Real (3 stawy) Katowice olewa klientow

07.07.07, 14:36
bo jak inaczej nazwac taka oto sytuacje:
Tydzien temu chcialam kupic odzywke do wlosow, niestety pani kasjerka nie
miala tego w bazie i nie mogla "nabic" ceny, zapytala czy poczekam 20
minut.Odpowiedzialam, ze nie mam czasu i kuopie to kiedy indziej.

Jako, ze dzis bylam w poblizu udalam sie ponownie do REALa z zamiarem zakupu
tejze odzywki (ktora na moje nieszczescie jest dostepna raczej tylko tej
sieci sklepow).Przy kasie znow sie okazalo, ze tego towaru nie ma w bazie.
Wiec pytam z kogo robicie idiotow:z klientow czy z siebie?
Oczywiscie w punckie informacyjnym pani zawolala pracownika dzialu chemia,
ktory rozlozyl rece i tyle.Odeslal mnie do kierownika, ktory bedzie dopiero w
poniedzialek.

Rece opdaja......
    • Gość: Kazik hehe Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 16:00
      i???
      po to ten post:/nie nowość...
      juz był podobny, ze olewaja ludzi:/ mądralo.
    • Gość: lila Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.chello.pl 07.07.07, 16:01
      ja miałam to samo. Chciałam kupić koszulkę, której nie było w baziei tez miałam
      na nią czekać ok.15 minut.
      • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 07.07.07, 16:30
        rozumiem, ze np. towar jest nowy i ktos nie zdazyl go wprowadzic do bazy
        itd.Ale qzwa po tygodniu czasu ta sama sytuacja-oczywiscie zero slowa
        przepraszam czy chocby proba wyjasnienia tej sytuacji, nie -po prostu umywanie
        rak-to nie ja -to ktos tam.Ciekawe ile takich innych towarow jeszcze maja w
        sklepie?
    • tadeusz542 Iberio po co ci odżywka jak jesteś łysa - sam widz 07.07.07, 16:55
      Sam widziałem - stałem za tobą chyba przez 15 minut , spieszyło mi się jak
      diabli a ty kasę blokowałaś przez tę odżywkę.
      • iberia.pl tadzio-trollu smietniczek n/t 07.07.07, 17:14

        • Gość: tadeusz to miał być dowcip nie gniewaj się Iberio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 13:04
          Przebacz Mi Iberio , Przebacz mi Iberio itd. do 300 tysięcy razy
          • iberia.pl Re: to miał być dowcip nie gniewaj się Iberio? 08.07.07, 16:12
            Gość portalu: tadeusz napisał(a):

            > Przebacz Mi Iberio , Przebacz mi Iberio itd. do 300 tysięcy razy

            dowcip chyba rodem z gorolowic.
    • Gość: Były pracownik Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 23:04
      Muszę Cię zmartwić, bo po przejęciu przez Real i ich beznadziejny system, nikt
      nie zna momentu kiedy dany towar zniknie ze systemu, powróci, może znowu
      zniknie. Takich towarów jest masa i wychodzi to właśnie na kasie. Ostatecznie da
      się rozwiązać ten praoblem, towar można nabić w przybliżonej cenie z innego
      kodu, a często w ramach rekompensaty za długie oczekiwanie, zdarzało się, że był
      sprzedawany za symboliczną cenę (zawsze jest jakis dyżurny sklepu, który może o
      tym zadecydować, ale to zależy na kogo się trafi...) Oczywiście przypadek nie
      załatwienia sprawy sprzed tygodnia jest już mega przegięciem. Na pewno nikt nie
      przekazał dalej takiej informacji, żeby coś z tym zrobić, bo często kończy się
      tylko na wiedzy o tym przez kasjerkę, pracownika. Zresztą niezły tam burdel w
      przepływie informacji i nie tylko. Zawsze jest dyżurny sklepu i tłumaczenie, że
      kierownik stoiska bedzie za kilka dni nie jest zasadne. Trzeba żądać jego
      przyjścia i zrobić małą aferkę...
    • yasmin_ch Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 08.07.07, 01:33
      kiedys w Auchan moja kolezanka miala podobnie. tylko, ze jej zalezalo aby dana
      rzecz kupic. oj bylo spore zamieszanie lacznie z wzywaniem niby
      kierownika(okazalo sie ze nie ma osoby kompetentnej do zalatwienia sprawy)
      to bezsensu, ze na polkach lezy towar,ktorego sie nie da kupic
    • Gość: asd Mam nadzieje że nie blokowałaś kasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 07:41
      Nie ma nic bardziej wku..ajacego w kolejce jak jakiegoś towaru "nie ma w systemie" i kasjerka wisi na telefonie przez pół godziny namierzając kod. Nie ma w systemie -> nie sprzedajemy, liczymy dalej. A nie blokujemy kase...
      • iberia.pl Re: Mam nadzieje że nie blokowałaś kasy?NIE 08.07.07, 11:41
        nie, wbrew temu co NAKŁAMAŁ tu tadzio troll nie blokowalam kasy, po prostu
        kasjer powiedzial, ze nie ma tego w systemie , uslyszal ode mnie kilka slow
        prawdy i koniec.

        ----Zastanawia mnie to, ze kasjerzy najprawdopodobniej nie zglaszaja tego
        nikomu wyzej, ze czesto klient nie moze czegos kupic bo nie ma tego w systemie-
        nie potrafie tego pojac bo nie widze problemu zeby szefowi powiedziec, ze
        klienci sie wkurzaja i wyzywaja na mnie-Bogu ducha winnemu kasjerowi------


        Poszlam do dzialu "obslugi klienta", by tam sobie przez 10 minut poczekac na
        kogos kompetentnego, niestety jedynie doczekalam sie pracownika dzialu chemia-
        kosmetyka, ktory bezradnie rozlozyl rece , odeslal do kierownika Pana Adama
        Domagały, ktory bedzie w poniedzialek w godzinach 6-15 (sic!)i generalnie mial
        mnie w nosie.

        Nie mam czasu na wycieczki po raz kolejny do tego przybytku, wiec w
        poniedzialek wysmaruje fax wlacznie z kopia do centrali w WAWIE.Moze w koncu
        ktos sie laskawie przejmie klientami.
        Najgorsze jest to, ze i tak co miesiac musze u nich robic zakupy-sa najblizej i
        maja asortyment, ktory mnie interesuje.
        • Gość: Były pracownik Re: Mam nadzieje że nie blokowałaś kasy?NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 22:41
          Jeżeli musisz tam robić zakupy to może sprawdzaj wszystko pod czytnikiem.
          Przynajmniej oszczędzi Ci to niespodzianek na kasie. Pracownicy kasy nie
          przekazują dalej informacji, bo są to często osoby wynajmowane przez firmy
          zewnętrzne a takie są najmniej zainteresowane dalszym przebiegiem problemu.
          Zresztą to spawa konkretnej organizacji (której nie ma w tym sklepie) i
          kierownictwa, zeby rozwiązywać takie problemy sprawnie i pozytywnie dla klienta.
          W punkcie obsługi klienta trzeba raczej pytać od razu o tzw. dyżurnego dyrektora
          sklepu (zdjęcia szacownej ekipy wiszą u góry), bo faktycznie kierownik danego
          stoiska może być nieosiągalny w danym momencie a i też jest mniej decyzyjny
          chociaż P. Adam to ok. kierownik. Ogólnie problem będzie dalej, z przepływem
          informacji też. Mnie m.in już też to wqrwiało i zmieniłem pracę. Jakoś nie
          słychać pozytywnych opini po zmianie z Geanta.
          • iberia.pl Re: Mam nadzieje że nie blokowałaś kasy?NIE 09.07.07, 18:09
            Gość portalu: Były pracownik napisał(a):

            > Jeżeli musisz tam robić zakupy to może sprawdzaj wszystko pod czytnikiem.

            dobra rada, owsze robie tak, ale w przypadku gdy nie jestem pewna ceny.Trudno
            kazda jedna rzecz z koszyka czy wozka sprawdzac pod czytnikiem....

            > Przynajmniej oszczędzi Ci to niespodzianek na kasie. Pracownicy kasy nie
            > przekazują dalej informacji, bo są to często osoby wynajmowane przez firmy
            > zewnętrzne a takie są najmniej zainteresowane dalszym przebiegiem problemu.

            poniekad racja, ale z drugiej strony kreca bicz sami na siebie....

            > Zresztą to spawa konkretnej organizacji (której nie ma w tym sklepie) i
            > kierownictwa, zeby rozwiązywać takie problemy sprawnie i pozytywnie dla
            klienta.

            dokladnie.

            > W punkcie obsługi klienta trzeba raczej pytać od razu o tzw. dyżurnego
            dyrektora sklepu (zdjęcia szacownej ekipy wiszą u góry), bo faktycznie
            kierownik danego stoiska może być nieosiągalny w danym momencie a i też jest
            mniej decyzyjny
            > chociaż P. Adam to ok. kierownik. Ogólnie problem będzie dalej, z przepływem
            > informacji też.

            dobrze wiedziec.


            > Mnie m.in już też to wqrwiało i zmieniłem pracę.

            nie dziwie Ci sie, mam nadzieje, ze nowy pracodawca jest normalny wzgledem
            rpacownikow i klientow :-)
    • niemogewtouwierzyc Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 08.07.07, 18:38
      A jaki jest sens takiego ekscytowania sie tym? Ide do innego sklepu i po
      sprawie...
      • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 08.07.07, 19:24
        niemogewtouwierzyc napisała:

        > A jaki jest sens takiego ekscytowania sie tym?

        jesli nie widzisz roznicy miedzy ekscytacja a antyreklama to zapoznaj sie ze
        znaczeniami obu tych slow.


        > Ide do innego sklepu i po sprawie...

        sek w tym, ze ta cholerna odzywka jest na ogol tylko w realu....
        • niemogewtouwierzyc Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 09.07.07, 14:14
          Droga Iberio, dostrzegam roznice pomiedzy ekscytacja a antyreklama... Co
          wiecej! Dostrzegam nawet to, ze oba slowa dotycza zupelnie innych obszarow.
          Masz oczywiscie racje. Twoj post jest w pewnym sensie antyreklama marki Real.
          Ale ja w swojej wypowiedzi odnioslam sie raczej do stanu pewnego podniecenia,
          wywolanego opisana przez ciebie sytuacja w sklepie, ktory popchnal cie do
          podzielenia sie tym z forumowiczami.
          Dla mnie jest to sytuacja jakich wiele...

          A swoja droga... coz to za odzywka? :)
          • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 09.07.07, 18:12
            na przyszlosc nie czytaj miedzy wierszami bo Ci nie wychodzi.

            a odzywka nr 4 z limonka i melisa:
            www.forte-sweden.com/products-forte.php?kid=82
            Owszem produkty tej linii sa np. w Rossmannie ale nie bylo tej konkretnej,
            ktorej szukalam.
            • niemogewtouwierzyc Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 10.07.07, 17:43
              Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz :)

              Niczego nie wyczytalam miedzy wierszami, wszystko zostalo podane na tacy :)
    • sebastian64 Też mnie tak potraktowano... 09.07.07, 08:47
      Chciałem kupić jakiś żel pod prysznic w promocji i w kasie okazało się, że nie
      mozna go nabić. Kasjerka najpierw zaczeła mnie namawiać do rezygnacji z żelu,a
      po moich słowach, że "z prysznica nie zrezygnuje" gdzieś po kogoś zadzwoniła. Po
      10 minutach skończyła zmianę, zamkneła kasę i powiedziała, że jak chcę to mogę
      poczekać aż ktoś przyjdzie ale nie gwarantuje, że ktoś wogóle przyjdzie bo
      różnie to bywa...
      Postałem jeszcze 10 minut i w końcu odpuściłem zarówno kupno żelu jak i
      jakiekolwiek zakupy w tym sklepie :/

      Dodam, że podobna sytuacja w innym katowickim hipermarkecie została sprawnie
      załatwiona w dwie minuty
      • Gość: hans Re: Też mnie tak potraktowano... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 11:13
        Dla mnie to nie nowość.Swego czasu chciałem kupić kilka płyt CD-R.Biorę płytki,idę do kasy,a tu okazuje się,że płyki są na...wagę.Po 5-ciu minutach blokowania kasy przez usilne starania się pani kasjerki co z tym fantem zrobić,zrezygnowałem z zakupu.Przyszedłem po tygodniu,celem dokonania takiego samego zakupu i sytuacja się ...powtórzyła.Od tego czasu moja noga tam nie postała.
    • iberia.pl Re: Real Sosnowiec podobnie ALE 09.07.07, 18:18
      Pokusilam sie o odwiedzenie kolejnego przybytku tej sieci a mianowicie real
      Sosnowiec i co? Ano nic nowego:czyli produkt na polce jest ale w systemie juz
      nie.
      Jednak ten market rozni sie od katowickiego zasadniczo: IN PLUS.
      1.Pani aksjerka nie dosc,ze mnie przeprosila (mimo, ze kobieta Bogu ducha winna
      w przeciwienstwie do panow informatykow wiec to nie Ona przepraszac powinna)to
      sama z wlasnej woli zanotowala sobie, ktory produkt nie widnieje w systemie.
      2.Pani kierowniczka dzialu chemia /kosmetyki zjawila sie niemal blyskawicznie
      to jeszcze chciala mnie udobruchac i dwoila sie i troila zeby wyjsc z sytuacji
      z twarza.Powiedzialam o ktory produkt chodzi a Pani Klaudia obiecala zajac sie
      sprawa.Oczywiscie rowniez mnie przeprosila.
      Czyli co ? JA sie chce to mozna klienta normalnie traktowac?

      Niestety koniec koncow nadal nie mam odzwyki......Jestem ciekawa ile jeszcze
      realow bede musiala odwiedzic zanim uda mi sie kupic to czego
      potrzebuje..sytuacja rodem z PRL-u....
      • Gość: Kropka Re: Real Sosnowiec podobnie ALE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 18:21
        moze sprobuj w Czeladzi ? :))
        • iberia.pl Re: Real Sosnowiec podobnie ALE 09.07.07, 19:21
          Gość portalu: Kropka napisał(a):

          > moze sprobuj w Czeladzi ? :))

          blizej mam do DG albo Myslowic :-DDDDD
        • Gość: Egon Re: Real Sosnowiec podobnie ALE IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.07, 19:26
          to jest tak jak sprzedawcy octu z konca lat 80 dostudiowali sklepowanie i teraz
          przewodnicza REALOM i innym Oszolomom.Te durne kody kreskowe doprowadza te
          sklepy jeszcze do ruiny.
          W Niemczech kupowalem slodycze dla dzieci-w sumie ok.4 kg.Przy kasie nie
          zdazylem wyciagnac pieniedzy z portfela (€ 19,55,-)a wszystko bylo juz
          skasowane.Kasierka miala na fartuchu napis Schülerin.Ciekawe co to bedzie jak
          zdobedzie dyplom i wyksztalcenie kasierki?

          Pyrsk
    • jpawl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 11.07.07, 20:24
      ja też odradzam zdecydowanie zakupy w tym sklepie. Strata czasu - kiedyś
      wpadliśmy tam na 'szybkie' niedzielne zakupy przed Shrekiem Trzecim. Mały problem
      - w niedzielę po południu (okolice 14:00) w tym markiecie są czynne 4 (cztery
      !!) kasy. I kolejki na pól godziny stania przy każdej. Kasjerki uwijały się jak
      mogły i naprawdę było żal patrzeć (słuchać) jak je wk...ieni ludzie gnoją. Po
      jakichś
      20 minutach ktoś wreszcie się obudził i otworzono dodatkową 1 (jedną) kasę...
      Niech Państwo Kierownictwo przejedzie się podszkolić do Tesco w Gliwicach
      zobaczyć jak należy sterować obciążeniem przy kasach.
      Podobnie do Reala wygląda sytuacja w Auchan na Tysiącleciu. Wielki rząd pustych
      kas i ogonki przy tych otwartych, które można policzyć na palcach jednej lub
      dwóch rąk.
      • Gość: Marlene Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 16:12
        Ostatnio robilam w tym sklepie malenkie zakupy,kolejek nie bylo,ale stanie w
        kasie zajelo mi ponad 10 minut.Za pierwszym podejsciem pani w kasie nie
        potrafila skasowac bonow Sodexu,po dluzszej chwili kogos zawolala,przenioslam
        sie wiec do innej kasy,byl tylko jeden pan ktoremu mlody czlowiek powiedzial ze
        musi poczekac bo nie ma kodu na spodnie ktore chce kupic.Mezczyzna z zakupu
        zrezygnowal i w koncu zostalam obsluzona!W takich sytuacjach adrenalina podnosi
        mi sie bardzo szybko,ale nie mam zalu do tych mlodych ludzi bo wiem ze dostaja
        skandalicznie niskie wynagrodzenie,chcialabym tylko zobaczyc tych wielkich
        szefow ktorzy nabijaja sobie kieszen,podajac pracownikom jalmuzne!
    • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 22.07.07, 23:32
      mimo wyslanie skargi faxem do dzis cisza....no coz rozumiem, ze prosza sie o
      skuteczniejsza antyreklame...
      • Gość: Były pracownik Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 21:36
        Nie wiem gdzie wysłałaś tę skargę (Warszawa /Katowice) ale wysłanie faksem w
        przypadku Katowic raczej eliminuje całkowicie jakąkolwiek skuteczność. Zaginął
        już dawno w gąszczu papieru, którego nikt regularnie nie selekcjonuje.
        Niewątpliwe nawet skarga złożona w punkiecie obsługi klienta lub wysłana pocztą,
        trafi kiedyś do asystnetki, która odpowiada na tego typu pisma (terminy b.
        długie, bo nie jesteś jedyną taką klientką, )ale raczej zatrzymuje się to na tym
        niższym szczeblu i nie jestem pewna czy ktoś wyżej analizuje szczegóły
        • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 23.07.07, 23:29
          fax wyslalam do K-c i Wawy.No coz, za niedlugo sie pofatyguje i niestety ale
          bedzie jazda.A wlasnie moze ktos z redaktorow GW by sie tym zainteresowal?
          • annica1 Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 24.07.07, 20:55
            Najbardziej syfiaty z hipermaketow. Od czasu gdy kasjerka obsługiwała mnie pół godziny (np: 12 takich samych serków nabijała każdy oddzielnie), widząc, że mam pełen wózek zakupów wydzielała mi po trzy jednorazówki itd, robie zakuy w Tesco. Mam wprawdzie dalej, ale Real jest nie na moje nerwy
            • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 24.07.07, 21:59
              najblizsze tesco mam w Scc wiec hektar i te tamtejsze tlumy....:-/
    • Gość: rysiu325 Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.centertel.pl 29.07.07, 23:18
      nie tylko ty miałaś tam problemy.to są nienormalne sposoby.możesz pogadać z
      kierownikiem a on jest ciągle nieobecny.wszystkich tak robią w konia.ich sprawa.
      oni stracą.
    • Gość: gościówa Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.elbud.katowice.pl 05.09.07, 07:18
      Czytałam te wpisy jakiś czas temu, ale mimo to wczoraj wybrałam sie
      do Reala w 3 Stawach, skuszona ofertą "szkolną". Co z tego, skoro
      przy kasie pani stwierdziała ,że "nie wchodzi" jej piórnik, trampki
      i zeszyt do nut.Poradziła, żebym jeszcze raz poszła do sklepu,
      jeszcze raz wzięła towar i sama sprawdziła na czytniku, czy wchodzi.
      Spytała, jak to mam zrobić z już pełnym wózkiem zakupów - ale tylko
      wzruszyła ramionami. Miałam ochotę zostawić jej ten wózek przy kasie
      i nie płacić za nic, ale niestet, szkoda było mi czasu na awantury.
      Ale po prostu drugi raz tam już nie pojadę i tyle.
      • iberia.pl Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow 05.09.07, 07:22
        Z reguly kasjerki tam sa ok, ale ostatnio tez trafilam na hetere.
        Przede mna jedna osoba a szlo to masakrycznie slamazarnie.Potem sie
        okazalo, ze ta klientka miala caly towar z przeceny a taki pani
        kasjerka nabija....recznie, tzn.recznie wbija kod....Widziala, ze
        podchodze do tej kasy to mogla powiedziec, ze tu dlugo potrwa, ale
        nie bo ONA NIE MA TAKIEGO OBOWIAZKU......zawsze mi sie wydawalo, ze
        jest obowiazek bycia milym i zyczliwym dla klienta, ale jak widac
        nie w tym sklepie.
        • Gość: Były pracownik Re: Real (3 stawy) Katowice olewa klientow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:53
          Jedno jest pewne, dopóki będą tam klienci i nie spadnie im drastycznie obrót, to
          nic się nie zmieni. Wszyscy narzekają a jednak robią tam zakupy. To na pewno nie
          motywuje ich do poprawy obsługi klientów i problemów technicznych. Ja wolę
          pojechać dalej lub iść do sklepów osiedlowych chociaż Real prawie pod nosem.
          Niejednokrotnie ich ceny są też wyższe od pozostałych marketów. Pracownicy
          dostali całkiem niezłe podwyżki więc też powinni coś dać z siebie w ramach
          dobrego serwisu dla klienta. Ale niestety niewielu jest takich i wszystko
          pozostaje w sferze marzeń
    • Gość: lalka Re: ja olewam Real (3 stawy) Katowice, wolę Belga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 12:25
      W dawnym Belgu nie zaliczam zbędnych kilometrów, zakupy spożywcze, w
      tym świetne pieczywo, załatwiam o wiele szybciej. Na inne, w tym
      świeże masło z Bierunia i pachnącą przyprawami necówkę, kosmetyki i
      proszki oraz wodę Wielka Pieniawa /której nikomu jakoś się nie
      opłaca mieć w asortymencie/, wybieram Leclerca w Ochojcu, polecam
      wszystkim, warto zmienić przyzwyczajenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja