Carrrambo - odp. na maila

12.05.05, 17:49
Oświadczam Ci że w głębi duszy czułem wielki entuzjazm ale niestety go w
tamtym momecie (jakoś) nie uzewnętrzniłem za co bardzo Cię przepraszam.

Sorki że tyle czasu odpowiadałem ale ciężko wygrzebać cokolwiek spośród setek
spamu od zbyt nerowych "kolegów" ślązakowców :)

Pozdrawiam
    • carrramba Re: Carrrambo - odp. na maila 12.05.05, 19:28
      hierowski napisał:

      > Oświadczam Ci że w głębi duszy czułem wielki entuzjazm ale niestety go w
      > tamtym momecie (jakoś) nie uzewnętrzniłem za co bardzo Cię przepraszam.
      >
      > Sorki że tyle czasu odpowiadałem ale ciężko wygrzebać cokolwiek spośród setek
      > spamu od zbyt nerowych "kolegów" ślązakowców :)
      >
      > Pozdrawiam

      jakiego maila ? a ja do Ciebie maila pisałam ?
      • hierowski Re: Carrrambo - odp. na maila 13.05.05, 09:55
        Owszem, 1.09.2004 z pliczkiem.
        • bartoszcze o jerona:)))) 13.05.05, 09:57
          faktycznie szybko odczytałeś:))))
          duuuużo Ci musieli tego spamu nawrzucać...
          • hierowski Re: o jerona:)))) 13.05.05, 10:07
            Oh tak, dlatego skrzynki w GW są kompletnie bezużyteczne :)

            ps. Przed chwilą przeczytałem Twoje posty w wątku ballesta o Grunwaldzie i mam
            propozycję żeby go automatycznie przerzucać do forum humorum:) Nic mi tak nie
            poprawia nastroju:)
            • carrramba Re: o jerona:)))) 13.05.05, 15:58
              O jerona, to mam szczęscie. Mogłeś maila nie przeczytać, nie wiem jak bym to
              przeżyła. Nawet sobie nie przypomniałam, że kiedyś tam do Ciebie napisałam.
              Skoro jednak piszesz, ze napislam do Ciebie, to tak pewnie bylo.Chyba mnie
              inernauci rozbestwili, bo odpowiadaja na moje maile bardzo szybko. Natomias Ty
              Hierowski, jako pierwszy odpowiadasz publicznie na maila /zamiast na
              skrzynkę/. Chcę tylko dodać, że zdystansowałam się jak widzisz, do spraw
              śląskich. Pożegnałam się z forum Katowice. Nieodwołalnie. Znalazłam cieplejsze
              klimaty dla siebie. Nikt się tam nie obraża, bez podania przyczyny. Nikt nie
              przechodzi tak szybko od sympatii> do antypatii. Nie chcę być
              przysłowiową "kością niezgody" i nie będę.
              ps
              Ballest jest chorym facetem, szkoda chyba czasu na dywagacje z człowiekiem,
              który powinien się leczyć. Jeśli chodzi o mnie, wrzucaj sobie wątek gdzie
              chcesz.
              pozdrawiam :)
              • hierowski Re: o jerona:)))) 14.05.05, 01:14
                No dobra więc postaram się zaraz przesłać podziękowania bez pośrednictwa, ale z
                tonu postu wynika że rzeczywiście jestes rozbestwiona:)
                • carrramba Re: o jerona:)))) 14.05.05, 03:41
                  Nawet nie wiesz jak bardzo, jestem rozbestwiona :))) Zobacz, dochodzi 4 rano a
                  ja sobie dopiero kończę zabawę w necie. Jutro sobota /sorry już dziś/ wiec
                  mogłam oddać się rozrywce intelektualnej. Naprawdę uważasz, że nie
                  odpowiedzenie na maila /od września/ jest ok ? :))) To sorry, ja odpowiadam
                  najpóźniej następnego dnia. Tak mnie faceci rozbestwili, ale sami również
                  odpowiadają. No nie każdy oczywiście.
                  pozdr.
                  • hierowski Re: o jerona:)))) 14.05.05, 22:38
                    Cóż, jednak odpowiedziałem, niemniej "moja wina, moja wina ...". W dodatku do
                    sprawdzenia skrzynki namówił mnie nasz weteran forumowy (zgadnij kto to?:))
                    wczoraj podczas wspólnej nasiadówki w Grzesznikach:)
                    • bartoszcze Re: o jerona:)))) 15.05.05, 20:47
                      Weź poporawkę, że Carrra może nie wiedzieć, co to Grzesznicy:))
                      (nasi Grzesznicy)
                    • carrramba Re: o jerona:)))) 15.05.05, 22:33
                      Nie mam pojęcia, co to są "Grzeszniki"? Nie mam pojęcia, jakich mozemy mieć
                      wpónych znajomych. Nie mamy. Coś Ci się pomieszało Hierowski.
                      • hierowski Re: o jerona:)))) 16.05.05, 08:53
                        Raczej nie Carrambo.
                        • carrramba Re: o jerona:)))) 16.05.05, 10:27
                          hierowski napisał:

                          > Raczej nie Carrambo.

                          Tylko jedną osobę znam osobiście. Pozdrów Go ode mnie. Nie udało nam się
                          spotkać ponownie -z mojej winy. Naprawię to w czerwcu. Naprawdę fajny gościu,
                          lubię z Nim rozmawiać. Jednak real, to nie to co net. Kontakt bezpośredni jest
                          czymś innym. Innych wspólnych znajomych mieć nie możemy Hierowski z prostej
                          przyczyny- nikogo więcj nie znam. Chyba nie masz na myśli kogoś, z kim spotykam
                          się na forum ? /raczej spotykałam/ Bo chyba to trudno nazwać "znajomością" ?
                          • bartoszcze Re: o jerona:)))) 16.05.05, 11:26
                            Jeżeli to ta osoba o której ja myślę, że Ty myślisz, to myślę że to nie o
                            takiej osobie myślał hierowski:)))
                            • carrramba Re: o jerona:)))) 16.05.05, 12:07
                              bartoszcze napisał(a):

                              > Jeżeli to ta osoba o której ja myślę, że Ty myślisz, to myślę że to nie o
                              > takiej osobie myślał hierowski:))

                              Ty dobrze myślisz, że to ta osoba, o której ja myślę :))) A kogo Hierowski miał
                              na myśli, wolę nie myśleć. Nie znam nikogo, poza tą osobą. Więc Hierowski sobie
                              tylko mysli. To mniej wiecej tak, jakbym powiedziała, że jestem znajomą
                              Arnolda, którego na oczy nie widziałam. Więc oświadczam uroczyście, że z forów
                              ślaskich znam jednego faceta. Bardzo miły i z ogromnym poczuciem humoru. Ten
                              wizerunek nie pasuje do żadnej osoby, o której myśli Hierowski. Bo nawet jeśli
                              są mili, to już poczucia humoru za grosz nie mają. I odwrotnie.
                              Więc Kolego Hierowski, nie mamy wspólnych znajomych. Ktoś Cię nabrał, ze jest
                              moim znajomym.
                              ps
                              Gdybyś Hierowski napisał, że to znajomy z netu/ i tylko z netu/- to inna bajka.
                              Ale nie będę sobie głowy łamać, bo musiałabym jakieś 50 osób 'przemyśleć".
                              Skoczę na google, co to są te "Grzeszniki"?
                              • carrramba Re: o jerona:)))) 16.05.05, 12:13
                                Juz wiem, o co chodzi. Zerknęłam na google. Fakt, mógł tam być mój znajomy z
                                netu. Jeśli to ten, o którym myślę, rzeczywiscie jest miły i z poczuciem
                                humoru.Tylko o ile wiem, przebywa od dawna w Londynie. Więc raczej, nie o Niego
                                chodzi.
                                • hierowski Re: o jerona:)))) 17.05.05, 13:29
                                  Carrrambo, wszystko przez to ze niedokładnie przeczytałaś posta. Napisałem: "W
                                  dodatku do sprawdzenia skrzynki namówił mnie nasz weteran forumowy (zgadnij kto
                                  to?:)) "

                                  Czy jest tam cokolwiek na temat tego, że znasz go w realu?
                                  • carrramba Re: o jerona:)))) 17.05.05, 13:56
                                    hierowski napisał:

                                    > Carrrambo, wszystko przez to ze niedokładnie przeczytałaś posta.
                                    Napisałem: "W
                                    > dodatku do sprawdzenia skrzynki namówił mnie nasz weteran forumowy (zgadnij
                                    kto
                                    >
                                    > to?:)) "
                                    >
                                    > Czy jest tam cokolwiek na temat tego, że znasz go w realu?
                                    Może rzeczywiście coś pokręciłam ? Tylko nie rozumiem, dlaczego aż Cię ktoś
                                    musiał namawiać do sprawdzania skrzynki? Wiedział, ze coś tam jest ? O matko
                                    jedyno, jakiś jasnowidz ? :))))
                                    • hierowski Re: o jerona:)))) 18.05.05, 09:25
                                      No tak, wiedział bo mi coś wysłał na konto (pierwszy raz od bardzo dawna),
                                      oczywiście na temat innych przesyłek wiedzieć nic nie mógł.

                                      Ło matko, będę w przyszłosći pisał bardziej precyzyjnie bo to jest wręcz
                                      niesamowite jak można interpretować jedno niewinne zdanie:)
                                      • carrramba Re: o jerona:)))) 18.05.05, 14:14
                                        hierowski napisał:

                                        > No tak, wiedział bo mi coś wysłał na konto (pierwszy raz od bardzo dawna),
                                        > oczywiście na temat innych przesyłek wiedzieć nic nie mógł.
                                        >
                                        > Ło matko, będę w przyszłosći pisał bardziej precyzyjnie bo to jest wręcz
                                        > niesamowite jak można interpretować jedno niewinne zdanie:)

                                        Typowo kobiece mam podejście. I nic dziwnego chyba. Dobra Hierowski, niech Ci
                                        będzie. Jestem podejrzliwa ale zgodna :)
                                        • hierowski Re: o jerona:)))) 19.05.05, 13:37
                                          Nie pozostaje mi nic innego niz tylko cieszyc sie, ze to nie dziwne ze jako
                                          kobieta masz wlasnie podejscie kobiece :) Grabulka carrrambo :)
                                          • carrramba Re: o jerona:)))) 19.05.05, 15:17
                                            hierowski napisał:

                                            > Nie pozostaje mi nic innego niz tylko cieszyc sie, ze to nie dziwne ze jako
                                            > kobieta masz wlasnie podejscie kobiece :) Grabulka carrrambo :)

                                            No i strzałeczka, Hierowski :)
            • bartoszcze Re: o jerona:)))) 14.05.05, 20:25
              Wiesz, już dawno zapomniałem że kiedyś o tym z ballestem dyskutowałem:))
              • hierowski Re: o jerona:)))) 14.05.05, 22:41
                A to chyba świeży wątek. Wierzcie mi lub mnie ale kiedyś Pan B. mnie rozbawił
                do łez :)))))))
                Pozdrawiam i żegnam bo Katowice By Night czekają:)
Pełna wersja