Gość: matura 1966
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.06.07, 22:00
W latach 60-tych, w Sosnowcu, można było kupić cytryny - w innych miastach
ich nie uświadczyłaś.
W 1966 r. po maturze zacząłem pracować, a w 1969 (za darmo) dostałem na 1000-
leciu kawalerkę z puli mieszkaniowej, którą dysponował mój zakład pracy.
Pożyczki "dla młodych małżeństw" pozwalały na godny start. W 1970 r. w ramach
zamiany dostałem "za grosze" 3 pokojowe mieszkanie na osiedlu Paderwskiego.
Do 1976 to był najlepszy okres w moim życiu.
Gierek się zapożyczył na zachodzie na 30 mild. Zł - budował 300.000 mieszkań
rocznie, które napędzały gospodarkę. Kto odpowie na pytanie na ile jesteśmy
zadłużeni dzisiaj. Różnica to kwota, którą rozkradły kolejne rządy.
Za "komuny" kradły jednostki. Kto się wychylił dostawał w łeb.
Była możliwość iść na skargę nawet do "komitetu", a dzisiaj co, gdzie i do
kogo. W nowej rzeczywistości kradnie się inaczej; stołki, odprawy co pół
roku, spółki, prywatyzacje, i bóg wie co jeszcze - wszystko za na-sze podatki
i naszą nędzę.
Gierkowi jeszcze kiedyś pomnik wystawią, a jak się społeczeństwo opamięta to
młodzi zawołają "komuno wróć". Może nie dosłownie, byle uczciwie i
sprawiedliwie dla zwykłych ludzi, a nie dla dzisiejszych złodziei.