co z Olisadebe
Emmanuel Olisadebe rozmawiał wczoraj w Atenach z szefami Panathinaikosu o
swojej przyszłości. - Niewykluczone, że Polak odejdzie z klubu.
W ostatnim tygodniu napastnik reprezentacji Polski był w Anglii, gdzie liczył
na podpisanie kontraktu z beniaminkiem Premier League Birmingham City. Według
angielskiej prasy zażądał jednak zarobków w wysokości 30 tys. funtów
tygodniowo, czyli dwukrotnie więcej, niż szefowie Birmingham byli gotowi
zapłacić. Polak nie chciał podobno ustąpić i zdenerwowany przeciągającymi się
negocjacjami wrócił do Aten. Po rozmowach z władzami Panathinaikosu miał
dołączyć do kolegów przygotowujących się do sezonu na obozie w Austrii.
Jednak jego przyszłość jest wciąż niejasna. Z naszych informacji wynika, że
Panathinaikos chętnie pozbyłby się Olisadebe. - Trener Fernando Santos lubi
Polaka - mówi dziennikarz greckiej agencji ANA Dimitris Karakostas. - To
jednak nie wystarczy, żeby grać w pierwszym składzie.
Santos podobnie jak jego poprzednik Sergio Markarian w ataku widzi duet
Konstantinou - Liberopoulos. Polak wielokrotnie dawał wyraz niezadowoleniu z
tego, że mecze spędza na ławce rezerwowych, i na pewno wolałby uniknąć
powrotu do tej roli. Panathinaikos, który liczył na zrealizowanie korzystnej
umowy z Birmingham, teraz może nawet zgodzić się na wypożyczenie Olisadebe.
Na razie jednak Oli wreszcie znów zacznie trenować.
---------
,,zauwazyliscie? ,,Polak"
good on you !

))
tylko cholra, dlaczego niektorzy mieszkajana tej ziemi przez wiele pokolen,
innego jezyka nie znaja, a co i rusz ktos im mowi ,,wy nie jestescie Polacy"?
pozdrowko
P.