Dodaj do ulubionych

Czy warto było łączyć się z Polską?

IP: *.chello.pl 22.06.07, 19:03
szkoda,że pan Smolorz nie konkluduje swoich wywodów hasłem powrotu Śląska do
Niemiec. Brak odwagi czy hipokryzja?
Obserwuj wątek
    • Gość: adam bytom Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.akk.net.pl 22.06.07, 21:05
      w naszych sercach śląsk był jest i będzie niemiecki
      • Gość: majkel Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 21:10
        To spadaj do Niemiec.
        Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach zebys takie bzdury nieprzymyslane wypisywal!

        • Gość: korektor Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:02
          Nasi czyli czyi? W Selbstschutzu walczyło także wielu Ślązaków.
          • Gość: keddaw Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:41
            jo uwazom ze slazakiem sie jest i tyle. nigdy nie byda walczyl za polske ani za
            niemcy . som mi oni obojetni. dal mnieliczy sie TYLKO DOBRO MOJEJ OJCZYZNY
            PRYWATNEJ!! jestem za autonomia slaska poniewaz uwazom ze latwiej jest rzadzic
            5 mln ludzi niz 38-ma, a poza tym fakty histowryczne mowiom same za siebie.
            autyonomiczny slask= rozkwit, bogactwo, dostatek
            • Gość: GOROL idźcie na swoje IP: *.kolornet.pl 26.06.07, 08:32
              Region praktycznie mógł sam decydować o własnych sprawach, mógł sam zbierać i
              wedle własnego uznania wydawać pieniądze publiczne - do stolicy odprowadzano
              jedynie określony procent z podatków

              teraz się dopłaca do Śląska-ZUS na górników i inne
              • Gość: heniu dzisiaj kazda złotówka wraca do warszawy!!! IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:34
                i to jest chore, jak w jakimś państwie absolutnym...
                • Gość: T Brak wojska na śląsku IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.07, 09:27
                  Zaczynam rozumieć dlaczego na śląsku nie ma żadnej znaczącej jednostki
                  wojskowej. Oni by się tam chyba pozabijali. Nie po to mój dziadek przechodził
                  akcję wisła i muszę mieszkać na ziemiach dolnego śląska żeby mi się jakieś
                  hanysy chciały separować.
                  • Gość: Slazak [...] IP: 57.66.197.* 26.06.07, 09:58
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: aster [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: twój stary Re: Brak wojska na śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:53
                        wiemy już jak jest u ciebie, teraz napisz o tych Ślązakach
                        • Gość: smolec ładne są tylko Polki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:57
                          jak pamiętam z opowiadań to Niemcy nigdy nie traktowali Ślązaków za swoich...
                          dwa to że mieszkańcy NRD taką samą mieli opinię...
                          trzy to Ślązacy są również za południową granicą...
                          cztery to jak widzę ładną dziewczynę u nas na Śląsku to napewno jest to
                          Polka!!!, choć szwagier opowiadał, że widział w Bremen ładną Ukrainkę...
                          • Gość: heniu prawda jest ze polacy nienawidzili ślązaków IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:14
                            takie przesladowania jakie spotkaly slazakow zaraz po wojnie chyba nie spotkaly
                            zadnej innej grupy etnicznej w polsce.

                            moja pradziad byl w polsko radzieckim obozie koncentracyjnym w swietochlowicach.
                            jedynym pozywieniem jakie dostawali byly obierki z ziemkniako!! jednemu facetowi
                            zolnierz wybil wszystkie zeby kolba od karabiny, gosciu przezy tylko dzieki
                            dziadkowi ktory jego porcje samemu gryzl i w formie papki dawal mu do zjedzenia!

                            moja babcia byla przesladowana przez nauczycieli "z desantu" a miala tylko 9 lat!!

                            bytom zostal zrujnowany, niegdys jedno z najpieniejszych i najbogatszych miast
                            niemieckich, dzis jedna wielka rudera. po wojnie odrywano plaskorzezby krużganki
                            od zabytkowych, kamienic z przed kilkuset lat!! wiele kamienic zostalo
                            rozebranych tylko po to by dac cegly na odbudowe warszszawy. podjeto decyzje o
                            "zawalowy" wydobyciu wegla z pod zabytkowego centrum tego niegdys pieknego miasta...

                            przykladow takich mozna by mnozyc, ale trzeba chciec chociaz troszke
                            zainteresowac sie historia slazakow i "terenow odzyskanych" co polecam wam
                            polakom ktorzy gardzicie slazakami.
                            • Gość: igor Re: prawda jest ze polacy nienawidzili ślązaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.14, 14:04
                              Ale trzymają się Śląska mocno. Nie spie...ją tam skąd przyjechali. Ale nie wiadomo, może jeszcze będą musieli stąd się wynieść. Historia jest nieobliczalna i powtarza się.
                              • Gość: frelka z Opola Re: prawda jest ze polacy nienawidzili ślązaków IP: 80.50.134.* 22.03.14, 12:14
                                A kogo masz na myśli?
                                Wszak ci co byli za Niemcami już się wynieśli.
                                Pozostało ich tylko kilku,którzy liczą na premię niemiecką.
                  • Gość: jo Re: Brak wojska na śląsku IP: 217.153.131.* 26.06.07, 11:10
                    Musisz??? Zawsze możesz wrócić do siebie za Bug...
                    • Gość: niederschlesien Re: Brak wojska na śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:17
                      Dziadkowie od strony matki sa zza Buga. Od strony ojca z Kieleckiego. Moi
                      rodzice urodzili się na Dolnym Śląsku, ja również (we Wrocławiu).Tu się
                      wychowałem i tu mieszkam. CZy też jestem Ślązakiem?...
                      • Gość: poison Re: IP: 138.227.189.* 26.06.07, 11:30
                        Czyzbys uwazal sie za Niemca? Dlaczego niederschlesien?
                        Moi rodzice sa ze Slaska, ich rodzice tez, a ja urodzilem sie we Wroclawiu.
                        Czuje sie rzecz jasna Polakiem, Wroclawianinem i Dolnoslazakiem. Niech Slazacy
                        czuja sie kim chca , ale nie wolno im zapominac, ze mieszkaja w Polsce.
                        • Gość: "niederschlesien" Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:43
                          Spoko, to byla taka mala prowokacja z tym nickiem. w żadnym razie mie czuje sie
                          niemcem, niby dlaczego... Poprostu tak sie zastanawiam nad tym kto jest
                          ślązakiem a kto nie
                        • Gość: marcel Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:52
                          troche sie tu z nikim nie zgadzam.lalalalala.slazacy nie zyja w polsce tylko na
                          swiecie wiec po co sie o cos klocic.ja sam mieszkam w szczecinie i nie mam
                          jakichs patriotycznych zapedow. LUDZIE OTWORZCIE SIE. wydaje mi sie, ze jakby
                          polacy byli chowani w islamie to byloby nas 20 a nie 38 mln.... reszta by juz
                          dawno wybuchla. skad tyle jazd?????? pytam
                        • Gość: gliwiczanin Ucz się historii a nie klep głupstw IP: *.bmj.net.pl 01.07.07, 13:31
                          A odkąd to Breslau /obecnie obowiązująca nazwa :Wrocław/ jest w granicach RP?
                          Stalowe gołąbki pokoju /T-34/ przesunęły granicę na Odrę i uważasz że to OK? W
                          ciągu wieków Śląsk Górny i Dolny był w granicach różnych państw ale najkrócej w
                          Rz-plitej. Na nic złośliwości i obelgi. Z historią nie da sie walczyć chyba że,
                          chcesz ją interpretować jak dzisiejsze Kurduple z księstwa warszawsko-
                          kieleckiego
                      • Gość: emnit NIE! Ten dzisiejszy Slask nie ma nic wspolnego IP: 194.25.103.* 26.06.07, 12:44
                        z jego dawna specyfika.
                        Na tymtym Slasku ludzi mowili swoim jezykiem - dosc trudna do zrozumienia gwara.
                        Tamten Slask mial swoja specyficza kuchnie : co Ty wiesz o "Schlesischer
                        Mohnkuchen" albo "Schlesische Allerei", co ty wiesz o patronach Slaska, o jego
                        historii - 60 lat (a i teraz jest) byla falszowana.
                        Znasz piesni Slaskie? "Schlesierlied" albo "O mein Oberschlesien" albo basnie
                        slaskie?
                        Ty mozesz siebie nazywac jak chcesz. Ale ze slaskoscia nie ma to nic wspolnego.
                        • Gość: _ Re: NIE! Ten dzisiejszy Slask nie ma nic wspolneg IP: *.sbc.man.ac.uk 26.06.07, 17:13
                          A rodzina mojej Mamy przyjechala do Wielkopolski z Niemiec- zdaje sie po I
                          wojnie swiatowej; Taty z Warszawy. Urodzilem sie we Wroclawiu i czuje sie
                          Polakiem. Apropos kuchni, to wiele w tej wielkopolskiej jest podobne do tej ze
                          Slaska. Co wiecej te same rzeczy mozna spotkac w tradycyjnej kuchni Niemieckiej.
                          A dzis Slask jest czescia Polski i niech tak zostanie. Przeciez dla kazdego z
                          nas jest i powinna byc najwazniejsza nasza "mala ojczyzna", nasze miasto,
                          podworko, i o to powinnismy dbac i zabiegac, nie zas skupiac sie jedynie na
                          problemach czysto terytorialnych. Pozdrawiam wszystkich- i Slazakow i z
                          pozostalych regionow Polski. I Niemcow tez:)
                      • Gość: Ślązak Re: Brak wojska na śląsku IP: 217.153.131.* 26.06.07, 16:37
                        Za jakieś 600 lat na pewno....
                      • Gość: pedro Re: Brak wojska na śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 21:17
                        nie nie jestes co najwyzej przyszywanym co najwyzej. Nie wiem jak na dolnym ale na Gorny na pewno nie jestes
                      • Gość: krzyk Mosz szansa ! na Ślązoków ktoś musi robić IP: *.bmj.net.pl 01.07.07, 13:20
                        Pszyżyń się do ślonzoka z dziada pradziada i kup sie owczarka niemieckiego z
                        papierami /rodowód/
                        • Gość: bravoora Re: Mosz szansa ! na Ślązoków ktoś musi robić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:22
                          Co podoba mi się na Śląsku?
                          Złodzieje, gdyby każdy złodziej w Polsce taki był to rzeczywiście moglibyśmy być
                          drugą Japonią - harakiri
                  • tymon99 Re: Brak wojska na śląsku 26.06.07, 13:43
                    Gość portalu: T napisał(a):

                    > muszę mieszkać na ziemiach dolnego śląska

                    nie musisz. bądź wolnym człowiekiem: żyj i daj żyć innym..
              • silesius Re: idźcie na swoje 26.06.07, 09:21
                Gość portalu: GOROL napisał(a):

                > Region praktycznie mógł sam decydować o własnych sprawach, mógł sam zbierać i
                > wedle własnego uznania wydawać pieniądze publiczne - do stolicy odprowadzano
                > jedynie określony procent z podatków
                > teraz się dopłaca do Śląska-ZUS na górników i inne

                Gazeta Wyborcza 17.09.2001

                Składka na biedniejszych

                420 mln zł z naszych składek na zdrowie przekaże w przyszłym roku Śląska Kasa
                Chorych na rzecz innych, biedniejszych kas.

                Dlaczego musimy płacić na biedniejszych? Wszystko przez rządowe rozporządzenie z
                1998 roku o wyrównaniu finansowym między kasami chorych. Wprowadza ono
                mechanizm, który działa jak Robin Hood - odbiera bogatym i daje biednym.

                Ponieważ składki na ubezpieczenie zdrowotne zależą od wysokości naszych
                zarobków, średnie przychody na ubezpieczonego w Śląskiej Regionalnej Kasie
                Chorych są wyższe niż na przykład w Podkarpackiej Kasie Chorych. W rezultacie
                PKCh ma też mniej na leczenie.

                Po wyrównaniu różnica w przychodach na jednego ubezpieczonego między najbogatszą
                a najbiedniejszą kasą zmniejsza się aż czterokrotnie - z 320 do ok. 80 zł!

                Ile bogaci mają oddać, a biedni dostać - oblicza Urząd Nadzoru Ubezpieczeń
                Zdrowotnych. Robi to na podstawie zawartego w rozporządzeniu skomplikowanego
                matematycznego wzoru. Przy obliczeniach uwzględnia podaną przez kasy chorych i
                ZUS liczbę ubezpieczonych. Bierze też pod uwagę, ilu ubezpieczonych przekroczyło
                60. rok życia. Na nich należy się więcej, bo częściej chorują.

                Na tej właśnie podstawie UNUZ obliczył, że w przyszłym roku Śląska Regionalna
                Kasa Chorych będzie musiała zapłacić na biedniejsze kasy aż 420 mln zł. Więcej
                od nas zapłaci tylko kasa mazowiecka.

                - To nie żadna urawniłowka, tylko solidarność społeczna. Chodzi o gwarantowany
                prawem równy dostęp wszystkich ubezpieczonych do świadczeń - twierdzi Przemysław
                Poznański, dyrektor departamentu ekonomiki i finansów UNUZ.

                • p.pirx Re: idźcie na swoje 26.06.07, 09:33
                  silesius napisał:
                  > Gazeta Wyborcza 17.09.2001
                  >
                  > Składka na biedniejszych
                  >
                  > 420 mln zł z naszych składek na zdrowie przekaże w przyszłym roku Śląska Kasa
                  > Chorych na rzecz innych, biedniejszych kas.
                  >
                  > Dlaczego musimy płacić na biedniejszych? Wszystko przez rządowe rozporządzenie
                  > z...

                  Przez 50 lat po wojnie górnictwo chyba przez dwa lata przyniosło krajowi dochód.
                  A co działo się w pozostałych latach? Cały kraj dopłacał do górnictwa, a wiec
                  również do Śląska! A jak jest teraz? Cały kraj od wielu lat dopłaca do
                  nierentownego górnictwa! Nie gadaj mi wiec, ze tacy jestescie dojeni, bo jest
                  akurat na odwrót. Skonczmy z tymi mitami
                  • Gość: Jerzy Re: idźcie na swoje IP: *.za.digi.pl 26.06.07, 09:45
                    A czy zastanowiłeś się dlaczego węgiel pod kopalnią kosztował 500 zł i w Gdańsku
                    Szczecinie, Przemyślu, Suwałkach tyle samo Jak w takich warunkach górnictwo
                    mogło być opłacalne. Pamiętaj jeszcze o jednym to państwo z jednej strony brało
                    a z drugiej dawało udawało Janosika.
                    • p.pirx Re: idźcie na swoje 26.06.07, 09:49
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > A czy zastanowiłeś się dlaczego węgiel pod kopalnią kosztował 500 zł i w Gdańsk
                      > u
                      > Szczecinie, Przemyślu, Suwałkach tyle samo Jak w takich warunkach górnictwo
                      > mogło być opłacalne. Pamiętaj jeszcze o jednym to państwo z jednej strony brało
                      > a z drugiej dawało udawało Janosika.

                      Nie oceniam czy to było dobrze czy źle. Burdel był na pewno jak wszedzie, ale
                      skończmy z twierdzeniem, że komuś musi dopłacać właśnie Śląsk, bo to nieprawda.
                      • Gość: Skarbnik Re: idźcie na swoje IP: 83.17.148.* 04.07.07, 08:57
                        Wyśćie jeszcze za te Gruby ńy zapuaćióuy uode povstańióv "śląskich"!

                        Przeca`śće je ukradli Schlónzoukóm?!

                        Bez to, podwjel TU bańdźy wóngel, do puacyńe za ńygo Schlónzkowi bydźe Waszym
                        zasranym uobowjónzkym. :-)
                    • Gość: gruby Re: idźcie na swoje IP: 82.160.13.* 26.06.07, 14:38
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > A czy zastanowiłeś się dlaczego węgiel pod kopalnią kosztował 500 zł i w Gdańsk
                      > u
                      > Szczecinie, Przemyślu, Suwałkach tyle samo Jak w takich warunkach górnictwo
                      > mogło być opłacalne. Pamiętaj jeszcze o jednym to państwo z jednej strony brało
                      > a z drugiej dawało udawało Janosika.

                      a tego akurat nie rozumiem - teraz paliwo z Orlenu często droższe jest w samym
                      Płocku niż w Opolu, Katowicach, czy Krakowie - i co z tego ma wynikać?
                  • silesius Re: idźcie na swoje 26.06.07, 10:10
                    p.pirx napisał:


                    > Przez 50 lat po wojnie górnictwo chyba przez dwa lata przyniosło krajowi dochód
                    > .
                    > A co działo się w pozostałych latach? Cały kraj dopłacał do górnictwa, a wiec
                    > również do Śląska! A jak jest teraz? Cały kraj od wielu lat dopłaca do
                    > nierentownego górnictwa! Nie gadaj mi wiec, ze tacy jestescie dojeni, bo jest
                    > akurat na odwrót. Skonczmy z tymi mitami

                    Gdyby kopalnie mogly sprzedawac wegiel po cenach rynkowych Polsce, bylyby
                    dochodowe.
                    • p.pirx Re: idźcie na swoje 26.06.07, 10:15
                      silesius napisał:
                      > Gdyby kopalnie mogly sprzedawac wegiel po cenach rynkowych Polsce, bylyby
                      > dochodowe.

                      Gdyby fabryki włókiennicze w Łodzi, gdyby rolnicy w całej Polsce itd, itd też
                      byłyby dochodowe, a teraz pomagalibyśmy UE w łataniu budżetu. Gdybaj dalej
                      filozofie domorosły!
                    • Gość: śleper Silesius bardzo Cię szanuję, ale przestań ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:41
                      fanzolić, ponieważ na rynkach światowych ceny węgla są poniżej 45,00USD
                      www.eia.doe.gov/cneaf/coal/page/coalnews/wklyspot070323.gif
                      Pomnóż tą kwotę przez 2,8 (taki jest kurs dolara) to uzyskasz kwotę w PLN/t.
                      potem przeleć się na kop. "Oheim" i zapytaj za ile Ci sprzedadzą tonę węgla na
                      tej grubie.
                    • zigzaur Re: idźcie na swoje 26.06.07, 12:16
                      A gdyby kopalnie, huty, elektrownie, fabryki maszyn górniczych, fabryki turbin,
                      kotłów i taboru kolejowego musiały z własnej kieszeni finansować ochronę
                      środowiska...
                  • Gość: dzejdzej Re: idźcie na swoje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:59
                    Nie da sie przetrzymac takich postow. Proponuje poszukac na necie jakie zyski przyniosly kopalnie wegla kamiennego w minionym roku i przedstawic tutaj wyniki poszukiwan wraz z uzasadnieniem swojej tezy. Wtedy wyjdzie, kto jest "dojony". Mitem jest wlasnie nierentownosc gornictwa.
                  • Gość: heniu bzdury opowiadasz IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:01
                    kraj nigdy do gornictwa nie doplacal, zawsze przynosilo mu olbrzymie zyski, a
                    dlugi wzgledem skarbu panstwa (ktore sie kopalniom umarza czyt. doplaca do
                    gornictwa) powstaly w wyniku zablokowania cen wegla na poczatku lat 90, sytuacja
                    byla taka ze bochenek chleba kosztowal prawie tyle co tona wegla...
              • Gość: gosc. Re: idźcie na swoje IP: 195.116.35.* 26.06.07, 10:00
                Jakby zostala autononia nikt by nie musial doplacac. To Warszawa nas tak wykonczyla.
                • zigzaur Re: idźcie na swoje 26.06.07, 12:18
                  Centralizm zawsze i wszędzie wychodzi bokiem.

                  Tylko że akurat centralizm był w PRL najsilniej forsowany w latach
                  osiemdziesiątych, za rządów ekipy Gierka Edwarda.
                  • gugcia male sprostowanie- epoka krola Edwarda to lata 26.06.07, 13:13
                    70 te, lata 80 te to epoka generala Jaruzela zakonczona przez Miecia Rakowskiego
                    wyprowadzeniem sztandaru PZPR.
                  • tymon99 Re: idźcie na swoje 26.06.07, 13:53
                    zigzaur napisał:

                    > latach osiemdziesiątych, za rządów ekipy Gierka Edwarda

                    polakom gratulujemy znajomości historii..
              • Gość: mb Re: idźcie na swoje IP: 193.0.104.* 26.06.07, 13:25
                tak tylke ze slaskie NFZ (czy byla kasa chorych) byla najzamoznniejsza...
            • hetman_a Wolność dla naszej śląskiej ojczyzny! 26.06.07, 08:51
              Weźmy broń i zacznijmy walczyć o naszą wolną od najeźdźców ojczyznę!
              Śląsk jest wielki!
              • gelimer Wolność oznacza oczywiście przyłączenie do Niemiec 26.06.07, 08:52
                • hetman_a Wolność to znaczy wolne państwo Śląsk! 26.06.07, 09:01
                  Ze stolicą we Wrocławiu!
                  Byłoby to silne i sprawne gospodarczo państwo, które Polskę przeskoczyłoby w
                  rozwoju już w najbliższych 10 latach, a potem szybko dogonilibyśmy poziom
                  krajów zachodnich!
                  I w przeciwieństwie do Polski nie mielibyśmy kompleksu "hitlerowskiego Niemca"
                  dzięki czemu u nas biznes kręciłby się dużo szybciej niż w Polsce.
                  • Gość: woland [...] IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 09:38
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: HH [...] IP: *.comarch.com 26.06.07, 10:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Roy Re: Rudy 102 już zardzewiał i Szarik zdechł... IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 10:38
                        A Czechów też chcesz pozabijać? Zapewne wiesz, a zresztą pewnie nie wiesz, że
                        tereny śląskie wykraczają poza granice Polski. Jak się bić, to na całego...
                        • Gość: HH Re: Rudy 102 już zardzewiał i Szarik zdechł... IP: *.comarch.com 26.06.07, 10:49
                          Zapomniałeś, że i od Niemców musimy trochę odbić - bo i u nich leży trochę
                          naszego Śląska.
                          • Gość: Roy Re: Rudy 102 już zardzewiał i Szarik zdechł... IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 11:25
                            Poczekaj, nie wszystkich na raz, bo te nie całe 180 tysięcy szabel może okazać
                            się za mało przeciwko ponad 130000 tysiącom, ale kto wie - może wam się uda...
                        • Gość: woland Re: Rudy 102 już zardzewiał i Szarik zdechł... IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 11:19
                          Tylko, że ani Czesi ani Niemcy nie są tak bezczelni względem swojego kraju by
                          głosić separatystyczne dążenia. Ja nie twierdzę, że czołgi są jedynym
                          rozwiązaniem ale chcąc( a wnioskując z postów chcą)naruszyć integralność trzeba
                          się liczyć z tym, że państwo będzie interweniowało. Poza tym buńczuczne
                          głoszenie odrębności, które zgodnie i z prawem i z wypowiedziami specjalistów(
                          np. językowych - nie ma czegoś takiego jak język śląski, sam pisałem na ten
                          temat referat na zajęcia) nie ma racji bytu.
                          • spokojny_swir nie ma języka śląskiego 26.06.07, 11:44
                            każdy region w Polsce ma swoje dialekty, ale chyba w żadnym nie zachowało się
                            tyle staropolskich form :) Niektórzy jednak nie za bardzo to rozumieją. Zresztą
                            to za co się uważa język w społeczeństwie nie musi być dla językoznawców. Jak
                            powiedzieli Kaszubom: ok, macie język, to nie zaprzeczyli, że jest on
                            historycznie związany z polskim, po prostu na skutek tego, że północ dłużej była
                            niezależna od Polski ich mowa zaczęła się rozwijać trochę inaczej. Ale i jedni i
                            drudzy wywodzą się z tego samego pnia.
                            • Gość: Kary Re: nie ma języka śląskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:53
                              Otóż to. W okolicach wrocławia istniał miejscowy jezyk do połowy XIX w. Niejaki
                              Baltazar Działas zrobił nawet słownik tej gwary
                              • spokojny_swir Re: nie ma języka śląskiego 26.06.07, 17:17
                                miedzia.ch.pwr.wroc.pl/wksBB/viewtopic.php?p=6471
                                bardzo ciekawy post Gloyva totyczący gwar DOLNEGO Śląska. Cóż na lekcjach
                                historii nigdybyśmy się tego nie dowiedzieli...
                            • zigzaur Re: nie ma języka śląskiego 26.06.07, 12:23
                              Z jednej strony niektórzy Ślązacy uważają się za odrębny naród z odrębnym
                              językiem. Z drugiej strony wstydzą się swojego dialektu i mówią językiem
                              "telewizyjnym".
                              Nie jestem Ślązakiem ale często bywam na Śląsku.

                              A przecież nie należy wstydzić się dialektu. Po prostu, przyjezdnemu trzeba
                              powiedzieć "a u nas tak się mówi". Jak w Niemczech.
                          • zigzaur Re: Rudy 102 już zardzewiał i Szarik zdechł... 26.06.07, 12:20
                            Bo akurat Niemcy mają strukturę federacyjną. W Niemczech regionalizm jest cnotą.
                            Tylko w Polsce jest idiotyczny podział na "stolycę" i "teren".
                            • Gość: woland Myślący pozytywnie IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 13:08
                              Regionalizm w Polsce także istnieje i przestań tworzyć jakąś fikcyjną
                              rzeczywistość. Szanujemy poszczególne odrębności regionalne ale nie mogą się one
                              wiązać z szowinizmem i agresją słowną względem pozostałych. Śląsk jest bardzo
                              zasłużonym regionem dla Polski i ma olbrzymi wkład w kulturę polską, więc nie
                              wiem dlaczego mieszkańcy ziemi śląskiej mają w sobie tyle żalu i nienawiści
                              względem innych.
                              • tymon99 Re: Myślący pozytywnie 26.06.07, 13:56
                                Gość portalu: woland napisał(a):

                                > Szanujemy poszczególne odrębności regionalne

                                słowa to za mało..
                                • Gość: zed Re: Myślący pozytywnie IP: 217.116.98.* 26.06.07, 16:32
                                  to moze chcesz po ryju?
                        • Gość: Rumcajs Re: Rudy 102 już zardzewiał i Szarik zdechł... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.07, 14:41
                          Wieksza czesc gornego slaska lezy w Czechach.
                          Tylko tam Slazak jest czacowany.W czeskiej Fladze znajduje sie
                          gorno slaskie godlo. Slazacy uznawani sa za narod. A w Polsce ?
                  • Gość: turtl Re: Wolność to znaczy wolne państwo Śląsk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:26
                    A niby czemu Śląsk miałby się tak szybko rozwinąć ? Z powodu braku kompleksu "hitlerowskiego Niemca" ? Zejdź na ziemię.
                  • Gość: Polak Re: Wolność to znaczy wolne państwo Śląsk! IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:19
                    ilu hanysow jest we Wroclawiu ??
                • Gość: z Re: Wolność oznacza oczywiście przyłączenie do Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:05
                  Slask ma długa tradycje bycia terytorium okupowanym , podbitym czy przyłaczonym
                  do jakiegoś kraju. I zawsze to było nie dla dobra śląska tylko dla dobra tych
                  krajów które ślask miały w swoich granicach


                  jak ktoś tu pisze że "ślask jest niemiecki" albo że "ślask tylko z polską" to ja
                  od razu odczówam dyskomfort z faktu ze rozmawiam z kims kto nie zbyt dobrze zna
                  historię tego regionu. Najlepszym przypadkiem który ilustruje fiasko takiego
                  stylu myslenia jest właśnie ten plebiscyt o którym pisze autor, w którym ślązacy
                  musieli sie okreslic czy chcą by o ich losie decydowali niemcy z Berlina czy
                  Polacy z Warszawy.


                • silesius Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawda? 26.06.07, 09:22
                  Czy moze Polacy chca definiowac pojecie wolnosci Slazakow za nich?
                  • zigzaur Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd 26.06.07, 12:25
                    Ślązacy SĄ Polakami. Tylko za mało upominają się o uznanie swej odrębności
                    regionalnej. Ślązacy, w rozmowach z przyjezdnymi, sami wstydzą się swego
                    dialektu. Z czym do ludzi?
                    • Gość: turtl Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:31
                      Ślązacy są tym, czym chcą być. Jak wszyscy ludzie. Pomyśl sobie, że wmawia ci się, że Polacy są Rosjanami. Nie czułbyś absurdu ? Przecież wiesz, że jesteś Polakiem ?

                      Stalinowska definicja narodu odeszła do lamusa. Liczy się samookreślenie.
                      • zigzaur Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd 26.06.07, 12:39
                        Przynależność etniczna ma charakter wielostopniowy, co najbardziej widoczne
                        jest, dzięki decentralizacji, w Niemczech:
                        Można jednocześnie być: monachijczykiem, Bawarczykiem, Niemcem i Europejczykiem.

                        Analogicznie można się czuć: Zabrzaninem, Ślązakiem, Polakiem i Europejczykiem.

                        Totalitarny centralizm zakazuje kochać Zabrza czy Śląska, bo to niby
                        "regionalizm". Zakazuje też kochać Europy, bo to niby "kosmopolityzm". Za to
                        nakazuje kochać warsiaskich urzędasów (wywodzących się zresztą z różnych regionów).
                        • Gość: turtl Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:56
                          Równie dobrze można się czuć Zabrzaninem, Ślązakiem, Europejczykiem, ale nie Polakiem. Powtarzam: kwestia samookreślenia.
                    • Gość: asdf Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.07, 12:47
                      ja sie nie wstydzę. Rozumiem bardzo dobrze śląski. Mój dziadek był jeszcze
                      niemcem, tata już polakiem. Generalnie mam bardzo zagmatwaną historię rodzinną i
                      część rodziny po stronie czeskiej i niemieckiej. Wcale nie czuję się polakiem z
                      krwi i kości, chociażby dlatego, że mam i miałem cały czas kontakt z resztą
                      rodziny na obczyźnie. Wielokrotnie moje miasto przechodziło z rąk austriackich
                      do niemieckich i czeskich, a potem do polski. Klimat, jaki panuje w moim
                      mieście, prawa jakie obowiązują wbrew konstytucji wielu moim znajomym
                      przysparzają problemów ze zrozumieniem. Zwyczaje również nie są akurat takie,
                      jak w 'cywilizowanej' warszawie, ot chociażby wynoszenie bram na nowy rok. Mimo
                      to, kocham te zwyczaje, uwielbiam przebywać w miasteczku, w którym wszyscy
                      mieszkańcy na drogach zatrzymują się przed pieszym (ostatnio kilka lat temu
                      pojawiła się pierwsza sygnalizacja, a co za tym idzie, przejścia dla pieszych z
                      pasami). Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem mogłem w każdej chwili przejść na
                      drugą stronę jezdni i nikt mi nic nie powiedział. To samo z rowerami - wszędzie
                      się je krytykuje, że utrudniają ruch. U nas na odwrót - to samochody są
                      problemem. Wszędzie pełno jest ścieżek rowerowych (nie wybetonowanych, tylko
                      takich wyrobionych w litej ziemi), mamy obszerne parki spacerowe (prawie całe
                      centrum miasta to park). JEst tutaj pięknie, a jak ktoś rozmawia po polsku to
                      znaczy, że nietutejszy. Częściej słyszy się niemiecki, śląski czy nawet czeski
                      zamiast polskiego. I ty uważasz, że taka kraina - wolna od rządów polskich (piwo
                      podaje się od 16 roku życia, ale tylko piwo! i tylko w restauracjach) to dalej
                      Polska? Ja uważam, że to czysta autonomia. Nic dziwnego, że z naszego
                      województwa większość ludzi pracuje na zachodzie. Mają obywatelstwo niemieckie,
                      ale oprócz tego nie mają kompleksów jechać i pracować tam, gdzie lepiej płacą,
                      bo język niemiecki wynoszą z domów. Nie dziwię im się - dzięki temu miasto
                      pięknieje - budynki są remontowane, jest kasa na remont chodników i dróg. Zakład
                      zieleni miejskiej również ma kasę na pracowników dbających o parki. Co więcej -
                      ludzie żyją tu w zgodzie, nie ma nadskakiwania i typowo polskiej 'zazdrości'. Co
                      prawda starzy ludzie siedzą w oknach i słuchają niemieckich szlagrów, ale to też
                      element naszej kultury. Dzięki rozwojowi gospodarczemu nawet zaniedbane budynki
                      przerabia się na wspaniałe ośrodki zdrowia (była fabryka włókiennicza) czy też
                      hipermarkety i centra handlowe (stary zakład przemysłowy). Jeszcze tylko
                      kilkanaście lat i może zrobi się coś z ruinami zamku, bo mamy zamek typowo
                      niemiecki w samym centrum parku, który straszy obecnie ruiną.
                      • p.pirx Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd 26.06.07, 13:16
                        Gość portalu: asdf napisał(a):
                        > ja sie nie wstydzę. Rozumiem bardzo dobrze śląski. Mój dziadek był jeszcze
                        > niemcem, tata już polakiem. Generalnie mam bardzo zagmatwaną historię rodzinną
                        > i...

                        Moge prosic nazwe miejscowości?, bo najnormalniej ci nie wierze. Uważam, że tak
                        sobie zmyślasz. I daruj sobie tą "typowo polska zazdrość", bo ja też wiele
                        epitetów opierających się na krzywdzących stereotypach mogę wymyślić. Wiesz skąd
                        się takie stereotypy biorą w twojej głowie? Wydaje ci sie, że jesteś lepszy, że
                        możesz na Polaków bez dziadka Niemca patrzeć z góry. To jest bzdura, ale jeśli
                        chcesz poniżać innych żeby czuć się dowartościowanym - rób to i miłego dnia.
                      • karatemistrz666 Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd 26.06.07, 13:40
                        Gość portalu: asdf napisał(a):

                        > I ty uważasz, że taka kraina - wolna od rządów polskich (piw
                        > o
                        > podaje się od 16 roku życia, ale tylko piwo! i tylko w restauracjach) to dalej
                        > Polska? Ja uważam, że to czysta autonomia.

                        Piękne! Mogę wykorzystać jako motto:)???

                        BTW - mógłbym mieć pewne wątpliwości, na podstawie opisu, czy i gdzie taka
                        miejscowość istnieje, ale nie ma co się martwić - jak mawiali Włosi - "jeśli
                        nawet nie jest do prawda, jest dobrze zmyślone":)
                        • Gość: gruby Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: 82.160.13.* 26.06.07, 14:48
                          karatemistrz666 napisał:

                          > BTW - mógłbym mieć pewne wątpliwości, na podstawie opisu, czy i gdzie taka
                          > miejscowość istnieje, ale nie ma co się martwić - jak mawiali Włosi - "jeśli
                          > nawet nie jest do prawda, jest dobrze zmyślone":)

                          nie przesadzajcie z tym zmyślaniem ludkowie - spokojnie kilka miasteczek z
                          Opolszczyzny do tego opisu może pasować.
                      • Gość: ślązaczka Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:15
                        mam podobną historie rodzinną. moi dziadkowie uczęszczali do niemieckiej szkoły,
                        w domu mówili po polsku z dialektem, część rodziny mieszka "po czeskiej
                        stronie", która przecież przed 1918 r była jednym państwem z nami. po wojnie
                        podzielono nas granicą, ja już niestety nie znam swoich kuzynów mieszkajacych
                        na czeskim śląsku . we wrześniu 39 mój dziadek został zmobilizowany do armii
                        polskiej. po kapitulacji dzieki płynnej znajomosci niemieckiego udało mu się
                        cało wrócić z kresów wschodnich. gdy spotykał niemców mówił "ich bin schlesier"
                        i puszczali go. mundur polski oczywiście musiał wyrzucić. w czasie wojny dziadek
                        pracował w cadcy na słowacji. jego brata zwerbowano do wehrmachtu w 1944. zginął
                        z rąk rosjan lub być może nawet polaków (?) w brzegu. mojej mamie ur. 1942
                        niemiecki ksiądz hitlerowiec chciał koniecznie dać na imię Hedwig albo Gertruda
                        i wiele dziadków zachodu kosztowało przeforsowanie bardziej słowiańskiego
                        imienia. ja mieszkam na śląsku, może trochę bardziej na północ niż moi
                        przodkowie. w moim mieście nie widać śląska na codzień-więcej wydaje się
                        mieszkać tu ludzi pochodzących z białegostoku, lwowa czy z centralnej polski niż
                        miejscowych.dlatego, żeby posłuchać gwary lub miejscowego akcentu jeżdżę na
                        śląską wieś-polecam okolice pszczyny.nie wydaje mi się możliwy powrót śląska do
                        dawnego regionalnego charakteru. zresztą, być może w epoce globalizacji będziemy
                        się cieszyć jeżeli członkowie naszych rodzin będą mieszkać w promieniu
                        kilkudziesięciu kilometrów od nas, a nie w dublinie czy w sewilii.
                      • Gość: kkk Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: *.chello.pl 26.06.07, 14:16
                        i tak chłopie trzymaj, ważne są właśnie małe społeczności i ich kultura. to że
                        króluje język niemiecki to ok, choć może wielu od razu zrównuje to po łebku z
                        hitleryzmem itd. gdzie służył dziadek? a losy ludzi są przecież strasznie
                        zagmatwane. pozdro z Wawy. sam mam korzenie niemiecko-holend.
                  • Gość: _ Re: Co oznacza wolnosc, to sprawa Slazakow, prawd IP: *.sbc.man.ac.uk 26.06.07, 17:22
                    Polacy... Slazacy... A zobacz no moze Silesius co masz wpisane w dowodzie
                    osobistym, co? I nie warto sobie wycierac buzi ani Polska, ani Slaskiem, bo
                    jedno jest czescia drugiego.
            • Gość: Roy Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 10:09
              Jasne. Ciekawe skąd byście wzięli pieniądze na wynagrodzenia dla górników. Aha
              już wiem, na to dała by cała Polska - no w końcu im (górnikom) się należy za
              "ciężko praco", a wszystkim pozostałym Ślązakom należy się autonomia. Za prawdę
              mądre to i sprawiedliwe...
              • Gość: twój stary Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:59
                popatrz gamoniu na to, że na kopalniach większość to gorole więc nie
                przypie.dalaj że to Ślązakom trzeba dopłacać
                • Gość: Roy Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.tpnet.pl 26.06.07, 11:38
                  A co w tym czasie robią ci śląscy, pewnie poza chlaniem wódy za pieniądze
                  otrzymane w ramach odpraw nie wiele. No, ale to przecież też nie była żadna
                  dopłata. Gamoniu.
                  • Gość: box Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:36
                    Gość portalu: Roy napisał(a):

                    > A co w tym czasie robią ci śląscy,
                    siedzą w Niemczech bo władzy ludowej przeszkadzali jako element niepewny

                    pewnie poza chlaniem wódy za pieniądze
                    > otrzymane w ramach odpraw nie wiele. No, ale to przecież też nie była żadna
                    > dopłata. Gamoniu.
                    chlanie wódy jest specjalnością Poloków, reszta bez komentarza
            • Gość: Ronin28 Co do liczebności ślązaków. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:10
              Wedle spisu powszechnego jaki miał miejsce kilka lat temu , przynależność do narodowości śląskiej deklaruje ok 190 tys. osób. Więc o jakich pięciu milionach piszesz???
              • Gość: HH kilka razy tyle nie wpisało nic, bo się bało... IP: *.comarch.com 26.06.07, 10:22
                ... a jeszcze jest 200 tys. Niemców, którzy też nas wesprą.
                • Gość: Kary Re: kilka razy tyle nie wpisało nic, bo się bało. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:07
                  Niemców? czy Ślązaków mówiących po niemiecku?...(niemieckiego pochodzenia?) jak
                  to w koncu jest?....
                • Gość: woland hehe po co Niemcom taki Śląsk? IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 12:09
                  Już dopłacali do byłej NRD:)
                • zigzaur Re: kilka razy tyle nie wpisało nic, bo się bało. 26.06.07, 12:26
                  Nie wesprą. Robią u bauera na szparagach albo zmywają u Turka.
            • Gość: Polak Katolik Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.tudelft.net 26.06.07, 10:47
              Dla Ciebia liczy sie ino kasa i tyla!
            • Gość: Vlad.H. hehehe IP: *.warzymice.net 26.06.07, 14:00
              zrozum ze autonomia Slaska byla efektem plebiscytu i nie ma oparcia w historii -
              Slask byl i jest Polski i mam nadzieje ze kazde nawolywanie do autonomii Slaska
              bedzie w koncu traktowane jako proba naruszenia spojnosci terytorialnej Polski -
              Konstytucja RP nie przewiduje czegos takiego jak autonomia i kazda proba
              tworzenia autonomii jest de facto zdrada. Slazacy to zczechizowani i
              zgermanizowani Polace, mowienei o narodzie Slaskim, tradycji czy kulturze nie
              znajduje odzwierciedlenia w faktach historycznych. Badacze jezyka nie potrafia
              wskazac niczego co mogloby byc nazwane jezykiem slaskim, nie ma literatury w
              jezyku slaskim (chociazby dlatego ze jezyk ten nie istnieje), mozna napisac
              jeszcze wiele ale to nic nie zmieni - po prostu takie sa realia i nic sie na to
              nie poradzi.
              I juz na koniec - tak zgadzam sie z opinia ze Slask jako dzilnica, jako
              wojewodztow jest skrzywdzony przez Warszawe ale chce by to bylo jasne - Warszawa
              znacznie bardziej krzywdzi niz Slask inne obszary Polski - w ogolnej sytuacji w
              kraju Slask i tak jest w duzo lepszej sytuacji niz np kresy wschodnie Polski,
              zaniedbane rejony srodkowopomorskiego itd itd itd. Nie mowie ze macie sie jako
              Slazacy cieszyc z tego faktu ale tez prosze byscie chcieli spojrzec na to jednak
              oczami regionow ktore pozbawione sa wszysktkiego praktycznie i skazane na
              wegetacje z boku tych wielkich rzeczy ktore teraz dzieja sie w Polsce i dzieja
              sie tez na Slasku (inwestycje centralne).
              • Gość: k2 Re: hehehe IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:42
                Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):

                > zrozum ze autonomia Slaska byla efektem plebiscytu i nie ma oparcia w
                historii
                > -
                > Slask byl i jest Polski i mam nadzieje ze kazde nawolywanie do autonomii
                Slaska
                > bedzie w koncu traktowane jako proba naruszenia spojnosci terytorialnej
                Polski
                > -
                > Konstytucja RP nie przewiduje czegos takiego jak autonomia i kazda proba
                > tworzenia autonomii jest de facto zdrada. Slazacy to zczechizowani i
                > zgermanizowani Polace, mowienei o narodzie Slaskim, tradycji czy kulturze nie
                > znajduje odzwierciedlenia w faktach historycznych. Badacze jezyka nie potrafia
                > wskazac niczego co mogloby byc nazwane jezykiem slaskim, nie ma literatury w
                > jezyku slaskim (chociazby dlatego ze jezyk ten nie istnieje), mozna napisac
                > jeszcze wiele ale to nic nie zmieni - po prostu takie sa realia i nic sie na
                to
                > nie poradzi.
                > I juz na koniec - tak zgadzam sie z opinia ze Slask jako dzilnica, jako
                > wojewodztow jest skrzywdzony przez Warszawe ale chce by to bylo jasne -
                Warszaw
                > a
                > znacznie bardziej krzywdzi niz Slask inne obszary Polski - w ogolnej sytuacji
                w
                > kraju Slask i tak jest w duzo lepszej sytuacji niz np kresy wschodnie Polski,
                > zaniedbane rejony srodkowopomorskiego itd itd itd. Nie mowie ze macie sie jako
                > Slazacy cieszyc z tego faktu ale tez prosze byscie chcieli spojrzec na to
                jedna
                > k
                > oczami regionow ktore pozbawione sa wszysktkiego praktycznie i skazane na
                > wegetacje z boku tych wielkich rzeczy ktore teraz dzieja sie w Polsce i dzieja
                > sie tez na Slasku (inwestycje centralne).
                takie myślenie jakie przedstawia Vlad.H. nie raz doprowadzało Polaków do
                nieszczęść. A ponieważ w szkole się o tym nie uczy to zapewne ciągle będziecie
                powtarzać te same błędy aż zamiast 66/komentarz o 2 wojnie/ będzie 6mln Polaków
                a może mniej. Może wtedy się obudzicie.
          • przytomny2 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 10:58
            Selbshutz to przeciez samoobrona, w jakim charakterze te dziddki "walczyly",
            jako dozorcy magazynow??? No to moze pochwal sie od razu przodkiem z Wehrmachtu
            (nie pije tu do genealogii D. Tuska - na niego glosowalem w 2005 ale skoro ty
            juz wyjezdzasz ze swoimi patriotycznymi wspomnieniami to cie ciagne za jezyk) ,
            nie ma sie czego wstydzic. A moze sie pochwal jakims wujaszkiem z bardziej
            "elitarnej" jednostki. W czym rzecz, mow co ci serce i pamiec dyktuja. A moze
            nalezal do "elitarnej jednostki" realizujacej prowokacje gliwicka??? A moze
            rozstrzeliwal polskich harcerzy 1 wrzesnia w Katowicach??? Moze uwazasz, ze
            "sami sobie winni"???
            A moze wrzeszczal na placach publicznych ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer ???
            Moze rozwin ten temat!!!
            A wszystko to w imie "autonomii Slaska", oczywiscie, bo jakzeby inaczej???
            Co ty tak "skromnie" z tym Selbschutzem???

            wnuk powstanca slaskiego (ktory cudem uniknal egzekucji w 1939) nie mieszkajacy
            na Slasku
        • oberschlesier1921 jacy przodkowie, cieciu? 24.06.07, 03:20
          wsrod powstancow "slaskich" (wlasciwie polskich) nie bylo prawie zadnego slazaka.
          byla to zbieranina wiesniakow z calej polski (goroli)
          • dyngos Re: jacy przodkowie, cieciu? 24.06.07, 07:55
            jaki masz w tym cel, żeby takie gówna wypisywać?
            • mr.superlatywny Re: jacy przodkowie, cieciu? 24.06.07, 19:55
              np.:

              600 polskich oficerôw
              16 czolgôw pancernych
              dzisiatki tysiecy karabinôw
              cale wagony amunicji
              i propagandy
              .........
              • gromek1 Re: jacy przodkowie, cieciu? 26.06.07, 08:56
                Po stronie niemieckiej oczywiście nie było według Ciebie pruskich oficerów,
                bawarskich feldfebli i saksońskich frajtrów.
                Teren był sporny i to chyba jasne, że i Polska i Niemcy wysyłąli po cichu
                kontyngenty.
                • silesius Polacy byli agresorem na obcym teytorium 26.06.07, 09:24
                  gromek1 napisał:

                  > Po stronie niemieckiej oczywiście nie było według Ciebie pruskich oficerów,
                  > bawarskich feldfebli i saksońskich frajtrów.
                  > Teren był sporny i to chyba jasne, że i Polska i Niemcy wysyłąli po cichu
                  > kontyngenty.

                  Teren nalezal do niemiec. Polskie oddzialy byly agresorem.
                  • gromek1 Re: Polacy byli agresorem na obcym teytorium 26.06.07, 09:30
                    A wcześniej do Austro - Węgier Niemcy były agresorem
                    Jeszcze wcześniej do Królestwa Czech - Habsburgowie byli agresorami.
                    Jeszcze wcześniej do Królestwa Polski - (Luksemburgowie nie byli agresorami bo
                    Kazimierz Wielki zrzekł się prawa do Śląska)
                    Jeszcze wcześniej do Królestwa Czech - Polacy byli agresorami.
                    Idąc Twoim tropem myślenia Śląsk powinien być czeski albo dokładniej należec do
                    Państwa Wielkomorawskiego
                    • silesius Re: Polacy byli agresorem na obcym teytorium 26.06.07, 10:14
                      gromek1 napisał:


                      > Idąc Twoim tropem myślenia Śląsk powinien być czeski albo dokładniej należec do
                      > Państwa Wielkomorawskiego

                      Co byloby tez lepszym wyjsciem.
                      • zigzaur Re: Polacy byli agresorem na obcym teytorium 26.06.07, 12:31
                        Niezupełnie tak było.

                        Kazimierz Wielki wprawdzie zrzekł się pretensji do Śląska, ale zaraz potem
                        prowadził o Śląsk wojnę, w której był słabszy (Polacy zdobyli Wschowę, Czesi
                        oblegali Kraków).

                        Większość wysiłku zbrojeniowego Kazimierza Wielkiego była skierowana na walkę
                        nie z Krzyżakami czy Tatarami ale właśnie o Śląsk. Większość warowni powstała
                        właśnie na szlaku "Orlich Gniazd".

                        Tuż przed rokiem 1370 Kazimierz Wielki poprosił papieża o ZWOLNIENIE z dawnych
                        przyrzeczeń (czyli rezygnacji ze Śląska). Gdyby nie zmarł przedwcześnie i
                        bezpotomnie, z pewnością odzyskałby Śląsk zbrojnie.
                        • wilhelm4 Re: Polacy byli agresorem na obcym teytorium 04.07.07, 03:41
                          a sobieski walczyl o wieden i co z tego ?

                          smolisz chopie
                    • wilhelm4 Re: Polacy byli agresorem na obcym teytorium 28.06.07, 19:47
                      gromek: tys trocha pofyrtolony, pra ?

                      Takie nibyargumenty mozna by rozciongnonc
                      na ta twoja polska, to by czycwierci
                      mozna podzielic miyndzy wschodnich somsiadow.
                • wilhelm4 Re: jacy przodkowie, cieciu? 28.06.07, 19:45
                  > Po stronie niemieckiej oczywiście

                  Niemcy byli oczywiscie u siebie w Niemczech
                  i walczyli jako patryjoci o swoja ziemie.

                  Mala, ale decydujaca roznica.
          • Gość: stąd Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:04
            Co za herezje ,moi przodkowie ŚLĄZACY walczyli w powstaniach,walczyli w AK
            podczas II wojny o polski Slask.Szkoda że Polska się na nas wypięła
            • Gość: x Nie wypiela sie!! kto ci tak mowi Kutz? IP: *.crowley.pl 25.06.07, 17:08
              .
              • Gość: heniu jak sie nei wypiela to jak nam pomogla? IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:29
                juz po wygranychy powstaniach, co zrobiliscie? doiliście nas od 22roku do dziś
                • wraczek Trochę to dziwne w świetle milionowych odpraw 26.06.07, 08:56
                  dla górników, specjalnych stref ekonomicznych itp. Zgadzam się że krzywd było
                  wiele i za każde antyśląskie wystąpienie jestem gotów przeprosić. Niestety nie
                  potrafię się poczuwać do odpowiedzialności za to co zostało zrobione w okresie
                  okupacji sowieckiej. Pamiętaj również, że mimo całej niemieckiej cudowności,
                  Zagłębie Ruhry jest, po landach byłego NRD, najsłabiej prosperującym regionem
                  Niemiec.
                  • Gość: westfalczyk Re: Trochę to dziwne w świetle milionowych odpraw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:45
                    Bzdura. Zagłębie Ruhry prosperuje lepiej niż znaczna część zachodnich Niemiec.
                  • paschen Re: Trochę to dziwne w świetle milionowych odpraw 26.06.07, 14:47
                    cóż... ciekaw jestem ile osób mieszkających poza Śląskiem ma jakichś krewnych
                    na Śląsku. Przypuszczam,że wielu. Przez 50 lat przyjeżdżali na Śląsk Polacy z
                    wszystkich regionów, za chlebem, za lepszym życiem. I OK, normalna rzecz.
                    Człowiek szuka lepszego życia. Część z tych osób się zasymilowała, część
                    postanowiła, że wróci (jak teraz emigranci w Anglii)... Milionowe odprawy są
                    nie dla Śląska, ale dla ludzi, wielu z nim (znam takich) wróciło do siebie.
                    Część pragnie wrócić "jak będzie na emeryturze"... więc gdzie dopłacanie do
                    Śląska? Możnaby długo gadać... :) Pozdrawiam wszystkich "spokojnych"
                    dyskutantów (choć nad niektórymi sprawami nie da się przejść spokojnie) :)
                • Gość: hehe Re: jak sie nei wypiela to jak nam pomogla? IP: *.acn.waw.pl 26.06.07, 13:43
                  O czym ty piszesz, za komuny ślązaki miały jak pączki w maśle w porównaniu
                  z pozostałą częścią kraju.
                  • Gość: polak Re: jak sie nei wypiela to jak nam pomogla? IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:36
                    Sklepy na karte "G" !!
            • Gość: korektor Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:54
              Więcej Ślązaków popierało Niemcy w 1921 r. i więcej walczyło ich w Wehrmachcie
              niż w AK, więc twoje argumenty są mizerne.
              • Gość: ju Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 21:01
                > Więcej Ślązaków popierało Niemcy w 1921 r.
                Tak, tak, zwłaszcza w Katowicach, Chorzowie, Pszczynie, Rybniku (patrz
                plebiscyty)
                > i więcej walczyło ich w Wehrmachcie
                bo dostali powołania, debilu, bez względu na narodowość
                • Gość: korektor Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:10
                  We wszystkich wymienionych miastach plebiscyt wygrały Niemcy (Chorzowa jako
                  miasta wówczas nie było). A jeżeli nie potrafisz powstrzymac się od rzucania
                  epitetami to nie otwieraj jadaczki.
                  • Gość: ju Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 00:25
                    faktycznie - Katowice i Chorzów ówczesny głosowali na niemców, ale powiaty
                    rybnicki i pszczyński w zdecydowanej większości byli za Polską.
                    Czy to nie ciekawe, że ziemie, którew od wieków nie należały do Polski
                    zachowały język polski? I to mimo akcji germanizacyjnych, gdzie pisma w języku
                    polskim wydawano w podziemiu.
                    • Gość: zdziwiony Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:08
                      Gość portalu: ju napisał(a):

                      > faktycznie - Katowice i Chorzów ówczesny głosowali na niemców, ale powiaty
                      > rybnicki i pszczyński w zdecydowanej większości byli za Polską.
                      > Czy to nie ciekawe, że ziemie, którew od wieków nie należały do Polski
                      > zachowały język polski? I to mimo akcji germanizacyjnych, gdzie pisma w
                      języku
                      > polskim wydawano w podziemiu.
                      co za brednie o podziemiu?!?!?! ksiązki były oficjalnie wydawane n.p
                      wydawnictwo Karola Miarki w Mikołowie. I na jakiej podstawie twierdzisz że
                      zachował się polski skoro po wojnie śląskie dzieci bito w szkołach za to ... że
                      nie mówiły po polsku?

                      • Gość: heniu Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.chello.pl 26.06.07, 08:31
                        to prawda, moja babcia miala tak gdzies w 46 roku, ale nie potrafiła mowic po
                        polscku, czy slasku, bo za czasow hitlera, byl absolutny zakaz uczenia dzieci na
                        slasku, jakiego kolwiek innego jezyka niz niemiecki
                      • Gość: jo Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: 217.153.131.* 26.06.07, 11:14
                        Mnie tacy Polacy-"nauczyciele" jak Ty wszechpolaku bili w szkole za to że
                        mówiłem gwarą...
                        • Gość: ju Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:25
                          mojego starego nie bili, ani nikogo z rodziny, to jakieś brednie wyssane z
                          palca.
                          Ave!
                          • Gość: heniu a moja babcie nauczycielka polskiego IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:06
                            wziela do lazienki wsadzila jej glowe pod kran i wyrzucila ze szkoly.

                            to nie jest zadna sciema mowie powaznie.

                            moj pradziadek byl w polskim (radzieckim) obozie koncentracyjnym, ktory cudem
                            przetrwal
                            • Gość: gosc portalu Re: a moja babcie nauczycielka polskiego IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 16:08
                              Gość portalu: heniu napisał(a):

                              > wziela do lazienki wsadzila jej glowe pod kran i wyrzucila ze szkoly.
                              >
                              > to nie jest zadna sciema mowie powaznie.


                              Pewnie przyszła do szkoły w trwałej. Nie wiem czy wiesz, ale były czasy gdy
                              dzieciom szkolnym nie wolno było się malować ani robić trwałej.
                              Babci pani Kowalskiej nauczycielka niemieckiego wsadziła głowę pod kran, bo
                              miałą nieodpowiednią fryzurę. A może to była nauczycielka angielskiego? A może
                              biologii? Tylko czego to dowodzi?
                              Tego jedynie, że babcia nie wiedziała co to znaczy, że do szkoły należy ubierać
                              się schludnie i skromnie

                              >
                              > moj pradziadek byl w polskim (radzieckim) obozie koncentracyjnym, ktory cudem
                              > przetrwal

                              To polskim, czy radzieckim?
                              • Gość: heniu Re: a moja babcie nauczycielka polskiego IP: *.chello.pl 26.06.07, 16:17
                                ty jakis kretyn czy jak? 8 latka z trwałą ??

                                a co do obozu, pilnowali go zarona radziedzcy jak i polscy zolnierze...
                          • Gość: jo Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: 217.153.131.* 26.06.07, 17:28
                            doskonale pamiętam jeszcze ten tekst: "ja ci te regionalizmy z du...wybiję!!!"
                            a z ciebie typowy Polak: jeśli fakty ci nie odpowiadają, tym gorzej dla
                            faktów...
                    • Gość: z Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:11
                      > Czy to nie ciekawe, że ziemie, którew od wieków nie należały do Polski
                      > zachowały język polski?

                      Ludzie na ślasku po prostu mówili po Naszymu nie po polsku

                      (i tak wiem ze dziś juz bardzo mało ludzi potrafi mówić po slasku a nie jakąś
                      dziwna ślaska gwara jezyka polskiego)
                      • Gość: ju Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:28
                        > Ludzie na ślasku po prostu mówili po Naszymu nie po polsku

                        gwara śląska to jęz. polski.
                        poza ekstremistami takimi jak tu się udzielają większość rodowitych Ślązaków
                        jakich znam twierdzi, że gwara to polski.
                        ave!
                        • paschen Re: jacy przodkowie, cieciu? 26.06.07, 14:58
                          właściwie nie da się o tym powiedzieć w kilku zdaniach, trzebaby siąść
                          spokojnie i sobie porozmawiać :) Z jednym się zgodzę, że część ludzi może
                          twierdzić, że śląski to polski :) Dlaczego? Ponieważ przez ostatnie 50 lat była
                          tak bardzo mocno prowadzona akcja polonizacyjna, że wiele wyrazów i wyrażeń
                          została wyparta przez wyrazy i zdania polskie. Pamiętam jak mówili moi
                          dziadkowie, a jak mówi się dziś: mieszanką polsko-śląską. I nie jest to
                          kwestia "rozwoju języka" :) Pozdrawiam
                    • zigzaur Re: jacy przodkowie, cieciu? 26.06.07, 12:34
                      Należy pamiętać o tym, że plebiscyty były przeprowadzane w czasach, kiedy Polska
                      toczyła ciężką wojnę z bolszewikami. To była wojna o całą Europę, także o Śląsk.
                      • Gość: rosco Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:47
                        Plesbicyt na Górbnym Śląsku odbył sie po rozstrzygnięciu wojny z bolszewikami,
                        w momencie bardzo dla Polski korzystnym.
              • noir3 Re: jacy przodkowie, cieciu? 27.06.07, 08:43
                Gość portalu: korektor napisał(a):

                > Więcej Ślązaków walczyło ich w Wehrmachcie
                > niż w AK, więc twoje argumenty są mizerne.
                Ok. Ale jaki mieli wybór? Odmówić pójścia do wojska, to kula w łeb! Zobacz
                lepiej ile Ślązaków dezerterowało do armii Andersa;). Do Armii powoływani byli
                wszyscy ci, którzy w arbitralny sposób uznawani byli za mniej lub bardziej
                wartościowych Niemców i często było tak, że część rodziny mieszkającej w
                Bydgoszczy decyzją rządzącego tą gubernia uznana była za Niemców (chciał chłop
                mieć święty spokój!), a część mieszkająca w Poznaniu za Polaków i ci musieli
                się wynosić do GG:). I jeszcze, znam rodzinę z Chropaczowa (Ślązacy), gdzie
                ojciec nie podpisał kenkarty - przez całą wojnę funkcjonowali poza marginesem,
                oficjalnie ich nie było!. A żywili się tym, co udało się zdobyć. A druga część
                mieszkająca po sąsiedzku w Bytomiu miała drugą grupę narodowościową:)
            • wilhelm4 Re: jacy przodkowie, cieciu? 04.07.07, 03:39
              Co za herezje ,moi przodkowie ŚLĄZACY walczyli w powstaniach,walczyli w AK
              podczas II wojny o polski Slask.Szkoda że Polska się na nas wypięła
              -----------------
              noto wspolczuja (3x)
          • Gość: prawda Re: jacy przodkowie, cieciu? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 26.06.07, 08:33
            prawda
        • mr.superlatywny Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 19:53
          > Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach

          Moi Przodkowie nie byli gupolami-terrorystami(sic!),
          nakryncanymi i finansowanymi i uzbrojonymi
          przez lobce trzecioswiatowe nibypanstwo.


          I godomy o Gornoslonskiej Wojnie Domowej,
          bo "powstan" zodnych niy bolo, synek.
        • Gość: jan Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 26.06.07, 08:32
          Jacy Twoi przodkowie ???. A gdzie oni mieszkali. W powstaniu slaskim walczyli
          po stronie polskiej i Niemcy i Czesi. Zaleznie od przekonan. A tyspadaj tam
          skad pochodzi wiekszosc "POLAKOW" na ukraine
        • silesius Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 09:17
          Gość portalu: majkel napisał(a):

          > To spadaj do Niemiec.
          > Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach zebys takie bzdury niep
          > rzymyslane wypisywal!

          Czyzby banda rewolucjonistow, nielegalnie wspierana przez polskie wojsko, miala
          wowczas decydowac w imieniu wielokrotnie wiekszej liczebnie ludnosci Slaska?
          • gromek1 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 09:26
            Wielokrotnie większej od czego?
            Niemcy tracili swoje terytoria na skutek dwóch przegranych wojen, które zresztą
            sami wywoływali. Część Górnego Śląska stracili w wyniku I WŚ, resztę w wyniku
            II. Na Zachodzie też Nadrenia była dziedlona.
            Polska nie pogodziła się z werdyktem wersalskim i postanowiła urwać część GŚ
            dla siebie. Nikt w 1922r nie myślał o "narodowości śląskiej" bo takiego statusu
            nie miał wtedy żaden naród (w dzisiejszym rozumieniu) który w historii nie
            stworzył własnego państwa. Odmówiono na przykład wtedy nazwy narodu
            wielokrotnie liczniejszym od Ślązaków Ukraińcom. Przenoszenie dzisiejszych
            schematów myślenia 100 lat wstecz jest bez sensu. W okresie międzywojennym
            obowiązywał w sprawach narodowych styl myślenia bliski dzisiejszemu Giertychowi.
            • Gość: zdziwiony Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:50
              gromek1 napisał:

              > Polska nie pogodziła się z werdyktem wersalskim i postanowiła urwać część GŚ
              > dla siebie. Nikt w 1922r nie myślał o "narodowości śląskiej" bo takiego
              statusu
              >
              > nie miał wtedy żaden naród (w dzisiejszym rozumieniu) który w historii nie
              > stworzył własnego państwa.

              a taki np. Kożdoń był wirtualny?
        • Gość: harry Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:09
          Jestem Ślązakiem czuje się Polakiem nie lubie Niemców ale jeszcze bardziej nie
          lubie Warszawiaków .Czy to się czasem ze sobą nie kłóci?
        • Gość: Hexe Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.07, 13:00
          Polacy walczyli w powstaniach to prawda,ale co z tego wyszlo?? jakie wnioski
          wyciagnelismy?bezprawie nieumiejetnosc rzadzenia,balagan .chcemy Europe pouczac
          czy chcemy aby w Europie panowal taki sam burdel jak w Polsce wywalczonej przez
          naszych przodkow?)))Jedno mozna powiedziec SZKODA SLASKA;WIELKA SZKODA Polakom
          brak szacunku do drugiego czlowieka.
        • Gość: slazaczka Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.static.dsl.webpartner.net 26.06.07, 13:41
          ja tam wiem od dziadkow ze te powstania byly improwizacja a Slazacy chcieli do
          Niemiec to byla polityczna manipulacja.
        • Gość: Martin Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 16:34
          Gość portalu: majkel napisał(a):

          > To spadaj do Niemiec.
          > Nie po to nasi przodkowie walczyli w trzech powstaniach zebys takie bzdury niep
          > rzymyslane wypisywal!
          >

          Twoi. Twoi przedkowie. Nie wypowiadaj się generalizując. Śląsk będzie niemiecki
          dla każdego, kto tak uważa.
          I tak polacy nic dla Śląska nie robią, bo jesteśmy dla nich dziwadłami, bo
          mówimy po śląsku. To jest tolerancja. Kraj bez stosób! I pracy też! :D
      • hetman_a Einigkeit und Recht und Freiheit fuer mein... 26.06.07, 08:49
        ... Schlesien - Vaterland!
        • Gość: Kary Re: Einigkeit und Recht und Freiheit fuer mein... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:31
          A po polsku? po śląsku to to chyba nie jest...
          • Gość: Polak Re: Einigkeit und Recht und Freiheit fuer mein... IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:47
            sedno sprawy
      • Gość: paweł Za takie gadanie w czapę powinno się IP: *.novartis.com 26.06.07, 09:27
        dawać bez sądu.
        • tymon99 Re: Za takie gadanie w czapę powinno się 26.06.07, 14:02
          Gość portalu: paweł napisał(a):

          > dawać bez sądu

          rozumiem, że gość paweł z kongresówki pochodzi.. bo widzę, że raczej rosyjską
          niż zachodnią tradycję reprezentuje :)
          • Gość: polak Re: Za takie gadanie w czapę powinno się IP: 195.16.88.* 26.06.07, 16:48
            a Adolf z Bawarii ???
      • przytomny2 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 10:46
        Nie rozczulaj mnie bo sie rozplacze ... w "waszych sercach" to znaczy w czyich???
        Slask nigdy nie byl czysto niemiecki, byl autonomiczny, czeski, polski
        austryjacki, pruski (co nie znaczy po prostu "niemiecki") no i hitlerowski.
        A wasze serca sa przy ktorej opcji???stronie niemieckiej
        I jesli sie wam wydaje,ze Slask po niemieckiej stronie granicy byl "rajem na
        ziemi" to sie grubo mylicie. Podobnie jak Prusy Wschodnie byl on w Republice
        Weimarskiej oraz pod rzadami NSDAP gleboka prowincja, podobnie jak Pomorze czy
        obecne Pomorze Zachodnie. Pracujac w Hamburgu w latach 1998-2003 mieszkalem u
        repatriantki spod Szczecina - pokzywala mi dumnie zdjecie swojej miejscowosci z
        roku 1933 - po raz pierwszy dociagnieto tam zasilanie elektryczne a budynek
        mieszkalny byl kryty autentyczna STRZECHA - taka jak na Podlasiu w tym samym
        czasie. Podejrzewam, ze Gorny Slask mial lepsza infrastrukture ale - bez
        przesady: cywilizacyjnej wyzszosci Gliwic czy Opola nad Katowicami az tak bardzo
        sie nie zauwaza o ile jakakolwiek istnieje. Oczywiscie,ze Odra byla blizej i
        byla lepiej dostosowana jako szlak komunikacyjny a przepasc potencjalow
        gospodarczych miedzy Polsa a Niemcami widoczna ale dla obu czesci Slaska nie
        byla to az taka widoczna roznica.
      • Gość: anula Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.chello.pl 26.06.07, 15:13
        Ślązacy nigdy nie czuli sie niemcami. Wiem, bo sama jestem ze Ślaska i moi
        rodzice zawsze uczyli mnie i moje rodzeństwo szacunku dla Ślaska i Polski. w
        czasach komuny doszlo do zwihrowania świadomosci, lepsze życie w byłym RFN
        spowodowało dużą emigrację, ale PRAWDZIWI Ślązacy nigdy tam nie wyjechali. Moja
        rodzina przetrwała okres zniewolenia przez ZSSR i jestesmy dumni z naszej
        tożsamości. Każdy tchórz opuścił swoją Ojczyznę, dał się przekupić i wyjechał,
        i myślę, że ty również powinieneś to zrobić, bo każdy Ślązak wstydzi się takich
        jak ty. Moi przodkowie walczyli w powstaniach i kilku z nich zginęło, i
        jesteśmy z nich dumni.
      • Gość: ? Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.complex.net.pl 26.06.07, 15:33
        Jak długo był? Najkrócej w historii? Poza tym, co to znaczy w Waszych? Ciebie i
        Twoich kolegów, też Niemców?
      • Gość: adamp Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.tychy.us 26.06.07, 16:05
        powiem ci jak slazak do slazaka-niemca, spadaj ty ciulu do niemiec, skoro twoje
        serce takie sparszywiale
    • Gość: a Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.akk.net.pl 22.06.07, 21:24
      nie nasi przodkowie tylko twoi
    • xs550 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 22.06.07, 22:36
      Widzicie, w takich ludziach jak Smolorz doceniam to, ze pomimo tego, ze jest
      Polakiem to potrafi spojrzec na te Polske krytycznym okiem. W was na tym forum
      najczesciej tego brakuje. Siedzicie w tych swoich nacjonalizmach i nie
      potraficie z nich wyjsc. Przez takich jak wy czesto sie mowi, ze Slask to
      zascianek. Ale wierze, ze w koncu z tego wyjdziecie i wyplyniecie na troche
      szersze wody mentalnosciowe. Moze w pewnym momencie zrozumiecie, ze tkwienie w
      tym 1922 roku jest bezproduktywne i ze duzo lepiej jest nabrac cech tozsamosci
      europejskiej a moze nawet i swiatowej. Ja dzis uwazam sie przede wszystkim za
      obywatela kuli ziemskiej i stac mnie na troche bardziej obiektywne spojrzenie.
      Tego tez zycze i wam. Moze kiedys wyjdziecie z tej waszej zasciankowosci.
      • Gość: korektor Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:01
        Smolorz nie jest Polakiem. W spisie zadeklarował narodowośc śląską. A jego
        artykuł jest wyważony. Bez pseudopatriotycznych popierdółek, ale też bez
        zacietrzewienia.
        • Gość: eurofanatik Nie tak predko... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:00
          To ze ktos zadeklarowal narodowosc slaska nie oznacza, ze nie jest Polakiem. Tak wiec dopoki ten redaktor nie da do zrozumienia, ze jest inaczej, bede przyjmowal, ze jest Polakiem. Czynie to samo wzgledem wszystkich piszacych w Polsce, po polsku i dla polskich mediow dziennikarzy. Co oczywiscie nie oznacza, ze dla polskich mediow nie pracuja tez obcokrajowcy.
          • Gość: korektor Re: Nie tak predko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 09:13
            Żeby zadeklarować narodowość śląską musiał najpierw oświadczyć, że nie jest
            narodowości polskiej. Sprawa jasna.
            • xs550 Re: Nie tak predko... 23.06.07, 20:50
              Wlasnie nie. Nie musial. Widze, ze nie masz pojecia o czym piszesz.
              • Gość: korektor Re: Nie tak predko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:03
                Proszę się nie kompromitować. Zadeklarowanie w spisie narodowości innej niż
                polska wymagało najpierw wyboru opcji "niepolska".
                • Gość: Zgryz Re: Nie tak predko... IP: *.toya.net.pl 26.06.07, 08:28
                  Ktoś myli tutaj pojęcia obywatelstwa (można mieć kilka) z narodowością (tylko
                  jedno). Więc jeśli jest ono "śląskie" - nie może być jednocześnie "polskie". I
                  pomijam tu dyskursy typu, czy "śląskie" to narodowość, czy grupa etniczna itp.
                  To niech rozstrzygają naukowcy i innej maści ludki.
                  • gromek1 Re: Nie tak predko... 26.06.07, 09:14
                    Właśnie nie powinieneś pomijać bo to jest clou całej dyskusji.
                    Czy istnieje narodowość śląska czy nie. Można to przywołać przykład Moraw w
                    Czechach i Spiszu na Słowacji.
                    może ktoś wie ile dokładnie osób wpisało w ankiecie narodowość śląską?
                    I jeszcze jedno proces kształtowania się tożsamości narodowych na ogół w
                    Europie zakończył się w XIX wieku (Ukraińcy, Białorusin i, Łotysze, Estowie,
                    Słowacy, narody byłej Jugosławii itd.) Ślązacy mieli trudniej bo cesarstwo
                    Niemiec, dopiero co zjednoczonych robiło wszystko żeby narody niemieckie
                    scalić, niechętnie patrząc na pielęgnowanie odrębności. Jeżeli teraz chcą
                    nadrobić te zaległości to nie ma co się na to obrażać bo historia uczy, że
                    takiego procesu zatrzymać się nie da.
          • mr.superlatywny Re: Nie tak predko... 24.06.07, 20:02
            > Co oczywiscie nie oznacza, ze dla polskich mediow
            > nie pracuja tez obcokrajowcy.

            Slonzoki niypolskiyj oriyntacji = "OBCO-KRAJOWCAMI" ???????!!!!!!!!!!!!


            Hopecku, idz sie leczyc, nojlypiyj do ruskich professorôw !!!!!!!!!!!
            • gromek1 Re: Nie tak predko... 26.06.07, 09:16
              mr.superlatywny.
              On chyba nie miał na myśli Ślązaków.
      • Gość: nn xs550 vel eurofanatik plecie bzdury IP: 62.233.185.* 23.06.07, 02:01
        Smolorz zadeklarował narodowość śląską,więc nie czuje się Polakiem.
        xs550 nie rozumie,że są takie miejsca w kosmosie,z punktu widzenia których
        zaściankiem jest cały Układ Słoneczny,a co dopiero jego kula ziemska.
        • a12zzzz0 Propaganda Smolorza 23.06.07, 03:10
          Gdyby nie było Powstań Śląskich i roku 1922r. Górny Śląsk również byłby dziś
          polski. To,że niemal cały Górny Śląsk należy do Polski,jest efektem przegranej
          przez Niemcy hitlerowskie wojny,a nie Powstań.
          Fakt,że część G. Śląska należała przed wojną do Polski,być może iluś Ślązakom
          uratował życie. W jaki sposób ? Armia Czerwona,na terenach przedwojennej Polski
          dokonywała różnorakich przestępstw,w tym zbrodni,niemniej w Polsce była mniej
          brutalna niż na ziemiach należących do przedwojennych Niemiec. Los ludności
          cywilnej w niemieckiej części Śląska był gorszy niż w polskiej.
          Lojalność większości Niemców wobec państwa polskiego jest mitem. To właśnie
          tacy ludzie,we wrześniu 1939r.,witali radośnie hitlerowskie wojska.
          Radio w Katowicach nadawało audycje po śląsku. Można wątpić,czy stacja w
          Gliwicach też to robiła,w III Rzeszy na pewno tego nie robiła.
          • despair1 Re: Propaganda Smolorza 23.06.07, 07:08
            Wrocław przez stulecia duchową stolicą górnośląskiego Kościoła ? Nieprawda.
            Przez stulecia Kościół na Górnym Śląsju podlegał Krakowowi,a nie
            Wrocławiowi. Górny Śląsk odpadł od Polski w XIV wieku państwowo,ale nie
            kościelnie. Chyba dopiero w XVIII w. górnośląski Kościół zaczął
            podlegać arcybiskupom wrocławskim.
            • Gość: korektor Re: Propaganda Smolorza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 09:15
              Do diecezji krakowskiej należały jedynie dekanaty pszczyński i bytomski (do XIX
              w.). Zdecydowana większość Górnego Śląska należała do diecezji wrocławskiej od
              początków jej istnienia.
              • xs550 Re: Propaganda Smolorza 23.06.07, 20:51
                Wow, czyli faktycznie wam blizej do Krakowa niz Wroclawia... Nie tylko
                geograficznie.
                • Gość: korektor Re: Propaganda Smolorza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:03
                  Bardzo dziwaczny wniosek.
              • Gość: . Re: Propaganda Smolorza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 01:03
                Gość portalu: korektor napisał(a):

                > Do diecezji krakowskiej należały jedynie dekanaty pszczyński i bytomski (do XIX
                >
                > w.). Zdecydowana większość Górnego Śląska należała do diecezji wrocławskiej od
                > początków jej istnienia.

                a wroclaw do 1822 roku podlegal metropolii gnieznienskiej..
              • Gość: Peter Re: Propaganda Smolorza IP: *.libella.com.pl 26.06.07, 12:30
                Dziennikarskie popłuczyny z gazety mojżeszowej sieją tylko ferment.
                Sląsk, zawsze polski, niech żyje Wielka Polska!

                Śmierć dla zdrajców Polski!!!!!!!!!!!!
                • Gość: patriota Re: Propaganda Smolorza IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 01:55
                  Gość portalu: Peter napisał(a):

                  > Dziennikarskie popłuczyny z gazety mojżeszowej sieją tylko ferment.
                  > Sląsk, zawsze polski, niech żyje Wielka Polska!
                  >
                  > Śmierć dla zdrajców Polski!!!!!!!!!!!!
                  zgadzam się. Niech żyje Wielka Polska! Od morza do morza. Zlikwidować te dziwne
                  tworki ukraińskie czy białoruskie, bo to nasze, polskie ziemie. Niech żyje
                  Wielka Polska!
          • Gość: biniou Re: Propaganda Smolorza IP: *.net81-66-58.noos.fr 23.06.07, 23:29
            A Polacy witali Armie Czerwona. Jeszcze gorzej.
            • dyngos Re: Propaganda Smolorza 24.06.07, 08:08
              Gorzej? Chłopie zlitu się! Słowianie mieli sie ostać ino w 30(?)% tylko z
              podstawową edukacją zawodową. Mieli być przesiedleni na Syberię i pracować jako
              niewolnicy. Cywile niemieccy może i pomagali trochę w tym planie, ale głównie
              organizowała to armia niemiecka.
          • mr.superlatywny Re: Propaganda Smolorza 24.06.07, 20:05
            Gdyby nie było Powstań Śląskich i roku 1922r. Górny Śląsk również byłby dziś
            polski. To,że niemal cały Górny Śląsk należy do Polski,jest efektem przegranej
            przez Niemcy hitlerowskie wojny,a nie Powstań.
            ---------------------

            Byc moze masz racje.
            Ale imho myslisz bardzo jednowymiarowo, zeby nie powiedziec: plytko.
            Bo nie dostrzegasz zlozonosci procesôw historycznych:

            - jednym z powodôw II.WS byl wlasnie G.Slonsk (i napiecia tamze)
            - kawal Slonska môg byc czeski
            - .........

            Ergo: psinco wjysz, iwansko godosz.

            • eberhard15 mr.superlatywny to amoremio i palec1 ? 24.06.07, 23:24
              Ten głupi antysemita i szowinista z Chorzowa ?
              • Gość: pytam Re: mr.superlatywny to amoremio i palec1 ? IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 03:46
                eberhard15 napisał:

                > Ten głupi antysemita i szowinista z Chorzowa ?
                antysemita???????????????? podaj przykłady
                • antynazista amoremio to niewątpliwy antysemita 25.06.07, 08:57
                  Mało go czytałeś.
                  • Gość: podaj przykłady Re: amoremio to niewątpliwy antysemita IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:10
                    antynazista napisał:

                    > Mało go czytałeś

                    TO PODAJ PRZYKŁADY! TO CHYBA NIE JEST TRUDNE!
            • gromek1 Re: Propaganda Smolorza 26.06.07, 09:36
              Powodem II wojny światowej było szleństwo Hitlera i dupiate zachowania mocarstw
              zachodnich. Hilter punkt po punkcie kwestionwał układ wersalski i w tym
              kontekście istotnie GŚ był na liście. Ale gdyby nie było powstań i cały GŚ
              byłby w Niemczech to wjna i tak by była.
              • Gość: obserwator2 Re: Propaganda Smolorza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:46
                gromek1 napisał:

                > Powodem II wojny światowej było szleństwo Hitlera i dupiate
                > zachowania mocarstw

                To bardzo uproszczony pogląd. Szaleństwo jednego człowieka nie jest w stanie
                pokierować losami świata, czy nawet jednej społeczności, jeśli nie ma
                obiektywnego klimatu do pójścia za takim "szaleńcem".
                Wydaje się, że I Wojna Światowa miała wielu ojców. Nie była to inicjatywa
                Niemiec. Niesłychany rozwój technologii w 2-giej połowie XIX stulecia
                (produkcja i obróbka stali, zrozumienie chemii i uruchomienie produkcji
                rozmaitych materiałów - chocby materiałów wybuchowych i gazów trujących,
                łączność radiowa i telegraficzna) podniósł niezwykle siłę armii (karabiny
                maszynowe, pociągi pancerne, technika dowodzenia).
                Każdemu Państwu wydawało się (po głupiemu!!!!), że te wspaniałości wojskowe, to
                tylko oni tak naprawdę mają. Każdemu się wydawało, że jak wybuchnie wojna to on
                ją wygra. Francuzi marzyli o odkuciu się za wojnę 1870 roku, Niemcy kombinowały
                jakby tu dołączyć do grupy imperiów kolonialnych wykorzystując słabnące
                Imperium Otomańskie. Rosji też się wydawało, że oto zbliża się ich główny cel -
                odbicie spod islamu (i katolicyzmu) ich braci w "prawdziwej" wierze
                prawosławnej. Bułgaria, Serbia, Grecja, ewentualnie Galicja, były do
                zagospodarowania.

                Wybuchła więc wojna (za którą winne są wszystkie ówczesne mocarstwa
                europejskie), która okazała się potwornością!!! My. tu w Polsce mamy do I Wojny
                stosunek dość obojętny i nie mamy pojęcia jaką traumą była ta wojna dla
                zachodnich Europejczyków. Była ona - przez długo - nierozstrzygalna. Kolejne
                armie szły do błota gówna, w którym dokonywała się wzajemna rzeź.

                Może, gdyby doszło do zawieszenia broni parę miesięcy wcześniej, to poczucie
                bezsensu i te potworne ofiary czegoś by Europejczyków nauczyły. Może już wtedy
                zaczęli by tworzyć Unię Europejską.

                Ale w rzeczywistości (trochę przez przypadek - podobno wzbierająca
                epidemia "hiszpanki", niezwykle agresywnej grypy, zaatakowała najpierw wojska
                niemieckie) wojna zakończyła się nagłą klęską Niemiec na rzecz Francji (mówiąc
                w pewnym uproszczeniu). Francja, z pozycji siły, całą potworność wojny i własne
                straty przerzuciła na Niemcy. Ich sytuacja stała się nie do zniesienia!!!!! Bez
                subiektywnego poczucia winy (bo jak mówiłem, wojnę wywołali wszyscy po trochu -
                w świadomości społecznej natomiast każde społeczństwo było święcie przekonane o
                swej niewiności), zmasakrowani fizycznie z wytłuczoną bądź okaleczoną
                młodzieżą, okrojeni terytorialnie, z ogromnym długiem wewnętrznym (wojna
                kosztowała wszystkich - ale Francja narzuciła Niemcom reparacje) i WŁAŚNIE - z
                owymi reparacjami, z zakazem tworzenia sił zbrojnych, NIE MOGLI, po prostu nie
                mogli, się z tym pogodzić!!!
                Traktat Wersalski stworzył doskonałe warunki do NOWEJ wojny!!!!
                Gdyby się Hitler nie urodził - byłby ktoś inny. Traktat Wersalski musiał być
                odwojowany. Psychologicznie MUSIAŁ. Próba została podjęta. A jak się skończyło,
                wiemy.
                Wracając do początku. To nie "szaleństwo Hitlera", a natura ludzka,
                nieokiełznana rywalizacja i chęć bogacenia się i rywalizacji, wreszcie trochę
                przypadek, czy też może lepiej powiedzieć pech, doprowadziły Europę do
                kataklizmu w dwóch odsłonach.

                Tak na marginesie! Trzeba doprawdy miec ptasi móżdżek, by nie rozumieć,
                dlaczego w roku 1945, na dymiących zgliszczach Europy, mądrzy i szlachetni
                ludzie, tak bardzo pragnęli zmienić zasady funkcjonowania społeczeństw.
                Einstein - człowiek niewątpliwie mądry - napisał artykuł "Why Socialism?".

                Pomysł znów nie wypalił! Widocznie dolą człowieka, tak jak całych pokoleń
                innych gatunków, jest tylko nieustanna próba utrzymania się na powierzchni
                życia. Żaden stan stabilnej szczęśliwości i spokoju nie jest możliwy.
                Próbować, próbować, próbować. Nic nam innego nie pozostaje. Próba budowy 4 tej
                Rzeczpospolitej, próba Okrągłego Stołu, próba Manifestu Lipcowego - wszystkie
                te dzaiłania ja stawiam na jednej płaszczyźnie.
              • Gość: Polak Hitler wygral demokratyczne wybory IP: 195.16.88.* 26.06.07, 17:00
                a jego poparcie systematycznie roslo przez paredziesiat lat , o przypadkowym
                wyborze przez narod niemiecki nie ma mowy !
            • embriao Re: Propaganda Smolorza 26.06.07, 10:48
              Na pewno Górny Śląsk nie był powodem 2WŚ.
        • Gość: eurofanatik Re: xs550 vel eurofanatik plecie bzdury IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:02
          Tak jak napisalem wyzej, zadeklarowanie narodowosci slaskiej nie musi koniecznie oznaczac, ze ktos nie czuje sie tez Polakiem. Z tego co rozumiem w spisie nie bylo miejsca na rozwiniecie pewnych kompleksowosci.
          • mr.superlatywny Re: xs550 vel eurofanatik plecie bzdury 24.06.07, 20:09
            Tak jak napisalem wyzej, zadeklarowanie narodowosci slaskiej nie musi
            koniecznie oznaczac, ze ktos nie czuje sie tez
            Polakiem.


            ze ktos nie czuje sie tez Niemcem
            ze ktos nie czuje sie tez Cyechem
            ze ktos nie czuje sie tez Zydem
            itd.

            Ciekawe Polaku, ye na to juz nie wpadles, hehe.
      • mr.superlatywny Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 20:00
        > Moze w pewnym momencie zrozumiecie, ze tkwienie wtym 1922 roku

        Mosz recht, ale gszychta cza znac i rozumiec.
        Bo to podstawa.

        A lona je do dzisiej durs manipulowano
        (niy godajonc lo skutkach)
        i niy spocznymy.

        W koncu wawsko Polska tysz nic inygo niy robi
        jak ino historycznie miyszac (i sie losmyszac).

        I jo niy pozwola karmic moich Bajtlikôw
        prograzynskimi klamstwami !!!

        Opôw i Fatrôw kulturowo gwalcili i historycznie oklamywali.
        Mje i moim Bejbisom, swiadomym i dumnym Slonzokom,
        niy dom srac na gowa !!!!!!!!!!!!!!!!

    • somepoint210 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 23.06.07, 02:57
      Nie wiem, czy to swiadomoma manipulacja, czy tez ograniczenie wierszowki, ale
      skoro zajal sie pan aktywami po obu stronach granicy szeroko je opisujac,
      dlaczego wlasciwie slowem nie zajaknal sie pan o pasywach w niemieckiej czesci
      Gornego Slaska koncentrujac sie tylko na negatywach w Autonomicznym
      Wojewodztwie Slaskim. Artykul dzieki temu jest niepelny i nie zasluguje w mojej
      opinii na bezstronny, czy jak to pan ujal z "buchalteryjnym chlodem prosty
      ksiegowy bilans aktywow i pasywow" szkic.
      Pozdr.
      • Gość: eurofanatik Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:04
        Niemiecka strona to byla niemiecka strona a polska to polska. Nie wydaje mi sie abysmy mogli uzywac przedwojennych Niemiec jako modelu pod wzgledem samorzadowym.
        • somepoint210 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 23.06.07, 04:16
          Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

          > Niemiecka strona to byla niemiecka strona a polska to polska.

          Chyba jednak nie. Smolorz sam narzucil sobie styl chlodnego spojrzenia na pros
          i cons obu czesci Gornego Slaska. Szeroko opisuje glebokie, pozytywne zmiany i
          osiagniecia po obu stronach granicy, natomiast pasywa zawezil tylko do polskiej
          czesci. Wyglada to na manipulacje.
          • cirano Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 23.06.07, 12:58
            Zadeklarowanie się wielu Ślązakow jako narodowości śląskiej w ostatnim spisie,
            oznaczało wg. mojego rozeznania, zawsze, wrogi stosunek do obecnych władców Śląska
            Smolorz prezentując pasywa i aktywa aliansu z Polską, rozsądnie nie wyjawił
            wszystkich bolączek trapiących od dziesięcioleci nasz Naród z powodu
            "roztopierzania" się przyjezdnych , ale to inny, bardzo rozległy temat
            • Gość: roro68 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:56
              Kluczowe znaczenie ma konstatacja, że po II WŚ cały obszar Śląska tak czy
              inaczej przypadłby Polsce. To jest jedyna realna perspektywa i wszelkie
              rozważania nt. korzyści z przynależności GŚ do państwa niemieckiego, niemieckiej
              kultury gospodarczej i politycznej mają wymiar czysto sentymentalny. Co więcej
              podleganie GŚ Polsce ma charakter niezmienny, bo o ile można było wyobrażać
              sobie zjednoczenie Niemiec po zimnej wojnie, o tyle naruszenie granic
              międzypaństwowych jest absurdalne do pomyślenia.
              Jakie stąd płyną wnioski? 1) Że odgrzewanie kotletów nie ma sensu a bilans
              historyczny czerwca 1922 nie ma żadnego wpływu na sytuację dzisiejszą. 2) Sens
              ma natomiast podliczenie bilansu korzyści i strat GŚ w kontakcie z PRL i RP. I
              to wielki sens! Bo eksploatując i rozwijając aktywa oraz unikając powtórzenia
              strat mamy szansę jak najkorzystniej ułożyć warunki życia na polskim GŚ/OS dla
              nas i naszych dzieci.
              • mr.superlatywny Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 20:13
                BLABLABLA

                ciekawa, oryginalna analiza/perspektywa
                typu deterministycznego, hehe
            • xs550 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 23.06.07, 20:49
              Dzielenie ludzi na "tutejszych" i "przyjezdnych" jest jednym z tych czynnikow
              ktore sprawiaja, ze ludzie postrzegaja was jako cywilizacyjnie opoznionych i
              mentalnosciowo bardziej pasujacych do trzeciego swiata. Mowiac "wy" nie mam
              oczywiscie na mysli Gornoslazakow tylko polski zascianek gdziekolwiek by on nie
              byl. Ty zdajesz sie byc jego sztandarowym przykladem.
              • Gość: do xs550 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:10
                xs550 napisał:

                > Dzielenie ludzi na "tutejszych" i "przyjezdnych" jest jednym z tych czynnikow
                > ktore sprawiaja, ze ludzie postrzegaja was jako cywilizacyjnie opoznionych i
                > mentalnosciowo bardziej pasujacych do trzeciego swiata. Mowiac "wy" nie mam
                > oczywiscie na mysli Gornoslazakow tylko polski zascianek gdziekolwiek by on
                nie
                > byl. Ty zdajesz sie byc jego sztandarowym przykladem.
                pieprzysz cyniku i to równo. "Dzielenie" o którym piszesz ma miejsce na całym
                świecie i we wszystkich kulturach świata i jest jednym z najważnieszych
                warunków utrzymania własnej tożsamości, kultury. Nasila się szczególnie w
                sytuacji, w której zagrożona jest utrata tożsamości np. w przypadku masowego
                napływu obcych, próbie zniszczenia autochtonicznej ludności itd.: np. gdy do
                jednego worka z napisem "Ślązacy" wrzuca się miejscowych oraz napływowych nie
                znających ani języka, ani kultury, ani mentalności, ani tradycji itp. Równie
                dobrze można by do worka z napisem "Indianie" wrzucić rdzenną ludność Ameryki
                oraz przyjezdnych Europejczyków czy Afroamerykanów. A jednak nikt normalny w
                świecie tego nie robi. Jedynie Polacy robią tak ze Ślązakami i jednocześnie
                dziwią się temu "dzieleniu" choć sami podobnie zachowywali się w przeszłości
                gdy byli rysyfikowani czy germanizowani. Nierozumienie tego "dzielenia" jest
                więc dowodem nie tylko braku wrażliwości, empatii ale także arogancji, buty i
                hipokryzji.
                • Gość: podsumowanie Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:48
                  > pieprzysz cyniku i to równo. "Dzielenie" o którym piszesz ma miejsce na całym
                  > świecie

                  To fakt - słyszałem nawet, że w Nieboczowach jeden z Pszowa dostał wpie...ul,
                  bo nietutejszy, tak samo było jak w Chorzowie dorwali jednego z szalikiem
                  gieksy.
                  Reasumując - każdy wpier...ul dostać może.
                • Gość: z Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:33
                  > do
                  > jednego worka z napisem "Ślązacy" wrzuca się miejscowych oraz napływowych nie
                  > znających ani języka, ani kultury, ani mentalności, ani tradycji itp.

                  ja jestem z pochodzenia polakiem ale moja rodzina mieszka od dawna na ślasku,
                  rodzina mojej zona też jest napływowa , bo niemiecka, ale jak by zapytać
                  kogokolwiek z naszej rodziny to powiedzieliby ze są slazakami

                  to prawda co mówisz: wielu Polaków (i Niemców też ) na Slasku nie ma wogóle
                  ochoty asymilowac sie , czy chociaz poznac kulture , jezyk , czy tradycje
                  miejsca gdzie mieszkaja
      • mr.superlatywny Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 20:11
        Bo titel brymi PRZYLACZENIE kapewu
    • Gość: ja Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.stk.vectranet.pl 23.06.07, 18:48
      "Czy warto było sie łaczyc z Polską?" pytanie...oczywiście że NIE!! Ludzie
      przejrzyjcie wreszcie na oczy że ta Polska nam NIC nie daje!!! Nie chce powrotu
      do Niemiec bo to jest nierealne ale chcialbym Autonomii Śląskiej w Polsce. Nie
      należe do Ruchu Autonomii Śląska ale wiem że gdybysmy mieli autonomie nasz
      ukonany Górny Śląsk bylby jednym z najbardziej dynamicznie rozwijajacych sie
      regionow w Polsce i Europie.
      • mr.superlatywny Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 20:14
        Vivat AUTONOMIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: orient Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.ichf.edu.pl 26.06.07, 09:19
        Spieprzaj do Vaterlandu i tam zakładaj autonomię. Nawet dwie jeśli chcesz.
    • wislok1 Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce pływać 23.06.07, 22:40
      Ślązacy w Niemczech do 1918 byli pachołkami, sługami Niemców od fizycznej
      roboty, bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.
      Przy wszystkich minusach II RP, PRL są od 1922 na swoim, oni rządzą.
      Hasła jak to niby gorole za Grażyńskiego obsadziły urzędy to kłamstwa.
      Cieszyniocy byli uwielbiani przez Grażyńskiego, choć byli Ślązakami. Grażyński
      popierał Ziętka. Nic nie miał do Ślązaków ilojanych wobec RP Niemców, on tylko
      nie lubił hitlerowców, nazistów, był wojownikiem z nazizmem, kto go krytykuje
      ten sam zapewen neonazista
      • Gość: jelonek Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:42
        Bredzisz, dziecko.
        • silesius Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p 26.06.07, 10:19
          Gość portalu: jelonek napisał(a):

          > Bredzisz, dziecko.

          Podpisuje sie, bo z propagandowycm moczarowskim belkotem wisloka1 nie da sie
          rzeczowo polemizowac.
          Nie wiem, skad ma on informacje o uczuciach Grazynskiego :-)
          Znamy jednak skutki tej milosci.
          • Gość: polak Grazynski walczyl z Niemcami IP: 195.16.88.* 26.06.07, 17:10
            a bylo ich nie malo , m.in. w autonomicznym Sejmie Slaskim ....
            • Gość: rychonyc Re: Grazynski walczyl z Niemcami IP: *.nyc.res.rr.com 26.06.07, 17:28
              Pozdrawiam Pana/Pania serdecznie. Widze, ze nie jestem jedynym ktory zna
              troche historie. Korfanty i banda to byli zdrajcy, pisze o tym w innym poscie,
              a sejmik doskonalym narzedziem do prowadzenia anty-polskiej dzialalnosci. To
              komuna zrobili z Korfantego bohatera bo byl przeciwnikiem tzw. sanacyjnego
              Rzadu, a tych czerwoni witali z otwartymi rekoma. Pozdr. Pelczynski
      • mr.superlatywny Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p 24.06.07, 20:15
        bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.

        zakladajac ze ich ojczystym
        jezkiem byl jezyk polski

        ale krecisz
        • Gość: kot Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:19
          mr.superlatywny napisał:

          > bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.
          >
          > zakladajac ze ich ojczystym
          > jezkiem byl jezyk polski
          nawet gdyby był nim polski to i tak kłamie w żywe oczy. Polski był nie tylko
          używany ale nawet można było się go uczyć. Były nawet książki drukowane. I
          chyba nawet sam kiedys wislok pisał o tych ksiązkach jako dowód "odwiecznej
          polskości Śląska". Jak widać używa "dowodów" jak mu pasuje...
          • Gość: ju Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:54
            kompletna bzdura, poczytaj sobie biografię Miarki i skąd się wziął - otóż wziął
            się z prześladowan katolików i Polaków.
            Poczytaj sobie też ile zbrodni niemieckich nastąpiło w czasie okupacji na
            ludności polskojęzycznej, a potem fanzol jak to pięknie i demokratycznie jest u
            niemca.
            • Gość: kot Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:23
              Gość portalu: ju napisał(a):

              > kompletna bzdura, poczytaj sobie biografię Miarki i skąd się wziął - otóż
              wziął
              >
              > się z prześladowan katolików i Polaków.
              > Poczytaj sobie też ile zbrodni niemieckich nastąpiło w czasie okupacji na
              > ludności polskojęzycznej, a potem fanzol jak to pięknie i demokratycznie jest
              u
              >
              > niemca.
              Miarka był Niemcem, który w okolicach trzydziestki zaczął interesować się
              polskim. Jakby Miarka żył na Śląsku po drugiej wojnie światowej to zostałby
              Niemcem.
              Ty natomiast poczytaj o zbrodniach popełnionych na ludności niemiecko i
              śląskojęzycznej po drugiej wojnie, o Łambinowicach,o Morelu, Gęborskim itp. O
              zakazie nie tylko uczenia ale nawet mówienia we własnym domu po niemiecku w
              czasach PRLu! Te twoje fandzolenie to się nazywa hipokryzja.
              A czy demokratycznie jest u Niemca to powinien sobie już na to odpowiedzieć
              średniorozgarnięty nastolatek biorąc pod uwagę fakt że sami Ślązacy
              zweryfikowali gdzie jest lepiej, bo po setkach lat rzekomej tęsknoty za
              Polską, "powrót Śląska do macierzy" uczcili masowymi wyjazdami do Niemiec. By
              DOBROWOLNIE NIEMCZYĆ się. Prawda boli gorolu jeden.
              • Gość: ju Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:32
                sam jesteś gorol, a Miarka jest "nasz", pochodzi z zielonego Śląska, a nie
                wasz, gopowski, heheheh
                • Gość: ju Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:46
                  PS Skoro Miarka był Niemcem to czemu pisał po polsku, czemu bronił katolików
                  (przed prześladowaniami, a jakże), czemu był szykanowany przez władze pruskie
                  do tego stopnia, że musiał przeprowadzić się do cieszyna?
                  No powiedz mi to, panie Goebbels.
                  • Gość: kot do głupiego 'ju' IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 02:09
                    Gość portalu: ju napisał(a):

                    > sam jesteś gorol, a Miarka jest "nasz", pochodzi z zielonego Śląska, a nie
                    > wasz, gopowski, heheheh
                    > PS Skoro Miarka był Niemcem to czemu pisał po polsku, czemu bronił katolików
                    > (przed prześladowaniami, a jakże), czemu był szykanowany przez władze pruskie
                    > do tego stopnia, że musiał przeprowadzić się do cieszyna?
                    > No powiedz mi to, panie Goebbels.
                    wszystko co nie mieści ci się w małej główce nazywasz "Goebbelsem"?
                    Gdybyś więcej uwagi poświęcił na naukę niż na obrażanie innych to byś nie
                    zadawał tu tak idiotycznych pytań.


                    Karol Miarka *1825 - +1882
                    "Zaczynał swą karierę pisarską w języku niemieckim, próbując wydać zbiór
                    patriotycznych pieśni niemieckich. Nie opublikowano ich co prawda, ale młody
                    Karol zainkasował nagrodę w wysokości 10 talarów. Jego dalszy życiorys stał się
                    poniekąd symbolem przemian, jakie dokonały się za jego życia na Śląsku. Miarka
                    przesiąknął kulturą niemiecką podczas nauki w głogowieckim seminarium. Po jego
                    ukończeniu objął posadę najpierw pomocnika nauczyciela, a następnie
                    nauczyciela. Po śmierci ojca - także nauczyciela - zajął jego miejsce w
                    miejscowej szkole.

                    Dopiero w 1859 r. zaczął uczyć się języka polskiego i rozpoczął próby pisania w
                    tym języku. Na ten czas datuje się początek jego współpracy z "Gwiazdką
                    Cieszyńską". W 1869 r. zdecydował się rzucić posadę, przeniósł się do
                    Królewskiej Huty

                    i otworzył tam Księgarnię Katolicką. Do 1880 r. będzie także redaktorem

                    i właścicielem pisma "Katolik". Od 1872 r. zajął się polityką i chociaż nigdy
                    nie został posłem, w dobie kulturkampfu stał się na Śląsku wpływowym
                    zwolennikiem niemieckiej katolickiej partii Centrum. Cechą charakterystyczną
                    jego poglądów wyrażanych w tekstach publicystycznych i dziennikarskich, w
                    których najlepiej wykorzystał swój pisarski talent, była wspólnota sprawy
                    polskiej i katolicyzmu, czemu towarzyszyła jednocześnie lojalność wobec
                    pruskiego króla."
                    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35053,1837397.html
      • mr.superlatywny Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p 24.06.07, 20:17
        wislok, co slowo
        to smrod manipulacji
        abo niywjedzy he
      • Gość: do wislok1! wislok1 - dziecko kto ci mózg wyprał? IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:16
        wislok1 napisał:

        > Ślązacy w Niemczech do 1918 byli pachołkami, sługami Niemców od fizycznej
        > roboty, bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.
        > Przy wszystkich minusach II RP, PRL są od 1922 na swoim, oni rządzą.
        > Hasła jak to niby gorole za Grażyńskiego obsadziły urzędy to kłamstwa.
        > Cieszyniocy byli uwielbiani przez Grażyńskiego, choć byli Ślązakami. Grażyński
        > popierał Ziętka. Nic nie miał do Ślązaków ilojanych wobec RP Niemców, on tylko
        > nie lubił hitlerowców, nazistów, był wojownikiem z nazizmem, kto go krytykuje
        > ten sam zapewen neonazista

        dziecko kto ci tak mózg wyprał? Ty w ogóle miałeś w ręce nowszą ksiązkę
        opisującą historię Śląska?
        • wislok1 Hehe, po prostu stwierdzam fakty 25.06.07, 22:21
          Chyba, że Cieszyniacy to nie Ślązacy.
          Grażyński działał w sytuacji kiedy 90% Niemców było hitlerowcami i trodno żeby
          się z naizstami cackał. To nie byli Niemcy dzisiejsi, to byli rasiści i
          szowiniści
          • Gość: do wislok1 Re: Hehe, po prostu stwierdzam fakty IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:35
            wislok1 napisał:

            > Chyba, że Cieszyniacy to nie Ślązacy.
            > Grażyński działał w sytuacji kiedy 90% Niemców było hitlerowcami i trodno
            żeby
            > się z naizstami cackał. To nie byli Niemcy dzisiejsi, to byli rasiści i
            > szowiniści
            taaaa, a świstak siedzi i zawija... Grażyński tak "kochał" Ślązaków że nazwał
            ich 'elementem pośrednim dla którego nie ma miejsca na Śląsku w odróznieniu od
            czystych Polaków i Niemców'.
            a tak na marginesie-piszesz dość haotycznie. Mieszasz ogół Ślązaków z G.Śl. z
            Cieszyniakami
          • silesius Re: Hehe, po prostu stwierdzam fakty 26.06.07, 10:23
            wislok1 napisał:

            > Chyba, że Cieszyniacy to nie Ślązacy.

            Cieszyniakow to Niemcy ani grzaly ani ziebily. Dla Cieszyniakow wielbionym
            wladca byl milosciwie panujacy Franciszek Jozef.
            A zanim sie zacznie bredzic o rzekomym ucisku Slazakow czy Polakow warto tez
            pamietac, ze np. o znacznej ilosci poslow slaskich w parlamencie
            austrowegierskim czy tez o fakcie, ze premierem byl niejaki Badeni, Polak.

            > Grażyński działał w sytuacji kiedy 90% Niemców było hitlerowcami i trodno żeby
            > się z naizstami cackał. To nie byli Niemcy dzisiejsi, to byli rasiści i
            > szowiniści

            wislok1, skoncz, bo wstyd skadinad zacnej miejscowosci Wisla przynosisz.
      • Gość: R Do Wiśloka1 IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.07, 09:14
        wislok1 napisał:

        > Ślązacy w Niemczech do 1918 byli pachołkami, sługami Niemców od fizycznej
        > roboty,

        A później się to zmieniło?

        > bez prawa do używania ojczystego polskiego języka.

        Większość mieszkańców województwa śląskiego nauczyła się tego języka dopiero w
        szkole. Ciężko zatem nazwać go ojczystym.

        > Przy wszystkich minusach II RP, PRL są od 1922 na swoim, oni rządzą.

        Poczucie humoru dopisuje. Moje gratulacje.

        > Hasła jak to niby gorole za Grażyńskiego obsadziły urzędy to kłamstwa.

        To przejrzyj sobie w archiwum akta personalne urzędu wojewódzkiego

        > Cieszyniocy byli uwielbiani przez Grażyńskiego, choć byli Ślązakami.

        Józef Kożdoń też?

        > Grażyński popierał Ziętka.

        Bo Ziętek wysługiwał się każdej władzy.

        > Nic nie miał do Ślązaków i lojanych wobec RP Niemców, on tylko
        > nie lubił hitlerowców, nazistów, był wojownikiem z nazizmem,

        To przejrzyj sobie polską literaturę historyczną dotyczącą mniejszości
        niemieckiej w przedwojennym województwie śląskim. Cenzura Grażyńskiego wycinała
        antyhitlerowskie teksty z niemieckiej prasy katolickiej i socjaldemokratycznej.

        > kto go krytykuje ten sam zapewen neonazista

        Jego najzagorzalszym krytykiem był Wojciech Korfanty. Czy jego też uznajesz za
        nazistę lub neonazistę.
        • wislok1 Ja pisałem o krytyce niemieckiej wobec Grażyńskieg 25.06.07, 22:29
          Jego spór z Korfantym uznaję za głupi, a metody działania wobec Korfantego za
          złe.
          Ale Grażyńskiemu nie da się odmówić zasług w zwalczaniu nazistów, dziś inne
          czasy, ale powtarzam: 90% Niemców to byli przed 1939 hitlerowcy
          • Gość: R Re: Ja pisałem o krytyce niemieckiej wobec Grażyń IP: *.stk.vectranet.pl 25.06.07, 23:00
            wislok1 napisał:

            > Jego spór z Korfantym uznaję za głupi, a metody działania wobec Korfantego za
            > złe.

            delikatnie powiedziane.

            > Ale Grażyńskiemu nie da się odmówić zasług w zwalczaniu nazistów,

            Na czym te zasługi polegały?

            > dziś inne czasy, ale powtarzam: 90% Niemców to byli przed 1939 hitlerowcy

            Czy jesteś w stanie to udowodnić?
      • Gość: Gorol Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: 193.24.24.* 26.06.07, 08:35
        A ja jestem Warszawiakiem, którego zapewnw nie lubi się na Śląsku i mówię tak.
        Jeśli większość Ślązaków chce mieć własne państwo to dlaczego się nie odłączą?
        Przecież nikt nie będzie za nimi płakał. Może ze 2 razy byłem przejazdem na tym
        Śląsku. Niby po co miałbym tam jechać? Na wakacje? :-))) Większość Polaków nie
        ma tam po co jechać. Bierzcie sobie te swoje kopalnie, utrzymujcie je sami,
        płaćcie górnikom emerytury pomostowe i idźcie w cholere. Przynajmniej nie będę
        musiał płacić przez to większych podatków. Droga wolna !
        • Gość: R Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.stk.vectranet.pl 26.06.07, 08:50
          Gość portalu: Gorol napisał(a):

          > A ja jestem Warszawiakiem, którego zapewnw nie lubi się na Śląsku

          A winni temu są tacy jak Ty, którzy tylko potrafią prowokować.

          > i mówię tak.
          > Jeśli większość Ślązaków chce mieć własne państwo to dlaczego się nie odłączą?

          Bo na to nie pozwalają Twoje władze państwowe.

          > Przecież nikt nie będzie za nimi płakał.

          To po co Twoje władze państwowe organizują buńczuczne obchody rocznic
          przyłączenia Śląska do Polski.

          > Może ze 2 razy byłem przejazdem na tym
          > Śląsku. Niby po co miałbym tam jechać? Na wakacje? :-)))

          A czy ktoś Cię zmusza?

          > Większość Polaków nie ma tam po co jechać.

          Ale kilka milionów przyjechało, chcesz się ich pozbyć?

          > Bierzcie sobie te swoje kopalnie, utrzymujcie je sami,

          Jak te kopalnie były dochodowe to zostały upaństwowione. Dobry sposób. Zniszczyć
          i oddać.

          > płaćcie górnikom emerytury pomostowe i idźcie w cholere. Przynajmniej nie będę
          > musiał płacić przez to większych podatków. Droga wolna !

          Mnie też się nie podobają przywileje poszczególnych grup zawodowych. Tylko, że
          nie ja im je nadawałem. To zrobiły władze Twojego państwa.
        • Gość: harry Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 10:13
          Teraz to już za póżno na odłączenie .Na to trzeba było pozwolić zaraz po 2
          wojnie światowej kiedy dzięki śląskowi można było odbudować pół Polski i całą
          Warszawe.Teraz Polska musi spłacić dług wobec Śląska.
          Kali zrobił swoje .Kali może odejść
        • Gość: jo Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p IP: 217.153.131.* 26.06.07, 11:23
          Nie wtrącaj się dziecko kiedy starsi rozmawiają. Jak wrócisz po wakacjach ze
          szkoły poproś panią żeby wytłumaczyła ci różnice między autonomia a
          niepodległością i co to był Statut Autonomiczny dla Śląska nadany przez Sejm II
          RP
      • tymon99 Re: Głupi pytani,to tak jak pytać rybę czy chce p 26.06.07, 10:15
        wislok1 napisał:

        > Grażyński [..] kto go krytykuje ten sam zapewen neonazista

        synku: za nazwanie mnie neonazistą <plask_z_otwartej>
        zrozumiałeś??
    • Gość: biniou Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.net81-66-58.noos.fr 23.06.07, 23:26
      Najwieksza tragedia dla Gornego Slaska byli polscy i rosyjscy komunisci.
      Pompowali z nas wegiel i pieniadze przew ponad pol wieku. Osobiscie nie czuje
      sie Polakiem, jestem Slazakiem i uwazam, ze najlepsza dla Slaska bylaby mocna
      autonomia, jak na przyklad Katalonia w Hiszpanii.
      • dyngos Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 07:59
        >Najwieksza tragedia dla Gornego Slaska byli polscy i rosyjscy komunisci.
        Komuniści nie mają narodowości. Śląsk jest stosunkowo biednym regionem i na
        autonomii - jeśli wiązałoby się to z ograniczeniem przepływu pieniędzy wiele by
        stracił.
        • Gość: kot Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:21
          dyngos napisał:

          Śląsk jest stosunkowo biednym regionem i na
          > autonomii - jeśli wiązałoby się to z ograniczeniem przepływu pieniędzy wiele
          by
          >
          > stracił.
          to raczej nienajlepiej świadczy o Polsce, bo 85 lat temu był jednym z
          najbogatszych regionów Europy (II miejsce).
          • dyngos Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 08:10
            Dlaczego to nienajlepiej świadczy akurat o Polsce? Węgiel wszędzie
            się "skończył", stara techologia i tyle. Z resztą jak to można porównywać z
            przed 80 laty, pzecież to inne zupełnie czasy są.
            • settembrini Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 13:26
              dzis wojewodztwo slaskie wypracowuje ok. 18% polskiego pkb (bedac co do obszaru
              jednym z najmniejszych), wiec jesli, jak twierdzisz, jest biedne, to tylko
              dzieki takiej a nie innej centralnej redystrybucji finansow.
              • karatemistrz666 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 08:42
                ettembrini napisał:

                >(bedac co do obszar
                > u
                > jednym z najmniejszych)

                A co ma obszar do tego??? Jeżeli już to raczej liczba ludności. No, wie, Pan - w
                przeliczeniu na obszar to i Białoruś lepiej przędzie od Kanady.:)

                • settembrini Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 11:35
                  a ma tyle wspolnego, ze wskazuje jaki jest w metropolii slaskiej stopien
                  urbanizacji. poza tym moze przemawiac do wyobrazni, ze tak niewielki obszar,
                  stanowiacy zaledwie ok. 3,5% powierzchni kraju, wypracowuje 18 % dochodu
                  krajowego brutto. wiec odrobine pomyslunku zalecam.
                  • karatemistrz666 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 12:12
                    settembrini napisał:

                    > a ma tyle wspolnego, ze wskazuje jaki jest w metropolii slaskiej stopien
                    > urbanizacji.

                    Ad. 1 Ejże, pudło:))! Wniosek nie wynika z przesłanek. Z porównania dochodu z
                    obszarem nie wynika w żaden sposób wskaźnik urbanizacji:) Na podstawie
                    takich "przesłanek" można by np. dojść do wniosku, że poziom urbanizacji w
                    Bangladeszu jest skrajnie niski, co mija się z prawdą:). Chociaż akurat
                    słowo "pomyślunek" może nie najgorzej pasować do takiej "kombinatoryki"

                    Poza tym wysoka urbanizacja na Górnym Sląsku jest raczej znanym faktem, więc
                    można go wprost powołać, zamiast uciekać się do tak karkołomnych konstrukcji:)

                    Poza tym: (nieokreślona bliżej) "metropolia śląska" czy "województwo
                    śląskie"?????

                    poza tym moze przemawiac do wyobrazni, ze tak niewielki obszar,
                    > stanowiacy zaledwie ok. 3,5% powierzchni kraju, wypracowuje 18 % dochodu
                    > krajowego brutto.

                    Ad. 2. Istnieje sporo rzeczy na tym świecie, które bardziej przemawiają do
                    mojej wyobraźni. Zgadzam się jednak, że takie zestawienie może dużo bardziej
                    przemawia do wyobraźni, niż np. informacja, że województwo śląskie wypracowuje
                    110% PRODUKTU (dochód narodowy to był za PRL:) krajowego brutto na mieszkańca,
                    innymi słowy o ok. jedną dziesiątą więcej niż statystyczny region w Polsce. Są
                    fakty i fakty, wiadomo.


                    • karatemistrz666 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 12:20
                      Doprecyzujmy:

                      Porównując udział w produkcji globalnej i powierzchnię, można by dojsć do
                      słusznego wniosku, że Bangladesz jest gęściej zaludniony od Chin:) Można by
                      jednak równie dobrze dojść do wniosku, że jest 5 razy mniej zurbanizowany od
                      Japonii (ponad 10 razy mniejszy dochód przy niewiele ponad 2 razy mniejszej
                      powierzchni), co już nie byłoby prawdą:)

                    • settembrini Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 13:16
                      Ad. 1 Ejże, pudło:))! Wniosek nie wynika z przesłanek. Z porównania dochodu z
                      > obszarem nie wynika w żaden sposób wskaźnik urbanizacji:) Na podstawie
                      > takich "przesłanek" można by np. dojść do wniosku, że poziom urbanizacji w
                      > Bangladeszu jest skrajnie niski, co mija się z prawdą:).

                      co prawda w moim poprzednim poscie popelnilem kilka "przejezyczen" ;) ale nie
                      jest tez tak do konca, jak twierdzisz.
                      dochod do obszaru ma sie tak, ze wskazuje na zageszczenie srodkow produkcji.
                      mowimy tu o konkretnym kontekscie, a wiec obszarze woj. slaskiego (a nie samego
                      GOP czy jego slaskiej czesci, co na ten uzytek byloby dla mnie jeszcze
                      wygodniejsze). z zageszczenia srodkow produkcji (przemyslowej, nie rolniczej), a
                      wiec rowniez ludzi je obslugujacych, w jasny sposob wynika miazdzaca przewaga
                      obszarow miejskich nad wiejskimi, a wiec stopien urbanizacji. pomijam juz fakt,
                      ze moja poprzednia wypowiedz dotyczyla absurdalnego twierdzenia o rzekomej biedzie.

                      > Ad. 2. Istnieje sporo rzeczy na tym świecie, które bardziej przemawiają do
                      > mojej wyobraźni. Zgadzam się jednak, że takie zestawienie może dużo bardziej
                      > przemawia do wyobraźni, niż np. informacja, że województwo śląskie wypracowuje
                      > 110% PRODUKTU (dochód narodowy to był za PRL:) krajowego brutto na mieszkańca,
                      > innymi słowy o ok. jedną dziesiątą więcej niż statystyczny region w Polsce. Są
                      > fakty i fakty, wiadomo.

                      tylko skoro woj. slaskie ma 18% udzial w globalnym produkcie krajowym przy
                      zaledwie o 10 procent wyzszym od sredniego per capita, wskazuje to rowniez na
                      zageszczenie ludnosci/urbanizacje. nie ma miedzy nami co do zasady
                      nieporozumienia, moim celem bylo jedynie wyluszczenie osobie o nicku dyngos, ze
                      jest w bledzie, stad takie karkolomne zestawienia.
                      • karatemistrz666 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 13:31
                        Spoko, też nie twierdziłem, że jest jakieś zasadnicze nieporozumienie:)
                        Zajrzałem na wątek z głównej strony GW, licząc, że coś może będzie do
                        powiedzenia, ale z ogólnej wymiany komunałów wyłowiłem głównie kwestię
                        paradoksalnych implikacji, jakie mogły wynikać z Tw. pisanej, być może zbyt "na
                        gorąco" (zdarza się każdemu)odpowiedzi na (faktycznie, jak widzę głupawy) post
                        dyng:). "Gra językowa" też może być od czasu do czasu rozrywką, zwłaszcza jeśli
                        się widzi, że większość dyskutantów (po wszystkich stronach) tak okopało się w
                        swoich poglądach co do meritum, że wejście z nimi w spór, niewiele chyba by
                        dało:)))
        • Gość: gr Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pke.pl 25.06.07, 09:23
          Śląsk jest stosunkowo biednym regionem i na
          > autonomii - jeśli wiązałoby się to z ograniczeniem przepływu pieniędzy wiele
          by stracił.

          To byłby chyba pierwszy przypadek w historii, żeby jakiś region (i to nieważne
          czy w Polsce czy gdzie indziej) stracił na ograniczeniu centralizacji państwa.
          Zawsze pieniądze są lepiej zagospodarowywane pozostając na miejscu.
        • Gość: swoboda_t Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:22
          Górny Śląsk to po stolicy najzamożniejszy, czy raczej najmniej biedny, region w
          Polsce. Drugi po Warszawie płatnik do budżetu, płątnik netto dodajmy - to
          Warszawa, Śląsk i kilka innych miast utrzymują resztę Polski, a nie odwrotnie.
          I to mimo lat zaniedbań i rabunkowej eksploatacji, bo tak wyglądała komusza
          gospodarka. Autonomia byłaby korzystna i w mojej opinii powinna tyczyć nie
          tylko Śląska, ale rownież innych regionów - Polska jako państwo federacyjne, z
          silnym społeczeństwem obywatelskim do którego należy dążyć, byłaby znacznie
          sprawniejszym i zamożniejszym organizmem, niż obecny scentralizowany i
          przebiurokratyzowany moloch.
      • Gość: 1qw2 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.21th.com 26.06.07, 09:05
        Silna autonomia? A niech jest nie bunczuczne i nie pyszalkowate panstwo SILESIA
        Republic ( jest przeciez Czech Republic?). Gornikow utrzymamy, okupantow - jak
        Estonczycy - wypier-olimy do Macierzy, autostrady w spadku po Hitlerze
        wybudujemy, kolej do Schonefeld zrobimy.
    • oberschlesier1921 nie warto bylo 24.06.07, 03:27
      jo mieszkom w reichu lod 30 lot:
      audi a6, dom, polendwica, PS3, notebook, athlon 5600 dual core.
      ty w pod polskom okupacjom:
      maluch, m2 (z babciom, zona, dziecmi i rodzicami), wodzionka i amiga500

      wybor nalezal do bandytow korfantego.
      • dyngos Re: nie warto bylo 24.06.07, 07:52
        Ciekawe, na Polskę narzucony był komunizm, jednak ty winisz Polskę, a nie
        komunizm. Ciekawe, że porównujesz Ją do NRF. Czemu nie do NRD, gdzie też był
        komunizm? Amnezja? Jesteś ćwokiem?
        • Gość: eurofanatik nie badzmy zbyt ostrzy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.07, 20:01
          Wydaje mi sie, ze on po prostu odreagowywuje swoje kompleksy. Jezeli by ciebie
          traktowali jako obywatela trzeciej kategorii w kraju w ktorym mieszkasz od
          trzydziestu lat to tez bys byl zgorzknialy...
        • ylemai w NRD też lepiej 26.06.07, 09:11
          mieszkałem jakiś czas we wschodnich landach, i mimo wszystko było tam o wiele
          lepiej niż w postsocjalistycznej Polsce. Jaki komunizm winić? Tu trzeba winić
          katolicką mentalność, polskie sobiepaństwo, lenistwo i brak cnót obywatelskich.
          • p.pirx Re: w NRD też lepiej 26.06.07, 09:23
            ylemai napisał:

            > mieszkałem jakiś czas we wschodnich landach, i mimo wszystko było tam o wiele
            > lepiej niż w postsocjalistycznej Polsce. Jaki komunizm winić? Tu trzeba winić
            > katolicką mentalność, polskie sobiepaństwo, lenistwo i brak cnót obywatelskich.

            A moze zamiast zmyslac patrząc w okno, racjonalnie sie zastanowisz nad
            problemem. We wschodnie landy zaraz w latach 90 zaczeto wpompowywac miliardy
            marek, a potem euro. Nam nikt tak nie pomógł i to jest główna różnica. Pod
            wzgledem mentalnosci akurat cala Europa a szczegolnie Niemcy zachodni narzekają
            na wschodnich niemców, bo ci zdarzyli sobie wyrobic zwyczaj wyciagania reki, gdy
            tymczasem w Polsce kwitnie przedsiebiorczosc. To nie jest pean na czesc naszego
            kraju tylko proste fakty znajdujace potwierdzenie w wielu statystykach.
            Uwielbiam takich domorosłych filozofów, co to przez pradziadka niemca czuja sie
            lepsi. Najlepiej opluc swoich - to jest wlasnie ta zasciankowa mentalnosc.
            • Gość: swoboda_t Re: w NRD też lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:30
              "Niemcy zachodni narzekają
              na wschodnich niemców, bo ci zdarzyli sobie wyrobic zwyczaj wyciagania reki, gdy
              tymczasem w Polsce kwitnie przedsiebiorczosc" Hmm, dyskusyjna teza. Polska
              zawsze była ostoją kombinatorstwa, sobiepaństwa itp. Po komunie, tak jak oni,
              odzieciczyliśmy skłonność do bylejakości, nieróbstwa, złodziejstwa. Takie
              postawy wciąż są zakorzenione w pokoleniach wychowanych w PRL. Ossis mieli
              wybór - zostać u siebie, albo jechać parę godzin na zachód. I gdy przed
              Polakami stanęła taka możliwośc też zaczęły się masowe wyjazdy - na Wyspy. Nie
              jesteśmy wcale lepsi od wschodnich Niemców. Poza tym Polska to tradycyjnie
              państwo represyjne, nieprzyjazne obywatelowi, zwłaszcza przedsiębiorcy. Tu
              zawsze coś musi komuś nie pasować, zawsze coś musi być nielogiczne lub
              szkodliwe. Blisko 20 lat po upadku komuny wypadałoby to zmienić, a jest coraz
              gorzej. Z tego mamy być dumni??
      • Gość: zawsze zabrzanin Re: nie warto bylo IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.07, 22:03

        .. a wiec "oberschlesier".I ja iestem w tym "reichu" i to tylko o 5 lat wczesniej od Ciebie.
        Zygac mi sie chce, gdy czytam takie "chwolby".
        Jestys stosunkowo slaby. Mam o wiele wiecej, ale siedzie cicho - jak sie i nalezy..
        • anaimie Re: nie warto bylo 26.06.07, 10:07
          "Mam o wiele wiecej, ale siedzie cicho - jak sie i nalezy.."
          Godna pochwały powściągliwość. Mogę tylko pozdrowić :-)))
      • anaimie Re: nie warto bylo 26.06.07, 10:02
        To akurat chwalić się nie masz czym - jeżeli tylko to jest twoja pasmo sukcesu z
        plastikową polędwica w tle.
        Ja rozumiem, że ktoś chce wyjechać gdzieś, bo chce lepiej żyć, choć to lepiej
        jest czasami "lepiej" nawet jak ma audi.
        Ale wkurzają mnie ci wszyscy - znam takich ludzi, którzy w latach 80-tych nagle
        poczuli się Niemcami i masowo zapisywali się do mniejszości niemieckiej, na
        podstawie tego, że ich dziadek był wcielony do Wermachtu, po to by wyjechać lub
        czerpać jakieś profity. Przypuszczam, bo jak wiele lat znali ich moi rodzice,
        lub ja - to śladu "niemieckości" tam nie było. Językiem np. nikt nie posługiwał.
        I to właśnie taka ta mniejszość - nie cała oczywiście, SOCJALNA. Bo za
        przynależnością szły profity, kiedyś większe teraz nie wiem.
        Wiem, że moja koleżanka, która na pochodzenie próbowała wyjechać (wcześniej
        wkurzali ją Niemcy, którzy przychodząc do sklepu mówili "zwei Coca bitte") potem
        zapisała do mniejszości. Teraz przysyła do mnie córkę z zadaniem domowym z
        niemieckiego. Przy całej mojej sympatii dla niej taka ona Niemka jak z koziej
        d... rajzentasza...
    • dyngos Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 07:47
      Panie Michale

      >Najwięcej zła leży jednak w ludzkich sercach. Bezkonfliktowa wielokulturowość,
      którą przez stulecia chlubił się Górny Śląsk

      Nie twierdzę, że GS nie był wielokulturowy, ale wielokulturowość była w tamtych
      czasam normą. W samej Rzeczypospolitej ciężko było znaleźć gminę, w której
      mieszkałaby tylko jedna - analogicznie do tekstu - "kultura". Niemcy, Żydzi,
      czy przedstawiciele sąsiedzkiego narodu - w tym wypadku Czechów to taki
      standardzik raczej, choć dziś to może imponować, to wówczas nie było to nic
      wyjątkowego, nic takiego czym możnaby się zachwalać.

      Bezkonfliktowo? Super, językiem administracyjnym był niemiecki, czyli język
      przybyszy, kolonistów. Możni o polskich nazwiskach (tak ich określę, bo
      przecież nie znam ich osobiście) jakoś tak regularnie zaczynają ustępować
      możnym o nazwiskach niemieckich. A dalej; stopniowa, idąca z zachodu
      germanizacja.
      Brak konfrontacji z takimi zjawiskami można różnie nazwać, ale nie jest to na
      pewno powód do chluby.

      >...legła w gruzach wraz z wybuchem nacjonalizmów w końcu XIX wieku.

      No tak, wentyl okazał się zbyt mały na nagromadzone problemy.

      >Ich skutkiem był m.in. rok 1922. Pokłosiem tamtej epoki są pokutujące do dziś
      demony, karykaturalna kopia mentalności z epoki Grażyńskiego.

      Widzi Pan, dla Pana księżyc świeci, a prawda jest taka, że księżyc tylko odbija
      (i to w małym stopniu)światło słoneczne. Tak samo jest z Pańskim Grażyńskim.
      Półprawdy to nieprawdy.

      >Śląsk, zamiast być modelowym przykładem polsko-niemieckiej koegzystencji...

      Ciężko o to, bo nigdy takowym nie był.

      • Gość: kot Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 04:38
        dyngos napisał:

        > Bezkonfliktowo? Super, językiem administracyjnym był niemiecki, czyli język
        > przybyszy, kolonistów.
        język kolonistów, przybyszy? To przecież podobnie jak dzisiaj! Ile to śląskich
        dzieci było karanych w szkołach za to że nie mówią po polsku? Ile ludzi zostało
        wyśmianych w urzędach za to że nie mówią po polsku? Ile śląskich rodzin musiało
        opuścić swoje domy by zostać przybyszem w Niemczech?
        > Możni o polskich nazwiskach (tak ich określę, bo
        > przecież nie znam ich osobiście) jakoś tak regularnie zaczynają ustępować
        > możnym o nazwiskach niemieckich. A dalej; stopniowa, idąca z zachodu
        > germanizacja.
        a nie przyszło ci do głowy że ludzie ci germanizowali się a właściwie niemczyli
        DOBROWOLNIE jak przykładowo Piastowie śląscy?

        > >Śląsk, zamiast być modelowym przykładem polsko-niemieckiej koegzystencji..
        > .
        >
        > Ciężko o to, bo nigdy takowym nie był.
        A SKĄD WIESZ? MIESZKAŁEŚ WTEDY? Do chol.ry, z opowieści rodziny mieszkającej na
        Śląsku "od zawsze" wiem, że problemy zaczęły się wraz z pojawieniem się
        polskich "patriotów" pod koniec XIXw. Czy ty człowieku w ogóle myślisz? Skoro
        takiej koegzystencji nie było to dlaczego dziś większość Ślązaków mieszka w
        Niemczech? Przecież mieli do wyboru tyle państw świata.

        A ja mam jeszcze jedno pytanie. Dlaczego największymi "ekseprtami" od Śląska są
        przyjezdni? Dlaczego nikt nie ma ochoty słuchać miejscowych Ślązaków? No
        dobrze, z tym ostatnim byłby problem, bo żeby słuchać dziś Ślązaków trzeba było
        by jechać do ... Niemiec.
        • dyngos Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 09:00

          >język kolonistów, przybyszy? To przecież podobnie jak dzisiaj! Ile to śląskich
          > dzieci było karanych w szkołach za to że nie mówią po polsku? Ile ludzi
          zostało
          >
          > wyśmianych w urzędach za to że nie mówią po polsku?

          Tylko, że język polski jest wypadkową polskich gwar - w tym i śląskiej. Jest
          kompromisem służącym płynnej komunikacji. Kurp, Mazur, Wielko- i Małopolanin
          też mają swoje gwary. Więc nie bądź taki jaś maruda. Ja jestem pół Ślązakiem i
          bardzo często w szkole mówiłem po śląsku i wiesz od kogo dostawałem największy
          opieprz? Nie od nauczycieli - choć ci czasami zwracali mi uwagę, ale od samych
          Ślązaków. Mam znajomego lekarza w Radzionkowie, który nie mówi po śląsku
          tylkodlatego, że ludzieuważają, że lekarzowi nie wypada po śląsk umówić.

          >Ile śląskich rodzin musiało
          > opuścić swoje domy by zostać przybyszem w Niemczech?

          Musiało, czy chciało dla kasy? Jakoś niespotkałem się z emigracją do DDR, a
          przecież to ci sami cudowni Niemcy.

          > a nie przyszło ci do głowy że ludzie ci germanizowali się a właściwie
          niemczyli
          >
          > DOBROWOLNIE jak przykładowo Piastowie śląscy?

          Realia ich do tego zmuszały, co dalej wcale nie świadczy o tym, że jest to
          chwalebne. To nie była spokojna koegzystencja, ale spokojna i cicha ekspansja
          jednego z narodów.

          >Śląsku "od zawsze" wiem, że problemy zaczęły się wraz z pojawieniem się
          > polskich "patriotów" pod koniec XIXw

          Problemy nie pojawiły się, poprostu zaczęto o nich mówić.
          Tak jak ptasia grypa, która też była "od zawsze", nie pojawiła się teraz, tylko
          teraz ją rozpoznano i zaczęto o niej mówić, ale przez to wielu niedouczonych
          twierdzi, że to jakaś nowa choroba.

          >Czy ty człowieku w ogóle myślisz?

          Tak

          >Skoro
          > takiej koegzystencji nie było to dlaczego dziś większość Ślązaków mieszka w
          > Niemczech? Przecież mieli do wyboru tyle państw świata.

          Właśnie dlatego, że niebyło koegzystencji, a raz cichsza, raz głośniejsza
          ekspansja germanizacji.

          Dlaczego Czesi nie mieszkają w takiej masie w Niemczech? Przecież ich kraj był
          jeszcze bardziej z Niemcami związany!

          Dlatego, że oni mają Elity iswoją świadomość narodową, rozwiniętą kulturę i
          swoje miejsce na nią.
          Ich potoczny język był przesycony germanizmami, ale je czyśćili - bo mają swoją
          świadomość narodową, możesz w Czechach spotkać określenie "fusekle", ale raczej
          mówi się "ponoszki", znajdziesz starszych ludzi, którzy wiedzą co to "zemla",
          ale mówi się już "houska", albo "bulka".
          • Gość: gr Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pke.pl 25.06.07, 09:38
            Wybacz ale posługujesz się językiem propagandy - w sumie nawet trudno o to mieć
            pretensje, bo taki sposób myślenia utrwalano przez całe lata. Dlaczego tak
            mówię? Jak wszyscy wiedzą, Śląsk "odpadł" (ciekawe słowo skądinnąd w
            odniesieniu do regionu) od Polski ostatecznie w początkach XIV wieku. Więc
            można powiedzieć, że był w jej granicach jedynie przez pierwsze 300lat
            istnienia - czyli wtedy kiedy granice państw były bardzo płynne. Tu można
            oczywiście dyskutować o historii ale ważniejsze jest co innego: związek
            ludności zamieszkującej dany obszar z jakimś krajem poprzez nazwanie go
            ojczyzną wiąże się z hasłem pt. tożsamość narodowa. Tymczasem (i to nie jest
            mój wymysł) o tożsamości narodowej Polaków mówi się od XV-XVI wieku, a więc
            sporo później niż Śląsk znalazł się poza Polską. Inaczej mówiąc - tożsamość
            narodowa ludności Śląska kształtowała się POZA granicami Polski i to wiele
            pokoleń później. Wcale nie chcę tutaj jakoś szczególnie wspierać tożsamości
            narodowej niemieckiej (z tego co wiem ta ukształtowała się jeszcze znacznie
            później - rozbicie dzielnicowe Niemiec trwało przecież do początków XIXw) ale
            pokazać że nie jest to wcale takie proste i jednoznaczne.
            A z drugiej strony wspominasz coś o Mazurach - tu już w oógle są jaja, bo
            Mazury NIGDY do 1945 nie stanowiły terytorium Polski.
            • dyngos Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 13:24
              >A z drugiej strony wspominasz coś o Mazurach - tu już w oógle są jaja, bo
              > Mazury NIGDY do 1945 nie stanowiły terytorium Polski.

              Ale ja przecież wymieniałem grupy ludnościowe, a nie terytoria :)
              (możnaby też oczywiście polemizować co do statusu polskiego lenna jakie Prusy
              niegdyś miały hmmm, ale nie o tym temat)

              > Wybacz ale posługujesz się językiem propagandy - w sumie nawet trudno o to
              mieć
              >
              > pretensje, bo taki sposób myślenia utrwalano przez całe lata.

              Nie interesuje mnie propaganda, staram się samemu analizować fakty.

              Dlaczego tak
              > mówię? Jak wszyscy wiedzą, Śląsk "odpadł" (ciekawe słowo skądinnąd w
              > odniesieniu do regionu) od Polski ostatecznie w początkach XIV wieku. Więc
              > można powiedzieć, że był w jej granicach jedynie przez pierwsze 300lat

              A ja myślę, że Śląsk nie był w granicach Polski (albo jak się współcześnie
              mówi "należał", lub "należy do Polski"), ale tworzył, a dziś tworzy Polskę -
              może to brzmi banalnie, ale faktycznie jest to wielka różnica.


              Podole należało do RP, tereny białorusi przez większą część historii Polski
              także, ale to są tylko stwierdzenia administracyjne.
              Dla mnie administracja to sztuczny narzut.
              Nigdyby mi do głowy nie przyszło określać Mińska miastem "polskim". Lwów mogę
              uznać za miasto bardzo ważne dla kultury polskiej, kulturotwórcze dla niej, ale
              nie uważam, żeby było "polskie". po wsiach wokół mieszkali w większości
              Ukraincy, a we Lwowie Polacy się wiekszością usadowili jako ludność
              administracyjnie dominująca.

              Myślę, że jest coś takiego jak "historyczne terytorium Polski", zasadzone na
              pierwszej wspólnocie plemiennej Polaków (choć oczywiście sama nazwa "Polacy"
              pochodzi od tylko jednego z plemion).

              Zapis Bocka z 1864 roku opublikowany w kalendarzu dla prowincji poznańskiej.
              Piosenka w gwarze dolnośląskiej zokolic Wrocławia
              We Wrocławiu na rynecku stojóm wojocy,
              są tam łóni postrojyni wszyscy jednacy.
              Są tam łóni rozmajici rycerze i junocy,
              szykujóm sie na wojynka we dnie i w nocy.

              Hej cisawy mój kónicek bandzie bandzie r-zoł,
              a tobie moja dziewcyno bandzie, bandzie zol.
              Nie jedź, nie jedź Jasinku, da nie jedź na wojynka,
              bo na wojnie życie znojne i niyspokojne.
              Cekoj na mnie, moja Kasiu, cekoj przy moście,
              pośla ci jo krasne piórko rybką na poccie;
              Łoj niejedna rybecka już pod mostym przesła,
              nie widziałam, zeby któro piórecko niesła.

              Wrocławskie zygary smutno biją,
              Wrocławskie zygary smutno biją,
              bo mi łodmowiają, bo mi łodmowiają, moją miłą.

              Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
              Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
              jak przyjdzie godzina, jak przyjdzie godzina, łożynia sie.

              Łożyń sie chłopaku i proś łojca
              Łożyń sie chłopaku i proś łojca
              a sobie weź tako, a sobie weź tako, co ci równa.

              Sómsiadowa córka, jes mi równa,
              Sómsiadowa córka, jes mi równa,
              ale dla mej matki, ale dla mej matki, za uboga.

              Niech jest uboga, aleć chandoga,
              Niech jest uboga, aleć chandoga,
              łożyń się chłopoku, łożyń sie chłopoku, a proś łojca.

              Myślę, że jest to zrozumiałe nawet dla mieszkańców Radomia. Dla mieszkańców
              Pragi o wiele mniej itd.
              • Gość: gr Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pke.pl 25.06.07, 14:00
                Podole należało do RP, tereny białorusi przez większą część historii Polski
                > także, ale to są tylko stwierdzenia administracyjne.

                Obawiam się, że bardzo partiotycznie nastawieni Polacy zamieszkujący te tereny
                przed IIWS mają zupełnie inne zdanie na ten temat. Taki już w ogóle jest urok
                kresów (i tu mam na myśli Wschodnie Kresy RP jak i Śląsk też będący Kresami).
                Dlatego też chodzi mi o uznanie, że żadna z nacji - Polacy czy Niemcy nie mogą
                (albo raczej nie są w stanie) udowodnić swoich wyłącznych praw do Śląska.
                Przecież powiedzmy sobie szczerze, że głos tych 173tys ludzi mówiących o
                narodowości śląskiej to jest głos sprzeciwu przeciwko udowadnianiu, że Ślązacy
                są Polakami czy Niemcami. To naprawdę nie jest takie proste i oczywiste jak np.
                w Wielkopolsce.

                możnaby też oczywiście polemizować co do statusu polskiego lenna jakie Prusy

                status lenna to nie jest integracja terytorialna, a poza tym to lenno trwało
                raptem od 1525 do 1657, czyli nie jakoś szczególnie długo.
                • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 19:10
                  a ja w zupełności zgadzam się z <dyngosem>, co do tego, że zbyt często zapomina
                  się, że na Polskę składają się dzielnice. Np. Mazowsze najpóźniej weszło w
                  skład królestwa polskiego (ostatnie ziemie w drugim dziesięcioleciu XVI w.) i
                  zupełnie nie pamięta się, że niewiele wcześniej poselstwo jadące z Krakowa do
                  Gdańska było "witane" z mazowieckich grodów okrzykami typu: "won Polaczki!"
                  • Gość: gr Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pke.pl 26.06.07, 08:41
                    W sumie pewnie masz rację, tylko co z tego ma wynikać? Nie rozumiem jak się to
                    ma do wcześniejszych postów? Do polskości lub niemieckości Śląska? Powiem Ci
                    szczerze, że dla mnie JEDYNYM uzasadnieniem tego, że Śląsk jest częścią obszaru
                    Polski jest to, że Niemcy rozpoczeli i przegrali wojnę i w konsekwencji
                    utracili część wcześniejszego terytorium. I bardzo słusznie - tak zawsze w
                    historii bywało. Natomiast jeśli chodzi o uzasadnienia historyczne to da się
                    uzasadniać zarówno polskość jak niemieckość Śląska (zresztą takich dyskusji
                    masz na forum gazety mnóstwo i kończą się zawsze tak samo - pyskówką i
                    wyzywaniem się od najgorszych).
                    • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 11:08
                      Absolutnie nie zgodzę się na twierdzenie, że o przynależności Śląska
                      zadecydowały tylko i wyłącznie wojny! Nacjonalizmy, czy świadomość narodowa, to
                      jest sprawa XIX w. (pominę żywe kontakty Śląska z resztą Polski z
                      wcześniejszego okresu); "w sejmie pruskim Koło Polskie istniało w latach 1848-
                      1918 (od 1871 w Reichstagu). Początkowo skupiało posłów polskich, z których
                      większość reprezentowała interesy ziemiaństwa z Poznańskiego, Śląska, Pomorza i
                      Mazur" - to ze strony internetowej. Pewnie jesteś Ślązakiem, to tym bardziej
                      polecam Ci lekturę listów Ślązaków (dolno- i górno-) z tego okresu - zdziwisz
                      się:). A trzeba jej szukać po różnego rodzaju opracowaniach, ale też i gazetach
                      z tego okresu!
                      PS. Co do tego, że Polska składa się z dzielnic - plemion, to było to
                      podsumowanie etapu rozmowy
                      • Gość: gr Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pke.pl 26.06.07, 11:18
                        Widzę, że nie zrozumiałeś - mówiąc że jedynym uzasadnieniem przynależności
                        Śląska jest wojna, miałem na myśli IIWS i jej konsekwencje trwające do chwili
                        obecnej a nie inne, wcześniejsze wojny. Chodzi mi tylko o to, że uzasadniając
                        historycznie polskość lub niemieckość Śląska dokładnie tyle samo argumentów
                        jest po każdej ze stron. A swoją drogą to przytoczony argument pt. Koło Polskie
                        akurat bardzo dobrze świadczy o Niemcach, skoro w czasie niemal przysłowiowej
                        walki z polskością i germanizacji istniało formalnie Koło Polskie w parlamencie.
                        • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 11:23
                          takie koła były też w Dumie - odkąd wprowadzony został parlametaryzm, więc od
                          początku XXw. i oczywiście w Austro-Węgrach, po przegranej z Prusami (Anglicy
                          tych ostatnich nazywali żartobliwie "straszakiem Europy":).
                        • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 11:37
                          Oczywiście zrozumiałem, ale w skali CAŁEJ Europy było łączenie się regionów w
                          większe organizmy państwowe. A Niemcy o gwarze śląskiej zawsze wyrażali
                          się: "rozwodniona polszczyzna"
                          • Gość: gr Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pke.pl 26.06.07, 12:57
                            Oczywiście zrozumiałem, ale w skali CAŁEJ Europy było łączenie się regionów w
                            > większe organizmy państwowe

                            Świetnie. Biorąc to właśnie pod uwagę i losy Śląska na przestrzeni dziejów - za
                            czym podawać argumenty - za rdzenną polskością czy rdzenną niemieckością?
                            Zrozum, że z tego faktu można wywieść wszystko.

                            A Niemcy o gwarze śląskiej zawsze wyrażali
                            > się: "rozwodniona polszczyzna"

                            "Zawsze" tj kiedy? w XIXw? W czasie kiedy ostatnie księstwa przechodziły
                            pokojowo w ręce książąt niemieckich nie istniał jeszcze ustabilizowany
                            literacki język polski i ani tożsamość narodowa (i znowu po takich argumentach
                            wychodzę na jakiegoś rzecznika niemieckich interesów ale naprawdę nie o to mi
                            chodzi - twierdzę tylko z uporem maniaka, że o Śląsku jako "swojej" krainie
                            moga mówić tak Polacy jak Niemcy i w sumie każdy będzie mieć tyle samo racji).
                            Podobnym przykładem może być Kosowo w byłej Jugosławii (choć na pewno
                            przykładem o wiele bardziej drastycznym w ostatnich latach) - jest to miejsce
                            dla Serbów święte (bitwa na Kosowym Polu jest tym dla nich co dla Polaków
                            Grunwald), ale w wyniku kilkuset lat migracji ziemie te zamieszkują praktycznie
                            wyłącznie Albańczycy. I jak to oceniać? Czyje jest Kosowo? Powiem szczerze, że
                            twierdzę, iż na Śląsku nie jest tak ostro jak tam tylko dlatego, że komuniści
                            wysiedlili Niemców (szczególnie z Dolnego Śląska) i przesiedlili tam Polakow ze
                            wschodu.
                            • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 13:13
                              A propos rozwodnionej polszczyzny: "Checa" w tej części obecnej Polski z
                              nacjonalizmami zaczęła się od momentu zjednoczenia Niemiec pod batutą Prusów -
                              polecam Ci zresztą lekturę wystąpień Bismarcka sprzed i po zjednoczeniu (czy
                              raczej zdominowaniu księstewek niemiecki przez Prusy), bo np. Saksonię daleko
                              więcej łączyło z Polską, niż z Prusami:D. A co do Bismarcka zobaczysz, jak
                              ewoluował w swoich poglądach od podziwu i szacunku do rasistowskiej wręcz
                              pogardy w stosunku do Polaków.
                              Co do buntów na Dolnym Śląsku (dla Twojej wiadomości najstarszą, bo jeszcze z
                              XIX w. organizację polonijną w Stanach tworzą Dolnoślązacy:D). II wojna złamała
                              Niemcom kręgosłup i do teraz nie potrafią się z tego podnieść...
          • Gość: kot Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 05:18
            dyngos napisał:

            > Tylko, że język polski jest wypadkową polskich gwar - w tym i śląskiej. Jest
            > kompromisem służącym płynnej komunikacji. Kurp, Mazur, Wielko- i Małopolanin
            > też mają swoje gwary. Więc nie bądź taki jaś maruda.
            problem w tym że języki słowiańskie są na tyle podobne do siebie, że polski
            mógłby spokojnie być wypadkową nawet czeskiego, białoruskiego czy
            ukraińskiego.Podobnie kiedyś twierdziła władza carska uważając polski za
            rosyjską gwarę.

            Ja jestem pół Ślązakiem i
            > bardzo często w szkole mówiłem po śląsku i wiesz od kogo dostawałem
            największy
            > opieprz? Nie od nauczycieli - choć ci czasami zwracali mi uwagę, ale od
            samych
            > Ślązaków.
            tylko "zwracali uwagę" to chyba nie masz zbyt wiele lat. Szkoda...

            Mam znajomego lekarza w Radzionkowie, który nie mówi po śląsku
            > tylkodlatego, że ludzieuważają, że lekarzowi nie wypada po śląsk umówić.
            i to jest tragiczne.
            > Musiało, czy chciało dla kasy? Jakoś niespotkałem się z emigracją do DDR, a
            > przecież to ci sami cudowni Niemcy.
            aaaa, no tak... jak coś nie pasuje, to zawsze można dorobić "dla kasy". Ty
            zostawiłbyś swoją rodzinę, groby przodków i Heimat by wynieść się gdzieś "dla
            kasy"? Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy
            > Realia ich do tego zmuszały, co dalej wcale nie świadczy o tym, że jest to
            > chwalebne. To nie była spokojna koegzystencja, ale spokojna i cicha ekspansja
            > jednego z narodów.
            realia? nikt ich nie zmuszał do nauki niemieckiego! nikt im nie kazał hajtać
            się z Niemkami! nikt im nie kazał fascynować się tamtą kulturą do tego stopnia
            by sprowadzać niemieckojęzycznych kolonistów. A dlaczego nie ma być chwalebne?
            byli jakimiś niewolnikami polskości czy co? składali śluby wiecznej polskości?
            Oj, coś mi się wydaje że mentalnie podobnie reagujesz jak naziści. Oni też
            uważali że odniemczanie się nie jest chwalebne.
            > Problemy nie pojawiły się, poprostu zaczęto o nich mówić.
            > Tak jak ptasia grypa, która też była "od zawsze", nie pojawiła się teraz,
            tylko
            > teraz ją rozpoznano i zaczęto o niej mówić, ale przez to wielu niedouczonych
            > twierdzi, że to jakaś nowa choroba.
            rodzina twierdzi co innego, ale rozumiem że ich doświadczenia nie są ważne.
            Mniejsza z tym. Nie zmienia to jednak faktu że od tamtego czasu Polacy są
            problemem. Okreslenia "hanys" - "gorol" raczej nie są dowodem koegzystencji.
            > >Skoro
            > > takiej koegzystencji nie było to dlaczego dziś większość Ślązaków mieszka
            > w
            > > Niemczech? Przecież mieli do wyboru tyle państw świata.
            >
            > Właśnie dlatego, że niebyło koegzystencji, a raz cichsza, raz głośniejsza
            > ekspansja germanizacji.
            >
            ???? nie rozumiem. Nie było koegzystencji, było Ślązakom źle więc dobrowolnie
            zamieszkiwali wśród tych złych Niemców? Masochiści czy jak?
            > Dlaczego Czesi nie mieszkają w takiej masie w Niemczech? Przecież ich kraj
            był (.....)
            sugerujesz że Ślązacy to tępę przygłupy? że nie mają świadomości, kultury?
            Czy doprawdy germanofobia w tym kraju nie pozwala dostrzec, że każdy jest inny?
            że jeśli Cześni i Polacy nie chcą mieć związku z Niemcami to wcale nie oznacza
            że inni też tak muszą? Przecież Ślązacy też są wolnymi ludźmi i mają prawo do
            wolnego wyboru. Jeśli niemieckość jest im bliska to należy to uszanować a nie
            pieprzyć chamsko że nie mają elit czy po prostu sugerować że są głupi i nie
            wiedzą co robią. Właśnie taka mentalność Polaków powodowała problemy na
            Wschodzie -Ukraina- a na Śląsku powoduje że w zderzeniu z grzechami Niemcami
            Polacy wypadają najgorzej! I to jest właśnie przyczyna że wiele Ślązaków którym
            się wydawało jak to źle u Niemca po późniejszym kontakcie z Polakami i ich
            szowinizmem zweryfikowali swoje poglądy i wolało mieszkać wśród Niemców.
            Brednie o "kasie" to tylko tuszowanie polskich grzechów.
            • dyngos Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 08:39
              mógłby spokojnie być wypadkową nawet czeskiego, białoruskiego czy
              > ukraińskiego.Podobnie kiedyś twierdziła władza carska uważając polski za
              > rosyjską gwarę.

              Nie znasz się na językach i wymyślasz. Są cechy charakteryzujące język polski.
              kurpiowska gwara jest bardziej odmienna niż śląska. Wyżej przedstawiłem tekst
              piosenki w XIX gwarze dolnośląskiej, jest zrozumiały nawet dla mieszkańca
              Radomia, dla mieszkańca Pragi już nie tak bardzo.

              >tylko "zwracali uwagę" to chyba nie masz zbyt wiele lat. Szkoda

              podstwawowka z konca lat osiemdziesiątych.
              Ale mówienie gwarą było w tamtej Polsce wszędzie ograniczanenie,nie tylko na
              Śląsku - nie badź maruda. Taki system był; "unifikacja", "centralizacja"

              > przecież to ci sami cudowni Niemcy.
              > aaaa, no tak... jak coś nie pasuje, to zawsze można dorobić "dla kasy". Ty
              > zostawiłbyś swoją rodzinę, groby przodków i Heimat by wynieść się gdzieś "dla
              > kasy"? Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy

              Weź to przeczytaj porządnie!!!!!

              >Ty
              > zostawiłbyś swoją rodzinę, groby przodków i Heimat by wynieść się gdzieś "dla
              > kasy"?
              Jeśli nie dla kasy, tylko dla "niemieckości" to czemu nie jechali też do DDR?

              >Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy

              No właśnie!!!! A przecież chodziło tylko twoim zdaniem o niemieckość, a nie o
              kase, wiec co to za roznica czy NRF, czy NRD?

              Weź to czytaj porządnie, nie bede wiecej pisac tego samego w kolko.

              > realia? nikt ich nie zmuszał do nauki niemieckiego! nikt im nie kazał hajtać
              > się z Niemkami! nikt im nie kazał fascynować się tamtą kulturą do tego
              stopnia
              > by sprowadzać niemieckojęzycznych kolonistów.

              Wiesz jeśli masz nad sobą niemieckiego władcę (wyższego stopniem od księcia -
              nawet jesli ty ksieciem jstes)to jakby twoja wolna wola nie do końca teges. i
              się dostosywujesz do realiow. To sie nie dzialo w "rok" przeciez, tylko przez
              stulecia.

              A dlaczego nie ma być chwalebne?
              > byli jakimiś niewolnikami polskości czy co?

              Nie, nie byli niewolnikami polskości. Tak jak ty nie jesteś niewolnikiem
              śląskości, niewolnikiem, swoich rodziców itd. od ciebie zależy. Koloru skory
              nie zmienisz, ale mozesz zmienic nazwisko, wyjechac np do Francji ożenić się z
              Francuzką, bedzie ci sie lepiej zylo, a wiec postapisz dobrze i to jest
              chwalebne... zgadzamy się?

              nie rozumiem. Nie było koegzystencji, było Ślązakom źle więc dobrowolnie
              > zamieszkiwali wśród tych złych Niemców? Masochiści czy jak?

              Nie napisałem tego.

              Było Ślązakom dobrze, mieli np. szynkę na śniadanie...

              >sugerujesz że Ślązacy to tępę przygłupy? że nie mają świadomości, kultury?

              Nie, a jak widać nie mieli na tyle wysokiej i mocnej w odróżnieniu od Czechów,
              żeby nie dać się germanizować.

              > Czy doprawdy germanofobia w tym kraju nie pozwala dostrzec, że każdy jest
              inny?
              to nie fobia, ale samoświadomość.

              Każdy jest inny..., tak. Jeden np lubi robić grila na balkonie, jest taka
              różnorodność znaczy.

              > że jeśli Cześni i Polacy nie chcą mieć związku z Niemcami to wcale nie
              oznacza
              > że inni też tak muszą?

              Nie chodzi o to, żeby nie mieć związku, ale żeby to był związek partnerski.

              Jeśli lubisz, jak ktoś przychodzi ci do domu, może przyniesie szynkę, ale tobą
              rządzi, narzuca zwyczaje "a ty się go słuchaj", twoja sprawa. Ja takich relacji
              nie nawidzę. Może czujesz się w ten sposób bezpieczniej, jest jakiś porządek
              mimo wszystko zapewniony, no i jest szynka. Twoja sprawa, ale szacunku do
              ciebie mieć nie można.

              > Oj, coś mi się wydaje że mentalnie podobnie reagujesz jak naziści

              żałosne

              wiele Ślązaków którym
              >
              > się wydawało jak to źle u Niemca po późniejszym kontakcie z Polakami i ich
              > szowinizmem zweryfikowali swoje poglądy i wolało mieszkać wśród Niemców

              Weź unieś głowę znad szynki i spójrz dalej. Polacy nienawidzili Niemców za II
              wojnę światową - Ślązacy podpisali volkslisty. Czemu dla takich gości jak ty
              zawsze winni są inni?
              Dlaczego nie widzisz, że Komunizm był systemem zła? Czy teraz w wolnej Polsce
              Ślązaków się piętnuje?

              Nie ma Euro2012 w Chorzowie, ale to wina tego ćwoka prezydenta miasta, który
              nie zadbał o to, by się dobrze zaprezentować, a nie jakiejś tam złej woli
              jakiejś tam abstrakcyjnej warszawy - ale oczywiście kupa ludzi ryczy, ze to
              znowu spisek organów nienawiści przeciw Ślązakom.

              • Gość: kot Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 03:26
                dyngos napisał:

                > Nie znasz się na językach i wymyślasz. Są cechy charakteryzujące język
                polski.
                > kurpiowska gwara jest bardziej odmienna niż śląska. Wyżej przedstawiłem tekst
                > piosenki w XIX gwarze dolnośląskiej, jest zrozumiały nawet dla mieszkańca
                > Radomia, dla mieszkańca Pragi już nie tak bardzo.
                A ty znasz się? A ty wiesz jakie to cechy i w jakim stopniu
                poszczególne "gwary" je spełniają? Dla przykładu: cechą śląskiego jest
                miękkie "rz" jak u południowych sąsiadów. Udajemy że tego nie widzimy?
                Natomiast odnośnie tekstu piosenki. Nie znam dolnośląskiego ale jak dla mnie to
                nie ma ten tekst NIC ze śląskim wspólnego. Znam ślaski z Górnego Śląska, wiem o
                wielu odmianach, nawet tych z czeskiego Śląska, ale ten tekst w NICZYM nie
                przypomina śląski a wątpię aby ten "śląski" z Dolnego Śląska aż tak bardzo
                różnił się od śląskiego z Górnego Śląska. To jest wręcz podejrzane, że na
                Górnym Śląsku jest tyle słów charakterystycznych tylko dla tego regionu,
                zachowanych z resztą od setek lat, a na Dolnym Śląsku nie ma ani jednego
                takiego słowa, lecz jest czysta polszczyzna.
                Zweryfikuj proszę ten tekst jeszcze raz, bo prawdopodobnie jest to tekst
                PRZYJEZDNYCH na Dolny Śląsk Polaków. I w to uwierzę.

                Aaaa jeszcze jedno odnośnie rozumienia. Słyszałeś kiedyś jak mówią na Łużycach?
                Jeszcze bardziej ich się rozumnie niż Ślązaków.

                > podstwawowka z konca lat osiemdziesiątych.
                to jesteś młodszy i mało przeżyłeś
                > Ale mówienie gwarą było w tamtej Polsce wszędzie ograniczanenie,nie tylko na
                > Śląsku - nie badź maruda. Taki system był; "unifikacja", "centralizacja"
                najwyraźniej zbyt mało wiesz jak to było w innych miejscach w porównaniu ze
                Śląskiem. A tak na marginesie. Cała Polska mogła uczyć się niemieckiego tylko
                nie wolno było na Śląsku. Nawet po szkole.

                > Weź to przeczytaj porządnie!!!!!
                weź wyjaśnij porządnie

                Jeśli nie dla kasy, tylko dla "niemieckości" to czemu nie jechali też do DDR?
                >
                > >Komentarz o DDR bez sensu - przecież też w cieniu Moskwy
                >
                > No właśnie!!!! A przecież chodziło tylko twoim zdaniem o niemieckość, a nie o
                > kase, wiec co to za roznica czy NRF, czy NRD?
                z NRD też uciekali do RFN. To że tego nie rozumiesz dlaczego ludzie wówczas
                uciekali, bo Polacy też uciekali, to dlatego że jesteś jeszcze młodym
                człowiekiem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie ładował się z jednego
                totalitaryzmu w drugi. Różnica pomiędzy uciekającymi Polakami a Ślązakami jest
                taka, że Polacy osiedlali się często w USA tworząc Polonie, a Ślązacy w
                Niemczech z dala od Polonii i polskości.

                > Wiesz jeśli masz nad sobą niemieckiego władcę (wyższego stopniem od księcia -
                > nawet jesli ty ksieciem jstes)to jakby twoja wolna wola nie do końca teges. i
                > się dostosywujesz do realiow. To sie nie dzialo w "rok" przeciez, tylko przez
                > stulecia.
                pudło! Niemczenie następowało jeszcze za "polskich czasów" wraz z stopniowym
                odchodzeniem śląskich Piastów do Czech.

                > nie rozumiem. Nie było koegzystencji, było Ślązakom źle więc dobrowolnie
                > > zamieszkiwali wśród tych złych Niemców? Masochiści czy jak?
                >
                > Nie napisałem tego.
                >
                > Było Ślązakom dobrze, mieli np. szynkę na śniadanie...
                dziecko! Najostrzejszy podział na Niemców, Polaków, Ślązaków to dopiero okolice
                II wojny światowej, choć najczęściej był to podział dla obcych. Część mojej
                rodziny była TYLKO niemieckojęzyczna ale NIGDY nie było podziału ten Niemiec,
                ten Polak a ten Ślązak.

                > >sugerujesz że Ślązacy to tępę przygłupy? że nie mają świadomości, kultury?
                >
                > Nie, a jak widać nie mieli na tyle wysokiej i mocnej w odróżnieniu od
                Czechów,
                > żeby nie dać się germanizować.
                czyli wysoka kultura i świadomośc jest właściwie po to, aby się nie dać
                germanizować? Nawet jeśli owo "germanizowanie" jest częścią
                kultury? "Germanizowanie" w cudzysłowiu bo właściwie chodzi o niemieckość.
                Zapytam: czy polonizowanie odbierasz równie źle? Czy Ślązacy nie powinni dać
                się polonizować?

                > że jeśli Cześni i Polacy nie chcą mieć związku z Niemcami to wcale nie
                > oznacza
                > > że inni też tak muszą?
                >
                > Nie chodzi o to, żeby nie mieć związku, ale żeby to był związek partnerski.
                wcześniej miało być "nie chcą mieć związku z niemieckością" a nie Niemcami.

                > Jeśli lubisz, jak ktoś przychodzi ci do domu, może przyniesie szynkę, ale
                tobą
                > rządzi, narzuca zwyczaje "a ty się go słuchaj", twoja sprawa. Ja takich
                relacji
                >
                > nie nawidzę. Może czujesz się w ten sposób bezpieczniej, jest jakiś porządek
                > mimo wszystko zapewniony, no i jest szynka. Twoja sprawa, ale szacunku do
                > ciebie mieć nie można.
                nie wiem po co ten przykład odnośnie Niemiec skoro idealnie pasuje do Polski.
                No... niezupełnie, bo zamiast przynieśc szynkę to sam się nieproszony częstuje
                szynką gospodarza.

                > Weź unieś głowę znad szynki i spójrz dalej. Polacy nienawidzili Niemców za II
                > wojnę światową - Ślązacy podpisali volkslisty. Czemu dla takich gości jak ty
                > zawsze winni są inni?
                > Dlaczego nie widzisz, że Komunizm był systemem zła? Czy teraz w wolnej Polsce
                > Ślązaków się piętnuje?
                szynkę dziecko sam wziąłeś. Pierwszy negatywny kontakt z Polską był po 1922r..
                Już wtedy Grażyński Ślązaków nazywał typami pośrednimi dla których nie ma
                miejsca na Śląsku. Odwet za II wojnę swiatową? Prorok czy co? Takich słów nie
                wypowiedział w stronę Ślązaków ani Bismarck ani nawet Hitler. II wojnę światową
                nie wywołali Ślązacy. A oskarżanie o Volkslistę jest zwykłym łajdactwem.
                Volkslistę dobrowolnie podpisywali na terenie GG. Na Śląsku nikt się nie pytał
                o zgodę. Babcia dostała urzędowe pismo do domu. Niczego nie podpisywała.
                Została odgórnie sklasyfikowana. Większy wpływ mieli Polacy na komunizm niż
                Ślązacy na Volkslistę.
                Pytasz czy Ślązaków się piętnuje. A czy nie było problemów przy wpisywaniu na
                spisie narodowości śląskiej. Czy nie ma problemów z rejestracją ZLNŚ? Czy uczy
                się w szkołach o Łambinowicach, Świętochłowicach i Gęborskim?
                Nie dyskutuję o Euro 2012.
    • mr.superlatywny Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 19:51
      Genialny tekst !!! Brawo redachtôr Smolorz !!!

      Choc oczywiscie niekompletny (bo nie idzie):
      np. obcy dyktator-intrygant Kurzydlo/"Borelowski"/"Grazynski",
      bez jakichkolwiek korzyni i nie umionc rozgryzdz fundamentu
      wladzy i wplywu Adalberta, tj. oparcia o "powstancow"-weteranôw,

      coby wyizolowac Korfantego,
      KUPIL ich, wtedy fest rozczarowanych (niewyplacony zold z czasu
      walk, brak stanowisk dla nich i zabezpieczen itp.), po cichu
      .... dajonc im MONOPOL na polu TABAKA i TOTOLOTEK.

      Tak zrobjol ich ZALEZNYMI lot siebie.


      I stworzol swoja baza wladzy,
      formalnie-politycznie lojalno mu
      w nostympnych latach szpetno >>> M A F I A <<< !!!!!

      Intrygowali, dyskryminowali etc.
      Dowali mu swôj glos (indywidualny i zbiorowy) in blanco.

      A czasami tysz palowali jak S.A. .......
      • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 18:49
        wiesz stary, jak chcesz już operować archaiczną polszczyzną (i słownictwem i
        zapisem) wyskocz na Polonistkę na Plac Sejmu i poproś - powinni Ci udostępnić,
        o np. fotokopie pierwszych wydań (nieuwspółcześnione) np. utworów Reja
        • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 18:54
          dodam, bo piszesz bez ładu i składu, i podstwowej znajomości zasad archaicznej
          polszczyzny!!!
    • amoremio Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 20:42
      Jako odpowiedz zacytuje K.Kutza

      pamięć zbiorowa o tamtych wydarzeniach zaśmiecona jest grubą warstwą
      polonocentrycznej propagandy okresu panowania Michała Grażyńskiego na Górnym
      Śląsku, a potem prawie 40-letnimi "internacjonalistyczno-klasowymi" głupotami
      historyków PRL-u. Pozostała książkowa makulatura nakładających się
      załganych "dzieł", która do dziś jest umysłową marmoladą powszechnego użytku.
      To jest muł, z którego trudno się będzie wygrzebać.


      I to je to !!!
      Brawo, brawo, brawisimo Panie Senatorze !
    • fyrlok Czy warto było łączyć się z Polską? 24.06.07, 22:03
      Polecam dyskusje nt. Kurzydly
      na stronie www.wikipedia.pl :

      pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Micha%C5%82_Gra%C5%BCy%C5%84ski
      Czul sie "synem ziemi slaskiej" .............
    • Gość: Nie Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:58
      Nie warto było!
    • Gość: GOROL-Zaglebiak Czy warto było łączyć się z Polską? IP: 121.221.154.* 25.06.07, 08:46
      Dlaczego pozwalaja temu "judaszowi" drukowac takie wypowiedzi !!Gdzie jest "pan
      cenzor"ktory nie kasuje obrazliwych a wrecz kryminalnych
      wypowiedzi "hanysow" !!!!
    • Gość: qnur@op.pl Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:40
      Jak to nie ma pielgrzymek z Katowic na Górę Św. Anny?? W czerwcu chyba była z
      Bogucic...
    • Gość: x A skad to Niemcy wzieli sie na Slasku? IP: *.crowley.pl 25.06.07, 17:10
      Chyba nikt nie powie ze to "rdzennie niemieckie" ziemie.
      Byli tu (opkupowali) tylko jakies 200lat...
      • Gość: turtl Re: A skad to Niemcy wzieli sie na Slasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:41
        Chłopie. Zanim przybyli na Śląsk Słowianie, ziemie te zamieszkiwały plemiona germańskie. To raz.

        Od wieku XIII Śląsk był kolonizowany przez Niemców, i w wieku XIV większość elit posługiwała się niemieckim. W tym to wieku prawie cały Śląsk został schołdowany przez Królestwo Czech, w XVIII przeszedł do Prus, w 1945 do Polski.
    • noir3 Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 17:46
      Z kilku, niżej przedstawionych względów, uważam artykuł p. Smolorza za
      tendencyjny;
      1. Słowem nie wspomniał więc o kilku pokoleniach polskojęzycznej (Polaków)
      ludności osiedlającej się na terenach Śląska przez cały XIX i XX w. (podobnie
      przecież było też z ludnością niemieckojęzyczną), oczywiście z różnym
      nateżeniem i, w zależności od tego, kto rządził, z różnych regionów (duży
      procent np. sławnym <om> pochodzi z Poznańskiego) - mówimy tutaj o milionach!!!
      Nie tylko p. Smolorz nie podejmuje tematu osiedlania się na Śląsku ludności
      polskojęzycznej (Polaków). Np. <Autonomiści> czerpią jakąś perwersyjną
      przyjemność z akcentowania swojej bliskości z Niemcami, mając przy tym w swoich
      korzeniach antenatów zrodzonych gdzieś np. pod Przemyślem... P. Smolorz,
      którego zresztą cenię za cięty i niepokorny język, słowem nie wspomniał o
      pokoleniach <polskojęzycznej> inteligencji, inżynierów, artystów, naukowców,
      chłopów, robotników, którzy tutaj się rodzili lub też przyjeżdzali, uczyli się
      i pracowali, umierali, i którym Śląsk zawdzięcza znaczniej więcej, niż
      ewentualnie chciałoby się to przyznać!.. Zresztą ten temat, tj. udziału
      mieszkańców z innych regionów Polski przed i powojennej w rozwoju regionu,
      jest - wydaje się - w ustach <rodowitych> Ślązaków tabu...
      2. Przez ostatnie 50 lat, a przez 20-30-ści w szczególności, na Śląsku dokonał
      się niespotykany wcześniej w całej historii regionu rozwój szkolnictwa
      wszystkich szczebli, p. Smolorz też o tym nie wspomina..., a szkoda. Pewnie i
      formy państwa przeminą, i granice zanikną ale kapitał intelektualny i zostanie
      tutaj (mam nadzieję), i na całe pokolenia będzie procentował.
      3. A to, że Wrocław nie jest centrum wynika oczywiście z zaszłości
      historycznych, ale też z naturalnych procesów gospodarczo - kulturowych; jednak
      to na Górnym Śląsku rozwinął się przemysł ciężki i raczej dziwną sprawą byłoby,
      gdyby któreś z miast tej części Śląska nie zapragnęło przejąć rolę Centrum -
      tak właśnie jest z Katowicami!
      • Gość: korektor Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 17:52
        Piękny przykład zasymilowanego na Śląsku Polaka to polityczny przeciwnik
        polskich separatystów, a zarazem obrońca praw ludności słowiańskiej -
        Napieralski. Nie zauważyłem, by ktokolwiek próbował przemilczeć jego zasługi.
        A z milionami to przesadziłeś.
        • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 25.06.07, 18:32
          W chwili obecnej na Śląsku mieszka ok. 5 mln ludzi, z tego coś chyba około 200
          tys. zadeklarowało swoją narodowość, jako Śląska, i tyle, a może ok. 400 tys. -
          nie pamiętam w tej chwili, mniej więcej ludzi głosuje na K. Kutza -
          jako "jedynego śląskiego senatora". Mniejszości niemieckiej na Górnym Śląsku
          jest bodajże kilkanaście tysięcy. Rachunek więc jest prosty!!!
          PS. Polecam też lekturę samych Niemców nt., co myślą Górnoślązakach osiadłych w
          Niemczech po II wojnie światowej
          • Gość: korektor Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:12
            Jeżeli piszesz o ludności, która napłynęła po 1945 roku, to teza staje się
            jeszcze bardziej ryzykowna. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ci, których
            przybysze zastąpili, zdecydowanie bardziej dbali o Śląsk.
            • Gość: hahaha Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:52
              jasne, jasne, na 5 mln mieszkańców ponad 4 miliony to napływowi, buhahaha
              • Gość: do hahaha Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 04:46
                Gość portalu: hahaha napisał(a):

                > jasne, jasne, na 5 mln mieszkańców ponad 4 miliony to napływowi, buhahaha
                a wydawałoby się że dane statystyczne są dostępne. Napływowi na Górnym Śląsku
                to około 70% czyli będzie niecałe (nie ponad) 4 mln.
      • greg_slask Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 09:20
        Wybacz, ale po raz drugi w tym wątku muszę Ci zadać to samo pytanie - masz
        rację tylko co z tego?
        Piszesz o emigracji Polaków na Śląsk - oczywiście, że jest ona faktem. Tylko,
        że chyba nie chcesz powiedzieć, że miała ona cokolwiek wspólnego z tym, że
        region miał takie czy inne korzenie narodowościowe? Przecież ta emigracja była
        dokładnie taka sama jak Polaków do Niemiec w latach 70tych i 80tych, czy do
        Irlandii obecnie - czyli o podłożu całkowicie ekonomicznym!

        Np. <Autonomiści> czerpią jakąś perwersyjną
        > przyjemność z akcentowania swojej bliskości z Niemcami

        Sprawa jest bardzo prosta - Niemców na Śląsku prawie nie ma, a Polacy są. Poza
        tym przez kilkadziesiąt lat mówienie o Niemcach na Śląsku groziło niemiłymi
        konsekwencjami. Po trzecie nigdzie w oficjalnych materiałach (np.
        podręcznikach) w ogóle się o tych Niemcach nie mówi (chociażby o noblistach za
        Śląska).
        • noir3 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 10:56
          O <emigracji> pisząc mam na myśli sprawy wynikające z tego faktu, ale jeszcze w
          formie anegdotki, otóż sam na Śląsku znalazłem się przez dziwny splot
          przypadków; szukałem uczelni po liceum i już w zasadzie, za sprawą mojej
          ówczesnej dziewczyny miałem iść na UAM w Poznaniu - rozstaliśmy się,
          postanowiłem więc iść na UJ w Krakowie, a tam na Gołębiej był akurat remont i
          trzeba było wchodzić przez jakieś okna, rusztowania..., postanowiłem więc iść
          na UŚ w Katowicach. Często czytam, że Ślązacy są u siebie dyskryminowani, etc.
          Dialektologię (nauka o gwarach) miałem z rodowitą Ślązaczką dr J. Tambor
          (pozdrawiam;)), o której absolutnie nie można powiedzieć, by była w jakikolwiek
          sposób zależna od tej, czy innej optyki (opcji)... I jeszcze dodam, że z
          zacięciem na ćwiczeniach "katowała" nas śląską muzyką biesiadną, czy jak ją tam
          inaczej nazwać - ja w tym czasie słuchałem Pistolsów, Talking Heads, Joy
          Division...
          A wracając. O <migracji> pisząc (ale trutaj mówimy o przemieszczaniu się
          ludności w ramach jednego, uznanego międzynarodowo państwa, gdzie ludność
          posługuje się podobnym językiem - więc analogii z Niemcami, czy Irladnią nie ma
          oczywiście żadnych..:)!) o paru milionach ludzi, którzy z tym regionem związali
          swój los, zrobili i robią dla tego regionu wszystko, i jednocześnie unieważniać
          ich, a taka jest taktyka autonomistów i różnych "lokalnych patriotów" - to jest
          to nieporozumienie - łagodnie ujmując! A zupełną aberracją jest nie
          przyjmowanie do wiadomości, że dla co najmniej lekko licząc 4/5 mieszkającej
          tutaj społeczności nie ma sprawy odrębności, czy autonomiczności tego regionu!!!
    • martinidry Byliście w NRD ?? 26.06.07, 08:00
      Ciekawe jak wyglądałby Sląsk jako część byłej NRD. Byłem we Wschodnich
      Niemczech i widziałem wielki marazm. Należałoby zapytać o resztę kraju, bo to
      też były części zaborczych państw...
      No i obecna stuacja jest efektem II wojny światowej oraz Jałty - niektórzy
      twierdzą, że gdyby nie te wydarzenia to bylibyśmy na poziomie Holandii i mieli
      populację wyższą o kilkanaście milionów.
      • Gość: Sosnowiczan Ale pitolicie... IP: *.devs.futuro.pl 26.06.07, 08:25
        A ja muszę jechać na UŚ, nie chce mi się jak diabli...
        Dajcie sobie na wstrzymanie wszyscy.
    • paralela1 Re: Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 08:18
      Włazidupstwo GW wobec Niemiec jet typowe dla pewnego narodu o ciągotach silnie
      internacjonalnych, rodem z Komunistycznej Parti Polski, w której Polaków było
      jak na lekarstwo, przeważali raczej genetyczni polakofobi. Wydoili Polskę,
      wydoili Śląsk a teraz dalej judzą.
    • Gość: smolorz-pie..rz Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.nowystyl.com.pl 26.06.07, 08:26
      tak potem michnik sie obraża że mazywają go 5-tą kolumną
      równie podobny w swej treści moznaby było napisać artykuł o nikorzyściach
      Danzigu po włączeniu do Polski to jakiś absurd oczywistym jest że trudniej
      było żyć w kraju który istniał rok dwa a nie wkraju który choć przegrany nadal
      był wielką potęgo gospodarczą
    • Gość: x A skad sie Niemcy wzieli na Slasku? IP: *.crowley.pl 26.06.07, 08:27
      A skad sie Niemcy wzieli na Slasku?
      Bo jescze jakies 250lat temu prawie wcale ich tu nie bylo.
    • and192 Czy warto było łączyć się z Polską? 26.06.07, 08:27
      Bardzo ciekawy artykuł.
      • Gość: lol Re: Czy warto było łączyć się z Polską? IP: *.pro-internet.pl 26.06.07, 08:38
        artykul naprawde ciekawy.

        a co do dyskusji:) jesli my (nislazacy) okradamy slazakow to naprawdę powinnismy
        sie rozdzielic. tylko kto bedzie wtedy placil na emerytury gornicze?
    • terror Z roku na rok Agora co raz bardziej antypolska 26.06.07, 08:40
      Artykuł ten mówi jedno: oddajmy Śląsk Niemcom. Typowe dla Agory ciągłe ataki na
      Kościół, Polskę, patriotyzm.
      Jest to jeden z powodów dla którego warto zrezygnować z kupowania Wyborczej na
      rzecz bardziej propolskiej konkurencji: Rzeczpospolitej czy Dziennika.
    • cluniak GW już nawet Śląsk Niemcom odda byle Kaczyńskim 26.06.07, 08:41
      dowalić.

      Artykuł demonizuje antyniemieckość Polaków a przemilcza pewne historyczne
      fakty. Jak choćby bandyckie zasady owego cudownego plebiscytu i pociągi
      farbowanych Ślązaków przyjeżdżające z najdalszych zakątków Niemiec na
      głosowanie.
      • es_zet_pe Re: GW już nawet Śląsk Niemcom odda byle Kaczyńsk 26.06.07, 08:45
        Pan Smolorz pisze proniemieckie bzdury i fałszuje historię.
      • Gość: George Hedgehog Kto proponowal aby glosowali emigranci ? IP: 64.79.219.* 26.06.07, 10:05
        cluniak napisał:
        >jak choćby bandyckie zasady owego cudownego plebiscytu i pociągi
        > farbowanych Ślązaków przyjeżdżające z najdalszych zakątków Niemiec na
        > głosowanie
        Kto proponowal, aby glosowali emigranci ?
        -----

        Slaska noblistka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka