grazia.eni
13.06.05, 00:16
Bilety mamy za tydzień, ale mi już sen z powiek spędza jeden problem:
ostatnio cała nasza trójka (ja i dzieci) mieliśmy straszny problem przy
lądowaniu. Bóle w uszach i głowie były tak silne, że nie wiedzieliśmy, co się
dzieje. Ja byłam głucha prawie przez tydzień. Na szczęście wtedy leciał z
nami mąż.
Czy ktoś wie, jak sobie z tym radzić? Czy lepiej ziewać i otwierać buzię (ew.
żuć gumę), czy zatkać uszy i usta. Jak pomóc dzieciom ?
Może być tak, że z Berlina będziemy musieli dojechać sami pociągami (3
przesiadki), a ja będę nieprzytomna z bólu, jak wtedy.
A może to tylko pierwszy raz tak jest?