Gość: malop
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
18.08.02, 22:24
Autor: Gość: polak IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
Data: 16-08-2002 13:42 + odpowiedz na list
+ odpowiedz cytując
------------------------------------------------------------------------------
--
i o to chodzi, niech coś mają z tej swojej zaściankowości. Zamiast się
załamywać tym, że się jest prowincją Śląska, czy Małopolski, mogą zacząć
korzystać z tego, że są pomiędzy dwoma takimi regionami jak Śląsk i
Małopolska,
a do Krakowa można dojechać tak samo szybko jak do np. Gliwic.
Zamiast płakać, że się jest między młotem a kowadłem, należy zarabiać na
swiom
położeniu. Analogia do Polski, która leży pomiędzy Niemcami a Rosją i zamiast
zbijać na tym kapitał próbuje być "neutralna" i obawia się obydwu potężnych
sąsiadów. Którzy mogą się znów dogadać między sobą i podzielić znowu nasz
słaby
kraj nie wg. krain geograficznych, ale wg. granic naturalnych (np. rzek).
Zakładając taką hipotetyczną sytuację mam pytanie do mieszkańców grodu Kraka,
czy woleli by historycznie zostać wcieleni do Rosji (Ukrainy), czy ze
Śląskiem
i Wielkopolską do Niemiec???
Ps. Zakładamy oczywiście, że Austro - Węgry nie istnieją i dzielimy Polskę
między wschód i zachód (chyba, że słowacy ;) )
PS2. Przepraszam za niezbyt przyjemne założenia, ale chciałbym niektórym tu
uzmysłowić, że będąc na miejscu Jaworznian, też wolał bym być w Śląskim z
przyczyn czysto praktycznych a nie historycznych czy politycznych