/zone_big.jpg
Obserwuj wątek
    • bartoszcze Re: rynek a tramwaj(e) 10.12.04, 12:53
      Gość portalu: sqro napisał(a):

      > Wpisałem to w jakimś wątku ale umknęło więc powtarzam.
      >
      > Od pewnego czasu w kontekście przebudowy rynku lansowana jest koncepcja, że w
      > tunelu pod rynkiem puszczona będzie tylko linie E-W, natomiast linii N-S ze
      > względu na Rawę pod ziemię przenieść się nie da.
      > Otóż bez przesady Rawa nie jest znowu takim problemem - to tylko niwielka
      > rzeczka -troche cuchnąca. Ale co to jest za problem w porównaniu z budową
      > metra w Londynie wielokrotnie pod Tamizą (duża rzeka) już w XIXw czy Mexico
      > City - w zasadzie na bagnach (Mexico City to przeciez zasypane jezioro i teren
      > aktywny sejsmicznie). Wydaje mi sie mocno niewiarygodnym żeby nie dało się
      > schować torów tramwajowych linii N-S pod ziemię.

      Po części był to mój pogląd:)
      Oczywiście, że współczesna inżynieria pozwala na wiele rozwiązań, w tym
      puszczenie tunelu pod Rawą i dalej. Żeby rozwiązać problem skrzyżowania
      podziemnego, można by wtedy nawet puścić linię NS pod linią EW (która mogłaby
      być "tuż pod ziemią"), tworząc podziemny węzeł przesiadkowy.
      Jednakże:
      1. przy dotychczasowym układzie sieci tramwajowej zejście "pod ziemię"
      musiałoby następować nie wcześniej, niż od Ronda, a potem stopniowo
      się "wynurzać", tak aby na Kościuszki wyjść na powierzchnię (a i tak jest tam
      już podjazd)
      2. nie jestem przekonany, jak wyglądają warunki podziemne okolicy Rynku;
      pamiętajmy, że Londyn i Mexico City to nie tereny pogórnicze:)
      3. osobną kwestią pozostaje koszt przebudowy..:(
      • Gość: sqro Re: rynek a tramwaj(e) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 13:34
        > 1. przy dotychczasowym układzie sieci tramwajowej zejście "pod ziemię"
        > musiałoby następować nie wcześniej, niż od Ronda,

        Tak se właśnie policzyłem zadanie z zakresu późnej podstawówki (uwaga uwaga był
        sinus a nawet arcussinus). Od ronda do rawy jest jakieś 300m z lekkim
        naddatkiem. Jeśli tory miałyby zejść na powiedzmy 10 m w dół to daje 1,91
        stopnia jeżeli na 20 to mamy 3,8. nie wydają sie to być jakieś przesadne liczby.

        > a potem stopniowo
        > się "wynurzać", tak aby na Kościuszki wyjść na powierzchnię (a i tak jest tam
        > już podjazd)
        ale i tak jest to w planach - przebibie sie pod torami niezależnym tunelem - tak
        by tramwaje wchodziły wprost w kościuszki.

        > 2. nie jestem przekonany, jak wyglądają warunki podziemne okolicy Rynku;
        > pamiętajmy, że Londyn i Mexico City to nie tereny pogórnicze:)

        Ja też nie, ale pamiętam że nad stolicą meksyku "rośnie" sobie całkiem spory
        wulkan i jest ciągle aktywny - w porównaniu z tamtejszymi trzęsieniami ziemi (np
        fatalne w 2 połowie lat 80) nasze tąpnięcia to fraszka.

        > 3. osobną kwestią pozostaje koszt przebudowy..:(

        No właśnie - niestety ale takie juz prawidło obowiązuje na tym świecie że aby
        zarobić trzeba najpierw wydać - kunktatorstwo efektów nie przyniesie. Obawiam
        się że Uszok wymięknie bo ktoś z Podlesia np powie że tu takie "cuda" sie buduje
        on ciągle ma drogę gruntową (ale tez pewne plusy mieszkania na przedmieściu -
        nie bez powodu powstają tam całe rezydencje). Tylko że goście z zewnątrz -
        turyści, potencjalni inwestorzy czy przyszli studenci nie oglądają Podlesia ale
        centrum - dworzec i "rynek" i są wstrząśnieci - o tym trzeba koniecznie pamiętać.

        sqro
        • bartoszcze Re: rynek a tramwaj(e) 10.12.04, 14:01
          Gość portalu: sqro napisał(a):

          > > 1. przy dotychczasowym układzie sieci tramwajowej zejście "pod ziemię"
          > > musiałoby następować nie wcześniej, niż od Ronda,
          >
          > Tak se właśnie policzyłem zadanie z zakresu późnej podstawówki (uwaga uwaga
          był
          > sinus a nawet arcussinus). Od ronda do rawy jest jakieś 300m z lekkim
          > naddatkiem. Jeśli tory miałyby zejść na powiedzmy 10 m w dół to daje 1,91
          > stopnia jeżeli na 20 to mamy 3,8. nie wydają sie to być jakieś przesadne
          liczby
          > .
          >
          > > a potem stopniowo
          > > się "wynurzać", tak aby na Kościuszki wyjść na powierzchnię (a i tak jest
          > tam
          > > już podjazd)
          > ale i tak jest to w planach - przebibie sie pod torami niezależnym tunelem -
          ta
          > k
          > by tramwaje wchodziły wprost w kościuszki.
          >
          > > 2. nie jestem przekonany, jak wyglądają warunki podziemne okolicy Rynku;
          > > pamiętajmy, że Londyn i Mexico City to nie tereny pogórnicze:)
          >
          > Ja też nie, ale pamiętam że nad stolicą meksyku "rośnie" sobie całkiem spory
          > wulkan i jest ciągle aktywny - w porównaniu z tamtejszymi trzęsieniami ziemi
          (n
          > p
          > fatalne w 2 połowie lat 80) nasze tąpnięcia to fraszka.
          >
          > > 3. osobną kwestią pozostaje koszt przebudowy..:(
          >
          > No właśnie - niestety ale takie juz prawidło obowiązuje na tym świecie że aby
          > zarobić trzeba najpierw wydać - kunktatorstwo efektów nie przyniesie. Obawiam
          > się że Uszok wymięknie bo ktoś z Podlesia np powie że tu takie "cuda" sie
          buduj
          > e
          > on ciągle ma drogę gruntową (ale tez pewne plusy mieszkania na przedmieściu -
          > nie bez powodu powstają tam całe rezydencje). Tylko że goście z zewnątrz -
          > turyści, potencjalni inwestorzy czy przyszli studenci nie oglądają Podlesia
          ale
          > centrum - dworzec i "rynek" i są wstrząśnieci - o tym trzeba koniecznie
          pamięta
          > ć.
          >
          > sqro
          • Gość: sqro Re: rynek a tramwaj(e) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 09:32
            que
            ????

            chyba post uciekł
        • bartoszcze Re: rynek a tramwaj(e) 13.12.04, 13:50
          Faktycznie jakoś mi treść posta wycięło:)

          Gość portalu: sqro napisał(a):

          > Tak se właśnie policzyłem zadanie z zakresu późnej podstawówki (uwaga uwaga
          > był sinus a nawet arcussinus).
          To już przesadziłeś:))
          Kto o zdrowych zmysłach używa arc sin?

          > Od ronda do rawy jest jakieś 300m z lekkim
          > naddatkiem. Jeśli tory miałyby zejść na powiedzmy 10 m w dół to daje 1,91
          > stopnia jeżeli na 20 to mamy 3,8. nie wydają sie to być jakieś przesadne
          > liczby.
          Oczywiście, miejsca jest dość. Chodziło mi bardziej o to, że na skutek
          aktualnej przebudowy Ronda nie da się "schować" tramwajów wcześniej.

          > ale i tak jest to w planach - przebibie sie pod torami niezależnym tunelem -
          > tak by tramwaje wchodziły wprost w kościuszki.
          Sęk w tym, na jakiej wysokości nastąpi to przebicie, bo Kościuszki idzie i tak
          zdrowo do góry..

          >
          > > 3. osobną kwestią pozostaje koszt przebudowy..:(
          >
          > No właśnie - niestety ale takie juz prawidło obowiązuje na tym świecie że aby
          > zarobić trzeba najpierw wydać - kunktatorstwo efektów nie przyniesie.
          Pewnie, że trzeba wydać, ale może najpierw spróbujmy chociaż wstępnie ustalić
          ile?
      • Gość: erwin Re: rynek a tramwaj(e) IP: *.podchorazych.katowice.pl 10.12.04, 13:56
        > 3. osobną kwestią pozostaje koszt przebudowy..:(
        >
        imo to jest jedyna kwestia, przy czym ja juz poscie o ocenie uszoka
        zaproponowalem inne rozwiazanie - w koncu zeby Rynek wygladal ladnie to
        tramwaje nie musza byc pod ziemia, w mojej opcji fikcja natomiast jest oddanie
        terenow przy sadowej przez pkp i.... pieniadze na nowy dworzec
        • Gość: Tequila Re: rynek a tramwaj(e) IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 11.12.04, 21:34
          Było to wątku o prezydenturze Pitra Uszoak - więc podam jeszcze raz link - bo
          wart jest zachodu :
          www.forum.bajo.pl/viewtopic.php?t=1370
          Tequila - moderator forum polskie wiezowce
          Grupa Katowickie Wieżowce zaprasza 18 grudnia :
          www.forum.bajo.pl/viewtopic.php?t=1773
          • Gość: harc mistrz Re: rynek a tramwaj(e) IP: 62.233.241.* 13.12.04, 01:12
            Sqro ma zupełną rację.
            Trzeba tylko chcieć, a nie patrzeć przez Podlesie, czy Kostuchnę na komunikację
            tramwajową w centrum Katowic.
            ...
            CZUWAJ!!!
            • Gość: sqro Re: rynek a tramwaj(e) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 09:45
              Niestety nieważne kto ma rację - ważne kto trzyma długopis ;).

              sqro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka