Dodaj do ulubionych

milosc do Afryki

IP: *.kulnet.kuleuven.ac.be 17.04.02, 19:25
Mam pytanite - moze to nie jest najlepsze miejsce -ale szukam ludzi, ktorzy sa
w zwiazkach z Afrykanami/Afrykankami. Wlasnie sama sie wpakowalam w taki uklad
i mam ochote porozmawiac z kims kto tez doswiadczyl, co to sa roznice
kulturowe. Z gory pozdrawiam A.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Miłość??? Do Afryki czy konkretnego Murzyna? IP: 65.206.44.* 17.04.02, 19:30
      Przewiduję masę ciekawych komentarzy.
      Prócz ciekawych będą jeszcze wulgarne, ale taka już kolej rzeczy.

      Tak, różnice kulturowe są znaczne, choć problem jest (będzie) wyłącznie Twój.
      • jot-23 Re: Miłość??? Do Afryki czy konkretnego Murzyna? 17.04.02, 19:34
        Gość portalu: Mirko napisał(a):

        > Tak, różnice kulturowe są znaczne, choć problem jest (będzie) wyłącznie Twój.

        myslisz ze nie ma mowy o jedzeniu widelcem???

        • Gość: Mirko Jedzenie widelcem? Jakim widelcem? IP: 65.206.44.* 17.04.02, 19:54
          J23, tak właśnie myślę.

          Widelcem dobrze za to czesze się kudły. Widziałem na własne oczy.

          Znałem kiedyś dobrze syna króla Lesotho i paru jego naprawdę zabawnych kolegów.
          W życiu nie uśmiałem się tyle z czyjegoś pajacowania co wtedy. Już samo to jak
          mówili po polsku...
          Chłopaki CODZIENNIE głuszyli w swojej "rezydencji" w akademiku inne Polki.
          To był żelazny punkt programu każdego wieczora.
          Panienki stały w kolejce żeby dać się zgłuszyć księciom.
          A im NAJBARDZIEJ oczywiście imponowały blondynki. Mogły być szpetne - aby
          blondynki.
          Potem jeszcze niektóre z tych co bardziej "zakochanych w Afryce" dziewczyn
          próbowało się tam kręcić, ale zazwyczaj nie uzyskiwały ponownej audiencji Jego
          Wysokości Ebebenge (choć dosyć mały był kurdupelek).
          Mówię Wam: kupa śmiechu!!
          • paw_dady spojrzmy prawdzie w oczy 17.04.02, 21:39
            czarni maja dluzsze. i jak mowia amerykanki
            size DOES matter

            cieszmy sie, ze nie urodzilismy sie w Panstwie Srodka wink
    • mister1 Re: milosc do Afryki 17.04.02, 20:41
      Cesarz Bokassa podobno bardzo lubil swoje liczne zony.Zjadal je z chrzanem
      lub sosem tatarskim...
    • Gość: jagata Re: milosc do Afryki IP: 10.0.50.* 17.04.02, 22:19
      Wiec je sie nozem i widelcem, a do wlosow jest grzebien. A wulgarne uwagi
      zatrzymajcie dla siebie. Nie chodzilo mi o zalozenie watku dla niewyzytych
      frustratow.
      Jezeli ktos naprawde ma ochote podzielic sie doswiadczeniami i podyskutowac, a
      nie ma ochoty zostac opluty na forum podaje maila
      jagatka@poczta.gazeta.pl
      • cornio Re: milosc do Afryki 17.04.02, 23:31

        jak nie chcesz byc opluta to wpychaj sie z takim tematem na inne forum.
        Tytul tez nie adekwatny-to nie milosc do Afryki a do czarnego fiuta.
        • drapieznik Watek wyraznie rasistowski 18.04.02, 00:30
          dla jakiejs prawiczki a dla normalnych ludzi to temat jak kazdy inny, czyli:

          1. Rozmowa w akademiku, obecny ksiadz po cywilnemu, jajcarz z dziewuchami.
          Mowi: taki czarny jak wraca z Polski do Afryki to momentalnie zapomina co tu
          sie nauczyl (zyciowo) i wraca skad wrocil, czyli na dno. Koniec milosiernego
          cytatu.

          2. Bokassa rzeczywiscie wpieprzal wszystkich ktorych nie lubil. Fakt
          historyczny ktory nie ma nic wspolnego z rasizmem.

          3. Od sekspertki slyszalem, ze oni nie tyle maja dlugie co grube a to powodujac
          ucisk, czyli dla niktorych doznania, miesza im w glowach tak ze zatacaja
          poczucie wymiarowosci.

          4. "znalem' kilku slawnych murzynow: Kunta Kinte, krola Zamundy (tego z Queens)
          i Pietaszka. Czy to byl rasizm u Kruzeu?

          5. Dobrze za takiego wyjsc bo pozna sie cikawe zabytki sztuki urbanistyczne
          (war zone), artystycznej (graffitti), religijnej (Quanza z jej wyszukanym
          atrakcjami), nowy jezyk, obyczaje i jedzenie (soul food). Czy to rasizm byc
          turysta po kulturze innych?

          6. Jest okazja byc slawna bladynka chociaz mocno niezywa, np. Nicole Simpson.
          Uwaga: to jest przypadek tendencyjny i mam zamiar to skreslic, chyba ze zapomne.

          7. Niggardly styl zycia hehehehehe wbrew pozorom, niewinne slowko.

          Koniecznie polecam afryke, szczegonie tereny nieopryskane DDT dla zdrowia
          tubylcow. Wziac ze soba antykomazidlo, chociaz gwarantowane, ze nic nie pomoze,
          bo sa wiekosci malych samolotow.

          8. Nigdy nie zapomne sytuacji z dziekanatu. Dzikanka wrzeszczy na caly glos jak
          wszedl murzyn, Michel. Misiu, a sa dolary? Bo jak nie ma dolarow to nic nie
          zalatwisz. Gdzie sa dolary? Misiu zapomnial polskiego. Za pozno sie
          dowiedzialem, ze trzeba bylo tej k. dac w lape.
      • jot-23 Re: milosc do Afryki 18.04.02, 00:32
        Gość portalu: jagata napisał(a):

        > Wiec je sie nozem i widelcem, a do wlosow jest grzebien. A wulgarne uwagi
        > zatrzymajcie dla siebie. Nie chodzilo mi o zalozenie watku dla niewyzytych
        > frustratow.
        > Jezeli ktos naprawde ma ochote podzielic sie doswiadczeniami i podyskutowac, a
        > nie ma ochoty zostac opluty na forum podaje maila
        > jagatka@poczta.gazeta.pl

        bylem w tradycyjnych restauracjach afrykanskich, we wszystkich sie jadlo
        rekoma.... moze cos dla turystow , cholera powymyslali! dobrze ze ten twoj
        boyfrend nie jest z indii chociaz...oni tam jedza tylko prawa reka...bo lewa
        to...hmmm albo odwriotnie
        • cornio Re: milosc do Afryki 18.04.02, 00:49
          jot-23 napisał(a):

          > Gość portalu: jagata napisał(a):
          >
          > > Wiec je sie nozem i widelcem, a do wlosow jest grzebien. A wulgarne uwagi
          > > zatrzymajcie dla siebie. Nie chodzilo mi o zalozenie watku dla niewyzytych
          >
          > > frustratow.
          > > Jezeli ktos naprawde ma ochote podzielic sie doswiadczeniami i podyskutowa
          > c, a
          > > nie ma ochoty zostac opluty na forum podaje maila
          > > jagatka@poczta.gazeta.pl
          >
          > bylem w tradycyjnych restauracjach afrykanskich, we wszystkich sie jadlo
          > rekoma.... moze cos dla turystow , cholera powymyslali! dobrze ze ten twoj
          > boyfrend nie jest z indii chociaz...oni tam jedza tylko prawa reka...bo lewa
          > to...hmmm albo odwriotnie



          a jak taki indyjec ma tylko jedna reke ?
          • emigrantka Do cornio 18.04.02, 00:54
            Nie wszyscy w Indiach jedza rekami, nie wszyscy Polacy to zlodzieje.....

            Nie madruj sie slonko bo jakos tak sie skalada ze ta toba po watkach dzisiaj
            chodze i to nawet nie dlatego ze cie szukam - tak jakos wychodzi...

            Juz nie jeden taki madry jak ty na forum bywal....

            papatki
            • jot-23 Re: Do cornio 18.04.02, 00:59
              emigrantka napisał(a):

              > Nie wszyscy w Indiach jedza rekami, nie wszyscy Polacy to zlodzieje.....
              >
              > Nie madruj sie slonko bo jakos tak sie skalada ze ta toba po watkach dzisiaj
              > chodze i to nawet nie dlatego ze cie szukam - tak jakos wychodzi...
              >
              > Juz nie jeden taki madry jak ty na forum bywal....
              >
              > papatki

              hehe znowu pudlo, ten szlak cie juz chyba niestety trafil... czy jedza czy nie
              jedza reka to jest sprawa drugozedna, wazne ze ta druga sie podcieraja.
      • Gość: mister Re: milosc do Afryki IP: 145.4.198.* 18.04.02, 18:57
        nie wiem na pewno,czy Bokassa jadal mieso ludzkie z chrzanem czy musztarda,
        ale to ze byl ludozerca nie jest zadna tajemnica (i z wulgarnoscia ten
        post nic wspolnego nie ma)
    • emigrantka Re: milosc do Afryki 18.04.02, 00:48
      Cholerna banda polglowkow - nie macie nic madrego do powiedzenia to sie
      podrapcie po *** i trzymajcie te wasze niewyparzone paluchy z daleka od
      klawiszy.

      Szlag mnie trafia jak takie idiotyzmy czytam. Dziewczyna zadala pytanie jak
      kazdy inny na tym forum. Nie macie nic na ten temat do powiedzenia to po jaka
      cholere piszecie?

      Nigdy nie bylam w zwiazku z kimkolwiek z Afryki ale z innych krajow owszem. I
      kultura przewyzszali panowie was kmiotko o bardzo wiele.

      Co, potraficie jesc nozem i widelcem? Wawwwwwwwwwwwwwwwwwww... ale z was
      inteligencja.. tylko sloma z butow wychodzi .....

      Papatki
      • jot-23 Re: milosc do Afryki 18.04.02, 00:58
        emigrantka napisał(a):

        > Cholerna banda polglowkow - nie macie nic madrego do powiedzenia to sie
        > podrapcie po *** i trzymajcie te wasze niewyparzone paluchy z daleka od
        > klawiszy.
        >
        > Szlag mnie trafia jak takie idiotyzmy czytam. Dziewczyna zadala pytanie jak
        > kazdy inny na tym forum. Nie macie nic na ten temat do powiedzenia to po jaka
        > cholere piszecie?
        >
        > Nigdy nie bylam w zwiazku z kimkolwiek z Afryki ale z innych krajow owszem. I
        > kultura przewyzszali panowie was kmiotko o bardzo wiele.
        >
        > Co, potraficie jesc nozem i widelcem? Wawwwwwwwwwwwwwwwwwww... ale z was
        > inteligencja.. tylko sloma z butow wychodzi .....
        >
        > Papatki

        ejjj rozmowa jest o roznicach kulturalnych, i jak zasygnalizowal mirko, to od
        niej, kobiety bedzie raczej oczekiwane dostosowanie sie do zwyczajow samca.
        rowniez dlatego ze europejczycy postrzegani sa jako ludzie bez koscca i slabej
        wiary, innymi slowy tolerancyjni. czy to cie tak bardzo denerwuje ze inne
        kultury uzywaja rak do jedzenia? wyobraz sobie ze sa tacy co uzywaja
        wystruganych kijeczkow!

        co jest w tym idiotycznego? pyta sie baba co ludzie sadza o takim zwiazku, to
        prosze sluchac a nie pieprzyc ze sie nie podoba.
        • emigrantka jot -23 18.04.02, 01:02
          MNIE nie przeszkadza jak ktos je - mieszkalam w Japoni i struganymi paleczkami
          tez jadlam, za znajomymi z Bangladeszu rekami ryz z ryba tez...

          a ta "baba" nie pytala wszystkich ogolnie kto co o JEJ zwiazku sadzi tylko o
          kontakt z tymi ktorzy so/byli w podobnym zwiazku

          czyli mnie tez tu nie powinno byc ale ja grzecznie do autorow watkow - trzeba
          miec troche szacunku do cudzych uczuc a nie z pazurami
          • cornio Re: jot -23 18.04.02, 01:05
            emigrantka napisał(a):

            > MNIE nie przeszkadza jak ktos je - mieszkalam w Japoni i struganymi paleczkami
            > tez jadlam, za znajomymi z Bangladeszu rekami ryz z ryba tez...
            >
            > a ta "baba" nie pytala wszystkich ogolnie kto co o JEJ zwiazku sadzi tylko o
            > kontakt z tymi ktorzy so/byli w podobnym zwiazku
            >
            > czyli mnie tez tu nie powinno byc ale ja grzecznie do autorow watkow - trzeba
            > miec troche szacunku do cudzych uczuc a nie z pazurami



            Niech ciocia tak nie wylazi z tymi uczuciami-nie jestesmy na lamach tygodnika dla
            leciwych pan ! I nieopowiadaj jak to znalaz panow i z jakich nacji -bo ci dosram
            twoja bronia-lepiej idz spac ciociu nieszczesna
      • drapieznik emigrantko, 18.04.02, 01:04
        zrobilismy sobie watek meski no i co z tego? Przeciez wiesz ze lubimy
        swintuszyc, a jak sie zastanowisz to lubimy takie ktore swintusza z nami...

        Nie wiem jak w Indiach (chyba ze islam), ale Arabowie to nie jedza prawa reka
        tylko lewa. Prawa reka trzyma waz z woda na taka dziura na srodku. Jak raz to
        ustrojstwo zauwazylem w Rijadzie to wialem 40 mil do toalety dla bialych. SZOK
        i bol glowy po latach, tzn. nagle teraz. Jedzenie to sterta ryzu wielkosci
        Malej Kopy i kazdy sobie pomaga do tego lewa reka, wyciskajac ten ryz jak gline
        w reku, i pakuje sie te szpachle do buzi wlasnie lewa reka. Wyglada to bardzo
        apetycznie. Nalepsze numery sie dzieja w Ramadan wieczorem i w nocy.

        W restauracji etiopskeij jadlem wielkiego polmicha na 10 osob maluchne sprawy,
        wlasnie reka. O tendencjach homoseksualnych mialem nie mowic, ale jest wojna,
        wiec dodam, ze do 18 roku zycia jest w Koranie ze chlopak nie wie czy jest
        chlopakiem czy dziewczyna wiec wolno mu w obie strony, a ze dziwczyn nie ma...

        Kolega skorny, opowiadal mi numery o gwaltah na zwierzetach, w tym KURACH! Nie
        chcialem wierzyc, ale zapewnial ze TAK! A jak cos ukradl to mu ucianaja reke w
        piatek i wieszaja za palec na postrach. Potem musi wszystko robic jedna reka.
        Najbezpieczniej to im nie podawac rak. Papier toaletowy jest tam niestosowany,
        chociaz jest w sklepie Safeway dla bialych.

        papapapatki
        • emigrantka drapiezniku 18.04.02, 01:07
          tez troche swiata zwiedzilam i to na dlugie pobyty wiec wiele widzialam - ale
          co to ma to tego watku?

          papapapapapapapapapapapatki
          • drapieznik Re: drapiezniku 18.04.02, 01:12
            jak to co? Zaczelo sie od Afryki, zeszlo na prawa reka, Arabia to niomal
            afryka... a derwisze to jak Murzyny. Moge wiecej zeby wyjasnic wszystkim
            dokladnie. Np. Wiesz co dziewczyny uwielbiaja? To co stosuja jako panny jako
            srodek zapobiegania ciazy...i tak juz zostaje.
            • Gość: marce Re: drapiezniku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 10:58
              Drapieznik HMMMMM Uwielbiam sama sobie ja draznic !!!! Czy to nasza wina ze wy
              mezczyzni nie macie pojecia jak sprwaic rozkosz reką kobiecie? Zaraz pchacie
              sie do lizania a ...to nie to. ehhhhh
        • cornio Re: drapieznik 18.04.02, 01:12

          slaszalem i o takich metodach zaspakajania glodu oraz innych potrzeb.jak mowi
          stare arabskie przyslowie:z kura najlepiej-bo sama potem sfrunie.smile)
          • Gość: marce Re: drapieznik IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 11:00
            ))))))))))))))))) Dobre. Ale stawiam swoja kurewska wiedze pzreciwko wszelkim
            dyplomom ze to Twoje własne przysłowie. Ale dobre.)))))
      • Gość: Mister Re: milosc do Afryki IP: 145.4.198.* 18.04.02, 18:58
        bylem ociupinke w Czarnej Afryce i trzeba byc niespelna rozumu by w cos
        takiego sie ladowac...
      • paw_dady Re: milosc do Afryki 20.04.02, 00:53
        emigrantka napisał(a):

        > Szlag mnie trafia jak takie idiotyzmy czytam.
        Dziewczyna zadala pytanie jak
        > kazdy inny na tym forum. []
        >
        > Nigdy nie bylam w zwiazku z kimkolwiek z Afryki ale z
        innych krajow owszem. I
        > kultura przewyzszali panowie was

        noo tak wiedzialem, ze paniom to tylko o mysli kraza
        wokol wymiarow ;-D
    • Gość: Toto chwalic trzeba... IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 03:16
      Panowie, jagatka zaczela ten watek aby sie pochwalic i otrzymac kilka cieplych
      pozdrowien i zeby jej powiedziec ze dobrze zrobila.A wy tutaj o prawych
      rekach ,lewych nogach.
      Jagatka kochac czarna Afryka.
      • Gość: Mirko Re: chwalic trzeba... IP: *.union01.nj.comcast.net 18.04.02, 03:48
        Toto dobrze gada.
        Jagadka kochac (sie) z czarna Afryka, czarna Afryka pieprzyc Jagadke.
        Jagadka miec potem dwa problem.
        Bedzie sie czuc oszukana i malo kto inny bedzie tak dobrze pieprzyl.
        Koniec filmu. No happy end.

        Ze znanych mi przypadkow 5 na 5 tak sie skonczylo, choc niektore gorzej od
        innych, bo wprawdzie te dzieci kawa z mlekiem wygladaja ladnie ale klopot spory
        szczegolnie w nietolerancyjnych spoleczenstwach typu polskie czy niemieckie.

        A realnie i powaznie (z pominieciem niewatpliwie drazliwych aspektow pieprzenia
        sie):
        w dzisiejszych czasach instytucja malzenstwa ma slabe szanse powodzenia
        (ponizej 50% i spada w nawet tak tradycyjnych krajach jak wymienione wczesniej
        n.p. Indie czy chicby 110% katolicka Polska). Mieszanie kultur a jeszcze
        bardziej kultur i kolorow niestety w tych statystykach nie pomoze.

        Wnisek: masz dziewczyno nikle szanse powodzenia a skoro pytasz - to nie jestes
        pewna co powazniejszego poza niewatpliwie atrakcyjnymi 3 razami jednego
        wieczora - moze z tego wyjsc. Moze ale nie musi. I nie wyjdzie. Mowie to na
        podstawie obserwacji 5 przypadkow.
        • cornio Re: chwalic trzeba... 18.04.02, 03:52
          Gość portalu: Mirko napisał(a):

          > Toto dobrze gada.
          > Jagadka kochac (sie) z czarna Afryka, czarna Afryka pieprzyc Jagadke.
          > Jagadka miec potem dwa problem.
          > Bedzie sie czuc oszukana i malo kto inny bedzie tak dobrze pieprzyl.
          > Koniec filmu. No happy end.
          >
          > Ze znanych mi przypadkow 5 na 5 tak sie skonczylo, choc niektore gorzej od
          > innych, bo wprawdzie te dzieci kawa z mlekiem wygladaja ladnie ale klopot spory
          >
          > szczegolnie w nietolerancyjnych spoleczenstwach typu polskie czy niemieckie.
          >
          > A realnie i powaznie (z pominieciem niewatpliwie drazliwych aspektow pieprzenia
          >
          > sie):
          > w dzisiejszych czasach instytucja malzenstwa ma slabe szanse powodzenia
          > (ponizej 50% i spada w nawet tak tradycyjnych krajach jak wymienione wczesniej
          > n.p. Indie czy chicby 110% katolicka Polska). Mieszanie kultur a jeszcze
          > bardziej kultur i kolorow niestety w tych statystykach nie pomoze.
          >
          > Wnisek: masz dziewczyno nikle szanse powodzenia a skoro pytasz - to nie jestes
          > pewna co powazniejszego poza niewatpliwie atrakcyjnymi 3 razami jednego
          > wieczora - moze z tego wyjsc. Moze ale nie musi. I nie wyjdzie. Mowie to na
          > podstawie obserwacji 5 przypadkow.



          Absolutnie nie wyjdzie-mrzonki mlodej dupy,ale jak sie ocknie to pozostanie
          wspomnienie albo i cos gorszego.
    • luiza-w-ogrodzie Re: milosc do Afryki 18.04.02, 04:50
      jagata, to Forum zdecydowanie nie jest miejscem na taki temat. Chyba, ze chodzi
      Tobie o roznice kulturowe? Taaaa... jak czytam to Forum to czesto mi sie zdaje
      ze trafilam nie tyle na roznice co PRZEPASCI kulturowe.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: Mirko heban i kość słoniowa IP: *.union01.nj.comcast.net 18.04.02, 05:17
        Luiza, pardon ale tu toczy się kulturalna i paranaukowo społeczna dyskusja a
        nie żadna przepaść i miało być nie o forum tylko o kawie z mlekiem czyli
        związku Polki z (kulturalnym) Afrykaninem, potrafiącym posługiwać się
        sztućcami. (Nie ma innych danych n/t kultury z którą trzebaby się łączyć).

        Jak Ty - kobieta światowa - zachowałabyś się na jej (wygniecionym troszkę?)
        miejscu?
        Wcale, jeden raz dla zaspokojenia ciekawości badaczki przyrody, czy dużo razy
        dla potwierdzenia/zaprzeczenia hipotez naukowych i na pohybel* bigotom?
        Przez tydzień, miesiąc, dłużej czy "death do us part" albo może raczej "po moim
        trupie"?
        Załużmy: wyspa bezludna, tylko Ty, On, gwiazdy, papugi, złośliwe pawiany (to
        my) i szum oceanu po horyzont? Co robić, co robić???!

        * - www.wiw.pl/nowinki/biologia/200011/20001110-001.asp
        • drapieznik chyba-nowe i słoniowe 18.04.02, 05:49
          Bardzo dobry link, Mirko, i pozwalam sobie jeszcze raz zacytowac dla
          zapominalskich.

          www.wiw.pl/nowinki/biologia/200011/20001110-001.asp

          stress powoduje rowniez raka a wiec szanujmy swoje nerwy panowie.
          • Gość: Mirko Re: chyba-nowe i słoniowe IP: 65.206.44.* 18.04.02, 16:11
            Nawet związek (organizację) rodzin międzyrasowych (interracial) pada nie mówiąc
            już o samych rodzinach:
            www.flash.net/~mata9/ifsa.htm

            A tak pozatym to:
            www.interracialdating.com/
            • drapieznik Re: chyba-nowe i słoniowe 18.04.02, 16:28
              bardzo potrzebna informacja, Mirko, dla potrzebujacej afrykanskich smakolykow
              autorki watku. Widze czesto nawet niezle blondynki z takim i za kazdym razem
              dziwi mnie, ze to zrobily. One wygladaja tak jakby sie wstydzily i predko
              umykaja z publicznego forum. Podobno ich zaleta jest, ze placa wiecej niz biali
              w formie prezentow.

              Ten drugi link, zauwaz ze pierwsze trzy zdjecia od gory to te same osoby, a te
              zdjecia od dolu to nieskojarzeni jeszcze ludzie. Cos malo tam przykladow...


              • karelia DO AGATY 18.04.02, 18:32
                nigdy nie bylam, nie jestem i nie bede ( prawdopodobienstwo jest bbbbbbbb male,
                no wcale go nie ma) w zwiazku z Afrykaninem. Ty jak Ty, mozesz byc w takim
                zwiazku. Ale pomysl o ewentualnych dzieciach. czy bedziesz miec sily odpierac
                ataki, tlumaczyc dziecku dlaczego mama jest biala a tata nieco ciemniejszy, i
                znosic razem z wlasnym dzieckiem ponizenie, stress, czasami nawet upodlenie i
                osmieszanie-Ciebie i dziecka. Ono nie bedzie ani biale ( ani nasze) ani czarne(
                ani ich) Dasz rade? Masz sily? Trzeba byc wyjatkowa osoba zeby sie nie zalamac
                i KOCHAC swoje dziecko/ dzieci mimo widocznych roznic. Jak jedna nasza
                kolezanka forumowa-wspaniala kobieta.
                Zstanow sie , gdzie bedziecie mieszkac ??? Bo to bbb wazne, zebys nie byla
                zepchnieta do roli sex dekoracji, albo jeszcze czegos gorszego. Pomysl wiele ,
                wiele razy..... a odpowiedz musisz sama znalezc. Czego szukasz, czego szukacie
                jaki jest wasz cel........
                karelia
                • Gość: J Re: DO AGATY IP: 212.162.228.* 19.04.02, 20:02
                  karelia napisał(a):

                  > nigdy nie bylam, nie jestem i nie bede ( prawdopodobienstwo jest bbbbbbbb male,
                  >
                  > no wcale go nie ma) w zwiazku z Afrykaninem. Ty jak Ty, mozesz byc w takim
                  > zwiazku. Ale pomysl o ewentualnych dzieciach. czy bedziesz miec sily odpierac
                  > ataki, tlumaczyc dziecku dlaczego mama jest biala a tata nieco ciemniejszy, i
                  > znosic razem z wlasnym dzieckiem ponizenie, stress, czasami nawet upodlenie i
                  > osmieszanie-Ciebie i dziecka. Ono nie bedzie ani biale ( ani nasze) ani czarne(
                  >
                  > ani ich) Dasz rade? Masz sily? Trzeba byc wyjatkowa osoba zeby sie nie zalamac
                  > i KOCHAC swoje dziecko/ dzieci mimo widocznych roznic. Jak jedna nasza
                  > kolezanka forumowa-wspaniala kobieta.
                  > Zstanow sie , gdzie bedziecie mieszkac ??? Bo to bbb wazne, zebys nie byla
                  > zepchnieta do roli sex dekoracji, albo jeszcze czegos gorszego. Pomysl wiele ,
                  > wiele razy..... a odpowiedz musisz sama znalezc. Czego szukasz, czego szukacie
                  > jaki jest wasz cel........
                  > karelia

                  Dodam tylko, ze rasizm wsrod czarnych i ich nienawisc do bialych jest okrutnym
                  faktem o ktorym nie powinnas nigdy zapomniec angazujac sie w tego typu zwiazek.
                  Istnieje duze prawdopodobienstwo, ze Jego rodzina i przyjaciele nigdy Ciebie nie
                  zaakceptuja i zawsze bedziesz czuc sie ponizana i niekochana. Duze wieksze szanse
                  na zgodny i szczesliwy zwiazek istnieja w malzenstwach bialo-azjatyckich,
                  hinduskich, latynoskich czy nawet arabskich. W przypadku mieszkancow czarnej
                  Afryki sa one w moim przekonaniu rowne zeru, glownie z uwagi na ogromna przepasc
                  w rozwoju cywilizacyjnym. Dziewczyno, nie angazuj sie w ten zwiazek, w przeciwnym
                  razie za kilka lat na pewno bedziesz tego gorzko zalowac.
                  Pozdr
              • Gość: jagata prezenty IP: 10.0.50.* 18.04.02, 19:05
                kto placi - te zawstydzone blondynki czy ich czarni faceci? A przy okzaji
                dziekuje za linki - o randkach bezuzyteczny, o rodzinach nie dziala, o
                myszach... jak to sie ma do Afrykanow?
                • varski Re: prezenty 18.04.02, 19:20
                  Gość portalu: jagata napisał(a):

                  > kto placi - te zawstydzone blondynki czy ich czarni faceci? A przy okzaji
                  > dziekuje za linki - o randkach bezuzyteczny, o rodzinach nie dziala, o
                  > myszach... jak to sie ma do Afrykanow?



                  jagato-wal smialo cala wioska sie zadziwi !ksiadz pleban spadnie z ambony.Ty nie
                  oczekujesz na porade i nie rozwazasz co czytasz-ty sie chcesz utwuerdzic,ze to
                  jest ok.jak dla wielu tu to jestes jedna z wielu,ktore maialy ochote na czarnego
                  fiuta.dla innych przykladem niwelowania roznic rasowych.a zrobisz jak zechcesz.
                  Osobiscie zycze ci wycieczki do Afryki .Tam zobaczysz co to
                  smrod,bieda ,prymitywne warunki i okrucienstwo.Kultura Afrykanska to piekne na
                  wystawie lub w kinie-rzeczywistosc to jest to czego bym wrogowi nie zyczyl.
                  • Gość: theend Re: prezenty IP: *.nas.onetel.net.uk 18.04.02, 20:57
                    Africa to faktycznie tylko muzyka...i stuff...
                    kiedys myslalem ,ze wiecej.. ale sie przejechalem...bo to
                    wiekszosc czarnych to rasisci i w dodatku z takimi kompleksami o
                    jakich nam "krotkim fiutom" nawet sie nie snilo...

                    wyobrazcie sobie wszyscy murzyna z krotkim ..
                    ja rozumiem ; bialy z krotkim ma przewalone ,zolty -troche mniej -
                    ale czarny!!!?...
                    albo z drugiej strony ...taki z maczuga do kolan..przeciez regularna
                    polska blondyna...przyzwyczajona do normalnych kalibrow normalnie.. zwieje

                    ps. ale np. nelly stharre (dziecko murzyna i arabki)
                    i jej muza na "Rain Jah" ...to bajeczka

                    no i te czarne ..przerosniete na pierwszy rzut oka pupy...uff
                    • Gość: JoeK Klarnety i Oboje IP: 199.72.137.* 18.04.02, 21:27
                      Skoro mowa o flutach i obojach to przypomina mi sie (podobnie fakt) konferencja
                      Roosevelta, Churchilla I Stalina w Teheranie.
                      Po oficjalnych rozmowach Roosevelt pyta sie Stalina czy jeszcze cos mu potrzeba
                      aby prowadzic dalej wojne z Hitlerem.
                      Stalin powiada ze chce 3 milliony kondonow dla swojej armii.
                      -“Jaki rozmiar” pyta naiwny Roosevelt
                      -“normalny armii Sovieckiej rozmiar-10 cali” mowi Stalin.
                      Roosevelt spotyka pozniej Winstona I mowi “ale ten son of a bitch Stalin zrobil
                      mnie na szmaty z tym wymiarem.
                      Winston na to: “ Daj na kazdy kondom naklejke “TEXAS MEDIUM””

                      Chlopcy pamietajcie ze mozna byc virtuozem grajac na piccolo!!!
                      (Poczatek "Bolero" Ravela).
                      • karelia Re: Klarnety i Oboje 19.04.02, 10:02
                        i jak tu nie lubic Jozika wink)))
                        • Gość: JoeK Re: Klarnety i Oboje_Borealis IP: 199.72.137.* 19.04.02, 15:42
                          karelia napisał(a):

                          > i jak tu nie lubic Jozika wink)))

                          dzieki za kope milych slow.
                          Dlaczego sadzisz ze jestem z Poludnia Polski?
                          J
                          • _szwedka Re: Klarnety i Oboje_Borealis 19.04.02, 20:11
                            To moja wina wink Jak to baby, gadu, gadu ...
                            Pomysl o durian...
                            Pozdr
                            • Gość: JoeK Re: Klarnety i Oboje_Borealis IP: 199.72.137.* 19.04.02, 20:55
                              _szwedka napisał(a):

                              > To moja wina wink Jak to baby, gadu, gadu ...
                              > Pomysl o durian...
                              > Pozdr
                              Gdzie diabel nie moze tam babe posle.
                              Good piece of detective work. Gratuluje.
                              Pozdr
                              • _szwedka Re: Klarnety i Oboje_Borealis 19.04.02, 21:47
                                Przypadek wink To troche moje strony tez. Po matce. No i ciagnie mnie tam.
                                Pozdr
                      • Gość: marce Re: Klarnety i Oboje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 11:29
                        Ehhh!!! No mozna ale ...pewnych spraw nie da sie oszukać. Mowie to jako kurew
                        czyli kobieta. Jak mezczyzna ma malego to zawsze sie mu wynajduje inne cechy a
                        to piekne oczy, a to inteligencję...Bo wiemy wszyscy jakie dzwieki i rytmy
                        skomponował Ravel w kulminacji )))) Tak na marginesie to my kurwy kochamy
                        mezczyzn z zupelnie innych powodow niz wymiar ale niezly wymiar nas dodatkowo
                        oszałamia. Co sie staje bronia roznych oszołomów.
        • luiza-w-ogrodzie Re: heban i kość słoniowa - do Mirko 19.04.02, 01:50
          Gość portalu: Mirko napisał(a):

          > Luiza, pardon ale tu toczy się kulturalna i paranaukowo społeczna dyskusja a
          > nie żadna przepaść i miało być nie o forum tylko o kawie z mlekiem czyli
          > związku Polki z (kulturalnym) Afrykaninem, potrafiącym posługiwać się
          > sztućcami. (Nie ma innych danych n/t kultury z którą trzebaby się łączyć).

          Ja ino niesmialo powiedzialam, ze roznice kulturowe wcale nie musza przejawiac
          sie miedzyrasowo: na samym Forum (w obrebie rasy bialej, pochodzenia polskiego)
          czytuje wypowiedzi takich, ktorych bumerangiem bym nie tknela, nawet jakby umieli
          jesc rybe prawidlowymi sztuccami.

          > Jak Ty - kobieta światowa - zachowałabyś się na jej (wygniecionym troszkę?)
          > miejscu?
          > Wcale, jeden raz dla zaspokojenia ciekawości badaczki przyrody, czy dużo razy
          > dla potwierdzenia/zaprzeczenia hipotez naukowych i na pohybel* bigotom?
          > Przez tydzień, miesiąc, dłużej czy "death do us part" albo może raczej "po moim
          > trupie"?

          Z wlasnej woli i bez presji okolicznosci chyba wcale i nie dotyczy to tylko
          Afrykanczykow, podobnie z innymi rasami znacznie rozniacymi sie kolorem. Bo jak
          sie jest taka wizualistka jak ja, to wlasnie o ten kolor chodzi: wydaje mi sie
          obcy, zupelnie inny niz moj, moich rodzicow, kolegow ze szkoly etc. Wiem, ze to
          jest wyuczone, gdybym byla wychowana w Azji czy w Australii, pewnie regowalabym
          inaczej.

          > Załużmy: wyspa bezludna, tylko Ty, On, gwiazdy, papugi, złośliwe pawiany (to
          > my) i szum oceanu po horyzont? Co robić, co robić???!

          Piekny scenariusz... az sie rozmarzylammmmmmmmm. Mirko, przy takim zalozeniu
          uzywalabym wszystkiego, co sie rusza i umie plywac (z tego wzgledu papugi i
          gwiazdy odpadaja). No bo co innego mozna robic w takich okolicznosciach? A
          propos, Mirko, probowales kiedys w nocy, na falach cieplego Pacyfiku, w czasie
          fosforescencji wody, ze smagloskora wyspiarka plywajaca jak syrena?

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Seattle-marzaca-o-Australii
          • Gość: Mirko Re: heban i kość słoniowa - do Luizy IP: *.union01.nj.comcast.net 19.04.02, 02:09
            Nie na falach ale tuż obok, na plaży i nie Pacyfiku tylko na Morzu Południowo-
            Chińskim na takiej niedużej wyspie Tioman należącej do Malezji.
            Było miliony gwiazd i bosko.
            Miłe wspomnienia z własną (natenczas jeszcze nie) żoną.
            • luiza-w-ogrodzie na falach Pacyfiku - do Mirko 19.04.02, 03:00
              Gość portalu: Mirko napisał(a):

              > Nie na falach ale tuż obok, na plaży i nie Pacyfiku tylko na Morzu Południowo-
              > Chińskim na takiej niedużej wyspie Tioman należącej do Malezji.
              > Było miliony gwiazd i bosko.
              > Miłe wspomnienia z własną (natenczas jeszcze nie) żoną.

              Eeeeee, na plazy kazdy potrafi. Tyle plaz, ktore przezylam, to liczyc sie nie
              chce, za to na falach...

              Ale wierze ze byly miliony gwiazd i bosko. Zona byla natenczas cudza?

              Luiza-w-Ogrodzie

              • Gość: Mirko Re: na falach Pacyfiku - do Luizy IP: 65.206.44.* 19.04.02, 16:14
                Cudza?
                Nie.
                Nie lubię cudzych żon.
                To jakby chodzić w cudzych butach.
                Czasami może nie być wyboru (boso trafi się w plantację kaktusów) ale zazwyczaj
                nie szukam takich okazji.

                Fakt, że tropiki rozpalają trochę krew.
                www.sunshine-divers.com/padi-diving-courses-koh-tao-thailand.htm
                Plaża w/g mnie nadaje się tak samo dobrze jak cokolwiek płaskiego aczkolwiek
                technicznie biorąc najlepsze jest ściśłe pogranicze lądu i wody, choć trzeba
                kontrolować nawigację i uważać na nocne przypływy.
                Co do pełnej wody i syrenek, to owszem, fale, gwiazdy i te rzeczy bardzo
                pięknie - tylko, że mimo wspomaganią ze strony praw przyrody (buyancy)
                występuje pewien drobny techniczny problem - a jaki - to jeśli próbowałaś - to
                wiesz.

                Pozdr.
          • varski Re: heban i kość słoniowa - do Mirko 19.04.02, 02:20

            probowalem: noc plaza ,Wisla migoce gwiazdami,smagla wyspiarka plywala jak ryba
            i odplynela jak barrakuda z moim portfelem i zegarkiem.
            • luiza-w-ogrodzie Re: heban i kość słoniowa - do varski 19.04.02, 02:57
              varski napisał(a):

              >
              > probowalem: noc plaza ,Wisla migoce gwiazdami,smagla wyspiarka plywala jak ryba
              > i odplynela jak barrakuda z moim portfelem i zegarkiem.

              Wszystko dlatego ze to bylo nad Wisla, a nie na Pacyfiku. A ten zegarek pewnie
              byl wodoszczelny...

              Luiza-w-Seattle
            • Gość: Mirko Re: heban i kość słoniowa - do Varski. Taniej? IP: *.union01.nj.comcast.net 19.04.02, 03:10
              Przed czy po? Raz czy więcej? A jak więcej to może warto było?
              Pal licho wyspa, Wisła czy tropiki!
              A ile wartał ten zegarek?
              Na cholerę Ci zegarek?

              Wysiadł Mosze rano z pociągu w Białymstoku, patrzy a zegarek mu stanął.
              Idzie i myśli:
              -"Wczoraj jeszcze chodził, wczoraj jeszcze chodził..."
              Idzie dalej i widzi: wystawa, na wystawie zegar.
              Wszedł. Lada. Za ladą stary Żyd.
              Mosze do niego:
              -"Panie, dobry zegarek, wczoraj jeszcze chodził! Popatrz Pan, może paproszek
              wpadł albo co!"
              Żyd:
              - "Panie a co mnie obchodzi Pański zegarek??"
              - "To tu nie zegarmistrz?"
              - "Nie. Tu jest porządny bajzel (burdel)"
              - "To czegoś Pan zegar na wystawie powiesił?"
              - "A co miałem powiesić?"

              Kolega w tropikach też miał jednonocną Syrenkę łasą na portfel a raczej
              zawartość. Portfela upilnował, zawartości mniej ale i tak musiał wydać na
              penicylinkę.
              A mogło być przecież jeszcze gorzej lub znacznie gorzej.
              Nie wiem czy ja miałem na tej wuspie lepiej (nie dbam) ale na pewno taniej.
              I było całkiem dobrze. I tak się zostało.
              Chcę przez to wrócić jak bumerang Luizy do oryginalnego tematu:
              Lepsze swoje niż tropikalne.
              Z Afryki czy bylekąd. Wyspa czy Wisła.
              Szczególnie Afryki i bylekąd.
    • Gość: polishAM Re: milosc do Afryki IP: 65.149.124.* 21.04.02, 09:46
      Mieszkalem w Afryce 10 lat. Kombinowalem oczywiscie z murzynkami. W samym
      Lesotho (Maseru) party trwaly po kilka dni. Na powaznie mialem kilka mulatek
      tzw. Cape Coloured (dutch speaking). Spotkalem tez dziewczyne z nazwiska
      Tarkowska z Windhoeku (Namibia), ktora byla kolorowa. Mowie od razu. Te
      dziesiec lat to byl najlepszy okres mojego zycia.
    • Gość: marce Re: milosc do Afryki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 11:11
      Panowie !!! Jako kurwa osobiście nie miałam watpliwej pzryjemności z Murzynem
      bo mnie moje doswiadczone kolezanki chyba uprzedziły. Podobno podzcas seksu ich
      pot strasznie cuchnie. I jakoś tak skutecznie mi to pozostało w glowie ze na
      mysl o afroseksie ....NIE!!!! No i panowie !!!! Wsród europejczyków tez sie
      zdarzaja rozmiary 19-22 cm i grube. To juz mowie z własnego doswiadzcenia. Bo
      grube sa THE BEST !!!! Chociaz gruby portfel jest jeszzce lepszy.
      • Gość: theend Re: milosc do Afryki IP: *.nas.onetel.net.uk 21.04.02, 11:40
        a najbardziej pot murzyna cuchnie po biegu na dwiescie metrow
        przez plotki
    • Gość: Aska Re: milosc do Afryki IP: *.interbusiness.it 21.04.02, 12:31
      Kochana Agato byc moze zrobie to nieudacznie ale sprobuje opisac Ci moja
      historie z mezczyzna,ktorego jak mi sie wydawalo kochalam.Od pewnego czasu
      mieszkam w Rzymie,czulam sie bardzo samotna i wlasnie wtedy niebiosa(tak
      myslalam)zeslaly mi Mosesa.Jest z Nigerii,ma prawie 40 lat ja tylko 25 ale
      przeciez roznica wieku nie jest wazna.Bylam z nim prawie rok,szczesliwa i
      zakochana.Ale moj ksiaze okazal sie draniem,w dni,w ktore pracowalam on
      spotykal sie z innymi dziewczynami.Dzieki mojej przyjaciolce przejzalam na oczy
      choc na poczatku nie chcialam przyjac do wiadomosci, ze mezczyzna ktorego
      kocham robi mi takie swinstwo.Mimo to wciaz popieram "zwiazki mieszane" i jedno
      niepowodzenie nie zlamie mi zycia i tegoz pogladu!Moses jest teraz moim
      kolega.Agato mam nadzieje,ze ty w zwiazku z Afrykanczykiem jestes szczesliwa
      czego Ci z calego serca zycze.Aska.
      • Gość: Mirko Re: milosc do Afryki IP: *.union01.nj.comcast.net 22.04.02, 04:19
        Jakie one są beznadziejne!!

        "Miłość do Afryki", "czuła się samotna" i "niebiosa zesłały" - głupie to jak
        worek grochu a myśli... wiadomo czym...

        Połowa populacji niektórych krajów afrykańskich ma AIDS-a, m.in. dlatego że
        głuszą się tam wszyscy ze wszystkimi a te... czują się "samotne", worki jedne.
        "Ukochany TAKĄ rzecz jej zrobił"...

        Pusty śmiech.

        CO ZA PUSTKA! (W głowie i... wiadomo gdzie.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka