Gość: MAr IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.05, 23:34 Idealna widownia? Idioci we frakach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Widz w sztruksach Re: Tylko dla ubranych IP: *.broker.com.pl 04.03.05, 23:59 Szanowny Panie S., czy nie ma Pan większych problemów? Na Interpretacjach kolejne sztuki, reżyserzy wychodzą ze skóry, żeby coś o świecie powiedzieć, a Pańskim problemem jest to, że na widowni nie wszyscy noszą garnitury? Z tą "światowością" to Pan trafia kulą w płot - może na gali Oskarów obowiązują stroje wieczorowe, ale w najważniejszych instytucjach kulturalnych stolic świata, szczególnie w Europie, a nie pretensjonalnej Ameryce, panuje demokracja. Byłem w wiedeńskiej Staatsoper na przedstawieniu 1 stycznia, sam się wystroiłem we wszystkie muchy, jakie miałem, tymczasem okazało się, że należę po prostu do pewnej grupy - owszem, szeroko reprezentowanej, ale nie jedynej. Sporo widzów nosiło dżinsy i bluzy czy swetry i nikt do nich nie miał pretensji - no i nawet nie myślał o tym, żeby sadzać ich na jaskółce. Osobiście uważam, że teatr powinien być instytucją odwiedzaną przez wszystkich i żądanie od kogokolwiek jakiegokolwiek stroju jest po prostu śmieszne. Trudno tu zresztą znaleźć jakieś argumenty za lub przeciwko tej opinii - jedni uważają tak, inni inaczej i nikt tego nie potrafi uzasadnić. No bo przecież zdanie: "Gdzie jak gdzie, ale do teatru to ubrać się należy" - często przeze mnie słyszane - nie zawiera żadnego uzasadnienia. Również Pan nie podaje argumentów. Robienie wielkiego halo z powodu braku garniturów uważam za temat zastępczy - czy nie ma Pan już nic do powiedzenia? Na przykłąd na temat samych Interpretacji? Na temat prezentowanych tam przedstawień? Ostatecznie - na temat sposobu ich organizacji? Po prostu cokolwiek - a nie jakieś starcze utyskiwania pt. "jaka ta młodzież dzisiaj okropna..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sweter Re: Tylko dla ubranych IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.05, 21:56 Marzenie autora: spasione wyfraczone wieprze z ociekającymi tłuszczem ryjami, kwikające ę, ą... brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Tylko dla ubranych IP: *.pc.tek.pl 10.03.05, 17:03 Rozumiem , że tęskni Pan do czasów kiedy teatry i opery zaludniał tzw. establishment . Jednak wraz z edukacją mas nastąpiło naturalne zainteresowanie jej części szeroko rozumianą kulturą . Czasy już inne , teatr po prostu nie może pozwolić sobie na elitarność . To tylko dobrze , że "źle" ubrana publiczność ciągle jeszcze chce do teatru chodzić ; przez brudne , nieodśnieżone ulice i chodniki . Nie każdego może szofer zawieźć pod same drzwi . Groteskowo też wyglądałaby wyfraczona widownia przeciw ulicznej garderobie i potokom mięsnej , grubo ciosanej polszczyźnie , tak często dziś płynącej ze sceny. Ostatnio ma Pan gorsze dni , prowadzi wojny o nic. Przesadził Pan w sprawie dredów , teraz męczy garderobę widzów , a tej świętości już nic nie przywróci. Szczęście , że widzowie podczas spektaklu nie piją coli i nie szeleszczą chipsami , choć sam widziałem już podjadanie paluszków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sqro Re: Tylko dla ubranych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:26 Tego pana określono już mianem mendy i jak widac jest w tym konsekwentny. Dziwie sie naprawde bardzo sie dziwie, że ktoś go jeszcze drukuje - chyba ma pan kolegów w Wyborczej pnanie Smolorz Odpowiedz Link Zgłoś