ewula56
04.05.08, 08:23
Jestem zszokowana i oburzona sposobem traktowania członków Skoku im . Franciszka Stefczyka. Bez żadnego ostrzeżenia, sposobu skontaktowania się ze mną oddano sprawę do sądu, mimo że spłaciłam już część zadłużenia pożyczki, którą mi przyznano na 5 lat. Pożyczkę spłacałam regularnie do września 2007. Wznowiłam spłatę w styczniu 2008 i mimo kontynuowania spłaty , uruchomiono windykację. Telefon od indykatora był nieuprzejmy, inkwizytorski, bez próby znalezienia pozytywnego rozwiązania. Czy tak działają Kasy Oszczędnościowo- Pożyczkowe, mające na celu pomoc swoim członkom? Kasa ma za patrona Franciszka Stefczyka , który był pionierem spółdzielczości i jako spółdzielca walczył z lichwą. Tymczasem Kasa zamiast służyć pomocą swoim członkom, bo taka jest zasada istnienia Kas, nastawiona jest tylko i wyłącznie na zysk, a członków traktuje jako potencjalnych przestępców, kierując za najdrobniejsze przewinienie sprawę do sadu ,nie troszcząc się o dobro tych , których ma chronić i reprezentować. Mało tego- zostałam wpisana do BIK-u i jestem teraz na czarnej liście kredytobiorców. Czy takie są zasady spółdzielczości?Wpis w BIK-u dotyczy również spłaconej przeze mnie chwilówki. Wpis do BIK-u ,że jestem za tę chwilówkę podana windykacji, uważam za skandal .
Jestem ciekawa , jakie inni internauci mają doświadczenia ze SKOKAMI? Pozdrawiam.