Dodaj do ulubionych

O czym trzeba przypominać Niemcom i Sloonzakom

02.12.03, 13:17
Nie wszystkim Niemcom, bo bardzo dużo jest OK
i nie Ślązakom, tylko Slooonzakom,
którzy ględzą o polskich mitach
i na widok Steinbach oraz Pawelki wyją z zachwytu :
www.wprost.pl/ar/?O=53065
Obserwuj wątek
    • tomek9991 Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 13:21
      Stefan Bratkowski
      Pisarz, dziennikarz, historyk, scenarzysta

      To zdumiewające! Prof. Heinrich Olschowsky ("Gazeta Wyborcza" z 25 listopada
      2003 r.) przypisuje polskiej stronie odmowę dialogu. Drogi profesorze, nie
      jestem tu nikim po tej stronie, mam jakiś tam swój wpływ na polską opinię
      publiczną, a nie spotkałem po stronie niemieckiej żadnej odpowiedzi na żaden
      argument z moich tekstów opublikowanych na łamach "Wprost". Nie powtórzę
      wszystkiego, co napisałem, ale mam w Berlinie przyjaciół, którzy mogą to panu,
      profesorze, przetłumaczyć - jeśli pan tylko naprawdę zechce. Pytanie, czy pan
      zechce.

      Co niepokoi Polaków
      Nie myśmy rozpętali tę aferę. Nie my chcemy budować Centrum przeciw
      Wypędzeniom, nie projektowaliśmy Centrum Ofiar Hitleryzmu, choć polskie i
      żydowskie ofiary zbrodni hitlerowskich można liczyć w milionach. I nie my
      wypominamy dzisiejszym Niemcom zbrodnie poprzednich pokoleń Niemców. Sam
      podkreślałem, że ludzie z pokolenia Eriki Steinbach nie brali udziału w
      zbrodniach, tym bardziej Niemcy młodsi od niej. Nie żądaliśmy, by tacy bili się
      w piersi za pokolenie zbrodniarzy. To my uczyliśmy się zapominać. To dzięki
      temu młodzi Polacy przyjaźnią się z młodymi Niemcami. To my przypominaliśmy
      niemiecki wkład w historię naszych dzisiejszych ziem zachodnich. To my
      pisaliśmy o losie niemieckich przesiedleńców, nie tylko o polskich wypędzanych
      z Poznańskiego i Pomorza, tudzież bezbronnych rozstrzeliwanych lub wieszanych
      zaraz po wejściu armii niemieckiej. Niepokoje odżywają dzisiaj nie z naszej
      inicjatywy. Nie tylko niepokoje o stosunki polsko-niemieckie. Także o
      przyszłość Europy.
      Niepokoi nas wiele różnych rzeczy, poczynając od zgoła marginesowych, choćby
      tego, że dobrym korespondentem zagranicznym mediów niemieckich jest
      dziennikarz, który źle pisze i źle mówi o kraju swego pobytu. Nasi
      korespondenci słyszą zaś, jak pogardliwym tonem rozmawia się o Polsce i
      Polakach w komisjach Bundestagu, kiedy wydaje się im, że są tylko we własnym
      gronie.

      O czym trzeba przypominaĆ Niemcom
      Związek Wypędzonych dostaje rocznie od rządu RFN 18 mln euro, co oznacza, że
      jest częścią polityki rządu. Nie dostaje nic organizacja Polaków pokrzywdzonych
      przez III Rzeszę, robotników przymusowych żyjących dziś w Niemczech. Co do
      szansy dialogu o idei budowy Centrum przeciw Wypędzeniom: trzeba zebrać cały
      materiał dokumentujący zbrodnie hitlerowskie w Polsce na Polakach i Żydach,
      wydać w paru tomach w językach niemieckim, angielskim i francuskim. Trzeba
      zbudować w Warszawie, mieście zrównanym z ziemią, muzeum pokazujące dzieło
      hitleryzmu i dopilnować wspólnie z historykami z Niemiec, by tamtejsze
      podręczniki uwzględniały ten materiał. Trzeba ustanowić odpowiednik żydowskiej
      Ligi przeciwko Defamacji, by protestowała, ilekroć na łamach niemieckiej prasy
      ukaże się tekst mówiący o "polskich obozach koncentracyjnych" - Auschwitz,
      Majdanku czy Treblince.
      Pozostaje pytanie, co Niemcy będą myśleć o sobie samych. Co będą myśleć o
      Niemczech niemieccy politycy i profesorowie uniwersytetów, tacy jak Heinrich
      Olschowsky? Z kim i z czym będą się utożsamiać? Bo jeśli ma być pełny dialog,
      to musi on objąć swą tematyką Prusy, Niemcy pruskie, które wywołały dwie wojny
      światowe, a przedtem uczestniczyły w łajdackich rozbiorach Polski i w roku 1866
      podbiły Saksonię, Bawarię, Hanower, Wirtembergię, Badenię, Hesję oraz
      pomniejsze oporne państewka niemieckie. Niemcy pruskie jednoczyły kraj "krwią i
      żelazem", zgodnie z programem Bismarcka. Nazwisko prof. Olschowsky'ego
      znakomicie ilustruje dokonania Prus: przedtem Niemcy byli przyjaciółmi Polaków
      i przez wieki polonizowali się w Królestwie Polskim, asymilowani otwartością
      polską i dobrobytem, który zresztą rozłożył polską demokrację szlachecką. XVII-
      wieczny Olszowski był polskim arcybiskupem, potomkowie Olszowskich niemczyli
      się w XIX wieku jako renegaci szukający karier wśród zaborców.

      Jak odradzajĄ siĘ pruskie Niemcy
      Pisałem, że Niemcy nie chwalą się tym, jak budowali współczesną swoją
      demokrację. Żadnej popularnej książki, żadnego serialu o tym, jak z moralnej
      katastrofy doszli do dzisiejszej demokracji, która - przy typowej dla
      kontynentu skłonności do biurokracji i nadprodukcji przepisów - jest demokracją
      wzorową. Przeszłość dawnych niemieckich demokracji też nie budzi w Niemczech
      zainteresowania. W Hamburgu, powtarzam do znudzenia, nie mogłem kupić historii
      wolnego miasta Hamburga, najdłużej działającej demokracji europejskiej. Coś mi
      się widzi, że przeszłość Niemiec zbacza niepostrzeżenie ku Prusom, bo i temat,
      jak z Niemców zrobiono Prusaków po 1866 r., nie wraca. Znów powtórzę: żelazny
      kanclerz Otto von Bismarck budował państwo dla potęgi i mocy, Heinrich von
      Treitschke, Prusak z wyboru, uczył kultu przemocy i pogardy dla słabszych. I to
      sfrustrowane przegraną wojną światową pruskie Niemcy oddały władzę Hitlerowi.
      Przygniatająca większość entuzjazmowała się nim, w tym i wielki filozof Martin
      Heidegger. Dzisiejsi Niemcy nie mają z tamtymi nic wspólnego, ale kiedy chcą
      budować pomnik krzywdzie tamtych lub - jak poseł Hohmann - szukać w
      Żydach "narodu sprawców", musi to budzić więcej niż niepokój.
      Tak, chodzi o wybór tożsamości Niemiec, chyba wciąż niedokonany, jeśli prof.
      Olschowsky nie rozumie naszego niepokoju. Jeśli najliczebniejszy dziś naród
      Europy i największa gospodarka zwrócą się ku duchowi Prus, źle to rokuje
      europejskiej przyszłości. Niemcy pruskie na nowo skłócą Europę. Niekoniecznie w
      nowej osi z Paryżem. Nawet bez poparcia Chiraca. Bo jakże zrozumieć rosnącą
      niechęć Niemców do USA? Mam wrażenie, że Niemcy pruskie wymazują ze swej
      pamięci amerykańską pomoc po II wojnie światowej oraz amerykańską ochronę
      wojskową przez czterdzieści kilka lat. Beneficjanci planu Marshalla nigdy sami
      nie podjęli podobnego planu w imię moralnej spłaty. I nie chcą pamiętać, że w
      przeciwieństwie do Ameryki ich prawie nic nie kosztowało obalenie systemu
      sowieckiego. Robili z nim tylko interesy. To Polacy obalili swoimi przemianami
      mur berliński - bez polskiego roku 1989 nie byłoby zjednoczenia Niemiec. A dziś
      Niemcy - jak pisałem - nie te badeńskie, saskie, wirtemberskie, hanowerskie,
      hamburskie, bawarskie, lecz pruskie, chcą wespół z Francją zrobić ze
      zjednoczonej Europy swoje supermocarstwo. Dlatego próbują rozsadzić NATO. Nasz
      niepokój bierze się stąd, że nikt nie tłumaczy, dlaczego właściwie i po co...
      Niemcy pruskie będą wzbudzały jeszcze inne niepokoje - flirtami z Moskwą grając
      na nosie Ameryce i jej sojusznikom. Odnosimy wrażenie, że to znowu Prusy
      flirtują z carem. Źle to nam pachnie.
      Cały pański artykuł, profesorze Olschowsky, budzi niepokój. Bo widać, że
      profesor niemieckiego uniwersytetu niewiele rozumie. I że, co gorsza, nie chce
      rozumieć - pisząc o "wstydliwej pamięci Polaków", kiedy w Niemczech nie pisze
      się o zbrodniach Niemiec hitlerowskich.

      • Gość: harc mistrz Re: Tekst Bratkowskiego IP: 62.233.241.* 02.12.03, 15:18
        No, coś w tym musi być, jeśli taki wyga dziennikarski, jak Stefan Bratkowski
        zaczyna bić na alarm.
        Jak stare psisko, leżące na sztandarach, które podniosło się i wyje ostrzegając
        przed niebezpieczeństwem...
        • wilym Re: Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 15:29
          Kolejny mierny tekst coraz bardziej miernego tygodnika.
          Nie przychodzi Wam do glowy, ze polska megalomania moze rodzic nad Szprewa
          podobne reakcje jak nad Wisla samouwielbienie naszych wschodnich sasiadow?
          • Gość: mano Re: Tekst Bratkowskiego IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.03, 15:44

            Kolejny mierny tekst wilyma .
            nic na temat byle cos pierdnac .Za chwilke pojawi sie twoj blizniak
            jednojajeczny slezanek i tez powie ze Bratkowskiego kiedys cenil ale juz nie
            ceni
          • aqua Re: Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 16:26
            Jak zwykle krótko i dosadnie. W czym ten tekst jest mierny, wilym, czyżby
            Polska racja stanu była czymś miernym? Nie jesteś obywatelem tego kraju skoro
            przekładasz interes ziomkostw, nad interes Polski. A zasadniczym celem
            ziomkostw jest osłabienie Polski, aby na tej bazie uzyskać dla siebie korzyści.
            Zaręczam ci, że korzyści które osiągnie pani Steibach w żaden sposób nie
            przełożą się na interes Śląska i Ślązaków, chyba wiesz dlaczego. Postawa Twoja
            i tobie podobnych, utwierdza Polaków w przekonaniu, że z wami nie warto
            dyskutować tylko egzekwować obywatelskie powinności.
            • wilym Re: Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 16:45
              Mierny w swej retoryce, mierny w tytule, mierny w przeslaniu. Zauwaz, ze juz
              tytul wskazuje na wyzszosc "zaniepokojonych Polakow" nad "pysznymi Prusakami".
              Czy to tak bardzo po chrzescijansku?
              Dlaczegozby rozbiory polski mialy byc dla Prus lajdackie? Dlaczego takimi
              inwektywami nie obrzuca sie Austrii, choc powszechnie wiadomo, ze Poalkom pod
              zaborem pruskim zylo sie nienajgorzej, podczas gdy Austriacy
              zafundowali "plemieniu lechickiemu" glod i nedze?
              Sasiedzi nawzajem sie podbijali i tak bylo zawsze w historii, no chyba, ze
              dojdziesz do wniosku, ze Kijow w granicach I RP nie znalazl sie w drodze
              podobojow. Czy zatem I RP byla krajem lajdackim?
              Poczucie mesjanizmu dalej jest obecne w glowach polskich intelektualistow: to
              dzieki Polsce padla komuna, mur berlinski, kto wie, moze niedlugo sie okaze, ze
              nic co dobrego na tym lez padole nie stalo sie bez udzialu Polski?
              Tak jakby nie bylo powstania berlinskiego, wojny domowej na Wegrzech, praskiej
              wiosny itd.
              Bratkowski pisze z ironia o mozliwosci wybudowania w Warszawie muzeum majacego
              dokumentowac zbrodnie nazistowskie. Cos na zasadzie: jestesmy lepsi, bo wy sie
              upieracie przy Centrum, a my moglibysmy ... itd.
              No wiec pytanie: dlaczego nie wybudujecie sobie takiego muzeum? Bo nie ma
              forsy? A Niemcy jak zwykle na nazioli przystalo kase maja i do tego sobie
              fuunduja Centrum? To was tak boli?
              Koncowki twojego postu nie rozumiem? Niby to w czym jestes lepszym obywatelem
              Twojego kraju ode mnie, ze smiesz rzucac sadami w stylu, iz z anmi nie warto
              nie dyskutowac tylko egzekwowac obywatelskie obowiazki. No tak, twierdzisz, ze
              to umacnia przekonania wsrod Polakow.
              Wiec powiem Ci co mozesz powiedziec tym Polakom u ktorych powstaje takie
              przekonanie:
              1. nie wyludzam renty od tego kraju, co czyni calkiem sporo mlodych i silnych
              POLAKOW pracujacych na lewo na budowach w Berlinie, Karlsruhe, Paryzu, rzymie,
              itd.
              2. nie oszukuje na podatkach ani kredytach bankowych, jak chocby cio
              poniektorzy panowie poslowie POLACY
              3. nie skladam ofert lapowkowych, co stalo sie udzialem wielu wplywowych ludzi
              w tym kraju, POLAKOW (vide Rywin gate).
              Ale rozumiem, ze to nic, bo jestem starym naziolem, ktory nie zgadza sie z
              Bratkowskim, tak?
              3.

              • aqua Re: Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 17:37
                Bardzo mnie zaskoczyłeś tym majlem, gdyż jak mnie pamięć nie myli nigdy nikogo
                nie nazwałem naziolem, ciebie w szczególności. Z pisma Bratkowskiego wyjąłeś
                akurat nie to co jest istotne, a z mojego to co tobie odpowiada. Ja też ciężko
                pracuję, płacę podatki i też nie zawsze mi to co jest w Polsce odpowiada, ale
                to jest moja ojczyzna. Zawsze więc będę bronił dobrego imienia tego kraju.
                Bratkowski to czyni, i dlatego ma moje poparcie. Ty jak mnie pamięć nie myli
                nie wypowiedziałeś ani jednego dobrego zdania o Polsce, chociaż tu żyjesz i
                wiesz, że większość wypowiadanych tu niepochlebnych sądów o Polakach jest
                fałszem. Ani jednego słowa w obronie państwa w którym żyjesz, prawdziwego
                słowa, nie musiałbyś wcale skłamać, nie stać cię na to jednak. I Polakami
                zapewne chcesz dyskutować, zapytam więc ciebie, o czym. Pogardliwa opinia,
                którą dałeś do pisma Bratkowskiego utwierdza mnie w przekonaniu, że nie warto
                dyskutować, ani zbliżać się w poglądach na sprawy nas dotyczące. To zbliżenie
                nie wyjdzie mi na dobre.
                • wilym Re: Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 17:43
                  Ale ja wcale nie powiedzialem, ze nazwales mnie kiedykolwiek naziolem.
                  Co do reszty - zaloz watek "Co dobrego zdarzylo sie w Polsce", albo "za co
                  mozna pochwalic Polske" to wtedy bede sie zastanawial nad peanami na jej czesc.
                  Jesli chodzi o Polakow to Twoja diagnoza jest w stu procentach bledna: nie mam
                  zadnych problemow w dyskutowaniu z nimi, chyba ze ktos z gory zaklada, ze jako
                  Slazak nie czujacy wiezow z polskoscia musze od razu cos udowadniac, labo
                  deklarowac cos, czego nie wymaga sie od Polakow.
                  • aqua Re: Tekst Bratkowskiego 02.12.03, 18:03
                    ww każdym poście piszesz, że nazywają ciebie nazoiolem, chociaż dużo czytam
                    tych postów, nie mogę tego potwierdzić.

                    Nic wilym nie musisz potwierdzać, a w szczególności przywiązania do Polski.
                    Zauważyłem tylko, że interesy Stienbach nie są zbieżne z interesami Śląska i
                    Ślązaków. Jeśli jest inaczej to uzasadnij to.

                    Ty wilym zapewne dyskutujesz z Polakami bez przedstawiania się, jestem wilym z
                    forum katowickiego. Zapewne inaczej by było gdybyś się przedstawił. To samo
                    dotyczy niestety innych.

                    Tu pisze się tylko, co złego się w Polsce wydarzyło, wybacz, nie będę strzępił
                    swojej klawiatury na uzasadnianie, udowadnianie, że Polska to nie tylko kloaka,
                    że to również dom milionów Polaków. Sam musisz dojść do tego, pomyśleć trochę,
                    tak jak ja poznałem doskonale historię sąsiadów, tak i ty możesz wykonać tą
                    pracę samodzielnie.
              • mieszek3 Ślązacy to Polacy nie Niemce 02.12.03, 18:22
                cytuję: (F. Koneczny)
                "Fryderyk 2 pruski przygotował natomiast zupełny upadek przemysłu polskiego w
                Wielkopolsce za pomocą celowo do tego obmyślanych taryf celnych.Na skutki
                nietrzeba było długo czekać jeszcze przed rokiem 1820 zginął doszczętnie
                przemysł płócienniczy i sukienniczy"
                koniec cytatu
                Willym tak wygląda ten smaczny ochłap .
                Jak można jeszcze zaborców dzielić na lepszych PANÓW i gorszych?

                cytuję: (F.Koneczny)
                "Nieistnieje zaś prawdziwa niezależność , gdzie jest zależność ekonomiczna.
                Na całym Śląsku nie ma ani jednej większej fabryki, ani jednej kopalni i ani
                jednej większej posiadłości ziemskiej w polskim ręku.Wszyscy opłacający wyższe
                podatki są Niemcami."
                koniec cytatu.

                Tak wyglądały te "wspaniałe" czasy . . . rozbiorów Polski.






              • Gość: treviso tekst wilyma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 19:32
                Siadaj niedostateczny.

                po skrypcie: W idei polskiego obywatelstwa nie chodzi tylko o podatki lecz o
                lojalność wobec naszego państwa. Ty jesteś nie tylko nielojalny, przede
                wszystkim naładowany jadem i rozsiewający złe fluidy.
                • wilym Re: tekst wilyma 03.12.03, 09:04
                  Gość portalu: treviso napisał(a):

                  > Siadaj niedostateczny.
                  >
                  > po skrypcie: W idei polskiego obywatelstwa nie chodzi tylko o podatki lecz o
                  > lojalność wobec naszego państwa. Ty jesteś nie tylko nielojalny, przede
                  > wszystkim naładowany jadem i rozsiewający złe fluidy.

                  odsluzyles wojo?
                  • Gość: aqua Re: tekst wilyma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.03, 09:08
                    jesteś przy kompie to odpowiedz na zadane przez mnie pytania, wilym.
                    • wilym Re: tekst wilyma 03.12.03, 09:51
                      sorry, mozesz sprecyzowac? nie wiem, o ktore Ci chodzi.
                      • Gość: aqua Re: tekst wilyma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.03, 10:03
                        Napisałem tak:
                        "Zauważyłem tylko, że interesy Stienbach nie są zbieżne z interesami Śląska i
                        Ślązaków. Jeśli jest inaczej to uzasadnij to."
                        Pytanie: Czy interesy związku wypędzonych są zbieżne z interesami Śląska i
                        Ślązaków.
                        • wilym Re: tekst wilyma 03.12.03, 10:11
                          Moja odpowiedz:
                          Steinabch reprezentuje wypedzonych, a i to pewnie nie wszystkich. Kiedy mowi o
                          budowie Centrum Przeciw Wypedzeniom to uwazam, ze jest to wenwetrzna sprawa
                          tych srodowisk, poniewaz wypedzenie bylo ich tragedia.
                          Co do mowienia o restytucji mienia to uwazam, ze tam gdzie jest to mozliwe (np.
                          lezaca odlegiem ziemia) nie ma przeszkod, aby dojsc do porozumienia. W kazdym
                          innym przypadku uwazam, ze prowadziloby to kolejnych konfliktow i bledne kolo
                          toczyloby sie dalej.
                          Zgadzam sie, ze Steinbach reprezentuje interesuje coraz wezszej grupy
                          wypedzonych, ktorych interesy nie sa zniezne z interesami obecnych mieszkancow
                          bylych ziem niemieckich. W tym sensie interesy zwiazku wypedzonych nie sa
                          zbiezne z interesami Slaska i Slazakow.
                          Co nie zmienia mojego pogladu, ze zamiast przekrzykiwac sie nawzajem
                          wystarczyloby po prostu uznac, ze to co stalo sie po 1944 roku bylo zbrodnia.
                          Mysle, ze w srodowisku wypedzonych znalezc mozna calkiem sporo normalnych
                          ludzi, a nie tylko krzykaczy, ktorzy nakrecaja sie wzajemnie z krzykaczami z
                          drugiej strony barykady.
                          Dlatego tez nie podobaja mi sie histeryczne reakcje osob takich jak Bratkowski,
                          Kolakowski, itd.
                          Pozdrawiam-jesli masz jakies uwagi, bede czekal z niecierpliwoscia
                          • aqua Re: tekst wilyma 03.12.03, 12:34
                            wilym napisał:

                            > Kiedy mowi o
                            > budowie Centrum Przeciw Wypedzeniom to uwazam, ze jest to wenwetrzna sprawa
                            > tych srodowisk, poniewaz wypedzenie bylo ich tragedia.

                            związek wypędzonych jest dotowaną przez państwo niemieckie organizacją. Gdyby
                            tak nie było, miałbyś rację. lecz jeśli ta organizacja jest dotowana i będzie
                            występować w Polsce o restytucję mienia, to tak jakby państwo niemieckie
                            wspierało tą inicjatywę. Jeśli będzie rozciągać odpowiedzialność za zbrodnie
                            czasów wojny na ofiary, to tak jakby niemieckie państwo to robiło. Stąd obawy
                            Polaków.
                            Twoja uwaga o restytucji mienia jest w gruncie rzeczy fałszywa z prawnego,
                            ekonomicznego i moralnego powodu.

                            > Co nie zmienia mojego pogladu, ze zamiast przekrzykiwac sie nawzajem
                            > wystarczyloby po prostu uznac, ze to co stalo sie po 1944 roku bylo zbrodnia.
                            > Mysle, ze w srodowisku wypedzonych znalezc mozna calkiem sporo normalnych
                            > ludzi, a nie tylko krzykaczy, ktorzy nakrecaja sie wzajemnie z krzykaczami z
                            > drugiej strony barykady.

                            Ty już przyznałeś, że to była zbrodnia, ale jeśli tak to jakim określeniem
                            należałoby nazwać Oświęcim, zburzenie Warszawy, miliony trupów na szlaku
                            faszystowskiej armii. czy jest jakaś wspólna miara na te czyny.

                            Za przesunięcia ludności w 45 odpowiadają wielkie mocarstwa. Tobie zapewne
                            chodzi o stwierdzenie, że samo wypędzenie jest zbrodnią, jeśli tak to zapewne
                            zażądasz aby USA i spółka uznały swoją działalność za zbrodniczą. Wiesz wilym,
                            nie podejrzewałem ciebie o takie pomysły. Ale chcesz zapewne by to Polska
                            przyznała się do zbrodni wypędzenia, chociaż nie ponosi za to
                            odpowiedzialności. Chcesz aby się przyznała do zbrodni niepopełnionych. Tutaj
                            tkwi to zarzewie konfliktu o którym uparcie mówią polscy publicyści, w tym
                            Bratkowski.
                            Publicystyka Bratkowskiego ma swoje plusy i minusy i może ci się nie podobać.
                            Jednakże pragnę zauważyć, że Bratkowski pisze nawiązując do ? publicysty
                            niemieckiego. Znasz tamtą wypowiedź? a wypowiadasz słowa: mierna, histeryczna.
                            W swoim artykule nie powiedział ani jednego faktu nieprawdziwego, nie skłamał
                            przy żadnym zdarzeniu, skomentował więc tylko rzeczywistość w takiej właśnie
                            formie, że mogę się z nim zgodzić.
                            • slezan Re: tekst wilyma 03.12.03, 15:33
                              Czy państwo polskie odpowiada za to co robi LPR i Samoobrona? Bo są to
                              organizacje dotowane przez RP.
                              • Gość: sandwich Re: tekst wilyma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 15:44
                                NO!!! Jakby nie było są w sejmie i przez to są trochę u władzy.
                                • aqua Re: tekst wilyma 04.12.03, 08:42
                                  Wilym, czy Tobie klawiatura się zacięła, czy komp padł.
                                  • wilym Re: tekst wilyma 04.12.03, 10:17
                                    Tak sie sklada, ze nie padl mi komp, klawiatura sie nie zaciela, ale dostrzegam
                                    tez pozytywne aspekty zycia poza cyberprzestrzenia, wiec staram sie nie
                                    siedziec non-stop przed monitorem, bo to pozniej negatywnie wplywa na zdrowie.
                                    Ale do rzeczy:

                                    Zgadza sie, Zwiazek Wypedzonych jest dotowany przez panstwo niemieckie, ale nie
                                    zapominaj, ze kwestia wlasnosci to tylko fragment ich dzialalnosci. Nie
                                    przeceniaj "zlosliowsci" panstwa niemieckiego, przypuszczam, ze maja na glowie
                                    inne rzeczy niz kwestia restytucji mienia.
                                    Idac Twoim tokiem rozumowania nalezaloby uznac, ze panstwo polskie sprzewciwia
                                    sie integracji europejskiej, bo dotuje LPR i Samoobrone. Zgadzasz sie z takim
                                    stwierdzeniem?
                                    Dlaczego uwazasz, ze moja uwaga o restytucji mienia jest falszywa?

                                    Tu gdzie mowisz o zbrodni to po porstu mnie zaskakujesz. Przeciez nikt nie
                                    neguje tego, ze Oswiecim byl zbrodnia, zburzenie Warszawy i trupy na szlaku
                                    nazistowskiej armii tez. Przeciez ludzie zostali za to osadzeni, nie pamietasz?
                                    Nikt, nawet najbardziej szurniety nazista, nie powie chyba, ze Auschwitz to nie
                                    byla zbrodnia. Ale dlaczego przywolujesz te przyklady? Czy to w jakikolwiek
                                    sposob pomniejsza inna zbrodnie?
                                    Robili to swego czasu komunisci - dla nich liczyly sie tylko zbrodnie nazistow,
                                    komunisci dokonywali tylko wypaczen. I tylko dziwnym trafem okazalo sie po
                                    latach, ze na koncie komunistow jest wiecej ofiar niz na koncie faszystow.

                                    Uwazasz, ze mozna sie licytowac na zbrodnie? Bo ja nie. Zbrodnia jest zbrodnia
                                    i tyle. Na koncie bolszewikow jest wiecj ofiar niz na koncie nazistow, co nie
                                    znaczy, ze zbrodnie nazistowskie sa mniejszego formatu. To nie jest sklep
                                    spozywczy, gdzie na jednej szli kladziesz odwazniki, a na drugiej wazysz cukier.
                                    No chyba, ze uwazasz inaczej.

                                    Koncowka twego postu to juz naduzycie, wkladasz w moje usta cos czego nie
                                    powiedzialem. Wcale nie bede zadal, aby USA, Wlk. Brytania, ale tez Polska
                                    nagle zaczely sie kajac i bic w piersi. Uwazam, ze wystarczy po prostu podejsc
                                    do tego na chlodno i uznac, ze nie wszystko w ich histroii bylo piekne.
                                    Wypedzenie bylo zbrodnia i to tez obciaza Polske. jesli chcesz wszystko zwalic
                                    na wielkie mocarstwa, to odmawiasz prawa do scigania litewskich, lotewskich czy
                                    wegierskich faszystow, ktorzy mordowali i wysylali Zydow do obozow zaglady, bo
                                    przeciez gdyby nie Adolf ...
                                    • aqua Re: tekst wilyma 04.12.03, 15:57
                                      Musimy sobie wyjaśnić jedną sprawę. Mnie naprawdę nie interesuje działalność
                                      związku wypędzonych, gdy nie wykracza poza granice Niemiec, to jest wewnętrzna
                                      sprawa państwa. Dotowanie organizacji społecznych, czy partii politycznych jest
                                      sprawą powszechną. Natomiast jeśli skutki działalności związku wypędzonych
                                      oddziaływają na inne państwo, to odpowiedzialność za tą działalność spada na
                                      rząd niemiecki, czy chce tego czy nie i czy ma ważniejsze sprawy na głowie.
                                      Rozpoczęcie dyskusji o restytucji mienia prowadzi jednoznacznie do podważenia
                                      porządku prawnego w Europie, porządku który powstał w wyniku rozgromienia
                                      hitlerowskich Niemiec. Nie sądzę, żeby jakikolwiek rząd podjął taką dyskusję.
                                      Parcie przez związek wypędzonych do takiej dyskusji to jest parcie do
                                      destabilizacji Europy, a przynajmniej do destabilizacji państw obecnie
                                      wstępujących do Unii. Tak dziwnie się składa, że te działania są zbieżne w
                                      czasie z rozszerzeniem unii, powstaniem rzeczywiście zjednoczonej Unii
                                      Europejskiej. Takie działanie sieje niepokój w państwach wstępujących, rodzi
                                      pytanie czy silna pozycje Niemiec w Europie nie będzie miała wpływu na stosunki
                                      między np. związkiem wypędzonych a rządami.
                                      Względy gospodarcze również są ważne, wiadomo ile trudności piętrzy się przed
                                      polskimi przesiedleńcami w uzyskaniu rekompensaty za utracone mienie na
                                      wschodzie. Obecnie jest tak, żeby coś komuś dać trzeba komuś zabrać, jeśli da
                                      się za darmo, to zniszczy się rynek handlu gruntami itd. mogę tylko dodać, że
                                      po odzyskaniu niepodległości, Piłsudski nie oddał majątków zarekwirowanych
                                      przez cara po powstaniu styczniowym. Wiem, że Niemcy bardzo upierali się przy
                                      zapisie o możliwości zakupu nieruchomości przez Niemców zaraz po wstąpieniu do
                                      Unii. Nie widzę przeciwwskazań, aby zasady rynkowe obowiązywały.
                                      Względy moralne? Uważasz zapewne, że wystarczyłby gest, symboliczne przekazanie
                                      jakiś niepotrzebnych nieruchomości wypędzonym. Postawie więc pytanie komu, może
                                      każdemu po trochu, może wybranym troszkę więcej. Zaskakujące pole do różnych
                                      manewrów. Uważam, że ten gest jakiego się domagasz Polska i Polacy już obecnie
                                      czynią, przyznając, że te ziemie zagospodarowywali Niemcy, budowali miasta,
                                      zostawili tutaj wiele świetnych zabytków, urodziło tu się wielu wielkich
                                      Niemców, pamięć o tym zapewne nie zaginie.

                                      Z perspektywy 50 powojennych lat można powiedzieć, że wypędzenia ludności z ich
                                      miejsc zamieszkania mają charakter zbrodniczy. Możemy to jednak powiedzieć
                                      dopiero teraz, te 50 lat pokoju jest wynikiem rozstrzygnięć Poczdamskich i to
                                      one dają nam prawo do humanitarnego spojrzenia na sprawę wypędzeń. Można
                                      ubolewać, że wypędzenie Niemców nastąpiło, tak jak i wypędzenie Polaków i
                                      innych. Można ubolewać, że nastąpiła II wojna światowa i zbrodnie z nią
                                      związane itd. i wiele innych wydarzeń. Uważam, że nie należy mieszać naszej
                                      obecnej moralności, współczesnego spojrzenia na świat z historią, Dlatego też
                                      nie można wypędzeń Niemców nazwać zbrodniczymi, gdyż wypędzenie Niemców jest
                                      właśnie jednym z elementów obecnego ładu światowego i pokoju.
                                      Również uznanie działań aliantów w okresie II wojny nie można nazwać
                                      zbrodniczymi, gdyż te działania były jednym z elementów zwycięskiej wojny z
                                      faszystami. Można tylko ubolewać, że tak się to wszystko potoczyło. Mówiąc to
                                      nie ma we mnie pychy, ani nienawiści. Powoli cała ta historia stanie się tylko
                                      historią dawnych czasów, umrą w pokoju ostatni jej uczestnicy. Lepiej wzrok
                                      skierować w przyszłość, chuchać na to co mamy, na życie w pokoju, demokracji,
                                      gdzie jednak pewne normy moralne obowiązują, są wyznacznikami naszych czasów.
                                      Liczyć na to, że sytuacje jakie wystąpiły w przeszłości się nie powtórzą.

                                      Zbrodnie stalinizmu, a raczej sowieckiej Rosji są znane, trudno je z czymś
                                      porównywać, gdyż jak sam zauważyłeś, trudno jest o wspólną miarę na wszystkie
                                      zbrodnie. Jednakże z mojego punktu widzenia to właśnie Stalin i sowiecka Rosja
                                      uchroniła mnie i moją rodzinę i miliony Polaków przed rozstrzygnięciem
                                      ostatecznym jaki gotowały nam hitlerowskie Niemcy.

                                      Jeszcze raz powtórzę, Polska nie ponosi winy za przesiedlenia ludności
                                      niemieckiej, gdyż decyzja o przesiedleniach nie może być nazwana zbrodnią, i to
                                      nie ona ją podejmowała. Była małym pionkiem, który nie liczył się w tej grze.
                                      Winę natomiast ponoszą poszczególni obywatele Polski, którzy w ramach
                                      przesiedleń dopuścili się zbrodni. To samo odnosi się do zbrodni faszystów
                                      litewskich czy węgierskich i innych.

                                      Takie są moje skromne uwagi wilym.

                                      Z poważaniem aqua
                                • slezan Re: tekst wilyma 04.12.03, 08:53
                                  Wystarzy być partią, mieć 3% w wyborch do sejmu i już można dzielić kasą
                                  podatnika.
                                  • Gość: sandwich Re: tekst wilyma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 09:21
                                    A nie 5%?
                                    • slezan Re: tekst wilyma 04.12.03, 10:42
                                      Finansowanie z budżetu jest już od 3%.
                                      • Gość: sandwich Re: tekst wilyma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 10:52
                                        Racja. Pomyliło mi się z progiem wyborczym.
            • Gość: kermit Re: Tekst Bratkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 10:12
              a co to jest polska racja stanu ?
              to takie samo pierdolenie jak o wartościach chrześcijańskich , tyle za kazdy
              widzi je inaczej
              czy polska racja stanu pozwala okradac panstwo panom z Warszawki i ich
              przydupnikom ? czy plska racja stanu pozwla adeptac regiony?
              najprosciej komuś odpowiedziec w dyskusji ze jest Zydem i dziala niezgodnie z
              polska racja stanu.
        • silesius Ten Bratkowski z PZPR autorytetem? 02.12.03, 17:41
          Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

          > No, coś w tym musi być, jeśli taki wyga dziennikarski, jak Stefan Bratkowski
          > zaczyna bić na alarm.


          Moze komunie sie zaczyna palic od nogami? Towarzysz Bratkowski, co onegdaj
          robil w PZPR za "liberalnego czlonka" tez moze sie pocic. Takie czasy
          nadchodza....


          Silesius
          • Gość: mano Bratkowski autorytetem IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.03, 17:53
            dobrym przykladem jest twoja ojczyzna .
            jakos po zakonczeniu wojny wszyscy faszysci zostali przez noc
            urodzonymi demokratami.
            I wiesz , brakowalo mi jeszcze ciebie naziolu do tego slicznego schematu.
            Zawsze jest najpierw wilymek ze tym jego " cienki tekst"
            drugi z regoly slezanek , i oczywiscie ty naziolu z jakimis resentymentami o
            PZPR. Czy ciebie w tym systemie wychowano ze wszystko widzisz przez pryzmat
            parti? A Bratkowski tak trafnie wam na odcisk nadepnal ze psy zawyly
            te same , jak zwykle tak samo 08/15
            • silesius Re: Bratkowski autorytetem 02.12.03, 18:00
              Gość portalu: mano napisał(a):


              > Czy ciebie w tym systemie wychowano ze wszystko widzisz przez pryzmat
              > parti? A Bratkowski tak trafnie wam na odcisk nadepnal ze psy zawyly
              > te same , jak zwykle tak samo 08/15

              Ja wychowalem sie w PRL w czasach, gdy towarzysz Bratkowski byl czlonkiem PZPR,
              i majac w pamieci jedno i drugie NIGDY nie uznam tego pana za autorytet.

              A poza tym nie uwazasz, ze sie meczycz w Niemczech? Po twoich slowach sadzac
              nie moze byc inaczej.

              Silesius

              • Gość: Untermensch-Antifa Re: Bratkowski autorytetem IP: 213.39.163.* 02.12.03, 18:14
                Dlatego ze ktos ma inne poglady na rozne sprawy niz ty ? Czyzby to byl powod do
                meki ?
                Jak widzisz jest nas juz przynajmniej dwoch (meczacych sie podlug ciebie)

                --
                Untermensch-Antifa
          • Gość: harc mistrz Re: Ten Bratkowski z PZPR autorytetem? IP: 62.233.241.* 03.12.03, 12:20
            Stefan Bratkowski bardzo przenikliwie potrafi patrzeć na zachodzące zjawiska
            polityczno-społeczne i dyskredytowanie go za wszelką cenę, potwierdza tylko, że
            ma on rację, pisząc w artykule o nowym zagrożeniu polskiej racji stanu.
            To są "stare i ograne numery", pozbawionych rzeczowych argumentów przeciwników:
            etykietowanie towarzyszami, komuną, PZPR-emi itp. Tylko po to aby osłabić
            oddziaływanie artykułu Stefana Bratkowskiego na stan świadomości Polaków, i
            ostrzeżenie ich przed nadchodzącym z Niemiec zagrożeniem.
            Zresztą sami Niemcy, odcinający się od nazistowskiej przeszłości, a mający
            proeuropejskie, integracyjno-partnerskie aspiracje, dostrzegają te jątrzące
            działania i również się od nich dystansują.
    • Gość: Edek Re: O czym trzeba przypominać Niemcom i Sloonzako IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.03, 17:07
      Co polscy robotnicy przymusowi robia jeszcze w Niemczech?Po 60 latch po wojnie?Nie chcieli do Polski?Podoba sie w Niemczech?
      • Gość: treviso migracje chłopie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 19:39
        Bez sensu , a co Niemcy robią w Polsce, w USA , w Australii, Południowej
        Ameryce?
        Co Hiszpanie, Portugalczycy robią w Południowej Ameryce ?
        Co Hindusi w UK ?
        Co Gagarin na Księżycu ?
        I co to ma wspólnego z tematem?
        • gorol_mietek Re: migracje chłopie 02.12.03, 19:41
          Gość portalu: treviso napisał(a):

          > Bez sensu , a co Niemcy robią w Polsce, w USA , w Australii, Południowej
          > Ameryce?
          > Co Hiszpanie, Portugalczycy robią w Południowej Ameryce ?
          > Co Hindusi w UK ?
          > Co Gagarin na Księżycu ?
          > I co to ma wspólnego z tematem?
          A czy ty wiesz, że Gagarin był Schloonzokiym a w ogóle Schloonzoków jest w
          Polsce przynajmniej 10 milionów chociaz spis wykazał tylko 173 tysiące.
        • Gość: Edel Re: migracje chłopie IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.03, 19:43
          • Gość: Edek Re: migracje chłopie IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.03, 19:47
            Ale to sa byli robotnicy przymusowi!Chyba nienawidza Niemcow?
            No tak,glupie Polaki...Teraz to wnuki tych przymusowych jezdza do Niemiec do roboty za grosze,czesto do wnukow tych Niemcow,ktorzy biednych Polakow przymusowo w latach wojny zatrudniali.Chanba.Ale co nie zrobi pieniedz.Polacy nie maja honoru,tak sie ponizac...
            • Gość: sandwich Re: migracje chłopie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 12:23
              Wiesz jełopie, że zarabianie pieniędzy, aby utrzymać rodzinę nie jest
              poniżaniem się. Poniżaniem się jest wygadywanie takich tekstów jak ty na forum
              i obnażanie swojej indolencji umysłowej.
              • aqua Re: migracje chłopie 03.12.03, 12:36
                Dobrze powiedziałeś kolego sandwich.
                • naziol1 Re: migracje chłopie 03.12.03, 12:43
                  A je to moralne ?
                  Co nato wasze panstwo kochane ?
                  Jak tak idzie sie ponizyc, do niemiec jesdzic i za 3 Euro po 12 godzin robic.
                  • aqua Re: migracje chłopie 03.12.03, 12:58
                    Każda praca jest moralna kolego naziol, natomiast niemoralni są pracodawcy
                    zmuszający zatrudnionych do pracy na upokarzających warunkach.
              • Gość: kazik Re: migracje chłopie IP: *.arcor-ip.net 03.12.03, 12:50
                Gagarin byl cidrem z Radzionkowa, nie zapominajcie o tym,Amerykanie jak
                wyladowali na ksiezycu to z wielkim zdziwieniem stwierdzili ze sa juz tam
                cidry z Radzionkowa a mieli nadzieje ze beda pierwsi.Podobne rozczarowanie
                przezyl Krzysztof Kolumb, a wracajac do Bratkowskiego, sa to tematy zastepcze
                po obu stronach Odry, i tu i tam rzadza czerwoni, i tu i tam gospodarki sie
                wala, jakos trzeba ludziom cos innego podsunac zeby nie mysleli o rzeczach
                niewygodnych dla czerwonych.Stare metody, dzis sluchajac Schrödera to tak jak
                kiedys polskich komunistow, nigdy nie miali alternatywy , zapomnieli jednak ze
                mozna obalic ten paskudny system i to jest alternatywa.Starego wrobla na plewy
                nie zlapiesz,mowi przyslowie.Czy Polacy drugi raz zgodza sie na czerwona
                kreske? Mysle ze nie, tyle tylko troche jeszcze wody uplynie w Wisle zanim sie
                to stanie.Niemcy maja wystarczajaco duzo klopotu z byla NRD i te klopoty beda
                trawic ten kraj jeszcze dlugo,moze niektorym politykom polskim marzy sie
                zmiana w Niemczech , ale ten kraj juz tak sie zmienil ze niesposob go zawrocic.
                Wypowiedzi niektorych ludzi w Niemczech /Hohman i inni/ to tylko przejaw
                demokracji wielu osobom sie to nie podoba chcieli by powrotu do dyktatury po
                obu stronach odry,zapewne tylko czerwonej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka