potrącony pies

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 20:09
Wczoraj na trasie Mysłowice Kraków koło lesniczówki(PERGAL)
jakiś bydlak potrącił psa i uciekl.Bylo to okolo godziny.16.
Zawiadomiłam Straz Miejska,piesek leżal na jezdni a jego kumpel
pies probowal mu pomóc.To jakiś cholerny barbarzyńca.
    • Gość: kika Re: potrącony pies IP: *.siec2000.pl 18.12.08, 19:04
      szkoda, że nie zabrałaś tego psa teraz pewnie już nie żyje...
      • Gość: dream Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 10:23
        mam psa ,dziecko ma psa ze schroniska,pracuj
        e i nie jestem na tyle odwazna aby pchać sie miedzy dwa duże psy
        bez zabezpieczenia.A weszła ustawa o ochronie praw zwierząt
        i nie tak łatwo je będzie zabijać.Tu chodził o pomoc temu psu
        a nie odjeżdzanie z niczym.
    • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 22:38
      Pies leżał na drodze ,a Ty tylko straż miejską ??!!!!
      Nie jesteś lepszy od tego co zwiał po potrąceniu psa.
      Bez urazy. Moje zdanie.
      • Gość: dream Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 10:26
        mam psa ,córk a ma psa ze schroniska i wybacz ale nie mam odwagi
        rozdzielać dwóch dużych psów.Jest ustawa o ochronie praw zwierząt i
        nie tak łatwo psa zabić.Tu chodziło o zainteresowanie sie faktem.
      • ma.ggi Re: potrącony pies 19.12.08, 13:44
        no no, Ty pewnie byś udzieliła mu pierwszej pomocy?! Ciekawe dlaczego więc jest
        tyle ciał zwierząt potrąconych skoro tylu ludzi tu krytykuje kogoś, kto "tylko"
        zadzwonił po SM! Każdy z Was pewnie odwraca głowę od takiego widoku, nie zrobi nic.
        • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 22:44
          Nie każdy odwraca głowę ,maggi .
          Świat i ludzie nie są aż tak beznadziejni ,jak Ci się wydaje.
          • Gość: kika Re: potrącony pies IP: *.siec2000.pl 19.12.08, 22:53
            w takiej sytuacji trzeba reagować od razu..
            tak jak napisała zuza - na szczęście są na tym świecie ludzie
            wrażliwi na cierpienie zwierząt
    • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.120.* 20.12.08, 17:35
      To potwór, barbarzyńca, jak mógł potrącić idącego sobie drogą
      pieska, który w naszym Kraju ma większe prawa od człowieka. Powinien
      wezwać pogotowie a nie odjeżdżać. Powinien też wezwać księdza jeżeli
      wypadek był ciężki w celu ostatniej posługi i możliwości ewentualnej
      spowiedzi.
      • Gość: dream Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:23
        jakieś nieludzkie stworzenie z ciebie zwierze też odczuwa ból
        i należy mu pomóc a nie ironizować myśle że ty także tak samo
        postępujesz z ludzzmi jakbyś postapił z tym zwierzakiem,a może
        ty jestes sprawcą tego potracenia ,piratem drogowym bo tam jest znak
        40 na godzine
        • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.120.* 20.12.08, 18:46
          A nie pomyślałeś, że mógł to uczynić ksiądz spieszący zgodnie z
          przepisami, bo 38km/h do innego, potrzebującego wsparcia, wcześniej
          potrąconego przez innego księdza psa?. Zakładając, że żaden z nich
          nie przekroczył dozwolonej szybkości 40km/h to żaden nie jest
          piratem drogowym, jak sugerujesz, tylko poszkodowanym, bo mają obaj
          uszkodone samochody przez nieprzestrzegającego przepisów ruchu
          drogowego zwierzaka, którego spotkał smutny los. To Oni obaj są
          poszkodowani za filantropijnie czynione posługi. Nie pisz więc bzdur
          i zastanów się nad przyczynami wypadków a łzy polewaj nad głupotą i
          nieodpowiedzialnością właścicieli psa.
          • Gość: sqro Re: potrącony pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 13:57
            jesteś żałosny trollu
            • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.121.* 21.12.08, 14:18
              Gość portalu: sqro napisał(a):

              > jesteś żałosny trollu
              A rzeczowe uzasadnienie?, tylko tyle potrafisz?, mózg niedomaga?.
              Zmień komputer na klocki.
              • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 17:09
                ZIELONY ,NIEWRAŻLIWY ,a jak tam dzieci,zdrowe?
                WŁASNY pies/kot nakarmiony ?
                Przybłęda pewnie nie ma szans u Oburzonego na ciepłą michę ..
                Mimo wszystko Wesołych ..
                • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.121.* 21.12.08, 17:21
                  Gość portalu: zuza napisał(a):
                  ZIELONY ,NIEWRAŻLIWY > Przybłęda pewnie nie ma szans u Oburzonego
                  na ciepłą michę ..
                  > Mimo wszystko Wesołych ..

                  Ma szansę, ale nie toleruję psów na jezdniach puszczonych przez
                  nieodpowiedzialnych kretynów samopas, bo nie chcę kolejnego wypadku,
                  rozbitego auta i problemów, które ten dopiero "tkliwy" zrozumie
                  który je sam przejdzie. Nie chcę słuchać użalających się debili,
                  którzy nie szukają przyczyn takich faktów i nie ustalają winnych,
                  tylko blokują ruch i użalają się nad biednym psem. Wesołych
                  Świąt!!!.
                  • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 23:00
                    Sam to napisałeś - właścicielami psów są też,niestety ,
                    nieodpowiedzialni kretyni.Ale co to ma wspólnego z pomocą psu w
                    nieszczęściu? Tego o blokowaniu ruchu i rozbitym aucie nie chcę
                    komentować ,bo święta blisko i zwyczajnie Ci odpuszczam ,bo mi Cię
                    żal..
                    • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.123.* 21.12.08, 23:16
                      Gość portalu: zuza napisał(a):
                      Tego o blokowaniu ruchu i rozbitym aucie nie chcę
                      > komentować ,bo święta blisko i zwyczajnie Ci odpuszczam ,bo mi Cię
                      > żal..

                      Bardzo Ci dziękuję, jesteś wielkoduszna, Bóg Ci zapłać.
                      • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 23:20
                        5 złotych się należy ..
                        • Gość: ja Re: potrącony pies IP: *.gprs.plus.pl 22.12.08, 09:44
                          Wiesz oburzony ma troche racji.
                          Mieszkam w poblizu "gierkowki" i non stop po osiedlu biegaja hordy
                          bezpańskich psów.
                          Przyjeżdza hycel wyłapuje a kilka dni później zaczyna sie od nowa.
                          Szkoda mi ich ,ale nienawidze ludzi, którzy skazali je na taki los...
                        • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.123.* 22.12.08, 10:54
                          Gość portalu: zuza napisał(a):

                          > 5 złotych się należy ..

                          Za zaangażowanie w sprawę zasługujesz na więcej, ale ze zrozumiałych
                          względów jest to niemożliwe. Przekażę zatem jakąś kwotę na kościół,
                          żeby funkcyjni Pana B. modlili się za to o rozum dla niektórych
                          bezmózgich posiadaczy psów. "Ojcowie" z dużą wprawą i biegłością
                          robią to wprawdzie już od lat, nie tylko w tych sprawach i pomaga to
                          jak umarłemu kadzidło, ale trzeba dalej tradycyjnie postępować po
                          polsku (...). A może jak wolisz to prześlę na konto policji?, tu
                          chociaż jest szansa, że kogoś ukarzą.
                          Wesołych Świąt.
                          • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 17:06
                            Kościół Szanowny Panie odpada ! Czarne sukienki zgarniają wszystko
                            dla siebie,szkoda kasy :) .Kasa dla policji ?? Żartujesz
                            sobie ,Kolego :) .
                            Wystarczy,jeśli sami będziemy dbać o innych potrzebujących pomocy w
                            naszym otoczeniu .Ludzi ,zwierząt . Wystarczy ,żeby nie być
                            nieczułym ,a w razie dziejącej się komuś
                            krzywdy ,reagować,pomagać ,nie udawać,że się nie widzi,nie
                            przechodzić koło
                            nieszczęścia ,ludziego ..,psiego.. ,kociego ..obojętnie.
                            Nie tylko z okazji Świąt .
                            zuzanna.
                            • Gość: Oburzony zielony Re: potrącony pies IP: 83.220.106.* 22.12.08, 22:23
                              A do odpowiedzialności właścicieli zwierząt się nie odniesiesz,
                              koleżanko?. Przecież to przez Ich bezmyślność, głupotę i
                              lekceważenie obowiązków takie przypadki i wypadki powstają. Jak
                              chcesz pomóc zwierzętom to nie tylko to należy robić przez pomoc
                              potrąconym przez samochody, czy odwiązywanie przywiązanych do drzewa
                              psów, ale przez ustalanie osób winnych i zgłaszanie na policję.
                              Takie działanie właśnie przyniesie skutki kompleksowe a nie
                              jednostkowe. Nie znaczy to, że należy pominąć pomoc dorażną.
                              • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 22:41
                                Całkowicie się z Tobą teraz zgadzam kolego .
                            • Gość: arnold II. Re: potrącony pies IP: *.chello.pl 22.12.08, 23:21
                              Zuza, u mnie na ogródku działkowym mieszkają ludzie , może i z
                              własnej woli bezdomni.
                              Na ostatnie święta Bożego Narodzenia, czy Sylwestra zjedli nam psa-
                              kaleke, którego od miesięcy dożywialismy. Był dość spasiony, no ale
                              mimo wszystko....?
                              Zastanawiam się tylko nad jednym , kogo mam żałować ? ...ludzi, czy
                              zjadane psy,
                              Dobrych Świąt.
                              • Gość: zuza Re: potrącony pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 18:56
                                Żal i ludzi, i psa.
                                Żal wszystkich, których spotyka zły los.
                                Nie tylko przed i w czasie Świąt .
                                Jeśli tylko się da ,należy pomagać.Nie udawać,że się nie widzi
                                czyjegoś nieszczęścia .

                                Gdyby do bezdomnych ludzi ktoś wyciągnął pomocną dłoń ,nie
                                zjedliby psa,ot co .
                                Arnold ! Pięknych Świąt !
                                • Gość: arnold II Re: potrącony pies IP: *.chello.pl 26.12.08, 14:09
                                  Zuzula. Czuj sie ucałowana.
                                  • Gość: arnold II Re: potrącony pies IP: *.chello.pl 28.12.08, 19:13
                                    Zuzulo ! Co w końcu z tym potrąconym psem ?
                                    • Gość: patrycjaa Re: potrącony pies IP: 83.2.127.* 21.03.09, 21:57
                                      Cześć, napisze wam moją historie ktora zdarzyła sie w środe, pisze ja po to
                                      abyscie mi powiedzieli co mam robic.bo nie dam za wygranam..
                                      i.wp.pl/a/f/gif/975/icon_sad.gif(
                                      Wiec, w środe 18.03.2009 r, zabito mi psa, a bardziej auto zalibo.. a bylo to
                                      tak: mam pieski (2 owczarki niemieckie, tzn juz jednego:(..) na dzialce. Pilnują
                                      trzymanych tam rzeczy, z uwagi ze mamy tam hale(gdzie trzymam sprzet), i
                                      prowadze sklep z rtv, agd. No i pieski tam pilonowaly, (suczka(2 letnia) i
                                      samiec(11 miesiecy)) a mieszkam 3 kilometry od tej dzialki. Pieski dzien jak co
                                      dzien, bawily sie jak to piseki, ale byly takze agresywne, w sumie tak jak byc
                                      powinno. I w nocy z wtorku na środe ktoś włamał sie na dzialke, tzn wyłamał
                                      zawiasy w furtce, i tylko tyle udalo sie mu zrobic, bo zaraz psy pogoniły
                                      go(opisuje tak jak wyjde mi sie ze było)i furtka była otwarta.Mąż wracający z
                                      Pracy rano (8godzinie) jechał na działke, i zobaczył suke zabitą zaraz za
                                      działka... na drodze. Wszyscy przezyli szok. Ale niestety musielismy isc do
                                      pracy. Siedząc w pracy przyjechała policja wraz z PANEM który zabił pieska. I z
                                      wielkim oburzeniem domagał sie odszkodowania, i opowiedział jak to było : " No
                                      ja jadą o 5:45 widziałem ze dwa psy leza na schodach, oraz po drugiej stronie
                                      drogi takiego małego kundelka, no i tak jechalem a tu trach i wyleciala do
                                      kundla i ją uderzyłem. No i rozwalilem przez pani psa chlodnice ! i swiatło
                                      prosze o odszkodowanie !" No miał nissana primiere i uderzył kantem dolnego
                                      prawego zderzaka. No ale dalej, ja oczywiscie w nerwach, zaczelam mowic mu ze
                                      nigdy odszkodowania ! itp, (bo jak zabil ja, to zaraz zadzwonil na policje, a
                                      policja ja przesunela na brzeg jezdni tak aby ja nikt juz nie rozjechal dalej)
                                      no i ja pytam policjanta : Czy psina zyła jeszcze? a on do mnie: Nie wiem, nie
                                      sprawdzałem. no myslalam ze mnie krew zaleje !! i z tego co sie dowiedzialam
                                      jeszcze to policjant bez zgody weszedl na dzialke i "rozglądał sie" i
                                      powiedzialam sobie ze nie popuszcze! potem musialam jechac na komisariat i zdac
                                      zeznania, po powrocie poszperalam i znalazlam ze ten PAN musiał wezwac
                                      weterynarza, itp, zenie mogl tak o sobie olac ja i policja tezpowinna
                                      zareagowac! a oni nawet niesprawdzili zy byl pod wplywem alkocholu!! olali to
                                      totalnie! czekam teraz aby zobaczyc zeznania tego PANA, i wtedy zakladam sprawwe
                                      w sadzie, o brak udzielenia pomocy, zaluje jedynie ze nie dalam suki na
                                      obdukcjie, ale coz, nie mialam wtedy na nic sily, No i dlatego prosze o pomoc,
                                      co moge czego nie? co mam zrobic? bo obiecalam sobie ze nie popuszcze temu
                                      hamowi! bo kochalam ja bardzo.. i dodam.. ze suka byla w
                                      ciazy..i.wp.pl/a/f/gif/975/icon_sad.gif(
                                      prosze o szybką odpowiedz !!!
                                      dziekuje z gory i pozdrawiam!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja