Dodaj do ulubionych

Nie ma pracy dla samotnej matki

    • Gość: wykształciuch Nie ma pracy dla samotnej matki IP: 212.244.73.* 05.12.06, 14:11
      Wygląda na to, że informacje o osobach z wykształcenien o specjalizacji
      "bezrobotny" nie są przesadne. W celu zmniejszenia bezrobocia należałoby w takim
      razie zlikwidować licea i studia wyższe.
      Ciekawe co ta kobieta myśli o osobach sortujących śmieci. Może uważa je za śmieci...

      Inna sprawa, że urzędnikom UP może się opłacać wypychanie w pierwszej kolejności
      tych, którzy pobierają wyższe zaiłki, czyli np. osoby z wykształceniem średnim i
      wyższym. Kiedy więc pojawi się oferta z sortowni a urzędnik chce dostać wyższą
      premię, to zgdnijcie kogo wyśle w pierwszej kolejności.
      • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 14:48
        Powtarzam, że nie miałam żadnego zasiłku z PUP.
      • klaryska Re: Nie ma pracy dla samotnej matki 14.12.06, 11:20
        'Wygląda na to, że informacje o osobach z wykształcenien o specjalizacji
        "bezrobotny" nie są przesadne. W celu zmniejszenia bezrobocia należałoby w takim
        razie zlikwidować licea i studia wyższe.
        Ciekawe co ta kobieta myśli o osobach sortujących śmieci. Może uważa je za
        śmieci...'
        ja bym sie nie zgodzila, po pierwsze biologiczne zatrucie, w warunkach
        szkodliwych dziekuje, poza tym wychodzac po taka prace traci w UP szanse na inna
        oferte ,moze cos wplynie do UP.Po trzecie z dziecmi co ma zrobic, itd itd.
    • Gość: midat urzĘdnicy w większości to kompletne dno umyslowe!! IP: *.atnet.vx.pl 05.12.06, 14:32
      Ludzie, którzy nie potrafią myśleć powinni być izolowani od spoleczenstwa!! Dzialaja na szkode calej cywilizacji i nie ma powodu dla którego powinniśmy ich tolerować i oddawać swoje życie nieodpowiedzialnym osobnikom we wladanie!! Niestety dotyczy to w przerażającej większości urzędników wszelkiej maści. Proponuję, by urzędnicy przechodzili test na poczytalność i logiczne myślenie.
      O wprowadzeniu odpowiedzialności za swoje decyzje już nawet nie wspomnę....
    • Gość: samotna matka Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 14:39
      Sama jestem samotną matką. Byłam bezrobotną, ale w końcu znalazłam pracę
      sprzątaczki w prosektorium, nie była to najlepsza praca ale od czegoś trzeba
      zacząć (jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ). Żadna praca nie
      hańbi. Mój trud i upór opłacał się, ponieważ teraz mam swoją dobrze prosperującą
      firmę. Ale jak się nie chce pracować, to każde wytłumaczenie jest dobre. Tylko
      ja nie przesiadywałam na forum jak ta Pani (ps. Aniołek), która nie może od
      ponad dwóch lat znaleźć pracy ! Nie miałam nawet komutera, bo za co go miałam kupić.
      • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 14:51
        Pracowałaś z trupami? Podziwiam. W prosektorium ostatni raz byłam jak odeszła
        moja mama. Straszne miejsce i straszny widok. I te zwłoki...
        Kompa mam starego jak świat, kiedyś jeszcze kupili mi go rodzice.
        • Gość: samotna matka Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 10:04
          Nie z trupami tylko jak już to ze zwłokami ! I tu widać twoje podejście do życia
          i pracy. A co, dla Ciebie to fuj. Mnie praca w takim miejscu nauczyła pokory, a
          jak widać Tobie jej brakuje. W życiu trzeba mieć ambicje. Same marzenia i to, że
          "chcę" nie wystarczy. Po pierwsze od czegoś trzeba zacząć i wykazać się, żeby
          być zauważonym.
          Po drugie dać dobry przykład. Moje dziecko jest dobrze wychowane, dobrze się
          uczy. Ja przynajmniej nie dawałam mu przykładu beznadziejnej matki, która w
          życiu nie potrafi sobie poradzić i czeka na gwiazdkę z nieba lub księcia na
          białym koniu. Skoro zdecydowałam się na samotne wychowanie dziecka to musiałam
          wziąść sprawy w swoje ręce.
          Myślisz, że lepszym wytłumaczeniem dla dziecka jest: nie ma dzisiaj co jeść, bo
          mamusia nie będzie pracowała w śmieciach czy w prosektorium ? Ja też byłam w
          skrajnych sytuacjach, zaczynałam od najniższego strzebla, czasem chciało mi się
          wyć. Dzisiaj stać mnie na życie na "wyższym standardzie" i już niczego mi nie
          brakuje, a brakowała mi kiedyś chleba.
          Kompa masz starego, a internet też masz stary ! Przecież za usługi internetowe
          też się płaci, nawet na Świonach. Ja za te pieniądze wolałabym kupić coś dzieciom.
    • Gość: paulako Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.tsi.tychy.pl 05.12.06, 15:11
      Urzędy Pracy to przestarzałe molochy,które w ogóle dawno przestały spełniać to
      do czego zostały stworzone. Osoby poszukujące pracy traktowane są tam jako
      darmozjady, naciągacze i kombinatorzy. O czym świadczy wypowiedz pani
      Błaszczyk, która jest skandaliczna i poniżająca. O to odpowiedź dla tej pani:
      To, że ktoś jest bezrobotny to nie znaczy, że ma przyjąc każdą pracę. Proszę
      samej spróbowąć pracować w takich warunkach (sortowanie śmieci) samotnie
      wychowywując małe dzieci. A poza tym to urząd pracy ma być dla obywatela , a
      nie na odwrót, więc hasło pt.: "Ta pani w ogóle nie powinna zaistnieć w
      urzędzie. Nie jest gotowa do podjęcia pracy" jest nie na miejscu.
      A panu wojewodzie gratuluję elokwentnych i kompetentnych pracowników.
      • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 15:15
        Jutro mija miesiąc od złożenia odwołania... A z tego co pisze k.p.a. to właśnie
        miesiąc ma Urząd na odpowiedź... a tu ani śladu odpowiedzi na piśmie...
        • Gość: osiołek Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 17:25
          czytam posty dotyczące Pani sprawy i mam kilka uwag:
          1. do chwili rozpatrzenia odwołania - decyzja o utracie statusu bezrobotnego nie
          podlega wykonaniu - co oznacza iż przysługuje Pani prawo żądania wydania
          zaświadczenia potwierdzającego fakt posiadania przez Panią i dzieci
          ubezpieczenia zdrowotnego (urzędnik PUP może ewentualnie umieścić adnotację na
          zaświadczeniu że w chwili obecnej Pani sprawa jest rozpatrywana przez organ
          odwoławczy ) - zdaję sobie sprawę że zdobycie takiego zaświadczenia graniczy z
          cudem - ale proszę się powoływać na art 108 KPA oraz podstawowe zasady
          postępowania administracyjnego (art. 6 i nast. KPA) - których nieprzestrzeganie
          jest często wytykane organom pierwszej instancji przez organy odwoławcze lub
          sądy administracyjne
          2. rozpatrzenie odwołania wcale nie musi nastąpić w terminie 30 dni - art. 36
          KPA - jeśli odwołanie nie zostanie rozpatrzone - organ odwoławczy musi wskazać
          przyczynę zwłoki i wyznaczyć nowy termin
          3. prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej przysługuje bezrobotnemu
          (oczywiście o ile wcześniej był zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego przez
          PUP)jeszcze przez okres 30 dni licząc od chwili utraty statusu bezrobotnego
          (art. 67 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze
          środków publicznych)
          4. jeżeli Pani odwołanie zostanie rozpatrzone negatywnie - co oznacza że decyzja
          PUP zostanie otrzymana w mocy, radzę skorzystać z możliwości wniesienia skargi
          do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnosząc jednocześnie o wstrzymanie
          wykonania zaskarżonej decyzji (art. 61 ustawy - prawo o postępowaniu przed
          sądami administracyjnymi)
          3mam kciuki i życzę powodzenia
          gdybym mogła pomóc proszę pisać na adres kameleon73@wp.pl
          pozdrawiam
          • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 20:23
            Hm... Co do pierwszego punktu... Potrzebowałam własnie zaświadczenie z PUP i
            pisze na nim, że zostałam wyrejetrowana z PUP. Nie ma na nim żadnej adnotacji,
            że sprawa jest rozpatrywana przez organ odwoławczy. Po prostu jestem
            wyrejestrowana i koniec.
            • Gość: osiołek Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 21:37
              a zażądałaś umieszczenia - nawet odręcznie - takiej adnotacji?
              pamiętaj że odmowa wydania zaświadczenia o określonej przez Ciebie treści nie
              może nastąpić w formie ustnej - odmowa wydania zaświadczenia o określonej treści
              musi nastąpić w formie postanowienia na które przysługuje zażalenie
              wiem że w twojej sytuacji może to żadne pocieszenie - bo zażalenie od odmowy
              wydania zaświadczenia i tak trafi do wojewody - a de facto do wydziału polityki
              społecznej - ale może następnym razem w PUP zastanowią się nad składanymi
              konkretnym osobom ofertami pracy
              • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 22:18
                Ponoć oferta została zaraz potem wycofana.
    • Gość: może na budowę Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z tym a IP: 81.210.22.* 05.12.06, 18:07
      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3770522.html
      • Gość: nioble Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.06, 18:37
        cóż wychodzi na to,że tylko Pani Ewa ma dzieci w wieku przedszkolnym. Wiele
        matek prowadzi swoje maluch do przedszkola i nie trzepie tematu na forum i po
        gazetach. Skoro jest pani tak świetną ekonomistką ( zapewnie po wieczorówce
        jakies? to dlaczego nie może pani pracy wybrać z oferty księgowej??
        doświadczenie? przeciez takich ludzi potrzebują.Mnie tu śmierdzi lenistwem i
        użalaniem się nad sobą a nie brakiem pracy. Kobieto zabierz się w końcu do
        roboty i nie płacz wszedzie na swój los bo to żałosne...matka polka się odezwała
        • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 20:33
          W końcu jakaś matka musiała się odezwać. Tak, mam dzieci i mam prawo je
          wychować i zająć się nimi. Nie wyobrażam sobie, abym miała zostawić dzieci same
          w domu np. w nocy, bo ja będe w tym czasie grzebać sobie w śmieciach. To jest
          chory, absurdalny pomysł.
          Nie ja jedna jestem w takiej sytuacji. Wiele matek daje się wykorzystywać, nie
          walczy o swoje prawa, a cierpią na tym tylko ich dzieci.Pozostawione bez
          opieki, podrzucane na świetlice, opiekunkom, babciom i.t.d., jak niechciane
          prezenty. Potem jest wielkie zdziwienie, że jakiś dzieciak zgwałcił drugiego...
          A tu trzeba sobie zadać pytanie, gdzie byli jego rodzice? Gdzie były osoby
          odpowiedzialne za jego wychowanie?
          Wiele samotnych matek obawia się właśnie takich ataków jak Twój Nioble. Boją
          się, bo i tak już są odrzucone przez społeczeństwo, są zepchnięte na margines
          społeczny, bo same wychowują dzieci. Chyba najwyższa pora, abyśmy miały w końcu
          prawo głosu. Zyjemy w tym społeczeństwie i nie pozwolimy sobą pomiatać.
          Jesteśmy pełnowartościowymi obywatelami. Tolerujecie pijaków, przemoc domową, a
          zakazujecie matce prawa do wychowywania własnych dzieci?
          • Gość: nioble Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.06, 21:04
            nakręcasz się moja droga...nie mam wykształcenia średniego tylko studia pracuję
            na trzy zmiany i nie roztkliwiam się nad sobą. Nie wyrzucam spraw do gazet i na
            forum. Dzieci gwałcą?? owszem , z dziećmi trzeba rozmawiać ,a ty jak widze
            jesteś on line.Nie wiem gdzie wtedy są twoje chore dzieci , może zejdź z kompa i
            zajmij się chorymi dziećmi. Poza tym ten przerost formy nad treścią mnie
            przeraza..nie po to się uczyłam by grzebać w śmieciach..no tak wielmożna księżna
            się znalazła. Tam będą pracować bezdzietne alkoholiczki, degeneratki, byłe
            więźniarki i inny pomiot społeczny. Ty jesteś wyższa półka wypłakująca się na
            forum. Napędzasz całą tą dyskusję, która jak na mój gust jest stronnicza. Gdybyś
            NAPRAWDę potrzebowała pracy i kasy to byś tak nie płakała.
            • Gość: Ewa Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: *.ssnet.pl 05.12.06, 21:09
              Dokładnie, tak jak piszesz, i dziwię się, że nie potrafi tego zrozumiec osoba
              po studiach. Uczyłam się, mam wykształcenie ( szkoda, że nie wyższe - ale i na
              to przyjdzie jeszcze czas )i nie zamierzam przebierać śmieci na wysypisku. Nie
              wiem, czy jest ze mnie aż taka wielmożna księżna. Po prostu znam swoją
              wartość , swoje prawa.
              • Gość: nioble Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.06, 21:15
                głowę dam sobie uciąć że to wykształcenie to jakoś teraz zdobyłaś na
                wieczorówce. Moja mama jest księgową już na emeryturze i uwierz mi pracy ma
                sporo, no ale...
                znasz swoją wartość? dla mnie to przerost formy nad treścią. Zapraszam na
                studia, zajęcia są do późna wieczorem , ciekawe kto za naukę zapłaci i zostanie
                z chorymi dziećmi. Kobieto ty naprawdę biedy i nędzy nie zaznałaś, czego
                oczywiście nie życzę , ale nie podoba mi się to nakręcanie. Prowadzisz jakąś
                prywatną krucjatę z krzyżem na plecach.
              • Gość: A.P. Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: *.torun.mm.pl 06.12.06, 10:16
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Dokładnie, tak jak piszesz, i dziwię się, że nie potrafi tego zrozumiec osoba
                > po studiach. Uczyłam się, mam wykształcenie


                Na temat urzędników nie będę sie wypowiadał, bo zabrakło cenzuralnego słownictwa
                :-/

                Natomiast co myślę odnośnie Twoich kompetencji:
                Funkcją podstawową pracy, jest przynoszenie do domu finansów, za oczywiście
                poświęcenie pewnej ilości swojego czasu.
                Jeżeli wynik tego jest mierny albo nawet ujemny, jak Twoja praca w markecie (z
                angazowaniem pomocy do dzieci) to oczywiście, że nie ma to sensu i akurat Tobie
                nie trzeba tego tłumaczyć.
                Równie dobrze mozna raz w tygodniu poprzestawiać sobie w domu meble. Praca:
                jest? - jest! wynik finansowy taki sam, albo nawet lepszy i dzieci na oku. Poza
                tym sens podobny do wspomnianej wcześniej pracy.
                Umiesz liczyć, w przeciwieństwie do znacznej części dyskutantów forum.

                Bardzo dobrze, że nie dałaś sie nabrać na niby dotację do działalności
                gospodarczej. To głównie ma służyć ZUSowi a nie ludziom. W dodatku jest to
                obwarowane tyloma restrykcjami, że szkoda zawracania sobie tym głowy. Dotacja
                jest przeznaczona dla ludzi którzy i tak jej nie potrzebują.
                Chyba, że startowałabyś z niskiego preferyncyjnego zusu, to wtedy może? Jednak
                restrykcyjne obwarowania dla tych paru złotych pozostają takie same.
                Na pewno jednak ważny jest pomysł, dobry pomysł, z wyliczeniami i
                przedyskutowany z kims bliskim ale znającym sie na rzeczy.

                Jesteś aktywna, nie wdajesz sie w pyskówki z dyskutantami. Fakt, że przez
                internet można bardziej trzymać emocje na wodzy. Jednak nie wszyscy to potrafią.
                Z komputrem i internetem "radzisz sobie". No i poprzez własną uczciwość masz
                teraz kłopoty z "palantami".
                Szczerze mówiąc to nie wiem czemu jeszcze nie masz pracy.
                Może za bardo polegasz na internecie? i za dużo w nim siedzisz?
                Cóż, oprócz umiejętności, potrzeba jeszcze nieco szcześcia.
                Jak wymyślę, jak możesz wzbogacać firmę i zarabiać na siebie kilkaset km od jej
                siedziby to dam znać.

                Polegaj na sobie.
              • Gość: hamerykanka Re: Nie ma pracy dla samotnej matki - porównaj z IP: 199.133.152.* 14.12.06, 17:52
                A moze cos z chalupnictwa? kiedy siedzialam w domu bez prawa do pracy, robilam
                z kolorowych sznurkow i koralikow breloczki do kluczy (keychain), ktore sa
                bardzo popularne. Amerykanie lubia takie pierdolki recznie robione. A
                sprzedawac mozesz na eBay czy Amazon.com. Podobnie jak moj znajomy, w pewnym
                okresie zycia malowal hobbystycznie figurki olowiane-ludzie graja nimi w wojny,
                mozna je kupic niepomalowane na eBay i sprzedac za dwukrotnosc. Jest na nie
                duzy popyt.
                Zycze szczescia
              • atena48 Re: wyższe wykształcenie też nie daje 15.12.06, 08:17
                gwarancji pracy. Znam wiele osób z wyzszym wykształceniem , które musza
                wykonywać byle jaką pracę, bo innej po prostu nie ma. Pracuja na kasach w
                hipermarketach, w lumpeksach sprzedaja odzież - tak - z czegoś trzeba żyć. Ale
                wysyłanie kogos w wykształceniem średnim na wysypisko do segregowania śmieci to
                uważam za przegięcie, podczas gdy po urzędach pracuja niewykształceni ludzie,
                wprost powiem głąby. Trzeba cos z tym zrobić.!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ktos Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.vs.shawcable.net 05.12.06, 21:40
      Jak czytam niektore wypowiedzi to poprostu robi mi sie niedobrze. Mam nadzieje
      ze przynajmniej polowa ludzi ktorzy tutaj pisza brednie doswiadczy kiedys tego
      co Pani Ewa.

      Jak powiedzialam mojemu szefowi ze jestem w ciazy to o malo nie dostal zwalu i
      skwitowal to tekstem zebym nie liczyla na to ze po macierzynskim wroce do pracy.
      Dobrze sie zlozylo ze dostalismy wize na pobyt staly i wyjechalismy daleko od
      Polski.
      • Gość: nioble Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.06, 21:46
        droga patriotko. Pod zamieszczonym artykułem widnieje taki tekst- podyskutuj na
        forum, czy coś takiego. Nie pamiętam zwrotu posłodź pani Ewie, tylko wyraź swoją
        opinię. Moja opinia jest taka, a że jest różna od innych to już druga strona
        medalu. Swoje zdanie wyraziłam,tez jestem matką, tez pracuję na zmiany. Kto chce
        szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.
        • Gość: bezrobotna Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.teledisnet.be 05.12.06, 22:37
          zadna praca nie hanbi, z zawodu technik-geodeta, pracowalam przez 11 lat jako
          kartograf a potem przez 18 lat we Grancji pracowalam jako kelnerka w pijalni
          piwa i kapelusz z glowy mi nie spadl, nie prosilam francuzow zeby mnie
          zatrudnili w biurze, bo tam moje miejsce, itp itd jak bieda jej w oczy zajrzy
          to kazda robote wezmie
        • Gość: ktos Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.vs.shawcable.net 06.12.06, 18:00
          patriota to byl moj dziadek ktory w 47 wrocil z Niemiec do Polski bo tak ja kochal
          a jak spytalam moja mame, jej siostry i braci jak tam bylo w czasie wojny to
          powiedzieli mi ze lepiej niz w Polsce i na prawde nie wiedza dlaczego ojciec ich
          przywiozl do Polski

          przez tyle lat sie nie zmienilo nic to przez nastepne 50 pewnie tez nie
          i ciesze sie ze wywiozlam moje dziecko z tego kraju bo tutaj bedzie moglo
          normalnie i godnie zyc
          • Gość: nioble Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: 83.238.231.* 06.12.06, 21:39
            nie z tego kraju tylko z Polski. Tam pewnie jesteś bardziej amerykańska niż
            rodowici indianie, typowe polaczkowo...
            • Gość: ktos Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.vs.shawcable.net 06.12.06, 21:54
              a wlasnie ze masz pecha
              bo tutaj nikt nie wstydzi sie tego skad pochodzi i dumnie sie z tym obnosi

              a ze sytuacja w Polsce jest jaka jest to nie moja wina tylko madrych politykow i
              ich rzadow
              i ciesze sie ze ludzie poszli po rozum do glowy i zamiast pracowac za 800 czy
              900 zl woleli wyjechac z Polski
    • ankag1 Nie ma pracy dla samotnej matki 05.12.06, 23:09

      ja też winszuję gotowości do podjęcia pracy!gdyby zaproponowano Pani pracę w
      systemie jednozmianowym w sklepie w charakterze sprzedawcy pewnie zasłoniłaby
      się dziećmi i niskim wynagrodzeniem!nie sądzę by to była jedyna oferta złożona
      tej PAni przez PUP.Jeśli ktoś chce pracować to pracuje!ja też dojeżdzam do pracy
      autobusem i tramwajem a w korkach codziennie marnuję ze 2 godz. na dojazd i
      powrót z pracy.A może po prostu lepiej być darmozjadem na zasiłkach z MOPS?to
      dobre rozwiązanie a nawet finansowo bardziej opłacalne bo pensja jest czasem
      równa zasiłkowi!
      • Gość: ktos Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.vs.shawcable.net 07.12.06, 19:04
        przeciez w artyluke nie chodzi o dojazd do pracy tylko o to ze dzieci musialyby
        zostac bez opieki moze co niektorzy najpierw sie naucza czytac

        aP.Ewie zaproponujemy zeby na czas pobytu w pracy wkladala dzieci do lodowki i
        je zamrazala

        juz zaczynam pisac glupoty
    • Gość: Anna(aniołek) Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 09:21
      Tak, tak... wyśle się samotną matkę do pracy na trzecią zmianę a potem opieka
      odbierze dzieci, bo nieodpowiedzialna matka zostawiła je same!
      Czy o to chodzi w naszym państwie?
      • atena48 Re: to jest chory naród 15.12.06, 08:23
        zawistny o byle co, matce zawiści paru groszy na dzieci, a aprobuje
        wielomilionową rzeszę wyłudzaczy rent i to jest w porządku. Na to im nie szkoda
        naszych podatków. Ponoć w ilości rencistów przodujemy w Europie.
    • Gość: Teresa Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.icpnet.pl 22.12.06, 13:39
      Pracowałam w PUPie. To prawda, mają gdzieś bezrobotnych. Chodzi tylko o statystyki. Czekają, aż ktoś odrzuci ofertę pracy i będą go mogli wyrejestrować. Jak się komu co nie podoba, to odsyłają do Opieki Społecznej. Kursy dostawali ludzie, którzy mieli już kwalifikacje zawodowe, ci naprawdę potrzebujący byli odrzucani. Żeby dostać się na kurs obsługi wózka widłowego trzeba było pracować wcześniej w magazynie. Jak już znalazły się takie osoby, to okazało się, że wybierali tylko te ze średnim wykształceniem, jak najkrótszym okresem zarejestrowania w urzędzie i jak najmłodszych. Osoba starsza, z wykształceniem podstawowym, zawodowym lub w trudnej sytuacji rodzinnej nie wskóra wiele w PUPie. Szkoda im na takich czasu, bo za bardzo nie podniosą liczby zatrudnionych za pośrednictwem urzędu.
    • Gość: hermenegilda007 Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 23.12.06, 13:12
      bez kwalifikacji , ale za to z wyrokami na sumieniu, można byc tylko
      politykiem. Aby sortowac odpady trzema być juz absolwentem szkoły średniej. Za
      komuny nie do pomyślenia.Ale ..." O take my Polske walczyli"
    • Gość: coma Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.net.ircam.fr 28.12.06, 18:07
      prosze wyjechac z tego kraju: niema lepszego wyjscia- naprzyklad do francji:
      tutaj matka z dziecmi otrzyma wlasciwa pomoc!!! POWODZENIA
    • astro06 Nie ma pracy dla samotnej matki 28.12.06, 18:54
      Glowe dam ze ta sama bezrobotna ktorej nie chce sie sortowac krajowych smieci -
      (a przypuzczam, ze nic innego robic nie potrafi) - z luboscia szorowalaby kible
      czy sortowala nawet g.... w Anglii jak robi to wiekszosc naszych rodakow na
      zachodzie Europy. W Polsce nie oplaca sie pracowac za 800 PLN natomist ci sami
      ludzie wykonuja najgorsze, najbardziej hanbiace prace na zachodzie za marne 700
      funtow, gniezdza sie po kilkunastu w wynajetych pokojach w brudzie, zimnie i
      smrodzie. Znam to prosze Panstwa z autopsji - tzn z licznych odwiedzin u tych
      wyksztalconych pseudoswiatowcow - n.b. magistrow. W Polsce mieli wszystko -
      prace, mieszkanie, auto - tam maja wynajety zo ogramne pieniadze dom, sa nikim
      i niczym, tyraja fizycznie, sprzataja, szoruja kible, ukladaja w markecie towar
      na polki - .... i udaja szczesliwych.
    • Gość: bezrobotny zawierc Re: Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 15:07
      to jest totalny bezsens i jakos mi sie nie chce wierzyc że nie było innej
      oferty pracy dla tej pani to jest upokarzające. A urzedy pup to jeden wielki
      cyrk żeby sie czegokolwiek dowiedziec to odsyłaja od pokoju do pokoju i
      oczywiście nikt nic nie wie, po co to wogule istnieje przcierz oni tam siedzą
      za nasze pieniądze!!!
    • Gość: jola zawód bezrobotny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 19:36
      Od 2004 r jestem,osoba bezrobotną ,tez jestem samotną matką ,ale kogo to
      obchodzi?Urzad Pracy w kielcach ,nie zaproponowal mi ani jednej ofery ,sama
      szukalam i chwytalam sie wszystkiego , żadna praca nie chanbi! sprzatalam
      ulice! sprzedawalam krzyżówki ,w tele -2 i t p.i ciągle jestem bez pracy! w
      wieku 41 lat podjęlam nauke w systemie zaocznym, technik handlowiec,za szkołę
      musze płacić! mój zawod wyuczony ,operator ruchowo -przewozowy PKP.Pracowałam
      25 lat! na PKP.JESTEM ZA MŁODA NA ŚMIERĆ ,ZA STARA DO PRACY!! Powinni
      zlikwidowac Urzędy pracy ,bo to nikomu nie służy.Tyle że w UP mają prace!
    • Gość: jan Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.160.unknown.vectranet.pl 29.06.07, 09:18
      w dzisiejszych czasach, pracowników traktuje się źle, z pogardą. Urzędnicy
      patrza na petenta z góry. Tylko jednego nie wiedzą, zę mogą któregoś dnia
      stanąć po drugiej stronie okienka. Wtedy niech pamiętają co robili z innymi.Nic
      nie trwa wiecznie.Tej kobiecie należało pomóc.A prawdopodobnie tak maja
      pomogaćrodzinom wielodzietnym. Teraz wiecie, dlaczego kobiety nie chcą rodzić
      dzieci???????
    • Gość: Abc Nie ma pracy dla samotnej matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.08, 10:57
      Pani Błaszczyk też nie jest gotowa do pracy. Z takim poziomem chamstwa powinna
      sortować śmieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka