Dodaj do ulubionych

Pracownikiem portowym byc...

IP: 65.206.44.* 07.10.02, 19:09
Ale w USA, Boze bron nie w PL czy gdzies....

Ponizsza oferta NIE SPODOBALA sie chlopom z dokow zachodniego wybrzeza USA,
gdzie tysiace ciazarowek z kontenerami stoi i czeka od dwoch tygodni,
niektore z miechem i zywnoscia pala rope caly czas a kolejka statkow do portu
w LA jest na 20 km.:


"The PMA presented a comprehensive proposal to the longshore union,

which would have made their members the highest paid blue-collar workers in

America," PMA spokesman Steve Sugerman said.


According to Sugerman, the latest PMA offer would:

Increase the average annual pay of longshoremen from $106,833 to

$114,000.

Increase the average annual pay of marine clerks from $128,421 to

$137,000.

Provide a health care program entirely paid for by PMA with no

premiums or deductibles for employees.

Make a $1 billion contribution to the union pension plan,

increasing the average annual retirement benefit from $40,000 to

$50,000.

Guarantee "not one worker would lose their job" because of the

introduction new technology."

I ten ostatni punkt podoba mi sie najbardziej. Nawet jesli dzisiaj do
rozladunku statku potrzeba 100 ludzi to jesli wymysla maszyne obslugiwana
przez 2-ch to 98 ma nadal miec zapewniona robote. JA TEZ TAK CHCE!

Obserwuj wątek
    • Gość: ipfreely Re: Pracownikiem portowym byc... IP: *.peaknet.net 07.10.02, 19:28
      Cos mi sie nasze negocjacje przypominaja - jesli chodzi o te sumy,
      ubezpieczenia itd.
      Ja nie w branzy portowej ... tak na marginesie.

      Dobrze by bylo aby obie strony porownac. Zwlaszcza kiedy obie strony blotem
      sie obrzucaja.

      PRZECIETNY PRACOWNIK PORTOWY NIE ZARABIA $100,000/ROK. Ci ktorzy maja jakies
      dwadziescia lat zainwestowanych takie sumy wyciagaja.

      Szkoda, ze nic nie ma mowy o sumach jakie CEOs i CFOs zagrabiaja!

      • Gość: Mirko Re: Pracownikiem portowym byc... IP: 65.206.44.* 07.10.02, 19:43
        Gość portalu: ipfreely napisał(a):


        > PRZECIETNY PRACOWNIK PORTOWY NIE ZARABIA $100,000/ROK. Ci ktorzy maja jakies
        > dwadziescia lat zainwestowanych takie sumy wyciagaja.


        Skad wiesz?
        Napisane ze PRZECIETNY zarabia a nie "przecietny po 20-latach"...

        Znam chlopaka, ktory w porcie Newark/Elisabeth rozladowuje nowe samochody ze
        statkow. Biegiem do aut, wslizgnac sie przez otwarte okno (auta sa o cale jedno
        od drugiego, lusterka zlozone) wyjechac na nabrzeze i biegiem do vana, ktory
        znow podwozi cala ekipe pod statek i tak caly dzien. Wyciaga 80 kawalkow bez
        nadgodzin a pracuje 3 lata. Dal dobrze w lape zeby te robote zalapac.

        • Gość: ipfreely Re: Pracownikiem portowym byc... IP: *.peaknet.net 07.10.02, 20:03
          Gość portalu: Mirko napisał(a):

          > Gość portalu: ipfreely napisał(a):
          >
          >
          > > PRZECIETNY PRACOWNIK PORTOWY NIE ZARABIA $100,000/ROK. Ci ktorzy maja jaki
          > es
          > > dwadziescia lat zainwestowanych takie sumy wyciagaja.
          >
          >
          > Skad wiesz?
          > Napisane ze PRZECIETNY zarabia a nie "przecietny po 20-latach"...
          >
          > Znam chlopaka, ktory w porcie Newark/Elisabeth rozladowuje nowe samochody ze
          > statkow. Biegiem do aut, wslizgnac sie przez otwarte okno (auta sa o cale
          jedno
          >
          > od drugiego, lusterka zlozone) wyjechac na nabrzeze i biegiem do vana, ktory
          > znow podwozi cala ekipe pod statek i tak caly dzien. Wyciaga 80 kawalkow bez
          > nadgodzin a pracuje 3 lata. Dal dobrze w lape zeby te robote zalapac.
          >
          ******************************************************************************

          Chlop pracowal i pracuje dla jednej z firm przeladunkowych w Port of Houston.
          Jemu prawie 15 lat zajelo by wyciagac $120,000/rok.
          Jako "apprentice" zaczynal od $12/godz - 15 lat temu.
          Nikomu nie musial dac w lape ale frycowe musial odpracowac.

          Wezmy pod uwage lokalne roznice w stawkach placy.
          Ile musisz zarabiac by zyc NORMALNIE w takim NYC? Czy aby $80,000 jest suma
          wystarczajaca?



          • Gość: Mirko Re: Pracownikiem portowym byc... IP: 65.206.44.* 07.10.02, 22:19
            NYC to kawal miasta. Kupe dzielnic itd. Mieszkania na Manhattanie sa owszem, od
            $1500/mies. do bez limitu. Ubezpieczenie byle szmelcowatego auta pare
            tysiecy/rok. Na czarniusienienkim Bronksie, na ktory dojedziesz stamtad metrem
            w kwadrans jesli przegapisz pare manhattanskich stacji - mieszkania sa juz po
            $700. Inna kwestia czy chcialbys tam mieszkac.

            Koles pracuje jednak w pocie po stronie New Jersey a sam port miesci sie
            pomiedzy miastami Newark i Elisabeth.
            Syf, kila i mogila - jak Bronx.
            O pol godziny do godziny jazdy stamtad sa jednak takie miejsca ze glowa mala:
            gory czy widok na ocean albo jedno i drugie tudziez "Whites only" itd.
            Te jego 80 kawalkow rocznie (60 po podatkach) wystarcza SPOKOJNIE zeby mial
            domek, dwa dosyc nowe splacone auta, lodke na "lykendy", 2-ke dzieci i
            niepracujaca zonke, ktora lubi gotowac i zajmowac sie tymiz dziecmi. Ameryka.
            • Gość: cracovian Re: Pracownikiem portowym byc... IP: 9FBA5E* / *.bankofamerica.com 08.10.02, 00:16
              "...Ameryka."

              i jak prace ma do dupy tak i bedzie mial do konca zycia - nawet za 100
              kawalkow... na lozu smierci bedzie podliczal ile samochodow wyladowal przez 1/3
              swego doroslego zycia - dziekuje, ale nikomu w lape za taka "okazje" bym nie
              dal - chyba, ze w morde, to tak...
              • bulldog3 Re: Pracownikiem portowym w stoczni im. LENINA. 08.10.02, 02:20
                Masz racje "cracovian' - pierdolic na taka prace za 60.000$ na czysto rocznie
                w USA,lepiej lezec w kraju nad Wisla do gory brzuchem i narzekac na wszystko
                wkolo i jezdzic starym Trabantem, lub poniemieckim rowerem ustawiajac sie raz
                w miesiacu w kolejke po odbior kuroniowki,zeby na starosc stwierdzic ze i tak
                to wszystko huj i komuna albo imperialisci i kapitalisci krwiopijcy.
                • Gość: mgr Burak Re: Pracownikiem portowym w stoczni im. LENINA. IP: *.proxy.aol.com 08.10.02, 02:53
                  Bulldog pierdolisz glupoty.Tak sie zlozylo ze bylem pracownikiem portowym w
                  PRL jakb i USA .Stocznia to nie port panie Bulldog
            • aniutek Re: Pracownikiem portowym byc... 08.10.02, 03:03
              Kurcze Mirko i te 60 kawalkow mu wystarcza na to wszystko..... ciezko mi w to uwierzyc,
              naprawde.
              Ciekawe ile ma dlugow i kiedy je splaci.
              • Gość: Mirko Re: Pracownikiem portowym byc... IP: *.union01.nj.comcast.net 08.10.02, 04:19
                Aniutku drogi,

                Jakos im wystarcza, wierz mi.
                To 5 tys. $ miesiecznie PO podatkach! Do tego trafiaja sie nadgodziny i premie.
                Gosciu jest w b. silnych zwiazkach zawodowych. Ma - w odroznieniu od BARDZO
                WIELU lepiej zarabiajacych pracownikow w USA duza szanse, ze nie bedzie
                zwolniony i ma zagwarantowane kontraktem podwyzki. Ma super ubezpieczenie
                zdrowotne a w tym dentystyczne.

                Ile uwazasz, ze jest dosyc?

                Jest taka ciekawa zasada: nie ma takiej kwoty, ktorej nie da sie przepieprzyc,
                natomiast zdecydowanie jest taka, ktorej juz na pewno nie da sie zarobic.

                Mysl zawsze: nie kupuj pod wplywem impulsu, nawet jak mowisz sobie co czujesz,
                ze myslisz!
                • aniutek Re: Pracownikiem portowym byc... 09.10.02, 01:11
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):

                  > Mysl zawsze: nie kupuj pod wplywem impulsu, nawet jak mowisz sobie co czujesz,
                  > ze myslisz!

                  wszystko OK tylko ten poblazliwy ton na koncu jakos mnie ubodl w bok.......
                  • Gość: Mirko Re: Pracownikiem portowym byc... IP: *.union01.nj.comcast.net 09.10.02, 04:25
                    Przykro mi ze Ci przykro, ale sama sie podkladasz z tym "mysl zawsze co
                    czujesz" czy jakos...

                    A kolezka naprawde wyzywa z 60-ciu, tylko ze nie w NYC a w NJ!
                    N.p. polisa na dwa auta wynosi go aby $2300 rocznie. W NYC mogloby na pol nie
                    wystarczyc, ze nie wspomne o okazjonalnych (ostatnio znowu w gore) mandatach
                    tamze za przekroczenie czasu na parkometrze za "drobne" $100...
                    • Gość: aniutek Re: Pracownikiem portowym byc... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 09.10.02, 05:33
                      hmmmm za ubezpieczenie swego samochodu - pelne- place $1700 rocznie, maintenance za
                      mieszkanie $500, mieszkam na manhattanie a nie na wsi....
                      ale co kto lubi, jedni rybki drudzy akfarium

                      podkladam sie powiadasz..... coz ja w te slowa wierze i poki co nie wychodze na tym zle.

                      aniutek
                      • aniutek Re: Pracownikiem portowym byc-albo nie byc ;))))) 09.10.02, 05:43
                        :--)
                        --
                        a teraz drogie dzieci pocalujcie misia w......nosek
                      • Gość: gadula Re: Pracownikiem portowym byc... IP: *.sympatico.ca 09.10.02, 05:47
                        Gość portalu: aniutek napisał(a):

                        mieszkam na manhattanie a nie na wsi....

                        jest manhattan i Manhattan.. i Vladeck Houses
                        • aniutek Re: Pracownikiem portowym byc... 09.10.02, 13:59
                          Gość portalu: gadula napisał(a):

                          > Gość portalu: aniutek napisał(a):
                          >
                          > mieszkam na manhattanie a nie na wsi....
                          >
                          > jest manhattan i Manhattan.. i Vladeck Houses
                        • aniutek Re: Pracownikiem portowym byc... 09.10.02, 14:00
                          Gość portalu: gadula napisał(a):

                          > Gość portalu: aniutek napisał(a):
                          >
                          > mieszkam na manhattanie a nie na wsi....
                          >
                          > jest manhattan i Manhattan.. i Vladeck Houses

                          oooo coz za znajomosc okolicy ale az tak zle bylo???? wspolczuje.
              • Gość: mgrBurak Aniutek i dlugi IP: *.proxy.aol.com 08.10.02, 10:01
                aniutek napisała:

                > Ciekawe ile ma dlugow i kiedy je splaci.

                Aniutek nie martw sie o cudze dlugi.Dlugi to rzecz dobra i im wiecej tym lepiej.
                Zrozum to .Ja polski magister zrozumialem to po wielu latach zycia w
                USA.Pamietaj Aniutku im wiecej dlugow tym lepiej.Jako poczatkujacy w tej branzy
                mam tylko paresetek tys.$.Moje marzenie setki milionow $ dlugow.Z takimi
                osobami to musza sie liczyc bo jak by cos zle poszlo to dlugi moglyby byc
                niesplacone.Aniutku dlugi to rzecz dobra bylebys ich na kielbase i wode nie
                robil .
    • xurek ja tez chce do portu w USA! 08.10.02, 16:16
      Sprawdzilam przelicznik i wyszlo mi, ze ten fizol z portu to zarabia w
      przeliczeniu na 13 pensji ok 13'000 Sfr miesiecznie. Taki fizol nie istnieje w
      Szwajcarii (moze dlatego, ze nie mammy portow morskich?). To sa zarobki po
      studiach i dobrych paru latach pracy, duzo wiecej osiagaja tylko nieliczli.
      Przeliczylam tez te 6'000 na czysto i wyszlo mi 8'900 miesiecznie. To troche
      mniej niz z naszych 13'000 brutto ale wciaz jeszcze duzo wiecej niz wiekszosc
      Szwajcarow ma do dyspozycji. O Niemcach nie bede nawet wspominac - wszyscy
      szefowie dzialow z mojej bylej firmy napewno beda sie pisac na ten port.

      Reasumujac: ja sie co prawda do portu nie nadaje, ale chetnie wyslalabym tam
      meza. Czy ktos moze zalatwic mu te prace? Juz widze ten nasz przyszly dobrobyt
      i zacieram moje do roboczych rekawic za male raczki.

      PS: chodzi mi po glowie post o tym, za ile w jakim kraju mozna wygodnie zyc z
      zupelnie innymi cyframi. Ale niewykluczone, ze pamiec mi szwankuje, albo zle
      oceniam pracownikow portowych w USA w hierarhii zarobkow.

      Xurek ze zlego kraju i ze zlym zawodem
    • szwedka_ minimum wage dla pracownikow portowych+bonus=12$ 09.10.02, 12:43
      12$ na godzine maximum po 10 latach pracy, zarobki oscyluja miedzy 16000$ a
      20000$ rocznie, i jeszcze podatek 30% trzeba zaplacic.
      Zejdz na ziemie panie Mirko, takie bajki mozesz opowiadac u siebie na wiosce
      po wypiciu kilku butelek "czaru traktorzystow".
      • Gość: Mirko Re: minimum wage dla pracownikow portowych+bonus= IP: 65.206.44.* 09.10.02, 14:46
        "The average wage of a longshoreman is $95,000; an average foreman makes
        $157,000. "

        www.post-gazette.com/forum/20021005edports1005p1.asp

        Droga Szwedko,

        $12/godz. to nie sa MINIMALNE ZAROBKI. $12/godz. to 70% powyzej legalnych
        stawek minimalnych zarobkow.
        Wierze, ze nieprzeszkolony, prosty robotnik w porcie nie zaczyna od $35/godz.
        po przejsciu przez brame pierwszego dnia.
        Problem jest jednak czysto techniczny, tzn, ze tych kontenerow nie sciaga sie z
        tych okretow ani rekami na: "RAAZ - DWAAA - HOP!" ani nawet wozkami widlowymi.
        I dopiero jezdzac ktoras z tych ciekawych maszyn zaczyna sie zblizac do
        SREDNIEJ 95 tys. $.

        Rozumiem watpliwosci, nie rozumiem tylko Twojego subtelnego komentarza a winie
        traktorzysty. Czyzbys byla AZ TAKA prymitywna?
        • baloo1 Re: minimum wage dla pracownikow portowych+bonus= 09.10.02, 14:53
          Mirko.

          Wlasnie dyskutujesz z klonem. Na dodatek klon jest zapewne pod wplywem
          rzeczonego "Czaru traktorzysty" . Powodzenia.

          Z innej beczki : jesli kolekcjonujesz prawdziwie "Meskie zawody", to polecam
          artykul z wrzesniowego albo sierpniowego numeru polskiej wersji "National
          Geographic".
          Pisza tam o radzieckiej (i rosyjskiej potem) syberyjskiej strazy pozarnej.
          Survivalowcy przy nich to doprawdy cienkie bolki. Tyle, ze zarabiaja nieco
          mniej niz amerykanscy portowcy :o(

          Klaniam
          Baloo

          PS : Ciagle jestem od wrazeniem opisu "googlowania". Chapeau bas!
        • ro-bert Re: minimum wage dla pracownikow portowych+bonus= 09.10.02, 14:58
          Mirko, cool bleiben!
          Ten co Ci wlasnie odpowiedzial to ma tyle ze Szwedka wspolnego co np. ja z...
          dajmy na to szaraczkiem!
          Pisz dalej, fajnych rzeczy mozna sie dowiedziec a juz to o tych portowcach to
          bardzo mi bliskie i przez to interesujace!

          robert
          • Gość: Mirko National Geographic IP: 65.206.44.* 09.10.02, 15:28
            No to przepraszam PRAWDZIWA Szedke za (w pospiechu) pomylenie jej ze "szwedka -
            beretka"...

            Baloo, co do National Geographic to pomysl o takim patencie: mam 100 lat wydan
            N.G. na 6 DVD. WSZYSTKIE artykuly, fotki itd z mozliwoscia przeszukiwania - jak
            kazda baza danych. Kupilem kiedys na przecenie za $40... To jest w mojej
            skromnej opinii roznica jaka robia komputery: znalezienie artykulu na jakis
            temat w 4 sekundy a w 4 godziny (lub wcale) - pomijajac juz kwestie trzymania
            100 x 12 szt. zoltych czasopism.
            Niestety jednak - jako ze te N.G na DVD to scan a nie elektroniczny tekst -
            wymaga to DUUZEGO monitora, 21 cali min.

            Nadal tez jednak prenumeruje (i b. lubie) papierowa wersje N.G
            • Gość: Mirko Re: National Geographic. Poprawka. IP: 65.206.44.* 09.10.02, 15:37
              Dodam tylko, ze jako nietypowe, ale czasami tez dobre zrodlo informacji na
              jakis temat uzywam Ebay-a i opisow + linkow tamze.
              N.p. rzeczony National Geographic na DVD to nie 100 lat a 110. Moze byc na 6
              DVD lub (smutnych) kilkudziesieciu CD.
              cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=1774049610
              cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2060093460
              • xurek a co z moimi linkami, 09.10.02, 15:42
                pyta niesmiale Xurek, ktory nie chce byc napastliwy, tylko tak cichutko pyta...

                • Gość: Mirko Re: a co z moimi linkami, IP: 65.206.44.* 09.10.02, 16:04
                  Xurek,
                  rzucilem Ci (na pozarcie?) link jak zagrac w loterie o amerykanski paszport,
                  prawda? To pierwszy krok. Dzwigiem nie da sie jezdzic zaocznie. Trzeba
                  koniecznie osobiscie.
                  Dodatkowo poczytaj sobie jeszcze o artystce, ktora chciala zostac pracowniczka
                  nabrzezna - jak tatus - ("longshorewoman"?) ale tatus sie sprzeciwial bo chcial
                  zeby byla stewardessa wiec zostala "rock-end-roll-owa"!

                  www.dispatch.com/news/trips/portraits/mike1031.html

                  dodatkowo, tu jest niezla dyskusja a pracownikach portow i strajku (ktory im
                  dzisiaj Prez. JW zawiesil):
                  www.freerepublic.com/focus/news/764225/posts
                  • xurek ja tym razem na powaznie - 09.10.02, 16:10
                    przeczytaj moj wpis "Xur..." w Twoim watku o zeglarzach-zolnierzach.

                    Xurek
            • baloo1 Re: National Geographic 09.10.02, 15:40
              Tak, ja o wersji na DVD mysle, odkad sobie lepsza maszynke sprawilem. Ale po
              tym , co napisales o monitorze, to widze, ze jeszcze poczekam, bede dzieckom z
              tygodniowki podbieral stopniowo ...

              Co do czasopism, to papierowe wersje w ogole przedkladam nad cyfrowe, zwlaszcza
              jesli chodzi o tzw "pierwszy kontakt"... Toz to przyjemnosc z gatunku
              zmyslowych ;oD
              I jeszcze , jak snobistycznie beda prezentowac sie te roczniki, ustawione
              rzadkami na wszystkich mozliwch polkach i na stertach kolo biurka (no, do tego
              jeszcze nie doszlo), zanim je wnuczki na makulature nie oddadza, pomysl
              tylko ;oD ....
              A co do wyszukiwania, skanowania, itp... no to co Ci bede mowil. Racje masz, i
              tyle.

              Baloo

              PS : A tych syberyjskich strazakow to bede chyba do konca dni swoich pamietal.
              Boh moj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka