skun2
28.07.05, 01:29
Pamiętam, jak podczas strajków w 88-ym byłem na wczasach i na stołówce
siedziało towarzystwo z Warszawki - wiecie co gadali przy stolikach?
to co w dzienniku dzień wcześniej:) Ale z jakim oburzeniem...."przecież
większość robotników chce iść do pracy, a te warchoły strajkujące im nie
pozwalają!"
:)
Teraz jest to samo.
Urabianie główek półgłówkom.