Dodaj do ulubionych

Co starano sie zatuszowac w Katowicach?

04.01.08, 14:46
Jesienia 1997 pani Ewa Betkowska zaczela segregowac zbiory akt,
przeznaczonej do rozbiorki kopalni Klimontow w Sosnowcu, aby
przygotowac je do przekazania archiwum miasta Katowic. Zapewne
zadne ciekawe zajecia dla mlodej dyplomowanej bibliotekarki. W koncu
czekalo na nia w piwnicy budynku adminiatracji 40.000 akt. Pewnego
dnia dokonala odkrycia, ktore wcale nie pasowalo do tego typowego
obrazu zakurzonych kopalnianych dokumentow.

Akta ponad 14.000 niemieckich robotnikow przymusowych.

Ku jej zdziwieniu znalezione dokumenty byly pomimo ich wieku w
dobrym i w porzadku utrzymanym stanie: Drewniane skrzynki z
tysiacami wkladek kartotekowych i wiele skrzynek z napisem UNRA, w
ktorych znajdowaly sie mikrofilmy. Po krotkim obejrzeniu zdala sobie
sprawe, ze chodzi tu o w biurokratycznym porzadku udokumentowany los
ludzi: O prawie 14.000 niemieckich robotnikow przymusowych, ktorzy
od 1945 do 1949 zostali zmuszeni do pracy w kopalniach w Zaglebiu
Dabrowskim. Kartoteki skrzetnie oddaja dane wiezniow: Nazwisko, date
i miejsce urodzenia, zawod lub stopien, obywatelstwo, narodowosc,
(koncentracyjny) oboz „mateczny“, stan zdrowia szacowany przez
lekarzy obozowych przy przekazaniu. W wiekszosci chodzilo o
zolnierzy Wehrmachtu, z obozow Schneidenmühl (Pila) i Sagan (Zagan).
Oprocz nich byli tam starcy, kobiety i szesnastolatkowie, wszyscy
Gornoslazacy, z obozow „matecznych“ Lamsdorf (Lambinowice) ,
Swientochlowitz (Swietochlowice), Myslowitz (Myslowice) i Jaworzno,
ktorzy zostali tutaj przywiezieni do niewolniczej pracy pod ziemia.
Listy uwzgledniaja minimum 1.000 nazwisk ofiar smiertelnych, wraz z
podaniem powodu smierci (utrata sil, choroba, zawal, „proba
ucieczki“) jak i detaliczny opis miejsca szesciu masowych grobow,
ktore zostaly uwzglednione na dodanej mapie.

Pani Betkowska chyba nie bez powodu nie wybrala wytyczonej drogi
sluzbowej, ktora by ja doprowadzila do Archiwum Panstwowego, tylko
26.06.1998 spotkala sie z Dietmarem Brehmer,
przewodniczacym „Deutsche Arbeitsgemeinschaft“ Versöhnung und
Zukunft“/“Niemieckie Stowarzyszenie Robocze – Pojednanie i
Przyszlosc“. To male stowarzyszenie w Katowicach, ktore oddzielilo
sie w 1990 od „Deutsche Freundschaftskreis“ (DFK) publikowalo w
woj. slaskim (katowickim) wlasna gazete i nadawalo cotygodniowa
audycje radiowa, stalo sie znane poprzez rehabilitacje bylych
wiezniow, ktorzy dostali sie do polskich obozow, oraz szczegolnie
poprzez starania o uzyskanie rent dla bylych zolnierzy Werhrmachtu.
Wedlug Betkowskiej, ktorej ojciec przed zmiana systemu byl
wplywowym „zolnierzem“ partyjnym, rodziny poszkodowanych mialy w
kazdym wypadku dowiedziec sie, co sie stalo z ich krewnymi. Brehmer
chcial poinformowac „Suchdienst des Deutschen Roten
Kreuzes“/“Placowke Poszugiwawcza Niemieckiego Czerwonego Krzyza“.
Mieli byc tez wlaczeni historycy, aby fachowo zbadac materialy.
Poinformowal on tez Archiwum Panstwowe o znalezisku, ktore mu
przekazala „nie znana osoba“.

29 czerwca odbyla sie w Katowicach z udzialem Brehmera konferencja
prasowa i nie bez sukcesu zaprezentowal on materialy. Masowo, jak
przytacza „Gazeta Wyborcza“, mieli sie Gornoslazacy telefonicznie i
pisemnie zglaszac, by otrzymac informacje o zaginionych krewnych.
Dwanascie dni pozniej pojawili sie nagle przedstawiciele Archiwum
Panstwowego,
prokuratury i UOP-u i podczas osmio-godzinnej rozmowy z Brehmerem
zazadali natychmiastowego wydania kartotek, mikrofilmow i oprocz
tego nazwiska „tajemniczej informatorki“. Aby nie narazac
Betkowskiej stowarzyszenie zgodzilo sie na wspolprace i bylo
zmuszone wydac materialy szefowi Archiwum Panstwowego Zygmuntowi
Partyce.

Od tej pory zaczyna sie ciekawa zabawa w ciuciubabke: 13 lipca
prokuratura informuje, ze doliczono sie 10.613 kartotek, prawie o
3.000 mniej niz tydzien wczesniej stwierdzilo kilku czlonkow grupy
roboczej. UOP tlumaczyl swoje niecodzienne zainteresowanie
zabezpieczeniem kartotek tym, ze „“skradzione“ kartoteki musza byc
chronione przed ich zniszczeniem (przez Brehmera)“. W prasie Partyka
nazywa propozycje Brehmera, poddac materialy weryfikacji
poprzez „komisje“ jako „smieszna“. Inna propozycje Brehmera,
opublikowanie listy ofiar, podobnej do „listy katynskiej“, „aby
rodziny ofiar w koncu mialy pewnosc“ Archiwum Panstwowe odrzuca z
twierdzeniem, ze paragraf dotyczacy ochrony danych zabrania
udostepnienia nazwisk zabitych; znow urzad zajmujacy sie miedzy
innym przestrzeganiem ochrony danych osobowych twierdzi, ze takiego
paragrafu nie ma. W miedzyczasie rzecznik AP dal pytajacym
dziennikarzom do zrozumienia, ze materialy nie sa do wgladu.
Najpierw Archiwum Panstwowe musi wyznaczyc miejsce (na materialy) i
kartoteki skrupulatnie zbadac – i to moze trwac. Juz przed kilku
laty otrzymano listy pochodzace z trzech gornoslaskich archiwow
kopalnianych (Kleofas z Katowic, Makoszowy z Zabrza i Ziemowit z
Ledzin) z nazwiskami 22.000 robotnikow przymusowych, ktore po dzien
dzisiejszy nie zostaly przez Archiwum Panstwowe opracowane. W
miedzyczasie okazuje sie, ze UOP juz na poczatku lipca, jeszcze
przed wizyta u Brehmera, przedstawia wszystkie dokumenty
prokuraturze razem z danym osobowymi „tajemniczej informatorki“ jak
i wieloletniego miejsca magazynowanych skrzyn, ktore do ich
odnalezienia przez Betkowska nawet nie byly znane administracji
kopalnii.

Zamachy na „Arbeitsgemeinschaft Versöhnung und Zukunft“/“Grupe
Robocza Pojednanie i Przyszlosc“.

Do tej pory oficjalna wersja brzmiala: Archiwum Panstwowe zlozylo w
prokuraturze zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa w nastepstwie
czego zostal o tej sprawie powiadomiony UOP. Dlaczego wlasnie
bibliotekarze mieli powiadomic UOP jest jak na razie objete
tajemnica. W miedzyczasie prokuratura postawila zarzuty Betkowskiej.
Miala ona zataic i ukryc dokumenty. Grozilo jej do dwoch lat
pozbawienia wolnosci. Rozprawe zaplanowano na 24 lutego (1999). W
przeddzien wieczorem Brehmer probowal podczas swojej niemiecko-
jezycznej audycji na lamach Radia Katowice zwrocic uwage na te
dziwne wydarzenia – kilka godzin pozniej wrzucono do pomieszczen
biurowych bombe zapalajaca. Policja kryminalna bez sledztwa
przypisala ten zamach do kilku innych prob podpalenia, ktore
dotknely kilka dni wczesniej inne instytucje. Jednak czy istnieje
zwiazek miedzy zamachem na male stowarzyszenie i „waznymi
instytucjami“, jak filia najwiekszego banku regionalnego, ktore byly
zwiazane z likwidacja przemyslu weglowego i bedacego jego
konsekwencja redukcja dziesiatek miejsc pracy? Albo UOP maczal w tym
swoje palce i wykorzystano przypadkowa serie podpalen? Mialo byc to
ostrzezenie dla Brehmera przed jego dalszymi publicznymi akcjami?
Albo chciano zniszczyc kopie list, ktore przed konfiskata sporzadzil
Brehmer w nocnej akcji? W lokalnych mediach krazyly podejzenia, ze
UOP i poprzedzajace go komunistyczne instytucje od poczatku
wykorzystywaly tozsamosc zmarlych i zamordowanych wiezniow, aby
swoich agentow w bezpieczny sposob przerzucac do Republiki
Federalnej Niemiec.

cdn..
Obserwuj wątek
    • chrisraf Re: CD 04.01.08, 14:49
      Kamuflaz dla polskich agentow?

      Piwnice administracji w Klimontowie mogly juz od 1945 roku sluzyc
      jako miejsce konspiracyjne, ktore przypadkowo znalazla Ewa
      Betkowska. Swiadczyly by o tym skrzynki z napisem UNRA, ktore
      musialyby pochodzic z lat 45-46. Sad rejonowy w Sosnowcu skazal
      Betkowska za „male“ wykroczenie na kare pieniezna i pokrycie kosztow
      sadowych. Jednak ani Betkowska, ani Brehmer nie pozostawili sprawy
      samej sobie. W obszernym wywiadzie prasowym z Dietmarem Brehmerem
      Gazeta Wyborcza w swoim ogolnokrajowym wydaniu informowala na
      poczatku marca 1999 czytelnikow o podejrzanych wydarzeniach. 11
      kwietnia 1999 renomowany zachodnioniemiecki ARD-Weltspiegel
      wytrasmitowal reportarz o Ewie Betkowskiej. Do tego podczas swojej
      tygodniowej audycji radiowej o najlepszej godzinie, wieczorem po
      wiadomosciach, Brehmer mowil caly czas o kartotekach. Bylo to za
      duzo? Niecale dwa miesiace po zamachu do biura stowarzyszenia
      dokonano wlamania. Zabrano ze soba obydwa komputery, co
      uniemozliwilo wydanie nastepnego numeru
      czasopisma „Hoffnung“/“Nadzieja“ i podczas nastepnej audycji
      radiowej dotychczas przygotowane materialy nie mogly pojsc w eter.

      W cieniu innych dziwnych wydarzen w Katowicach wydaje sie sprawa
      kartotek pasowac do calosci ukladanki.

      Gdy w 1997 kilka organizacji zorganizowalo wiec przed domem
      zamieszkiwanym przez pulkownika MO Czeslawa Geborskiego, oskarzonego
      o ludobojstwo, swiadkowie z wielkim zdziwieniem obserwowali szybkosc
      dzialania katowickiej policji. Jednak jej akcja nie byla wymierzona
      w bestie z Lambinowic, lecz.... w demonstrujacych. W mgnieniu oka
      uporano sie z ludzmi, ktorzy chcieli zwrocic uwage na
      tego „zasluzonego“ morderce. Drugim VIP-em katowickiej komendy byl
      Salomon Morel. Takze on byl osoba „nienaruszalna“. Kto z aparatu ich
      kryl? Jak brzmia te nazwiska?

      W Bad Arolsen w Niemczech znajduje sie najwieksze archiwum ofiar
      Holocaustu. Sa tam zgromadzone akta 17 milionow ofiar. Po dzien
      dzisiejszy byli alianci nie zgadzaja sie na wolny dostep dla
      dziennikarzy i historykow. Jednak to co jest do tej pory tak
      skrzetnie pilnowane, stalo sie w miedzyczasie tajemnica Poliszynela.
      Wykorzystujac zbiory alianci nadawali po wojnie tozsamosci
      zamordowanych Zydow nazistowskim naukowcom... Pracowali oni dalej
      nad programami III Rzeszy dla innych zleceniodawcow. Jednym z nich
      byl program doswiadczen na ludziach lacznie z eksperymentami
      finalowymi. Do ojcow tego programu nalezal dr Mengele. Glowa
      amerykanskiego programu byl profesor Henry K. Beecher z uniwersytetu
      harvardzkiego. Jednym z jego doradcow byl nazistowski lekarz-rzeznik
      Schreiber. Wyniki swoich doswiadczen amerykanie opublikowali w
      latach 60-tych w „Kubark-report“.

      Czy Katowice maja swoj maly Bad Arolsen z gronem ludzi bez
      skrupulow, probujacych zachowac tajemnice obnazajace ich poczynania?

      Glückauf!


      *Projekt UNRA - United Nation Relief and Rehabilitation
      Administration – byl planem repatriacji tzw. Displaced Persons,
      ktorym byla miedzy innymi objeta Polska. Europa byla objeta jego
      dzialalnoscia od 9 listopada 1943 do 31 grudnia 1946 r.

      Autor wykorzystal wypracowanie Hedli Hainka; pod
      tytulem „Turbulenzen über Dokumentation über deutsche
      Zwangsarbeiter“/“Turbulencje wokol dokumentacji o niemieckich
      robotnikach przymusowych“ ; opublikowane w „Schlesien heute“/6/1999;
      oraz wlasne materialy.
    • Gość: harc mistrz =----> Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? IP: 77.223.194.* 04.01.08, 16:39
      chrisraf napisał:

      > Jesienia 1997 pani Ewa Betkowska zaczela segregowac zbiory akt,
      > przeznaczonej do rozbiorki kopalni Klimontow w Sosnowcu, aby
      > przygotowac je do przekazania archiwum miasta Katowic. Zapewne
      > zadne ciekawe zajecia dla mlodej dyplomowanej bibliotekarki. W
      koncu
      > czekalo na nia w piwnicy budynku adminiatracji 40.000 akt. Pewnego
      > dnia dokonala odkrycia, ktore wcale nie pasowalo do tego typowego
      > obrazu zakurzonych kopalnianych dokumentow.
      >

      Niewątpliwie "żadne ciekawe zajęcia dla młodej dyplomowanej
      bibliotekarki" - ale wątek i sprawa b a r d z o ciekawe.(!)
      (HKP-
      historia kopalnianych papierów)
      ...
      CZUWAJ, HISTORIO!!!
      • chrisraf Re: Harc mistrz 04.01.08, 18:15
        Dzieki! Czy mozesz cos powiedziec na ten temat?

        Glückauf!
        • Gość: harc mistrz +++ Re: Harc mistrz odpowiada na zapytanie Chrisrafa: IP: 77.223.194.* 04.01.08, 19:52
          Niestety pierwszy raz o tym słyszę i nic nie wiedziałem do tej pory
          na ten, opisany w niniejszym wątku temat.
          Mam podejście do współczesnej historii otwarte oraz dynamiczne.
          I nie uznaję tzw. "białych plam", które nieraz mają kolor krwawy.
          Dlatego zabrałem głos i wyraziłem swoją skromną opinię.

          Tak dawno temu była tamta światowa wojna i były ofiary po niej.
          + + +
          CZUWAJ!!!
          • cirano Re: jasna sprawa 05.01.08, 12:00
            Dlaczego Brehmer stracil grund pod nogami i wolal odejsc. Jak sie nie myle, na
            serce.
            Wszelkie proby wejscia z Polakami na droge pojednania, wzajemnej tolerancji, sa
            na razie i dlugo jeszcze, beznadziejnie daremne.
            Nalezy podziwiac takich innych, "blauaeugich" Brehmerow.
            Ehrelosigkeit,Verrat zostana w Polsce dlugo jeszcze jako "TE, jedynie
            wlasciwe drogi"
            • ballest Re: jasna sprawa 05.01.08, 12:04
              Jou tylko tela na tyn tymat pedziec mogam, ze w Jaworznie siedziou brat mojego
              uojca Onkel Severin.
              • chrisraf Re: Ballest 06.01.08, 09:14
                Matka mojego ojczyma byla wieziona w "Zgodzie". Ciotka mojego
                dobrego znajomego od 1945 do 1947 byla za drutem w Oswiecimiu. Moj
                16-letni wujek pracowal jako wiezien przy karczowaniu lasow.

                Cale szczescie, wszyscy to przezyli. Dziesiatki tysiecy nie mialy
                tego szczescia...

                Glückauf!
                • Gość: tbb chrisraf IP: *.centertel.pl 06.01.08, 16:54
                  Napisz jeszcze który Twój wujek jakie wsie i miasta pacyfikował.
                  To chyba normalne, że po kilku latach wczasów w tak atrakcyjnych turystycznie
                  miejscach jak Krym, Grecja, Włochy chłopaki z wehrmachtu i SS musieli trochę
                  popracować w kopalni.
                  Sposób postępowania z archiwami b. dokładnie określają przepisy nie może jakaś
                  bibliotekarka przekazać znalezionych przez siebie archiwów dowolnej wybranej
                  instytucji, to nie jest jej własność. Bulwersujące w tej sprawie jest to
                  dlaczego ta baba razem z tym drugim niemcem jeszcze nie siedzą za kradzież
                  archiwów.
                  • chrisraf Re: chrisraf 06.01.08, 19:00
                    Bulwersujące w tej sprawie jest to
                    > dlaczego ta baba razem z tym drugim niemcem jeszcze nie siedzą za
                    kradzież
                    > archiwów.

                    O kradziezy nie moze byc mowy. Akta zostaly przekazane grupie
                    roboczej. Dokumenty chciano publikowac. Rodziny ofiar maja prawo
                    wiedziec, co sie stalo z ich krewnymi. Tak sie postepuje w kazdym
                    cywilizowanym panstwie z funkcjonujacym prawem. Zachowanie wladz
                    przypomina bardziej junte republiki bananowej, niz panstwo posrodku
                    Europy.
                    Bulwersujace sa zaklamanie i swietoje...wosc. Jesli sie od Niemiec
                    wymaga rozliczenia z przeszlosci to nalezy tego samego wymagac od
                    siebie. Jesli kogos na to nie stac jest to jednoznaczna oznaka
                    tchorzostwa.

                    Glückauf!
              • chrisraf Re: Ballest 07.01.08, 22:45
                Znasz osoby, ktore zginely lub zaginely w jednym ze slaskich obozow?

                Glückauf!
    • cirano Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 05.01.08, 12:04
      Mozna jedynie sie domyslac, dlaczego te 3000 kartotek zniknely.
      Ktos w kazdym razie mial w tym jakis cel, aby te nazwiska pozostaly w cieniu.
      Moze w ten sposob probowano wine Ruskim przykleic?
    • 999s Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 05.01.08, 19:00
      cry me a fuckin' river ;)
      • fyrlok Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 07.01.08, 01:30
        powtazosz sie (i to pod roznymi nickami)
        • 999s Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 08.01.08, 04:12
          udowodnij to żymloku (odnośnie inszych nicków)
    • henriko40001 Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? Dużo! 06.01.08, 12:10
      Szanowni Państwo, dowiecie się dużo !!!
      Proszę otworzyć :
      - www.gazeta.pl/katowice/forum/opinie i komentarze
      następnie temat:
      - " Nadpobudliwi służą w śląskiej policji "
      - henriko40001

      UWAGA - Proszę przeczytać. Odpowiem na wszystkie pytania , a nawet
      pokażę pisemne dokumenty , jak Oskarżony dnia 29.03.2007
      Sąd Rejonowy w Katowicach ZNIESIONO i podzielono na
      wschód i zachod.

      Proszę o zglaszanie się poszkodowanych przez stronniczych
      sędziów.
      Mój E-mail: Henryk48@yahoo.de
      • chrisraf Re: Drogi Panie Henryku, 06.01.08, 15:17
        opisane przez Pana sprawy pasuja jak ulal w przytoczona przez ze
        mnie ukladanke.

        Pozwililem sobie wkleic bezposredni link do Pana komentarza.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=73585201&a=74043952
        Glückauf!
    • fyrlok Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 07.01.08, 02:00
      www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4810645.html
      • chrisraf Re: fyrlok 07.01.08, 10:50
        O tej tematyce, jednak dotyczacej lat wojny pisalem tutaj:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=66423264&a=66423264
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=66423264&a=66437778
        Jednak to nie jest temat tego watku. Co wiesz na temat opisanych
        wydarzen?

        Gückauf?
    • Gość: interesujące ujawniam fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 11:33
      weźmy taką evę von tiele-winckler
      była niemką
      podobnie jak eva braun, ilse koch, irma grese czy ulrike meinhof
      jeżeli weźmiemy pod uwagę
      jakie słodkie słowa prawi o niej na forum
      krewny członka formacji hitlerowskiej
      powiązany z armią niemiecką
      i reagujący alergicznie nawet na wzmiankę o tym, że wehrmacht
      wiedział o zbrodniach hitlerowskich
      układa się to wszystko w bardzo logiczną całość..
      • chrisraf Re: ujawniam fakty 08.01.08, 11:54
        > weźmy taką evę von tiele-winckler
        > była niemką

        Ewa von Tiele-Winckler byla Niemka.

        "... układa się to wszystko w bardzo logiczną całość.."

        Jaka???

        Glückauf!
        • ballest Re: ujawniam fakty 08.01.08, 13:34
          Polske czeka rozliczenie z historii nie tylko z Niemcami, Rosjanami,
          Czechami, Ukraina i Israelem.
          Wtedy Polska pozna jakie morderstwa zastaly tez poprzez Polakow
          popelnione.To nie jest tak, ze wszystkie kraje dookola sa winne a
          tylko Polacy maja biouou westa.
          Na Lomzczyznie nawet zolnierze Wehrmachtu Polakow roztrzeliwali,
          ktorzy Zydow mordowali.
          Najgorsze jest to, ze Polak sie nigdy do niczego nie przyzna.
        • Gość: interesujące Re: ujawniam fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 13:49
          chrisraf napisał:

          > > weźmy taką evę von tiele-winckler
          > > była niemką
          >
          > Ewa von Tiele-Winckler byla Niemka.
          >
          > "... układa się to wszystko w bardzo logiczną całość.."
          >
          > Jaka???

          logiczną
          przecież napisałem
          kawałki układanki bardzo ładnie do siebie pasują
          • Gość: Wasz Marjanek Re: do interesujacego: ujawniam fakty IP: *.versanet.de 09.01.08, 17:49
            te prowokator - kto ci placi za pokazywanie twojego SB-owskiego oblicza? A moze
            to twoj wrodzony polski debilizm???
            Pyrsk!
            Wasz Marjanek
            • Gość: interesujące Re: do interesujacego: ujawniam fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.08, 11:44
              a ten prymityw to skąd sie tu wziął?

              ale jego wizyta jest wbrew pozorom cenna, zaraz widać jakie emocje
              wzbudza poruszenie drażliwego tematu, który niektórzy chcieliby na
              zawsze ukryć:)
              a jakby tak jeszcze odnaleźć tajne raporty z archiwów wywiezionych
              na wschód przez sowietów..
    • szwager_z_laband Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 08.01.08, 13:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=74011674&a=74012451
      • szwager_z_laband Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 08.01.08, 16:23
        ciekawe, ale niyrozumia jednego - skond ta pewnosc do, bardzo
        logicznego zresztom, wykorzystania list?

        ps

        sprawa wuaman faktycznie podobno do stylu UOP - kedys zresztom bouo
        tysz wuamanie do biura RAS - i wtedy woniauo to na nich. Abo?


        • chrisraf Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 08.01.08, 17:14
          Po opublikowaniu mojego watku dowiedzialem sie, ze znany dziennikarz
          sledczy juz kilkanascie lat temu wpadl na taka sama teze. Wedlug
          jego informacji sluzyly one do nadawanania sztucznych tozsamosci
          polskim agentom przerzucanymi na Zachod. Opublikowal on swoje wyniki
          w nie istniejacej juz "Gazecie Slaskiej". Nie istnieje zadne
          archiwum internetowe, w ktorym by mozna bylo zajrzec do tej pracy.
          Sam jej tez nie znam.

          Ja kierowalem sie czyms innym. Przed kilku laty otrzymalem
          informacje o istnieniu akt wielu tysiecy smiertelnych ofiar obozow w
          Katowicach i w okol Katowic. Zaczelem szukac dalszych informacji. W
          2005 r. natknalem sie na artykul, ktory wykorzystalem w moim
          wypracowaniu. Dalsze informacje uzyskalem z pracy dra
          Polloka "Slaskie tragedie" i osob pracujacych po wojnie na GS. Bad
          Arolsen "wpialem", by zwrocic uwage na "dziwne zbiegi okolicznosci".
          Tajemnica "Kubark report" wydala mi sie trafna metafora.

          Frapujace jest, ze Pani Betkowska znalazla skrzynki UNRA z aktami w
          bardzo dobrym stanie, uporzadkowane. Inne akta kopalniane nie
          sprawialy takiego wrazenia. Jest to punkt 1.

          2. Dlaczego bibliotekarze przekazali informacje o znalezisku UOP-owi?
          3. Skad UOP wiedzial tak wczas o znalezionych danych?
          4. Dlaczego zakrywa sie "prawem do ochrony danych osobistych", skoro
          w tym przypadku taki paragraf nie istnieje?
          5. Ponad 60 lat po wydarzeniach nazwiska ofiar nadal nie sa znane.
          6. Kto dokonal zamachu na biuro Brehmera?
          7. Czy przypadkowo ukradziono komputery towarzystwa?

          itd... Jest to za duzo zbiegow okolicznosci.

          Mozna wyjsc z zalozenia, ze ktos musial miec w tym interes. Kto mogl
          to byc? Zapewne nie zespol piesni i tanca. Pozostaja sluzby
          specjalne.

          Pozostaje pytanie-dlaczego?

          Konflikt Wschod-Zachod, ktorego dotychczasowym apogeum byla wojna
          lat 1939-1945 u wielu odpowiedzialnych nie byl zakonczony. Alianci
          wychodzili z zalozenia, ze Stalin ma dalsze zapedy, a Stalin, ze
          jest to kwestia czasu, kiedy rewolucja swiatowa opanuje swiat. W tym
          celu potrzebowane kadry i agentow w Europie zachodniej. Przezucenie
          duzej ilosci "swoich" do Niemiec, Francji, Belgii musialo by
          predzej, czy pozniej zwrocic uwage. Wyposazajac ich w tozsamosc
          innych osob mozna bylo (przynajmniej czesciowo) ten problem ominac.

          Glückauf!
          _________
          Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata
          wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W
          walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest
          doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do
          pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus
          Wchodnich“.
          • szwager_z_laband Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 09.01.08, 07:06
            pytania faktycznie uzasadnione conajmiyj, ale ciekawe by sam bouo
            przeczytac tyn downy artikel ...
            • chrisraf Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 09.01.08, 10:55
              To by mje tyz bardzo interesowauo.

              Znosz kogos , fto by straciou bliskich abo znajoomych we jednym ze
              katowickich obozow?

              Glueckauf!
              • szwager_z_laband Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 09.01.08, 11:57
                osobiscie niy, ale wiysz co by ta sprawa rozkulauo m ozno? - dac
                apel we gornoslonskich cajtungach.
                • chrisraf Re: Oboz koncentracyjny Zgoda 09.01.08, 12:13
                  Dzisiej na Polonii uo 22.35 leci film dokumentalny uo Sloozokach co
                  bouli wiynzniami we Zgodzie. Moze byc ciekowy. Ta idea ze cajtungami
                  je dobro.

                  Glueckauf!
          • szwager_z_laband Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 09.01.08, 12:50
            "dziennikarz sledczy" - skond sie wzionuo te okreslynie?

            mog bys mi to trocha prziblizyc/wyklarowac?
            • chrisraf Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 09.01.08, 13:00
              To je tako profesia, co na couym swiycie ryzykuje swoje gnaty i
              zycie odkrywajac sprawy, kiere nie powinny wylysc na swiatuo
              dziynne. Czasami bywo tak, ze dopiyro po opublikowaniu prac
              wuanczajom siy organy sprawiedliwosci. Abo CI dziynnikorze za
              sprawom tych organow znikajom. :(

              Glueckauf!
              • szwager_z_laband Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 09.01.08, 15:58
                no tosz byda ta sprawa dalyj z ciekawosciom sledziou - dziynkuja za
                odpowiedzi i narazie

                pyrsk;)
                • Gość: Wasz Marjanek Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? IP: *.versanet.de 09.01.08, 17:58
                  Po mojymu, pytanie - co staralo sie zatuszowac w Katowicach - cza by trocha
                  zmjynic. Na co zatuszowano w Katowicach. Bo jak rozumia po polsku, to z atrykulu
                  zrodlowego idzie wyczytac, co wiela waznych dokumentow jusz sie straciolo, a
                  inksze som "utajnione". A to je do mie zatuszowanie, a njy proba.
                  A co do dziynnikorzy sledczych. Dlo mie takim bol Bartosz W. Jak opublikowol
                  prowda o wiezy spadochronowy, to zaroski "protestanci" doprowadziyli to tego, co
                  go poslali "na placowka". Kiejsik tak sie komunisty pozbywaly tych, co im njy
                  pasowali to modelu (szli na ambasadorow do Mongolie, abo na Kuba.
                  Pyrsk!
                  Wasz Marjanek
                  • chrisraf Marjanek 12.01.08, 16:55
                    Ten dziennikarz, ktory "wiercil" w tej sprawie, wyladowal w roku
                    1997 z polamanymi gnatami ciezko pobity na stacji intensywnej
                    terapii. Lekarzom udalo sie go uratowac. Mozliwe, ze to tez zbieg
                    okolicznosci, bo wielu moglo\moze go nienawidziec, ale tutaj jeden
                    przypadkowy przypadek goni nastepny.

                    Glueckauf!
            • wilhelm4 Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 11.01.08, 00:04
              inwestygatywny zurnalizm
              • Gość: Wasz Marjanek Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? IP: *.versanet.de 11.01.08, 14:52
                To mi tak za bardzo po nowopolsku brzmi.
                Jo by proponowou bardzij internacjonalnie (i tysz bydzie po polsku, jak to
                teroski w tym kraju modne): investigations журналисм.
                A przinajmni bydom Poloki mogli "monitorowac"na modua swych odwiecznych
                przyjaciol Moskali.

                Pyrsk przi szlustydniu!
                Wasz Marjanek
                • socer-schlesier Re: Co starano sie zatuszowac w Katowicach? 13.01.08, 22:44
                  Mocno w swej latwowiernosci "zawalil" D.Brehmer.
                  Nigdy pod zadnym wypadkiem nie powinien oddawac tak drogocennych materialow w rece polskich ludzi,obojetnie jak by sie nazywali.
    • chrisraf Ciekawy artykul 19.01.08, 11:58
      Znalazlem ten artykul w GW. Dosc dobrze pasuje on do mozaiki tabu
      lat powojennych.

      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4847726.html
      Glueckauf!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka