Gość: M
IP: *.adsl.inetia.pl
30.05.07, 21:53
Jak tu przyjedzie profesorek ze stanów i na dworcu wytrzyma dwie godziny to
uwierzę. A póki co, nie ma co słuchać profesorków, co se cygarka palą i
teoryjki wymyślają - dworzec w Katowicach (niestety szanowny konstruktorze) to
wrzód na mapie miasta. Nota bene w stanach się nie pierniczą i wysadzają w
powietrze budynki, stadiony, które w Katowicach okrzyknięto by perłą nad
perłami. Także nieudany był ten pomysł z odsieczą znajomków Pana konstruktora
komunistycznego z zagranicy.