Dodaj do ulubionych

Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu

22.07.07, 22:39
Wiadomo było, że tak się skończy. Idee IV RP są zaprzeczeniem Rzeczypospolitej
Samorządowej i opierają się na centralizacji wszystkiego.

Projekt przygotowany przez kompetentnych prawników - hasło brzmi obiecująco.
Boję się jednak, że wyjdzie jak zawsze... to znaczy, że uwalą pomysł w Sejmie,
bo nie przeszedł przez biurokratyczną machinę ministerstw.

Mam jednak nadzieję, że posłowie ze Śląska i Zagłębia postawią się jednak i
przekonają swoich kolegów z innych regionów Polski...
Obserwuj wątek
    • opt Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 22.07.07, 23:30
      Może się mylę,ale czy dla porozumiewywania się kilku prezydentów w różnych i
      konkretnych sprawach jest potrzebna aż taka rozbudowa biurokratyczna,jakieś
      nowe struktury.Jak mamy zbudować np. drogę przechodzącą przez jakieś gminy,to
      jaki problem w zebraniu się zainteresowanych stron?
      • reksio.84 Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 22.07.07, 23:58
        Może i wybudować drogi można na podstawie porozumien, gorzej z pozniejszym
        utrzymaniem tych dróg.
        Zresztą co tu duzo gadac. Sprawa przejecia TŚ powinna nieco uswiadomic problem.
        Przejecie przeciągnelo się o kilkanascie lat z w stosunku do innych miast w
        Polsce gdzie istnieje jeden podmiot a nie kilkanascie.

        Aglomeracja powinna zarzadzac zadaniami na szczeblu całej aglomeracji. Gminy
        powinny wykonywac zadania takie jak do tej pory czyli odpowiednie na mniejszym
        terytorium społeczności lokalnych.
        • eichendorff Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 10:15
          reksio.84 napisał:

          > Zresztą co tu duzo gadac. Sprawa przejecia TŚ powinna nieco uswiadomic
          > problem.
          > Przejecie przeciągnelo się o kilkanascie lat z w stosunku do innych miast w
          > Polsce gdzie istnieje jeden podmiot a nie kilkanascie.

          Sprawa ciągnęła się tak długo z powodu złej woli Ministerstwa Skarbu, które nie
          chciało przekazać akcji przedsiębiorstwa, a nie z powodu braku porozumienia
          pomiędzy samorządami. To rząd w Warszawie odpowiada za to, że Tramwaje Śląskie
          stanęły na skraju bankructwa. Poza tym jeden podmiot - KZK GOP - istnieje od
          dawna...!!!
          • reksio.84 Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 11:35
            > Sprawa ciągnęła się tak długo z powodu złej woli Ministerstwa Skarbu,

            Ciągnela sie od roku kiedy weszły stosowne zapisy ustawy umozliwiajace
            przejęcie spółek skarbu panstwa. Przez kilka lat wczesniejszych gminy nie mogly
            przejac TS z prawnego punktu widzenia. Ale co stalo na przeszkodzie naszym
            gminom aby tramwaje przejac na poczatku lat '90 tak jak to czyniły pojedyncze
            podmioty we wszystkich miastach Polski?
            Rozdrobnienie ma swoje zalety ale tez wady.
            • eichendorff Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 11:44
              reksio.84 napisał:

              > Rozdrobnienie ma swoje zalety ale tez wady.

              Zdecydowanie więcej zalet niż wad...
              • reksio.84 Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 13:50
                > Zdecydowanie więcej zalet niż wad...

                I te zalety samorządnosci poszczególnych gmin przecież pozostaną. Tu chodzi o
                wyeliminowanie wad rozdrobnienia, poprzez przejęcie zadań o charakterze
                ponadgminnym, że już nie wspomnę o aspekcie finansowym.
                • eichendorff Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 14:29
                  reksio.84 napisał:

                  > I te zalety samorządnosci poszczególnych gmin przecież pozostaną.

                  Nie sądzę bo wiele prerogatyw i - przede wszystkim - pieniędzy przekazanych
                  będzie o szczebel wyżej: do aglomeracji.

                  > Tu chodzi o wyeliminowanie wad rozdrobnienia, poprzez przejęcie zadań o
                  > charakterze ponadgminnym, że już nie wspomnę o aspekcie finansowym.

                  Nie. Tu chodzi o zamydlenie oczu społeczeństwu, że "coś dla Śląska robimy". I
                  rozwodnienie dyskusji nad jedynie prawdziwym sposobem na uzdrowienie
                  górnośląskiego życia publicznego czyli odzyskaniem autonomii. A przy okazji
                  przygotowanie dla kilku prominentów (w tym i obecnego wojewody!) ciepłych
                  posadek w zarządzie przyszłego tworu aglomeracyjnego...
                  • reksio.84 Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 14:49
                    > Nie sądzę bo wiele prerogatyw i - przede wszystkim - pieniędzy przekazanych
                    > będzie o szczebel wyżej: do aglomeracji.

                    Nie wiadomo jak wiele, z pewnoscią niektóre tak np te dotyczace organizacji
                    transportu. KZK GOP tego nie potrafi, powinien zostać jak najszybciej
                    zastapiony sprawniejszymi władzami. Lub chociażby pozyskiwanie większych
                    dotacji z UE. Teraz poszczególne miasta nawet nie mogą marzyć o takich
                    dotacjach jak Warszawa czy Kraków...Katowice zdaje się są na 129 miejscu z
                    pozyskiwaniem funduszy unijnych

                    Jakis procent z podatków pozostanie w aglomeracji zwiększając budżet o kilkaset
                    mln pln. To również jest godne uwagi.

                    > Nie. Tu chodzi o zamydlenie oczu społeczeństwu, że "coś dla Śląska robimy". I
                    > rozwodnienie dyskusji nad jedynie prawdziwym sposobem na uzdrowienie
                    > górnośląskiego życia publicznego czyli odzyskaniem autonomii. A przy okazji
                    > przygotowanie dla kilku prominentów (w tym i obecnego wojewody!) ciepłych
                    > posadek w zarządzie przyszłego tworu aglomeracyjnego...

                    Wychodzi na to że teraz się nic dla Śląska nie robi? Bo tylko mydli sie oczy
                    aglomeracją? Wiec na co czekamy...

                    Autonomia? Zależy jaka. Obecnie nie ma żadnych sensownych propozycji/rozwiazan
                    w tym temacie.

                    Stołki to swoją drogą ;-)
                    • eichendorff Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 15:04
                      reksio.84 napisał:

                      > Nie wiadomo jak wiele, z pewnoscią niektóre tak np te dotyczace organizacji
                      > transportu. KZK GOP tego nie potrafi, powinien zostać jak najszybciej
                      > zastapiony sprawniejszymi władzami.

                      A skąd pomysł, że nowe władze będą sprawniejsze? Akurat transport jest od
                      kilkunastu lat "scentralizowany" w obszarze aglomeracji. I co? O czym to świadczy???

                      > Lub chociażby pozyskiwanie większych
                      > dotacji z UE. Teraz poszczególne miasta nawet nie mogą marzyć o takich
                      > dotacjach jak Warszawa czy Kraków...Katowice zdaje się są na 129 miejscu z
                      > pozyskiwaniem funduszy unijnych

                      Bzdura totalna! Jakie fundusze? O co chodzi? Naczytałeś się paru komentarzy
                      "dziennikarzy-nieuków" i myślisz, że duży może więcej (w aspekcie funduszy). A
                      niby dlaczego??? Zajmuję się tą działką i - wierz mi - tort został już
                      podzielony w maju zeszłego roku na województwa. Jeśli zatem aglomeracja będzie
                      mogła dostać więcej to zabierze Częstochowie, Bielsku czy Rybnikowi. Poza tym
                      nic nie stoi na przeszkodzie by projekt przygotowywany był przez więcej gmin,
                      jeśli jedna nie potrafi sobie z tym poradzić. Te przepisy już obowiązują i są
                      stosowane - vide projekt z Funduszu Spójności realizowany przez Chorzów i
                      Świętochłowice.

                      > Wychodzi na to że teraz się nic dla Śląska nie robi? Bo tylko mydli sie oczy
                      > aglomeracją? Wiec na co czekamy...

                      Pomysł z aglomeracją wypłynął, gdy o idei autonomii zaczęto wreszcie dyskutować.
                      Jak myśli dlaczego akurat teraz?

                      > Autonomia? Zależy jaka. Obecnie nie ma żadnych sensownych propozycji/rozwiazan
                      > w tym temacie.

                      Nie? Musisz być chyba dokładniejszym czytelnikiem forum.gazeta.pl
                      A jeśli nie możesz nic tu znaleźć na ten temat wejdź na www.raslaska.org
                      • reksio.84 Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 17:01
                        A skąd pomysł, że nowe władze będą sprawniejsze? Akurat transport jest od
                        > kilkunastu lat "scentralizowany" w obszarze aglomeracji. I co? O czym to
                        świadc
                        > zy???

                        Tzn mamy dalej tkwic w marazmie KZK GOP i nie szukac nowych rozwiazan? Akurat
                        transport zbiorowy w GOPie musi byc scentralizowany, powiedzialbym że nie jest
                        do konca bo brakuje Jaworzna i Tychow, co obecnie jest bardzo klopotliwe.
                        A swiadczy to ludziach zasaidajacych w tym związku a nie o takicm rozwiazaniu.

                        > Bzdura totalna! Jakie fundusze? O co chodzi? Naczytałeś się paru komentarzy
                        > "dziennikarzy-nieuków" i myślisz, że duży może więcej (w aspekcie funduszy). A
                        > niby dlaczego??? Zajmuję się tą działką i - wierz mi - tort został już
                        > podzielony w maju zeszłego roku na województwa. Jeśli zatem aglomeracja będzie
                        > mogła dostać więcej to zabierze Częstochowie, Bielsku czy Rybnikowi. Poza tym
                        > nic nie stoi na przeszkodzie by projekt przygotowywany był przez więcej gmin,
                        > jeśli jedna nie potrafi sobie z tym poradzić. Te przepisy już obowiązują i są
                        > stosowane - vide projekt z Funduszu Spójności realizowany przez Chorzów i
                        > Świętochłowice.

                        Projekt wspólny Chorzowa i Swietochlowic jest dobrym przykladem jednak ile tych
                        przykladów jeszcze mozna by wymienic?
                        Chodzi tez o to ze pojedyncze miasta nie są w stanie ze swoim skromnym budzetem
                        sięgnąc bo duze dotacje, co za tym idzie mogą one zostać niewykorzystane w
                        naszym regionie.

                        > Pomysł z aglomeracją wypłynął, gdy o idei autonomii zaczęto wreszcie
                        dyskutować.
                        > Jak myśli dlaczego akurat teraz?

                        Teorie spiskowe dziejów bywały różne. Mnie one nie obchodzą. Obchodzi mnie któe
                        rozwiazanie ma szanse zostać zrealizowane.

                        > Nie? Musisz być chyba dokładniejszym czytelnikiem forum.gazeta.pl
                        > A jeśli nie możesz nic tu znaleźć na ten temat wejdź na www.raslaska.org

                        Napisałem wyraźnie, że chodzi o sensowne roziązania. RAŚ odpada w przedbiegach.
                        Dla mnie jako Ślązaka poglądy Sz. P. Gorzelika są zupełnie nie do przyjęcia. W
                        mojej subiektywnej ocenie RAŚ nigdy nie doprowadzi do autonomii. U podstaw leży
                        m.in. ich niechętny stosunek do Zagłębia, które jest tak samo integralną
                        częścią aglomeracji jak inne miasta śląskie.
                        • eichendorff Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 24.07.07, 09:54
                          reksio.84 napisał:

                          > Tzn mamy dalej tkwic w marazmie KZK GOP i nie szukac nowych rozwiazan? Akurat
                          > transport zbiorowy w GOPie musi byc scentralizowany, powiedzialbym że nie jest
                          > do konca bo brakuje Jaworzna i Tychow, co obecnie jest bardzo klopotliwe.
                          > A swiadczy to ludziach zasaidajacych w tym związku a nie o takicm rozwiazaniu.

                          A jakie masz gwarancje, że w tamtym tworze będą zasiadać inni?

                          > Projekt wspólny Chorzowa i Swietochlowic jest dobrym przykladem jednak ile
                          > tych przykladów jeszcze mozna by wymienic?
                          > Chodzi tez o to ze pojedyncze miasta nie są w stanie ze swoim skromnym
                          > budzetem sięgnąc bo duze dotacje, co za tym idzie mogą one zostać
                          > niewykorzystane w naszym regionie.

                          Nie będzie najmniejszych problemów z wykorzystaniem funduszy przyznanych dla
                          województwa śląskiego. Tych środków wcale nie ma więcej (w przeliczeniu na
                          poszczególne lata) niż w poprzednim okresie programowania 2004-06, a w tamtym
                          okresie kasa w większości Działań była już wyczyszczona w 2005. Trzeba się
                          raczej martwić środkami przyznanymi dla ściany wschodniej, bo tam będzie tego
                          tyle, że oni i za 50 lat nie uzbierają na wkład własny. Ale to wina podziału
                          pieniędzy przez rząd w Warszawie. Należy doprowadzić do tego by w przyszłym
                          okresie programowania 2014-21 regiony same negocjowały z Brukselą wysokość
                          budżetów a nie "za pomocą" państw narodowych, które w niesprawiedliwy sposób
                          dzielą potem na poszczególne regiony. Wszak to pomoc REGIONALNA, a nie państwowa!

                          > Teorie spiskowe dziejów bywały różne. Mnie one nie obchodzą. Obchodzi mnie
                          > któe rozwiazanie ma szanse zostać zrealizowane.

                          Z pewnością nie rozwiązania narzucane z góry. Istnieje już Górnośląski Związek
                          Metropolitalny
                          pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ski_Zwi%C4%85zek_Metropolitalny
                          więc po jaką cholerę tworzyć coś nowego, na dodatek pod dyktando rządowych
                          urzędników (wojewoda jest niczym innym tylko rządowym urzędnikiem, nie ma
                          żadnego demokratycznego umocowania w województwie gdyż jest mianowany a nie
                          wybierany)?

                          > Napisałem wyraźnie, że chodzi o sensowne roziązania. RAŚ odpada w
                          > przedbiegach.
                          > Dla mnie jako Ślązaka poglądy Sz. P. Gorzelika są zupełnie nie do przyjęcia. W
                          > mojej subiektywnej ocenie RAŚ nigdy nie doprowadzi do autonomii. U podstaw
                          > leży m.in. ich niechętny stosunek do Zagłębia, które jest tak samo integralną
                          > częścią aglomeracji jak inne miasta śląskie.

                          Na podstawie jakich źródeł masz takie informacje? Wg mnie sytuacja wygląda
                          zdecydowanie inaczej. RAŚ nie ma niechętnego stosunku do Zagłębia! Wręcz
                          przeciwnie! RAŚ popiera współpracę gospodarczą pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem.
                          RAŚ zwraca jednak uwagę na zachowanie odrębnej tożsamości etnicznej śląskiej i
                          zagłębiowskiej. Na forum RAŚ-u wypowiadało się na ten temat kilku Zagłębiaków i
                          mieli zupełnie te same poglądy na tę sprawę: "współpraca tak, ale przy
                          zachowaniu odrębnej tożsamości kulturowej". Oni nie chcą być Ślązakami i wcale
                          im się nie dziwię, bo ja też nie chcę być Zagłębiakiem. A wszystko co się robi
                          wokół ustawy aglomeracyjnej ma na celu zatarcie odrębności kulturowej i
                          zunifikowanie wszystkiego w GOP-ie. By Ślązacy nie poczuli się urażeni proponuje
                          się nazwę "Silesia" bo to zamknie usta wszelkim podżegaczom/autonomistom śląskim
                          (Zagłębiaków jest mniej i ich sprzeciw nie będzie tak głośny).
                          Co do samego RAŚ-u, to ostatnio bardzo zmieniło się oblicze organizacji, o czym
                          wspomina w ostatnim felietonie redaktor Smolorz
                          miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,4330121.html
                          Organizacja została bardzo odmłodzona. Nowa kadra, nowe pomysły. Powoli zaczyna
                          się też zmieniać w społeczeństwie postrzeganie samej idei "autonomii". Choć w
                          dalszym ciągu dla większości jest to synonimem "secesji", to jednak "praca u
                          podstaw" jaką wykonał RAŚ w ostatnich 2-3 latach powoli daje rezultaty. Spośród
                          moich znajomych wiele osób polskiego pochodzenia popiera ideę autonomii Śląska.
                          To właśnie efekt działań RAŚ-u, który na każdym kroku podkreśla, że autonomia
                          będzie dla wszystkich mieszkańców Górnego Śląska bez względu na ich pochodzenie
                          etniczne i bez względu na przynależność narodową.
                          Są jeszcze głosy negujące działania RAŚ-u (szczególnie tu na forum aktywna, choć
                          bardzo nieliczna jest grupa "szczekaczy"), są jeszcze zakorzenione stereotypy,
                          że RAŚ to organizacja wywrotowa (Ty akurat tym stereotypom ulegasz), ale to się
                          cały czas zmienia. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że RAŚ nie jest już
                          izolowany na scenie politycznej było jego zblokowanie z poważnymi - bo
                          parlamentarnymi - PO i PSL w zeszłorocznych wyborach samorządowych. Skoro PO i
                          PSL widzą w RAŚ-u poważnego partnera nie widzę powodu by idea autonomii w wersji
                          proponowanej przez RAŚ była traktowana niepoważnie.
                          • reksio.84 Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 24.07.07, 22:06
                            > A jakie masz gwarancje, że w tamtym tworze będą zasiadać inni?

                            Jedyną gwarancją jest iż KZK GOP pozostanie skostniałym związkiem (zrestzą jak
                            to jest od początku jego powstania).

                            Należy doprowadzić do tego by w przyszłym
                            > okresie programowania 2014-21 regiony same negocjowały z Brukselą wysokość
                            > budżetów a nie "za pomocą" państw narodowych, które w niesprawiedliwy sposób
                            > dzielą potem na poszczególne regiony. Wszak to pomoc REGIONALNA, a nie
                            państwow
                            > a!

                            Z tym się mogę zgodzić.

                            Z pewnością nie rozwiązania narzucane z góry. Istnieje już Górnośląski Związek
                            > Metropolitalny
                            > pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ski_Zwi%C4%85zek_Metropolitalny
                            > więc po jaką cholerę tworzyć coś nowego, na dodatek pod dyktando rządowych
                            > urzędników (wojewoda jest niczym innym tylko rządowym urzędnikiem, nie ma
                            > żadnego demokratycznego umocowania w województwie gdyż jest mianowany a nie
                            > wybierany)?

                            GZM jako dobrowolny związek miast nie będzie mógł przejąć wszystkich
                            kompetencji aglomeracji. Poza tym w jego skład wchodzi tylko 14 gmin. Moim
                            zdaniem to ten związek jest niepotrzebny (na razie nie widac żadnych dzialan z
                            jego strony) i to w nim stworzone są kolejne stołki, chyba ze w przyszłosci
                            zostanie zastąpiony przez aglomeracje. Dopóki się to nie stanie może będziemy
                            mogli dostrzec jakieś dzialania dla całej aglomeracji... może.
                            Aglomeracją nie bedzie rządził wojewoda tylko "nadprezydent", nie wiadomo czy
                            wybierany poprzez wybory czy jakąś inną drogą.

                            > Na podstawie jakich źródeł masz takie informacje? Wg mnie sytuacja wygląda
                            > zdecydowanie inaczej. RAŚ nie ma niechętnego stosunku do Zagłębia! Wręcz
                            > przeciwnie! RAŚ popiera współpracę gospodarczą pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem.
                            > RAŚ zwraca jednak uwagę na zachowanie odrębnej tożsamości etnicznej śląskiej i
                            > zagłębiowskiej. Na forum RAŚ-u wypowiadało się na ten temat kilku Zagłębiaków
                            i
                            > mieli zupełnie te same poglądy na tę sprawę: "współpraca tak, ale przy
                            > zachowaniu odrębnej tożsamości kulturowej". Oni nie chcą być Ślązakami i wcale
                            > im się nie dziwię, bo ja też nie chcę być Zagłębiakiem. A wszystko co się robi
                            > wokół ustawy aglomeracyjnej ma na celu zatarcie odrębności kulturowej i
                            > zunifikowanie wszystkiego w GOP-ie. By Ślązacy nie poczuli się urażeni
                            proponuj
                            > e
                            > się nazwę "Silesia" bo to zamknie usta wszelkim podżegaczom/autonomistom
                            śląski
                            > m
                            > (Zagłębiaków jest mniej i ich sprzeciw nie będzie tak głośny).
                            > Co do samego RAŚ-u, to ostatnio bardzo zmieniło się oblicze organizacji, o
                            czym
                            > wspomina w ostatnim felietonie redaktor Smolorz
                            > miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,4330121.html
                            > Organizacja została bardzo odmłodzona. Nowa kadra, nowe pomysły. Powoli
                            zaczyna
                            > się też zmieniać w społeczeństwie postrzeganie samej idei "autonomii". Choć w
                            > dalszym ciągu dla większości jest to synonimem "secesji", to jednak "praca u
                            > podstaw" jaką wykonał RAŚ w ostatnich 2-3 latach powoli daje rezultaty.
                            Spośród
                            > moich znajomych wiele osób polskiego pochodzenia popiera ideę autonomii
                            Śląska.
                            > To właśnie efekt działań RAŚ-u, który na każdym kroku podkreśla, że autonomia
                            > będzie dla wszystkich mieszkańców Górnego Śląska bez względu na ich
                            pochodzenie
                            > etniczne i bez względu na przynależność narodową.
                            > Są jeszcze głosy negujące działania RAŚ-u (szczególnie tu na forum aktywna,
                            cho
                            > ć
                            > bardzo nieliczna jest grupa "szczekaczy"), są jeszcze zakorzenione stereotypy,
                            > że RAŚ to organizacja wywrotowa (Ty akurat tym stereotypom ulegasz), ale to
                            się
                            > cały czas zmienia. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że RAŚ nie jest już
                            > izolowany na scenie politycznej było jego zblokowanie z poważnymi - bo
                            > parlamentarnymi - PO i PSL w zeszłorocznych wyborach samorządowych. Skoro PO i
                            > PSL widzą w RAŚ-u poważnego partnera nie widzę powodu by idea autonomii w
                            wersj
                            > i
                            > proponowanej przez RAŚ była traktowana niepoważnie.

                            Bardzo ładnie napisane. Jednak wolałbym abys zamieścił tu propozycję autonomii
                            według RAŚ lub przynajmniej link do niej.


                            Aglomeracja jest potrzebna takze ze względu, jakim jest obecne rozdrobnienie o
                            czym juz wspominałem. Przykład Chorzowa w walce o Euro 2012. Chorzów występił
                            sam, żadne okoliczne miasto nie poczuwalo się do współpracy. Takim przykladem
                            tez byl WPKiW. Przez lata zaniedbywany bo zadne miasto nie chcialo (z wiadomych
                            względów nie moglo) finansować samodzielnie największego parku. Przejął go
                            marszałek województwa ale kwestia parku tak na dobra sprawe nie jest jeszcze
                            rozwiązana do konca. Aglomeracja mogła by sie tym zajać. Promocja obecnej
                            aglomeracji w ogóle nie istnieje. Ciekawe dlaczego. Możnaby jeszcze wiele wad
                            rozdrobnienia wymienic. Oczywiscie żeby było jasne, aglomeracja nie bedzie
                            panaceum na wszystko.

                            Autonomia? Czemu nie. Jednak przekazywanie większych kompetencji ze strony
                            państwa samorządom również jest pomysłem godnym zastanowienia.
                            • eichendorff Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 25.07.07, 13:42
                              reksio.84 napisał:

                              > Jedyną gwarancją jest iż KZK GOP pozostanie skostniałym związkiem (zrestzą jak
                              > to jest od początku jego powstania).

                              Dam sobie obciąć obie łapki, że powołanie nowego twora nic nie zmieni. Nie tędy
                              droga! Dopóki ludzie ni poczują, że mają władzę nie będą jej egzekwować. W
                              warunkach centralistycznej pseudo-demokracji tej władzy nie czują w ogóle. No bo
                              co ma zrobić samorząd skoro ledwie wiąże koniec z końcem (bo dostaje tylko
                              ochłapy z pańskiego - czyt. rządowego - stołu), a obowiązków ma coraz więcej.
                              Łatwo więc winę zrzucić na kogoś innego, więc obywatele olewają to wszystko i
                              nie idą na wybory...

                              > GZM jako dobrowolny związek miast nie będzie mógł przejąć wszystkich
                              > kompetencji aglomeracji. Poza tym w jego skład wchodzi tylko 14 gmin. Moim
                              > zdaniem to ten związek jest niepotrzebny (na razie nie widac żadnych dzialan z
                              > jego strony) i to w nim stworzone są kolejne stołki, chyba ze w przyszłosci
                              > zostanie zastąpiony przez aglomeracje. Dopóki się to nie stanie może będziemy
                              > mogli dostrzec jakieś dzialania dla całej aglomeracji... może.
                              > Aglomeracją nie bedzie rządził wojewoda tylko "nadprezydent", nie wiadomo czy
                              > wybierany poprzez wybory czy jakąś inną drogą.

                              Obecny wojewoda ma chrapkę na stanowisko nadprezydenta. Poza tym skoro wszystko
                              jest dla nas, dla ludzi, to dlaczego prace nad tą ustawą są owiane taką
                              tajemnicą jakby chodziło o lokalizację tarczy antyrakietowej? Ta sprawa śmierdzi
                              od samego początku. Rzucą to pod obrady parlamentu: Sejm, Senat, podpis
                              Prezydenta i nawet się nie spostrzeżemy a będziemy mieli taką ustawę, że wszyscy
                              będą sobie pluli w brodę!

                              > Bardzo ładnie napisane. Jednak wolałbym abys zamieścił tu propozycję autonomii
                              > według RAŚ lub przynajmniej link do niej.

                              Propozycja autonomii wg RAŚ jest niezwykle prosta: jak najwięcej kompetencji jak
                              najniżej. Autonomia nie będzie chomikowała władzy w autonomicznych urzędach
                              centralnych (jak to się dzieje z władzą wykonawczą i ustawodawczą obecnie), ale
                              przekaże ją powiatom i samorządom. I nie tylko władzę, ale i środki finansowe
                              pozwalające tę władzę wykonywać. Naraz okaże się, że prezydenci miast mają
                              środki by pokryć udział własny w projektach realizowanych z unijnych dotacji. A
                              gdy społeczeństwo dostrzeże, że samorządy mają tak ogromną władzę, zacznie
                              bardzo mocno patrzeć na ręce urzędnikom. I nie będzie już biadolenia: "nie udało
                              się bo nie mieliśmy kasy", a frekwencja w wyborach będzie oscylować wokół 70-80%
                              a nie jak obecnie.
                              Idealną sytuacją byłoby gdyby autonomia miała wszelkie kompetencje dzisiejszego
                              rządu centralnego za wyjątkiem spraw zagranicznych i wojskowych. Trudno to sobie
                              teraz wyobrazić, ale może kiedyś się uda. Podatki zostałyby natychmiast obniżone
                              do minimalnego poziomu obowiązującego w UE. Terapia szokowa mogłaby być
                              przeprowadzona tylko w tym momencie bo tylko wtedy byłoby przyzwolenie społeczne
                              na ostre reformy (takie jakie były przeprowadzone w latach 80-tych w Wielkiej
                              Brytanii i Irlandii). Nie muszę chyba tłumaczyć, że inwestorzy pchali by się na
                              Śląsk drzwiami i oknami...

                              > Aglomeracja jest potrzebna takze ze względu, jakim jest obecne rozdrobnienie o
                              > czym juz wspominałem. Przykład Chorzowa w walce o Euro 2012. Chorzów występił
                              > sam, żadne okoliczne miasto nie poczuwalo się do współpracy. Takim przykladem
                              > tez byl WPKiW. Przez lata zaniedbywany bo zadne miasto nie chcialo (z
                              > wiadomych względów nie moglo) finansować samodzielnie największego parku.
                              > Przejął go marszałek województwa ale kwestia parku tak na dobra sprawe nie
                              > jest jeszcze rozwiązana do konca. Aglomeracja mogła by sie tym zajać.
                              > Promocja obecnej aglomeracji w ogóle nie istnieje. Ciekawe dlaczego. Możnaby
                              > jeszcze wiele wad rozdrobnienia wymienic. Oczywiscie żeby było jasne,
                              > aglomeracja nie bedzie panaceum na wszystko.

                              Znów się zgadzamy! RAŚ nie jest przeciwny aglomeracji jako takiej, a tylko
                              sposobowi jej powoływania (w zaciszu ministerialnych gabinetów bez kontroli
                              społecznej). Uważamy, że kooperacja pomiędzy poszczególnymi miastami jest
                              konieczna. Wiemy jednak z doświadczenia, że taka współpraca musi wyjść "z dołu".
                              Narzucona "z góry" skończy się tym czym skończyło się ostatnie 17 lat
                              samorządności czyli marazmem. Prezydenci będą się oglądać na nadprezydenta i nie
                              będą wykazywać chęci współpracy. No bo w końcu dlaczego prezydent Świętochłowic
                              ma oddać część swego budżetu by skończyć katowicki rynek, chę? A potem będzie
                              słychać: "chcieliśmy dobrze, wyszło jak zawsze". Tylko dlatego, że ktoś odgórnie
                              robi reformę zamiast zwrócić się do samych zainteresowanych. Czy tak się buduje
                              społeczeństwo obywatelskie?

                              > Autonomia? Czemu nie. Jednak przekazywanie większych kompetencji ze strony
                              > państwa samorządom również jest pomysłem godnym zastanowienia.

                              Ale przecież to jedno i to samo! Nie mamy nic przeciwko temu by Małopolska,
                              Mazowsze, Wielkopolska miały o wiele więcej władzy niż obecnie. Skoro one jednak
                              po tę władzę nie chcą sięgać, dlaczego mamy się na nich oglądać. A może gdy
                              zobaczą jak autonomiczny Śląsk staje się krainą mlekiem i miodem płynącą, sami
                              zapragną autonomii u siebie? Potrzebują tylko impulsu i my właśnie możemy im ten
                              impuls dać. Więc realizacja idei autonomii Górnego Śląska przyniesie wiele
                              dobrego nie tylko nam Ślązakom, ale obywatelom całej RP. I o to w tym wszystkim
                              chodzi...
                              • ruban Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 25.07.07, 16:09
                                Widzisz nie wierzę partiom typu LPR + Giertych czy R.A.Ś dla kórych
                                najważniejsza jest tożsamość (jakakolwiek)- ten sam strach przed jego utratą
                                (U.E.lub Silesia).Partie te prędzej czy póżniej zbaczaja w stronę partii
                                wodzowskich, a wtedy o decentralizacji nie ma mowy.
                                Autonomia to system zarządzania i nie należy mieszać go z tożsamością, która
                                jest prywatną sprawą każdego obywatela.
                                Ciekawa dyskusja o decentralizacji (bez tożsamości):
                                http:/www.platforma.org/forum/viewtopic.php?t=6689
                                • ruban Re: Errata 25.07.07, 16:12
                                  ruban napisał:

                                  > Widzisz nie wierzę partiom typu LPR + Giertych czy R.A.Ś dla kórych
                                  > najważniejsza jest tożsamość (jakakolwiek)- ten sam strach przed jego utratą
                                  > (U.E.lub Silesia).Partie te prędzej czy póżniej zbaczaja w stronę partii
                                  > wodzowskich, a wtedy o decentralizacji nie ma mowy.
                                  > Autonomia to system zarządzania i nie należy mieszać go z tożsamością, która
                                  > jest prywatną sprawą każdego obywatela.
                                  > Ciekawa dyskusja o decentralizacji (bez tożsamości):
                                  > www.platforma.org/forum/viewtopic.php?t=6689
                                  >
                                  • Gość: sceptyk Re: Errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:17
                                    A ja nie wierzę technokratom, którzy nie uwzględniają w swoich planach
                                    tożsamości i sprowadzają człowieka do wymiaru dającej się zaprogramować
                                    maszyny. To trąci takimi architektami nowego porządku jak Marks, Engels i
                                    wykonawcami ich idei jak Lenin, Stalin, Pol Pot.
                                    To nie RAŚ boi się utraty tożsamości, ale władza centralna jej nieskrępowanego
                                    rozwoju. Dlatego też zalęknione rządy tworzą jednostki administracyjne
                                    abstrahujące od uwarunkowań kulturowych. Polska i Francja to świetne przykłady
                                    takiej jakobińskiej polityki.
                                    • ruban Re: Errata 25.07.07, 17:24
                                      Gdzie Ty widzisz jakąś maszynę ??? Ja mówię o społeczeństwie OBYWATELSKIM.
                                      Wejdz na tę stronę i przeczytaj dyskusję - może coś zrozumiesz !!!
                                      • Gość: sceptyk Re: Errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:36
                                        Obywatel to człowiek, który ma tożsamość. Ci, kórzy są z niej wyzuci, jako
                                        obywatele sprawdzają się średnio.
                                        PO z obywatelskością ma mniej więcej tyle wspólnego, co PiS z prawem i
                                        sprawiedliwością.
                                        • ruban Re: Errata 25.07.07, 17:46
                                          Przecież ta dyskusja to jedna wielka krytyka P.O.nie zauważyłeś? Dlaczego - w
                                          U.S.A istnieje społeczeństwo wielokulturowe, a jako obywatele sprawdzają się
                                          bardzo dobrze. W Niemczech ok 30 % uważa się najpierw za Europejczyków, a
                                          dopiro póżniej za Niemców.
                                          • Gość: sceptyk Re: Errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 17:53
                                            Zarówno w USA jak i w Niemczech występuje bardzo silna identyfikacja z
                                            jednostkami mniejszymi niż państwo. USA są przy tym wzorem patriotyzmu
                                            konstytucyjnego. Nie wyklucza to pielęgnowania tradycji włoskich, irlandzkich,
                                            latynoskich itp.
                                            • ruban Re: Errata 25.07.07, 17:56
                                              Dlatego, że tam jest społeczeństwo OBYWATELSKIE i decentralizacja.
                                              • Gość: sceptyk Re: Errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 18:01
                                                Społeczeństwo obywatelskie to decentralziacja i tożsamość. Jeżeli komuś wisi
                                                los jego wspólnoty, to sama decentralizacja niewiele zmieni. Podobnie, jeśli w
                                                ramach jakiegoś administracyjnego tworu nie będzie czuł więzi z innymi
                                                mieszkańcami.
                                                • ruban Re: Errata 25.07.07, 18:06
                                                  My się nie rozumiemy. Tożsamość to jest prywatna sprawa obywateli i nikomu nic
                                                  do tego. Jeżeli ktoś uważa się za kosmitę czy krasnoludka to państwo powinno
                                                  g.. obchodzić i tak jest np w U.S.A.
                                                  • Gość: sceptyk Re: Errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 18:19
                                                    Podejrzewam, że nie jesteś urzędnikiem państwowym. Nie rozumiem wieć, dlaczego
                                                    odnosisz się do urzędniczej perspektywy i pod tym kątem oceniasz działalność
                                                    społecznych organizacji. Do tych ostatnich należy dbałość o tożsamość. Ciesz
                                                    się zatem, że takie na Górnym Śląsku są.
                                                  • ruban Re: Errata 25.07.07, 18:25
                                                    Ależ ja się cieszę. Tylko nie chcę z tożsamości tworzyć fetysza od tego tylko
                                                    krok do nacjonalizmu, a czym to się kończy patrz NSDAP.
                                                  • eichendorff Re: Errata 26.07.07, 11:06
                                                    ruban napisał:

                                                    > Ależ ja się cieszę. Tylko nie chcę z tożsamości tworzyć fetysza od tego tylko
                                                    > krok do nacjonalizmu, a czym to się kończy patrz NSDAP.

                                                    Zarówno skrajny nacjonalizm jak i skrajne wybycie się tożsamości jest chore i
                                                    głupie. Pielęgnacja własnej tożsamości jest właśnie lekarstwem zarówno na jedno
                                                    jak i na drugie. Jeśli ktoś od dziecka będzie się uczył w szkole języka
                                                    polskiego, języka śląskiego i jeszcze innych, jeśli będzie poznawał te kultury,
                                                    całe dziedzictwo, które pozostawili nasi ojcowie, ale i to, które przynieśli tu
                                                    ci, którzy zostali zmuszeni opuścić swe domy za Bugiem, nie ma najmniejszych
                                                    szans na to by wyrósł z niego szowinista. Dopiero gdy zakwestionowano
                                                    górnośląską wielokulturowość skończyło się to wojna domową 1919-21. Dlatego nie
                                                    należy traktować tożsamości jako fetysza, a raczej jako coś naturalnego, co jest
                                                    potrzebne każdej jednostce. Bo każda jednostka czuje potrzebę przynależności do
                                                    pewnej grupy. Ale tylko do tej grupy z którą się identyfikuje. Nie da się zrobić
                                                    na siłę Chińczyka z członka środkowoafrykańskiego plemienia. Ale jeśli on czuje
                                                    przynależność do chińskiej grupy etnicznej, to się da. I w niczym nie będzie
                                                    przeszkadzał kolor jego skóry...
                                                  • Gość: Olo pytanie do Sceptyka i Eichendorfa IP: *.kat.3s.pl 25.07.07, 20:25
                                                    czy w ogóle jest brana możliwość utworzenia autonomii wraz z tak silnie już
                                                    zintegrowanym ze śląskimi miastami GOP'u, Zagłębiem? I czy Bielszczanie też
                                                    będą dalej zachęcani do autonomi w oparciu o tożsamość Górnoślązaka, podczas
                                                    gdy na tych terenach jak i w samym mieście śląsko-małopolskim tożsamość na
                                                    której się opieracie, czyli czysto górnośląska, ma raczej mniej niż więcej
                                                    zwolenników i to znacznie. Czy chcecie, czy nie tam już się rozmawia o nowej
                                                    tożsamości w której wyraźnie rozgranicza się Ślask Cieszyński od Górnego.
                                                    Pytam, bo jestem gorącym zwolennikiem autonomi
                                                  • Gość: sceptyk Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 20:43
                                                    O terytorialnym zasięgu ewentualnej autonomii i tak zdecydują ludzie. Osobiście
                                                    jestem przeciwny przynależności Zagłębia do autonomicznego regionu
                                                    górnośląskiego. Integracja, o której piszesz, jest bardzo powierzchowna. A
                                                    podziały wynkające z tradycji, historii wciąż głębokie. Bagatelizują je ludzie,
                                                    którzy pozują na nowoczesnych, ale nie należą do uważnych obserwatorów życia
                                                    społecznego.Oczywiście w pewnych sytuacjach jest możliwe przejście nad tymi
                                                    odrębnościami do porządku dziennego, ale wydaje mi się, że tylko w pewnych
                                                    syuacjach.
                                                  • Gość: Olo Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa IP: *.kat.3s.pl 25.07.07, 21:45
                                                    ja mam zupełnie inne spostrzeżenia. Powierzchowne, to wydają mi się właśnie
                                                    podziały w rzeczywistości. Te głębsze podziały widzę tylko w internecie i co
                                                    ciekawe szczególnie na forach gdzie merytoryczna dyskusja to znikomy odłamek
                                                    całości. W rzeczywistości, choć żyje i pracuje wśród Zagłębiaków i Ślązaków,
                                                    czy może bardziej wśród mieszkańców Zagłębia i Śląska(w metrykę ani drzewo
                                                    genealogiczne nikomu nie zaglądam, a jeśli pytam, to wyłącznie z ciekawości),
                                                    nie widzę tego o czym piszesz. Naprawde mało kto tak naprawde poparłby w
                                                    rzczywistosci chasło "Zagłębie do kieleckiego".
                                                  • Gość: sceptyk Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 23:06
                                                    Mam sporo znajomych wśród Zagłębiaków i różnice dają się odczuć właśnie przy
                                                    bliższym poznaniu. Nie utrudniają z reguły zwykłych, międzyludzkich kontaktów,
                                                    ale pozwalają odczuć granicę między naszymi grupami.
                                                  • eichendorff Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa 26.07.07, 10:36
                                                    Zgadzam się z tym co pisze Sceptyk.
                                                    Prawda jednak jest taka, że autonomia będzie również obowiązywać na terenie
                                                    samej autonomii. Więc nie będzie żadnych problemów z przynależnością do
                                                    autonomii terenów bardzo spolonizowanych (czyli Bielska i okolic) czy wręcz
                                                    małopolskich (Zagłębia czy Białej). Powiaty będą miały bardzo dużą kulturową
                                                    niezależność i same będą kierowały swoją polityką kulturalną. Nie będzie
                                                    nacisków ze stolicy autonomii (Katowic bądź Opola), że dana powieść nie może
                                                    znaleźć się w kanonie lektur szkolnych, a dana sztuka teatralna nie może być
                                                    wystawiana ze względu na jej anty"cośtam" charakter.
                                                  • Gość: mach_2 Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa IP: 77.223.201.* 28.07.07, 14:53
                                                    eichendorff napisał:

                                                    > Zgadzam się z tym co pisze Sceptyk.
                                                    > Prawda jednak jest taka, że autonomia będzie również obowiązywać na terenie
                                                    > samej autonomii. Więc nie będzie żadnych problemów z przynależnością do
                                                    > autonomii terenów bardzo spolonizowanych (czyli Bielska i okolic) czy wręcz
                                                    > małopolskich (Zagłębia czy Białej).

                                                    Co robileś przez ostatnie 50 lat? Bo mam wrażenie, że dla ciebie po II WŚ
                                                    zatrzymal się czas. Nie ma już Bielska i Bialej. Jest Bielsko-Biala - miasto, w
                                                    którym 99% mieszkańców nie czuje się Ślązakami. Jak ktoś ma watpliwości, może
                                                    przyjechać i sprawdzić (o uslyszeniu tam śląskiej gwary można zapomnieć).
                                                  • slezan Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa 28.07.07, 14:59
                                                    Taaak, a po 1922 nie było już Rosji ani Ukrainy, ale Związek Socjalistycznych
                                                    Republik Radzieckich. Czyżby obecni mieszkańcy B.-B. chełpili się wymazaniem
                                                    Bielska i Białej?
                                                  • mach_2 Re: pytanie do Sceptyka i Eichendorfa 31.07.07, 15:49
                                                    slezan napisał:

                                                    > Taaak, a po 1922 nie było już Rosji ani Ukrainy, ale Związek Socjalistycznych
                                                    > Republik Radzieckich. Czyżby obecni mieszkańcy B.-B. chełpili się wymazaniem
                                                    > Bielska i Białej?
                                                    Nikt się niczym nie chelpi, ale mówienie o Bielsku i Bialej w XXI w. jest
                                                    niepoważne (no, chyba że komuś chodzi tylko o przytoczenie historii miasta).
                                                    Teraz istnieje Bielsko-Biala i żaden podzial nie występuje, więc jeśli już, to
                                                    powinno się mówić mieszkańcy Bielska-Bialej, a nie Bielska i Bialej (z
                                                    wyjątkiem sytuacji, gdy mówimy o stanie sprzed 1951 czy w ogóle sprzed II WŚ,
                                                    bo za okupacji też bylo jedno miasto).
                              • reksio.84 Do eichendorff 25.07.07, 22:19
                                > Dam sobie obciąć obie łapki, że powołanie nowego twora nic nie zmieni. Nie
                                tędy
                                > droga! Dopóki ludzie ni poczują, że mają władzę nie będą jej egzekwować. W
                                > warunkach centralistycznej pseudo-demokracji tej władzy nie czują w ogóle. No
                                b
                                > o
                                > co ma zrobić samorząd skoro ledwie wiąże koniec z końcem (bo dostaje tylko
                                > ochłapy z pańskiego - czyt. rządowego - stołu), a obowiązków ma coraz więcej.
                                > Łatwo więc winę zrzucić na kogoś innego, więc obywatele olewają to wszystko i
                                > nie idą na wybory...

                                Ale czy autonomia wg RAŚ rozwiąze ten problem? Kto zasiadzie na odpowiednich
                                stanowiskach? Gorzelik? Z całym szacunkiem jakim dażę Pana Gorzelika ale jego
                                wizje i poglądy póki co są kontrowersyjne nie tylko dla mnie ale i u znacznej
                                części społeczeństwa (również tej śląskiej) i wywołołują silnie negatywne
                                emocje. Fajnie, że RAŚ sie odmładza itp. jednak nadal nie widzę szans na
                                wieksze popracie.

                                > Obecny wojewoda ma chrapkę na stanowisko nadprezydenta.

                                Nawet gdyby to czy byłoby cos w tym złego?

                                Propozycja autonomii wg RAŚ jest niezwykle prosta: jak najwięcej kompetencji ja
                                > k
                                > najniżej. Autonomia nie będzie chomikowała władzy w autonomicznych urzędach
                                > centralnych (jak to się dzieje z władzą wykonawczą i ustawodawczą obecnie),
                                ale
                                > przekaże ją powiatom i samorządom. I nie tylko władzę, ale i środki finansowe
                                > pozwalające tę władzę wykonywać. Naraz okaże się, że prezydenci miast mają
                                > środki by pokryć udział własny w projektach realizowanych z unijnych dotacji.
                                A
                                > gdy społeczeństwo dostrzeże, że samorządy mają tak ogromną władzę, zacznie
                                > bardzo mocno patrzeć na ręce urzędnikom. I nie będzie już biadolenia: "nie
                                udał
                                > o
                                > się bo nie mieliśmy kasy", a frekwencja w wyborach będzie oscylować wokół 70-
                                80
                                > %
                                > a nie jak obecnie.
                                > Idealną sytuacją byłoby gdyby autonomia miała wszelkie kompetencje
                                dzisiejszego
                                > rządu centralnego za wyjątkiem spraw zagranicznych i wojskowych. Trudno to
                                sobi
                                > e
                                > teraz wyobrazić, ale może kiedyś się uda. Podatki zostałyby natychmiast
                                obniżon
                                > e
                                > do minimalnego poziomu obowiązującego w UE. Terapia szokowa mogłaby być
                                > przeprowadzona tylko w tym momencie bo tylko wtedy byłoby przyzwolenie
                                społeczn
                                > e
                                > na ostre reformy (takie jakie były przeprowadzone w latach 80-tych w Wielkiej
                                > Brytanii i Irlandii). Nie muszę chyba tłumaczyć, że inwestorzy pchali by się
                                na
                                > Śląsk drzwiami i oknami...

                                Wszystko ladnie i pięknie (choć nie do konca wierzę w taki scenariusz). Tylko
                                najciekawszy jest obszar, który autonomia miałaby obejmować. Mozesz go tu w
                                skrócie opisac?

                                > Znów się zgadzamy! RAŚ nie jest przeciwny aglomeracji jako takiej, a tylko
                                > sposobowi jej powoływania (w zaciszu ministerialnych gabinetów bez kontroli
                                > społecznej). Uważamy, że kooperacja pomiędzy poszczególnymi miastami jest
                                > konieczna. Wiemy jednak z doświadczenia, że taka współpraca musi wyjść "z
                                dołu"
                                > .
                                > Narzucona "z góry" skończy się tym czym skończyło się ostatnie 17 lat
                                > samorządności czyli marazmem. Prezydenci będą się oglądać na nadprezydenta i
                                ni
                                > e
                                > będą wykazywać chęci współpracy. No bo w końcu dlaczego prezydent
                                Świętochłowic
                                > ma oddać część swego budżetu by skończyć katowicki rynek, chę? A potem będzie
                                > słychać: "chcieliśmy dobrze, wyszło jak zawsze". Tylko dlatego, że ktoś
                                odgórni
                                > e
                                > robi reformę zamiast zwrócić się do samych zainteresowanych. Czy tak się
                                buduje
                                > społeczeństwo obywatelskie?

                                Ponoć ustawa aglomeracyjna bedzie (jest) tworzona własnie pod naszą konurbację,
                                I ma być poczatkowo oparta o GZM. Wątpliwy jest takze wspólny budżet wszystkich
                                skuionych w aglomeracji miast. Jesli juz to powstanie "nadbudżet" aglomeracyjny
                                skłądajacy sie na niego chociażby jakiś % z podatków i chociażby obecny budzet
                                wchłoniętego KZK GOP, konkretnych danych na ten temat brak.

                                Autonomia nie rozwiąze wszystkich problemów. To dobrze że nie jest niechętna
                                aglomeracji bo ta również jest potrzebna z wczesniej wymienionych względów.

                                > Ale przecież to jedno i to samo! Nie mamy nic przeciwko temu by Małopolska,
                                > Mazowsze, Wielkopolska miały o wiele więcej władzy niż obecnie. Skoro one
                                jedna
                                > k
                                > po tę władzę nie chcą sięgać, dlaczego mamy się na nich oglądać. A może gdy
                                > zobaczą jak autonomiczny Śląsk staje się krainą mlekiem i miodem płynącą, sami
                                > zapragną autonomii u siebie? Potrzebują tylko impulsu i my właśnie możemy im
                                te
                                > n
                                > impuls dać. Więc realizacja idei autonomii Górnego Śląska przyniesie wiele
                                > dobrego nie tylko nam Ślązakom, ale obywatelom całej RP. I o to w tym
                                wszystkim
                                > chodzi...

                                Źle sie wcześniej wyraziłem :-) Pod uwage nalezy wziąc kwestie zakresu
                                przekazywania samorządom kompetencji opartych na autonomii lub ustawy
                                aglomeracyjnej. W przypadku pierwszej są póki co Wasze postulaty, które
                                niekoniecznie zostaną spełnione. W przypadku aglomeracji mniej wiecej wiemy na
                                co mozemy liczyć chociaż konkretów brak. Tak wiec nie do konca można wysnuwać
                                twierdzenia, które rozwiazanie byłoby lepsze.
                                • eichendorff Re: Do eichendorff 26.07.07, 10:23
                                  reksio.84 napisał:

                                  > Ale czy autonomia wg RAŚ rozwiąze ten problem? Kto zasiadzie na odpowiednich
                                  > stanowiskach? Gorzelik? Z całym szacunkiem jakim dażę Pana Gorzelika ale jego
                                  > wizje i poglądy póki co są kontrowersyjne nie tylko dla mnie ale i u znacznej
                                  > części społeczeństwa (również tej śląskiej) i wywołołują silnie negatywne
                                  > emocje. Fajnie, że RAŚ sie odmładza itp. jednak nadal nie widzę szans na
                                  > wieksze popracie.

                                  W autonomii będzie demokracja. Ponieważ nie jestem wróżką nie mam zielonego
                                  pojęcia kto wygra pierwsze (i kolejne) autonomiczne wybory. Może to być RAŚ, ale
                                  równie dobrze RAŚ może być wielkim przegrany bo wyborcy uznają, że RAŚ dążył do
                                  autonomii, osiągnął ją i wobec tego może odejść do annałów historii (tak jak
                                  kiedyś odeszła walcząca o demokrację Solidarność).
                                  Ale naprawdę nie jest ważne czy RAŚ wygra wybory w autonomii. Ważne jest, że
                                  każda ekipa, która będzie w autonomii rządzić będzie podlegać olbrzymiej
                                  kontroli społecznej. Takiej kontroli, którą warszawscy urzędnicy nawet nie
                                  potrafią sobie wyobrazić. Bo oni są setki km od społeczeństwa, a urzędnicy
                                  autonomii będą "tuż za rogiem".

                                  > > Obecny wojewoda ma chrapkę na stanowisko nadprezydenta.
                                  >
                                  > Nawet gdyby to czy byłoby cos w tym złego?

                                  Pamiętasz co się stało z NFZ? Tam też tworzyli instytucję pod konkretnych ludzi
                                  i sprawdzone kasy chorych (przynajmniej u nas) zamienili na niewydolny twór...

                                  > Wszystko ladnie i pięknie (choć nie do konca wierzę w taki scenariusz). Tylko
                                  > najciekawszy jest obszar, który autonomia miałaby obejmować. Mozesz go tu w
                                  > skrócie opisac?

                                  Oczywiście bardzo byśmy chcieli by obszar autonomii nawiązywał do zapisów z
                                  Ustawy z 15.07.1920 czyli cały obszar Śląska wchodzący w skład RP. Ale zdajemy
                                  sobie sprawę z realiów. O autonomii prawdopodobnie zadecyduje społeczeństwo w
                                  referendum/plebiscycie. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że autonomia
                                  będzie poszatkowana, gdyż jeden powiat opowie się za przystąpieniem do
                                  autonomii, a drugi nie. Oczywiście w przyszłości to może się zmienić, gdyż
                                  społeczeństwa powiatów, które nie znalazły się na obszarze autonomii, gdy
                                  zobaczą jak powodzi się tym z autonomii, będą dążyły do przyłączenia. I w
                                  kolejnych referendach mogą opowiedzieć się z autonomią. Początki jednak z
                                  pewnością będą trudne i - tak mi się wydaje - zaskakujące.

                                  > Ponoć ustawa aglomeracyjna bedzie (jest) tworzona własnie pod naszą
                                  > konurbację, I ma być poczatkowo oparta o GZM. Wątpliwy jest takze wspólny
                                  > budżet wszystkich skuionych w aglomeracji miast. Jesli juz to powstanie
                                  > "nadbudżet" aglomeracyjny skłądajacy sie na niego chociażby jakiś % z podatków
                                  > i chociażby obecny budzet wchłoniętego KZK GOP, konkretnych danych na ten
                                  > temat brak.

                                  Właśnie martwi mnie to, że wszystko robione jest w tajemnicy. Poza tym odnoszę
                                  wrażenie, że sprawa aglomeracji (o którą postulowano już od dawna) wypłynęła w
                                  momencie, gdy idea autonomii zaczęła zdobywać coraz to nowe przyczółki i w
                                  pewnym momencie stała się tematem nr 1 w opiniotwórczych mediach. Wszystko
                                  wyglądało jakby "aglomeracja" miała być tematem zastępczym by zamknąć gymby
                                  wszystkim tym, którzy o autonomii dyskutują. Ponieważ skutkiem tej dyskusji był
                                  fakt, że coraz więcej osób opowiadało się za tą ideą, wymyślono na szybko inny
                                  sposób (czyli aglomerację) by uzdrowić Górny Śląsk. Ciekaw jestem co wymyślą w
                                  momencie gdy aglomeracja będzie już istniała, a nadal dyskusja o autonomii
                                  będzie ich nurtowała...

                                  > Autonomia nie rozwiąze wszystkich problemów. To dobrze że nie jest niechętna
                                  > aglomeracji bo ta również jest potrzebna z wczesniej wymienionych względów.

                                  Zdajemy sobie sprawę, że autonomia nie rozwiąże wszystkiego, ale i aglomeracja.
                                  Jeśli władze aglomeracji będą powoływane "odgórnie" czego się boimy, będziemy
                                  apelować o zmianę prawa, a w ostateczności zostanie to zmienione już pod rządami
                                  autonomii.

                                  > Źle sie wcześniej wyraziłem :-) Pod uwage nalezy wziąc kwestie zakresu
                                  > przekazywania samorządom kompetencji opartych na autonomii lub ustawy
                                  > aglomeracyjnej. W przypadku pierwszej są póki co Wasze postulaty, które
                                  > niekoniecznie zostaną spełnione. W przypadku aglomeracji mniej wiecej wiemy na
                                  > co mozemy liczyć chociaż konkretów brak. Tak wiec nie do konca można wysnuwać
                                  > twierdzenia, które rozwiazanie byłoby lepsze.

                                  Autonomia to rozwiązanie dla całego Śląska. Aglomeracja tylko dla małej (choć
                                  bardzo zaludnionej i zurbanizowanej) jego części. Po co aglomeracja mieszkańcom
                                  Lublińca, Raciborza, Rybnika czy Cieszyna o Opolu już nie wspominając? Autonomia
                                  jest rozwiązaniem nie tylko dla Katowic czy Chorzowa, ale również dla nich!
                                  • reksio.84 Re: Do eichendorff 26.07.07, 23:22
                                    Podsumowując. Autonomia wcale nie wyklucza aglomeracji, która naszej konurbacji
                                    jest potrzebna. Już się nie chce powtarzać, ale do konca nie wierzę ze na
                                    zasadzie absolutnej dobrowolności da sie stworzyć związek, ktory skutecznie
                                    bedzie roziązywał wszystkie problemy. Autonomia niech bedzie na wiekszym
                                    obszarze, aglomeracja obejmująca region centralny sląski oraz miasta Zagłębia.

                                    Nie doszukiwałbym się jakichś tajemnic w pracach nad ustawą. Wydaje mi sie ze
                                    prace nad ustawą po prostu stoją w miejscu, a nie że ktoś siedzi i opracowuje
                                    potajemną ustawę majacą na celu zagarnięcie władzy nad aglomeracja ślaską.
                                    Zreszta ta ustawa nie dotyczy tylko Naszego regionu ale takze innych.

                                    Nie wiadomo jak będą powoływane wladze odgórnie czy poprzez wybory. Oczywiscie
                                    mozna mieć pewne obawy co do tego, jednak poczekajmy na większą ilość
                                    konkretnych informacji.
    • Gość: jes Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 00:13
      najważniejsze to uratować te kieliochy na dworcu.
      No i te tramwaje - one mają chyba ze 40 lat niektóre sztuki - to są zabytki,
      jazda nimi jest jak kolejką w wesołym miasteczku - masa wrażeń - łomot
      trzęsawica, tego nie ma nigdzie na zachodzie.
      • Gość: Bartek Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 07:57
        Najwazniejsze to pozwolić zburzyć dworzec nie stawiając żadnych warunków co do
        nowego budynku.
    • rodowiczmaryla Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 00:45
      ok, ale bez zaglebia !
      • Gość: losa Z. to stosunkowo prężny region. Lepiej bez Bytomia IP: 83.238.180.* 23.07.07, 07:53
        Zagłębie to stosunkowo prężny region, a dodatkowo ma port lotniczy i terminal
        przeładunkowy z perspektywą największego w Europie. Dlatego raczej trzymajmy
        kciuki, módlmy się, żeby Zagłębie zechciało być we wspólnej z nami metropolii.
        Jeśli mielibyśmy rezygnować to najlepiej z Bytomia i innych tego typu dziur.
      • Gość: M Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 08:01
        Bez Zagłębia?
        A skąd weźmiecie inteligencję?
        • Gość: Menschenfresser Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.proxy.aol.com 23.07.07, 11:56
          > A skąd weźmiecie inteligencję?

          Hahahhhhaaaa, dobre !
          To wlasnie "inteligentna" wypowiedz "inteligenta"
          z zawszonego altrajchu, hehe.
    • Gość: nine Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 07:52
      Cóż, trzeba próbowac, walczyć i nie ustawać w wysiłkach!Idea jest dobra, samorząd musi sobie poradzić z oporem Centralnej Władzy...
      • Gość: EAsy Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.zab.zigzag.pl 23.07.07, 08:13
        Polaczki zrobią wszystko żeby rozpieprzyć Oberschlesien, które w przyszłości i
        tak oderwie się o tego syfu. Wystarczyło 60 lat polskiej okupacji, żeby tu
        zrobić niezły burdel, ale Ślonzoki przejrzały na oczy. Z gorolami się chcą
        łączyć, śmiech...
    • Gość: aglomeracja = shit Dąbrowa nie chce tej żałosnej aglomeracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 08:14
      Możecie sobie ją tworzyć ale bez Zagłębia Dąbrowskiego, panie Podraza & panie Górski wy jesteście ślązakami czy tylko tak udajecie?

      Katowice nie potrafiły zrobic z Szopienic normalnekj dzielnicy, a wchłoneły to miasto w latach 70-tych. Jak powstanie aglomeracja to obszar który obejmie zmieni sie w wieczne slumsy.
      • Gość: han Re: Dąbrowa nie chce tej żałosnej aglomeracji IP: *.igf.edu.pl 23.07.07, 08:50
        przecież dabrowa to są slumsy gorzej być nie może naprawcie sobie ten wasz
        dworzec kolejowy bo wstyd wam przynosi.
        • Gość: Menschenfresser Re: Dąbrowa nie chce tej żałosnej aglomeracji IP: *.proxy.aol.com 23.07.07, 11:58
          Nawet nie idzie o slumsy, ale o to,
          co te iwany maja w glowach: azja.

          BEZ zaglebia !!!
          • Gość: bez nas hanyski Re: Dąbrowa nie chce tej żałosnej aglomeracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 17:56
            Stalinogród hanysku pamietasz? A to jak się płaszczyliście przed sowietami żeby was nie wywieżli do Niemiec za Volksliste którą tak gorliwie podpisywaliscie?

            Ciekawy czy wy wiecie co to honor, najpierw folksdojcze a jak się wiatr historii zmienił to na kolanach błagali o zmiane nazwy Katowic na Stalinogróg.

            A AGLOMERACJI Z BRUDNYM ŚLĄSKIEM NIE CHCEMY , wbijcie to do łbów i przestańcie poprzez swoje media agitować.
            • fyrlok Re: Dąbrowa nie chce tej żałosnej aglomeracji 23.07.07, 19:04
              Gupoloku:

              null pojyncio o historii nazwy "stalinogrod"
              null pojyncio o znaczyniu slowa "volksdeutsch"

              wy tam za Brynicom=granicom takie som
              i spoko takich wos lubimy
              za Brynicom=granicom!!!!!!!
    • Gość: Siemion Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.ists.pl 23.07.07, 10:22
      To będzie Śląska nekropolia,a nie żadna metropolia. Jestem przeciw-pozdrawiam z
      Siemianowic
    • eichendorff Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 10:29
      "Wojewoda przestał wierzyć w skuteczność MSWiA i zlecił przygotowanie ustawy
      dwójce śląskich prawników"

      Pan wojewoda, choć ponoć taki inteligentny, dopiero teraz przestał wierzyć w to,
      że w Warszawie da się cokolwiek załatwić? Cóż... Lepiej późno niż wcale. Jeszcze
      parę miesięcy kontaktów z Warszawą i pan wojewoda stanie się zagorzałym
      zwolennikiem autonomii Górnego Ślaska. Oczywiście do wszystkiego trzeba dojrzeć,
      ale - jak widać - bezpośrednie kontakty w rządem warszawskim są najlepszą nauką
      jaka może się trafić dla tych wszystkich, którzy wierzą jeszcze, że bez
      autonomii może być na Śląsku lepiej. Niektórzy muszą uczyć się na własnych
      błędach, ale lepiej gdy wyciągają z tego jakąś lekcję niż gdyby udawali wciąż,
      że jest pięknie i wspaniale.
      • grba Re: Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 11:44
        Syndrom Kassandry...
        • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 11:47
          grba napisał:

          > Syndrom Kassandry...

          Masz pecha!
          Ja nie widzę wszystkiego w czarnych kolorach, to po pierwsze
          A po drugie mam receptę na całe zło, które jątrzy naszą śląską ziemię.
          Zanim coś napiszesz następnym razem, pomyśl (choć wiem, że sprawia Ci ta
          czynność kłopot, to może jednak dasz radę?)...
          • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 14:29
            Ach ćwoku, ćwoku, oczywiście faktu pomyślności Wrocławia, Sopotu, Krakowa itd.
            ułomnie nie widzisz, a przecież to takie same miasta z - jak to nazwałeś -
            "rządem warszawskim". Problem G Śląska to zła renoma, duża ilość ćwoków -
            takich jak ty i wogóle. Dlatego teraz klęknij przede mną i obiecaj, że
            przestaniesz jątrzyć, szukać czarownic, niszczyć i dzielić, a zaczniesz działać
            na przykład w tym kierunku, aby co drigim słowem mieszkańca regionu nie
            było "ku..", ale np "myślę", a najlepiej, żeby wogóle się co drugie słowo nie
            powtarzało hmmm.. do dzieła...
            • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 14:36
              W przeciwieństwie do większości forumowiczów, w tym - jak sądzę - również
              Ciebie, działam i nie narzekam.

              P.S. Ćwokami możesz nazywać swoich kumpli. Jeśli chcesz używać epitetów, używaj
              śląskich, gorolu, bo nie zostaniesz zrozumiany!
              • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 15:29
                nie epitet, a prawda, którą tyś jednak zrozumiał, czy to znaczy - bazując na
                twojej wypowiedzi o niezrozumieniu, że uczony jesteś w odróżnieniu od reszty?
                Tak działasz, że jątrzysz? Pokory masz za mało smarkaczu.

                P.S.
                nie jestem góralem ćwoku.
                • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 23.07.07, 15:41
                  dyngos napisał:

                  > nie epitet, a prawda, którą tyś jednak zrozumiał, czy to znaczy - bazując na
                  > twojej wypowiedzi o niezrozumieniu, że uczony jesteś w odróżnieniu od reszty?

                  Wiedziałem tylko tyle, że takie określenie to nic dobrego. Nie mam pojęcia
                  jakiego używasz dialektu...

                  > Tak działasz, że jątrzysz? Pokory masz za mało smarkaczu.

                  O proszę...
                  Dziadek się odezwał ;) Pewnie w okresie wakacji możesz częściej przebywać na
                  forum i siać ferment...

                  > P.S.
                  > nie jestem góralem ćwoku.

                  gÓrAlem?????????????? Hahaha! Dobre... :))))))))))))))))
                  No i okazało się jak bardzo jesteś obyty w śląskich realiach. Ciekawe dlaczego
                  wypowiadasz się w kwestiach, które w ogóle nie powinny Cię interesować, chę?
                  pl.wikipedia.org/wiki/Gorol
                  • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 24.07.07, 11:23
                    > pl.wikipedia.org/wiki/Gorol - a jesli ja w wikipedii napisze, ze jestes
                    niemadry czy to znaczy ze to prawda?


                    właśnie o to chodzi, że gorol znaczy góral dopiero potem to zaczęło również(!)
                    oznaczać obcego (swoja droga ciekawe, ze dla Ślązaka obcy = gorszy - żałosne)
                    Skoro nie wiesz o tym, to najlepiej świadczy, jakim nieukiem jesteś, dla ciebie
                    historia konczy sie na pamięci Rodziców, a wcześniej to bajka.

                    Śląsk jest poprzemysłowy, zarówno sam przemysł, jak i fakt jego upadku jest
                    powodem tutejszej smuty, a nie żadna Warszawa i inni "Żydzi" i "czarownice".
                    Dzien, w ktorym ty i tobie podobni pokornie zdacie sobie z tego sprawe bedzie
                    pierwszym dniem ku lepszemu.

                    Na razie gadasz jak ohydny populista. dzielisz swiat na czarno-bialy i
                    wynajdujesz przyczyny zawsze u innych, w standardowej "warszawie".
                    niestety wiele prostych Ślązaków taką prostą i wygodna "prawde" przyjmuje,

                    a tobie w to graj. nie zalezy, żeby bylo tu lepiej, tylko, żeby cos se ugrac
                    tak?



                    > O proszę...
                    > Dziadek się odezwał ;) Pewnie w okresie wakacji możesz częściej przebywać na
                    > forum i siać ferment...


                    Smieszne :)
                    • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 24.07.07, 11:42
                      Na Żydów i czarownice polowali i wciąż to czynią Twoim pobratymcy z PiS-u i
                      LPR-u. Na Śląsku przez setki lat panowała wielokulturowość i znów - pod rządami
                      autonomii - będzie panowała. Jeśli się Wam nie podoba możecie co najwyżej
                      potupać sobie nóżkami. Nie cofniecie już wichru historii i za 5, 10 czy 20 lat
                      nadejdzie to co nieuchronne. Po to by nasz Śląsk znów był bogaty, choć Wam to
                      nie w smak, bo wtedy nikt nie będzie już słuchał Waszych żałosnych skomleń. Kto
                      więc jest tu populistą, chę?

                      Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć nic ze specyfiki Górnego Śląska. Nie
                      jest to jednak ważne. Ważne jest to, że wtrącasz się do dyskusji i swoimi
                      wieśniackimi "ćwokami" psujesz atmosferę forumowego dialogu. No ale jeśli ktoś
                      nie ma żadnych merytorycznych pomysłów to jedyne co może zrobić to obrzucić
                      innych gównami. To właśnie Wasza metoda na zaistnienie w publicznym dyskursie:
                      "to co, że nic sobą nie reprezentujemy, ale przynajmniej oplujemy innych", prawda?
                      • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 24.07.07, 13:13
                        > Na Żydów i czarownice polowali i wciąż to czynią Twoim pobratymcy z PiS-u i
                        > LPR-u.

                        może i polują, co nie zmienia faktu że ty to robisz w wyjątkowo ohydnie
                        prostacki sposób. Czekam na dowody od ciebie dlaczego we Wrocławiu jest lepiej
                        niż w Bytomiu, czy Świętochłowicach. Żadnych kłamstw, populizmów typu "warszawa
                        to, czy tamto", po prostu konkrety!

                        Na Śląsku przez setki lat panowała wielokulturowość i znów - pod rządami
                        > autonomii - będzie panowała.

                        1 Taka wielokulturowość była wszędzie, w Europie Środkowo-Wschodniej więc Śląsk
                        nie był wyjątkowy, a nawet więcej; wielokulturowość Śląska była raczej mizerna
                        w odniesieniu do innych regionów tej części Europy.
                        2 gorol (blank gorol itd) = gorszy. Piękna perspektywa na wielokulturowość nie
                        ma co.


                        >psujesz atmosferę forumowego dialogu.

                        Przecież to ty jątrzysz, może po prostu nie widzisz co piszesz?

                        >No ale jeśli ktoś
                        > nie ma żadnych merytorycznych pomysłów to jedyne co może zrobić to obrzucić
                        > innych gównami.

                        Przecież ci podałem argument - tylko może zbyt wielki dla ciebie dlatego go nie
                        widzisz. powtórzę zatem: Ś L Ą S K J E S T P O P R Z E M Y S Ł O W Y! ! !
                        dodam we wciąż jeszcze postkomunistycznym państwie. Regiony przemysłowe
                        nigdzie raczej nie wiążą się z "atrakcyjnym życiem" (poczytaj "Germinal" Zoli),
                        tym bardziej tak monolityczne zawodowo (tu przez komunistyczny centralizm) jak
                        GŚląsk i tym bardziej po upadku przemysłu. Zdasz ty i podobni tobie pokornie z
                        tego sobie sprawe, to wtedy zaczna sie przemiany.

                        "to co, że nic sobą nie reprezentujemy, ale przynajmniej oplujemy innych",

                        "to co, że nie mamy bogactwa elit, wysokiego poziomu kultury, że wszędzie od
                        ludzi w różnym wieku słychać "ku..", normą jest, że sąsiedzi w każdym wieku
                        robią sobie imprezy przy hasioku (autentyk), że jest nacharane (to ponoć
                        tradycja związana z górnictwem, a ściśle z pyłem węglowym osadzającym się w
                        gardle - jezzzzu.)itd. , ale przynajmniej oplujemy Warszawę"



                        Na pewno są nieprawidlowosci na lini Wawa - reszta kraju, ale obwinianie jej za
                        wszystko jest wygodnickie i klamliwe. Żeby na GŚląsku żyło się lepiej, zmiany
                        trzeba przeprowadzać tutaj wśród ludzi, praca u podstaw przede wszystkim.
                        • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 24.07.07, 15:22
                          dyngos napisał:

                          > może i polują, co nie zmienia faktu że ty to robisz w wyjątkowo ohydnie
                          > prostacki sposób.

                          Tak? Możesz podać jakiś mój jeden post?
                          Pamiętaj, że rzucanie oszczerstwami bez pokrycia to dopiero wyjątkowo ohydztwo i
                          prostactwo!

                          > Czekam na dowody od ciebie dlaczego we Wrocławiu jest lepiej
                          > niż w Bytomiu, czy Świętochłowicach. Żadnych kłamstw, populizmów typu
                          > "warszawa to, czy tamto", po prostu konkrety!

                          A czy ja kiedyś negowałem fakt, że we Wrocławiu jest lepiej?
                          Po prostu we Wrocławiu już 15 lat temu pogodzili się ze swoją historią i ją
                          promują. A na Górnym Śląsku zamiast zajmować się promocją wciąż podkreśla się
                          "odwieczną polskość Śląska" (vide ostatnia impreza na rynku w K-cach dla
                          "VIP-ów", którzy nie przyjechali)
                          Poza tym Wrocław nigdy nie miał problemów górnictwa i innych przemysłów
                          ciężkich. Kolejne rządy w Warszawie pokazały już tysiące razy, że nie mają
                          pomysłu na te problemy. Czas wreszcie powiedzieć DOŚĆ i samemu się za to zabrać.
                          Ale by się zabrać trzeba mieć za co się zabrać, a wszystkie likwidowane i
                          stojące na skraju bankructwa firmy to własność Skarbu Państwa, który robi
                          wszystko by doprowadzić te firmy do ruiny (vide: Tramwaje Śląskie).

                          > 1 Taka wielokulturowość była wszędzie, w Europie Środkowo-Wschodniej więc
                          > Śląsk nie był wyjątkowy, a nawet więcej; wielokulturowość Śląska była raczej
                          > mizerna w odniesieniu do innych regionów tej części Europy.

                          Znów poproszę o poparcie tezy dowodami!

                          > 2 gorol (blank gorol itd) = gorszy. Piękna perspektywa na wielokulturowość nie
                          > ma co.

                          Doskonale sobie zdajesz sprawę, że to była tylko moja odpowiedź na Twoje
                          wyjątkowo szpetne "ćwoki". Wielokulturowość wielokulturowością, ale chamstwa
                          tolerował nie będę...

                          > Przecież to ty jątrzysz, może po prostu nie widzisz co piszesz?

                          To Ty mnie pierwszy zaczepiłeś odpisując na mój post, który nie był skierowany
                          do Ciebie. Podejrzewam u Ciebie schizofrenię...

                          > Przecież ci podałem argument - tylko może zbyt wielki dla ciebie dlatego go
                          > nie widzisz. powtórzę zatem:
                          > Ś L Ą S K J E S T P O P R Z E M Y S Ł O W Y! ! !
                          > dodam we wciąż jeszcze postkomunistycznym państwie.

                          Porównaj sobie tylko wzrost PKB w Polsce i innych krajach postkomunistycznych.

                          > Regiony przemysłowe
                          > nigdzie raczej nie wiążą się z "atrakcyjnym życiem" (poczytaj "Germinal"
                          > Zoli),
                          > tym bardziej tak monolityczne zawodowo (tu przez komunistyczny centralizm) jak
                          > GŚląsk i tym bardziej po upadku przemysłu. Zdasz ty i podobni tobie pokornie z
                          > tego sobie sprawe, to wtedy zaczna sie przemiany.

                          Ja sobie zdałem sprawę z tego już daaaawno. Jakoś rząd w Warszawie nadal tego
                          nie widzi...

                          > "to co, że nic sobą nie reprezentujemy, ale przynajmniej oplujemy innych",
                          >
                          > "to co, że nie mamy bogactwa elit, wysokiego poziomu kultury, że wszędzie od
                          > ludzi w różnym wieku słychać "ku..", normą jest, że sąsiedzi w każdym wieku
                          > robią sobie imprezy przy hasioku (autentyk), że jest nacharane (to ponoć
                          > tradycja związana z górnictwem, a ściśle z pyłem węglowym osadzającym się w
                          > gardle - jezzzzu.)itd. , ale przynajmniej oplujemy Warszawę"

                          Nie Warszawę tylko rząd, który ma w d..ie cały Górny Śląsk. Nie obrażaj
                          porządnych Warszawiaków!

                          > Na pewno są nieprawidlowosci na lini Wawa - reszta kraju, ale obwinianie jej
                          > za wszystko jest wygodnickie i klamliwe. Żeby na GŚląsku żyło się lepiej,
                          > zmiany trzeba przeprowadzać tutaj wśród ludzi, praca u podstaw przede
                          > wszystkim.

                          Słowa, słowa, słowa...
                          Żadnych konkretów! Poproszę o podanie sposobu na rozwalenie tego marazmu bez
                          zmniejszania zależności od Warszawy. Ludzi szlag trafia, że wyprują sobie flaki,
                          a potem jeden minister z drugim wydają rozporządzenia, które powodują, że cała
                          ich robota idzie w piach...
                          Mieliśmy najlepszą w Polsce kasę chorych. Przyszedł Łapiński i postawił sobie
                          NFZ. No i po co nam te karty chipowe, po co oszczędności i kontrola w naszym
                          oddziele NFZ-tu skoro w Polsce kupują Viagrę na receptach wystawianych 10-latkom?
                          • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 25.07.07, 10:15
                            > Tak? Możesz podać jakiś mój jeden post?
                            gadka o autonomii - populizm 100%

                            > A czy ja kiedyś negowałem fakt, że we Wrocławiu jest lepiej?
                            > Po prostu we Wrocławiu już 15 lat temu pogodzili się ze swoją historią

                            Tylko nie stosunek do historii przynosi dobrobyt, (jeśli już to na odwrót)


                            na Górnym Śląsku zamiast zajmować się promocją wciąż podkreśla się
                            > "odwieczną polskość Śląska"

                            twoj populizm 102%

                            różnie to bywa, w Bytomiu historia konczy sie na '45 roku i nie da sie w niej
                            nawet jakby ktos chcial uniknac Niemcow.


                            > A czy ja kiedyś negowałem fakt, że we Wrocławiu jest lepiej?
                            > Po prostu we Wrocławiu już 15 lat temu pogodzili się ze swoją historią i ją
                            > promują. A na Górnym Śląsku zamiast zajmować się promocją wciąż podkreśla się
                            > "odwieczną polskość Śląska"

                            BRAWO, a więc sam stwierdziłeś, że problem leży w lokalnych głowach, a nie w
                            warszawskim rządzie. Autonimia nie zmieni lokalnych głów, co najwyżej rozluźni
                            więzi z Polską.

                            (vide ostatnia impreza na rynku w K-cach dla
                            > "VIP-ów", którzy nie przyjechali)

                            Bo to ćwoki,

                            >(vide: Tramwaje Śląskie).

                            twoj populizm 102%

                            że niby z kzk tramwajom od razu bedzie lepiej? bu, ha, ha :|
                            Autobusy są KZK i poza tym, że są lokalną instytucją nie różnią się stanem od
                            tramwajów. 820/830 jeżdżą co ok. 10 minut na zmianę co niedość, że jest zbyt
                            rzadko na swobodną komunikację między Bytomiem, a Katowicacmi, to autobusy
                            zawsze(!) ubite są po sufit(a więc potrzebna jest co najmniej z dwóch względów
                            komunikacja co 5 min,a nie 10). Ilu pasażerów na raz trzeba przewieźć, żeby się
                            opłacało? To jakiś złodziejski worek bez dna. Na przystankach rzadko są kioski
                            lub chociaż automaty z biletami, a kierowca autobusu( kursujący nawet tylko po
                            jednym czy dwóch miasatach) ma bilety tylko na miasta... trzy...., no taki
                            pech, taki złodziej.

                            wielokulturowość

                            Tatry, Spisz. osadnictwo niemieckie "na surowym korzeniu": Giewont, Waksmund i
                            wiele innych nazw-śladów, do tego Słowacy, Polacy, Wołosi (wędrujący po
                            karpatach, stąd rumuńskie słowo watra (ogien - zdaje sie) znaczy ognisko po
                            góralsku łemkowsku, a Chorwaci mówią na strażaków "vatrogasci", dochodzący
                            Żydzi; trochę na wschód to samo + Łemkowie, Bojkowie, Ukraincy, Cyganie.
                            Miasta: Lwów, Kraków wielonarodowe(nie chce mi się szczegółów przytaczać).
                            Słowacja: Słowacy, Łemkowie (np rodzice Andego Warhola) Cyganie, Węgrzy,
                            Niemcy, Czesi, Ukraincy, Wołosi, Żydzi, Siedmiogród - mozaika, Bałkany - fakt
                            ciągłych napięć najlepiej świadczy o przemieszaniu
                            O RP nie wspominam bo wiadomo.

                            > To Ty mnie pierwszy zaczepiłeś odpisując na mój post, który nie był skierowany
                            > do Ciebie. Podejrzewam u Ciebie schizofrenię...

                            ty zaczales jatrzyc o autonomii internetowy diagnosto. Napisales post na forum,
                            a nie w prywatnej korespondencji ć....

                            > Porównaj sobie tylko wzrost PKB w Polsce i innych krajach postkomunistycznych.
                            np z Białorusią?

                            Polska, Śląsk są w tym miejscu w jakim są i ich nie przesuniesz, a póki Niemcy
                            będą Bogatsze od nas, będą "Źródłem", póty tereny im bliższe będą bogatsze od
                            terenów dalszych. Czechy będą trochę bogatsze od Polski, Ukraina biedniejsza.

                            Autonomia tego nie zmieni, to tylko populizm.

                            Przykład najlepszego stadionu z zapleczem, dojazdem itp - stadionu Śląskiego,
                            zignorowany przez lenistwo, krótkowzroczność, głupotę prezia Chorzowa najlepiej
                            pokazuje z jakimi ćwokami mamy lokalnie do czynienia. We Wrocku wiedzą jak to
                            się robi, bez pieprzenia o izolacji, autonomii,

                            ty chcesz palisady, żeby chroniła cię i ćwokowatość,
                            dla Wrocławia palisada ograniczałaby rozwój.


                            > Nie Warszawę tylko rząd, który ma w d..ie cały Górny Śląsk. Nie obrażaj
                            > porządnych Warszawiaków!

                            Rząd się zmienia co 5 lat, a autonomia? A może to jednak wina naszych ćwoków,
                            że nie dbają o nasze interesy.

                            Problem górnictwa leżał w prezesach spółek węglowych, którzy zarabiali ogromne
                            pieniadze, a gornictwo zdychalo. Górnicy strajkowali oczywiscie w Warszawie
                            przeciw temu złemu rządowi, a nie przeciw prezesom. Naiwni górnicy rozrobami
                            chronili interesy prezesów spolek. To są dla mnie ćwoki jedni maja w dupie
                            dobrobyt regionu, drudzy są zbyt głupi w swojej masie, żeby zrozumieć co się
                            dzieje, tego autonomia nie zmieni.
                            • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 25.07.07, 13:14
                              Oczywiście możesz sobie zaklinać rzeczywistość, że autonomia to populizm. 102%
                              czy 204... Bez różnicy!

                              Prawda jest jednak taka, że autonomia zdała egzamin już raz na Śląsku (Skarb
                              Śląski opływał w dostatki). I wciąż zdaje egzamin w krajach o wieeele bogatszych
                              niż Polska. Hiszpania, Wielka Brytania, wszystkie państwa federacyjne (dla
                              ułatwienia wymienię parę - USA, Niemcy, Szwajcaria, Belgia i wiele, wiele
                              innych). Właściwie to - biorąc pod uwagę wielkość i system polityczny - w Unii
                              Europejskiej są tylko 2 państwa scentralizowane: Polska i Francja. Czy Francja
                              jest nowoczesnym państwem? Wydaje mi się, że Chirac pokazał już nowoczesność
                              tego państwa i Sarkozy niczego nie będzie w stanie odwrócić. To państwo toczy
                              się w dół od wielu dziesięcioleci. Czy Polska ma iść modelem francuskim czy
                              amerykańskim/niemieckim/szwajcarskim? Chyba nawet nie wypada na to pytanie
                              odpowiadać, nie?
                              Możesz więc pisać sobie na forum, że autonomia jest "be", ale coraz mniej ludzi
                              będzie w to wierzyć.

                              Pozdrawiam i życzę trochę więcej zdrowego rozsądku a mniej "ćwokowego"
                              zacietrzewienia.
                              • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 25.07.07, 17:01
                                Wymieniłeś państwa, w których o autonomicznościach zdecydowały różnice
                                etniczne, i odrębności historyczne, a nie rachunek ekonomiczny.

                                Państwa, które wymieniłeś, w dużej mierze oblane są przez wody i mają "lekkich"
                                sąsiadów.

                                RP była federacyjna - z Litwą, była też federacyjna na zasadzie zgody dziedzin
                                szlacheckich, jak ta "współpraca" się skończyła pokazał Potop Szwedzki, czy
                                Rozbiory.
                                Polska leży między dwiema potęgami.
                                Ponadpokoleniowe czynniki sprawiają, że Rosja zawsze chce na zachód, a Niemcy
                                na wschód (powoli, czy skokami, militarnie, czy ekonomicznie).

                                Rozluźnienie strukturalne Polski ułatwiłoby penetrację niemiecką powodując może
                                w krótszej perspektywie szybkie pieniądze (na które liczysz), w dłuższej
                                niewygodne uzależnienia.

                                Polska jest póki co zbyt słaba gospodarczo, żeby na to sobie pozwolić, a jak
                                będzie silniejsza, to pewnie nie będzie takich głosów.

                                To nie prawda, że coraz więcej ludzi chce autonomii.
                                • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 11:22
                                  dyngos napisał:

                                  > Wymieniłeś państwa, w których o autonomicznościach zdecydowały różnice
                                  > etniczne, i odrębności historyczne, a nie rachunek ekonomiczny.

                                  A Śląsk nie ma odrębnej historii przez 8 wieków????????????????

                                  > Państwa, które wymieniłeś, w dużej mierze oblane są przez wody i mają
                                  > "lekkich" sąsiadów.
                                  > RP była federacyjna - z Litwą, była też federacyjna na zasadzie zgody dziedzin
                                  > szlacheckich, jak ta "współpraca" się skończyła pokazał Potop Szwedzki, czy
                                  > Rozbiory.

                                  Zapominasz tylko, że ta federacyjna Rzeczypospolita była przez 300 lat
                                  największą potęgą na mapie środkowej Europy. Federacyjność tego państwa nie
                                  miała żadnego wpływu na jego późniejszy upadek.

                                  > Polska leży między dwiema potęgami.
                                  > Ponadpokoleniowe czynniki sprawiają, że Rosja zawsze chce na zachód, a Niemcy
                                  > na wschód (powoli, czy skokami, militarnie, czy ekonomicznie).

                                  Zapominasz, że Polska jest częścią największej potęgi w historii Europy jaką
                                  jest Unia Europejska, a Niemcy - wbrew temu co sądzą premier, prezydent i Ty -
                                  to nasi sojusznicy i przyjaciele. Po za tym Polska jest członkiem NATO, więc
                                  nawet jeśli UE by "nawaliła" zawsze można prosić o pomoc Waszyngton.

                                  > Rozluźnienie strukturalne Polski ułatwiłoby penetrację niemiecką powodując
                                  > może w krótszej perspektywie szybkie pieniądze (na które liczysz), w dłuższej
                                  > niewygodne uzależnienia.

                                  Zdefiniuj te niewygodne uzależnienia.

                                  > Polska jest póki co zbyt słaba gospodarczo, żeby na to sobie pozwolić, a jak
                                  > będzie silniejsza, to pewnie nie będzie takich głosów.

                                  Właśnie dlatego by była silna potrzebna jest Polsce gruntowna DECENTRALIZACJA
                                  państwa. Tylko wtedy Polska będzie miała możliwość w stosunkowo krótkim czasie
                                  się wzbogacić i wzmocnić.

                                  > To nie prawda, że coraz więcej ludzi chce autonomii.

                                  Cóż...
                                  Nikt nie karze Ci w to teraz wierzyć. Sam zobaczysz za parę lat...
                                  • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 13:36
                                    > A Śląsk nie ma odrębnej historii przez 8 wieków?
                                    1 miał, ale to już przeszłość. Obecnie nie wiele z tego zostało i jego
                                    odrębność nie jest specjalnie mocniejsza od odrębności Kujaw.

                                    2 podałeś przykłady państw o strukturze ustrojowej składającej się z równych
                                    sobie, autonomicznych części. W Polsce każdy region musiałby więc chcieć tej
                                    autonomii.


                                    > największą potęgą na mapie środkowej Europy. Federacyjność tego państwa nie
                                    > miała żadnego wpływu na jego późniejszy upadek.

                                    Gadaj z ćwokiem.

                                    ja ci piszę, o dwóch poziomach "federacji": Polska-Litwa, oraz zasada
                                    współpracy zgody (sejm) iluś tam szlachciców i magnatów (powiedzmy "federacja
                                    magnacka"), gdzie każdy z nich dysponował wojskiem.

                                    np:
                                    Potop: Radziwiłł wojskiem poparł Szwedów.
                                    1792 i sławetna Targowica, czyli konflikt prywatnych interesów "federatów" i
                                    dalsze rozbiory.

                                    a ty że: Federacyjność tego państwa nie
                                    > miała żadnego wpływu na jego późniejszy upadek.

                                    uff


                                    a Niemcy - wbrew temu co sądzą premier, prezydent i Ty -
                                    > to nasi sojusznicy i przyjaciele.

                                    Słodka jest twoja naiwność.
                                    Na tym poziomie liczy się tylko interes, a "sojusznik" i "przyjaciel" to tylko
                                    wyświechtane słówka i gesty, które do tych interesów się przypina dla ich
                                    lepszego prowadzenia.
                                    O matko! Jak pracowniczka banku się do ciebie uśmiecha oferując nową usługę,
                                    to wierzysz w to, że ona cię lubi, że to twoja "sojuszniczka i przyjaciolka", i
                                    że ta usługa to ogromne twoje szczęście?

                                    >zawsze można prosić o pomoc Waszyngton.

                                    słodki jesteś.
                                    Nie słyszałem, żeby Waszyngton komukolwiek pomagał, no chyba, żeby leżało to w
                                    jego wyraźnym interesie.

                                    > Zdefiniuj te niewygodne uzależnienia.


                                    Nie jest trudne to zrozumieć, ale wymaga wiele pisania.
                                    W skrócie
                                    Bogaty rządzi, a rządzi pod siebie.
                                    To co mogłoby być w interesie Śląska nie musiałoby być winteresie Polski.

                                    Nie znasz powiedzenia: "dziel i rządź"?

                                    twierdzenie, że rozbicie kraju służy jemu dobru to obłudny populizm.

                                    decentralizacja jak najbardziej, ale nawskroś, aż po radę osiedla i tylko w
                                    wewnętrznych sprawach. Każdy robi po swojemu z czasem wypracowywe wzory i jedni
                                    uczą się od drugich, bez centralnych narzutów, bez swiatyni opatrznosci bozej
                                    itp.
                                    • slezan Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 13:41
                                      Ktoś tu chyba nie rozumie, że autonomia i federalizm to dojrzałe oblicza
                                      nowoczesnego decentralizmu. Najbardziej obłudnym populizmem jest twierdzenie,
                                      że pomyślność jednostek zależy od siły państwa, rozumianej jako kumulacja
                                      władzy.
                                      • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 14:20
                                        prawda, nie rozumiem tego w ten sposób.
                                        • slezan Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 14:22
                                          A politolodzy tak to rozumieją.
                                          • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 16:18
                                            "politolodzy czyszczą zęby pastą colgate"

                                            Autonomizacja to tylko połowa drogi procesu decentralizacji.

                                            W przypadku RAŚ chodzi o zagwarantowanie interesów pewnym grupom, które w
                                            Katowicach mogą jeszcze powalczyć, ale w Warszawie się rozpływają i nie są w
                                            stanie się przebić. A więc, nie chodzi tu o wolność jednostki,
                                            likwidowanie "centrum", tylko o "przeniesienie" centrum decyzyjnego do poziomu
                                            w którym "My" możemy już powalczyć.

                                            (Przeniesienie przez decentralizację - na tym etapie autonomizacja jest z
                                            decentralizacją zbieżna, myślę jednak, że kiedy by autonomię osiągnięto szybko
                                            by proces dalszej decentralizacji zastopowano)

                                            Chyba, że możesz mi zagwarantować, że RAŚ niesie ze sobą idee "związku wspólnot
                                            mieszkaniowych" i "debiurokratyzację". Zasadę typu: "wiem ile płacę i na co
                                            płacę podatek - więc wymagam" w stosunku do każdego obywatela. Póki co myślę,
                                            że RAŚ ma dość typowe zapędy centralistyczne, tylko na osiągalnym przez niego
                                            poziomie
                                            • slezan Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 16:23
                                              Gdybyś mógł swoje przypuszczenia podeprzeć konkretami (cytaty, działania)
                                              dyskusja byłaby możliwa. Ciężko polemizować nie znając podstaw hipotez.
                                              • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 16:36
                                                czyli nie zaprzeczasz, że tak jest?
                                                • slezan Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 17:30
                                                  Pytam na czym opierasz swoje przypuszczenia. A ustosunkuję się do hipotezy,
                                                  kiedy poznam Twoje argumenty. Może będą na tyle przekonujące, że będę zmuszony
                                                  przyjąć Twoją opinię.
                                                  • ruban Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 19:21
                                                    Dopuki w programie R.A.S nie będzie mowa o społeczeństwie obywatelskim z
                                                    wyraźnymi PUNKTAMI jak do tego dojść doputy nie uwierzę w te hasełka.
                                                  • slezan Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 23:05
                                                    O obywatelskości jest mowa nawet w statucie RAŚ (cel statutowy: Kształtowanie i
                                                    rozwijanie wśród ludności Śląska aktywnej postawy obywatelskiej, sprzyjającej
                                                    powstawaniu poczucia pełnego włodarzenia i współodpowiedzialności za swoją
                                                    ojczyznę). Naiwnością jest sądzić, że drogę do społeczeństwa obywtelskiego
                                                    można zadekretować w punktach.
                                                    Nie sądzisz, że Twoja postawa jest właśnie przykładem antyobywatelskiej
                                                    obstrukcji? Głowną bariera w kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego jest
                                                    wszechobecna nieufność i podjerzliwość wobec współobywateli. Takiej postawie
                                                    dałeś właśnie wyraz. Twoim prawem jest oczywiście nie ufać społecznie
                                                    działającej organizacji. Brak wskazania konkretnych przyczyn tego braku
                                                    zaufania jest już jednak świadectwem niezrozumienia tego, czym jest owa
                                                    postulowana obywatelskość.
                                                  • ruban Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 26.07.07, 23:45
                                                    1.Widzisz w 89 i 91 naczytałem się takich haseł w powyżej czubka nosa. W tym
                                                    czasie tyg. Solidarność nie pisał nic innego tylko o "aktywnej postawie
                                                    obywatelskiej, sprzyjających powstaniu poczucia pełnego włodarzenia i
                                                    współodpowiedzialnośći za swoją ojczyznę" i jeszcze piękniejsze hasła i ani
                                                    jednego konkretu. Posiadam kilkanaście pierwszych egzemplarzy Solidarności więc
                                                    wiem co piszę w tym pierwszy z 3.IV.1981r.I co z tego zrealizowano - NIC!!!!!
                                                    2.Nie wierzę partiom, które dzielą społeczeństwo (żle się to kojarzy).Mówię o
                                                    tzw. "dołach" (co widać na tym forum i nie tylko) pomimo, że Gorzelik łagodzi
                                                    obyczaje, a jeżeli jego zabraknie to kto dojdzie do głosu ???
                                                    3.Jeżeli chcesz konkretów to wejdż na link w "Errata"
                                                    4.Podałem Ci powody mojej nieufności i podejrzliwości.
                                                  • slezan Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 26.07.07, 23:57
                                                    Niestety, to co piszesz trąci populizmem w wydaniu Samoobrony. Konkretny krok
                                                    ku społeczeństwu obywatelskiemu postulowany przez środowiska solidarnościowe i
                                                    zrealizowany po 1989 roku to utworzenie samorządu gminnego. Pomijam już takie
                                                    detale jak wolność gospodarcza czy możliwość swobodnego podróżowania poza
                                                    granice RP, bez których trudno wyobrazić sobie wspólnotę obywateli.
                                                    A straszenie anonimowymi dołami jest niepoważne podobnie jak zarzuty w stylu -
                                                    ludzie na mieście mówią, że pan kradnie i w dodatku bije żonę.
                                                  • ruban Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 27.07.07, 00:08
                                                    1.Ależ ja piszę o spłeczeństwie obywatelskim. Czy wprowadzenie wolnego rynku i
                                                    samorządu bez własnych pieniędzy to Ci wystarczy - bo mnie nie.
                                                    2.Możliwość podrózowania to - U.E.
                                                    3.To krasnoludki wypisują na forum (tym i R.A.Ś.) Gorole won, zagłymbie do
                                                    kieleckiego itd, itp.
                                                  • slezan Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 27.07.07, 00:17
                                                    A jak wyobrażasz sobie społęcześńtwo obywatelskie bez wolności gospodarczej?
                                                    Proponuję lekturę ustaw samorządowych - przekonasz się, że samorządy jakieś
                                                    pieniądze jednak mają. Przede wszystkim jednak gminy mają osobowość prawną.
                                                    Istmnieje coś takiego jak własność komunalna a nie jednolita własność
                                                    państwowa. Wydaje mi się, że nie ogarniasz skali zmian.
                                                    MOżliwość podróżowania to nie żadna UE, ale paszport w domu, a nie wydawany za
                                                    każdym razem przez MO.
                                                    A gdzie dowody, że autorzy tych wpisów to owe doły RAŚ? Idąc tym tokiem
                                                    należałoby ubezwłasnowolnić całe polskie społeczeństwo z powodu pojawiających
                                                    się na forach szownistycznych wpisów. Odnosze się tu do hasła "gorole won", bo
                                                    kontestowanie podziału administracyjnego mieści się w kanonach demokracji.
                                                  • ruban Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 27.07.07, 00:31
                                                    Możliwość podrozowania po U.E. bez paszportów to był warunek wejścia !!!!
                                                    Spróbuj jechać bez paszportu np: do Turcji (ostatno wyrabiałem cholery można
                                                    dostać)
                                                    Wejdż na link w "Errata" tam są szczególy.
                                                    Wejdż na forum R.A.S. to sobie poczytasz. Nie mówię, że NIE WOLNO ponieważ mamy
                                                    coś w rodzaju demokracji tyko, że takie głosy pojawają się głównie na forum
                                                    R.A.S., a to o czymś świadczy.
                                                  • slezan Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 27.07.07, 00:43
                                                    Kązdy obywatel po uiszczeniu opłaty może otrzymać paszport, uprawniający do
                                                    wielokrotnego przekraczania granicy w okresie swojej ważności. Nie musi zdawac
                                                    go po powrocie z wojaży, nie musi ubiegać się w trydbie decyzji uznaniowej. Czy
                                                    muszę Ci przypominać jak wyglądało to w PRL?
                                                    Twierdzenie, jakoby takie głosy pojawiały się głównie na forum RAŚ, jest
                                                    mijaniem się z prawdą. Na forum RAŚ jest ich zdecydowanie mniej niż np. na
                                                    forach GW. Stanowią absolutny margines.
                                                  • ruban Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 27.07.07, 00:53
                                                    Mówił dziad do obrazu..
                                                    Wejdż wreszcie na ten link i przeczytaj dyskusję (trochę tego jest ).Może wtedy
                                                    zrozumiesz oczym piszę i nie tylko ja.
                                                  • slezan Re: Czy Ty żyjesz na księżycu ??? 27.07.07, 01:03
                                                    Kiedy ta dyskusja to dla mnie truizmy. Wszystko mieści się w postulatach RAŚ.
                                                    Nie jest jednak prawdą, że niczego w tym kierunku nie zrobiono po 1989 roku.
                                                  • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 27.07.07, 00:04
                                                    slezan napisał:

                                                    > Pytam na czym opierasz swoje przypuszczenia. A ustosunkuję się do hipotezy,
                                                    > kiedy poznam Twoje argumenty. Może będą na tyle przekonujące, że będę
                                                    zmuszony
                                                    > przyjąć Twoją opinię.



                                                    Zrozumiesz mnie dosłownie jeśli napiszę, że nie mam teraz czasu szukania po
                                                    necie cytatów? Ten temat powinien powisieć trochę, więc jeszcze się odniosę.

                                                    ja jednak pierwszy zagadnałem ciebie o czysto obywatelską postawę RAŚ, masz
                                                    dowody, że tak nie jest?
                                                  • slezan Re: Wojewoda się uczy :))) 27.07.07, 00:06
                                                    Może i mam, ale nie zwykłem udowadniać, że ktoś nie jest wielbłądem. Ciężar
                                                    dowodu spoczywa na tym, kto stawia zarzuty. Dlatego poczekam na Twoje argumenty.
                                            • ruban Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 16:32
                                              Jest to typowa "choroba" całej "klasy politycznej" w Polsce - dlatego, że
                                              istnieją ku temu warunki !!
                                              Powody tego wyjaśnia (w pewnej mierze) dyskusja - link znajduje sie w "Errata"
                                    • eichendorff Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 15:19
                                      dyngos napisał:

                                      > > A Śląsk nie ma odrębnej historii przez 8 wieków?
                                      > 1 miał, ale to już przeszłość. Obecnie nie wiele z tego zostało i jego
                                      > odrębność nie jest specjalnie mocniejsza od odrębności Kujaw.

                                      Tak?? Dlaczego w takim razie pisałeś wcześniej o UPRZEMYSŁOWIENIU Śląska? To
                                      jest jego specyfika! Dlatego wobec Śląska potrzebne są inne metody rządzenia
                                      (autonomia) niż do reszty Rzeczypospolitej.
                                      O odrębności kulturowej nie wspominam nawet, bo musiałbyś iść do biblioteki i
                                      wypożyczyć Bieniasza, Wańka, Kuczoka, Janoscha czy wreszcie - mojego idola -
                                      Eichendorffa...

                                      > 2 podałeś przykłady państw o strukturze ustrojowej składającej się z równych
                                      > sobie, autonomicznych części. W Polsce każdy region musiałby więc chcieć tej
                                      > autonomii.

                                      Hiszpania, Wielka Brytania - tam różne "kraje związkowe" nie mają takiego samego
                                      poziomu decentralizacji. Możesz wprawdzie spróbować udowodnić tezę, że te dwa
                                      państwa nie są państwami nowoczesnymi, ale coś mi się widzi, że z powodu braku
                                      merytorycznych argumentów znów zaczniesz "ćwokować"...

                                      > ja ci piszę, o dwóch poziomach "federacji": Polska-Litwa, oraz zasada
                                      > współpracy zgody (sejm) iluś tam szlachciców i magnatów (powiedzmy "federacja
                                      > magnacka"), gdzie każdy z nich dysponował wojskiem.
                                      >
                                      > np:
                                      > Potop: Radziwiłł wojskiem poparł Szwedów.
                                      > 1792 i sławetna Targowica, czyli konflikt prywatnych interesów "federatów" i
                                      > dalsze rozbiory.

                                      Prywata to nie decentralizacja. Równie dobrze mógłbyś nazwać to co dzieje się
                                      ostatnio w ławach poselskich i rządowych decentralizacją. Wtedy potrzebowali
                                      prywatnych armii. Teraz wystarczą im immunitety poselskie. I tak się obławią...

                                      > Słodka jest twoja naiwność.
                                      > Na tym poziomie liczy się tylko interes, a "sojusznik" i "przyjaciel" to tylko
                                      > wyświechtane słówka i gesty, które do tych interesów się przypina dla ich
                                      > lepszego prowadzenia.
                                      > O matko! Jak pracowniczka banku się do ciebie uśmiecha oferując nową usługę,
                                      > to wierzysz w to, że ona cię lubi, że to twoja "sojuszniczka i przyjaciolka",
                                      > i że ta usługa to ogromne twoje szczęście?

                                      Na całym świecie interesy załatwia się po to by obie strony zarobiły. Tylko w
                                      Polsce nikt nie załatwia żadnych interesów bo boi się, że druga strona chce go
                                      "wydymać". Dlatego polska gospodarka prezentuje sie tak a nie inaczej...

                                      > słodki jesteś.
                                      > Nie słyszałem, żeby Waszyngton komukolwiek pomagał, no chyba, żeby leżało to w
                                      > jego wyraźnym interesie.

                                      Uważasz, że silna Polska nie leży w interesie Waszyngtonu?

                                      > Nie jest trudne to zrozumieć, ale wymaga wiele pisania.
                                      > W skrócie
                                      > Bogaty rządzi, a rządzi pod siebie.
                                      > To co mogłoby być w interesie Śląska nie musiałoby być winteresie Polski.

                                      To twierdzenia wymyślają ci, którzy wolą siedzieć z założonymi rękami i patrzeć
                                      jak inni ciężko pracują niż samemu wziąć się do roboty. I potem tego co
                                      "zapiernicza" po kilkanaście godzin dziennie zwyzywać od złodziei...

                                      > twierdzenie, że rozbicie kraju służy jemu dobru to obłudny populizm.

                                      Na temat obłudnego populizmu odpisał Ci już Slezan.

                                      > decentralizacja jak najbardziej, ale nawskroś, aż po radę osiedla i tylko w
                                      > wewnętrznych sprawach. Każdy robi po swojemu z czasem wypracowywe wzory i
                                      > jedni
                                      > uczą się od drugich, bez centralnych narzutów, bez swiatyni opatrznosci bozej
                                      > itp.

                                      A kto Ci powiedział, że autonomia Śląska zatrzyma się na etapie Katowic/Opola.
                                      Maksymalnie dużo, ile się tylko da, prerogatyw i źródeł finansowania zostanie
                                      przekazanych jak najniżej do powiatów, gmin, aż po rady osiedla...
                                      • dyngos Re: Wojewoda się uczy :))) 26.07.07, 23:46
                                        > Tak?? Dlaczego w takim razie pisałeś wcześniej o UPRZEMYSŁOWIENIU Śląska? To
                                        > jest jego specyfika! Dlatego wobec Śląska potrzebne są inne metody rządzenia
                                        > (autonomia) niż do reszty Rzeczypospolitej.

                                        Czyli proponujesz getto. Monolit(nawet ziemia potrzebuje różnorodnego zasiewu,
                                        żeby nie wyjałowieć, nijak to się ma do twojej pielęgnacji wielokulturowości.
                                        Czyli Dąbrowa G też wchodzi w twoją w autonimię? Czyli Ujazd nie? Skoro to
                                        takie proste czemu Górale nie chą autonomii zwłaszcza od Kaszubów? BO TO JEDNAK
                                        TROCHĘ ZA MAŁO!
                                        > O odrębności kulturowej nie wspominam nawet, bo musiałbyś iść do biblioteki i
                                        > wypożyczyć Bieniasza, Wańka, Kuczoka, Janoscha czy wreszcie - mojego idola -
                                        > Eichendorffa...

                                        Oni wzbogacają, a nie dzielą. Niestety, szkoda, że większość Ślązaków nie ma o
                                        nich pojęcia.


                                        > Hiszpania, Wielka Brytania - tam różne "kraje związkowe" nie mają takiego
                                        sameg
                                        > o
                                        > poziomu decentralizacji. Możesz wprawdzie spróbować udowodnić tezę, że te dwa
                                        > państwa nie są państwami nowoczesnymi

                                        jeżli nawet są staroświeckie, ale skuteczne to nie trzeba zmieniać. Ich
                                        zachodnioeuropejskie, oceaniczne granice sprawiły, że stały się jądrami Nowego
                                        Świata - mniej więcej po pół, więc jakotakie nie mają egzystencjalnych
                                        strachów. Dodatkowo leżą na zachodnim zadupiu i są oblane wodami, tak, że
                                        bezpieczeństwo ich granic jest trwałe jak toruńskie pierniki.

                                        Polska niestety taka nie jest, o czym może świadczyć pierwszy lepszy
                                        historyczny pokaz slajów.

                                        > Prywata to nie decentralizacja.

                                        Właśnie beszczelność prywaty spowodowana była wylazłą spod kontroli
                                        decentralizacją.

                                        >Równie dobrze mógłbyś nazwać to co dzieje się
                                        > ostatnio w ławach poselskich i rządowych decentralizacją

                                        to są ćwoki, ale dalej funkcjonują w ramach jednolitego państwa.


                                        > Uważasz, że silna Polska nie leży w interesie Waszyngtonu?

                                        Polska jest dla USA (samo twierdzenie Waszyngton, Warszawa, Moskwa jako
                                        synonimy państw, których one są stolicami dobitnie pokazuje centralizm)
                                        pionkiem do "walki", konkurencji z Rosją, pewnie silniejsza Polska jest trochę
                                        lepsza, ale ogólnie USA ma więcej pionków do szachowania Rosji, Polskę można
                                        ewentualnie - zwłaszcza jak zacznie kaprysić - poświęcić (co trochę w innych
                                        kompilacjach pokazał wstęp i zakończenie II Wojny Światowej), że Polska jest
                                        dla nich mało ważna najlepiej pokazuje problem wiz.



                                        > A kto Ci powiedział, że autonomia Śląska zatrzyma się na etapie Katowic/Opola.
                                        > Maksymalnie dużo, ile się tylko da, prerogatyw i źródeł finansowania zostanie
                                        > przekazanych jak najniżej do powiatów, gmin, aż po rady osiedla...


                                        Czy to znaczy, że RAŚ realizuje się programowymi kontaktami z UPR, a
                                        przynajmniej (na początek) z PO?
    • Gość: yaa Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 11:54
      i dobrze, po co komu jakiś moloch.. Silesia - też mi coś
    • Gość: toro Dąbrowa nie chce do Silesii IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 11:58
      Jestem z Dąbrowy i nie chcę być częścią żadnej "Silesii". Sami sobie dobrze
      radzimy, nie chcemy być razem z jakimiś dziurami jak Katowice, Bytom i inne
      podupadłe "miasta"- slumsy. Przyczepcie się do kogoś innego.
      • Gość: troja Re: Dąbrowa nie chce do Silesii IP: *.igf.edu.pl 23.07.07, 14:20
        zaś dąbrowa coś sie tak na te slumsy uczepili przecież ta wasza dabrowa to tylko
        wrzód na zagłębiu smród i brud i jeszcze ten wasz pomnik w centrum waszego
        miasta zróbcie coś z tym wreszcie
      • Gość: hmmm Re: Dąbrowa nie chce do Silesii IP: *.kat.3s.pl 25.07.07, 21:57
        co ciekawe, rano jadąc 801 z Dąbrowy do Katowic szpilki nie da się wcisnąć,
        a jeszcez ciekawsze, powrotny 801 w tych godzinach, to normalnie 5 osób na
        krzyż razem z kierowcą. Cos widzę ciągnie do tych slamsów.
        O najdroższym dąbrowskim urzędzie miejskim w Polsce chyba juz każdy wie.
        PS.
        Lubię Dąbrowę, a ale Twoje teksty są żałosne.
    • Gość: tolek Chcielim dobrze, a wyszło nam......jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 13:20
      Takiśmy to mądry i roztropny NARUT :-))))))
    • Gość: rozsądny i bardzo dobrze - za chamstwo! IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.07, 14:33
      Za chamskie zgórnośląszczanie, ot, po prostu. Bo szkoda więcej pisać.
    • Gość: Tonda Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:43
      Jak coś ma zależeć od tego ślimoka Dorna, to lepiej z tego zrezygnować od razu.
    • Gość: he nic z tego nie będzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 15:07
      nic z tego nie będzie,
      tak samo jak nigdy nie wyremontuje się linii tramwajowych.
      To jest jakiś symptom niemoctwa.
      PS A GW katowicka już konkurs na logo przeproweadziła, lubi się kreować
      rzeczywistość, co? A nie lepiej było tory tramwajowe w czynie prostować:)))))))
    • Gość: TOSHAV ARI moje zdanie IP: *.host248.netvision.net.il 23.07.07, 18:08
      Zaglebie niech sie w to nie miesza bo szkoda tego regionu.
      Tu widac nienawisc do Zaglebia, ten region zasluguje na cos lepszego a nie
      aglomeracje ze slazakami.
      • almanzor00 Re: moje zdanie 23.07.07, 18:24
        aglomeracja śląska jako wspólne działanie jest potrzeban naszemu regionowi jak
        woda na ten upał, tylko problem w poziomie rozumienia współpracy wśród naszych
        śląskich elit którym ta idea jest tak bliska jak Alfa Centauri
    • fyrlok Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 19:01
      BEZ ZAGLEBIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      TO NIE SLASK I BASTA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • fyrlok Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 19:42
      www.youtube.com/watch?v=moPFCBSxY6Q&mode=related&search=
      Witomy na slonskim Slonsku !
    • fyrlok Re: Sprawa Aglomeracji Śląskiej utknęła w miejscu 23.07.07, 19:54
      Bardzo wazni polscy politycy
      wypowiadaja sie o Slaskiej Aglomeracji :
      www.youtube.com/watch?v=BlWFo4mQg0U
    • ruban Re: 84 % spoleczeństwa chce aglomeracji - 23.07.07, 20:41
      somda na stronach U.W. To jest jedyny i najważniejszy argument - wystarczy !!
      • holtze pis przestraszyl sie silnej aglomeracji! 23.07.07, 22:59
        pis przestraszyl sie silnej aglomeracji!

        teraz cala nadzieja w pietrzykowskim i w uszokach. macie szanse odzyskac twarz
        panowie. przegraliscie euro. nie zrobcie tego samego z aglomeracja.

        na dodatek tworzac aglomeracje odzyskacie szanse na mistrzostwa!
        powodzenia

        gzm - pierwszy dobry krok juz zrobiliscie!

        pl.wikipedia.org/wiki/GZM
        • ruban Re: pis przestraszyl sie silnej aglomeracji! 24.07.07, 19:47
          Trochę za głośni są ludzie pokroju Giertycha (zagrożona tożsamość polska
          wejściem do U.E.), a za mało słychać tych normalnych.
          • ruban Re: Dla wyjaśnienia To jest analogia !!! 24.07.07, 19:50
            j.w.
          • Gość: buban Re: pis przestraszyl sie silnej aglomeracji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 09:58
            ruban napisał:

            > Trochę za głośni są ludzie pokroju Giertycha (zagrożona tożsamość polska
            > wejściem do U.E.), a za mało słychać tych normalnyc

            Więc według ciebie jak ktoś mówi że zagrożona jest tożsamość śląska i trzeba przywrócić autonomie to jest nienormalny ? :)
            • Gość: Ruban Re: pis przestraszyl sie silnej aglomeracji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:25
              Mylisz pojęcia i spłycasz problem :
              1.Autonomia to system zarzadzania (rodzaj decentralizacji) i nie ma nic
              wspólnego z tozsamością (jakąkolwiek).Co nie znaczy, że zwolennicy atonomii
              wykorzystuja często hasła zwiazane z tozsamością.
              2.Nie należy fetyszyzować tożsamości, która powinna być PRYWATNĄ sprawą każdego
              człowieka, a już na pewno nie wolno jej narzucać innemu(co często zdarza się na
              tym forum - Giertych!!! ). Jeżeli jest zagrożona tzn, że nie jest pielęgnowana
              tam gdzie powinna czyli w domach !!!!!!
    • Gość: hej kolchoznicy Nowy kolchoz "Slask" IP: *.ip.secureserver.net 24.07.07, 08:06
      tylko komuchy popieraja aglomeracje, utknela w martwym punkcie no i okay,
      trzeba ja spuscic do konca zeby juz nie wyplynela. Choc bedzie to nielatwe bo
      g.. zawsze na wierzch wyplywa :D
      • Gość: tuptuś Popieram Twoją opinię, to miała być przechowalnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:30
        Popieram Twoją opinię, to miała być przechowalnia (mam na myśli administrację i
        urzędy z tym związane)dla beztalencia i wyjątkowych psujów, którzy mieli okazję
        załapać się na dłuższe i szkodliwe rządzenie.

        Takim pierwszym z brzegu nieudacznikiem, którego celem jest własna klasa (PO) i
        własna kasa (szmal), jest dotychczasowy i długoletni (15 lat)prezydent Gliwic.
        Podczas gdy wszystkie mniejsze i ubogie miasta (jak chociażby Bochnia i Brzesko)
        mają swoje obwodnice, ten gałgan i ladaco, poprzestał jedynie na obiecywaniu
        tych różnorakich obwodnic.
        Jedynie nakład lokalnych gazet zwiększał się w momencie gdy o tym rozpisywano
        się z okazji wyborów.
        Teraz jednak lokalna inicjatywna opozycja (bynajmniej nie PiS, a stowarzyszenie)
        postanowiła Frankiewicza rozliczyć, i przerwać mu kolejne eksperymenty niszczą
        ce miasto.
        No i szuka karlus roboty gdzie się da, bo na Politechnice już go nie chcą (zero
        dorobku naukowego- mimo wieku ponad 55 lat itp itd etc).
    • Gość: normalny Jaworzno leje na Hanysowo IP: *.net 26.07.07, 08:25
      tylko buraki popieraja aglomeracje

      MALOPOLSKA RULEZ
      • ruban Re: Jaworzno leje na Hanysowo 26.07.07, 23:14
        Gość portalu: normalny napisał(a):

        > tylko buraki popieraja aglomeracje
        >
        > MALOPOLSKA RULEZ

        Dziękuję za ten post !!! Teraz widać najlepiej komu i dlaczego zależy, żeby
        aglomeracja nie powstała. Ciekawe ile płaci krakówek i warsiafka przeciwnikom
        integracji regionu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka