Gość: zaskoczony
IP: *.telpol.net.pl
11.01.08, 22:52
Może pan rzecznik by się do szkoly wybrał i zobaczył jak sprawy wyglądaja, a nie bezmyślnie bronił "praw" uczniów. A gdzie ich obowiązki? Zadań nie muszą odrabiać, nauczyciela mogą nagrywać, przez telefon gadać... Ludzie, bez przesady!!! Niedługo smarki nam wszystkim na głowę wejdą, a pan rzecznik będzie im bił brawo. Rozumiem luz, ale do pewnych granic.