kontynuacja watku z turystyka "usa i kanada",
watku ktory chyba bardziej pasuje tutaj...
Gość portalu: lu napisał(a):
> c) czyzbys mial kompleks Polaka z Ameryki? - to pytanie RETORYCZNE w
nawiazaniu
>
> do twojego ostatniego zdania
"Kompleks Polaka z Ameryki" to jeszcze jeden nieszczesny produkt
polskiej "szkoly" stosunkow miedzynarodowych, wywadzacej sie w prostej linii
od polskiej "szkoly" uprzedzen i bigoterii.
W Polsce tradycyjnie ludzie nie lubili i ciagle nie lubia prawie kazdej innej
grupy narodowo etnicznej, nie lubia Rosjan,
Niemcow, Zydow, Amerykanow, Czechow teraz jeszcze dochodzi nastepna grupa
wyobcowana z "czysto" polskiego spoleczenstwa, ktora lubia bezkarnie
oczerniac i ponizac to jest tzw "Polak z Ameryki" czy tez ogolniej "Polak
Emigrant" z USA, Kanady, Australii i wielu innych krajow
W Polsce dla wielu piewcow bigoterii, uprzedzen i nienawisci to
jeszcze “element” odpowiedzialny za wszelkie zlo w Polsce
nie wlasna ciemnota, zacofanie, lenistwo, chamstwo, pijanstwo i zlodziejstwo
Nie!
Zgodnie z polskimi tradycjami winnych nalezy szukac gdzies dalej, duzo dalej,
nawet za oceanem
Dlaczego "Polak z Ameryki"?
bo "Polacy z Ameryki"nie czuja wiecej przywiazania do ziemi polskiej jak
chlopi panszczyzniani,
bo im sie powodzi, bo sa zadowoleni z zycia, bo sa szczesliwi i sie tego nie
wstydza, bo nie placa podatkow rozkradanych przez zgraje politykow i szaro-
czarna strefe spoleczenstwa degrengolady
Tak niestety lub na szczescie, zalezy od punktu widzenia, "Polak z Ameryki"
jest po za zasiegiem wladz polskich, przyjezdza i
wyjezdza do Polski na paszporcie amerykanskim i nie plaszczy sie w polskim
konsulacie aby po kilku miesiacach pisania podan i zalatwiania "zaswiadczen"
odnowic za kilkaset dolarow polski paszport.
Czuje sie coraz bardziej obywatelem Ameryki I Swiata niz polskiej pseudo
demokracji, dla ktorej bardziej trafne okreslenie byloby chyba:
"polska demokracja zlodziejstwa i korupcji"
Emigranci, to patrzac tylko na korzenie to prawie ci sami ludzi co w Polsce,
kiedys mieszkali gdzies w jakims szarym miescie w jednym z tysiecy szarych
zakurzonych blokow, wychowali sie w atmosferze narodowej beznadziei,
romantycznej bezradnosci, spolecznej depresji ale jednak w pewnym momencie
zdecydowali sie na wyjazd.
Z roznych powodow najwazniejszy chyba aby szukac lepszego, ciekawszego zycia
za
ocenem aby zaspokoic ciekawosci swiata.
I tutaj w Ameryce, Kanadzie i Australii odkryli wlasne shangri-la, w krajach
gdzie licza sie ambicje, praca i zdolnosci gdzie
wlasna praca mozna sie dorobic w ciagu jednego pokolenia, gdzie nie trzeba
placic lapowek i ponizac sie w kazdym urzedzie
aby cokolwiek zalatwic,
gdzie lekarz, profesor czy inzynier zarabiaja zgodnie z wyksztalceniem i
spolecznym zaptrzebowaniem, gdzie wlasciciel malego biznesu nie musi placic
bandyckiego haraczu panom w dresach.
Ciekawe, ze w Polsce tak duzo czasu ludzie "poswiecaja" Ameryce, dla odmiany,
tutaj w Ameryce bardzo niewiele czasu poswieca sie Polsce i to moze jeszcze
jeden powod niezadowolenia w kRaju.
W globalnym rozrachunku patrzac jako obserwator z Ameryki czy nawet Europy
Polska jest nic nie znaczacym krajem.
Pod prawie kazdym wzgledem gospodaczym, politycznym, wojskowym, kulturalnym
Polska i Polacy sa niezauwazalni, sa powietrzem, wyszli z mody, nobody cares.
Ale chyba trudno sobie z tego zdac sprawe jak sie siedzi w Polsce
gdzie istnieje tradycyjne przekonanie, ze Polska jest krajem i narodem
doskonalym
jest wpajane od pierwszej klasy:
najlepsze edukacja??? (hehe, wystarczy poczytac
wpisy na tym forum typu "studjuje na uniwersytecie"

)))))))))
najlepsza nauka??? , (90% publikowanych prac naukowych to
bezczelne plagiaty, nieudolne tlumaczenia ze swiatowego dorobku nauki,
glownie z USA)
najlepsza kultura??? z bardzo malymi i sporadycznymi wyjatkami filmy
polski to oplakana amatorszczyzna nieudolnie nasladujace 3-rzedne filmy
amerykanskie,
ci co soba cos przedstawiaja uciekaja za granice jak najszybciej moga
druga Japonia, Korea, Irlandia??? hehe, "no comments"

)
Jest oczywiscie w Polsce wielu ludzi madrych, wybitnych i inteligentnych ale
niestety to nie oni nadaja ton obecnej rzeczywistosci w Polsce,
niewiele o nich sie slyszy i nieczesto sie ich widzi
Ton nadaja roznego rodzaju polityczne, finansowe i kryminalne uklady, sitwy,
szajki i gangi
gleboka zakorzenione, silne, pewne siebie i pelne wiary w idealogie
niezniszczalnych
i ewolucyjnie prawie doskonalych pasozytow.
W mediach slyszy sie glownie o ludziach typu Peczak, Rydzyk, Rywin, lowcy
skor, lodzka osmiornica, podwarszawskie gangi itd
Dlaczego tak jest?
chyba historycznie rzecz biorac nie mozna lub bardzo trudno przeskoczyc
zacofanie, ciemnote i biede w ktorej Polska tak dlugo tkwila
tym razem nie mozna winy zwalic na obce mocarstwa na inne grupy etniczne
tym razem geopolitycznie i etnicznie Polska jest pierwszy raz od wiekow
w oczywistej sytuacji samostanowienia i
na Polakow w Polsce spada cala odpowiedzialnosc za to co sie tam dzieje,
to oni wybrali politykow to oni zadaja i daja lapowki to oni godza sie
bezwolnie na codzienna dawke ponizenia i beznadziei.
Polacy w Ameryce moga tylko ze pewnym melancholicznym smutkiem przygladac sie
i
starac sie pojac te polskie chroniczne przewlekle choroby spoleczne, ktore z
dystansu, z pozycji coraz mniej zaangazowanego obserwatora jest
duzo latwiej zauwazyc ale wcale nie latwiej zrozumiec i zaakceptowac.
Tak wiec bardzo prosze zostaw w spokoju "Polakow z Ameryki" bo to nie oni sa
odpowiedzialni za obecna degrengolade w Polsce,
jezeli czujesz sie niezadowolona, niedowartosciowana, czujesz frustracje to
lepiej spojrz dookola siebie i w lustro,
moze to pomoze ci znalezc kmopleksy i syndromy bardziej bliskie twojej duszy
i ciala
pzdr