soup_nazi
08.03.04, 21:28
Prokuratura zbada czy łapanie za krocze to molestowanie
Ciekawe jak beda badac. Lapiac sie wzajemnie za krocza, hehehe?
wb 08-03-2004, ostatnia aktualizacja 08-03-2004 20:20
Katowicka Prokuratura Apelacyjna ma ponownie zbadać sprawę molestowania
seksualnego tłumaczki z częstochowskiego starostwa. Poleciła to Prokuratura
Krajowa po proteście pokrzywdzonej i lekturze uzasadnienia umorzenia przez
prokuraturę i sąd.
Ewelina R. twierdzi, że podczas delegacji do Niemiec starosta i wicestarosta
składali jej jednoznaczne propozycje, a w drodze powrotnej się do niej
dobierali. Dostarczyła taśmy z nagraniami rozmowy ze starostą. Urzędnicy
zaprzeczyli, twierdząc, że to pomówienia a kobieta składa doniesienie, by ich
skompromitować i zemścić się za utratę pracy.
Pod koniec lutego prowadząca śledztwo pani prokurator z Dąbrowy Górniczej
oraz rozpatrująca odwołanie sędzia uznały, że "fakt pocałowania w szyję,
przyciągania do siebie czy nawet uchwycenia za krocze przez spodnie nie
stanowi innej czynności seksualnej w znaczeniu prawnym" i umorzyły sprawę.
Jo, jo, naturlich. Jakie tam molestowanie, takie tam sobie meskie niewinne
zabawy. Pani prokurator wie, bo pewnie nie raz uczestniczyla w takich
igraszkach miejscowej "jelity". Uchwycenie za krocze przez spodnie mialo na
celu czy Ewelina nie ma mokro, hehehe.
Ewelina R. zapowiedziała skargę do trybunału w Strasburgu, a pomoc
zaoferowało jej Centrum Praw Kobiet.
Po skargach pokrzywdzonej (m.in. do szefa gabinetu politycznego premiera)
Prokuratura Krajowa poleciła katowickiej apelacji ponownie rozpatrzyć
sprawę. - Wstrzymam się z wnioskiem do Strasburga. Czekam na decyzję -
powiedziała nam w poniedziałek Ewelina R.
Zaraz sie odezwa z oburzeniem przeciwnicy tej kretynskiej "political
correctness" w glupich Stanach i takiejze Kanadzie, hehehe. Taaaa, nie ma to
jak dawne, dobre czasy, kiedy mozna bylo sobie w dowolnej chwili zlapac i
potrzymac, a dzisiaj takie gupoty z zachodu przywoza.