Dodaj do ulubionych

Byłem w Katowicach.

IP: *.acn.waw.pl 24.08.03, 19:05
W tygodniu pojechałem na delegację do Katowic. Ostatni raz byłem tam
przejazdem z 15 lat temu. Dojechałem, 2-3 godz. na załatwienie sprawy i z
powrotem. Właściwie to niewiele widziałem. Ale uderzyły mnie 2 rzeczy.
Pierwsza, to dużo zieleni i krajobraz nie wydawał mi się taki szary. Owszem
są stare, nieremontowane domy, które paskudnie wyglądają, ale wyrosło mnóstwo
nowych drzewek, które nijak nie kojarzyły mi się wcześniej ze Śląskiem. Druga
rzecz, to taniocha. Za schabowego, ziemniaki i bukiet surówek zapłaciłem 7.50
zł. A browar z beczki 3 zł za 0.5 l. Teraz widzę, jak rżną mnie w Warszawie.
Gdyby nie roszczeniowe nastawienie Ślązaków, to byłby kraj miodem i mlekiem
płynący. Tam żyje tyle ludzi, aż prosi się o inwestycje. Niestety, legendy o
śląskich sądach, wydających wyroki na korzyść "ludzi pracy", odstraszają
potencjalnych inwetorów. A szkoda.
Obserwuj wątek
    • Gość: anty... Re: Byłem w Katowicach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.03, 20:12
      Ja też żałuję bo tu mieszkam. Widzę wielki, niewykorzystany potencjał jednakże
      myslę że idzie ku lepszemu. Przyjedź za kilka lat a zwrócisz zapewne uwagę na
      dobrą infrastrukturę:)
    • Gość: mrW-builder Re: Byłem w Katowicach. IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 24.08.03, 20:13
      -no to mogymy se podoc` rynce bo jo niy bylech we Kattovitz uod `89-go - jutro
      leca!!! i maza uo kropnioku z zymlom
      -mom jusch rajze-fiber:))))


      Gość portalu: Lechu napisał(a):

      > W tygodniu pojechałem na delegację do Katowic. Ostatni raz byłem tam
      > przejazdem z 15 lat temu. Dojechałem, 2-3 godz. na załatwienie sprawy i z
      > powrotem. Właściwie to niewiele widziałem. Ale uderzyły mnie 2 rzeczy.
      > Pierwsza, to dużo zieleni i krajobraz nie wydawał mi się taki szary. Owszem
      > są stare, nieremontowane domy, które paskudnie wyglądają, ale wyrosło
      mnóstwo
      > nowych drzewek, które nijak nie kojarzyły mi się wcześniej ze Śląskiem.
      Druga
      > rzecz, to taniocha. Za schabowego, ziemniaki i bukiet surówek zapłaciłem
      7.50
      > zł. A browar z beczki 3 zł za 0.5 l. Teraz widzę, jak rżną mnie w Warszawie.
      > Gdyby nie roszczeniowe nastawienie Ślązaków, to byłby kraj miodem i mlekiem
      > płynący. Tam żyje tyle ludzi, aż prosi się o inwestycje. Niestety, legendy o
      > śląskich sądach, wydających wyroki na korzyść "ludzi pracy", odstraszają
      > potencjalnych inwetorów. A szkoda.
    • gwojtek1 Re: Byłem w Katowicach. 24.08.03, 20:55
      Witam!
      Też widzę zmiany w miastach śląskich- to cieszy, szkoda że
      podpseudośląskoniemieckim rozwojem powstaje lobby które zaczyna uważać się za
      nadhanysów i cholera wie (nie Bóg)co jeszcze.Przykro że kraj ślązaków zaczyna
      być gorszy od wARSZAWY.
      GÓRAL(nie gorol)!
      • builder1 Re: Byłem w Katowicach. 25.08.03, 00:41
        gwojtek1 napisał:

        > Witam!
        > Też widzę zmiany w miastach śląskich- to cieszy, szkoda że
        > podpseudośląskoniemieckim rozwojem powstaje lobby które zaczyna uważać się za
        > nadhanysów i cholera wie (nie Bóg)co jeszcze.Przykro że kraj ślązaków zaczyna
        > być gorszy od wARSZAWY.
        > GÓRAL(nie gorol)!


        -mialbys ochote i czas byc` zaproszony na browara?
        -pozdrowienia dla malzonki!
        -i dzieci!


    • pesym Re: Byłem w Katowicach. 25.08.03, 22:04
      Cieszę się, że zobaczyłeś (pozwolę sobie przejść na ty) prawdziwy skarb Katowic
      czyli przyrodę. Spora część Katowic to lasy o tak wielkim bogactwie flory i
      fauny, że większość ludzi nie jest w stanie uwierzyć własnym oczom!

      > Gdyby nie roszczeniowe nastawienie Ślązaków, to byłby kraj miodem i mlekiem
      płynący.
      Powiedz czemu dla Ciebie jest to takie bulwersujące? Czy na zasobność regionu
      ma wpływ nastawienie roszczeniowe mieszkańców? Stanowisko ludzi chcących
      oderwać się od Polski znam ale nie znam poglądów drugiej strony na nie.
      • arcykr3 Re: Byłem w Katowicach. 30.08.03, 10:00
        pesym napisał:

        > > Gdyby nie roszczeniowe nastawienie Ślązaków, to byłby kraj miodem
        > > i mlekiem płynący.
        > Powiedz czemu dla Ciebie jest to takie bulwersujące? Czy na zasobność
        regionu
        > ma wpływ nastawienie roszczeniowe mieszkańców?
        Jak ktoś jest nastawiony roszczeniowo, to nie bardzo chce "brać sprawy w swoje
        ręce". Woli demonstrować albo narzekać podswoim blokiem/familokiem niż samemu
        działać.
    • Gość: banialuka theater Re: Byłem w Katowicach. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 10:34
      Mówisz o roszczeniowym nastawieniu mieszkanców Katowic... a co powiesz o
      postępowaniu pracowników fabryki kabli z Ożarowa? Przecież Ożarów to Warszawa.
      Tak naprawde nie ma wielkich różnic w nastawieniu przeciętnego katowiczanina,
      poznaniaka, wrocławianina czy właśnie warszawiaka.
      pozdrawiam
      przyjaciel bielskiego teatru
      • Gość: rock Re: Byłem w Katowicach. IP: *.starnettelecom.pl 28.08.03, 12:03
        Gość portalu: banialuka theater napisał(a):

        > Mówisz o roszczeniowym nastawieniu mieszkanców Katowic... a co powiesz o
        > postępowaniu pracowników fabryki kabli z Ożarowa? Przecież Ożarów to
        Warszawa.
        > Tak naprawde nie ma wielkich różnic w nastawieniu przeciętnego katowiczanina,
        > poznaniaka, wrocławianina czy właśnie warszawiaka.
        > pozdrawiam
        > przyjaciel bielskiego teatru

        Nie chodzi o nastawienie pracownika, bo ono wszędzie jest takie samo: "mnie się
        należy, mnie dać, a ja to najlepiej zeżrę". Chodzi o reakcję na to nastawienie.
        W Ożarowie poradziliśmy sobie za pomocą wody, pałek i gumowych kul. Czego życzę
        i na Śląsku. Pracownicy na Mazowszu, ani nigdzie indziej, czy też rolnicy, nie
        otrzymują takich odpraw jak na Śląsku. Na Śląsku PZPR zastąpiono nową partią o
        nazwie Związki Zawodowe. Przynależność daje profity. Np. w handlu największa
        odprawa w Polsce wynosi do 5 tys. zł. Związkowiec śląski z 20-letnim stażem
        inkasuje ok. 20 tys. zł. Natomiast przegięcie jest z górnikami (40 tys. zł).
        Wiem, że nie wszędzie tak jest. Ale jeżeli tak jest to na Śląsku.
        pozdrawiam
        • Gość: Automatic Jesteś po prochach rock? Bo torbisz tak, jakbyś... IP: *.opa-carbo.com.pl 28.08.03, 15:35
          był po niezłej porcji kwasu.....zacznij utrzymywać się z pracy swoich rąk, a
          nie z pieniędzy tatusia i mamusi,a światopogląd Ci się mocno zmieni....
      • arcykr3 Re: Byłem w Katowicach. 30.08.03, 10:01
        Gość portalu: banialuka theater napisał(a):

        > Tak naprawde nie ma wielkich różnic w nastawieniu przeciętnego
        katowiczanina,
        > poznaniaka, wrocławianina czy właśnie warszawiaka.
        I dlatego cały kraj jest jaki jest... :-(
    • Gość: hakaan Dziekuje IP: 81.* / 192.168.1.* 26.08.03, 14:54
      jestes jedynym warszwiakiem ktory rozumie slazakow. jestes ok
    • jkobuu Re: Byłem w Katowicach. 28.08.03, 13:05
      A gdzie tak tanio zjadłeś i wypiłeś ? Pytam, bo we wszystkich lokalach gdzie
      chodzę pivo poniżej 5 zeta za 0,5L nie schodzi...
      • Gość: Lechu Re: Byłem w Katowicach. IP: *.acn.waw.pl 30.08.03, 08:43
        jkobuu napisała:

        > A gdzie tak tanio zjadłeś i wypiłeś ? Pytam, bo we wszystkich lokalach gdzie
        > chodzę pivo poniżej 5 zeta za 0,5L nie schodzi...

        Chorzów-Batory, ul. Długa, dokładnie na przeciwko Instytutu Systemów
        Sterowania, obok sklepu spożywczego. Taki bar z kilkoma stolikami w środku i
        kilkoma na zewnątrz, pomiędzy podrzędną restauracyjką, a schludną mordownią.
        Nie oczekuj rarytasów. Podobno nikt się jeszcze nie zatruł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka