Dodaj do ulubionych

na weekend

18.10.02, 18:31

NIEZNANY FRAGMENT "PANA TADEUSZA"

(zupełnie nieznany, bo sam go przed chwilą napisałem)

... właśnie nowiutką bryczką wjechał młody panek
I okrążywszy trawnik, zawrócił przed ganek.
- Tadeusz! - krzyknął sędzia na widok chłopczyka -
Jedziesz prosto z Wrocławia? A cóż to za bryka?
Jakaś dziwna... Brak koni... Tablica rozdzielcza...
- Ha! - prychnął Tadzio - Stryjo nie poznaje Jelcza?
- A któż robi te cuda i w świat je wyprawia?
- Toż Jelczańskie Zakłady, tuż koło Wrocławia!
Jelcz to krzepa, nie jakiś tam trabancik kusy,
Możesz waść dla swej szlachty nabyć autobusy,
Samochody skrzyniowe, ciężarówki chwackie,
A będą chcieli sikać, to wozy strażackie!
- Ba... - zawahał się Sędzia - Lecz ja ciągle w siodle,
Na koniu, więc w tym wozie poczułbym się podle...
- Nieprawda! - krzyknął Tadzio, bo to go ubodło -
Kupuj ciągnik siodłowy i wyłaź na siodło!
My obadwaj na czele! Z tyłu szlachta wali!
Szast-prast i wygonimy z ojczyzny Moskali!
- Wyganiać? A skąd takie pomysły wisielcze!
Ściągnąć ich jak najwięcej i sprzedać im Jelcze!
Posprowadzać ich tutaj i sprzedać im Jelcze!
Oni wreszcie poznają urok dobrobytu,
A my zyskamy nowe, wschodnie rynki zbytu!
- Lecz jak zakupić Jelcza? Pewnie z tym ambaras...
- Wrocław, trzy - osiem - zero, sześć - jeden dzwoń zaraz!
- Trzy - osiem - zero... - Sędzia notował w napięciu -
Sześć - jeden...? - Do sześćdziesięciu dziewięciu!
Sędzia wykręca numer i o Jelcza prosi.
A Tadzio też wykręca numer, swojej Zosi.

Wpisał(-a): Maciej Dębski




Obserwuj wątek
    • anna_wu Re: na weekend 18.10.02, 18:56
      Na weekend wlasnie. Co bedziecie porabiac? Jakies ciekawe plany? Moze ludzie z
      Toronto w koncu przestana "parzyc" i zadzialaja, dzieje sie cos w tym miescie?smile
      Roseanne za Twoja rada odwiedzilam festyn o kotrym wspominalas. Niestety dopadl
      mnie jakis wisielczy humor i nie moglam sobie z nim poradzic.
      Pozdrawiamsmile
      • roseanne Re: na weekend 18.10.02, 19:49
        Toronto jest odlegle od mojego miejsca zamieszkania o jakies 100 km, wiec nie
        wiem co sie tam teraz dzieje.
        Uwielbiam St.Lawrence Market
        lubie Science Centre - kto wie, moze odwiedze niedlugo

        a weekend spedzam w domku, imieniny dziecka
        • anna_wu Re: na weekend 18.10.02, 19:55
          Do Toronto mam jeszcze dalej niz Ty. Tydzien temu nie dotarlam dalej niz do St.
          Catharines, wiesz dlaczego.
          Ja chyba bede kupowac dynie w niedziele.
          Macie juz dynie?
          • roseanne Re: na weekend 18.10.02, 20:02
            Indyk na droge wyskoczyl? :0)

            jeszcze nie mam dyni. Zazwyczaj kupuje u okolicznych farmerow - maja wiekszy
            wybor niz w sklepikach. W niektorych na dodatek wszystkie pieniadze oddaja
            fundacjom, lubie te akcje


            wycinac bede dopiero w przyszly weekend, inaczej sie za szybko zepsuje


            a jak daleko od Toronto?
            • anna_wu Re: na weekend 18.10.02, 20:10
              My zwykle wycinamy dynie w dzien Halloween. To troche tak jak w Polsce ubiera
              sie choinke w Wigiliesmile. Musze przyznac, ze lubie to swieto. Czy to jest tak
              samo dawna tradycja w Kanadzie jak i w USA?
              Ja przekraczam zwykle granice w Niagara Falls kiedy jade do Toronto, i mam
              pewno drugie tyle drogi co Ty Roseannesmile
              • roseanne zaraz zaraz :) 18.10.02, 20:37
                Dynie to sie wcina na Thanksgiving i potem przez calą zime.
                Na Halloween nalezy sie przebrac i zebrac o cukierki. Potrawy powinny byc jak
                najbardziej "wyszukane" i makabryczne w nazwie, jak i wygladzie.
                Co do historii, to podejrzewam, ze tradycja jest taka sama ,po obu stronach
                wodospadu - emigranci musieli jakos przyciagnac.
                drzewka sie ubiera, a jakze ,w szkieleciki smile
                tez lubie to swieto - szykowanie kostiumow, porownywanie dekoracji, podziwianie
                fantazji sasiadow - oni to naprawde serce w to wkladaja, niektorzy
                • anna_wu Re: zaraz zaraz :) 18.10.02, 23:07
                  Nie wiem co mialas na mysli mowiac "wycinac dynie", ale ja mowilam o robieniu z
                  dyni "jackolanter". Wieszsmile straszne geby ktore podswietlane od srodka swieca
                  robia takie niesamowite wrazenie.
                  Pozdrawiamsmile
                  • roseanne Re: zaraz zaraz :) 18.10.02, 23:09
                    no to wlasnie to mialam na mysli

                    mysze tylko poszukac formy z zeszlego roku, mialam wspaniale wzory
                    • anna_wu Roseanne:) 18.10.02, 23:14
                      Przeciez to koniecznie musi byc na Halloween nie w czasie Thanksgiving. Moze
                      tym sie wlasnie rozni wycinanie dyni kanadyjskiej od amerykanskiejsmile
                      Teraz musze zmykac, chetnie porozmawiam jeszcze na ten temat jutro mozesmile
                      Pozdrawiamsmile
                      • znikad Thanksgiving 19.10.02, 01:10
                        W Kanadzie Thanksgiving obchodzi sie w pazdzierniku, w Stanach w listopadzie
                        i dlatego Roseanne juz zaczela myslec o Halloween w czasie swojego
                        Thanksgiving a Anna Wu bedzie myslala o swoim Thanksgiving w czasie Halloween.
                        U nas w domu juz nam sie udalo wykonczyc slodycze kupione dla dzieci na
                        Halloween wiec znow trzeba pojechac do Price Club po nowa porcje. Bedziemy tez
                        grabic liscie do pomaranczowych toreb. Za co sie Wasze dzieci przebieraja?
                        • mufka DIALOGI NA CZTERY NOGI 19.10.02, 01:31
                          Czesc dziewczyny,
                          usmialam sie troche, mam nadzieje, ze wybaczyciesmile))))))))))
                          Jedna niewinna literka "y" i nazwalam te posty Dialogi Na Cztery Nogi.
                          Przeczytajcie jeszcze raz wszystkie posty po kolei zwracajac uwage na znaczenie
                          slow:
                          wcina- znaczy zjada sie,
                          wYcina- znaczy....wycina, wykraja
                          wink)))))))))
                          Pozdrawiam "pomaranczowo"
                          Mwink
                          • Gość: WC Re: DIALOGI NA CZTERY NOGI IP: *.sympatico.ca 19.10.02, 01:35
                            Ty masz rzeczywiscie zajebiste poczucie humoru, czy to po babce?
                            • Gość: anty_klozet Re: DIALOGI NA CZTERY NOGI IP: proxy / 216.191.214.* 19.10.02, 01:45
                              Gość portalu: WC napisał(a):

                              > Ty masz rzeczywiscie zajebiste poczucie humoru, czy to po babce?
                              a ty po suczce sasiadow
                              • Gość: WC Re: DIALOGI NA CZTERY NOGI IP: *.sympatico.ca 19.10.02, 01:49
                                Anty-klozet byloby szczesliwszym wyborem.

                                Zyczliwy forever, WC!
                        • Gość: gadula Re: Thanksgiving IP: *.sympatico.ca 19.10.02, 01:33
                          Glupie pytanie - dziewczyny za Karelie a chlopcy za Ballona!
                          Beda niezle jajca ... hihihi
                        • roseanne przebieranki 19.10.02, 01:41
                          corka za czrownice, syn za pirata
                          • Gość: WC Re: przebieranki IP: *.sympatico.ca 19.10.02, 01:50
                            roseanne napisa?a:

                            > corka za czrownice, syn za pirata

                            A Ty za Karelie?
                            • znikad Re: przebieranki 19.10.02, 03:29
                              Syn naszych sasiadow byl w zeszlym roku przebrany za paste do zebow Crest -
                              probuje namowic moje dzieci do bardziej pomyslowych kostiumow ale oni tez
                              tylko te czarownice, diably, hobo i draculas umieja wymyslic. Moze jak beda
                              starsze to im sie bedzie bardziej chcialo byc oryginalnymi. Tylko ze wtedy by
                              musialy same robic kostiumy a te zwykle to kupuje i wszystko gotowe. Roseane -
                              wydzielasz im potem slodycze czy jedza jak chca?
                              • roseanne Re: przebieranki 19.10.02, 14:29
                                w wieczor "zbieraniny: jedynym ograniczeniem jest czas, niestety nastepnego
                                dnia do szkoly.
                                Potem ograniczam ilosc - jeszcze teraz zistalo chyba ze 3 paczuszki jakiegos
                                swinstwa. W tej mieszaninie, ktora jest najbardziej popularna trudna znalezc
                                cos dobrego tongue_out

                                a co do kostiumow, to najciekawszym w okolicy byl tata ubrany za astronaute,
                                nie jestem pewna ,czy to nie byl autentyk
                                • znikad Re: przebieranki 19.10.02, 17:25
                                  Ja im chyba tez powydzielam chociaz juz mi wmawiaja, ze
                                  mama im tak nie robila - oni beda ze mna pierwszy raz na
                                  Halloween wiec musze sie przygotowac i miec argumenty
                                  gotowe bo oni mi zaraz powiedza, ze cala klasa cos tam ma
                                  albo cos w tym rodzaju.
                                  Narazie sie zlamalem i bedziemy decorowac dom. Wcale mi
                                  sie nie chce ale juz obiecalem. Rosanna - decorujesz dom?
                                  Pajeczyny, nagrobki, pajaki czy cos jeszcze?
                                  • roseanne dekoracje 19.10.02, 20:20
                                    pajeczynki i pajaki obowiazkowo
                                    moze jakis szkielecik na drzewie
                                    i lancuch lampek - "jack-o-lanterns" - takie fajne cienie rzucaja na sufit

                                    dynie - jak znajde wzory to tez beda
    • luiza-w-ogrodzie Re: na weekend 19.10.02, 06:07
      Moja dzielnica w te sobote rozsypuje sie pod ciezarem wielkiego festynu,
      dorocznego Granny Smith Festival. 60 tysiecy ludzi zjechalo sie zeby ogladac
      uliczna parade, nakupowac niepotrzebnych rzeczy w kolorowych stoiskach i
      ogladac produkcje lokalnych artystow na trzech scenach. Dzieci zra cukrowa
      wate, nastolatki wywijaja na rampie na deskorolkach i rowerach, karuzele sie
      kreca, a w tm wszystkim nie ma ani jednego sklepu z piwem! Wieczorem koncert
      pseudo-Beatlesow, o dziewiatej wielkie fajerwerki! Nie ma to jak ludyczne
      rozrywki.

      Chyba zaraz sie wybiore na basen, bo od tego zgielku puchna mi uszy (wiatr
      zawiewa od glownej sceny w strone mojego domu). Zycze wszystkim wesolego
      weekendu!
      Luiza-w-Ogrodzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka