Gość: Nowy mieszkaniec
IP: *.silesialan.pl
10.04.08, 17:17
Witam
Mieszkam w Katowicach od niedawna. Zastanawiam się czy w Katowicach istnieje
takie coś jak policja drogowa "drogówka".
Codziennie jadąc z i do pracy podczas około 30-minutowej jazdy widzę w
Katowicach co najmniej kilkanaście poważnych wykroczeń drogowych jak
wjeżdżanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle, wymuszanie pierwszeństwa,
zastawianie i blokowanie skrzyżowania itd...
Zauważyłem, że w niektórych miejscach takich wykroczeń jest szczególnie dużo i
powtarzają się za każdym razem jak tam przejeżdżam (np. skrzyżowanie Grundmana
z Chorzowską). Policjanci stojąc tam np. w cywilu w godzinach szczytu mogliby
wystawiać nawet kilkadziesiąt mandatów dziennie. Zarobiliby szybko na nowy
sprzęt a ja może nie musiałbym się za każdym razem stresować czy na
skrzyżowanie nie wjedzie ktoś pomimo czerwonego światła albo z pasa z
lewoskrętem nagle odbije w prawo bez migacza.
Ostatnio widziałem dwa samochody po stłuczce, obok właścicieli pewnie
czekających na policje. Jak przejeżdżałem tamtędy za dwie godziny to oni dalej
stali. Czy w Katowicach można wogóle zobaczyć radiowóz z literką "R" z boku ?
pozdrawiam
Nowy Mieszkaniec