Dodaj do ulubionych

"kompleks Polaka z USA"?

14.04.05, 15:27
kontynuacja watku z turystyka "usa i kanada",
watku ktory chyba bardziej pasuje tutaj...


Gość portalu: lu napisał(a):

> c) czyzbys mial kompleks Polaka z Ameryki? - to pytanie RETORYCZNE w
nawiazaniu
>
> do twojego ostatniego zdania


"Kompleks Polaka z Ameryki" to jeszcze jeden nieszczesny produkt
polskiej "szkoly" stosunkow miedzynarodowych, wywadzacej sie w prostej linii
od polskiej "szkoly" uprzedzen i bigoterii.
W Polsce tradycyjnie ludzie nie lubili i ciagle nie lubia prawie kazdej innej
grupy narodowo etnicznej, nie lubia Rosjan,
Niemcow, Zydow, Amerykanow, Czechow teraz jeszcze dochodzi nastepna grupa
wyobcowana z "czysto" polskiego spoleczenstwa, ktora lubia bezkarnie
oczerniac i ponizac to jest tzw "Polak z Ameryki" czy tez ogolniej "Polak
Emigrant" z USA, Kanady, Australii i wielu innych krajow
W Polsce dla wielu piewcow bigoterii, uprzedzen i nienawisci to
jeszcze “element” odpowiedzialny za wszelkie zlo w Polsce
nie wlasna ciemnota, zacofanie, lenistwo, chamstwo, pijanstwo i zlodziejstwo
Nie!
Zgodnie z polskimi tradycjami winnych nalezy szukac gdzies dalej, duzo dalej,
nawet za oceanem

Dlaczego "Polak z Ameryki"?
bo "Polacy z Ameryki"nie czuja wiecej przywiazania do ziemi polskiej jak
chlopi panszczyzniani,
bo im sie powodzi, bo sa zadowoleni z zycia, bo sa szczesliwi i sie tego nie
wstydza, bo nie placa podatkow rozkradanych przez zgraje politykow i szaro-
czarna strefe spoleczenstwa degrengolady
Tak niestety lub na szczescie, zalezy od punktu widzenia, "Polak z Ameryki"
jest po za zasiegiem wladz polskich, przyjezdza i
wyjezdza do Polski na paszporcie amerykanskim i nie plaszczy sie w polskim
konsulacie aby po kilku miesiacach pisania podan i zalatwiania "zaswiadczen"
odnowic za kilkaset dolarow polski paszport.
Czuje sie coraz bardziej obywatelem Ameryki I Swiata niz polskiej pseudo
demokracji, dla ktorej bardziej trafne okreslenie byloby chyba:
"polska demokracja zlodziejstwa i korupcji"

Emigranci, to patrzac tylko na korzenie to prawie ci sami ludzi co w Polsce,
kiedys mieszkali gdzies w jakims szarym miescie w jednym z tysiecy szarych
zakurzonych blokow, wychowali sie w atmosferze narodowej beznadziei,
romantycznej bezradnosci, spolecznej depresji ale jednak w pewnym momencie
zdecydowali sie na wyjazd.
Z roznych powodow najwazniejszy chyba aby szukac lepszego, ciekawszego zycia
za
ocenem aby zaspokoic ciekawosci swiata.
I tutaj w Ameryce, Kanadzie i Australii odkryli wlasne shangri-la, w krajach
gdzie licza sie ambicje, praca i zdolnosci gdzie

wlasna praca mozna sie dorobic w ciagu jednego pokolenia, gdzie nie trzeba
placic lapowek i ponizac sie w kazdym urzedzie
aby cokolwiek zalatwic,
gdzie lekarz, profesor czy inzynier zarabiaja zgodnie z wyksztalceniem i
spolecznym zaptrzebowaniem, gdzie wlasciciel malego biznesu nie musi placic
bandyckiego haraczu panom w dresach.

Ciekawe, ze w Polsce tak duzo czasu ludzie "poswiecaja" Ameryce, dla odmiany,
tutaj w Ameryce bardzo niewiele czasu poswieca sie Polsce i to moze jeszcze
jeden powod niezadowolenia w kRaju.
W globalnym rozrachunku patrzac jako obserwator z Ameryki czy nawet Europy
Polska jest nic nie znaczacym krajem.
Pod prawie kazdym wzgledem gospodaczym, politycznym, wojskowym, kulturalnym
Polska i Polacy sa niezauwazalni, sa powietrzem, wyszli z mody, nobody cares.
Ale chyba trudno sobie z tego zdac sprawe jak sie siedzi w Polsce
gdzie istnieje tradycyjne przekonanie, ze Polska jest krajem i narodem
doskonalym
jest wpajane od pierwszej klasy:
najlepsze edukacja??? (hehe, wystarczy poczytac
wpisy na tym forum typu "studjuje na uniwersytecie"smile)))))))))
najlepsza nauka??? , (90% publikowanych prac naukowych to
bezczelne plagiaty, nieudolne tlumaczenia ze swiatowego dorobku nauki,
glownie z USA)
najlepsza kultura??? z bardzo malymi i sporadycznymi wyjatkami filmy
polski to oplakana amatorszczyzna nieudolnie nasladujace 3-rzedne filmy
amerykanskie,
ci co soba cos przedstawiaja uciekaja za granice jak najszybciej moga
druga Japonia, Korea, Irlandia??? hehe, "no comments" wink)

Jest oczywiscie w Polsce wielu ludzi madrych, wybitnych i inteligentnych ale
niestety to nie oni nadaja ton obecnej rzeczywistosci w Polsce,
niewiele o nich sie slyszy i nieczesto sie ich widzi
Ton nadaja roznego rodzaju polityczne, finansowe i kryminalne uklady, sitwy,
szajki i gangi
gleboka zakorzenione, silne, pewne siebie i pelne wiary w idealogie
niezniszczalnych
i ewolucyjnie prawie doskonalych pasozytow.
W mediach slyszy sie glownie o ludziach typu Peczak, Rydzyk, Rywin, lowcy
skor, lodzka osmiornica, podwarszawskie gangi itd

Dlaczego tak jest?
chyba historycznie rzecz biorac nie mozna lub bardzo trudno przeskoczyc
zacofanie, ciemnote i biede w ktorej Polska tak dlugo tkwila
tym razem nie mozna winy zwalic na obce mocarstwa na inne grupy etniczne
tym razem geopolitycznie i etnicznie Polska jest pierwszy raz od wiekow
w oczywistej sytuacji samostanowienia i
na Polakow w Polsce spada cala odpowiedzialnosc za to co sie tam dzieje,
to oni wybrali politykow to oni zadaja i daja lapowki to oni godza sie
bezwolnie na codzienna dawke ponizenia i beznadziei.
Polacy w Ameryce moga tylko ze pewnym melancholicznym smutkiem przygladac sie
i
starac sie pojac te polskie chroniczne przewlekle choroby spoleczne, ktore z
dystansu, z pozycji coraz mniej zaangazowanego obserwatora jest
duzo latwiej zauwazyc ale wcale nie latwiej zrozumiec i zaakceptowac.


Tak wiec bardzo prosze zostaw w spokoju "Polakow z Ameryki" bo to nie oni sa
odpowiedzialni za obecna degrengolade w Polsce,
jezeli czujesz sie niezadowolona, niedowartosciowana, czujesz frustracje to
lepiej spojrz dookola siebie i w lustro,
moze to pomoze ci znalezc kmopleksy i syndromy bardziej bliskie twojej duszy
i ciala

pzdr
Obserwuj wątek
    • donk Re: "kompleks Polaka z USA"? 14.04.05, 15:42
      Idz do klubu Polonijnego, do tych co siem komplexu wyzbyli i se popodziwiaj
      kwiat pseudoamerykanow.
      Burackiego wychowania, nawet USA-paszport nie zniszczy. hehehehe
      • Gość: Ewa Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.04.05, 17:25
        "Ale chyba trudno sobie z tego zdac sprawe jak sie siedzi w Polsce
        gdzie istnieje tradycyjne przekonanie, ze Polska jest krajem i narodem
        doskonalym" i gdzie wpaja sie dzieciom od pierwszej klasy jak nalezy
        nawracac wszystkich innych na wiare katolicka i wogole nadrzednosc
        tej wiary nad kazda inna. Wszystkie inne narody moga byc godne tylko
        litosci w porownaniu z katolicka Polska. Po prostu smiechu warte.
        • bruno5 Smiechu warte 14.04.05, 18:53
          Smiechu warte to co czytam wyzej.Znam inzynierow pracujacych jako robole w
          Kanadzie.Czy spelnil sie ich sen.Oni tu w Ameryce przegrali zycie i jest ich
          ogromna wiekszosc.Dla nich Ameryka to zniszczone zycie.Ja znam bardzo wielu
          ludzi.
          • Gość: KD Re: Smiechu warte IP: 207.134.75.* 14.04.05, 19:33
            Bruno ,zamiastsiedziec na necie idz chlopie poucz sieczegos, bo masz kompleksy
            wynikajace z niedouczenia. Przegrales zycie chlopie, bo nie jestes w stanie
            niczego sie nauczyc. I to nie jest smiechu warte ale placzu.
          • Gość: Krystyna Re: Smiechu warte IP: *.livrp1.nsw.optusnet.com.au 21.04.05, 16:15
            tak samo jest w australii znam mnostwo ludzi wyksztalconych w pl a australii
            pracuja w fabrykach ,lub robia szafy kuchnie czyszcza podlogi znam tez muzyka
            ,ktory gral orkiestrze a tu pracuje w rzezni .Malo kto tu jest zadowolony sporo
            chce wracac do pl
          • Gość: Adalbertus Re: Smiechu warte IP: 63.96.48.* 24.04.05, 05:59
            A ilu inzynierow i ogolnie ludzi po studiach pracuje w Polsce za grosze?
            Ilu ludzi po studiach nie ma pracy? A Ci, ktorzy pracuje jako robole w Canadzie
            zawsze moga do Polski wrocic, prawda? Bylem w Polsce w lutym i wiesz co?
            90% ludzi z ktorymi rozmwaialem ma tylko jedno marzenie....chca jak
            najszybciej wyjechac z Kraju. Najchetniej do USA. Nie sa to puste slowa.
            Ameryka nie jest dla wszystkich, nie wszyscy emigranci czuja sie tu dobrze.
            I jest to normalne, ale Ci, ktorzy chca cos osiagnac, najczesciej osiagaja.
            TRzeba byc upartym i NIGDY nie rezygnowac.

      • Gość: Tralalulka Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: 207.134.75.* 14.04.05, 19:57
        Donk w Quebecu wszystko wyglada siermiezniej, bo to zadupie i najwieksza bieda
        Ameryki,. Ty naucz sie DONK angielskiego, bedziesz przynajmniej czul sie dobrze
        u sasiadow i przestan przeiadywac na godiznkach ustrych bab ze stowarzyszenia
        Orla Bialego, bo tam pewnie nie trzeba nawet glupiec, wszyscy sa
        niedorozwinieci.
        • viper39 Re: "kompleks Polaka z USA"? 14.04.05, 20:46
          Gość portalu: Tralalulka napisał(a):

          > Donk w Quebecu wszystko wyglada siermiezniej, bo to zadupie i najwieksza
          bieda
          > Ameryki,.

          Kanady sloneczko... Kanady... i masz racje...

          >Ty naucz sie DONK angielskiego, bedziesz przynajmniej czul sie dobrze
          > u sasiadow i przestan przeiadywac na godiznkach ustrych bab ze
          stowarzyszenia
          > Orla Bialego, bo tam pewnie nie trzeba nawet glupiec, wszyscy sa
          > niedorozwinieci.

          swieta prawda....

          nie trzeba wytykac ludziom ze sie nie spelnili, zrobili to co chcieli w swoim
          zyciu, co za roznica czy inzynier pracuje jako stolarz? to jego biznes, tak
          chcial tak ma....
          • Gość: nuda Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: 63.245.91.* 18.04.05, 23:37
            > > Donk w Quebecu wszystko wyglada siermiezniej, bo to zadupie i najwieksza
            > bieda Ameryki,.
            >
            > Kanady sloneczko... Kanady... i masz racje...

            Wiesz... może chodziło o to duże dookoła? Ameryka to nie tylko USA...
          • Gość: nuda Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: 63.245.91.* 18.04.05, 23:37
            > > Donk w Quebecu wszystko wyglada siermiezniej, bo to zadupie i najwieksza
            > bieda Ameryki,.
            >
            > Kanady sloneczko... Kanady... i masz racje...

            Wiesz... może chodziło o to duże dookoła?
          • Gość: nuda Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: 63.245.91.* 18.04.05, 23:37
            > > Donk w Quebecu wszystko wyglada siermiezniej, bo to zadupie i najwieksza
            > bieda Ameryki,.
            >
            > Kanady sloneczko... Kanady... i masz racje...

            Wiesz... może chodziło o to duże dookoła. Ameryka to nie tylko USA...
    • Gość: myszka Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: *.170-130-66.mc.videotron.ca 14.04.05, 21:34
      jezeli inzynierowie wyuczeni w polsce pracuja jako robole w kanadzie to
      widocznie ten ich dyplom byl g... warty i nic nie umieja albo za leniwi aby cos
      zmienic,zwlaszcza w kandzie,ja znam jednego matematyka co z kazdej pracy go
      wywalali bo ciagle gledzil o polityce w pracy i brakowalo mu tzw. social skills
      • Gość: Tralalulka Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: 207.134.95.* 24.04.05, 06:40
        Myszka, w Kanadzie jest b. wilu polskich matematykow, bo to jedna z dziedzin,
        gdzie nie jest konieczna b.dobra znajomosc jezyka. Ale mozesz zajrzec na
        obojetnie jaka strone collegu lub uniwersytetu i zobaczysz, jak opinie o tych
        polskich profesorach maja studenci. Ja nie napotkalam nawet jednej dobrej,
        niestety. Uwazaja ich za marnych nauczycieli ktorym brakuje social skills. To
        bardzo charakterystyczne dla polkich bufonow, ktorzy z wielkim trudem do czegos
        tam doplyneli. Tylko Rosjanie sa moze bardziej niedorozwiniecie spolecznie.
    • wszetecznik Re: "kompleks Polaka z USA"? 15.04.05, 01:59
      Przypuszczam, ze masz duzo racji, jednak przegladajac to forum mozna zauwazyc,
      ze praktycznie jedyna rzecza jaka emigranci z Polski chca zaimponowac Polakom w
      kraju jest ilosc posiadanych pieniedzy, sprzetu AGD, samochodow, itp.
      wynalazkow. A przy okazji Ci sami ludzie twierdza, ze Ameryka to taki wspanialy
      kraj, gdzie kazdy moze sie dorobic. Pytam wiec, z czego sa tacy dumni?

      Rownoczesne, podniecanie sie tzw. odrzutami wizowymi pozwala przypuszczac, ze
      chyba tylko tym, ze ta wize dostali, coz, to niewiele. Znajomy, ktory byl z
      Stanach opowiadal mi nawet, ze spotkal takich rodakow, ktorzy dokument o nadaniu
      obywatelstwa amerykanskiego(czy cos podobnego, nie pamietam juz) oprawiaja w
      ramki i nad lozkiem wieszaja jak najwieksza relikwie. Smiechu warte....

      Kolejnym powodem do dumy emigrantow z tego forum sa osiagniecia, ale nie wlasne
      tylko kraju, ktory udzielil im gosciny. A jakos nikt tu nie mowi jakie to ma
      _wlasne_ osiagniecia za granica w innych dziedzinach niz zarabianie pieniedzy.
      Dlatego tez bardzo potrzebuja takiego forum jak to, zeby moc sie
      dowartosciowywac dogryzajac rodakom, bo czym oni moga zaimponowac np.
      Amerykanom? Dwoma samochodami, trzema, czterema?! Hahahaha...

      Ci Polacy, ktorzy rzeczywiscie osiagneli cos poza granicami, nie pala sie do
      tego, zeby ktos ich kojarzyl z niektorymi osobnikami znajdujacymi sie na tym
      forum, malo tego nawet nie przychodzi im do glowy, zeby sie chwalic tutaj
      czymkolwiek.

      A na tym forum, przecietniacy, albo jeszcze gorzej, z Ameryki udaja jakas elite,
      ale poniewaz nie sa w stanie niczym de facto zaimponowac rodakom w kraju, to
      wyszukuja wszelkie dane na temat tego jak to zle jest w Polsce. Dopiero na tym
      tle moga udawac waznych. Prawda jest jednak taka, ze gdyby mieszkali tutaj, to
      tak samo glosowaliby na aferzystow, dawali lapowki na prawo i lewo, etc.. Taka
      jest prawda.

      Jezeli ktos mnie wini osobiscie za to, ze w kraju jest zle, to ja sie go pytam,
      gdzie on jest? Skoro taki patriota to dlaczego nie wraca "przez morze", "dla
      Ojczyzny ratowania"? Przyganial kociol garnkowi, ucieklo sie z podwinietym
      ogonem, a teraz wirtualnie rozki pokazuje?! Kpina...

      Problemy polskie sa powazne i nie da sie ich rozwiazac natychmiast, szczegolnie
      przez internet..

      Pozdrawiam.

      p.s. A jesli ktos chce wiedziec czemu ja tu pisze, to wyjasniam: nie lubie jak
      ktos szczeka wredne oszczerstwa na krewnych i na rodzine, tak moja jak i wlasna...
      • maly32 Re: "kompleks Polaka z USA"? 15.04.05, 04:15
        wszetecznik napisał:

        > Przypuszczam, ze masz duzo racji, jednak przegladajac to forum mozna zauwazyc,
        > ze praktycznie jedyna rzecza jaka emigranci z Polski chca zaimponowac Polakom w
        > kraju jest ilosc posiadanych pieniedzy, sprzetu AGD, samochodow, itp.
        > wynalazkow. A przy okazji Ci sami ludzie twierdza, ze Ameryka to taki wspanialy
        > kraj, gdzie kazdy moze sie dorobic. Pytam wiec, z czego sa tacy dumni?
        >
        > Rownoczesne, podniecanie sie tzw. odrzutami wizowymi pozwala przypuszczac, ze
        > chyba tylko tym, ze ta wize dostali, coz, to niewiele. Znajomy, ktory byl z
        > Stanach opowiadal mi nawet, ze spotkal takich rodakow, ktorzy dokument o nadani
        > u
        > obywatelstwa amerykanskiego(czy cos podobnego, nie pamietam juz) oprawiaja w
        > ramki i nad lozkiem wieszaja jak najwieksza relikwie. Smiechu warte....
        >
        > Kolejnym powodem do dumy emigrantow z tego forum sa osiagniecia, ale nie wlasne
        > tylko kraju, ktory udzielil im gosciny. A jakos nikt tu nie mowi jakie to ma
        > _wlasne_ osiagniecia za granica w innych dziedzinach niz zarabianie pieniedzy.
        > Dlatego tez bardzo potrzebuja takiego forum jak to, zeby moc sie
        > dowartosciowywac dogryzajac rodakom, bo czym oni moga zaimponowac np.
        > Amerykanom? Dwoma samochodami, trzema, czterema?! Hahahaha...
        >
        > Ci Polacy, ktorzy rzeczywiscie osiagneli cos poza granicami, nie pala sie do
        > tego, zeby ktos ich kojarzyl z niektorymi osobnikami znajdujacymi sie na tym
        > forum, malo tego nawet nie przychodzi im do glowy, zeby sie chwalic tutaj
        > czymkolwiek.
        >
        > A na tym forum, przecietniacy, albo jeszcze gorzej, z Ameryki udaja jakas elite
        > ,
        > ale poniewaz nie sa w stanie niczym de facto zaimponowac rodakom w kraju, to
        > wyszukuja wszelkie dane na temat tego jak to zle jest w Polsce. Dopiero na tym
        > tle moga udawac waznych. Prawda jest jednak taka, ze gdyby mieszkali tutaj, to
        > tak samo glosowaliby na aferzystow, dawali lapowki na prawo i lewo, etc.. Taka
        > jest prawda.
        >
        > Jezeli ktos mnie wini osobiscie za to, ze w kraju jest zle, to ja sie go pytam,
        > gdzie on jest? Skoro taki patriota to dlaczego nie wraca "przez morze", "dla
        > Ojczyzny ratowania"? Przyganial kociol garnkowi, ucieklo sie z podwinietym
        > ogonem, a teraz wirtualnie rozki pokazuje?! Kpina...
        >
        > Problemy polskie sa powazne i nie da sie ich rozwiazac natychmiast, szczegolnie
        > przez internet..
        >
        > Pozdrawiam.
        >
        > p.s. A jesli ktos chce wiedziec czemu ja tu pisze, to wyjasniam: nie lubie jak
        > ktos szczeka wredne oszczerstwa na krewnych i na rodzine, tak moja jak i wlasna
        > ...

        Ja nie wiem czy ktos czyms chce az tak imponowac. Na pewno jezeli ktos w USA ma
        dwa, trzy, cztery czy nawet ochnascie samochodow to o to musial sie postarac i
        to dobrze. Darmo tutaj tak jak i w Polsce nic nie ma. Nobela moze za swoja
        prace nie dostanie ale napewno ta osoba jest madra zeby taka kase zarobic.
        Madrosc tutaj nie porownuje do inteligencji, madrosc moze byc leb do interesow
        np. sprzedanie grzebienia lysym. W Polsce natomiast to czy ktos jest geniuszem
        nie ma znaczenia bo jak sie czlowiek stara o prace to zaraz nadchodza pytania o
        wiek, stan cywilny itd. jak by to mialo jakies znaczenie.

        M
        • Gość: n/n Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.04.05, 09:27
          > Madrosc tutaj nie porownuje do inteligencji, madrosc moze byc leb do interesow
          > np. sprzedanie grzebienia lysym.

          U nas to sie nazywa cwaniactwo, a nie madrosc, co kraj to obyczaj...
      • Gość: exile Re: "kompleks Polaka z USA"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 09:41
        > Kolejnym powodem do dumy emigrantow z tego forum sa osiagniecia, ale nie
        wlasne
        > tylko kraju, ktory udzielil im gosciny.

        To sie nazywa zycie na krzywy ryj hehe.
        Kazdy cienki Bolek tak robi , bo tak latwiej , a ze jest sie przy tym menda to
        co ?
      • Gość: ER [...] IP: 207.134.95.* 24.04.05, 06:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bobasek_i_cala_klasa KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE 15.04.05, 02:00
      "bo nie placa podatkow rozkradanych przez zgraje politykow i szaro-
      czarna strefe spoleczenstwa degrengolady"

      A czy w USA nie ma degrengolady? Kto tutaj nie byl moze w to uwierzyc, kto byl
      chociaz z 5 lat wie jak jest najlepiej.

      Niestety place podatki jako selfemployed i dochodze do wniosku "CO Z TEGO MAM W USA"
      Podatek ten to conajmniej 35% tego co zarobie albo inaczej prawie 50% po
      odliczeniu roznych wydatkow zwiazanych z interesem.
      Tak wiec:
      1. Nie mam zasilku (kto jest na pensji ma ale przez 6 miesiecy a potem post).
      2. Nie mam zadnej opieki zdrowotnej (musze placic 600$ co miesiac do insurance
      company ktora wszystko robi abym nie korzystal z lekarzy i tak 5 lat juz nie
      bylem u lekarza i tutaj dziekuje Panu Bogu za zdrowie)
      3. Szkoly ektremalnie drogie albo byle jakie panstwowe.
      4. Brak zupelnie jakiejkolwiek ifrastuktury rekreacyjnej jak caloroczne baseny
      itd. Normalnie dostepne w kazdym kraju jak Kanada czy Europa.
      5. Marne szanse na emeryture

      Wnioskuje wiec ze moje podatki ida na wojny, pomoc dla podejrzanych rzadow
      swiatowych, pomoc dla skorumpowanych krajow III swiata, na miliony ludzi
      zatrudnionych w nieprawdopodobnej biurokracji Ameryki, na tysiace roznego
      rodzaju programow rzadowych jak dofinansowanie visible minoryties w szkolnictwie
      czy rozdawanie kondomow, strzykawek dla degeneratow.
      I tysiace innych skorumpowanych programow ktore juz dawno wymknely sie z pod
      jakiejkolwiek kontroli.

      Cudze krytykujecie a swojego nie znacie?
      • Gość: nauczyciel Re: KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE IP: *.spa.sc.charter.com 15.04.05, 13:13
        wracaj do Polski!!!
        Ameryka nie dla ciebie
        • Gość: Wadera Re: KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 15.04.05, 17:28
          Bobasek z twoich wiadomosci o zyciu i podatkach placonych przez obywateli USA
          Zmien zrodlo informacjii na ten temat, inaczej zawsze w tym temacie wyjdziesz
          na glupka!
          Pozdrawiam Wadera
          • Gość: Dr Who Re: KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.04.05, 18:17
            Zgadza sie Panie Bobasek, mamy w USA najbardziej rozbudowany system podatkowy.
            2000 formularzy podatkowych samo mowi za siebie.
            A co za podatki mamy?
            Praktycznie NIC. Moj znajomy w Szwecji placi tez podatki ale idzie do lekarza
            kiedy nie tylko jest chory ale i profilaktycznie. Spi spokojnie nawet jak utraci
            prace czy rozchoruje sie nawet na 5 lat. Szkoly darmowe i studia itd, itd.
            Niektorzy twierdza ze ciezko sie dorobic w Szwecji? hmmmmm niech przyjada do USA
            dostana garba wczesniej niz im sie wydaje.
            Dzisiaj wlasnie podali ze Amerykanie srednio moga oszczedzic tylko 1% swoich
            zarobkow.
            • mario71 Re: KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE 25.04.05, 20:47
              Tylko nie probuj nawet porownywac jakie on placi podatki a jakie ty....
      • Gość: John Galt Znow Socjalizm... IP: *.phil.east.verizon.net 16.04.05, 05:15
        Narzekasz innymi slowy, ze podatki sa za niskie...
        Eh, dlaczego ja mam placic na Twoje zycie?
        Twoim i wylacznie Twoim problemem jest Twoje zdrowie i Twoja praca.
        Ja nie mam zadnego moralnego obowiazku pracowac dla Twojego dobra.
      • prawdziwystarywiarus Re: KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE 21.04.05, 05:53
        bobasek_i_cala_klasa napisał:

        >>
        > Cudze krytykujecie a swojego nie znacie?

        Zapomniales dodac, buraku, ze w Ameryce murzynow bija, prezydent czytac nie
        umie etc. etc, a potem jeszcze caly bogaty repertuar argumentow ze "tak samo
        jest wszedzie" uzywanych dla pocieszenia serc krapoli i zniechecania chetnych
        do emigracji przez podoficerow dyzurnych Wojsk Lacznosci z Polonia.

        Who are you kidding? Jak przed konsulatem polskim w NYC bedzie stala kolejka
        Amerykanow pragnacych popracowac na czarno w Polsce i wyslac zlotowki do USA,
        wtedy mozesz nam podskoczyc.
      • Gość: ER Re: KON BY SIE USMIAL. HEHEHEHE IP: 207.134.95.* 24.04.05, 06:30
        Ty sie smiej bobasek ale najgorzej jak ktos nigdy w USA nie byl a zajmuje glos.
        Siedz ty sobie w tej Australi i zamknij gebe jak nic nie wiesz
    • xeneon kto to jest "polski patriota" ??? 15.04.05, 18:01
      > Jezeli ktos mnie wini osobiscie za to, ze w kraju jest zle, to ja sie go
      pytam,
      > gdzie on jest? Skoro taki patriota to dlaczego nie wraca "przez morze", "dla
      > Ojczyzny ratowania"? Przyganial kociol garnkowi, ucieklo sie z podwinietym
      > ogonem, a teraz wirtualnie rozki pokazuje?! Kpina...

      Patriota?
      kto to taki? mozesz mi wyjasnic?
      czy ci co sie daja oszukiwac przez wlasny rzad to patrioci?
      czy trzeba umiec brac i dawac lapowki, w szpitalu, szkole, policjantom,
      urzednikom, politykom aby byc polskim patriota?
      czy ci co machaja choragiewka najmocniej
      i krzyczy i spiewaja glosem ochryplym z przepicia i od papierosow to prawdziwi
      patrioci?
      czy ci politycy, kiedys "komunisci" teraz "socjaldemokraci", ktorzy kradna i
      sprzedaja Polske, kazdemy aferzyscie to wybitni polscy patrioci?
      czy ci co mowi w kolka i powtarzaja i krzycza, ze sa najwiekszymi jedynie
      prawdziwymi patriotami, to sa patrioci?
      czy ci, ktorzy oskarzaja wszystkich dookola, a szczegolnie tych o innych
      pogladach o to ze nie sa patriotami to sa wielcy patrioci polscy?
      czy trzeba nienawidzic inne kraje, grupy etnicznye aby byc patriota w Polsce?
      czy trzeba atakowac emigrantow, ponizac i oskarzac ich o wszelkie zlo aby byc
      patriota?

      jezeli tak, to ja nie chce byc takim "patriota"
      ja wole byc obywatelem, kraju, ktory mnie szanuje, i ktory ja moge uszanowac
      czy to jest Ameryka czy Kanada czy Polska to nie jest w sumie takie wazne
      Tylko niestety nigdy nie czulem podstawowego uszanowania czlowieczenstwa w
      Polsce i mimo powrotu tzw "demokracji" niewiele sie zmienilo pod tym wzgledem,
      i niewiele sie zmieni przez nastepe pokolenie a moze kilka

      Pamietaj nie jestes chlopem panszczyznianym, nie jestest przywiazany do ziemi
      do panstwa, nie jestes niewolnikiem wladzy i rzadu
      masz wolna wole i masz tylko te kilkadziesiat lat zycia
      mozesz zyc godnie i osiagnac cos w zyciu, zapewnic swoim dzieciom godziwa i
      bezpieczna przyszlosc albo mozesz byc obywatelem kraju, gdzie ludzie dziela sie
      na
      rzadcacych pasozytow przy korycie, ktorzy tradycyjnie uzywaja wladzy do
      wlasnego wzbogacenia sie czyims kosztem
      i rzeszy obywateli, ktorzy moga wybierac demokratycznie swoich przedstawicieli
      i swiadomie wybieraja do rzadu swoich dawnych przesladowcow, komunistyczna
      zgraje, lapowkarzy i zlodziei

      czy warto sie meczyc czy trzeba sie umartwiac?
      czy nie lepiej rozkoszowac sie wolnoscia, przestrzenia, dobrobytem i
      poczuciem bezpieczenstwa i
      satysfakcji zyciowej w kraju takim jak USA czy Kanada

      wyjazd z kraju, w ktorym ktos sie urodzil i spedzil mlode lata, to nigdy nie
      jest latwa decyzja, trzeba pokonac uczucia wewnetrznej rozterki,
      Nawet w mlodym wieku trzeba pewnej doroslosci aby podjac taka decyzje, ktora
      zdefiniuje reszte zycia
      i dopiero po wielu latach moze sie okazac czy decyzja byla sluszna
      czy te poczatkowe chwile smutku, samotnosci, zmeczenia, tesknoty i braku
      bliskich byly tego warte...

      TAK byly warte!
      • soup_nazi Musialem sprawdzic czy ... 15.04.05, 18:25
        ... "xeneon" to nie moj nick i czy ja tego nie napisalem - tak mi siem poglundy
        zgadzajom. Ale nie, to nie ja pisalem. Za to podpiszem siem pod tym,
        spracowanemi od mycia polnocnoamerykanskich kiblow, obiema recamy, hehehe.
      • wszetecznik Re: kto to jest "polski patriota" ??? 15.04.05, 19:18
        Wypowiedz nie na temat. Nie pisalem o patriotach w kraju, tylko o
        emigrantach-patriotach, ktorzy tak sie poswiecaja dla Ojczyzny, szkalujac Polske
        tu na tym forum.

        Chodzi jednak o to, ze ja jestem tu na miejscu i mam _pelny_ obraz krajowej
        rzeczywistosci i ostatnia rzecza jakiej potrzebuje, to czegos takiego jak tu
        wypisuja niektorzy. W internecie sobie siedza, sensacje wyszukuja i po co sie
        pytam? Kazdy Polak w kraju to widzi i artykuly w Wyborczej moze przeczytac bez
        pomocy zyczliwych rodakow...

        Jesli widzisz Polske wylacznie jako kraj korupcji, szowinizmu, ksenofobii,
        komunizmu i co tam jeszcze sobie wymysliles to wspolczuje - to sie nazywa krzywe
        zwierciadlo.

        > Pamietaj nie jestes chlopem panszczyznianym, nie jestest przywiazany do ziemi
        > do panstwa, nie jestes niewolnikiem wladzy i rzadu
        > masz wolna wole i masz tylko te kilkadziesiat lat zycia
        > mozesz zyc godnie i osiagnac cos w zyciu, zapewnic swoim dzieciom godziwa i
        > bezpieczna przyszlosc albo mozesz byc obywatelem kraju, gdzie ludzie dziela sie

        Po co Ty mi to wypisujesz? Chcesz w ten sposob dowiesc, ze emigracja to cos
        wspanialego i nic sie z tym rownac nie moze? Ja nie zywie jakiejs niecheci do
        ludzi, ktorzy wyemigrowali - to byl ich wybor i teraz oni sami za to placa, albo
        zbieraja profity - i to i to jest rownie prawdopodobne. Nie mowie tu tylko o
        pieniadzach.

        Nie rozumiem tylko dlaczego, jesli tam jest tak dobrze - ktos z luboscia
        wyszukuje koszmarne wiadomosci o pavulonie i twierdzi, ze cala Polska i wszyscy
        Polacy sa takimi wlasnie potworami.

        Ja tez wolalbym podyskutowac bez zawisci o blaskach i cieniach emigracji,
        opowiedziec jak tu wyglada zycie obecnie, ale na tym forum sie nie da, bo zaraz
        sie dowiem, ze jestem "Krapolem z Bulandii", "odrzutem", itp., tylko dlatego, ze
        nie czuje potrzeby plaszczyc sie przed nikim i skladac poklony bogactwu Ameryki.

        Ja wiem co znaczy _crap_ i widze jak sie z tym "srulus" komponuje.

        Dla mnie osiagniecie czegos w zyciu ma zdecydowanie niewymierny charakter i
        musze Ci powiedziec, ze nie jest mi tu tak zle. Mozna sobie tu spokojnie zyc,
        wystarczy sie troche postarac. I to niekoniecznie "na lewo".

        > rzadcacych pasozytow przy korycie, ktorzy tradycyjnie uzywaja wladzy do
        > wlasnego wzbogacenia sie czyims kosztem
        > i rzeszy obywateli, ktorzy moga wybierac demokratycznie swoich przedstawicieli
        > i swiadomie wybieraja do rzadu swoich dawnych przesladowcow, komunistyczna

        Wybieraja komunistyczna zgraje, bo gdy wybrali ta niekomunistyczna to zawiedli
        sie tak samo. Przejrzyj sobie jakie byly wyniki wszystkich wyborow po 89 roku, a
        przekonasz sie, ze raz sa jedni, a raz drudzy. To jest problem, bo ludziom wciaz
        wmawiaja, ze wystarczy zaglosowac i od razu sie poprawi, a to technicznie
        niemozliwe. Na to trzeba czasu.

        > czy warto sie meczyc czy trzeba sie umartwiac?
        > czy nie lepiej rozkoszowac sie wolnoscia, przestrzenia, dobrobytem i
        > poczuciem bezpieczenstwa i
        > satysfakcji zyciowej w kraju takim jak USA czy Kanada

        Gdybym caly czas tylko tym sie zajmowal, to faktycznie bym zwariowal, ale mnie
        wystarcza, rowerek(rekreacyjnie, nie z koniecznosci), dobra ksiazka, przytulna
        knajpka, w ktorej spotkam zawsze grono przyjaciol, wypad od czasu do czasu w
        gorki(Beskidy) i niczego wiecej nie zadam. Przyslowiowa skora, fura i komora
        zupelnie mi nie imponuje.

        Szanuje czyjs wybor, ale tez nie zycze sobie, zeby ktos opluwal mnie tylko z
        powodu tego, ze mam inny adres zamieszkania.

        > wyjazd z kraju, w ktorym ktos sie urodzil i spedzil mlode lata, to nigdy nie
        > jest latwa decyzja, trzeba pokonac uczucia wewnetrznej rozterki,
        > Nawet w mlodym wieku trzeba pewnej doroslosci aby podjac taka decyzje, ktora
        > zdefiniuje reszte zycia
        > i dopiero po wielu latach moze sie okazac czy decyzja byla sluszna
        > czy te poczatkowe chwile smutku, samotnosci, zmeczenia, tesknoty i braku
        > bliskich byly tego warte...

        Wiem, ze to jest powazna sprawa, tylko, ze rownie powazna jest i decyzja
        pozostania w kraju, zwlaszcza, ze mozliwosci sa teraz wieksze i prace mozna 2-3
        godziny lotu samolotem za kilkaset zlotych stad.

        > TAK byly warte!

        Ciesze sie z tego. Po co, wiec tak sie zrec?
        • Gość: Konrad Re: Jeden z nielicznych intelektualistow IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.05, 02:03
          Wszetecznik masz totalnie racje.Moj respekt za lapidarnosc.
          Wiesz,ja momentami zaluje, ze dostalem typ, ze w tym forum cokolwiek
          konsultowac.
          Dlaczego?
          Bylem w Polsce po latach.
          Ale opisalem kiedys(moze pod innym nickiem, niewazne)tzn po Swietach i Nowym
          Roku, jak ja odebralem moja ojczyzne....
          Zapominj Stary, to forum, to forum jakis proletow.Opisalem tylko moje wrazenia.
          Jazda na luzie, pelna kultura.Czujesz?
          NASTEPNE POSTY... szkoda slow.
          Zero pytan, zero refleksji, tylko epitety ( ok, byly takze total nieveau).

          Pozdrawiam
          Wszeteczniak zycze permanetnie Tobie retoryki i dialektyki,do polemiki z
          polanezja z usa i kanady.

          Wadera i Excite TYLKO prowokuja i pisza bla bla, a TY masz argumenty

          • Gość: yeah Re: z forum Kraj... IP: *.vf.shawcable.net 16.04.05, 02:38


            Re: Musimy cos zrobic z Nasza Polska
            Autor: szpikulec1
            Data: 16.04.2005 01:47 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Zrobic mozemy kupe, a Polske nalezy kochac.







          • maly_kazio_wielka_draka Re: Jeden z nielicznych intelektualistow 16.04.05, 04:29
            Wygladasz na inteligentnego czlowieka Po blizszym przyjrzeniu sie, uwazam ze masz
            racje i jestes najwybitniejszym pacjentem na swoim oddziale.
        • johngalt Re: kto to jest "polski patriota" ??? 16.04.05, 05:32
          > Po co Ty mi to wypisujesz? Chcesz w ten sposob dowiesc, ze emigracja to cos
          > wspanialego i nic sie z tym rownac nie moze?

          Chyba nie, ale czy nie zauwazyles, ze w Polsce od malego czlowiek dostaje
          pseudo-patriotyczne pranie mozgu, ta cala gadanina jak to poswiecenia dla
          ojczyzny to jakis niesamowity obowiazek. Pamietasz jak to pogardliwie mowiono o
          emigrantach uzywajac powiedzenia "Ojczyzna tam gdzie dobrze", sugerujac, ze
          wyjezdzamy dla pieniedzy zapominajac, ze zmarnowanie zycie dla spoleczenstwa to
          jakas nasza powinnosc. Ale... jaka to jest powinnosc? Urodzilem sie w pewnym
          miejscu globu, miejsce bylo zarzadzane przez jakas-tam bande, nie mam zadnych
          moralnych obowiazkow wzgledem tej bandy. I problem w tym, ze mlodzi ludzie
          wciaz to slysza i wciaz sie tej gadaninie poddaja, i serce boli, gdy mysli sie,
          ze beda siedziec i nawet nie sprobuja innego zycia.... Eh..

          > Dla mnie osiagniecie czegos w zyciu ma zdecydowanie niewymierny charakter i
          > musze Ci powiedziec, ze nie jest mi tu tak zle. Mozna sobie tu spokojnie zyc,
          > wystarczy sie troche postarac. I to niekoniecznie "na lewo".

          Ciesze sie, ze jestes zadowolony z zycia, o to wlasnie chodzi.
          Z mojej strony, po paru latach poza Polska, jakos trudno wyobrazic sobie zycie w
          Polsce jako normalne, choc przez wyjazdem myslalem, ze jakos w PL nienajgorzej
          mozna zyc. Gdy sie juz zaznalo innego swiata i przetarlo oczy...
          Ja nie chce Cie obrazic, jeszcze raz, ciesze sie, ze jestes zadowolony.

          > Przyslowiowa skora, fura i komora
          > zupelnie mi nie imponuje.

          Mi tez nie smile I nie po to z PL wyjezdzalem.
          • Gość: exile Re: kto to jest "polski patriota" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 10:14
            > Z mojej strony, po paru latach poza Polska, jakos trudno wyobrazic sobie
            zycie w
            > Polsce jako normalne, choc przez wyjazdem myslalem, ze jakos w PL nienajgorzej


            Moze normalne zycie to takie kiedy dazy sie do zmian na lepsze i uczestniczy
            sie w nich , moze to daje wieksza satysfakcje z zycie niz korzystanie
            z dokonan innego narodu .



            • johngalt Re: kto to jest "polski patriota" ??? 17.04.05, 16:12
              > moze to daje wieksza satysfakcje z zycie niz korzystanie
              > z dokonan innego narodu

              Co to jest narod? Nikt taki nie zglaszal sie do mnie.
              Oczywiscie jesli kogos pasjonuja "zmiany na lepsze" to niech sobie w nich
              uczestniczy. Moje zycie jest zbyt krotkie, zeby je marnowac.
              • Gość: exile Re: kto to jest "polski patriota" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:48
                > Moje zycie jest zbyt krotkie, zeby je marnowac.

                Dla czego sadzisz , ze ktos zyjacy z pasja marnuje swoje zycie?

                Jakie cenisz wartosci ? Telewizor plasmowy w salonie ?

                Gratuluje
                • johngalt Re: kto to jest "polski patriota" ??? 21.04.05, 04:35

                  > > Moje zycie jest zbyt krotkie, zeby je marnowac.
                  > Dla czego sadzisz , ze ktos zyjacy z pasja marnuje swoje zycie?

                  Ah, napisalem tak dlatego, ze wedlug ideologii patriotyzmu, ktora pamietam z
                  Polski poswiecenie sie dla ojczyzny bylo jakims moralnym obowiazkiem.

                  > Jakie cenisz wartosci ? Telewizor plasmowy w salonie ?

                  Ksiazki, jezyki obce, podroze po swiecie, azjatki, no i mieszkanie w przyjemnym
                  klimacje. Zdebiejesz pewnie, ale nie ogladam TV w ogole (tylko filmy z
                  Netflixa), nie mam ani kabla ani anteny.
                • soup_nazi Re: kto to jest "polski patriota" ??? 21.04.05, 06:03
                  Gość portalu: exile napisał(a):

                  > Dla czego sadzisz , ze ktos zyjacy z pasja marnuje swoje zycie?

                  Hehe, w Polanezji mozna zyc tylko z szewska pasja.
                  >
                  > Jakie cenisz wartosci ? Telewizor plasmowy w salonie ?
                  >
                  > Gratuluje

                  Jak ktos lubi i to go uszczesliwia, to dlaczego nie? Co do wartosci - to ja
                  sobie cenie bardzo jak ktos nie wali mnie w dooope jak w beben, hehehe. Dlatego
                  jestem zaprzancem i renegatem, bo mi sie znudzilo i pojechalem tam gdzie gra w
                  narodowego salonowca nie jest ulubionym pastime, hehehe.
                • Gość: ER Re: kto to jest "polski patriota" ??? IP: 207.134.95.* 24.04.05, 07:06
                  Nie ma bardziej materialistycznie nastawionych do zycia jak wspolczesni zyjacy
                  w Polsce Polacy. Malo tego tak wam mamona sni sie po nocach i dniach, ze nie
                  jestescie w stanie zrozumiec, ze ludzie poza Polska inaczej mysla. Gadacie o
                  patriotyzmie a kraj juz dawno sprzedaliscie za bezcen innym, malo tego z powodu
                  wlasnej glupoty i permanentnego lenistwa nie tylko do pracy ale i do myslenia
                  jestescie w takiej sytuacji w jakiej jestescie. nie zal mi was, nigdy nie bede
                  wam pomagal i generalnie mam was gdzie.
                • mario71 Re: kto to jest "polski patriota" ??? 25.04.05, 20:52
                  Kazdy ma swoje hobby. Jak cie bawi ulepszanei swiata, OK. Ale kazdy moze
                  wybierac, na tym polega wolnosc.
          • prawdziwystarywiarus Re: kto to jest "polski patriota" ??? 21.04.05, 05:55
            johngalt napisał:

            > > Przyslowiowa skora, fura i komora
            > > zupelnie mi nie imponuje.
            >
            > Mi tez nie smile I nie po to z PL wyjezdzalem.


            AMEN.
        • Gość: ER [...] IP: 207.134.95.* 24.04.05, 06:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: John Galt xeneon - bardzo dobrze napisane! IP: *.phil.east.verizon.net 16.04.05, 05:17
      Dzieki!
    • xeneon "obroncy pozorowanej demokracji" 18.04.05, 17:56
      > Wypowiedz nie na temat. Nie pisalem o patriotach w kraju, tylko o
      > emigrantach-patriotach, ktorzy tak sie poswiecaja dla Ojczyzny, szkalujac
      Polske
      > tu na tym forum.


      A co to jest Polska?
      czy to jest obszar geograficzny otoczony granicami panstwowymi
      czy to jest grupa ludzi zyjacych wewnatrz tych granic, spoleczenstwo?
      A moze jest to glownie rzad z calym aparatem biurokratycznym, wladzy i
      przemocy, ktory potrzebuje zniewolonego podporzadkowanego sobie spoleczenstwa,
      aby przetrwac, utrwalic sie i wzbogacic sie?

      Jakie spoleczenstwo jest najlepsze dla rzadu, ktorego glownym
      celem jest tylko wlasne dobro?
      Spoleczenstwo posluszne, pracowite, znoszace bez
      sprzeciwu kazde ponizenie; spoleczenstwo, ktoremu latwo wmowic, ze
      wszystkie te poswiecenia to patriotyzm!
      Spoleczenstwo, ktore latwo
      przekonac, ze wszelkie zlo to wina blizej nieokreslonych "elementow",
      szczegolnie tych zewnetrznych tych na emigracji,
      to wina tych ktorzy osmielaja sie krytykowac, tych ktorzy osmielaja sie widziec
      zlo i korupcje.
      Tych ktorych poglady i obserwacje moga zarazic innych
      tych innych, ktorzy do tej pory tworzyli taka bezwolna, posluszna i latwa
      do manipulacji szara mase spoleczna, nawet w tych nowych warunkach pozorowanej
      demokracji.

      Czy Polacy powinni sluzyc Polsce czy tez Polska powinna sluzyc Polakom?
      czy zostalismy stworzeni i rzuceni na ten swiat aby sluzyc jakiemus
      dziwnemu niezrozumialemu stworowi, ktory nazywa sie Polska, a za
      ktorym kryje sie bardziej namacalny rzad i chciwa administracja.
      Czy zostalismy rzuceni na swiat aby cierpiec w milczeniu i pokorze i
      kneblowac wszystkich, ktorzy sie sprzeciwiaja istniejacemu stanowi rzeczy?
      Czy tez Polska zostala stworzona aby sluzyc NAM,
      nami sie opiekowac,
      nam zapewnic bezpieczenstwo wewnetrzene i zewnetrzne,
      nam zapewnic sprawiedliwosc i godziwy pelen satysfakcji zyciowej i
      czlowieczenstwa byt

      Polska to nie jeszcze jeden bog jeszcze do ktorego nalezy sie modlic,
      patriotyzm to nie jest nastepna religia pelna fanatyzmu wykluczajaca i
      przesladujaca innych ludzi
      na podstawie ich pogladow i miejsca zamieszkania
      Patriotyzm powinien obejmowac wszystkich, ktorych lacza wspolne korzenie
      kulturowe i jezykowe.
      Do patriotyzmu nikogo nie mozna zmusic, nie powinno sie zmuszac, to
      powinno byc cos dobrowolnego, cos naturalnego cos oczywistego.
      patriotyzm powinien nas laczyc nie dzielic, powinien byc oczywisty, wynikac z
      checi
      przynaleznosci do czegos dobrego, czegos lepszego.

      Stosunek polskiego rzadu (i polskiego spoleczenstwa!) do polskiej emigracji na
      calym swiecie jest chyba takim papierkiem lakumusowym.
      Jak rzad polski troszczy sie o Polakow rozrzuconych po calym swiecie,
      o tych co wyjechali z Polski jako przesladowani i wyladowali na Zachodzie
      i o tych opuszczonych i zapomnianych i prawie spisanych na straty na Wschodzie.
      Co robia konsulaty aby utrzymac wiezy aby zapewnic kontakty, ulatwic
      odnowienie, dostanie paszportu.
      Niestety ale wiekszosc konsulatow to taki wlasnie przyczolek
      apodyktycznej "carskiej polskosci",
      majacy jedynie na celu wycisnac co sie da z tych zagubionych owieczek,
      zawieruszonej na swiecie
      wlasnosci polskiego rzadu, reszta sie nie liczy.
      Wystarczy przesledzic procedure odnawiania paszporty, wystarczy posluchac
      tresci i tonu
      "rozmowy" z urzednikami a nawet konsulem aby zrozumiec rozgoryczenie emigrantow
      starajacych sie podtrzymac wiezi z krajem...



      > Ciesze sie z tego. Po co, wiec tak sie zrec?

      No wlasnie po co?
      Nie wszyscy sie chyba "zra", nastepuje tez w mniejszym lub wiekszym stopniu,
      wymiana pogladow, ze nie zawsze
      tylko na tym sie konczy to juz indywidualna sprawa wszystkich wypowiadajacych
      sie.
      Kazdy ma swoj wlasny styl, i jest chyba co najmniej kilka osob, ktore
      posuwaja sie za daleko, wrecz odnosze wrazenie, ze sa na jakims etacie czy
      to panstwowym czy tez cos w rodzaju "prywatnej wojny" graniczacej
      z fanatyzmem i to chyba po obu stronach.
      Tyle tylko, ze to jest forum Polonia i kneblowanie wypowiedzi Polonii
      przez tych "etatowych" czy tez "self appointed' wykidajlow z jakiegos ciemnego
      ministerstwa informacji, jest kolejnym przykrym objawem tego nieszczesnego
      chorego "polskiego patriotyzmu"
      • prawdziwystarywiarus Carska polskosc 21.04.05, 05:57
        xeneon napisał:
        > Co robia konsulaty aby utrzymac wiezy aby zapewnic kontakty, ulatwic
        > odnowienie, dostanie paszportu.
        > Niestety ale wiekszosc konsulatow to taki wlasnie przyczolek
        > apodyktycznej "carskiej polskosci",
        > majacy jedynie na celu wycisnac co sie da z tych zagubionych owieczek,
        > zawieruszonej na swiecie
        > wlasnosci polskiego rzadu, reszta sie nie liczy.
        > Wystarczy przesledzic procedure odnawiania paszporty, wystarczy posluchac
        > tresci i tonu
        > "rozmowy" z urzednikami a nawet konsulem aby zrozumiec rozgoryczenie
        emigrantow
        > starajacych sie podtrzymac wiezi z krajem...


        Panie xeneon, ma pan u mnie skrzynke dowolnie wybranego piwa za wymyslenie
        pojecia "carska polskosc". Nic dodac, nic ujac. Polska klasa polityczna i
        urzednicza nie odrozniaja rzadzenia od panowania, przypadlosc ktora
        rzeczywiscie bierze swoj poczatek w tradycjach caratu.
        • viper39 Re: Carska polskosc 26.04.05, 20:49
          prawdziwystarywiarus napisał:

          > xeneon napisał:
          > > Co robia konsulaty aby utrzymac wiezy aby zapewnic kontakty, ulatwic
          > > odnowienie, dostanie paszportu.
          > > Niestety ale wiekszosc konsulatow to taki wlasnie przyczolek
          > > apodyktycznej "carskiej polskosci",
          > > majacy jedynie na celu wycisnac co sie da z tych zagubionych owieczek,
          > > zawieruszonej na swiecie
          > > wlasnosci polskiego rzadu, reszta sie nie liczy.
          > > Wystarczy przesledzic procedure odnawiania paszporty, wystarczy posluchac
          >
          > > tresci i tonu
          > > "rozmowy" z urzednikami a nawet konsulem aby zrozumiec rozgoryczenie
          > emigrantow
          > > starajacych sie podtrzymac wiezi z krajem...
          >
          >
          > Panie xeneon, ma pan u mnie skrzynke dowolnie wybranego piwa za wymyslenie
          > pojecia "carska polskosc". Nic dodac, nic ujac. Polska klasa polityczna i
          > urzednicza nie odrozniaja rzadzenia od panowania, przypadlosc ktora
          > rzeczywiscie bierze swoj poczatek w tradycjach caratu.

          dolaczam sie do wiarusa panie xeneon, jak bedziesz w NYC daj znac skrzynka piwa
          stoi (wedle gustu gatunek/marke wybierasz sam) za wypowiedz wywazona i pasujaca
          do tego calego zamieszania, nie wszyscy maja na tyle silne nerwy aby nie dac
          sie poniesc im...

          problem w Polsce jest zlozony, nie tylko ci z Polski ktorzy krytykuja sa na
          posadkach lub sami sie "wstawiaja" na te posadki bronienia czegos czego do
          konca nie rozumieja, duzo jest slepej zazdrosci o cos czego nigdy nie poznali a
          moga opinie tworzyc na podstawie prasy lub tv albo innych opowiastek kogos kto
          czasami celowo wykrzywia rzeczywistosc aby nie przyznac sie do
          swojego "bylecostwa", to jednak nie jest wystarczajace aby miec opinie
          poprawna, bo kazda taka medialna opowiastka jest w jakims stopniu pozbawiona
          obiektywizmu..... aby wyrobic sobie opinie o tym trzeba tego doswiadczyc samemu
          a w innym wypadku to jest tlumaczenie gluchemu o pieknie muzyki lub slepemu o
          kolorach swiata.

          tak "carska polskosc" bardzo pasuje do okreslenia tych co nas reprezentuja.
          i to jest nie tylko przykre ale i przerazajace, bo albo mamy wyrachowanych
          skurczybykow na stanowiskach ktorzy wlasne korzysci przedkladaja nad wszystko
          albo mamy komplentych idiotow ktorzy nie wiedza co robia, obie mozliwosci sa
          zle.
          jak to naprawic? jak to zauwazyc bez krytyki?
    • soup_nazi Dla niezadowolonych emigrantow 21.04.05, 06:14
      W Kanadzie, USA, Australii. Proste jak budowa cegly: rwac kapcie. W akcie zemsty
      zrzec sie lokalnego obywatelstwa, najlepiej napluc w paszport, starannie zlozyc
      i wreczyc odpowiedniemu urzednikowi. I jeszcze mu wionche rzucic na pozegnanie,
      wredasowi. I rwac kapcie. Na tylu narzekaczy znalem kilkanascie lat temu
      jednego, ktory przyjechal do Kanady, posiedzial rok, rozejrzal sie, powiedzial,
      ze jednak mu sie nie podoba, po czym spakowal manele i wrocil do Danii, skad
      przyjechal (to byl jego kraj przejsciowy). Honorowy czlowiek. Reszta bydla
      siedzi i malkontencko porusza zuchwami, ale nie kwapi sie do rwania kapci z tych
      tragedii zamorskich, bo bydlu dolar, spokoj i wygoda mile, hehehe.
    • waldek.usa Ha! 25.04.05, 22:56
      Od paru postow zauwazylem obecnosc niejakiego Xeneona.

      Wypowiedzi madre, w odpowiedzi na ktore pieniaczom z Polanezji (i nie tylko)
      zolc szalu zalewa kaprawe oczeta, resztki zwojow mozgowych rozwijaja sie jak
      nie przymierzajac bathroom tissue i belkot przerazliwy li tylko slychac.
      Masz pan moje poparcie, panie Xeneon, jak Zupa wspomnial - czterema recamy.
    • prawdziwystarywiarus Long Live Xeneon n/t 26.04.05, 05:38
    • prawdziwystarywiarus Viva Xeneon! n/t 26.04.05, 12:27
    • couleur3 Re: "kompleks Polaka z USA"? 26.04.05, 17:57
      No i już się lepiej czujesz ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka