Dodaj do ulubionych

Refresh my memory, please

IP: *.dialup.eol.ca 03.02.05, 12:39
Czy jest gdzies do wgladu w miare niedawny konterfekt Zacharskiego? Bo cus mi
tu...
O, przy okazji chetnie tez rzucilbym okiem na facjate Kellera/Krawczyka, a wtedy
moze obudza sie wspomnienia.
Dziekuje
Obserwuj wątek
    • prawdziwystarywiarus Interesting... 03.02.05, 13:10
      Gość portalu: conspirateur napisał(a):

      > Czy jest gdzies do wgladu w miare niedawny konterfekt Zacharskiego? Bo cus mi
      > tu...
      > O, przy okazji chetnie tez rzucilbym okiem na facjate Kellera/Krawczyka, a wted
      > y
      > moze obudza sie wspomnienia.
      > Dziekuje



      Ciekawe, ale zdjec ani jednego, ani drugiego za cholere nie mozna sie doszukac.
      Nie to, ze niedawnych. Jakichkolwiek. Przypadek zapewne.
      • Gość: conspirateur Re: Interesting... IP: *.dialup.eol.ca 03.02.05, 13:49
        Zapewne przypadek...
        Hmmmm, moze gdyby Pewex jeszcze istnial? wink
        No to teraz mam zagwozdke sad
        Trza bedzie uruchomic polanezyjskie kontakty, a nie znosze tego czynic
      • editor_in_chief Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 13:52
        A wystarczylo ruszyc, wiarus twa polzydowska (po mame) kiepele:
        Home Page of Lech Keller
        Lech Keller. "WELCOME TO MY HOME PAGE" You are a Vistor number: LINKI (LINKS) - most of them in Polish: I. Stanislaw Lem: II. Polityka, religia etc.: III. My pages (in English): My pets
        mywebpage.netscape.com/ljkel2 - 54k - Cached - More from this site

        Gość portalu: conspirateur napisał(a):
        Czy jest gdzies do wgladu w miare niedawny konterfekt Zacharskiego?
        Bo cus mi tu... O, przy okazji chetnie tez rzucilbym okiem na facjate
        Kellera/Krawczyka, a wtedy moze obudza sie wspomnienia.
        Dziekuje
        prawdziwystarywiarus napisał:
        Ciekawe, ale zdjec ani jednego, ani drugiego za cholere nie mozna sie doszukac.
        Nie to, ze niedawnych. Jakichkolwiek. Przypadek zapewne.
        forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=44&w=20195737&a=20197060&rep=2
        • editor_in_chief Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 14:06
          Ruch sie zaczal na stronie Kellera! Prawie 10 wizyt
          w ciagu ostatnich 10 min. BU 0218/926 czyli
          Wiarus-Jaworski wreszcie sie wzial do roboty!
          • prawdziwystarywiarus Marnie szukacie? M'dear Kagan... 04.02.05, 12:25
            M'dear Kagan, so you really, truly, madly want me to log my IP where you can get
            your trembling hands on the log? You may need to provide your full frontal, plus
            family jewels in close-up, not just full colour and academic regalia.
            Alternatively, Ksawerów or Kiejkuty graduation photo will do nicely. An extra
            beer of your choice for one of you in dress uniform, two beers if you are
            standing next to Marian Z.
            • editor_in_chief Re: Marnie szukacie? M'dear Kagan... 04.02.05, 12:48
              Powtarzacie sie, agencie 0218/926. I, co gorsza, zawaliliscie
              przedmiot "Sledzenie wroga w sieci". Rozumiem, ze nie mieliscie
              czasu pocwiczyc inne wyszukiwarki poza Google, ale nie mnie sie
              z tego bedziecie tlumaczyc. Zamiast jezdzic na St. Kilde we
              wiadomych celach (California Club), nalezalo wiecej czasu spedzac
              nad waszym sluzbowym minikomputerem SUPERMINSK. Wiem, ze monitor
              z Zavoda Im. Dzherzinskogo jest czarno-bialy, i na dodatek ze zuzyta
              CRT, ale od czego wasz bystry wzrok ludowego zwiadowcy i ten
              dodatkowy zmysl, ktorego nabiera sie po dlugich latach Sluzby,
              a ktory nawet w niewyranej plamie zobaczy wroga ludu czy innego
              zachodniego szpiona! Przez tyle lat nie potrafiliscie odszukac
              Home Page, ktora odwiedzily przed Toba tysiace Internautow...
              Tow. Dzierzynski w grobie sie przewraca z frasunku!
        • Gość: conspirateur Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R IP: *.dialup.eol.ca 03.02.05, 14:50
          Alez ktos panu "shackowal" ta strone !!!!
          Ktos panu ukradl panskie zdjecia !!
          Wiarus mial racje !
          Za sprawa slepego przypadku nie mozna ujrzec panskiej twarzy, drogi kolego smile
          • ttaz Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 14:51
            mywebpage.netscape.com/ljkel2/
            dawaj te wille jeszcze raz!
          • editor_in_chief Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 15:04
            Napisz podanie o przydzial nowego monitora... wink
        • ttaz Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 14:50
          Fajnie wygladasz, pieski ostudza niejednego, ciekawe czy leca na zatruta
          kielbase albo hamburgery z McDonalda. Sprawdz piecyk jak masz na gaz, chociaz
          elektryczne tez znane sa ze iskrza. Nie nurkuj w wannie bo czasem sie ludzie
          zachlystna woda i to jest potem niemile. Kto byl ten Rachman? Linki juz
          dzialaja bo podmieniles zdjecie plotu z psem na jakiegos starego kota.
          • editor_in_chief Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 15:02
            Na pieski radze uwazac, bo one jedza tylko z miski i to
            co dostana od domownikow. Prysznic mam na solar heating.
            Rachman to kryptonim. Koty sa tez agentami, i wieksze niz
            sie wydaja na pierwszy rzut oka... wink
            • ttaz Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 15:07
              masz jakis link na Czas Nieutracony?
              • editor_in_chief Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 15:17
                mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.htmloraz
                mywebpage.netscape.com/ljkel2/timenotlost.html
                "Stanislaw Lem Czas nieutracony - tom II Wsrod umarlych
                Krakow: Wydawnictwo Literackie, 1957 str. 215-216
                Rozdzial “Karol Wlodzimierz Wilk”

                Wrzesien trzydziestego dziewiatego roku byl niezwykle piekny. W mglach litych jak pary krzepnacego metalu otwieraly sie swity na niebo bez chmur i ptakow, naciagane basowymi strunami bombowcow. W dlugich czerwonych wieczorach odpelzaly wstecz dzwona pocietych arrnii, a nocami trzepotaly u horyzontow luny. Odwrot zlobil sobie liczne koryta w terenie podgorskim. Dniem i noca szosa bierzyniecka wyrzucala pospiesznie maszerujace kolumny, przemieszane z kuchniami, wozami wojskowymi i chlopskimi, armaty, podwody zawalone dobytkierm, oblepione cywilami auta i dorozki.. Rowy wokol rniasteczka wypelnily lsniace samochody, porzucone z braku benzyny. Jakis czas ceny nerwowym oscylowaniem odzwierciedlaly tempo wedrowki, ale gdy zjawily sie niepociete banknoty piecsetzlotowe zgubione przez jakies uciekajace mininisterstwo, prowiant znikl, jakby go ziemia pochlonela. Ulice kipialy od uciekinierow, w ciagu minut opracowujacych recepty zbawienia: marszruty na Rumunie, na Wegry, powrot na zachod lub dalsza wedrowke na wschod. Poszukiwano przewodnikow na szlaki karpackie. Od siodmego wrzesnia Wilk nie pracowal. Pan Glyga poszedl do wojska. Po dwu tygodniach wybral sie Karo1 do Bierzynca, zeby rozejrzec sie i zorientowac w sytuacji. Wracal do Nieczaw poznym wieczorem, szosa wiodaca obok kosciola. Na wschodzzie sciana stal las, z ktorego, wychodzila na swiat ciemnosc. Na zachodzie palila sie niska purpura, poprzedzielana bliskimi.wierzbami,.czarnymi jak nie dopalone glownie na ognistym tle.

                Z kosciola plynela muzyka. Ktos gral na organach nieumiejetnie i nierowno. Melodia rwala sie, miechy rzezily tracac dech. Karol mimo woli zwolnil kroku. Naprzeciw maszerowal zwarty oddzial wojska z glosnym spiewem. W ostatnich czasach byla to rzecz niezwykla. Glos organow topil sie w goracym chorze glosow, tylko jakas wysoka piszczalka przebijala sie'poprzez krzykliwe: “Maryska, moja Maryska, chodze ze mna spac do lozka!” Gdy Wilk zrownal sie z czolem kolumny, ktos zawolal z szeregu:
                - Hej, co, to za wies?
                Nie odpowiedzial od razu.
                - To hajdamaka! Bij cepa! - rozleglo sie w szeregach. Z boku nadchodzil oficer, w rzemieniach, w chropowatym helmie, wielki i ciemny na tle luny zachodu.
                - Spokoj! – krzyknal wydluzajac krok. – Polak? – spytal Karola.
                - Polak.

                Piesn buchnela z nowa sila. Szly ostatnie szeregi, nie tak rowne jak u czola. Spiewali bardzo glosno, tak ze nie wiadomo bylo czy graja jeszcze organy ksiedza Mazuly. Karol ruszyl dalej, prosto w czerwony zachod, ktory dlugo nie gasnal, choc zapadla noc. Bielunska szkola podchorazych szla do Rumunii i plonace wsi ukrainskie oswietlaly slady jej przemarszu.

                (Koniec fragmentu)"
                • ttaz Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 03.02.05, 15:27
                  ja osobiscie lubie fragment jak robili trepanacje czaszki wiertarka, jak bagnet
                  zeslizgnal sie po cygaretnicy, jak geniusz napisal tensor amterii w piwnicy,
                  jak majster obciagal kabel zebami a inzynier ciagle liczyl obok obszczanego
                  plotu. Jest gdzies link do calosci?
                  • editor_in_chief Re: Marnie szukacie agencie 0218/926 JAWORSKI R 04.02.05, 00:41
                    Na calosc COPYRIGHT ma Lem i jego wydawca:
                    1955
                    Czas nieutracony (Time Not Lost)
                    Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1955
                    Edited by: Katarzyna Krzemuska (1957 ed. by WL).
                    A non-SF trilogy - partly `socrealistic' and `settling the accounts' (`rozrachunek z przeszloscia').
                    Plot summary: The trilogy is made of somewhat autobiographical novels describing events taking place in German-occupied Poland during the WW 2 and in the years immediately after the War. It is linked by the main hero - young doctor Stefan Trzyniecki.
                    Parts:
                    - Szpital Przemienienia (Hospital of the Transfiguration) finished in Kraków in September 1948,
                    - Wsród umarlych (Among the Dead) finished in June 1949 and
                    - Powrót (Return) written in Kraków in 1950.
                    Contents of the second (1957) ed. by WL:
                    Vol. I Szpital Przemienienia (Hospital of the Transfiguration)
                    - Pogrzeb (A Country Funeral)
                    - Gosc niespodziewany (Staszek)
                    - Wezly przestrzeni (The Genius)
                    - Doctor Angelicus
                    - Advocatus Diaboli
                    - Werkmistz Woch (Woch the Substation Operator)
                    - Pokaz Marglewskiego (Marglewski's Demonstration)
                    - Ojciec i syn (Father and Son)
                    - Acheron
                    Note: 1995 ed. of Szpital Przemienienia by Interart contains also an afterword "Skalpel i mózg" ("Scalpel and Brain") by J. Jarzebski.
                    Vol. II Wsród umarlych (Among the Dead)
                    - Karol Wlodzimierz Wilk
                    - Rohstofferfassung (Raw Material Collection Company)
                    - Cichy dworek (Quiet Manor)
                    - Realnosc (Real Estate)
                    - Sekcja (Dissection)
                    - Operation Reinhardt
                    - Bukiet astrów (Bunch of Asters)
                    - Teoremat Wilka (Wilk's Theorem)
                    - Stalingrad
                    Vol. III Powrót (Return)
                    - Delegat ministra (Ministerial Delegate)
                    - Dyzur doktora Trzynieckiego (Doctor Trzyniecki's Turn of Duty)
                    - Spotkania (Meetings)
                    - Wolnosc i koniecznosc (Freedom and Necessity)
                    - Zazdrostka (A Jealousy)
                    - Stary znajomy (An Old Acquaintance)
                    - Stary cmentarz (Old Cemetery)
                    - Wyspa z porcelany (Porcelain Island)
                    - Interludium
                    - Pelnia (Full Moon)
                    Notes:
                    1. The trilogy was written in Kraków between 1948 (Szpital Przemienienia was finished in September 1948) and 1950, so they may be regarded as first Lem's books (Czlowiek z Marsa was only serialised in 1946, and properly publ. as a book only as late as in 1994). The trilogy was not publ. before 1955 because of censorship as it did not quite conform to the rigid requirements of the soc-realism (socialist realism).
                    2. Not yet entirely transl. into English. Only Szpital Przemienienia was transl. as Hospital of the Transfiguration by William Brand (San Diego: Harcourt Brace Jovanovich, 1988).
                    3. Stanislaw Baranczak in Bassnett & Chevalier Contemporary World Writers (1993 p. 317) and John Rothfork in Vinson & Kirkpatrick Contemporary Foreign Language Writers (1984 p. 215) transl. Czas nieutracony as Time not Wasted, while Darko Suvin in Clute & Nicholls The Encyclopedia of SF (1993 p. 710) transl. Polish title as Time Saved (note that the latter is a rather poor transl.). Other English version of the title is Unforfeited Time in Czerwi_ski's Dictionary of Polish Literature (1994). F. Rottensteiner in Bryfonski's Contemporary Authors - Autobiography Series (1984 p. 265) translated Szpital Przemienienia as Hospital of the Blessed - it is again an inaccurate transl. I use William Brand ver. (Hospital of the Transfiguration), who correctly transl. the religious term Przemienienie Panskie as "the Transfiguration"; see also Stanislawski's Wielki Slownik Polsko-Angielski - The Great Polish-English Dictionary (1970 p. 902). As Przemienienie in hospital name in Poland of the early 1940s was virtually always a religious term, thus Przemienienie Panskie (literally "God's transformation") should be always transl. as "the Transfiguration".
                    4. Szpital Przemienienia is dedicated to Samuel Lem (1879-1956), Stanislaw Lem's father, who was a physician in Lwów and later in Kraków.
                    5. An origin. ver. of Szpital Przemienienia was submitted by Lem in 1948 at the Gebethner and Wolff private publishing house in Cracow. Due to the Stalinist censorship, this ver. was first publ. by Czytelnik state publishing house in Warsaw in 1975 (in series G_owy Wawelskie). There are also 2 other Polish ed.:
                    - by WL in 1982 (in series Nowa Seria Dziel) and
                    - by Interart in 1995 (in series Dziela Zebrane) with Jarzebski's afterword.
                    List of Polish editions of trilogy Czas nieutracony:
                    - by Wydawnictwo Literackie in 1955 (1st ed.),
                    - by Wydawnictwo Literackie in 1957 (2nd ed.),
                    - by Wydawnictwo Literackie in 1965 (3rd ed.) in series Dzie_l Wybrane.
                    Film adaptation: Szpital Przemienienia - Poland, 1978 (released in 1979)
                    - Directed by: Edward Zebrowski
                    - Screenplay by: Michal Komar & Edward Zebrowski based on Lem's novel Szpital
                    Przemienienia (1955/1975) transl. as Hospital of the Transfiguration (1988)
                    - Cinematography by: Witold Sobocinski
                    - Cast (in alphabetical order): Jerzy Binczycki, Henryk Bista, Ewa Dalkowska, Piotr Dejmek (as doktor Stefan Trzyniecki), Gustaw Holoubek, Wojciech Pszoniak & Zbigniew Zapasiewicz.
                    - Technical details: appr. 1 hour & 30 min.
                    - Awards:
                    1. 1st citation at the 32nd IFF in Locarno, Switzerland in 1979,
                    2. Special Award at the IFF in Varna, Bulgaria in 1981 and
                    3. Award for the first actors' appearance for P. Dejmek at the 7th IFF in Brussels, Belgium in 1981.
                    Note: Broadcast by the Polish State Television Corporation (2nd Programme) on 12 September 1991 (together with Ustynowicz's documentary Stanislaw Lem: Science and Fiction).
        • prawdziwystarywiarus M'dear Kagan, 04.02.05, 12:25
          M'dear Kagan, so you really, truly, madly want me to log my IP where you can get
          your trembling hands on the log? You may need to provide your full frontal, plus
          family jewels in close-up, not just full colour and academic regalia.
          Alternatively, Ksawerów or Kiejkuty graduation photo will do nicely. An extra
          beer of your choice for one of you in dress uniform, two beers if you are
          standing next to Marian Z.
          • editor_in_chief Moj drogi Robercie J. IPN 0218/926, 04.02.05, 12:40
            jak widzisz, ja nie ma nic do ukrycia, lacznie z ma
            fizjonomia, ktora jest jaka jest, i juz chyba lepsza
            raczej nie bedzie. Nie jestem bowiem Michaelem Jacksonem czy
            tez nawet Paulem Hoganem, aby rozmieniac klejnoty rodowe
            (nozyce po mieczu, piwnice winne po kadzieli) na operacje
            plastyczne, aby zadowolic twoj wyrafinowany zmysl estetyczny.
            Nie mniej pora abys nam wreszcie podal swoj adres, abysmy
            mogli cie, Twoi fani, odwiedzic Ciebie i posluchac Twych
            wspomnien z czasow, gdy jednego po drugim demaskowales wrogow
            ludu i wrazych, zachodnich egentow CIA i innego Mossadu.
            Twoj,
            Wiesz kto... wink
            • prawdziwystarywiarus Keller does not get the idiom 'family jewels' 04.02.05, 12:55
              zawsze wiedzialem, ze brak mu jaj...
              • editor_in_chief Re: Keller does not get the idiom 'family jewels' 04.02.05, 13:16
                Moja familia zyla z pracy, stad jej "klejnotami rodowymi"
                byly ich narzedzia pracy...
      • maniek_the_porcupine Zdjecie Mariana 04.02.05, 12:50
        Panie SW,

        Nie wiem czy jest na internecie ale mozna znalezc w ksiazce Henryka Piecucha
        "Pozoga W.Jaruzelski tego nigdy nie powie".
    • prawdziwystarywiarus One more thing... 04.02.05, 12:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20227574&a=20236528
      • editor_in_chief Re: One more thing... 04.02.05, 13:20
        Kopiuje, abys nie musial,otwierac nowego okna:
        Re: Nudzisz, Keller.
        Autor: editor_in_chief
        Data: 04.02.2005 13:06
        Moze i Keller ciebie nudzi. Ostatecznie widywalem cale
        wycieczki elewow co chrapaly podczas Hamleta z Holoubkiem...
        Zas Jaworski, Rygielski i Wnuk nazwiska zmienili juz
        w Polsce (Jaworski to dawniej Ahornheiner, Rygielski - Riegelman,
        a Wnuk - zwyczajny Enkel). Z checia by zmienili swe nazwiska tu,
        w Australii, ale Wielki Kahal z St. Kilda East (ktory jest
        nadrzedny nad wszystkimi gminami tutejszych polskich zydow)
        wyznaczyl im zadania sabotowania Polonii od srodka.
        Ja zas nazwisko zmienilem z przyczyn w 100% praktycznych,
        i nigdy sie z tym nie krylem. O tym, ze pracowalem w
        IMPEXMETALU mozna sie bylo dowiedziec jak tylko powstal WWW.
        Trzeba bylo tylko umiec znalezc ma strone. Na niektorych
        wyszukiwarkach napiszesz tylko me obecne nazwisko i imie,
        i juz, BINGO, wyskauje odpowiedni link... No, ale co ja bede
        ciebie nudzil i przeszkadzal w pakowaniu walizek.
        PS: na lotnisko najtaniej autobusem. Nie musisz lamac sobie
        jezyka wymawiajac Tullamarine. Na autobusie jest napis AIRPORT.
        Wreczasz kierowcy $$$ i tylko mowisz (podaje fonetycznie)
        ŁAN ŁEJ PLYS. Powodzenia! Wodke taniej kupic w duty free shop
        juz po odprawie celno-paszportowej. Wtedy wpuszcza cie do samolotu
        nawet jak bedziesz pijany w sztok...
        • Gość: conspirateur Genealogia IP: *.dialup.eol.ca 04.02.05, 13:48
          Panie Krawczyk, z jakich stron Polski pan pochodzisz? Po rzuceniu okiem na panskie
          zdjecie nabralem jeszcze wiekszych podejrzen, ze znamy sie z daaaaawnych lat. W
          kazdym razie z czasow kiedy jedyna podloscia jaka dalo sie popelnic bylo bycie
          czlonkiem TPPR i TKKS, a pan zachowywales sie w miare normalnie. Tzn. pomijajac
          pochodzenie smile)
          • editor_in_chief Re: Genealogia 04.02.05, 13:54
            Do TPPR, TKKS ani do PZPR nie nalezalem.
            Raz w zyciu sie zapisalem do organizacji spoleczno-politycznej,
            i mialem pecha, bo to byla NSZZ Solidarnosc... sad
            A z kim mam przyjemnosc?
            • Gość: Wolny Re: Nie krec tow. Krawczyk IP: *.240.9.1.Dial1.Phoenix1.Level3.net 04.02.05, 14:38
              editor_in_chief napisała:

              > Do TPPR, TKKS ani do PZPR nie nalezalem.
              > Raz w zyciu sie zapisalem do organizacji spoleczno-politycznej,
              > i mialem pecha, bo to byla NSZZ Solidarnosc... sad
              > A z kim mam przyjemnosc?

              Mlodsze pokolenie nie wie, ze NSZZ "S" "miala pecha" gdyz zapisywali sie
              rowniez:
              towarzysze pzpr, tppr, tkks, ormo i inne szuje.

              Milicja tez byla miala tez oddzial NSZZ.
              Pamietam jak jedna taka czerwona lajze przesluchalana przez zaloge, to ta
              beszczelna wygrazala "ja sie od jutra zapisze do Solidarnisci i ja wam qwa
              pokaze jak sie prowadzi takie zwiazki zawodowe". W nastepstwie kontroli NIK
              wywiezli ja na taczce. Stanowisko oczywiscie dostala nowe, bezpieczne w
              ministerstwie. A jeden taki ormowiec podszedl do mnie i powiedzial " juz
              niedlugo wam sie skonczy ..." nikt nie wiedzial jaki bedzie 13-grudnia, ten zas
              wiedzial juz duzo wczesniej - jak???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka