Gość: ślonzoki
IP: *.hyperion.pl / 80.51.103.*
10.01.06, 01:31
to wszystkiemu winni są dyrektor NFZ w Katowicach iprezes NFZ w Warszawie, ludzie umierają bo nie ma pomocy lekarskiej, bo oni tylko nakazują tworzyć kolejki pacjentów.Lekarze chcieliby leczyć chorych, a nie mogą, bo NFZ nie daje zgody i nie płaci i jeszcze daje kary dolegliwe za brak kolejek. I sami koledzy są zatrudnieni i tylko kumpole, a pracować nie ma komu, bo każdy szef uzależniony od "mecenasa" polecającego mu pracownika do zatrudnienia i biedulek nie wymaga dobrej pracy i dyscypliny,no bo jak tu od takiego ustosunkowanego pracownika wymagać roboty, jak mu dawać polecenia, skoro on taki w dobre i właściwe plecy zaopatrzony.A szef boi się o swój stołek,oj boi, jeśli narazi się takiemu władcy wpływowemu, to i wilczy bilet mu dadzą i nigdzie nie przyjmą go do pracy..OT ZAKŁADNICY SYSTEMU NEPOTYZMU