Dodaj do ulubionych

W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 10:51
ciekawy artykuł, choć uważam, że w tytule brakuje jednego wyrazu "święceniu";
W Biblii jak najbardziej czytamy o palmach, tylko nie o ich święceniu
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Makowski W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 12:40
      Ja osobiscie szanuje luteran, jako katolik i jako student historii. Zdaje sobie
      sprawe, na jakiej kanwie powstal ten odlam chrzescijanstwa i czasami
      zazdroszcze, tej odwagi w gloszeniu TYLKO Pisma.
      • bapona Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 09.04.07, 10:09
        Jestem protestantką (nie luteranką).
        Wszyscy opieramy się na Biblii - Słowie Bożym, ale głosimy Jezusa, który w
        Piśmie Świętym jest najwyraźniej przedstawiony.
        Kocham Biblię, bo ona zbliża mnie do Boga, dzięki niej Go poznaję, i chcę tak
        żyć, jak Jemu się podoba; ta księga daje mi uspokojenie, wyciszenie, radość
        (!!!!).
        Nie potrzebuję żadnych upiększeń na nabożeństwie, bo czasami mogą przesłonić
        człowiekowi to, co najważniejsze.
        Pozdrawiam i życzę Ci, Marcinie, więcej odwagi.
        • Gość: njoy Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: 212.219.249.* 13.04.07, 14:59
          > Jestem protestantką (nie luteranką).

          Z czystej ciekawosci - jakiej denominacji? :-)
          Czy pierwsza czesc nicka o tym przypadkiem nie mowi? ;-)
      • Gość: Menschenfresser Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.07, 01:53
        > Zdaje sobie sprawe, na jakiej kanwie powstal ten odlam chrzescijanstwa

        Moze bys sobie tez "zdal sprawe" troche z historii Slaska (tez Górnego!).

        Przeciez to takze kawal dobrej (moze najlepszej) historii,
        historyczno-kulturowy wspól-fundament "Silesii" !
    • Gość: chrześcijanka W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 19:55
      "do pobożności nie potrzeba nic innego oprócz czytania i słuchania Słowa Bożego.
      Z tego rodzi się łaska wiary i to jest dla nas najważniejsze" Amen!
      Szkoda, że tak wielu ludzi zapomina o czytaniu Pisma Świętego, które zawiera
      TYLKO prawdę i wskazówki potrzebne do chrześcijańskiego zycia!
      Byłam kilka razy w katolickim kościele na nabożeństwie i rzeczywiście wszystkie
      te obrzędy (przepraszam za określnik,jeśli kogoś urazi) przed i po czytaniu
      słowa nie pozwalają tak naprawdę skupić sie na czytanym słowie...
    • husyta Rozłożenie akcentów 07.04.07, 21:58

      "Tymczasem Chrystus udowodnił Zmartwychwstaniem, że jest Bogiem, i od tego
      zaczyna się chrześcijaństwo. Różnica między katolikami i ewangelikami polega tu
      raczej na rozłożeniu akcentów."

      Szkoda, że ksiądz nie wyjaśnia, na czym ma polegać ta różnica w rozłożeniu
      akcentów.

      Mogę się domyslać, że ewangelicy traktują ofiarę Jezusa jako doskonałą, złożoną
      raz na zawsze, nie powtarzaną i niepowtarzalną;
      Katolicy ofiarę tę powtarzają nieustannie podczas każdej mszy.
      Z tego powodu Luter bardzo mocno występował przeciwko mszy, szczególnie w
      Artykułach Szmalkadzkich:
      www.luteranie.pl/pl/?D=204
    • Gość: Polka W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 09:06
      Fajny artykuł.

      Powinni też napisać o prawosławiu, tam z kolei są piękne i bogate rytuały,
      także w Wielkanoc - katolicyzm był reformą, i skrócił m.in dwugodzinne msze.
      wp o prawosławiu pisało, gazeta.pl unika tematu?
      Bo tak jak luteranie z Niemciami, tak prawosławni kojarzą się ludowi z
      Rosjanami - a to bzdura. Czy wszyscy katolicy to Włosi? ;-))

      Może przeoczyłam, ale chętnie przeczytałabym o Pasche żydowskiej, i jak oni
      obchodzą to święto - bo o tym to już zupełnie nic nie wiem..
    • janek344 Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 09.04.07, 09:53
      Oparcie wiary wyłącznie na Piśmie Świętym budzi mój (jako katolika) szacunek
      dla protestantów. Czy jednak nie zubaża to emocjonalnej strony przeżyć
      religijnych i nie jest jednym z powodów obecnej laicyzacji i kryzysu wiary,
      który daje się - jak sądzę - bardziej zagrażać krajom protestanckim
      (Skandynawia!) niz katolickim, chociaż daje się we znaki w obu wyznaniach.Czy
      odrobina poza biblijnych elementów nie zwzmocniła by kościoła luterańskiego?
      • ladyroot Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 09.04.07, 10:04
        Nie. Powstałaby podobna mieszanka religii i komercji, którą widać w KK. Bez
        obrazy.
    • Gość: xxx W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 10:24
      "Tymczasem Chrystus udowodnił Zmartwychwstaniem, że jest Bogiem, i od tego
      zaczyna się chrześcijaństwo. Różnica między katolikami i ewangelikami polega tu
      raczej na rozłożeniu akcentów."

      Chrystus Bogiem ??? Przecież to jakaś bzdura !!!
      • Gość: Guest Religia ze szkoły podstawowej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.07, 11:38
        Jest 1 Bóg w trzech osobach: Bóg Ojciec, Syn Boży (Chrystus) i Duch Święty...
        Doucz się trochę.
        • Gość: xxx Re: Religia ze szkoły podstawowej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 15:26
          "Jezus odpowiedział: ,,Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Jehowa, nasz Bóg, to
          JEDEN Jehowa"

          Marka 12:29

          Polecam analizę Pisma Świętego...
          • Gość: njoy Re: Religia ze szkoły podstawowej... IP: 212.219.249.* 13.04.07, 15:14
            Witamy Swiadka Jehowy na forum :-)

            Ewangelia św. Jana 14:8-9
            "Rzekł mu Filip: Panie, pokaz nam Ojca, a wystarczy nam.
            Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałes mnie, Filipie?
            Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić:Pokaż nam Ojca?"
            Dziwne, bo bardzo podobnie brzmi to w Biblii w PNS :-)
    • poglodzio Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 09.04.07, 11:19
      ciekawy artykuł co nie zmnienia postaci rzeczy ze o ewangelikach wiemy mało i
      jest ich w Polsce mało, choć sa większością na śląsku cieszyńskim gdzie
      austryjakom Polak kojarzył się właśnie nie z katolikiem tylko z
      luteraniniem/ewangelikiem
      • Gość: Śląsk Cieszyński Ewangelicy na Śląsku Cieszyńskim.... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.04.07, 14:07
        nie są większością. Jest to mit powtarzany wielokrotnie, ale nieprawdziwy. Ja
        obstawiam, że stanowią luteranie ok. 30% mieszkańców Śląska Cieszyńskiego; 60%
        przypada na katolików i jakieś 10% na członków innych wyznań, grup religijnych.
    • niewierzacy_w_to W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 09.04.07, 11:29
      wiecie jak to jest: człowiek się rodzi w określonej już religii (albo i bez) i
      zanim osiągnie jako taką samoświadomość ma już inne rzeczy na głowie. Jestem
      chrześcijaninem (z Kościoła rzymskiego) ale nie sposób,wg. mnie, nie przyznać
      (całkiem niemałej) racji Luteranom. Cóż... problemy teologiczne zostawiam
      teologom, a zbliżenie religii (szczególnie w chrześcijaństwie) jest przecież
      możliwe. Nie warto się przecież okopywać na stanowisku podkreślonych różnic,
      tylko raczej należy widzieć to, co łączy. :)
      pax!
      • Gość: agnostyk My - chrześcijanie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:43
        Tak chyba tylko o sobie mówią Katolicy.Męczy mnie to,bo uważam Katolików za
        najlichszy odłam chrześcijan. Wojowniczy,narzucający swój punkt widzenia na
        życie świeckie. Obłudni. 10 przykazań majacy za nic.Od święta rozmodlanych.No i
        ten Ojciec Święty - dziwny tytuł z lubością powielany jak najgłośniej! A
        przecież to tylko Papież...
        • Gość: aza Re: My - chrześcijanie ! IP: *.piaseczno.robbo.pl 09.04.07, 18:38
          Agnostyku, nie ma co generalizować. Jednakże pracuję w dziale który liczy 25
          osób. Wszyscy ochrzczeni, przynależą do jakiejś parafii, ale do kościoła chodzi
          nie więcej niż pięć osób, z czego tylko 2 chodzą regularnie co niedzielę na
          mszę. O jakich my katolikach mówimy? Nie chodzą na msze, nie czytają Pisma Sw,
          nie pracują nad sobą, nie przyjmują kolędy,śmieją się z naiwniaków wierzących w
          Boga, nie uczestniczą w życiu kościoła a swięta kościelne to dla nich taki
          dodatkowy urlop od pracy- to wszystko przekłada się niestety na stosunek do
          drugiego człowieka. Ale są przecież katolikami...
          • Gość: agnostyk Re: My - chrześcijanie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 20:51
            Dzięki za wsparcie ( co by nie powiedzieć ).
            Katolików reprezentuje pewna bliżej nieidentyfikowana grupa mająca dostep do
            mediów w tym szczególnie TV. To Kler różnego szczebla,animatorzy ruchu ( jak
            mówią o sobie ), zawodowi pracownicy frontu walki ( dziennikarze,politycy ,inni
            opiniotwórcy ).To im właśnie zawdzięczamy " Obraz i Dźwięk " o treściach z
            których wynika,że Nasz Kościół jest Największy.
            Tym czasem w Hiszpani,Portugalii,we Włoszech a nawet w Irlandii sprawy
            wyglądają inaczej niż myślimy my Polacy. Tam może i idzie walka ale jakby o coś
            innego niz u nas.
    • Gość: te_rencjusz Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.elb.vectranet.pl 09.04.07, 19:13
      Po pierwsze: BRAK CELIBATU! Nie ma słowa w Biblii o celibacie!
      Po drugie: kobieta może być pastorem! Gdyż kobieta nie jest gorsza w oczach Boga!
      Po trzecie: brak kultu świętych! skupienie się na Bogu w Trójcy a nie na setkach świętych i "cudownych" obrazach

      Trzy punkty które przekonują mnie do protestantyzmu.
      • Gość: iś Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.spray.net.pl 09.04.07, 22:14

        > Po pierwsze: BRAK CELIBATU! Nie ma słowa w Biblii o celibacie!

        ALeż oczywiście, że jest! Jesteś niedouczony. Faktem jest, że nie ma nic o tym,
        że to księża mają żyć w celibacie.
    • xs550 Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 09.04.07, 20:43
      Nie oszukujmy sie, rytualy "swiecenia" roznych rzeczy to raczej zwyczaje ludowe
      a nie religijne.
    • Gość: bezportek Religia jako cocktail IP: *.deltastar.com 10.04.07, 00:15
      Kazda religia, niezaleznie od nazwy, zasiegu i poziomu rozwoju wyznawcow,
      sklada sie z wymieszanych dogmatow, tez i przekonan opartych na kulturze
      jakiegos zbiorowiska ludzi. Dzielenie elementow religii na stare i nowe, czysto
      obyczajowe i zwyczajnie nieczyste jest zawracaniem glowy. Liczy sie wiara,
      poczucie wiezi z bytem transcendentnym i wspolwyznawcami. Wiezi zbudowanej i
      podtrzymywanej przez rozmaite obyczaje i zachowania. Kropienie dziecka plynem
      przy okazji nadawania imienia czy tez zanurzanie adepta w nurtach rzeki ma
      takie samo znaczenie jak wydawanie legitymacji partyjnej przez komitet albo
      ceremonialne uchepanie napletka. Obserwatorowi z zewnatrz, czyli wyznawcy innej
      religii najtrudniej zrozumiec sens rytualu. Katolikom, ponure i patetyczne
      hymny prezbiterianskie przypominaja beczenie owiec, ewangelicy dostaja
      kichaczki od kadzidel, socjalisci maja drgawki na dzwiek zawodzenia muezina,
      satanisci konaja ze smiechu slyszac rytualne zaklecia ekoidiotow. Dla kazdego
      wierzacego, obojetnie w co, inna wiara wydaje sie durna w swych szczegolach,
      bez wnikania w sedno. Na szczescie, sa jeszcze bezboznicy-niedowiarki. My nie
      wierzymy, zeby bez Boskiej pomocy udalo sie dotrwac do napisu THE END.
      • Gość: agnostyk Masz " 5 " z Religi ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 00:34
        Powinieneś wykładać.
      • Gość: warszawianka Re: Religia jako cocktail IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 08:37
        Poczułam się urażona "ekoidiotami".
        Jak wyśmiewani przez ciebie fanatycy religijni, wrzucasz wszystko 'inne' do
        jednego wora.

        ekologia to czysty pragmatyzm - troska o to by WASZE (bo ja jeszcze nie mam)
        dzieci mogły żyć - bo bez powietrza, wody, roślinności mogą nie przetrwać.
        A przyroda jest zagrożona, bo wielu 'potężnych' myśli zbyt krótkowzrocznie.

        Nie należę do żadnej organizacji - ekologicznej też niestety nie, do kościoła
        (cerkwi) chadzam posłuchać pięknych śpiewów chóralnych.
        I żadne 'czyńcie ziemię sobie poddaną' nie usprawiedliwia nadmiernej - głupiej -
        eksploatacji...

        Tzw. narody 'prymitywne' miały jednak wyższą kulturę, choćby stosując
        płodozmian - bo wiedziały, że nadmierna eksploatacja zniszczy pole.
        Ale lobby 'przemysłowe' rzuca hasło 'ekoidioci' i tacy jak ty -bez urazy - z
        lubością podchwytują, nie myśląc.,.

        a może myśląc?... tym gorzej...

        droga przez Rospudę musi iść - ale już nie koło domu niejakiego szyszki, choć
        wtedy przejdzie koło 100 innych domów - to jest myślenie tych mówiących
        o 'ekoidiotach'.

        Więcj dystansu życzę.
        • rico-chorzow Re: Religia jako cocktail 10.04.07, 09:10
          Jest Pani naprawdę Warszawianką?
    • Gość: Menschenfresser W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.07, 01:48
      ksiadz, proboszcz ?

      a nie pastor ?
      • pauulek Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach 11.04.07, 10:06
        > ksiadz, proboszcz ?
        >
        > a nie pastor ?
        Ja mozesz tak i tak, ale teraz po leku sie polskie nazewnictwo przecisko, jo
        ale dalej Pastor godom
    • Gość: admer Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.07, 17:18
      może ktoś kojarzy artykuł o świątyni protestankciej, która wymagała remontu i wsparcie finansowe dał proboszcz katolickiej parafii. Nie mogę go znaleźć, a wydaje mi się że był na gazecie
    • Gość: maya Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: 212.203.141.* 13.04.07, 15:17
      To i tak ewenement w Polsce, ze w Bielsku i okolicach o Luteranach się coś wie.
      Moja znajoma z pracy zapytala mnie, czy nasze "wierzenie" w ogóle ma kościoły w
      Polsce. Załamalam się. Dla większości Katolików, są chyba tylko oni i ateiści.
      • Gość: njoy Re: W Piśmie Świętym nie ma nic o palmach IP: 212.219.249.* 13.04.07, 15:21
        > Dla większości Katolików, są chyba tylko oni i ateiści.

        Dla wiekszosci (polskich) katolikow pojecie 'chrzescijanie' odnosi sie tylko i
        wylacznie do ich wyznania, mimo ze ma najmniej wspolnego chyba ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka