Gość: szczeciński wilk
IP: *.chello.pl
08.01.08, 12:14
i jej strajki.
W kółko mówi się o tych górnikach, co tam strajkują. Mówi się w
radiu i telewizji ogólnopolskiej. Rozpoczyna się dzienniki od tego,
który górnik nie chciał zjeść śniadanka, który nie dostał kocyka,
który zemdlał, a który dostał sraczki. Dość tego! Co mnie tu w
Szczecinie to obchodzi, do cholery?! Czy chcecie, żeby w Jastrzębiu
albo Katowicach omawiało się problemy Szczecina albo Świnoujścia? Tu
też są kłopoty lokalne, też ludzie strajkują albo grożą strajkiem w
różnych branżach. Też niezadowoleni są np. nauczyciele, kierowcy
szczecińskich tramwajów, pacjenci szpitala przy ul. Wyzwolenia,
który ma być przenoszony, ? A może byście chcieli zapoznać się z
zamieszaniem wokół promu w Świnoujściu? A o problemach stoczni
szczecińskiej coś wiecie?
Żeby było jasne - zdaję sobie zprawę, że węgiel jest potrzebny i
praca górników jest ważna. Z drugiej strony - "trzymaj się, szewcze
kopyta", a więc niech górnicy decydują w sprawach górniczych, a nie
starają się przyciągnąć uwagę całego narodu. Czy górnicy myślą że są
pępkiem swiata? Czy może chcą wyłudzić jeszcze trochę pieniędzy do
emerytury, a to, że przez nich kopalnia za parę lat zbankrutuje, to
ich nic nie obchodzi? A poza tym, chciałbym się dowiadywać z
serwisów informacyjnych o jakichś zdarzeniach, zmianach,
wydarzeniach, a nie chcę słuchać ględzenia o górnikach, które jest
takie samo jak godzinę temu, takie samo jak wczoraj i jak tydzień
temu - bo nic się nie dzieje i prawdopodobnie nic się nie wydarzy w
ciagu najbliższych dni. Dobra rada do dziennikarzy: następne
informacje o "Budryku" dajcie wtedy kiedy coś się wydarzy, a nie
wtedy, kiedy jakiś górnik pierdnie z rozstroju żołądka po trzecim
dniu głodówki, wyrzekając się chleba, a wżerając tylko czekoladki,
które mu wsadziła kochająca żonusia do kieszeni na pozegnanie.