Dodaj do ulubionych

Śląsk mnie wkurza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 19:24
To co wg. autora w Polsce nie jest prowincją? Ten artykuł to chyba jakiś żart.
Obserwuj wątek
    • reksio.84 Re: Śląsk mnie wkurza 18.02.07, 19:38
      Z naszymi politkami za daleko nie zajdziemy, malo tego bedziemy stac w miejscu
      a nawet sie cofac. przykladowo park chorzowski z ktorym nic sie nie robi. mogl
      byc rollercoster, nie bedzie bo kosztuje zbyt drogo, elka - jedyna nizinna
      kolejka krzeselkowa w Europie rdzewieje bo nie ma marnych 10 mln na remont lub
      30 mln. na nowa. A park moglby być bardzo niezla promocja regionu ale po co
      zdają sie mowic nasi politycy. Jest bo jest i to wystarczy. O centrum Katowic
      sie nie wypowiadam - dyskusje na ten temat znudzily mi sie juz jakies 3 lata
      temu.
      Dlatego mnie wkurza panujacy tu marazm i to ze niewiele pod tym kątem sie robi
      by zmieniac nasz region na lepsze.
      -
      Przewodnik Turystyczny & Galeria Zdjęć -> www.odleglosci.pl/
      • Gość: też wkurzony a ja nie zamierzam stąd uciekać - tu jest wiele IP: 213.227.87.* 19.02.07, 13:24
        do zrobienia, tu jest praca i stosunkowo (w porównaniu z resztą kraju) wysokie
        zarobki.

        Śląsk to jest bardzo dobre miejsce do życia - coraz więcej się tu dzieje,
        powstaje metropolia, ale z drugiej strony 60 km stąd są góry, a cały Śląsk jest
        pokryty lasami. Ja np. nie wyobrażam sobie życia w Kielcach albo Koszalinie
        (przy całym szacynku dla mieszkańców tych miast).
        • Gość: mariuszek Myslę,że Białystok mozna zaliczć do Sląska IP: 82.139.157.* 19.02.07, 19:20
          na spoko ,można ,pa ziomale he he
      • Gość: Ciekawy Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.07, 18:35
        "Wrocław jest tak fantastyczny, bo..." Wrocław to juz nie jest Śląsk ??
        A co to takiego ? Nowa Ukraina ???
      • Gość: Bielszczanin Tylko Bielska-Białej proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:42
        ...do Śląska nie zaliczać, ma to nieszczęście że jest na nim geograficznie (a i
        to też nie całkiem) lecz totalnie do niego nie pasuje.
        • Gość: Menschenfresser Re: Tylko Bielska-Białej proszę... IP: *.proxy.aol.com 21.03.08, 01:38
          Miasto pasuje.
          No moze czesc ludnosci....
    • drexler82 100% prawdy, niestety. 18.02.07, 19:59
      Ten artykuł jest w 100% prawdą o Katowicach, nocnym życiu i podejściu
      mieszkańców do życia, ale tutaj wina bardziej tkwi w braku różnego rodzaju dóbr
      jak dobre puby otwarte do rana, kin w których seanse kończą się o 23,
      restauracji które przyjmują gości do północy w piątki i soboty, można by tak
      naprawdę długo wymieniać, ale problem tkwi również w dwóch innych sprawach.

      1. Obecny prezydent Katowic, Pan Uszok. Może i zaradny chłop, chce dobrze, ale
      nie potrafi. Czy miasto ma architekta który będzie pilnował żeby inwestycje typu
      SSC nie powstawaly w centrum miasta? Czy uchwalił ustawę żeby nie powstawały już
      wiecej w centrum miasta stacje benzynowe, a może ustalili że w ścisłym centrum
      nie można budować obiektów poniżej np. 100m? NIE, nie i jeszcze raz NIE. Pan
      Uszok woli tylko budować drogi które ok! są bardzo potrzebne, ale takie
      inwestycje nie przyciągną do miasta różnego rodzaju inwestorów. Trzeba ich
      ściągać za wszelką cenę. Np. przykład Wrocławia i prezydenta tego miasta.
      Obecnie trwa tam planowanie przebudowy/zabudowy placu stołecznego. Pracuja nad
      dokumentacja dzieki ktorej beda mogli jechac na targi w Cannes i sprzedawac
      dzialki najlepszym inwestorom na Świecie, którzy to własnie zatrudniaja
      architektow jak Libeskind do zaprojektowania budynku. Katowice się tłumacza ze
      ich nie stać, to jest istne BIADOLENIE!!! Miasto ma bardzo duży budżet, w 2006
      mialo chyba nadwyzke budzetowa! Wiec mogli smialo zaplacic Libeskindowi za
      pomysl zabudowy centrum miasta i to by sie oplacilo bo by przyjechali za innim
      inni inwestorzy bo wiedzieli by ze w Katowicach dba sie o forme, tresc i
      przeslanie nowych budynkow, a nie idzie sie po najmniejszej linii oporu :(

      2. Drogi, a dokladnie tunel zostal oddany pare miesiecy temu do uzytku i tak
      naprawde poza zmniejszeniem sie korkow nic sie w miescie nie dzieje. W nocy
      dostać się szybko do innych miast pozostaje marzeniem bo nie ma nocnej
      komunikacji. Na lotnisko dostac sie mozna autobusem za 30zl, a w innych miastach
      Polski na lotnisko jezdza autobusy komunikacji miejskiej, u nas sie nie da?
      Chodniki krzywe, wszedzie psie odchody, w centrum na tzw. rynku parking
      samochodowy!!! Mozna tak wymieniac i wymieniac!

      Sądzę że Pan Uszok powinien wziazc sie do pracy bo poza DTŚ on nic nie zrobil
      dla miasta i sądzę że nie szybko coś zrobi bo z niego swego rodzaju malo zaradny
      facet.

      BTW. W tym roku ma odbyć się LŚ w piłkę ręczną w Spodku. Ciekawe czy chociaż
      zostaną wyremontowane schody bo są w okropnym stanie, nie mówiąc o popękanej
      elewacji tego budynku czy super toaletach :(

      Ehhh...
      • Gość: xyz Re: 100% prawdy, niestety. IP: *.direct-adsl.nl 18.02.07, 23:01
        no a po co katowicom architekt miasta? przeciez pan prezydent uszok zna sie
        najlepiej na architekturze... a co do ruchu w miescie, to co sie dziwic.. skoro
        obok centrum miasta buduje sie drugie, sztuczne, w postaci silesia center, to co
        sie dziwic... oj przykro
        • Gość: alfa GW na Śląsku nie ma redaktorów.Kim jest ten grubas IP: *.bph.pl 19.02.07, 13:13
          ek w niebieskim szaliku, importem zza brynicy?
      • Gość: biedrona Re: 100% prawdy, niestety. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:18
        już sam tytuł artykuły wzbudził moje emocje i niestety to prawda. Ja
        zacietrzewiona "hanyska" z dziada,pradziada gdzie korzenie Ślaska siegają
        piekła, z przyczyn losowych przeniosłam sie do najmodniejszego obecnie miasta w
        Polsce i dopieru tutaj we Wrocławiu otwarły mi sie oczy jak można żyć, jakie
        mogą wyglądać relacje między ludźmi, jak człowiek może umiejetnie wykorzystać
        czas zawodowo i prywatnie, jakie ma możliwości kulturalne i nie tylko. Nie
        często wracam na Śląsk-przykro mi, jak myśle że taki ogromny Region jest szary,
        smutny i stłamszony jak kopalnie które sa jego symbolem.
        • Gość: Martin Brednia jak nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:51

          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: biedrona napisał(a):
          > już sam tytuł artykuły wzbudził moje emocje i niestety to prawda. Ja
          > zacietrzewiona "hanyska" z dziada,pradziada gdzie korzenie Ślaska siegają
          > piekła, z przyczyn losowych przeniosłam sie do najmodniejszego obecnie miasta
          > w
          > Polsce i dopieru tutaj we Wrocławiu otwarły mi sie oczy jak można żyć, jakie
          • Gość: Robert Re: Brednia jak nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:58
            > Gość portalu: biedrona napisał(a):

            > > już sam tytuł artykuły wzbudził moje emocje i niestety to prawda. Ja
            > > zacietrzewiona "hanyska" z dziada,pradziada gdzie korzenie Ślaska siegają
            > > piekła, z przyczyn losowych przeniosłam sie do najmodniejszego obecnie mi
            > asta
            > > w
            > > Polsce i dopieru tutaj we Wrocławiu

            Przepraszam, ale nie rozumiem...a Wrocław na Śląsku nie leży? Jeśli jesteś
            naprawdę taką prawdziwą "hanyską", w co wątpię, bo żaden Ślązak tak by o sobie
            nie powiedział, to wiedziałabyś, gdzie się owa "Polska" kończy, a gdzie zaczyna.
            Fakt, że Katowice nie reprezentują ze sobą nic godnego najszczerszej pochwały to
            jedna strona medalu, jednak marudzenie, że jest to totalny syf także nie ma
            sensu. Bo czym Katowice różnią się w swoim grajdole od innych mieścin w Polsce?
            Pytam się, bo chyba większość zapomina, że im dalej na wschód, to więcej drewna
            przy drodze.
            • Gość: swoboda_t Re: Brednia jak nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:14
              Katowice, Katowice, wszedzie te Katowice. Liczą nieco ponad 300 tysięcy
              mieszkańców, cały GOP 2,1 miliona, a z ROW i orbitą jakieś 3,5 miliona.
              Postrzeganie regionu przez pryzmat Katowic (autostardy, drogi i... nic więcej,
              uszokteam musi odejść!) to wyjątkowe nadużycie.
              • agaj.agaj Re: Brednia jak nic 19.02.07, 19:36
                Problem w tym, ze Katowice to sztuczny twor po przegranych plebiscytach i
                powstaniach slaskich. Prawdziwa stolica Gornego Slaska - czyli Gliwice -
                zostala w Niemczech. Katowice polaczono (mniej lub bardziej) z Zaglebiem i
                zrobil sie marazm historyczno/geograficzny. Z tego marazmu Katowice nie
                potrafie sie wygrzebac.

                Kolejny problem to wymiana ludnosci w prawdziwej i jedynej stolicy Slaska -
                czyli Breslau (no, jak ktos sie uprze to niech bedzie - Wroclaw). Kto w
                obecnym Wroclawiu ma swiadomosc, ze miasto to powinno skupic G. Slask, D. Slask
                i scisle wspolpracowac z ziemiami slaskimi na terenie Czech i Niemiec?
                • Gość: obiektywny Re: Brednia jak nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 20:38
                  Katowice jeszcze przed 1920 odgrywały większą rolę niż Gliwice i konkurowały o
                  palmę pierwszeństwa z Bytomiem. Gliwice były trzecie.
            • Gość: Mikro Re: Brednia jak nic IP: *.ists.pl 19.02.07, 19:38
              Popatrz na rozmiar aglomeracji górnoslaskiej. Rachunek jest prosty. Tyle ludzi, a tak pusto.
    • Gość: Olesik wyborcza mnie wkurza IP: *.chello.pl 18.02.07, 20:04
      coraz bardziej!
    • Gość: Chorzów W centrum miały być wieżowce !!! a co będzie ... IP: *.ds.ae.wroc.pl 18.02.07, 20:04
      W centrum Katowic miały sie znaleśc wieżowce z prawdziwego zdarzenia , chociaż
      25-30 kondygnacji, a nie jakie budynki do 10 kontygnacji . W tym mieście jest
      najwięcej wysokich budynków poza Warszawą i myśle ze jeśli to miasto miałoby
      pełnić role centrum konurbacji Śląskiej to powinno mieć takowy także wygląd i
      architekture. Zgadza sie ze obek SCC mają zostać postawione dwa biurowce , oraz
      jakiś niewielki Manhattanik z 3 wieżami , lecz to nie jest ścisłe centrum choć
      i z tego należy sie cieszyć . Teren po byłej Hucie Baildon to obraz nędzy i
      rozpaczy jak równierz po przeciwnej stronie DTS , wielkie mi centrum handlowe ,
      które jest jednopowiomową halą !!! czegoś takiego sie nie buduje juz nigdzie we
      Wrocławiu czu Krakowie itd. ja nie wiem jak ktoś mógł wydać pozwolenie na
      budowe - SCC to totalny syf.(hala wybudowana w niecały rok , aby szybciej
      zarobić). Jak już jest to niech bedzie i straszy , ale bynajmniej zabudowa
      ulicy Korfantego aby była na poziomie . Bo to co jest przedstawione w konkursie
      to jest nie to czego oczekiwaliby mieszkańcy .Ja wiem , ze wszystkim nie da sie
      dogodzić - ale jeśli nie ma możliwości finansowych na rozbudowe/przebudowe to
      lepiej juz nic nie robić i poczekać jeszcze troche niż jeśli następne dekady
      miasto ma mieć optyczny wyraz jak dziś pseudo rynek.... A o komunikacji
      miejsckiej w szczególności tramwajowej lepiej nawet nie porównywać do Wrocławia
      bo można tylko bólu głowy sie nabawić.
    • Gość: roro68 Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:10
      Śsie Pan przejął, redaktorze, bo z Pana dobry człowiek. A nie ma czym. Bo to
      wszystko tylko gra perspektywą. Taka żongerka. Z Nowego Jorku Europa jest
      zadupiem a z Katowic - Rybnik. Warszawa dla Paryża to nie więcej niż
      przedmieście kultury, ale spróbuj to Pan powiedzieć warszawiakowi (nawet jeśli
      na święta jeździ do Ostrołęki;-). Kutzem w ogóle bym się nie przejmował, bo
      Kutz, redaktorze, bynajmniej nie jest Ślązakiem! Zna Pan katowicki adres Kutza?
      A jeśli Pan zna, to przecież listy i tak wysyła Pan do Warszawy albo w góry. Bo
      tam mieszka Kutz całe życie, nie na Śląsku. Śląsk Kutz traktuje przedmiotowo i
      instrumentalnie, jest mu potrzebny na temat do filmu albo do przemówienia, do
      utrzymania się na powierzchni w stolicy, ale na pewno nie do życia. I teraz
      wybór. Jeśli chce Pan podobnie oszukiwać, droga wolna, Warszawa stoi otworem.
      Tylko po co? Proponuję przejechać się autostradą A4 po zmroku od Legnicy na
      wschód - Katowice przedstawią się Panu jak metropolia. To, co Pan nazywa nakazem
      skromności, jest czymś dużo więcej: to zakaz niepoważnego snobowania się, czyli
      ZAKAZ UDAWANIA = zakaz oszukiwania. Widzi Pan, redaktorze, nasi Dziadkowie byli
      tak roztropni i dojrzali, że nawet zakaz umieli przerobić na normę pozytywną -
      nakaz skromności. My tu umiemy pracować i to nam zasadniczo wystarcza do
      szczęścia. Wyobraża Pan sobie nie przymierzając Kilara, który rozsiewa po
      salonach dusery? Kilar lubi swoją dupowatość i to jest, co więcej, akumulator
      jego wielkości. Faktem jest, że brakuje nam na Śląsku czegoś takiego, czym przed
      wojną dla tej prowincji był Wrocław - centrum myśli, kultury i administracji, do
      którego Ślązacy ciągneli naturalnie i bez groźby wyślązczenia. Może stworzymy
      sobie takie centrum na miejscu a może nie, ale prędzej umrzemy my i nasze
      prawnuki. Bo na procesy nie ma rady. Najwyżej można oszukiwać tak, jak to robi
      Kutz. Ale mi by to wiele szczęścia nie dało.
      • Gość: katowicek Re: Śląsk mnie wkurza IP: 212.160.172.* 19.02.07, 09:36
        W ogóle jak słucham Kutza to nóż mi się w kieszeni otwiera. Robi z nas ćwoków,
        nieudaczników, zastrachanych półgłówków i w ogóle ludzi pokrzywdzonych przez
        los. Jakbym tu nie mieszkał a znał tylko Sląsk z opowieści Kutza to za chiny
        ludowe nie chciałbym tu przyjechać. I on podobno jest tutejszy...
        • tichauer Re: Śląsk mnie wkurza 20.02.07, 20:25
          A jo żech jest dupowaty. Do tego pokorny, uchuchom zawsze jak sie odymje co
          chce. W robocie dostowom po dupie. Ale po co mi wjyncyj. Moj ojciec taki jest,
          moje opy boly dupowate. Jedyn dol sie ansztekowac tyfusym na Ostfroncie od
          jakigo soronia i jusz niy prziszoł nazot. Jeżech dupowaty, ale dumny ze tyj
          swoji ślonskij dupowatości. Po co mom lotać jak podszczelony za pijyndzmi? Niy
          lepij żyć pomału ale za to pogodnie?
      • Gość: Kuba Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 19.02.07, 14:10
        Czasami, patrząc jak rozwija się np. Rybnik, myślę że to Katowice są zadupiem
        (tyle, że w skali XXX i administracyjnie wykreowanym na stolicę regionu).
        Większość osób piszących na tym forum zdaje się zapominać, że Śląsk to dużo
        więcej niż tylko Katowice. I że jest wiele miast, które jednak się rozwijają -
        pewnie że daleko im np. do Krakowa, pewnie, że mogło by być lepiej....
        A zalegające psie kupy nie są tylko naszą specjalnością. Niestety widziałem je w
        wielu miastach.
        Zgadzam się z przedmówcą, że brak jest prawdziwego centrum myśli i kultury. Ale
        też mieszkając w Gliwicach, na koncert mogę pojechac do Rybnika (np. posłuchać
        orkiestry im. Szafranków), do teatru do Zabrza (lub zostać w Gliwicach - też
        mamy teatr :-) ), do opery do Bytomia - może to centrum nie musi być bardzo
        "centralne", może wystarczy dobra komunikacja i współpraca na poziomie miast
        (coś się w tej sprawie dzieje) i powstanie centrum "rozproszone"?
      • Gość: Wrocławianka65 Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.20.54.194.generacja.pl 19.02.07, 17:21
        do roro68
        PIĘKNIE!
      • Gość: Dariusz Kortko Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.katowice.agora.pl 19.02.07, 18:25
        Kutz od dawna nie mieszka na Śląsku, ale jakie to ma znaczenie? Jeśli ktoś
        czuje się Ślązakiem, to nie zmieni tego fakt wyprowadzki nawet na Seszele.
        Zresztą Kutz pilnie śledzi śląskie sprawy - można go często na Śląsku spotkać,
        jest też - podobnie jak Pan(i) - częstym gościem tego forum. Ale nie moja rola
        bronić Kutza - sam sobie świetnie poradzi.
        Cieszę się, że poruszył Pan(i) wątek naszej wrodzonej skromności. Nie zgadzam
        się, że nam tu na Śląsku wystarcza do szczęścia sam fakt, że potrafimy dobrze
        pracować. Dzisiaj to już nie wystarcza. Codziennie docieraja do nas setki
        informacji o różnych pomysłach, działaniach, dokonaniach. W tym szumie swoje
        trzeba wykrzyczeć - inaczej ktoś zakrzyczy nas. A mamy się czym chwalić: kto
        np. wie, że w Zabrzu jest jedyna w Europie zabytkowa kopalnia i naprawdę można
        zjechać 300 metrów pod ziemię? W Walii jest podobna, tylko, że winda zjeżdża do
        piwnicy i ta piwnica udaje kopalnię - a jest reklamowana jak największa
        atrakcja turystyczna! Z innej beczki: kto wie, że nasi kardiochirurdzy uczą
        Amerykanów małoinwazyjnych operacji serca, bo mają większe od nich
        doświadczenie? To nie informacja jest dzisiaj skarbem. Tej mamy w nadmiarze.
        Dzisiaj trzeba znaleźć sposób, żeby z tą informacją trafić do kogo trzeba - to
        wielka sztuka.
        Kilar nie jest dobrym przykładem. To wyjątek. Kilar jest znany na całym
        świecie. On już nie musi niczego udowadniać i o nic zabiegać. To o niego
        zabiegają. I dlatego może sobie pozwolić na luksus dupowatości. My - nie.
        Pozdrawiam
        Ps. Czytam Pana(Panią?)uważnie :)
      • Gość: slonzoczek Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:26
        Od dawna uważam że trzeba się zabrac w sobie nie spogladac na reszte polski i sie organizowac. A jak polaczki za duzo zechca to sie odwrocic. Potrzbny na Slasku mocny przywodca ktos kto pociagnie ten region, a reszta sie sama potoczy. Sami zadbamy o siebie
    • Gość: Lalunia i Ryj Śląsk mnie wkurza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:17
      Lepiej mieć lwa na czele armii owiec, niż owcę na czele armii lwów ! Katowicami
      zawsze zawiadywał gospodarz o prowiniencji nieśląskiej, z wyjątkiem gen. Ziętka.
      I to Jerzy Ziętek był był lwem na czele. Teraz też mamy <ślązaka> ale on jest
      jak ta przysłowiowa owca. Najlepiej drzewa powycinać, wpuścić autostradę w
      miasto na sparcelować i chałupami zabudować lotnisko , jak za betonaGrudnia...a
      centrum skazać na < wyspę> tego cholernego ronda miedzy DK 1 , A4 ...i rokady
      między nimi.... . Nasze katowickie < CITY> nijak nie umywa się do Strumienia,
      Mikołołowa, albo Siewierza lub innej KoziejWólki....te przynajmniej mają
      śliczne centra.
      • Gość: Mikro Trzeba, trzeba.... IP: *.ists.pl 19.02.07, 19:27
        Trzeba zacząć od mikro nie od makro, ot co! Niech normalni ludzie robią knajpy i miejsca rozrywkowe i niech normalni do nich przychodzą. W przeciwnym wypadku kwintesencją wszystkiego jest buracki sobotni spiż (metafora kompletnej zwały - kolejka dzikich stworów o tępych spojrzeniach do młockarni).
        Ludzie z zewnątrz też musza mieć powód, żeby na Śląsk przyjeżdżać i tam zostawać. Inaczej żaden sentyment ich nie powstrzyma od wyjazdu.
        Tymczasem fajnych miejsc w całej aglomeracji jest dosłownie garstka.
        Jest sporo kultury na bardzo wysokim poziomie, ale cos pośredniego luźniejszego, otwartego do dzis nie ma racji bytu, a przynajmniej nie grzeszy obfitością. A to spory błąd, bo na Ślasku warto jest żyć i pracować w dobrym towarzystwie - przeszkadza wieczna izolacja i brak cywilizowanych przestrzeni publicznych dobrze ze sobą połączonych komunikacyjnie.
        Poza tym ta aglomeracja ma GIGantyczny potencjał, jeśli nie pozostanie taka ksenofobiczna i jesli ktoś z zewnątrz nie będzie kojarzył się na wieki z hotelowcem, który nie posiada lodówki lub ze studenciakiem, któremu pozostaje proste wino w akademiku.
    • Gość: max Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:27
      Ten trzeciorzędny reżyser, mocno wyleniały lew warszawskich "czerwonych" salonów
      i mieszkaniec "Zatoki Czerwonych Świń" w Wilanowie, już na studiach był
      działaczem komunistycznych organizacji. To pieszczoch komunistycznych
      dygnitarzy, który potrafi zwłaszcza przed wyborami grać różne role. Komuniści
      dali przydział w zatoce?
    • Gość: aleksanderityle ... IP: *.ipt.aol.com 18.02.07, 20:56
      Bzdura, bzdura, bzdura. Nawet cytat z Kutza idiotycznie przinaczony. Kutz,
      owszem, mowil o sobie, ze musial ze Slaska wyjechac - ale po to, zeby nabrac
      dystansu. Z dystansu widac lepiej, dobre i zle. Kutz do Slaska wrocil, bez
      kompleksow wlasciwych autorowi tego arykuliku.
      • Gość: roro68 Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:21
        >>bez kompleksów wlasciwych autorowi tego arykuliku>>
        Byłbym bardziej wyrozumiały. Kompleksy to nic zdrożnego. Z nich się bierze
        niezgoda na uklackanie życia i twórczość też może mieć w takim buncie swoje
        źródło. Kortko jak widać jest młodym człowiekiem i ma prawo marzyć o lepszym
        losie, o splendorach, sukcesie, ludnych ulicach i strzelistym centrum, o swoich
        pięciu minutach w Teleekspresie, czy gdzie indziej na forum szerszym niż
        Katowice. Ważne, by dobrze się czuł tam, gdzie żyje i w takich
        "zakompleksionych" cała dla Śląska nadzieja!
    • Gość: doro Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:14
      Nie jest chyba aż tak źle.
      • Gość: Tomi Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.chorzow.n4a.pl 18.02.07, 21:30
        niestety ale jest :|
        • holtze Re: Śląsk mnie wkurza 18.02.07, 21:47
          artykul trafnie ukazuje zadziwiajace zjawisko na gornym slasku a w
          szczegolnosci w aglomeracji: pomimo niespotykanego gdzie indziej w polsce
          nagromadzenia ciekawych miejsc i osob slask nie potrafi zaistniec w 21 wiecznej
          polsce i europie. maly w porownaniu z nasza 3.5 milionowa aglomeracja wroclaw
          daje sobie rade lepiej niz my.

          od czasow zietka nie bylo w katowicach ani jednego prezydenta z konkretna wizja
          dla aglomeracji.

          mentalnosc 'gospodarza uszoka' jest dobra dla kostuchny nie dla aglomeracji...




    • Gość: katowiczanin Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:40
      Mając od lat takiego prezydenta jak Uszok daleko nie zajedziemy. To mistrz
      obiecanek (vide.stadion GKS Katowice),mocny w gębie jak większość nam
      panujących.Nie rozumiem jak mając taki potencjał jaki posiadają Katowice
      jesteśmy jednocześnie tak zacofani,to iście fenomen na skalę światową.
      Pozostaje nam żyć nadzieją że rządy pana U. nie będą trwać wiecznie.
    • Gość: Trzcina Zostan na SL, wyjedz z Katowic - proponuje Gliwice IP: *.fbx.proxad.net 18.02.07, 21:40
      Jesli autorowi brakuje nocnego zycia tetniacych zyciem ulic, starowki z
      prawdziwego zdarzenia ... to proponuje Gliwice ... od Katowic to jedynie 15
      minut autostrada A4 a to prawdziwe miasto z charakterem z ludzmi na poziomie i
      mnostwem zieleni ... polecam , Gliwiczanin :)
      • holtze Re: Zostan na SL, wyjedz z Katowic - proponuje Gl 18.02.07, 22:02
        Gość portalu: Trzcina napisał(a):

        > Jesli autorowi brakuje nocnego zycia tetniacych zyciem ulic, starowki z
        > prawdziwego zdarzenia ... to proponuje Gliwice ... od Katowic to jedynie 15
        > minut autostrada A4 a to prawdziwe miasto z charakterem z ludzmi na poziomie i
        > mnostwem zieleni ... polecam , Gliwiczanin :)


        jesli dla ciebie biedaku, gliwice to tetniace nocnym zyciem miasto to radze
        skorzystaj z rady kutza - wyjedz i spojrz na slask z perspektywy...

        z innej beczki nawet gdyby gliwice byly takim 'tetniacym nocnym zyciem' miastem
        to bez sprawnego systemu kolejowej komunikacji wypad z katowic i tak nie mialby
        sensu. i to jest (miedzy innymi) problem aglomeracji...

        • Gość: nie z Gliwic Re: Zostan na SL, wyjedz z Katowic - proponuje Gl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:33
          Na pewno Gliwice ostatnio zostawiają Katowice w tyle pod względem rozrywek i
          tętnienia nocnego. Niewielka to skala, ale rynek gliwicki dzięki studentom i ul.
          Zwycięstwa oświetlona jak w dzień to są rzeczy, które w Katowicach nie mają
          swojego odpowiednika. Właściwie nawet Sosnowiec w okolicach wyremontowanej
          Patelni ma wieczorami większą siłę przyciągania, niż centrum "stolicy" regionu.
          Takie są fakty.
          • Gość: Filon Re: Zostan na SL, wyjedz z Katowic - proponuje Gl IP: *.silesia.org.pl 19.02.07, 12:57
            No to po co z faktami dyskutować? Mieszkam w Katowicach i nie mam nic przeciwko
            temu, żeby jechac na piwo do Gliwic. Irytuje mnie natomiast na tym forum a w
            szczególności na forum tego pseduo śląskiego katowico-centrycznego
            stowarzyszenia chęć przygarnięcia wszystkiego do Katowic. Oczywiście niedługo
            się okaże, że tylko w Katowicach są najlepsze szkoły rodzenia (sic!)
            Jeżeli ktoś był w Zagłębiu Ruhry to może potwierdzić, że miasta tam nie dość że
            ze sobą konkurują to się uzupełniają! Ot tak poprostu, po sąsiedzku i po
            ludzku. Tego życzę tym co tu zostaną z chcęcią zmiany czegoś na lepsze, a ci co
            nie muszą to zawsze jest miejsce w warszawie :P
    • Gość: doro Śląsk mnie nie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:47
      Uszok jest OK! Popatrzcie na forum w innych miastach Opole, Częstochowa,
      Kielce, Radom - tam też narzekają. Trzeba chyba sobie powiedzieć, że w Polsce
      będzie się liczyło tylko kilka miast. Katowice nie mają szans z zabytkami bo
      ich tu nie ma, ale może w jakiejś innej dziedzinie. Może staną się potęgą
      finansową jak w niemczech Frankfurt.
      • Gość: mejlmi Re: Śląsk mnie nie wkurza IP: 210.10.210.* 19.02.07, 15:25
        W jednym poscie sam sobie zaprzeczasz. Najpierw bronisz prezydenta Uszoka a
        potem piszesz, ze byc moze Katowice beda sie kiedys liczyly w jakies innej
        dziedzinie...moze w finansach. O to wlasnie chodzi, ze w Katowicach nie ma
        wizji rozwoju, ukierunkowania na wlasnie bankowosc, produkcje, edukacje, na
        cokolwiek. Uszok jest w dodatku w o tyle komfortowej sytuacji, ze rzadzi juz
        dwie kadencje (majac wiekszosc w Radzie miasta) i moglby taki plan rozwoju
        realizowac. Moglby, ale nie ma pomyslu, wiec Katowice niby rozwijaja sie we
        wszystkich kierunkach a tak naprawde nie rozwijaja sie w zadnym. Brakuje nie
        tylko wyobrazni ale i odwagi, odwagi na bycie pionierem na wybicie sie ponad
        przecietnosc, stad miedzy innymi wynika kryzys (choc to eufemizm) w slaskiej
        architekturze.
        Na stronie Urzedu Miasta najnowsze dane i wiadomosci o rozwoju i inwestycjach
        sa sprzed trzech lat. Na zywo mozna sobie za to ogladnac rynek, symbol upadku i
        beznadzieji.
        Tak nie mozna.
        Grajdol.

      • Gość: swoboda_t Re: Śląsk mnie nie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:11
        Katowice i cały region aż się roją od zabytków, perełek architektury itp. Tylko
        dzięki takim ludziom jak Uszok większość mieszkańców nie zdaje sobie z tego
        sprawy (a co dopiero ludzie spoza regionu), wiele obiektów jest zaniedbanych,
        nieudolnie remontowanych albo zgoła likwidowanych. Katowice - miasto autostrada.
    • Gość: anila Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:48
      Gliwice wlasnie takie byly, z gwarnymi ulicami. Teraz umieraja i pustoszeja.
      Pozostaje pustynia bankow i blaszano-betonowych hipermarketow.
      • Gość: Maciej Maciej Pieprzyca o Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:53
        Ciekawą rzecz znalazłem. Fragment wywiadu z Maciejem Pieprzycą, reżyserem (dla
        Gazety Uniwersyteckiej UŚ):
        "Czy śląskość bywa przekleństwem? Dla mnie czymś charakterystycznym dla
        Ślązaków, co pamiętam z domu i z podwórka, był zawsze kult ciężkiej pracy. Wśród
        tych ludzi dobrych, serdecznych i otwartych rzadko spotykało się cwaniaków. Dla
        mnie nie są to wady tylko atuty, chociaż w konfrontacji z w wyścigiem szczurów
        charakterystycznym dla współczesnej Polski pewnie nie wróżą im najlepiej, gdyż
        nie są przyzwyczajeni do walki bez skrupułów i kroczenia po trupach. A jeżeli
        chodzi o absolwentów WRiTV, prawdą jest, że jest im dużo trudniej zaistnieć w
        zawodzie niż kolegom po szkole Łódzkiej. I nie jest to kwestia ich mniejszych
        zdolności czy gorszego kształcenia, ale zwykłych przyzwyczajeń, tradycji oraz
        odległości od Warszawy. To jest pewien minus, ale z drugiej strony fakt, że jest
        im trudniej, powoduje, że są bardziej wytrwali, uparci, nieustępliwi. Taka
        sytuacja rozwija u nich cechy, które potem procentują w profesjonalnych
        dokonaniach."
        • Gość: pańcia50 Re: Maciej Pieprzyca o Śląsku IP: *.d.ae.katowice.pl 19.02.07, 13:47
          Bez przesady o tej legendarnej uczciwości ślazaków,[ znam paru ślązakow z
          dziada -pradziada z Afrika Korp. i Wermachtu] , którzy cwaniactwa mogliby
          nauczyc warszawiaków. A ich marzenia są o tym, by Bałtyk był tuż przed
          Częstochową . I są to ludzie z tyt. naukowymi pracującymi w instytutach
          naukowych związanych z górnictwem .
          • fyrlok Re: Maciej Pieprzyca o Śląsku 19.02.07, 18:51
            Ino sam bez chorej ironii.
            Juz taki bol, niejaki ku..ki.

            Co, ja fto bol w Wehrmachcie,
            to zaroski nie w porzo, czy jak ?

      • Gość: scin Re: Śląsk mnie wkurza IP: 195.116.246.* 19.02.07, 18:48
        które ulice były takie gwarne? bo ja znam takie dwie w Gliwicach a to duuuzo za
        mało dla człowieka, który wie co to znaczy "tętniące życiem miasto"
    • Gość: pigwa Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:58
      Tak mniej więcej do trzydziestki z hakiem mężczyzni chcą zmieniać rzeczywistość
      wokół siebie, niekiedy na siłę. Potem co mądrzejści chcą zmianiać już tylko
      siebie, bo zaczynają kapować, że na zewnątrz prawie wszystko jest dokładnie
      takie, jakie powinno być;-)
    • Gość: lrng Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:50
      o jakim Śląsku w ogóle mowa? - całym, Górnym, województwie czy GOP-ie? Trzeba
      zacząć od skatalogizowania problematycznego obszaru, żeby cokolwiek radzić.
    • Gość: Paweł Niewiadomski Zgadzam się z autorem po części. IP: *.nott.cable.ntl.com 18.02.07, 23:05
      Ta dupowatość jest widoczna.
      Np robiąc DTŚ nie myśli się o ścieżce rowerowej do Gliwic. Albo o włożeniu
      tramwaju np do tunelu albo puszczenia go nad ziemią by był bezkolizyjny i szybko
      dojezdzal bez stania na swiatlach. Co gorsza jest krok wstecz bo kiedyś jechał
      pod Sokolską a teraz stoi na światłach.

      Drug kwestia to liczne obietnice z których nic nie ma (Rynek, śródmieście,
      wiezowce)

      Kolejnym grzechem jest Silesia - inwestycja chybaiona po dwakroć:
      - wysysa życie z miasta
      - jest brzydka

      Sama w sobie była potrzebna ale powinna stanąć w centrum w miejscu dworca
      autobusowego i mająca 6 pięter a nie zajmowac połacie na rogatkach centrum.


      dlaczego trąbi się o przebudowie dworca zamiast go po prostu przenieść w okolice
      Sądowej?? Potrzeba nam wizjonera!


      Niestety, ale ja wyjechałem do Anglii.
      Kutz mnie wkurza, ale ma rację.
    • Gość: Safin o Prowincjonalność Katowickiej GW IP: *.chello.pl 18.02.07, 23:10
      Ale pan pojecahł panie Dariuszu Kortko. Jawny przedruk frustracji z forum
      www.gkw.katowice.pl , szkoda tylko ze bez jakiegokowliek sensu czy wniosku[które
      można tam znalesc]. Beczka żółci. Ale pewnie najbardziej pana redaktora
      naczelnego zaboli, gdy sobie uświadomi to w jak dużym stopniu sam pan odpowiada
      za obecny stan Katowic. Proporcjonalnie do pełnionej przez siebie funkcji
      oczywiscie, nie bede tworzył bzdur jak pan w omawianym artykule.
      Śląski/Katowicki dodatek GW jest po prostu Ż A Ł O S N Y ! I pan tym dowodzi.
      Czytuję okazjonalnie inne wydania, choćby właśnie krakowskie czy wrocławskie.
      Czy u nas kiedykolwiek prowadzono na łamach waszej Gazety porzadnie jakąś
      dyskusję? Co z szumną akcją "Piszemy do skutku"? Patronat GW? Bzdura, nic nie
      potraficie. Będąc od wieeeelu lat najczescie czytana gazeta[ost fakt was
      przegania, ale juz go gonicie dołując poziomem] reprezentujecie skrajny brak
      konsekwencji w swoich publikacjach, totalną bezsilność w nacisku czy
      kontrolowaniu władzy. Jestescie zupelnie nieczuli na to co sie dzieje wokół!
      Tomek Malkowski dopiero od niedawna zaczał pisac o architekturze, ale juz red
      Jedlecki to cieknąca wazelina i włazi....
      Małe, darmowe Echo miasta potrafi wiecej wzbudzic zainteresowania otoczenikm niz
      tysiace bzdur z GW. I Kto daje felietony Kutza, Smolorza? A czemu to nie
      promujecie ludzi z Mumio[Katowice, a jak]Mima-Krosnego, Wojciecha Kilara czy
      setek innych ludzi.


      Wniosek: [by dotarło] Redakcjo GW Katowice- jesteście bardzo prowincjonalni!!!



      PS: Bardzo się różnimy. Jak osoby. Dlatego ja, jak przedstawiciel totalnie
      odmiennej katowickiej warstwy społecznej[w sensie mentalnym] niż pan powiem panu
      co ma pan zrobic w najblizszym czasie, na czym skorzystamy wszyscy: poprowadzic
      swoja gazete tak by zaczeto rozmawaic[przynajmniej na poziomie Wrocławskiej GW]
      o GZM/Silesi w sposób merytoryczny[finansowanie, konkretne cele, wizje promocji,
      poszczegolne lokalne minusy/niedogodności wnikajace ze wstapnia do zwiazku,
      wybór zarzadu, rola centrali politycznej w zarzadzaniu/wpływ warszawy...o tym
      chciałbym u was wyczytać, a nie tylko o tym "czy Silesia bedzie dobrą nazwą"

      Pozdrawiam, z nadzieją na przyszłość
      Safin
      • Gość: lesiak Re: o Prowincjonalność Katowickiej GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:22
        Surowa opinia, ale faktem jest, że od paru lat Gazeta w Katowicach zrobiła się
        taka jakaś "kobieca". Ciekawochy, koronki, rekordy, niby-żarty, niby-jaja,
        akcyjki z których przeziera jakaś taka damska wrażliwość i belferska wyobraźnia.
        Przyzwoite wszystko, pozytywne, poprawne. Jakby tę gazetę redagowała pani od
        polskiego do spóły z księdzem katechetą i sekretarzem POP.
      • leeo2 Re: o Prowincjonalność Katowickiej GW 18.02.07, 23:37
        Kurcze, dobrze że jest to forum, bo gdzieżby ludzie leczyli kompleksy.
        Ale jest i „pozytywna” nuta części powyższych rozważań: ma kto zastąpić
        Uszoków, Frankiewiczów, Koplów, itd.
    • Gość: W. Shakespeare Prowincjonalny Hamlet z tego redaktorka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:17
      Sranie po ścianie!
    • Gość: gosc gazety Śląsk mnie wkurza IP: *.devs.futuro.pl 18.02.07, 23:26
      Bardziej denerwującego tekstu nie było w katowickim dodatku dawno - szkoda, że
      pisze go red. naczelny tego dodatku, już tak odstającego od ogólnoplskiego
      wydania, że aż boli. I myślę, że naczelny doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
      To refleksja, gdzieś obok.
      Meritum: Śląsk to nie są tylko Katowice, to także Gliwice, Rybnik, Pszczyna,
      Chorzów i kilka innych małych miast, świetnie się rozwijających. Ja tu widzę
      nic innego jak kompleks stolicy, niestety. Bo pewnie w tzw. warszawce jak ktoś
      pada na pysk o 19, to i tak szuka życia kulturalnego. Bzdura do potęgi n-tej.
      Wiem jak wygląda zycie i w stolicy, i w Krakowie, i Wrocławiu. Dla normalnych i
      wykształconych ludzi dokładnie tak samo, a reszta robi dla przysłowiowego
      szpanu - choćby się padało na pysk muszę iść pokazać się na Kazimierz i popić w
      towarzystwie idiotów- Aglików, itd, itd. A cieć z urzędu zachowuje się tak
      samo, albo jeszcze gorzej, supermarkety tez maja te same i tyle samo w nich
      ludzi spędzających soboty, niedziele.
      Ten tekst obraża Ślązaków.
      A jeżeli Śląsk nie jest miejscem, moim miejscem, to po prostu sie wyjeżdża.
      Tylko potem gdy nagle odnajduje sie pustkę w warszawce, to dzwoni sie do
      znajomych z płaczem jak tam jest fatalnie, narzeka przez pół nocy, a na pytanie
      dlaczego nie wrócisz: najpierw cisza, a potem gadanina sprowadzajaca się
      do "nie wypada"
      • Gość: geograf Śląsk to żaden grajdół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:53
        Kompleks stolicy wyziera jak cholera. Ale jest w tym tekście parę wątków, z
        którymi bym się chętnie zgodził. Zresztą nie odkrywa Ameryki pisząc o
        dupowatości, skromności, cichym siedzeniu itp. Tylko, że proponować Ślązakom
        taki pijar warszawski, to trochę jakby siodłać krowę. Natomiast z jedną - wybitą
        na czoło - tezą zgodzić się nie mogę w żaden, ale to w żaden sposób. Otóż Górny
        Śląsk absolutnie nie jest grajdołem! Nic bardziej mylnego, że jesteśmy
        prowincją. Górny Śląsk w ogóle nie jest prowincjonalny, może na obrzeżach, ale
        to z innych powodów, niż wymienione w tekście. Kto myśli w ten sposób, niech sie
        wybierze na wycieczkę krajoznawczą po Polsce AD 2007. Niech odwiedzi wyleniałe
        miasteczka, niekoniecznie na Ścianie Wschodniej, i niekoniecznie byłe pegeery.
        Tam, gdzie szczytem sznytu jest Mc Donald i centrum handlowe, ale do
        najbliższego sto do dwustu kilometrów. Tam, gdzie nocleg w cenie 50 zł za osobę
        w hotelu uchodzi za bardzo drogi. Tam, gdzie największym pracodawcą jest szkoła,
        szpital, urząd powiatowy a bezrobocie praktyczne oscyluje wokół 40 procent. Po
        powrocie Śląsk będzie się jawił jak kraina mlekiem i miodem płynąca, ziemia
        pracujących, zamożnych ludzi, którzy w zasięgu ręki mają wszelkie narzędzia i
        możliwości rozwoju. Górny Śląsk ze swoją restrukturyzacją ma oczywiście swoje
        "czarne dziury" na mapie i miejsca pełne biedy i patologii, ale to zupełnie inna
        jakość, inna bieda i inny marazm, niż ten ogólnopolsko-małomiasteczkowo-wiejski
        od Bałtyku po Tatry. A zwłaszcza od Jędrzychowic po Korczową. Absolutnie nie
        można tak stawiać sprawy, że Śląsk=grajdół.
        • Gość: traffic Re: Śląsk to żaden grajdół IP: *.chello.pl 19.02.07, 00:29
          Może w sensie ogólnopolskim nie grajdół - ale jak na stolicę metropolii to niestety tak. Rynki np. w Krakowie, Wrocławiu, Toruniu żyją do późnej nocy - Katowice po zmroku to pustynia. Poza masowymi imprezami w Spodku czy na Stadionie (w Chorzowie) niewiele się dzieje w sferze kultury. Uszok poszedł w dobrym kierunku stawiając na rozbudowę dróg - bo to podstawa i w tej dziedzinie nie musimy mieć kompleksów - ale co dalej?...
          • Gość: geograf Re: Śląsk to żaden grajdół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 00:47
            Ale to wynika właśnie z aglomeracji. Brakuje jednego centrum. Gdyby istniały
            tylko Katowice a naokoło mieszkało w wioskach i małych dziurach 3-4 miliony
            ludzi, to Katowice brylowałyby bardziej niż Warszawa. Na Śląsku ten potencjał
            ludzki rozkłada się bardzo równomiernie.
    • Gość: AW Artykuł nie dotyczy Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:40
      Autor pisze o konurbacji śląsko-dąbrowskiej a nie o Śląsku. Czyli po raz kolejny sprowadzanie Śląska do Katowic i okolic.
      • Gość: epidemia Kutz to zaraza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 01:01
        Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Kutz zatruwa myślenie o Śląsku
        swoją bardzo prywatną chorobą. Kutz kompensuje sobie jakieś wyimaginowane
        wyrzuty sumienia wieszcząc bez przerwy na przemian o śląskiej Katandze i złych,
        łupieżczych Gorolach. Oczywiście wiele w tym historycznej racji. Ale dzięki
        kutzowym przerysowaniom i spłaszczeniu problemu zupełnie umykają rzeczy równie
        ważne i prawdziwe, że Śląsk do dzisiaj dla wielu stanowi Ziemię Obiecaną, że
        setkom tysięcy kojarzy się z napływem i dobrym osadnictwem a nie z ucieczką.
        Przez Kutzowe miazmaty nie mówi się dobrze o śląskiej ziemi, tylko zawsze z
        przekleństwem w ustach, z tragizmem, który jest bardzo upozowany a w wydaniu
        Kutza wręcz udawany, bo przecież nie jest Kutz ani wygnańcem, ani artystą
        wykluczonym, ani niespełnionym. Dlaczego Krystian Lupa (o ileż bardziej śląski
        przez język, tajemnicę, skupienie, wyciszenie) tworzy spokojnie w Krakowie i na
        europejskich scenach i nie wymachuje śląskim argumentem, okazuje się, że jest mu
        to w ogóle niepotrzebne do szczęścia. Kutzowi - potrzebne do znudzenia. To przez
        Kutza utarło się widzieć Śląsk jako krainę przeklętą. A przecież to dobre,
        szczęśliwe miejsce na Ziemi!
        Efektem Kutzowej trucizny są takie teksty, jak dzisiejszy D. Kortki. Coż to za
        niedojrzałe stawianie problemu "uciekać, czy nie uciekać ze Śląska". A dokąd
        uciekać i przed czym? Tego mistrz Kazimierz już nie doprecyzował?
        • Gość: Hombre to nie moje są słowa ... IP: 212.183.134.* 19.02.07, 05:22
          ... ojczyzna nie jest na mapie, ale żywą istotnością człowieka ...

          W.G.
          • Gość: Hombr Re: to nie moje są słowa ... IP: 212.183.134.* 19.02.07, 05:29
            • Gość: Hombre a ... IP: 212.183.134.* 19.02.07, 05:33
              W.G. to oczywiście Witold Gombrowicz, „Sursum corda".
    • lexis2 Śląsk mnie wkurza 19.02.07, 07:37
      Pan Kortko ma sam chyba kompleks - kompleks Polaka. A poza tym jego porównania
      do Londynu i Krakowa mają sie nijak, bo to miasta starsze i w dodatku stolice (
      Kraków był pierwszą stolicą Polski) a Katowice to miasto wyrosłe n bazie
      przemysłu i ma dopiero 140 lat. Więc Panie Kortko - naprawdę puknij się Pan w
      głowę. A jesli chodzi o głupawe wypowiedzi że Śląsk to pustynia - jeszcze
      niedawno na ten temat wypowiadał się słynny kreator wizerunku niejaki
      Dzieciuchowicz - sam notabene bywalec klubów ( z jego przechwałek wiadomo),
      ktorych na Śląsku jest dostatecznie dużo, wiem też , bo mam córkę studentkę -
      nie narzeka na brak rozrywek. Więc skonczcie Panowie te głupawe dyskusje, bo do
      niczego nie prowadzą.
      • Gość: creek Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:49
        Bytom jest starszy od Krakowa.
        Gliwice, Tarnowskie Góry tez są bardzo stare.
        Ja natomiast sie ciesze ze mieszkam na Ślasku (Bytom), wszędzie mam blisko
        chyba mamy najlepsze w Polsce szpitale, uczelnie za niedługo bedziemy mieli
        najlepsze drogi i z tego sie ciesze.
        • Gość: vytautas Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:51
          Gość portalu: creek napisał(a):

          > Bytom jest starszy od Krakowa.
          > Gliwice, Tarnowskie Góry tez są bardzo stare.
          > Ja natomiast sie ciesze ze mieszkam na Ślasku (Bytom), wszędzie mam blisko
          > chyba mamy najlepsze w Polsce szpitale, uczelnie za niedługo bedziemy mieli
          > najlepsze drogi i z tego sie ciesze.

          I to jest przejaw pozytywnego myslenia! Choc oczywiscie nie mozna zapominac, ile
          jeszcze przed nami do zrobienia...

          Tez mieszkam w Bytomiu, choc chwilowo - z racji studiow - wiecej bywam w
          mlodszym Krakowie; natomiast zamierzam tu wrócić.

          Autor artykułu ma rację w jednym - i zdaje się, że Ty podzielasz ten pogląd,
          creek - trzeba skończyć z tą "skamlącą", "uciśnioną" retoryką, a bardziej
          manifestować swą dumę ze Śląska i jego pozytywów.
          • Gość: creek Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:59
            Inny przykład - Park kultury i wypoczynku ewenement na skale światową !!
            Hehehe przypomina mi troche Central Park w Nowym Jorku , powaznie mówie :)
            • Gość: swoboda_t Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:31
              Central Park ma 340 ha, WPKiW ponad 600, jest drugim pod względem powierzchni
              po dublińskim feniksie parkiem miejskim w Europie, jednym z największych na
              świecie. Elka to unikat na skalę kontynentu. Co z tego, skoro rządą nią
              korniki??
              • ruban Re: Śląsk mnie wkurza 02.03.07, 16:19
                Park powinien być "Centrum" powstającej Silesii - takich możliwości nie ma
                żadne miasto w Europie !!!!!!!
        • Gość: facet Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:01
          Bytom jest skazany na degradacje. To miasto może spotkać wkrótce wielka
          katastrofa. Na razie walą się i zapadają pojedyncze budynki. Rozsądny i
          świadomy człowiek z tego terenu ucieka.
      • Gość: st Re: Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:16
        Kortko ma kompleks - małego fi..uta i wzrostu.
    • Gość: Lisa Śląsk mnie wkurza IP: 87.203.83.* 19.02.07, 08:49
      Zgadzam się w pełni z typowymi przejawami "śląskiej osobowości". Potrzeba wiele
      czasu, aby uwierzyć w siebie. Kompleks niższości, świadomość pustyni
      kulturalnej. Teraz mieszkam w dwóch stolicach europejskich ( wakacje spędzam w
      Wawie), a wiele demonów z przeszłości pozostało. Do Śląska i Zagłębia odnoszę
      się z wielkim sentymentem i też "wpadam" tu na kilka dni. Niestety przytłacza
      mnie szarość i atmosfera "ciężkiej pracy", pogoń za pieniędzmi i zamknięcie w
      czterech ścianach.
    • Gość: retorka Śląsk mnie wkurza IP: *.smstv.pl 19.02.07, 09:24
      Rozterki młodego Wertera (starzejącego się Kortki), ale każdy myślący ma do
      tego prawo.
    • Gość: podróżnik Śląsk mnie wkurza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 09:32
      dajcie spokój, psie kupy to wszędzie - we Francji jeszcze więcej niż u nas:
      każdy kloszard ma z piątkę psów, nie muszę dodawać że ni sprzątać po nich... a
      co do innych rzeczy to Śląsk wcale nie odstaje tak bardzo od reszty kraju i
      Europy, wystarczy pojeździć i się przekonać na własne oczy... Autobusy są lepsze
      niż w Lozannie, architektura ciekawsza niż w Lubljanie, a po angielsku łatwiej
      się dogadać niż np. w Meridzie, i tak dalej. Ludzie otwórzcie oczy i zacznijcie
      myśleć zamiast powielać stereotypy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka